Rozejm w Donbasie działa? Mniej żołnierzy ginie

27 lipca 2021, 15:54
Donbas
Fot. Ліонкінг/Wikimedia/CC BY-SA 4.0
Reklama

Dzięki trwającemu od roku zawieszeniu broni między ukraińskimi siłami a wspieranymi przez Rosję separatystami liczba zabitych ukraińskich żołnierzy jest dwa razy mniejsza - oświadczyła we wtorek ukraińska delegacja do trójstronnej grupy kontaktowej w sprawie uregulowania konfliktu w Donbasie.

"Rok temu weszło w życie zawieszenie broni. Bez względu na liczne naruszenia ze strony rosyjskiej wynik wstrzymania ognia jest ewidentny: dwa raz mniej śmierci ukraińskich wojskowych, trzy razy mniej rannych, prawie trzy razy mniej ostrzałów w porównaniu z okresem od lipca 2019 do lipca 2020 roku" - podkreśliła delegacja.

Od początku zawieszenia broni - od 27 lipca 2020 roku do 27 lipca 2021 roku - odnotowano 1995 ostrzałów, zginęło 45 żołnierzy, a 163 zostało rannych - dodano.

Porozumienie "o całkowitym i wszechstronnym trybie przerwania ognia" między wojskami ukraińskimi i prorosyjskimi separatystami osiągnęli w ubiegłym roku negocjatorzy Ukrainy, Rosji i OBWE w ramach tzw. grupy kontaktowej.

Ukraińskie władze podkreślają, że obecne zawieszenie broni w Donbasie jest najdłuższym od początku konfliktu. Zaznaczają, że choć dochodzi do naruszeń, liczba zabitych żołnierzy jest niższa niż przed wejściem w życie rozejmu.

"Nawet, teraz kiedy nasiliły się poważne naruszenia zawieszenia broni i są poważne skutki, łączna liczba zabitych jest mniejsza niż przed rozpoczęciem zawieszenia broni. A był taki czas, około trzech-czterech miesięcy, kiedy w ogóle nie strzelali. Od lipca do listopada ubiegłego roku praktycznie w ogóle nie było strat. (...)" - powiedział portalowi glavcom.ua rzecznik ukraińskiej delegacji do grupy kontaktowej ds. konfliktu w Donbasie Ołeksij Arestowycz.

Reklama
Reklama

W ocenie analityka wojskowego Mykoły Sunhurowskiego z kijowskiego Centrum Razumkowa o zawieszeniu broni w Donbasie można mówić tylko umownie, bo przeciwnik nie przestrzega wstrzymania ognia. "Giną nasi żołnierze, cywile, są ranni, niszczona jest infrastruktura, majątek. To jest niedopuszczalne" - zaznaczył w rozmowie z PAP ekspert.

Według niego nieprawidłowe jest również określanie obecnej sytuacji w Donbasie mianem "rozejmu". "O rozejmie w ogóle nie ma sensu mówić w tym przypadku, bo rozejm przewiduje jakieś kompromisy i wspólne cele, działania, a tego nie ma" - powiedział Sanhurowski. To, że zawieszenie broni jest łamane, "wynika wyłącznie z politycznej woli Kremla", który kieruje swoimi "marionetkami" w tzw. Donieckiej Republice Ludowej i Ługańskiej Republice Ludowej - ocenił ekspert.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 10
Reklama
sedda
środa, 28 lipca 2021, 21:04

Ukraina jest w stanie wojny, a Ukraińcy nie mają tyle odwagi, by podjąć walkę z separatystami. A pyszczą, ze chcą do NATO i Unii. Żeby Polacy mieli ich bronić i ginąć wtedy, gdy oni wolą saxy w Polsce albo w Niemczech? Co da rozejm. Wróg się zam nie zabierze z Donbasu. Chyba, że Ukraina potwierdza, ze Donbas jest rosyjski i nie będzie o niego walczyć.

dropik
środa, 28 lipca 2021, 08:02

własnie w tym tygodniu ruskie trafiły ze 122mm w sztab jakiegoś batalionu. kilkanaście km od "frontu" . Kupe rannych. Skończyło sie to tym Zelenski zdymisjonował głównodowodzącego .

Polak
środa, 28 lipca 2021, 06:47

To że ginie mniej Ukraińców nie znaczy że rozejm działa , działał by gdyby nie ginęli w ogóle , moim zdaniem nic nie działa . Rosji słowa nic nie znaczą .

Niuniu
wtorek, 27 lipca 2021, 20:58

Pewnie - wojska ATO nic nie robią. Są niczemu niewinne. Tylko dla czego def24 uparcie publikuje tylko propagande strony ukraińskiej a nie np. raporty misji OBWE? I dla czego nie można od lat doprosić się opublikowania przez def24 pełnego, jednolitego tekstu "porozumień mińskich"? Są jeszcze dostępne w internecie ale jak widać ich treść jest wyjątkowo niewygodna. Bart - a ile kosztuje ta wojna domowa Ukrainę? Pewnie już zapomniałeś, że przed 2014r Donbas "produkował" 25% pkb Ukrainy przy niecałych 10% ludności całej Ukrainy. Ukrainy która dziś na nic poza wojną nie ma kasy.

Adam S.
środa, 28 lipca 2021, 09:54

Rozumiem, że ktoś może kochać Rosjan i Putina. Ale publikowanie jawnych kłamstw, to przesada. Porozumienia mińskie zakładają pełne przejęcie kontroli nad granicą rosyjsko-ukraińską w Donbasie przez siły zbrojne Ukrainy. Jest jasne, że wtedy skończyłaby się rosyjska interwencja w Donbasie, a "separatyści" nie przetrwaliby tygodnia. Dlatego strona rosyjska tych porozumień nie wypełnia. Co do Donbasu, to przed wojną był odbiorcą subsydiów rządowych - wpływy z podatków były mniejsze niż dotacje z budżetu. Każdy w Polsce wie, ile trzeba dopłacać do przestarzałych kopalń węgla. Rosjanom chodziło głównie o parę zaawansowanych fabryk zbrojeniowych, które zdemontowali i wywieźli z Donbasu w 2014 roku.

kościelny
środa, 28 lipca 2021, 15:18

Wiesz, że dzwonią ale już w jakim kościele to nie. To takie charakterystyczne dla "prawdziwych polskich patriotów" walczących z Rosją zawsze i wszędzie. Doczytaj najpierw kiedy wg. porozumień mińskich Ukraińcy mają przejąć kontrolę nad granicą a potem jeszcze resztę.

Rain Harper
wtorek, 27 lipca 2021, 19:49

Bracia Ukraińcy! Jeżeli następny strzelec separów wlezie na wieżę ciśnień, bądź inny niezamieszkały obiekt i nie można go wykurzyć ostrzałem... To pamiętajcie, że kierując wiązki dwóch, trzech starych radarów na to samo miejsce też możecie osiągnąć gorące efekty :) Do następnego razu!!

czarno to widzę
środa, 28 lipca 2021, 06:39

Można też użyć wideł z doczepionym silnikiem rakietowym.

Bart
wtorek, 27 lipca 2021, 18:56

Utrzymanie Dombasu kosztuje Rosję 2 miliardy dolarów US rocznie. Widocznie funduszy zaczyna brakować.

czarno to widzę
wtorek, 27 lipca 2021, 19:18

Funduszy nie braknie, bo Donbas eksportuje węgiel do Polski.

Tweets Defence24