Reklama
Reklama
  • ANALIZA
  • WIADOMOŚCI

Rosja kolejny raz zagarnia Afrykę do siebie

Second Summit and Russia-Africa Economic and Humanitarian Forum on 27-28 July 2023.
Drugi szczyt Rosja - Afryka w Petersburgu
Autor. Russia–Africa Economic Forum / https://summitafrica.ru/en/archive/2023/summit-outcomes/

Pod koniec października w Moskwie odbędzie się już trzeci szczyt Rosja – Afryka. Według rosyjskiego MSZ udział potwierdziło już ponad 30 państw. Nie będzie to jedynie wydarzenie organizowane pod kątem wizerunkowym, ponieważ Kreml po raz kolejny wykorzysta konferencję do prowadzenia rozmów dwustronnych, podpisywania porozumień i przekonywania, że mimo wojny przeciwko Ukrainie Rosja pozostaje głównym partnerem dla Afryki.

Pierwszy szczyt (choć było kilka pomniejszych konferencji) odbył się w 2019 roku w Soczi, a drugi w 2023 roku w Petersburgu. Teraz Rosja ponownie zaprasza afrykańskie delegacje, ponieważ doskonale rozumie, że w polityce zagranicznej liczy się ciągłe budowanie relacji. Spotkania z fanfarami i ogromną oprawą medialną dają poczucie partnerom afrykańskim, że są ważni i przyjmowani tak samo jak najważniejsi przywódcy na świecie.

Reklama

Najważniejsze działania takiego szczytu nie są podejmowane podczas sesji plenarnej. Tylko rozmowy dwustronne, spotkania ministrów kierunkowych, uzgadnianie projektów i bezpośredni kontakt z przywódcami pozwalają Moskwie przekształcać wydarzenie polityczne w konkretne wpływy militarne, energetyczne i dyplomatyczne. Podczas rosyjsko-afrykańskich formatów odbywają się dziesiątki takich spotkań.

Tutaj trzeba podkreślić, że wiceminister spraw zagranicznych Rosji Gieorgij Borisenko już przeprowadził briefing dla afrykańskich misji dyplomatycznych akredytowanych w Moskwie, dotyczący przygotowań do trzeciego szczytu Rosja – Afryka. W tym samym czasie personel rosyjskich ambasad na kontynencie afrykańskim rozpoczął lobbing i serię spotkań dwustronnych.

Ma to także znaczenie w kontekście rosyjskich delegacji na Czarny Ląd, ponieważ w trakcie trwania szczytu NATO w Ankarze Ławrow – już po raz kolejny – wizytował kraje Afryki. Rosja prowadzi pod kątem delegacji najwyższych polityków na kontynent afrykański w porównaniu z USA, Francją, Wielką Brytanią, Indiami i Chinami.

Rosja przyjeżdża do Afryki z bogatą ofertą. Obejmuje ona m.in. zboże, nawozy, energetykę, wykorzystanie atomu, uzbrojenie, współpracę wojskową i technologie cyfrowe. Natomiast zapraszając do Moskwy, też ma konkretne pomysły. W programie tegorocznego szczytu znajdują się kwestie energetyczne, bezpieczeństwa żywnościowego oraz współpraca naukowo-techniczna. Pojawia się również cyberbezpieczeństwo, które dla wielu afrykańskich państw jest obszarem wymagającym szybkiego rozwoju, co będzie prowadzić do uzależnienia od rosyjskich rozwiązań.

Rosja ma ogromny potencjał. W Afryce jej ambasady i sieci kontaktów funkcjonują od dziesięcioleci, a obecność dyplomatyczna jest dalej rozszerzana. Rosja pracuje nad rozbudową kolejnych 10 placówek i przygotowuje otwarcie kolejnych ambasad, między innymi w Gambii, Togo i na Komorach. Jest to szczególnie ważne, ponieważ nie da się wygrywać rywalizacji o wpływy wyłącznie zdalnie, pisząc posty z Brukseli, Paryża, Warszawy czy Kijowa. Potrzebni są dyplomaci i attaché obecni na miejscu, którzy mają kontakty z administracją, wojskiem, uczelniami i lokalnymi mediami.

Chiny organizują Forum Współpracy Chiny – Afryka, a w szczycie w Pekinie w 2024 roku uczestniczyły delegacje 53 państw afrykańskich. Indie zorganizowały własne szczyty Afryka – Indie i przygotowują kolejny. Rosja organizuje już trzeci bardzo duży. Europa reaguje dopiero wtedy, gdy Moskwa zbuduje już kontakty, podpisze umowę albo rozpocznie kampanię informacyjną. Wówczas jest spotkanie UE – Afryka, ale nie ma ono dominującego charakteru.

W tym kontekście trzeba zadać dość łatwe pytanie: jak Europa chce wygrać z rosyjską dezinformacją w Afryce, skoro nie potrafi utrzymać porównywalnej obecności politycznej? Nie wystarczy publikowanie sprostowań dotyczących wojny w Ukrainie. Rosja łączy propagandę z ofertą zbożową, energetyczną, wojskową i technologiczną. Najpierw pojawia się ambasador, później delegacja, porozumienie, szkolenie albo dostawa, a do tego na końcu narracja o Rosji jako państwie, które nie poucza i nie stawia warunków. Trzeba zaznaczyć, że Rosja dużo obiecuje (często kłamiąc), ale daje ogromne zainteresowanie, i o to chodzi krajom Afryki.

Ukraina nie ma zasobów ani sieci dyplomatycznej pozwalającej samodzielnie rywalizować z Rosją na całym kontynencie. Może ujawniać rosyjskie zbrodnie, przedstawiać konsekwencje wojny i rozwijać kontakty z wybranymi państwami, ale nie zastąpi potencjału Unii Europejskiej, USA czy samej Rosji. To Europa posiada środki finansowe, rynek, technologie, doświadczenie rozwojowe i możliwość przedstawienia atrakcyjniejszej oferty. Problem polega na tym, że te elementy pozostają rozproszone na wszystkie kraje Europy, podczas gdy Rosja przedstawia nawet ograniczone możliwości jako element jednej strategii.

Kolejny szczyt Rosja – Afryka nie oznacza, że Moskwa wygrała rywalizację o kontynent afrykański. Rosyjska oferta ma ograniczenia, a jej projekty często nie odpowiadają składanym obietnicom. Jednak Rosja jest obecna, rozmawia, planuje i próbuje sprzedawać. Jeżeli Europa chce ograniczyć rosyjskie wpływy, musi robić nie tylko dokładnie to samo, ale działać jeszcze skuteczniej i z bogatszą ofertą. Tutaj brakuje demonstrowania wad i kłamstw Moskwy. Brak odpowiedzi na rosyjskie inicjatywy nie jest tylko neutralnością, ale także wprost dobrowolnym oddawaniem przestrzeni, którą Kreml natychmiast wykorzysta.

Afryka to nie tylko wojny, nielegalna migracja i problemy. To bogactwo surowców, nowe rynki i najmłodszy kontynent na globie. Albo Rosja będzie rządzić (a przecież ma jeszcze Grupę Wagnera/Korpus Afrykański do dyspozycji), albo kraje Zachodu będą wychodzić z kolejnymi ofertami. Tutaj nie ma żadnych wątpliwości, że USA, Kanada i Unia Europejska są w stanie zdominować Rosję, jeśli tylko będą chciały. Chcieć to móc?

Reklama
Reklama

Polecane

czytaj więcej

Eurofighter T4
Coraz więcej samolotów bojowych od Leonardo
Materiał sponsorowany
2 min.
5
1

Wojna na Ukrainie

Mogą Cię zainteresować