- WIADOMOŚCI
- KOMENTARZ
Czechy: Rosja potrzebuje kilku lat na odbudowę sił
Autor. Vitaly V. Kuzmin / Wikipedia
Dyrektor czeskiego Wojskowego Wywiadu w ekskluzywnym wywiadzie podkreślił, że Rosja po zakończeniu konfliktu na Ukrainie pozostanie poważnym zagrożeniem dla Europy i NATO. Według szacunków czeskiego wywiadu wojskowego Rosja będzie w stanie odbudować swój potencjał militarny – pod względem uzbrojenia, obsady personalnej i gotowości bojowej – do poziomu sprzed inwazji z 2022 r. w ciągu 4–6 lat.
To aktualizacja wcześniejszych ocen generała porucznika Petra Bartovskiego. W połowie 2025 r. wskazywał, że Moskwa może wrócić do poziomu przedwojennego „nieco później niż w ciągu pięciu lat” pod względem wyposażenia, stanu osobowego i przygotowania do walki. Dodał wtedy, że Rosjanie będą przy tym wzmocnieni nowymi taktykami i doświadczeniem bojowym zdobytym na Ukrainie. Atak na wschodnią flankę NATO wymagałby jednak „znacznie dłuższego czasu”. Ambicją Kremla – jak oceniał – pozostaje stworzenie strefy buforowej kosztem zachodniej Ukrainy.
Director of Czech Military Intelligence LTG Petr Bartovský told Czech media:
— Jakub Janda 楊雅嚳 (@_JakubJanda) August 3, 2026
(on when to expect possible Russian attack on NATO):
„Our assessment is that within 4-6 years, Russia will be reconstituted to same power and position as it was before attacking Ukraine.“…
W rozmowie dla programu „Hráči” stacji Blesk dyrektor VZ zwracał uwagę na niebezpieczeństwa, jakie Rosja będzie stanowić już po zakończeniu wojny z Ukrainą. Podkreślał zdolność Moskwy do szybkiej odbudowy sił dzięki intensywnej produkcji zbrojeniowej, dużym rezerwom personalnym oraz adaptacji gospodarki wojennej. Rosja wciąż utrzymuje tempo wysiłku militarnego – choć kosztem ogromnych nakładów finansowych i obniżenia poziomu życia poza Moskwą – a jej działania hybrydowe i dezinformacyjne pozostają istotnym narzędziem osłabiania jedności Zachodu.
Autor. 7. mechanizovaná brigáda Hranice / Facebook
Potwierdzenie wcześniejszych szacunków
Ocena czeskiego wywiadu wpisuje się w szerszy nurt analiz, które już kilka lat temu ostrzegały przed zdolnością Rosji do odbudowy potencjału. W 2023 r. Niemieckie Towarzystwo Polityki Zagranicznej (DGAP) szacowało, że po zakończeniu wojny na Ukrainie Rosja będzie potrzebowała 6–10 lat, by nie tylko odtworzyć, ale i wzmocnić swoje siły zbrojne. NATO – według tej analizy – powinno zakończyć własne przygotowania przynajmniej rok wcześniej. Kluczowe tezy DGAP pozostają aktualne:
- Sojusz i poszczególne państwa (w tym Niemcy) mogą wpływać wyłącznie na własną zdolność odstraszania i obrony, a nie na intencje Kremla;
- Czas potrzebny Rosji na odbudowę determinuje tempo działań NATO – im dłuższa zwłoka, tym większe ryzyko;
- Scenariusze wahają się od wczesnego, intensywnego zbrojenia (najmniejsze ryzyko) po spóźnioną mobilizację (wojna niemal nieunikniona);
- Wspieranie Ukrainy „kupuje czas”, integracja jej sektora obronnego z Europą oraz ograniczanie powiązań gospodarczych z Rosją mogą spowolnić moskiewską odbudowę.
Bartovský potwierdza, że wysoki „próg bólu” społeczeństwa rosyjskiego, zdolność do mobilizacji, przestawienie przemysłu na tryb wojenny oraz omijanie sankcji pozwalają Moskwie utrzymywać i odbudowywać potencjał mimo strat.
Szef czeskiego wywiadu wojskowego nie przewiduje, by Rosja celowo dawała NATO pretekst do bezpośredniej konfrontacji – mogła już dawno „przetestować” jedność Sojuszu, szczególnie w państwach bałtyckich. Rosja preferuje działania poniżej progu art. 5. Jednocześnie jasno wskazuje: po odtworzeniu sił w perspektywie kilku lat zagrożenie wzrośnie. Dla państw wschodniej flanki – w tym Polski, krajów bałtyckich i Czech – oznacza to konieczność utrzymania tempa modernizacji, zwiększania produkcji amunicji i systemów obronnych oraz budowania odporności społecznej.



Wybrane okazje dla Ciebie