- WIADOMOŚCI
Fińska Patria z polskimi akcentami na MSPO 2026
Autor. Adam Świerkowski / Defence24
Na tegorocznej edycji targów MSPO fińskie przedsiębiorstwo Patria zaprezentowało moździerz samobieżny Tremos posadowiony na Starze 266M2 oraz koncepcję bezzałogowej platformy gąsienicowej do minowania narzutowego we współpracy z bydgoską Belmą.
Fińska firma jest regularnym wystawcą na kieleckich targach, prezentując w poprzednich latach m.in. swój hit eksportowy w postaci kołowego transportera opancerzonego Patria 6x6. W tym roku jej ekspozycja skupiła się na dwóch produktach z mocnym polskim akcentem. O pierwszym z nich już wspomnieliśmy – mowa o makiecie bezzałogowej wersji transportera opancerzonego TRACKX.
Autor. Adam Świerkowski / Defence24.pl
Fiński transporter z polską wkładką
Polską wkładką są tutaj cztery moduły miotające miny przeciwpancerne MN-123 od bydgoskich Zakładów Elektromechanicznych „Belma”. Tym samym rozwiązanie to, powstałe na potrzeby programu Baobab-K, może potencjalnie trafić na kolejny już nośnik po czeskiej Tatra Force oraz opcjonalnie załogowym nośniku Taero (w ramach systemu Bluszcz). Wszystko to w ramach potencjalnej współpracy pomiędzy Belmą i Patrią.
Dzięki montażowi czterech modułów taki pojazd może rozmieścić do 400 min przeciwpancernych MN-123 (po 100 na każdy kontener). Ze względu na to, że platforma je przenosząca jest bezzałogowa, eliminuje to ryzyko śmierci lub odniesienia ran przez żołnierzy podczas wykonywania tego zadania. Kluczowe pozostaje zadbanie o przeżywalność tego typu pojazdów oraz utrzymanie łączności z operatorem.
Wspomniana współpraca pomiędzy firmami bazuje obecnie na podpisanym podczas MSPO 2026 liście intencyjnym. Niemniej projekt wydaje się mieć potencjał, zwłaszcza biorąc pod uwagę możliwości sprzedażowe samego transportera opancerzonego TRACKX. Odmiana bezzałogowa redukuje pewne ryzyka, co być może zainteresuje armie europejskie (i nie tylko).
Autor. Adam Świerkowski / Defence24
Fiński moździerz na kultowym Starze 266
Drugą pokazaną w Kielcach konstrukcją jest moździerz Tremos, który autor miał okazję zobaczyć po raz pierwszy podczas zeszłorocznej Międzynarodowej Konferencji Artyleryjskiej w Toruniu. Wtedy to promowano go jako rozwiązanie dla Wojsk Obrony Terytorialnej, które poszukują moździerzy samobieżnych kal. 120 mm. Wówczas nośnikiem platformy z moździerzem i amunicją było fińskie Sisu GTP 4x4.
Na prezentacji jednak wskazywano, że w przypadku polskiego rynku bazą mógłby zostać Jelcz 4x4 lub… Star 944. Kieleckie targi pokazały, że drugi z tych kierunków nie był przypadkowy, ponieważ Tremosa posadzono na Starze 266M2.
Autor. Adam Świerkowski / Defence24
Tym samym wybrano popularny w Wojsku Polskim nośnik, którego liczebność ze względu na starzejącą się flotę Starów 266 (zwłaszcza z zabudową specjalistyczną) będzie jeszcze przez jakiś czas rosnąć. Tremos może zostać posadowiony na platformach o ładowności 4–5 ton, zatem dowolność w doborze podwozia jest spora.
Z racji sposobu osadzenia możliwe jest jego przekładanie lub zdejmowanie za pomocą np. odpowiednich pojazdów widłowych lub ciężarówek z hakowym systemem samozaładowczym. Sam moduł waży 1600–3500 kg, a różnice wynikają m.in. z zastosowanej lufy (w ramach niego możliwe jest zastosowanie kal. 81/98 lub 120 mm) oraz wymaganego zapasu amunicji.
Zobacz też 
Konstrukcja oferowana Terytorialsom
To, że uzbrojenie jest wymienne, pozwala zamawiającemu na zastosowanie w nim wykorzystywanego już moździerza (po odpowiednim dopasowaniu). Umożliwia to redukcję kosztów, szybsze wdrożenie do służby (możliwość korzystania z własnych tabel strzelniczych itd.) oraz większą elastyczność w przypadku wykorzystywania luf w obu kalibrach. W przypadku zastosowania lufy 120 mm donośność określa się na ponad 7 km (w zależności od amunicji).
Szybkostrzelność to 12 wystrzałów w ciągu minuty, z czego pierwsze trzy można oddać w 15 sekund. Możliwy zakres prowadzenia ostrzału w pionie to 40–80°, zaś w poziomie wynosi 185°. Czas potrzebny do rozpoczęcia ognia to około 60 sekund w przypadku przejścia z trybu „patrolowego” (oraz 30 sekund w przypadku znajomości pozycji celu). Załogę stanowi 3–4 żołnierzy (z czego 1–2 pełnią funkcję ładowniczych).
Zapas przewożonej amunicji jest zależny od potrzeb klienta, możliwości transportowych pojazdu oraz wybranego kalibru moździerza. Czas potrzebny do opuszczenia pozycji został zredukowany do minimum i ma być to możliwe od razu po zakończeniu strzelania. Wpływa na to m.in. brak konieczności chowania podpór, których nie ma.
To zaś możliwe było dzięki zastosowaniu mechanizmu znacząco redukującego odrzut moździerza. Konstrukcja prezentowana przez Patrię została doceniona przez Siły Zbrojne Finlandii, ale o tym napiszemy przy innej okazji.
Autor. Adam Świerkowski / Defence24

