Przemysł Zbrojeniowy

Remontowa Shipbuilding wspiera modernizację Marynarki Wojennej i polski przemysł offshore [WYWIAD]

Fot. Remontowa Shipbuilding
Fot. Remontowa Shipbuilding

Wywiad z Marcinem Ryngwelskim, prezesem stoczni Remontowa Shipbuilding w Gdańsku, na temat obecnego i przyszłego udziału tej stoczni oraz grupy kapitałowej Remontowa Holding w procesie modernizacji Marynarki Wojennej.

Maksymilian Dura: Zgodnie z informacją przekazaną przez Prezesa Zarządu PGZ w czerwcu 2021 roku stocznia Remontowa Shipbuilding S.A. oficjalnie dołączyła do Konsorcjum PGZ-Miecznik. Czy określono już, jaki rodzaj zadań zostanie Wam zlecony w programie budowy fregat dla MW RP?

Marcin Ryngwelski, Prezes Zarządu Remontowa Shipbuilding S.A.: Potwierdzamy. Istotnie Remontowa Shipbuilding S.A. dołączyła do konsorcjum realizującego Miecznika, podpisaliśmy pod koniec lipca umowę z Inspektoratem Uzbrojenia. Nasz zakres, zgodnie z zapisami umowy będzie podlegał definicji, w miarę postępów w realizacji umowy, natomiast już dziś można przekazać, że będzie skoncentrowany wokół zadań związanych z naszą podstawową specjalnością, to jest budową platformy nowych fregat.

Na obecnym etapie realizacji umowy, nasz potencjał techniczny i kadrowy został zweryfikowany na poziomie prekwalifikacji do złożenia oferty Zamawiającemu i dołączenia do konsorcjum wykonawczego. W obu przypadkach nie mieliśmy problemu z wykazaniem się odpowiednią infrastrukturą, narzędziami, systemami zarządzania czy też odpowiednimi referencjami. Na kolejnych etapach realizacji umowy, w miarę rozwoju procesu projektowania i opracowania technologii budowy zapewne niezbędne będzie doposażenie parku narzędziowego stoczni, szkolenia kadry czy też inwestycje w infrastrukturę (które i tak były zaplanowane w strategii rozwoju naszej firmy).

 Czytaj też: Remontowa Shipbuilding oficjalnie w Mieczniku

Niewątpliwie atutem Waszej stoczni jest doświadczenie w realizacji programów okrętowych dla Marynarki Wojennej. Jakie okręty dla MW RP udało się Wam zbudować w ciągu ostatnich dziesięciu lat?

Jeżeli przyjmiemy zaproponowaną przez redakcję cezurę i kategorie, to faktycznie zdaliśmy jeden okręt dla Marynarki Wojennej, którym był zdany w 2017 r. niszczyciel min ORP Kormoran. Patrząc na kategorie, jeśli rozszerzyć ją o inne jednostki dla Marynarki Wojennej RP, to w latach 2020-2021 przekazaliśmy serię sześciu holowników, a w zasadzie jednostek wielozadaniowych budowanych w ramach programu „Holownik” – były to H-11 „Bolko", H-1 „Gniewko", H-2 „Mieszko", H-12 „Semko", H-3 „Leszko" i H-13 „Przemko".

Rozszerzając nieco ramy pytania i dodając siły zbrojne innych krajów – w roku 2018 dostarczyliśmy żaglowiec szkolny – fregatę „El-Mellah”, co do klasy okrętu – Marynarce Wojennej Algierii. Rozciągając nieco dalej zakres pytania, w 2008 r. przekazaliśmy jednostkę ochrony rybołówstwa „Hirta” Scottish Fisheries Protection Agency, w tym samym czasie biorąc udział w duńskim programie budowy dwóch pierwszych jednostek patrolowych klasy Knud Rasmussen. Bieżąca współpraca z siłami zbrojnymi, i to różnych krajów, jest naszą mocną stroną.

image
Fot. Remontowa Shipbuilding

Program „Kormoran II” jest jeszcze w trakcie realizacji. Jaki jest jego obecny stan i kiedy ma zostać zakończony?

Program „Kormoran II” w obecnym kształcie zbliża się nieubłaganie ku końcowi. W tym momencie konsorcjum realizujące umowę zakończyło próby morskie okrętu 258/2 (przyszły ORP Albatros), trwają pomiary poligonowe pól fizycznych jednostki, integrowane są systemy broni podwodnej z systemem dowodzenia. Próby zdawczo-odbiorcze przewidziano do realizacji jesienią bieżącego roku, po czym nastąpi odbiór okrętu przez Marynarkę Wojenną.

Z kolei na okręcie o numerze budowy 258/3 (ORP „Mewa”) trwają próby na uwięzi, które planowane są do zakończenia we wrześniu. W tym samym miesiącu planowane jest pierwsze wyjście w morze, otwierające plan prób zdawczych jednostki. Sam okręt będzie zdany wiosną przyszłego roku.

Budując niszczyciele min udało się Wam zrealizować często bardzo trudne wymagania MW. Np. na pokładzie stosunkowo małych jednostek udało się Wam zintegrować wiele różnorodnych systemów, najczęściej dostarczanych przez różnych poddostawców – w tym zagranicznych. Jak to doświadczenie może pomóc w budowie fregat?

Wydaje się, że właściwym byłoby zacząć, że dzięki realizacji programu budowy niszczycieli min „Kormoran” udało się przede wszystkim zaprojektować w Polsce okręt od koncepcji, przez projekt klasyfikacyjny do dokumentacji umożliwiającej budowę okrętów seryjnych. Powyższe jest dowodem na posiadanie odpowiednich kompetencji w tym zakresie, nie tylko przez samą stocznię i jej biuro projektowe, ale i współpracujące z nią przedsiębiorstwa. Rozległość doświadczeń i kompetencji, integrowanych przez pracowników Remontowa Shipbuilding, umożliwiła realizację zadania, którego w kraju wcześniej nikt się nie podjął.

Elastyczność i realizacja najwyższych wymagań współczesnych klientów, wynikająca z różnorodności typów i rodzajów jednostek dostarczanych dla naszych partnerów z praktycznie każdego kontynentu, była dobrym punktem startowym do instalacji i integracji urządzeń, które nigdy wcześniej nie były wykorzystywane w polskich siłach morskich, a które znalazły się na liście wymagań naszej Marynarki Wojennej. Sądzimy, że „bycie na bieżąco” z rynkiem zarówno klientów, jak i dostawców, może zostać z powodzeniem wykorzystane w realizacji fregat.

image
Fot. Remontowa Shipbuilding

Przyszłe polskie fregaty mają być okrętami silnie uzbrojonymi. Okręty budowane w ostatnich latach przez Remontowa Shipbuilding uważa się powszechnie za bardziej pomocnicze niż bojowe. Czy to prawda i czy może to dla Was stanowić problem przy realizacji programu „Miecznik”? 

Nie możemy w tym miejscu komentować wymagań Zamawiającego. Zawsze realizujemy jednostki zgodnie z definicją potrzeb naszych klientów. Zwrócę uwagę, że w roku 2013 skutecznie zakończyliśmy na zlecenie Polskiego Holdingu Obronnego, proces modernizacji uzbrojenia rakietowego okrętów typu „Orkan” (dostarczonych zresztą przez naszą stocznię w latach dziewięćdziesiątych). Wyzwanie, o którym mowa w pytaniu, ma charakter stricte inżynierski i można zapewnić, że każde z wymagań dotyczących systemu walki dla fregat zostało przez nas starannie przeanalizowane i ocenione jako możliwe do realizacji.

Pozornie niszczyciel min, jako okręt oceniony przez Państwa jako pomocniczy, wydaje się posiadać mniejsze uzbrojenie. Tak jest w istocie jeśli chodzi o uzbrojenie pokładowe, proszę wszakże zwrócić uwagę, że system broni podwodnej na okrętach typu „Kormoran” złożony jest z czterech różnego typu pojazdów, sonaru - stacji podkilowej, systemów wspomagających, zintegrowanych w ramach Zintegrowanego Systemu Dowodzenia. Kolejnym wyzwaniem na mniejszych jednostkach jest dodatkowo brak dostępnej przestrzeni do rozmieszczenia takiej ilości sprzętu i jego otoczenia systemowego. Pragniemy ponownie potwierdzić, że jesteśmy świadomi wyzwań i jednocześnie w pełni gotowi na ich realizację.

Jakie czynności przygotowawcze musiała przeprowadzić stocznia Remontowa Shipbuilding, by zrealizować program „Kormoran II”, jeśli chodzi o infrastrukturę, narzędzia czy szkolenie personelu?

Przy budowie okrętu zastosowano nową technologię produkcji kadłuba ze stali amagnetycznej. Przebiegała ona w sterylnych, na miarę procesu przemysłowego XXI wieku, kontrolowanych warunkach. Prefabrykacja oraz montaż sekcji, bloków i kadłuba odbywały się przy spełnieniu odpowiednich parametrów: temperatury, wilgotności jak również czystości powietrza.  Wymagało to znaczących inwestycji w dedykowaną halę produkcyjną wyposażoną w specjalistyczne urządzenia filtrujące zapewniające spełnianie powyższych parametrów i zapobiegające przedostawaniu się do środka zanieczyszczeń z zewnątrz w tym opiłków żelaza. Dodatkowo przygotowano specjalne stanowisko do cięcia blach austenicznych oraz odseparowaną przestrzeń magazynową dla materiałów niemagnetycznych.

Inwestując w nową infrastrukturę nie mogliśmy pominąć zakupu specjalnie dedykowanych do obróbki stali austenicznej narzędzi. Bardzo ważne było również opracowanie, certyfikowanie oraz wdrożenie nowej technologii spawania stali niemagnetycznej, jak też przeszkolenie pracowników odpowiedzialnych za ten proces. Wszystkie poczynione w tym względzie działania stały się już dla nas elementem „stoczniowego kodu genetycznego”.

Program Kormoran był realizowany w takiej samej formule, w jakiej ma być realizowany Miecznik – czyli jako praca badawczo – rozwojowa z budową jednostki prototypowej. Ilość zaleceń sformułowanych po przebadaniu prototypowego niszczyciela min była bardzo duża. Jak to więc możliwe, że udało się Wam w tak stosunkowo krótkim czasie je wprowadzić na dwóch seryjnych okrętach?

W naszej ocenie zrealizowaliśmy wszystkie wnioski, które Zamawiający zdecydował się wprowadzić do dokumentacji projektowej okrętów seryjnych OORP „Albatros” i „Mewa”. Tak jak przedstawiono wcześniej, w obecnym czasie przeprowadzamy próby funkcjonalne wdrożonych rozwiązań. Ilość wniosków i zaleceń była istotnie spora, ale pozwolę sobie zwrócić uwagę, że znaczna część dotyczyła organizacji i procedur Marynarki Wojennej, bądź nawet szerzej, Sił Zbrojnych. Należy również stwierdzić, że co do pewnej części wniosków odstąpiono od ich realizacji z uwagi na konsekwencje terminowe, bądź finansowe lub kombinacje obu czynników.

Stocznia Remontowa Shipbuilding jest częścią większego holdingu Remontowa. Jak ta podległość pomogła w realizacji programów „Kormoran II” i „Holownik” i z czego skorzystaliście (np. biuro projektowe Remontowa Marine Design, sieć poddostawców, zaufana sieć firm kooperujących)?

Istotnie, Remontowa Holding jako grupa kapitałowa, oferuje możliwość zaoferowania pakietowych rozwiązań, co staramy się zawsze dyskontować w realizowanych przez nas projektach. W obu wspomnianych programach brały udział przedsiębiorstwa z naszej grupy kapitałowej, takie jak m.in.:

  • Remontowa Marine Design & Consulting – odpowiadające za opracowanie dokumentacji projektowej obu programów
  • Remontowa Electrical Solutions – realizujące kompleksowe prace elektryczne
  • Remontowa Hydroster Systems – dostawca urządzeń pokładowych i wykonawca instalacji hydraulicznych
  • Clima-rem – dostawca okrętowych systemów wentylacji i klimatyzacji dla programu „Kormoran”
  • Stal-rem – wykonawca kompletnych kadłubów z ich wyposażeniem w programie „Holownik”

W realizację zaangażowano również inne spółki Remontowa Holding. System zarządzania jakością w ramach standardu opisanego w normach ISO wymaga regularnego przeglądu i kwalifikacji zarówno poddostawców, jak i kooperantów. Nasze listy liczą kilka tysięcy pozycji, a dostawcy materiałów i usług podlegają corocznej weryfikacji. Taki sposób pozwala zabezpieczyć właściwy i sprawny łańcuch logistyczny pozwalający na skuteczne osiągnięcie celów terminowych i budżetów realizowanych przedsięwzięć.

 Czytaj też: MSPO 2018: Polskie okręty ze stoczni Remontowa Shipbuilding

image
Fot. Remontowa Shipbuilding

 

W styczniu 2021 roku stocznia Remontowa Shipbuilding zakończyła budowę pierwszego z dwóch wielozadaniowych statków specjalistycznych klasy PSV, zakontraktowanych przez firmę Borealis Maritime. Jakie jednostki bylibyście w stanie dostarczyć dla firm realizujących budowę polskich, morskich farm wiatrowych i zabezpieczających ich późniejszą eksploatację. Z jakich projektów realizowanych u Was byście wtedy skorzystali?

Dziękuję za to pytanie, może dodam że nie są to pierwsze dostarczone dla przemysłu offshore jednostki przez naszą stocznię. W ostatnich 20 latach było ich ponad trzydzieści. Mając na względzie wcześniejszą wypowiedź, potwierdzamy tezę - Remontowa Shipbuilding jest gotowa na budowę jednostek wsparcia dla przemysłu offshore wind, ma do tego odpowiedni potencjał i doświadczenie. W tej chwili bierzemy udział w kilku przetargach na dostawę tego typu jednostek dla klientów zagranicznych.

Opieramy się w nich na koncepcjach opracowanych przez zagraniczne biura projektowe, ale sądzę że w tym względzie mamy kilka solidnych krajowych biur projektowych z odpowiednimi referencjami, na których możemy polegać. Co do typów jednostek, myślę że w naszym kręgu zainteresowania pozostają przede wszystkim jednostki do obsługi budowy i serwisu farm wiatrowych (SOV, CTV, ale także i kablowce czy jednostki hotelowe dla obsługi serwisantów).

Oczyszczenie Morza Bałtyckiego z niebezpiecznych pozostałości z okresów obu wojen światowych, a zwłaszcza z broni i amunicji chemicznej składowanej na dnie, jest coraz pilniejszym zadaniem dla gospodarki morskiej i bezpieczeństwa wybrzeża polskiej części Bałtyku. Postępująca korozja amunicji powodować będzie coraz częstsze wydobywanie się niebezpiecznego materiału bezpośrednio do wód morskich. O ile niszczenie min i podobnych zagrożeń na szlakach morskich zapewnia Marynarka Wojenna, to sprawa utylizacji pozostałości wojennych wydaje się na razie niezagospodarowana. Czy Remontowa Shipbuilding dostrzega potencjał dla przemysłu w rozwiązaniu tego problemu?

Cieszę się, że ta sprawa została przypomniana. Z naszej strony z zagadnieniem zetknęliśmy się zarówno przy realizacji programu niszczycieli min „Kormoran”, jak i przy budowie dwóch jednostek wielozadaniowych dla Urzędów Morskich w Szczecinie i Gdyni. Zagospodarowanie morza, o którym przed momentem rozmawialiśmy w kontekście farm wiatrowych, wymaga doskonalenia dotychczasowego rozpoznania i dozorowania miejsc składowania materiałów niebezpiecznych na dnie i rozwiązania problemu korodujących pojemników.

Wspólnie z naszymi partnerami podjęliśmy intensywną pracę nad koncepcją barki, która umożliwiłaby neutralizację amunicji i broni chemicznej bezpośrednio na morzu. Wynik naszych prac, pozwalający w naszej opinii na rozwiązanie wskazanego problemu, przedstawimy na nadchodzących targach Baltexpo i MSPO. 

Dziękuję za rozmowę.

Komentarze (15)

  1. de_ent

    Polska to jedyny kraj który ma więcej stoczni niż okrętów

    1. xXx

      Bzdura - holowników mamy więcej niż Amerykanie :D

  2. stocznie czas zacząć

    Niedługo upadnie ostatni argument biednym ruskom którym wmawia się od lat że Polska ma gorzej teraz niż za "opieki" CCCP i że dowodem jest na to że mieliśmy STOCZNIE i robiliśmy statki a teraz stocznie stoją puste :) Na serio zapytany na ulicy Rusek o to jak jest w Polsce będzie się z nas śmiał ze my tacy głupi i od nich uciekamy. Co z tego ze nasza gospodarka urosła w tym krótkim okresie wolności 10 razy i idzie jak burza :) Ale przyszedł czas i na stocznie :) Nasze stocznie niedługo będą gwoździem do trumny tej ruskiej idei o Polsce Przepraszam za to ruskich trolli i "inaczej wykształconych" ruskich biedaków xD

    1. x95

      Akurat w przypadku stoczni nie potrafiliśmy w nowej Polsce zagospodarować tego wielkiego potencjału w przemyśle stoczniowym, który zbudowaliśmy wcześniej w dużej mierze dzięki eksportowi do krajów tzw. obozu socjalistycznego. Produkowaliśmy naprawdę znakomite statki - z okrętami było już gorzej. Wielkiego przemysłu stoczniowego już raczej u nas nie będzie - w Europie przemysł stoczniowy mocno się zwinął. Ale można rozwijać pewne specjalistyczne nisze. Tylko trzeba to robić mądrze. Swoją drogą Rosjanie bardzo rozwijają swój przemysł stoczniowy, głownie na własne potrzeby. Budują i w dużym stopniu już zbudowali przy współpracy z Koreą i Chinami wielką stocznię Zwezda koło Władywostoku. Już zaczęła wypuszczać pierwsze statki - to ma być stocznia dla celów cywilnych - budują np. gazowozy, lodołomacze o napedzie atomowym itd. Naprawdę duże okręty - 100 - 200 tysięcy ton nośności.

  3. Ginawa

    A co z Trytonem ? Co z kontraktem dla Szwedów? Od samego głaskania wywiad nie nabierze wartości.

    1. Wiem co piszę

      Na MSPO będzie prezentowana nowsza odmiana TRYTONa. Będzie mniejsza, lżejsza.

    2. Chyżwar dawniej Marek

      Masz rację. Podają, że armata ma być na MSPO.

  4. kmdr

    Każdy w gębie mocny. Jak przychodzi co do czego to Kormoran. I to wszystko na co stać cały przemysł stoczniowy na chwile obecną. Tym holownikom nie zaszkodziłyby też zdalnie sterowany moduł z 12,7, to jednak jest dla Marynarki Wojennej.

    1. Monkey

      @kmdr: I jak dalej będziemy mocni tylko w gębie, to nigdy nie ruszymy do przodu. Jesli polski przemysł jest w stanie coś opracować, to powinien byc jak najbardziej preferowany w przetargach. Od narzekania nic się nie poprawi.

    2. kmdr

      To trzeba było im dać kasę na lobbystów i kasę dla lobbystów dla polityków. Przekładanie pieniędzy z budżetowych z kieszeni podatnika do kieszeni polityka. Przypominam za zakupy zagranica otrzymuje się zwrot podatku VAT i firmy zagraniczne płacą prowizje.

    3. Monkey

      kmdr: Inwestycja we własny przemysł jednak może wywołać dobry skutek. I do tego długofalowy. Turcja, Korea Południowa, Indonezja, Brazylia, Indie, Pakistan... Mógłbym jeszcze długo. Czy Polska jest na tej liście? Moim zdaniem raczej nie.

  5. Piotr ze Szwecji

    Moja ciekawość od kogo oni kupują silniki dla polskich okrętów produkowanych dla MW. Co do Miecznika mam nadzieję, że nie pominą zainstalowania systemu C-RAM ze 360 stopniami ochrony. Żadne okręty MW nie mają takiego automatycznego systemu jak na razie, nawet na dziobie, co ja osobiście uważam za ich śmiertelną wadę.

    1. Wiem co piszę

      "co ja osobiście uważam za ich śmiertelną wadę." I tu masz rację. Żaden z naszych okrętów nie obroni się przed atakiem.

  6. Tadziu

    Babcock wygrywa mini lotniskowiec South korea

  7. Ech

    Dobrze ze Polski przemysł. Zle że te okręty szykowane na morze południowo chinskie.

    1. Karol

      "Dobrze ze Polski przemysł" - tak przemysł niech sie uczy, ale lepiej jakby się uczył na innej marynarce niż polskiej.

    2. y

      Jakie okręty są szykowane na Morze Połudiowochińskie? Bo nigdzie tego nie doczytałem?

    3. Ech

      Nowo zamawiane fregaty. Nie tylko nasze. Niedawno brytyjski admirał mówił że ich 2 nowe lotniskowce będą... Stacjonowały w Azji.

  8. Użytkownik

    Tak tak...

  9. Tadziu

    Sheep sheep babcock się zbliża

  10. rudy

    Holowniki i żaglowce. Mam się śmiać czy płakać? Niech stocznia do swojej specjalizacji dorzuci jeszcze strachy na okręty. Postawione wzdłuż wybrzeża skutecznie odstraszą wrogie floty.

    1. Józef

      Nie muszą ustawiać. Już są, nadbrzeżne, rakietowe! Wystarczy.

    2. yar

      Znowu propaganda! Doczytaj artykuł raz jeszcze! Ze zrozumieniem! Akurat ta stocznia buduje statki i okręty zarówno dla nas jak i za granicę!

  11. Wojak

    Niech wreszcie morze polska flota będzie miała jakieś okręty bo na razie to o same złomy pływakom

    1. Karol

      Patrolowe, podwodne i cos do zwalczania min. Nic innego im nie trzeba. Podobają mi się działania szweji, ale mamy dużo gorsze warunki geograficzne.

    2. xXx

      Złom + setka holowników.

    3. yar

      Sprawdź sobie ile i jakie okręty ma polska MW! Bo te teksty o samych złomach to czysta propaganda!

  12. Kmdr ppor wyszkun

    Słowa słowa słowa........ I tak od 30 lat

    1. X

      Racja, nawet nie czytałem :///

  13. AlS

    Dodałbym do tego jeszcze promy, w tym dwa spore promy rzeczne dla Londynu. Płynąłem ostatnio londyńskim Woolwich Ferry, patrzę, a tam napis jak byk - Remontowa Ship Boulding. To są dość ciekawe statki, bowiem napędami są obrotowe pędniki. Prom odbija od nabrzeża i obraca się jak karuzela, po czym pokonuje rzekę w większości płynąc bokiem. W ten sposób od razu jest ustawiony przodem do przebiegającej wzdłuż nabrzeża rampy dla samochodów. Prom dokuje się automatycznie i po opuszczeniu rampy można wyjeżdżać. Idzie to dość sprawnie, niestety przy tak dużym ruchu prom nigdy nie zastąpi mostu.

    1. AlS

      Uppss, ship building, a właściwie w jednym słowie - shipbuilding.

    2. xXx

      Tylko, że nam promy nie potrzebne - do Kaliningradu mamy piechotą, a desantu na Szwecję nie planujemy.

  14. pytajnik

    Kolejne niszczyciele min też będą miały Wróbelki 2x23mm na pokładzie?

    1. kmdr

      Lepszy Wróbel w garści niż Tryton na dachu.

    2. xXx

      A po co ci więcej? Miny nie odpowiadają ogniem.

    3. Davien

      A po co im coś większego?

  15. andys

    Z tresci wywiadu wynika , ze wszystko jest fajnie , a bedzie jeszcze lepiej. Jednak , jesli wczytać sie w tekst, to tak wesoło juz nie jest.

    1. Marek T

      Jednak to najlepsza stocznia w Polsce...

    2. db+

      Bo prywatna :) Kawałęk dalej sa resztki państwowego molocha. Pouczająca wycieczka, dla tych, którym polonizacja miesza sie z upaństwowieniem.