Siły zbrojne

Celowniki holograficzne dla WOT

Fot. DWOT
Fot. DWOT

1 Regionalna Baza Logistyczna w Wałczu poinformowała o wskazaniu dostawcy celowników holograficznych dla Wojsk Obrony Terytorialnej.

Wybranym dostawcą będzie Griffin Group S.A. Defence Sp. K. z Warszawy. Zamawiający oczekuje zgodnie z ogłoszeniem dostawy 1600 "celowników holograficznych HWS EOTech XPS3" (z prawem opcji na kolejne 1600) oraz 160 zestawów  do przystrzeliwania celowników MBS – AA (z prawem opcji na kolejnych 160). Oczekiwana wartość zamówienia netto ma wynieść 9,353 mln PLN, umowa jest wciąż negocjowana.

Zamawiający poinformował w komunikacie zamieszczonym w Dzienniku Urzędowym UE, że jedynym podmiotem mającym upoważnienia producenta - L3 Harris - do sprzedaży na rynku polskim celowników tego typu jest właśnie Griffin Group S.A. Defence Sp. K. Zaznaczono, że celowniki tego typu znajdują się już na wyposażeniu Sił Zbrojnych  RP (Wojsk Lądowych, Wojsk Specjalnych i WOT) to wprowadzenie nowego wygenerowałoby zbyt duże koszty (szkolenia, organizacja łańcucha dostaw nowych części itp.) w stosunku do ewentualnych korzyści. Z tego względu, zamówienie zostanie złożone w Griffin Group w trybie "z wolnej ręki".

Przypomnijmy, że celownik holograficzny (kolimatorowy) EOTech XPS3 znajduje się na wyposażeniu SZ RP od 2006 roku (został wtedy zakupiony na potrzeby PKW Irak i PKW Afganistan). Ma wymiary 97 mm (długości), 54 (szerokości) i  64 mm (wysokości), waży 255 g. Jest w pełni kompatybilny z szyną montażową MIL-STD-1913, jest wodoodporny do głębokości 10 metrów, może być używany z lunetami powiększającymi.

Komentarze (17)

  1. Artur

    Wojnę wygrywa ten kto zada przeciwnikowi większe straty w ludziach i sprzęcie. Siła rażenia to są wojska pancerne, artyleria rakietowa i lufowa oraz lotnictwo. W mniejszym stopniu brygady zmotoryzowane, które słabsza siłe ognia nadrabiają mobilnością i manewrowością. Lekka piechota ma bardzo małą siłę oddziaływania na przeciwnika co sam generał Kukuła wielokrotnie zauważa mówiąc o "wsparciu ogniowym w ograniczonym zakresie" lub o niewielkiej mobilności i sile ognia WOT. 110 000 żołnierzy zawodowych i docelowe 50 000 WOT to chyba nie są właściwe proporcje. 33% naszej armii to ma być lekka piechota rozproszona na terenie całego kraju. Polska to nie jest kraj do wojny partyzanckiej. Polska to nie Finlandia. Nie mamy 55 tysięcy jezior poprzedzielanych bagnami i torfowiskami, nie mamy bezludnych terenów i 78% powierzchni lasów. Nie mamy 300 tysięcy kilometrów kwadratowych niedostępnych gór jak Afganistan i nie mamy 2500 km górskiej granicy z Pakistanem przez którą nieustannie bez żadnej kontroli przechodzą oddziały Talibów i ich zaopatrzenie. Mamy płaskie, rozlegle równiny obsiane zbożem, bogatą siec dróg i duze miasta gdzie skupia się prawie 50% ludności.

    1. Obywatel-piechociniec-eks-wotowiec

      Popieram - wsparcie ogniowe moździerz LM-60 targany na plecach wotowca. :) żart.

  2. Redhat

    Porównywanie WOT do Gwardii Narodowej USA nie ma najmniejszego sensu. Obszar USA jest praktycznie niezagrożony inwazją obcych wojsk. Nie ma takiego kraju, na świecie, który mogły skutecznie przerzucić do USA swoje dywizje pancerne i zmechanizowane. Moze jakieś grupy dywersyjne z okrętów podwodnych mogłyby sie pokusić o akcje o charakterze terrorystycznym ale nie ma mowy o zmasowanym desancie i ataku wojsk lądowych. Polska ma zupełnie inne położenie geograficzne i inne zagrożenia. Zadania WOT i Gwardii narodowej są zupełnie nieporównywalne. WOT będzie musiał działać w warunkach inwazji obcych wojsk. Gwardia narodowa USA musi zapanować nad wewnętrznym chaosem w przypadku ataku np. nuklearnego.

    1. Obywatel-piechociniec-eks-wotowiec

      Witam, dlatego zawsze mówiłem trzeba szkolić żołnierza/wojownika a nie tzw. milicję.

  3. Marek1

    Może pora, by ktoś w końcu napisał dla forumowiczów CZYM się różni celownik holograficzny, od kolimatora, bo dla większości forumowiczów to jest to samo. Moder też wytnie ten post ?

    1. Żołdak

      Epicka nazwa celownik holograficzny to nic innego jak kolimator holograficzny. Oba urządzenia wykorzystują zjawisko kilolomacji. Dobrej jakości "tradycyjny" kolimator nie ustępuje miejsca "holografii" - z praktycznego punktu widzenia, oczywiście.

  4. Zawodowy

    Wot dostaje kolimatory a część jednostek w Polsce dalej kałachy i chełmy metalowe

    1. Wotek

      Pretensje do ministra Błaszczak a nie do wot, niech szef mon zmieni w końcu przepisy

    2. Fhrfed

      Wiem, że to głupio zabrzmi, ale WOT musi czymś zachęcać nowych rekrutów. Więc sprzęt jest mega ważny.

  5. Wypalony

    HWS-y dla WOT a wojska operacyjne biegają jeszcze z AK. A jak ktoś ma szczęście to dźwiga Beryla z wyeksploatowanym trytem. Co do oszczędności to np.: Holosun 503 bije na głowę HWS, a jest 2/3 tańszy. Szkolenie z celownika odpada, bo wyświetlany celownik jest praktycznie identyczny, baterie są tańsze i wolniej się zużywają. A w razie uszkodzenia celownik można oddać producentowi (wysłać kurierem) do naprawy, a nie utrzymywać niewydolne warsztaty uzbrojenia w nieudolnych WOG-ach. Ale jak głosi stare przysłowie "Logika jest za bramą".

  6. Obywatel-piechociniec-eks-wotowiec

    Witam, są dwie istotne wady tych celowników: 1. cena - piekielnie wysoka w stosunku do tego co można kupić na rynku w równie wysokiej jakości i wytrzymałości. 2. niestety ale z tych celowników praktycznie strzelanie na odległość powyżej 100 m jest niemożliwe (zatem strzał na 200 m jedynie z analoga/tradycji mucha-szczerbinka po demontażu celownika).

    1. Hubert

      Praktycznie jest możliwe do 200 m. Tylko musisz być dobrze wstrzelony. OT nie strzela z muszek tylko z przezierników, a Brygady z Berylami są już przezbrajane na Groty. Nie trzeba demontować HWSa przy braku zasilania, wystarczy postawić przyrządy i celować przez soczewkę.

    2. Tropiciel

      Dlaczego? To są celowniki holograficzne nie kolimatorowe więc z nich można spokojnie celować na 200m i więcej.

    3. Obywatel-piechociniec-eks-wotowiec

      Witam, z autopsji, plamka celownicza jest na tyle duża, że strzela się praktycznie gdzieś tam na odległości 200 m - zakrycie celu. Są natomiast celowniki kolimatorowe umożliwiające w progresji strzelania od 90 m do 200 m bez problemów z widzeniem celu i cenie nie 2,7-2,9 tyś. zł netto a 1,8-1,9 zł brutto.

  7. ll

    A co z CK-1T z PCO ? Umarł śmiercią naturalną? Poza tym cena ponad 5000 za sztuke... W sklepach sa po 3350,- Chyba że opcja jest już wliczona w cenę.

    1. Prawy Człek

      L3 Harris, pytania są ?pytań Brak ! Co Ty byś chciał z PCO skoro można kupić o Harrisa prosto z USA. Zapamiętaj te uzasadnienie za rok tak samo uzasadnią zakup 300 CLU i 3 tys Javelinów.

  8. Lukasz

    Kolimator ok fajna sprawa ale bateria padnie żołnierz ktory przyzwyczai się tylko do tego jest w tym momencie bezbronny. Kolimator powinien być ładowany przez światło słoneczne wtedy miał by sens. Poza tym kolimator za 3tys jest idealny a skąd oni biorą takie ceny to ręce opadaja

    1. QRF

      Żywotność baterii to 600 godzin, a ten model sygnalizuje słabą baterię. A co do ceny masz rację w detalu koszt tego celownika to nie całe 2600zł

    2. Wrobel

      Dla wojska sa zawsze inne ceny bo warunki gwarancji są inne. Cywil dba o taki sprzęt bardziej niż o żone a w sluzbie to wszystko jest tyrane dość intensywnie.

    3. pomz

      tak, szczegolnie we WOT. 28/29 dni w miesiacu w magazynie, 2 dni na szkoleniach rotacyjnych. Przy czym zazwyczaj cala optyka jest wydawana tylko na strzelania, a tuz po nich od razu ja sie zdejmuje, pakuje do pudelek i do magazynu... Optyka po WOT-owcach jest sztuka nówka niesmigana...

  9. zeus89

    Nie znam się ale dość drogie się to wydaje.

  10. Afganczyk

    320 za 10 mln pln? W Afganistanie chodzily po 120usd w supply base US Caly pluton kupił

    1. Wojciech

      Dokładnie. 20 lat temu kupiłem podobny na targach broni w Norymberdze za 200 DM. To jeszcze mnie kumple objechali że drogo kupiłem bo w ostatni dzień byłoby nawet 40% taniej. Ceny jakie nasze wojsko płaci za sprzęt optyczny, np termowizję czy kolimatory są zupełnie z Księżyca.

    2. Extern

      1600 celowników + 160 zestawów do przestrzeliwania za 9,3 miliona. Ale i tak bardzo drogo wychodzi.

  11. czesio

    prawie 6000 za sztukę ???? no no, bogaty kraj...

    1. szeliga

      Ludzie nauczcie się liczyć. Wychodzi 2.923 zł za jeden kolimator i 0 "zestawu do przystrzeliwania". Czepiajcie się tego co trzeba a nie tego co nie trzeba. Wartość kontraktu to zawsze kontrakt główny plus opcja.

    2. qduo

      Chyba jednak nie 6000 za sztukę... 1600 celowników holograficznych HWS EOTech XPS3 (z prawem opcji na kolejne 1600) 160 zestawów do przystrzeliwania celowników MBS-AA (z prawem opcji na kolejnych 160) Wszystkie opcje wlicza się do wartości zamówienia, czyli trzeba policzyć łącznie wartość dla 3200 sztuk EOTech XPS3 i 320 sztuk MBS - AA. Np. dla ceny 1600 za MBS-AA daje to 512 000 zł za 320 zestawów. Zostaje 8 841 000 / 3200 kolimatorów, czyli 2763 zł za "sztukę". Aczkolwiek jak również wspomniano w artykule, umowa jest jeszcze negocjowana.

    3. Extern

      Może te zestawy do przestrzeliwania takie drogie? Ale trochę dziwne bo ten zestaw to kawałek rurki z laserem który wkłada się w lufę. W sklepie ten celownik widziałem za 3,3 tysia. A takie laserowe coś za 100 złoty można kupić.

  12. LMed

    Im więcej się kupi tym cena wyższa, wychodzi.

  13. rmarcin555

    Optyka dla amatorów po zawyżonej cenie. Polska jest taka bogata.

  14. Polish blues

    A proce dla zawodowców?

  15. on45

    cena 3500 tys... jeżeli dobrze widzę. To jakaś kpina. Karabinek grot S16 FB-M1 na rynku cywilnym to 8700 zł . Czy li kolimator to prawie połowa broni hahaha ale wałek poszedł A tak przy okazji to z Otwartych przyrządów nie łaska się nauczyć strzelać ??? masakra

    1. iras

      Zawsze mogą nauczyć się strzelać z łuku lub rzucać oszczepem.

    2. Gustlik

      Co do ceny to pełna zgoda ale te celowniki nie będą dla każdego żołnierza. Za mało ich.

    3. zeus89

      A po co karabiny w ogóle. Może Łuk i dzida z kamiennym grotem wystarczą??

  16. tut

    No prosze celowniki mogą kupić a IFF nie.

  17. Paweł P.

    +1