- WIADOMOŚCI
PGZ chce produkować estońskie efektory antydronowe
Licencyjną produkcję efektorów antydronowych Mark 1 i wspólne prace nad nowym systemem Mark 2 przewiduje umowa między Polską Grupą Zbrojeniową i estońską Frankenburg Technologies.
Autor. Jakub Borowski, Defence24.pl
Umowa, zakładająca połączenie estońskiej technologii z możliwościami produkcyjnymi PGZ, została podpisana w piątek w Warszawie podczas wizyty ministra obrony Estonii Hanno Pevkura.
O rozwiązaniach estońskiej spółki Defence24.pl rozmawiał z prezesem firmy Kusti Salmem.
Według wiceprezesa PGZ Marcina Idzika to „najważniejsze porozumienie w historii kontraktów polsko-estońskich”. Umożliwia ono lokowanie w Polsce produkcji systemów Mark 1, które będą wspólnie oferowane klientom eksportowym, zarazem otwiera prace nad projektem Mark 2, który zostanie zaproponowany polskiemu wojsku jako praca rozwojowa.
„Polska będzie mogła produkować niskokosztowe pociski zdolne do zwalczania wolno latających dronów. To uzupełni ofertę PGZ. Oczekujemy, że efekty będą realizowane w jak najkrótszym czasie w polskim przemyśle obronnym” – powiedział Idzik, zwracając uwagę na kontekst – konflikty w Ukrainie i na Bliskim Wschodzie.
Sytuacja w tych regionach – mówił Idzik – „pokazuje, że musimy być w stanie wykrywać i niszczyć zagrażające obiekty, które latają nisko i powoli”. „Potrzebujemy rozwiązania, które nie jest zbyt drogie i zostało opracowane z myślą o takich zagrożeniach” – powiedział wiceszef PGZ. Dodał, że te zdolności wpisują się w potrzeby, na które odpowiedzią ma być program San.
Nowa linia produkcyjna ma powstać przy jednym z zakładów PGZ, co będzie się wiązać ze zwiększeniem zatrudnienia. Grupa, jak powiedział wiceprezes, rozpatruje trzy lokalizacje, gdzie może się odbywać produkcja Mark 1. Nie podał konkretów, argumentując, że informacja ma wrażliwy charakter. Wartość potencjalnych kontraktów nie została podana. „Dzisiaj mówimy o licencji i otwieraniu produkcji, nie mówimy o kosztach” – powiedział.
Prezes Frankenburg Technologies Kusti Salm ocenił, że umowa ma znaczenie nie tylko dla jej sygnatariuszy, ale także całego europejskiego przemysłu obronnego. „PGZ dysponuje siłą finansową, wojskową i przemysłową; Frankenburg Technologies elastycznością i innowacyjnością” – powiedział. „Współpraca, którą dziś zapoczątkowaliśmy z PGZ, skupia się na dwóch rzeczach: produkcji w Polsce na skalę przemysłową pocisku antydronowego krótkiego zasięgu Mark 1 i opracowaniu pocisku Mark 2 o zwiększonych zdolnościach” – powiedział.
Jak dodał, chodzi o dostarczenie siłom zbrojnym na skalę przemysłową tego, czego najbardziej potrzebują i czego będą potrzebowały w przyszłości, „jeśli chcemy przeciwstawiać się rosyjskiemu zagrożeniu w tej i w innych częściach świata”.
„Kiedy Rosjanie zaczęli używać dronów Szahid, mówiliśmy, że jeśli będą używać 100 dronów miesięcznie przeciw Ukrainie, cały Zachód będzie miał problem z zaopatrzeniem ze środkami zwalczania. Kilka dni temu byliśmy świadkami użycia przez Rosjan tysiąca dronów” – zauważył.
Podkreślił, że państwa bałtyckie i Polska nie mogą sobie pozwolić na luksus oczekiwania, że ktoś inny rozwiąże ten problem, ponieważ dotyczy on także Europy Zachodniej, „ale my będziemy pierwsi”. „Dlatego musimy wykazać inicjatywę, wykorzystać nasze euro i złote, by pokazać światu, jak sobie poradzić z tym zagrożeniem” – powiedział. Zaznaczył, że jeśli nie zrobi się tego teraz, będzie to sprzyjać Rosjanom w destabilizacji regionu. Salm wyraził nadzieję na eksport wspólnie produkowanych i konstruowanych pocisków.
Między końcem kwietnia a połową maja mają się odbyć strzelania połączone z pokazem dla wojska.
Mark 1 to opracowany przez Frankenburg Technologies system zwalczania bezzałogowców jako pilna odpowiedź na zagrożenie ze strony bezzałogowców klasy Szahid. Odbył on już pierwsze strzelanie próbne, a obecnie trwają prace nad kompletnym zestawem. Z kolei Mark 2 to wersja rozwojowa o zasięgu od 5 do 8 kilometrów.



WIDEO: F-35 vs. JAK-130 | Fregata tonie | Kuwejt strąca F-15 - Defence24Week #151