- WIADOMOŚCI
Taniej i szybciej. Pokazali nowy pocisk do Patriota
Autor. Lockheed Martin
Koncern Lockheed Martin prezentuje po raz pierwszy podczas brytyjskiej wystawy Farnborough koncepcję nowego pocisku PAC-3 ACE (Advanced Capability Effector), który ma zachować zdolności działania na wysokim poziomie charakterystycznym dla rodziny PAC-3, a jednocześnie kosztować o ponad połowę mniej, niż PAC-3 MSE.
Jak pisze agencja Reuters, produkcja nowego pocisku mogłaby rozpocząć się w ciągu 36 miesięcy. Założeniem jest utworzenie efektora mogącego zwalczać pociski balistyczne krótkiego i bliskiego zasięgu (odpowiednio od 300 do 1000 km i do 300 km), a także rakiety manewrujące i cele aerodynamiczne.
Przedstawiciele Lockheed Martin podkreślają, że nowy pocisk ma zostać opracowany we współpracy z europejską bazą przemysłową, a czas jego opracowania i wdrożenia będzie zdecydowanie krótszy, niż w wypadku tradycyjnych systemów uzbrojenia. Kluczową cechą nowego pocisku będzie wykorzystanie doświadczeń z działania PAC-3 MSE, w tym oprogramowania pozwalającego na integrację zarówno z systemem Patriot, jak i modułem zarządzania walką IBCS (używanym przez US Army i Wojsko Polskie).
Koncepcja pocisku PAC-3 ACE wpisuje się w działania US Army, która poszukuje nowego pocisku przechwytującego do Patriota, cechującego się znacznie niższym kosztem jednostkowym w ramach programu Low Cost Interceptor, opisywanego w szczegółach na Defence24.pl. Armia zakłada uzyskanie ceny na poziomie miliona dolarów za sztukę. Nie wiadomo, czy ACE uda się osiągnąć ten poziom, ale zmniejszenie o „ponad połowę” obecnej ceny PAC-3 MSE na poziomie około 4-5 mln dolarów (według amerykańskich dokumentów budżetowych) na pewno stanowiłoby duży krok w dobrą stronę.
Zaletą nowego pocisku byłoby też wykorzystanie doświadczeń z użycia bojowego PAC-3 i PAC-3 MSE (najbardziej zaawansowanej wersji), wykorzystywanej bojowo na Ukrainie i Bliskim Wschodzie. Pocisk PAC-3 MSE (kierowany aktywnie radarowo, mogący zwalczać cele bezpośrednim trafieniem metodą hit-to-kill) jest podstawowym uzbrojeniem Patriota do zwalczania pocisków balistycznych, w tym także polskiego systemu Wisła. Zasięg zwalczania celów jest zależny od specyfiki rażonego obiektu (tak jak dla większości systemów jest wyższy dla samolotów i rakiet manewrujących oraz niższy dla rakiet balistycznych).
PAC-3 MSE jest generalnie wysoko oceniany, jednak jego największymi wadami są koszt i czas produkcji. Nowa koncepcja PAC-3 ACE ma wyjść temu naprzeciw. Dodajmy, że Rosja i Iran cały czas doskonalą zarówno swoje środki uderzeniowe, jak i taktykę, by ograniczyć skuteczność środków przechwytujących. Obok rakiet krótkiego zasięgu (klasy SRBM) używa też pocisków o większym zasięgu (i prędkości), które powinny być przechwytywane przez pociski wyższej klasy (THAAD, Standard SM-3), ale tych ostatnich jest jeszcze mniej. To – w połączeniu z modyfikacjami taktyki i samych pocisków – czyni odpieranie ataków coraz trudniejszym, o czym pisał niedawno m.in. „The New York Times”.
Lockheed Martin stopniowo zwiększa produkcję pocisków PAC-3 MSE, w ubiegłym roku wyniosła ona nieco ponad 600 pocisków, a w ciągu kilku lat ma osiągnąć 2 tys. rakiet rocznie. Na razie jednak, szczególnie po rozpoczęciu operacji Epic Fury przeciwko Iranowi, zużycie pocisków przechwytujących w konfliktach jest zbyt wysokie, aby zapewnić bezpieczeństwo dostaw na odpowiednim poziomie. O umożliwienie produkcji pocisków PAC-3 w kraju zabiega także Polska, na szczycie NATO w Ankarze podpisano na razie z udziałem czterech krajów (Polska, Niemcy, Holandia, Szwecja) list intencyjny w sprawie centrum serwisowania tych pocisków w Europie. USA mogą być bardziej skłonne do licencjonowania produkcji nowej, bardziej „masowej” wersji PAC-3, niż pocisku w wersji MSE o najwyższych parametrach (zwalczającego też część rakiet balistycznych średniego zasięgu).
Swoją drogą, po wprowadzeniu na przełomie XX i XXI wieku pierwszych odmian pocisków PAC-3 w ramach programu ERINT już raz były one modernizowane w celu zmniejszenia kosztów (wersja PAC-3 CRI – Cost Reduction Initiative), była to ostatnia wersja przed wdrożeniem obecnie wykorzystywanego PAC-3 MSE. Tym razem jednak skala zarówno produkcji, jak i redukcji kosztów pocisku PAC-3 będzie musiała być znacznie większa, a tempo prac szybsze. Szkoda jednak, że zakrojonych na tak szeroką skalę prac nie podjęto już w latach 2022-2023, gdy Rosja (a w pewnym stopniu wspierający ją Iran) przechodziły coraz bardziej na produkcję wojskową. Teraz trzeba bardzo pilnego wzmocnienia łańcuchów dostaw systemów obrony przeciwrakietowej, a w warunkach trwających konfliktów na dwóch teatrach działań nie będzie to łatwe.


