Siły zbrojne

An-178 gotowy na lot do Dubaju

Fot. Antonov
Fot. Antonov

Przedstawiciele producenta informują, że An-178 gotowy jest do prezentacji na targach lotniczych w Dubaju.

Jak mówią przedstawiciele producenta, samolot An-178 jest już gotowy do pierwszej prezentacji na tych prestiżowych targach lotniczych. Dubai Air Show 2015 odbędzie się w dniach 8-15 listopada. Prezentacja samolotu na tych targach jest dla Antonowa bardzo istotna ze względu na obecność na nich ważnych, potencjalnych klientów.

An-178 jest dostosowany do operowania w warunkach wysokiej temperatury i wilgotności jak też na pustyni czy w górach. Zdolny do lądowania na różnych typach nawierzchni, może przewozić wielkogabarytowe ładunki o masie 15-18 ton, łącznie ze standardowymi morskimi kontenerami C1. An-178 stanowi nowoczesną alternatywę dla popularnych w regionie maszyn An-12 i C-160.

Oleksandr Koczuba, wiceprezes firmy Antonow

Wystawa lotnicza w Dubaju to kluczowy element promocji nowej maszyny na Bliskim Wschodzie i w Afryce, gdzie jego zdolność do operowania z przygodnych lotnisk i zdolność krótkiego startu oraz lądowania stanowią ogromny atut. Z perspektywy biznesowej obecność An-178 w Dubaju może być istotniejsza od jego tegorocznej premiery międzynarodowej podczas Paris Air Show.

Czytaj też: An-178 pierwszy raz we Francji

An-178 powstał na bazie udanej rodziny samolotów pasażerskich An-148/158 jako samolot transportowy, mogący przewozić ładunki wielkogabarytowe, między innymi standardowe kontenery morskie, 90 żołnierzy z pełnym wyposażeniem lub 80 spadochroniarzy. Z maksymalnym ładunkiem o masie 18 ton maszyna może przelecieć 1000 km, natomiast zasięg 4000 km osiągalny jest z ładunkiem o masie 10 ton. Prędkość maksymalna wynosi 825 km/h. An-178 posiada możliwość krótkiego startu i lądowania na nieprzygotowanych lądowiskach. Cena samolotu szacowana jest na 20-25 mln dolarów, zależnie od konfiguracji i użytej awioniki. Jest to cena dwukrotnie mniejsza niż w wypadku zachodnich maszyn o podobnych możliwościach.

 

Komentarze (10)

  1. kudłaty

    Tytułem uzupełnienia ukraiński Antonow ma bardzo ambitne plany, chce produkować 35 samolotów rocznie. Zamówienia dla sił zbrojnych Ukrainy i z państw WNP to 100 samolotów AN 178, AN 132 - 80 szt. Do tego zapewne dojdą zamówienia z krajów zataki perskiej gdzie.

    1. STYKS

      Ciekawe informacje. Może poszerzyłbyś moją skromną wiedzę i wymienił kto zamówił te 100 egzemplarzy An-178 bo ja na tę chwilę wiem o zamówionych 12 sztukach (10 dla Azerów i 2 dla Chińczyków [+ ew. licencja]). Podobnie kwestia 80 zamówień na An-132 który nie istnieje nawet w prototypie, ten ma powstać za 2 lata za pieniądze AS która "zamówiła" wstępnie 8 (słownie "osiem") sztuk.

  2. Łukasz L.

    Czysto teoretycznie czy mogli byśmy dokonać ich zakupu zamiast zachodnich maszyn ?

    1. gdsg

      Oczywiście i obowiązkowo robić przeglądy, remonty jak TU-154

    2. Ymir

      Lepiej zastanowić się nad KC-390 i przy współpracy z Czechami nawet pokusić się o centrum serwisowe na Europę.

  3. kotek

    Polska nie kupi, bo za tanie w porównaniu z Herculesami, więc "zwyczajowe 10%" byłoby niższe.

    1. On

      Hercules ma o niebo inne parametry. To odpowiednik CASA i to też nie do końca. Zasięg 1000 KM z pełnym ładunkiem nie rozwiązuje nic. Po za tym mamy więcej CAS niż potrzebujemy :)

  4. really?

    Samolotów z rodziny An-148/158 wyprodukowano (głównie w Rosji, w Woroneżu) łącznie około 40. W kwietniu 2015 oceniano że z powodu braku części zamiennych do lotu zdolnych jest około 10. Szacunkowy koszt programu rozwojowego An-148/158 to około 600 milionów USD. Biorąc pod uwagę podawaną cenę za sztukę, najwyraźniej Antonow dostaje silniki, awionikę i aluminium za darmo. Jak dalej będą mieć takie "sukcesy", to Antonow niedługo zbankrutuje. I jeszcze jedno: oprócz Ukrainy i Rosji (producentów) "ze wszech miar udane samoloty An-148" kupiła tylko Kuba i Korea Północna.

    1. m\adrala

      Jak wspomniałeś produkowane są w Rosji i jak szef Antonowa powiedział, po cenie za jaką sprzedają ten samolot to Rosjanie dopłacają do każdego egzemplarza - nie Antonow. Czemu Rosjanie dopłacają? jest kilka powodów: praca dla ludzi, utrzymywanie wykwalifikowanej kadry, odnowienie parku samolotowego w Rosji itd. Koszt sprzedaży jest ważny, ale ważniejsze są koszty ekploatacji i tu pewnie jest powód jak wspomniałeś 10 zdolnych do lotu samolotów. Ceny części są rynkowe + naddatek za wcześniejszą cenę zakupu.

  5. Unkempt

    Kolejne już wcielenie tego samego samolotu znanego od lat, kolejny odświeżany kotlety jak T-90 czy BTR-80.

    1. hosimin

      W przypadku samolotów, konstrukcja przebadana przez lata jest plusem a nie minusem dla potencjalnego użytkownika.

  6. FTR

    Na Ukrainie tak jak i w Polsce (AWS, PiS, UW i PO oraz SLD) też byli politycy, którzy mówili, że zakłady Antonowa i inne trzeba sprzedać zagranicznym inwestorom branżowym... wymieniali bardzo wiele powodów... takie mało ambitne i poddańcze podejście... Ale na Ukrainie takich nie posłuchano i dlatego oni swoje zakłady lotnicze mają, które ambitnie coś budują a polacy są tylko w zbudowanych przez siebie zakładach jedynie tanią siłą roboczą...

    1. Leo

      I radiowęzła im odmawiają, pomimo poddańczej walki o przetarg

    2. ula2

      Pierwsze rzeczy pierwsze. Zakłady lotnicze mają, tylko Krymu już nie mają, no i chyba Doniecka też już nie, no i przyrost gospodarczy ujemny, katastrofa demograficzna, nacjonaliści przy władzy. Może powinni byli skupić się na czym innym, a nie utrzymywaniu tych i tym podobnych zakładów? Ukraina to było zsrr, te zakłady to są w spadku po czasach gdy doili resztę układu warszawskiego, w tym Polskę.

  7. Otek

    Antonow odwalił kawał dobrej roboty.

    1. Acer

      Szczególnie że awionika jest Garmina, hyrdaulika zachodnia (bodajże niemiecka), elementy wyposażenia wnętrza amerykańskie i francuskie, elementy podwozia również zagranicznej produkcji, silniki D-436 są produkowane od lat 80' ubiegłego wieku :>

  8. olgino

    Można? można

  9. Gottard

    No tak Ukraina ma wojnę na głowie wiec oferta ich przemysłu jest skromna. Polska to co innego, regionalne mocarstwo, członek NATO i UE w złotym wieku rozwoju i pomyślności. Mamy własne wielozadaniowe AN-28 Bryza, wielozadaniowe manpad Grom i wielozadaniowe zdwojone 23mm mordercze anihilatory z Tarnowa (mistrza innowacyjności III RP) , wielozadaniowe polowe mobilne Toy-Toy'e, wielozadaniowe wozy kablowe, wielozadaniowe namioty polowe a fazie dialogu technicznego wielozadaniowe holowniki bazowe .... i nic więcej

  10. Pawlo

    Ciekawa maszyna ... no i cena