Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Nie tylko zakupy. Utrzymanie sprzętu pochłonie miliardy złotych

Abrams 278 CAV
Amerykański Abrams 278 Pułku Kawalerii Gwardii Narodowej. Dziś ta jednostka nie ma już czołgów, czy trafią do Europy lub do Polski
Autor. Spc. Grayson Cavaliere/National Guard

Zmiana generacyjna w Wojsku Polskim to nie tylko spektakularne kontrakty na czołgi czy myśliwce, ale przede wszystkim potężne wyzwanie logistyczne. Koszt utrzymania nowoczesnego uzbrojenia to aż 70 procent jego całego cyklu życia. O budżecie sięgającym blisko 50 miliardów złotych, współpracy z polskim przemysłem oraz globalnych barierach dostawczych mówi w rozmowie z Defence24.pl gen. dyw. Dariusz Mendrala, szef Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych.

Reklama

Całość rozmowy dostępna jest pod tym linkiem.

Transformacja techniczna Sił Zbrojnych RP postępuje w niespotykanym dotąd tempie. Jak zauważa w najnowszym wywiadzie dla portalu Defence24.pl generał dywizji Dariusz Mendrala, szef Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych (IWsp SZ), przez ostatnie dekady polska armia wypracowała solidne kompetencje do obsługi sprzętu postsowieckiego, co teraz ulega drastycznej zmianie.

„Teraz musimy budować je w dużej mierze od podstaw, ze względu na skalę i tempo modernizacji sił zbrojnych, której elementem jest wprowadzanie dużej liczby nowych systemów” – podkreśla w rozmowie szef IWsp SZ. „Musimy otwierać się na współpracę z wieloma podmiotami z różnych krajów, zapewnić ciągłość łańcuchów dostaw logistycznych niezależnie od odległości geograficznych oraz dostosować się do specyficznych wymagań dotyczących materiałów pędnych i smarów”.

Wielowymiarowość tego procesu najlepiej oddają finanse. W debacie publicznej bardzo rzadko wspomina się o tak zwanym koszcie cyklu życia (life-cycle cost) platform bojowych. Gen. Mendrala przypomina brutalne statystyki: „Cały proces pozyskania systemu uzbrojenia — uwzględniający również badania i rozwój — stanowi około 20–30% ogólnego kosztu cyklu życia systemu. Pozostałe 70% przypada na szeroko rozumiane utrzymanie sprawności technicznej i operacyjne wykorzystanie sprzętu”.

Reklama

Właśnie dlatego zarządzany przez IWsp SZ budżet jest tak duży. „Inspektorat Wsparcia dysponuje budżetem wynoszącym 48,5 miliarda złotych, co stanowi około 40% budżetu MON. Jeszcze bardziej do wyobraźni przemawia fakt, że zarządzamy kwotą odpowiadającą 5% budżetu państwa. Innymi słowy, odpowiadamy za co dwudziestą złotówkę w budżecie państwa” – wylicza generał.

Kluczem do optymalizacji tych gigantycznych kosztów oraz skrócenia łańcuchów dostaw jest zacieśnianie współpracy z krajowym przemysłem. Jak zaznacza rozmówca, jest to warunek absolutnie konieczny dla przetrwania na współczesnym, wysoce zablokowanym rynku sprzętu wojskowego. Sytuacji tej nie sprzyjają globalne uwarunkowania geopolityczne i skokowy wzrost wydatków państw NATO.

„W praktyce oznacza to, że decyzja o zakupie podjęta dziś przekłada się na dostawy sprzętu dopiero za kilka lat” – podsumowuje wojskowy. Aby uciec przed spadkami sprawności po upływie gwarancji sprzętu, IWsp SZ intensywnie inwestuje we własne zaplecze infrastrukturalne, zamykając w tym roku inwestycje budowlane na kwotę sięgającą niemal 5 miliardów złotych.

Reklama

Całość rozmowy dostępna jest pod tym linkiem.

Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować
Reklama