- WIADOMOŚCI
Przyszłość Pioruna. Co po historycznej umowie? [KOMENTARZ]
Autor. Polska Grupa Zbrojeniowa SA/ Facebook
Podpisana wczoraj umowa na dostawy Przenośnych Przeciwlotniczych Zestawów Rakietowych Piorun to bardzo ważny krok na drodze do wzmacniania polskiego systemu obrony powietrznej, przemysłu obronnego, ale też systemu pozyskiwania sprzętu. Potencjał, jaki mają zestawy Piorun, powinien jednak być rozwijany zdecydowanie dalej.
W skarżyskich zakładach Mesko podpisano umowę ramową dotyczącą dostawy pocisków Piorun. Stronami umowy są konsorcjum państw: Polski, Litwy, Łotwy i Norwegii, reprezentowane przez Agencję Uzbrojenia, oraz spółka Mesko. Porozumienie zakłada dostawy kilku tysięcy pocisków Piorun oraz kilkuset zestawów startowych, a także symulatorów oraz pakietu szkoleniowego i logistycznego, do 2030 roku.
Maksymalna wartość przewidzianych umów wykonawczych to ponad 8 mld zł (o tej kwocie, jeszcze przed podpisaniem umowy, jako pierwszy informował wiceszef MON Cezary Tomczyk w programie Defence24.pl Kulisy Siły). Umowa wykonawcza ma zostać podpisana – jak zapowiadał wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz – w ciągu kilkunastu dni. Nieoficjalnie słychać, że może to mieć miejsce podczas targów MSPO 2026 w Kielcach, choć nie można wciąż przesądzać, czy zostanie sfinalizowana do tego czasu.
Na znaczenie eksportu w działalności PGZ zwrócił uwagę podczas uroczystości prezes PGZ Adam Leszkiewicz. Szef PGZ zapowiedział również przygotowanie strategii eksportowej i złożył podziękowania za współpracę z CRW Telesystem-Mesko dla prezes tej spółki Sylwii Puzewicz, wskazując, że Piorun jest przykładem „doskonałej” współpracy przemysłu prywatnego i państwowego.
Co daje rekordowa umowa na zestawy Piorun?
Obecna umowa, największa pod względem wolumenu w historii Mesko S.A., pozwoli na realizację dostaw dużej liczby zestawów Piorun w perspektywie do 2030 roku. Ponad 80 proc. z zamówionych zestawów przewidziane jest na wyposażenie Sił Zbrojnych RP. Jest to pierwsza umowa, jaka jest realizowana w ramach programu SAFE w programie wspólnych zakupów. Jej przygotowanie stało się możliwe dzięki pracy specjalnego zespołu przygotowanego przez Agencję Uzbrojenia. Jak potwierdził podczas uroczystości podpisania umowy szef AU gen. dyw. Artur Kuptel, AU jest gotowa do tego, aby do tych (i w przyszłości innych) programów dołączać również kolejne państwa.
Co ciekawe, w przygotowaniu wspólnego zamówienia Piorunów wykorzystano doświadczenia z prac konsorcjum EDIRPA VSHORAD, a więc wcześniejszego programu UE. Dzięki temu polskie instytucje były dużo lepiej przygotowane, by realizować zakup. Wspólne kontrakty obronne mogą być jednym z fundamentalnych narzędzi wzmacniania europejskiej obronności i byłoby dobrze, gdyby korzystał na nich polski przemysł.
Zestawy Piorun dla Wojska Polskiego i perspektywy eksportowe
Jeśli chodzi o same dostawy pocisków i mechanizmów startowych do Piorunów, to będą one realizowane do 2030 roku. Umożliwią one znaczne zwiększenie zapasów pocisków Piorun (a także wyrzutni). Ma to znaczenie nie tylko w kontekście wykorzystania polskich zestawów odpalanych z ramienia, ale i systemów Poprad i Pilica (Pilica+). Przypomnijmy, że Piorun może zwalczać samoloty, śmigłowce, pociski manewrujące i bezzałogowce, na dystansach od 400 m do ponad 6,5 km i na pułapie od około 10 m do ponad 4 km. Zdolności te zostały potwierdzone w warunkach operacyjnych. Piorun może i powinien być integrowany również na innych platformach, jak choćby moduły bojowe Kongsberga (stosowne porozumienie podpisano na Defence24 Days 2026) czy systemy okrętowe.
Jest bowiem wiele zagrożeń z powietrza, które są trudne do zwalczania za pomocą broni lufowej czy dronów przechwytujących, a jednocześnie używanie do ich niszczenia klasycznych pocisków rakietowych klasy CAMM czy AMRAAM jest mało efektywne finansowo. Mowa choćby o różnego rodzaju masowo produkowanych lekkich pociskach rakietowych i dronach z napędem odrzutowym. Stąd takie zestawy jak Piorun dalej mają ważne miejsce w systemie obrony powietrznej. Co więcej, powinno się dążyć do ich integracji również z lądowymi systemami bezzałogowymi. Kilka lat temu było to już demonstrowane przez CRW Telesystem-Mesko i PIAP, a docelowo mogłoby być realizowane w bardziej rozbudowanej konfiguracji (np. lądowy robot z modułem uzbrojenia z bronią lufową i Piorunami). Takie rozwiązania mogą być wzmocnieniem obrony powietrznej w najniższej warstwie, ale też pewnym remedium na duże zapotrzebowanie na kadry, jakie generuje rozbudowa Wojsk OPL w zasadzie we wszystkich warstwach jednocześnie (a od niedawna także w obszarze systemów zwalczania dronów).
Obecne moce produkcyjne obejmują 1,5 tys. pocisków rocznie. PGZ planuje dalsze zwiększanie mocy produkcyjnych zestawów Piorun. Jeszcze w ubiegłym roku prezes grupy Adam Leszkiewicz mówił Defence24.pl o przygotowaniu wniosku na nową linię produkcyjną dla Piorunów. Z kolei I wiceprezes PGZ Arkadiusz Bąk powiedział podczas dzisiejszej uroczystości, że „dzięki konsekwentnym inwestycjom PGZ i MESKO zwiększyliśmy je do około 1500 sztuk rocznie, a nasze ambicje sięgają ponad 2000 rakiet rocznie. To ponad pięciokrotny wzrost produkcji, który pozwala nam jednocześnie realizować potrzeby Wojska Polskiego i rozwijać eksport do państw NATO oraz partnerów europejskich”. Oznacza to więc, że zdolności produkcyjne zestawów Piorun będą musiały jeszcze zostać zwiększone. O potrzebie budowy nowej linii produkcyjnej mówił podczas ceremonii podpisania umowy wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.
Minister obrony narodowej wspomniał też o programie „Piorun 2”, czyli budowie systemu nowej generacji. Obecnie wstępne konsultacje rynkowe w zakresie nowej generacji przenośnego zestawu prowadzi Agencja Uzbrojenia, a Piorun wpisuje się w to zapotrzebowanie.
O ile obecna umowa dotyczy istniejących zestawów Piorun, to realnie należy kontynuować produkcję sprawdzonych zestawów, ale też rozwijać nowy system. Pewne prace zostały już podjęte przez przemysł, w tym spółkę CRW Telesystem-Mesko, odpowiedzialną za system naprowadzania, zarówno w programie NCBR Seeker, jak i z własnych środków.
Aby kompletnie realizować program Pioruna nowej generacji, niezbędne jest jednak pełne finansowanie rozwoju, zarówno dla Mesko, jak i partnerów. Dzięki temu, jeszcze przed 2030 rokiem, do produkcji powinien wejść zestaw nowej generacji. Trzeba zauważyć, że rozwijają się zarówno zagrożenia ze strony środków napadu powietrznego, jak i… konkurencyjne systemy obrony powietrznej, w tym amerykański następca Stingera NGSRI (o kontrakt konkurują Lockheed Martin i RTX czy MBDA Fulgur. I by utrzymać dzisiejszą, rewelacyjną pozycję Pioruna na rynkach eksportowych, niezbędny jest jego rozwój. Tym bardziej że nowej generacji pocisk może być – paradoksalnie – łatwiejszy w produkcji, bo w tym kierunku będą projektowane jego komponenty. Kolejną kwestią jest możliwość rozwoju nowego systemu o zasięgu ponad 10 km w programie Grzmot, który mógłby być bardzo wartościowym uzupełnieniem np. mobilnego systemu obrony Wojsk Lądowych.
Piorun 2 i zwiększenie produkcji Mesko. Wyzwania na przyszłość
Dzisiejszy kontrakt stanowi istotny krok w celu wzmocnienia polskiej obrony powietrznej i przemysłu, a także dobry przykład na przyszłość, jeśli chodzi o zawieranie umów na modernizację techniczną. Aby jednak Polska w pełni wykorzystała potencjał, jaki drzemie w Piorunie, potrzebne są kolejne decyzje dotyczące rozwoju tego pocisku – jego nowej generacji, ale też zwiększenia mocy produkcyjnych. Choć dziś Piorun jest bardzo nowoczesnym systemem i hitem eksportowym, a nowy kontrakt zabezpiecza jego przyszłość na kilka lat, trzeba też patrzeć na dłuższą perspektywę.


Wybrane okazje dla Ciebie