Siły zbrojne

1100 rosyjskich czołgów i 300 samolotów na granicy z Ukrainą. Kijów obawia się ćwiczeń Kaukaz-2020 [ANALIZA]

Fot. mil.ru
Fot. mil.ru

Kijów wyraża zaniepokojenie nadchodzącymi ćwiczeniami Kaukaz 2020, które zdaniem Ukraińców mogą stać się pretekstem do mobilizacji i przerzutu na terytorium kontrolowane przez separatystów znacznej liczby żołnierzy i sprzętu. Już dziś, jak przekonują przedstawiciele Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy, Rosja posiada w tym rejonie ponad 85 tys. żołnierzy, około 1100 czołgów dwukrotnie więcej pojazdów opancerzonych, 300 samolotów i 230 śmigłowców. Jednak nie są to jedyne aspekty nadchodzących ćwiczeń, które należy mieć na uwadze. 

Ćwiczenia Kaukaz 2020 mają odbyć się na początku września bieżącego roku a ich celem jest oficjalnie sprawdzenie gotowości do działań całości wojsk podlegających Południowemu Okręgowi Wojskowemu. Obejmuje on, w uproszczeniu rzecz ujmując, obszary leżące między Morzem Kaspijskim i Morzem Czarnym, łącznie z Krymem i terenami Ukrainy kontrolowanymi przez separatystów, gdyż są to obszary podlegające Południowemu Okręgowi Wojskowemu. Jednak działania obejmą również jednostki znajdujące się w pobliskich obszarach Centralnego- i Zachodniego Okręgu Wojskowego oraz oddziały i sprzęt, który może zostać przerzucony z drugiego końca Federacji Rosyjskiej.

Ukraińscy eksperci i wojskowi obawiają się, że pod pretekstem przygotowań do tych działań nastąpić może mobilizacja i przerzut wojsk w celu wzmocnienia sił tzw. separatystów i rozpoczęcia ofensywy na wschodzie kraju. Jest to obawa o tyle uzasadniona, że zarówno atak rosyjski na Gruzję w 2008 roku jak też aneksję Krymu i wybuch konfliktu z „separatystami” w 2014 roku poprzedzały duże ćwiczenia rosyjskich sił zbrojnych w obszarach przyległych.

Rosyjskie siły oddziaływania na Ukrainę

Tymczasem, co wynika z danych przytaczanych zarówno przez ukraińskie służby, jak i ekspertów z zachodnich think tanków, Rosja już obecnie posiada w rejonie siły wystarczające do rozpoczęcia w każdej chwili pełnoskalowych działań militarnych wobec Ukrainy. Są one rozmieszczone w większości na przygranicznych terenach rosyjskich, ale również na Krymie oraz na obszarach wschodniej Ukrainy kontrolowanych przez tzw. separatystów. Trzon tych sił stanowią dwie armie Południowego Okręgu Wojskowego (58. i 8). oraz siły znajdujące się na terenie kontrolowanego przez Rosję Krymu. Łącznie z siłami stacjonującymi w rejonie Smoleńska, wchodzącymi w skład Zachodniego Okręgu Wojskowego i kontyngentami wspierającymi separatystów ma to być  około 87 tys. żołnierzy, wyposażonych w nie więcej niż 1100 czołgów, zbliżoną liczbę systemów artylerii lufowej, 2600 pojazdów opancerzonych i bojowych wozów piechoty oraz do 400 wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych. Wsparcie tym siłom może zapewnić około 330 samolotów bojowych i 230 śmigłowców. Dane te nie uwzględniają  możliwości bojowych Floty Czarnomorskiej.

image
Rys. Ministerstwo Obrony Ukrainy

Istotnym czynnikiem jest też rozmieszczenie tych wojsk, które nawet przy ryzykownym założeniu, iż działania nie będą realizowane z terytorium Białorusi, obejmują kleszczami niemal połowę terytorium kraju. Centralnie na południu znajduję się Krym, na który od aneksji przez Rosję w 2014 roku przerzucono nie tylko liczne systemy przeciwlotnicze i przeciwokrętowe, ale też czołgi, nowoczesne samoloty i śmigłowce bojowe oraz pojazdy opancerzone. Obecnie stacjonujące tam siły szacuje się na ponad 30 tys. żołnierzy, ponad 30 czołgów, około 400 pojazdów opancerzonych różnego typu, 130 systemów artyleryjskich, 34 śmigłowce i około 85 samolotów bojowych. Ten stan rzeczy w naturalny sposób wzbudza niepokój w Kijowie, szczególnie u progu ćwiczeń Kaukaz 2020, które mogą skutecznie ukryć przygotowania do ewentualnych działań militarnych.

Czy Kaukaz 2020 jest groźne?

Kwestia zagrożeń związanych z ćwiczeniami Kaukaz 2020 jest złożona. W ostatnim czasie szef Głównego Zarządu Operacyjnego Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Rosji, generał Siergiej Rudskoj zadeklarował, że duże ćwiczenia nie będą w 2020 roku realizowane w pobliżu granic z państwami NATO. Ma to być jakoby sygnał do deeskalacji na linii Rosja-NATO. Jednak ani Ukraina ani Gruzja nie są krajami członkowskimi sojuszu, można więc spodziewać się przekierowania na nie działań związanych z dużymi operacjami wojskowymi. Ćwiczebnymi czy też nie. Jest to tym bardziej prawdopodobne w aktualnej sytuacji politycznej.

image
Fot. mil.ru

W październiku odbędą się wybory parlamentarne na Litwie i w Gruzji, a w listopadzie wybory prezydenckie w USA. Sytuacja na Kaukazie zdaje się być obecnie coraz bardziej burzliwa. Zaostrzają się też tarcia pomiędzy Rosją i Turcją ze względu na sprzeczne interesy w Libii, Syrii oraz w stosunkach z Iranem. Zaś z perspektywy ukraińskiej istotne jest stale spadające poparcie dla obecnego prezydenta i niepewna sytuacja polityczna w kraju. Duże ćwiczenia w pobliżu granic Ukrainy, zwiększenie aktywności floty w obszarze wód Morza Azowskiego i Morza Czarnego. Związane z tym incydenty a, przede wszystkim, ewentualne zaostrzenie się starć z tzw. separatystami mogą mieć znaczący wpływ na sytuację wewnętrzną Ukrainy.

Działania Floty Czarnomorskiej mogą też zostać skierowane przeciw operującym na tym akwenie jednostkom pływającym i samolotom NATO, ale też stanowić narzędzie nacisku na Turcję. Na wszystkich tych kierunkach odpowiednie skierowanie sił ćwiczących lub też działania zbrojne, mogą skutecznie wpłynąć na równowagę sił w regionie i sytuację polityczną Rosji. Z pewnością Ukraina ma prawo czuć się zagrożona, gdyż jej sytuacja jest najbardziej złożona i najmniej stabilna. Z drugiej strony, widać w ostatnich miesiącach wyraźne zwiększenie po stronie Kijowa liczby sygnałów o modernizacji uzbrojenia, wzmacnianiu sił zbrojnych i zacieśnianiu współpracy z NATO a w szczególności z USA.

image
Fot.mil.ru

W tym kontekście z pewnością Kaukaz 2020 będzie wydarzeniem znaczącym w lokalnej sytuacji militarnej i politycznej. Rosja zaś będzie starała się wykorzystać możliwości w zakresie na jaki pozwoli ta sytuacja. Nie bez znaczenia, niezależnie od innych działań, będzie też scenariusz jaki zostanie przyjęty dla ćwiczenia sztabowego.

Jaki będzie temat ćwiczenia Kaukaz 2020

Warto ze szczególną uwagą przyjrzeć się, gdy będą one znane, założeniom ćwiczenia Kaukaz 2020. Zakreśla on bowiem pewne ogólne trendy w rosyjskiej doktrynie. Podczas ostatnich ćwiczeń Kaukaz 2016, oparto się w znacznym stopniu na doświadczeniach z konfliktu ukraińskiego i syryjskiego. Wśród głównych zagadnień cztery lata temu znalazły się m. in.:

  • Szerokie wdrożenie i sprawdzenie skuteczności nowych, zautomatyzowanych systemów dowodzenia i zarządzania polem walki na wszystkich szczeblach.
  • Tworzenie samodzielnych grup zadaniowych, złożonych z różnych rodzajów wojsk, w celu identyfikacji i eliminacji zagrożeń. Były one tworzone jednocześnie w różnych rejonach Południowego Okręgu Wojskowego i przemieszczane na duże odległości.   
  • Przerzut strategiczny jednostek na dystansie do 2,5 tys. km, obejmujący zarówno Krym jak i jednostki podległe Zachodniemu OW i Centralnemu OW. Dotyczyło to nie tylko wojsk powietrznodesantowych ale też formacji pancernych czy zmechanizowanych, które przerzucano koleją i drogami w przeciągu kilku dni na odległość 1-2 tys. km. Realnie oznacza to możliwość wsparcia działań na dowolnym kierunku znacznymi siłami przerzucanymi nawet z drugiego krańca Federacji Rosyjskiej.
  • Szybka mobilizacja jednostek złożonych z rezerwistów i przerzut ich na duże odległości. Podczas Kaukaz 2016 batalion zmotoryzowany z Nowosybirska został przerzucony na Krym. Test tego typu gotowości pozwala z jednej strony przerzucić siły rezerwowe czy Rosgwardii na zagrożone obszary (na przykład na Syberii), z drugiej strony rozwiązywać wewnętrzne problemy jednostkami które nie są uwikłane np. w lokalne konflikty narodowościowe.

W związku z dwoma powyższymi zadaniami ćwiczono system wsparcia logistycznego dużych związków taktycznych i ich przemieszczeń na duże odległości oraz prowadzenia długotrwałych działań bojowych. Po raz pierwszy w ćwiczeniu wziął udział 10. Pułk Remontowo-Ewakuacyjny Południowego Okręgu Wojskowego, jednostka powołana do wsparcia techniczno-remontowego (w zakresie ewakuacji, naprawy, konserwacji i modyfikacji sprzętu) podczas działań bojowych o dużej intensywności.

Udział w ćwiczeniu nie tylko struktur wojskowych, ale też administracji państwowej, służb mundurowych i ratowniczych oraz służb cywilnych. Wielu ekspertów łączyło też z ćwiczeniem Kaukaz 2016 sprawdzenia gotowości operacyjnej i ćwiczenia Strategicznych Wojsk Rakietowych, czyli rosyjskiego potencjału jądrowego. Dało to obraz ćwiczenia do pełnoskalowego konfliktu zbrojnego z możliwą eskalacją do wymiany ataków jądrowych.

image
Fot. mil.ru

Co prawda, w przypadku Kaukaz 2020 tak szerokie działania są mało prawdopodobne, to można bez szczególnego ryzyka ekstrapolować, że działania rozegrają się na szerokim teatrze działań, od Kaukazu, po Morze Czarne a być może również Morze Śródziemne. Celem będzie rozwiązanie pewnych lokalnych sytuacji, które mogą pojawić się lub zostać wygenerowane dosłownie w ostatniej chwili. W szerszym kontekście z pewnością chodzi o pokaz siły, szczególnie wobec Ukrainy, Gruzji, Turcji i nieprzychylnych sił politycznych oraz paramilitarnych i militarnych w regionie.

Projekcja siły będzie realizowana w znacznym stopniu na Krymie i rejonach przygranicznych oraz na terytorium Ukrainy kontrolowanym przez siły prorosyjskie. Obszar działań powietrznych i morskich może być znacznie większy, prowadząc do incydentów na Morzu Azowskim, Czarnym, Kaspijskim i Śródziemnym, być może sięgając Syrii. W tym kontekście równie istotne jak działania Rosji, będą reakcje Ukrainy, Gruzji i Turcji a w szerszym kontekście również sił południowej flanki wschodniej rubieży NATO.

Komentarze