Reklama
  • WIADOMOŚCI

Nowe zdolności Patriota. Tanie pociski poszukiwane

Koncern Lockheed Martin otrzymał kontrakt na rozwój systemu, pozwalającego na strzelanie pociskami PAC-3 MSE z pominięciem radaru Patriot. Tymczasem amerykańska armia szuka dostawcy nowego typu tanich pocisków, które można by wystrzeliwać z wyrzutni Patriot zintegrowanych z IBCS.

Elementy polskiego zestawu Patriot (dwie wyrzutnie i radar kierowania ogniem), w tle elementy systemu Pilica
Elementy polskiego zestawu Patriot (dwie wyrzutnie i radar kierowania ogniem), w tle elementy systemu Pilica
Autor. 3 Warszawska Brygada Rakietowa Obrony Powietrznej

W krótkim komunikacie Pentagon poinformował o przyznaniu wartego 61 mln dolarów kontraktu dotyczącego rozwoju i demonstracji kontenerowej wyrzutni pocisków PAC-3 MSE oraz kontenerowego systemu łącza danych Remote Interceptor Guidance 360. Umowa ma objąć m.in. prowadzenie strzelań testowych i testy w laboratorium „hardware in the loop”, a także dostawę trzech zestawów systemu RIG-360. Czas realizacji jest dość krótki, bo kontrakt ma zostać zrealizowany do maja przyszłego roku.

RIG-360 to system łącza danych pozwalający na przekazywanie informacji z systemu kierowania ogniem do pocisku rakietowego w zestawach obrony powietrznej MIM-104 Patriot. W pierwszej kolejności chodzi o pociski Patriot PAC-3 MSE, docelowo – także o inne systemy rakietowe.

RIG-360 może wzmocnić możliwości zestawów Patriot zintegrowanych z systemem zarządzania obroną powietrzną IBCS. Ten ostatni daje bowiem możliwość strzelania do celów, które są obserwowane przez sensory zintegrowane z IBCS, a nie tylko radar danej baterii Patriot. Jednak o ile cele obserwowane w ramach rozpoznanego obrazu sytuacji powietrznej systemu IBCS mogą być wykrywane przez inne sensory (np. radary krótkiego zasięgu Sentinel, w niedalekiej przyszłości także myśliwce F-35), to w obecnej konfiguracji Patriota samo przekazywanie do pocisku wypracowanych przez IBCS danych odbywa się za pośrednictwem radaru kierowania ogniem (czyli albo radaru Patriot albo nowego LTAMDS).

To w znaczący sposób zwiększy elastyczność funkcjonowania systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej. Podniesie też jej bezpieczeństwo, bo będzie można w większym stopniu ograniczyć wykorzystanie ciężkich i emitujących znaczne promieniowanie elektromagnetyczne radarów Patriot. W polskiej konfiguracji systemu Patriot/IBCS, po wprowadzeniu systemu RIG-360, zdolność wskazywania celów otrzymają też krajowe radary (np. typu Sajna).

Reklama

RIG-360 początkowo był opracowywany z funduszy własnych Lockheed Martina, ale teraz jest to już program U.S. Army. W maju 2025 roku jedna z komórek wojsk lądowych USA odpowiedzialna za pociski rakietowe i ogień połączony (PEO Missiles and Space, Integrated Fires and Mission Command) przyznała Lockheed Martinowi kontrakt o wartości 117 mln dolarów. Obecnie jest to już kolejna umowa.

Pociski PAC-3 MSE są obecnie podstawowym produkowanym typem pocisków dla systemów MIM-104 Patriot, w tym polskiego systemu Wisła w obu fazach. Są one przeznaczone głównie do neutralizacji pocisków balistycznych poprzez bezpośrednie trafienie i oddziaływanie na cel energią kinetyczną (tzw. metoda Hit to Kill). Mogą również neutralizować cele takie jak samoloty bojowe, rakiety manewrujące i inne statki powietrzne. Posiadają aktywną głowicę radarową, więc nie ma potrzeby ciągłego podświetlania celu przez radar kierowania ogniem baterii.

Low Cost Interceptor poszukiwany

Integracja systemu RIG-360 to jednak nie jedyne działanie USA w ostatnim czasie, dotyczące zwiększenia zdolności systemu Patriot. Amerykańska armia opublikowała też zapytanie o informację ws. systemu Low Cost Interceptor (ang. niskokosztowy pocisk przechwytujący) dla systemu Patriot zintegrowanego z IBCS. Nowy pocisk ma być bowiem kompatybilny z wyrzutnią M903 (używaną w nowszych wersjach Patriotów, w tym w polskim zestawie Wisła) oraz systemem IBCS.

Nowy pocisk ma zwalczać:

  • Cele aerodynamiczne (w tym samoloty odrzutowe)
  • Pociski manewrujące
  • Pociski balistyczne krótkiego i „bliskiego” zasięgu

W praktyce chodzi o pocisk, który mógłby uzupełnić cięższe i droższe rakiety do Patriotów i to także w zwalczaniu rakiet balistycznych. Zakłada się, że demonstracja zdolności powinna nastąpić już w tym roku.

Amerykanie zdają sobie sprawę, że osiągnięcie takich założeń jest trudne. Dlatego potencjalni wykonawcy mają kilka sposobów na spełnienie zapytania:

  • Dostarczenie całego pocisku o koszcie nie większym niż 1 mln dolarów (na poziomie gotowości technologicznej co najmniej 6 – funkcjonalnego modelu lub prototypu)
  • Dostarczenie systemu napędowego (silnika rakietowego na paliwo stałe), o koszcie nie większym niż 0,25 mln dolarów
  • Dostarczenie głowicy naprowadzającej (seekera), o koszcie nie większym niż 0,25 mln dolarów
  • Przygotowanie rozwiązania z zakresu kierowania ogniem i sterowania lotem, kompatybilnego z IBCS, o koszcie nie większym niż 0,25 mln dolarów
  • Integracja trzech wymienionych komponentów, potencjalnie dostarczonych od różnych wykonawców, tak by całość kosztowała mniej niż milion dolarów.

W wypadku komponentów i ich integracji dopuszczalny jest niższy poziom gotowości technologicznej. Z drugiej strony, gdyby dostawca kompletnego pocisku nie był gotowy przekazać go do testów w czwartym kwartale roku finansowego 2026. Z drugiej strony, gdyby dostawca kompletnego pocisku nie był gotowy przekazać go do testów w czwartym kwartale roku finansowego 2026, proszony jest o wskazanie kiedy możliwa jest dostawa.

Biorąc pod uwagę, że koszt pocisku PAC-3 MSE, podstawowego uzbrojenia używanego w zestawach Patriot do zwalczania rakiet balistycznych (krótkiego, ale też średniego zasięgu) to obecnie 4-5 mln dolarów, zadanie jest bardzo ambitne tak pod względem zakresu jak i harmonogramu. Z drugiej strony, gdyby dostawca kompletnego pocisku nie był gotowy przekazać go do testów w czwartym kwartale roku finansowego 2026, proszony jest o wskazanie kiedy możliwa jest dostawa.

Swoją drogą, dekadę temu w ramach programu o takim samym kryptonimie (Low Cost Interceptor) pocisku uzupełniającego do systemu Wisła poszukiwała Polska. Rozważano system SkyCeptor, czyli „zamerykanizowaną” wersję pocisku Stunner używanego w systemie David’s Sling, ale ostatecznie do zamówienia nie doszło, między innymi z uwagi na rozbieżności między stroną polską i amerykańską co do oczekiwanego kosztu, ale i parametrów systemu. Obecnie podobnego rozwiązania poszukują Amerykanie. Na razie jednak to zapytanie o informację - część analizy rynku i tak jak w Polsce nie musi to oznaczać wdrożenia pełnego programu.

Reklama
WIDEO: Trumpolog: blokada Ormuzu się nie uda | Premier Tusk w Korei Płd | Defence24Week #156
Reklama