Przemysł Zbrojeniowy

MSPO 2019: Borsuk idzie do przodu [ANALIZA]

Fot. Mateusz Zielonka/Defence24.pl
Fot. Mateusz Zielonka/Defence24.pl

W tym roku zwiedzający kielecki Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego mają okazję obejrzeć budowany prototyp Nowego Pływającego Bojowego Wozu Piechoty Borsuk, wykonywany przez konsorcjum, którego liderem jest należąca do PGZ Huta Stalowa Wola.

Czytaj też: MIĘDZYNARODOWY SALON PRZEMYSŁU OBRONNEGO 2019 - SERWIS SPECJALNY DEFENCE24.PL

Borsuk miał swą premierę w Kielcach już w 2017 r. – w postaci pełnoskalowego modelu zbudowanego ze stali pancernych. Od tego czasu w programie dokonano dużych postępów, a ich efekty można zobaczyć na tegorocznym MSPO. Borsuk przeszedł już szereg prób, w tym tych dotyczących odporności przeciwminowej i pływania, a do końca roku powinien zostać zbudowany pełnoskalowy prototyp.

image
Fot. Mateusz Zielonka/Defence24.pl

Rozpoczynając etap B+R prac nad NP BWP Borsuk należało przede wszystkim wypracować procedury projektowania dość unikalnej w światowym przemyśle zbrojeniowym konstrukcji, jaką jest pływający pojazd gąsienicowy o wysokiej odporności balistycznej i przeciwminowej. Prace takie podjęto w zaledwie kilku krajach. Podejmując takie prace w Polsce rozpoczęto od zbudowania kompetentnego konsorcjum i optymalnego rozdzielenia zadań pomiędzy uczestnikami, uwzględniając ich potencjał, doświadczenie i możliwości oraz od podjęcia decyzji o rozpoczęciu pewnych badań podstawowych związanych z tematem pracy, skoordynowaniem pracy zarówno cywilnych jak i wojskowych podmiotów, należących zarówno do PGZ, jak i reprezentujących sektor prywatny.

image
System wieżowy ZSSW-30, przeznaczony nie tylko dla Borsuka, ale też dla KTO Rosomak, powstaje w ramach odrębnej pracy rozwojowej, także w ramach konsorcjum kierowanego przez HSW, której partnerem jest Grupa WB. Dla usprawnienia jego badań kwalifikacyjnych HSW przygotowała dwa prototypy zintegrowane z KTO Rosomak. Zakończenie badań spodziewane jest około połowy 2020 r. Fot. J. Reszczyński

W końcu – co bardzo ważne – prowadząc prace nad Borsukiem należało mieć na uwadze, że równolegle prowadzone są prace o równie pionierskim dla polskiej zbrojeniówki charakterze – nad pierwszą polskiej konstrukcji bezzałogową wieżą dla wozów bojowych. Opracowuje ją inne konsorcjum, a wspólnym mianownikiem dla obydwu konsorcjów jest lider – Huta Stalowa Wola SA. Spółka nie zajmuje się wyłącznie programem NP BWP Borsuk i powiązanym z nim programem ZSSW-30, ale angażuje swój potencjał także w inne prace B+R. Są to prace nad takimi projektami jak np. system minowania Baobab-K czy kołowa sh 155 Kryl. HSW równolegle wykonuje także dla wojska remonty sprzętu i zamówienia na części zamienne oraz prowadzi przygotowania do wejścia we współpracę z zagranicznym parterem m.in. przy produkcji armat czołgowych 120 mm.

image
System wieżowy ZSSW-30, przeznaczony nie tylko dla Borsuka, ale też dla KTO Rosomak, powstaje w ramach odrębnej pracy rozwojowej, także w ramach konsorcjum kierowanego przez HSW, której partnerem jest Grupa WB. Dla usprawnienia jego badań kwalifikacyjnych HSW przygotowała dwa prototypy zintegrowane z KTO Rosomak. Zakończenie badań spodziewane jest około połowy 2020 r. Fot. J. Reszczyński

Spółka w czasie trwania prac nad Borsukiem, co warto podkreślić, równolegle z tymi pracami sprawnie przeprowadziła etap przejścia z fazy badawczo-rozwojowej do fazy produkcyjnej dwóch ważnych programów artyleryjskich: DMO Regina i KMO Rak, a także prowadziła i prowadzi szeroko zakrojony program inwestycyjny. Zakończono już  modernizację i rozbudowę lufowni, w fazę rozruchu wszedł właśnie kompleks produkcyjny zbudowany od podstaw dla potrzeb produkcji licencyjnych podwozi dla sh Krab (zrobotyzowana linia spawalnicza, centrum diagnostyki rentgenowskiej wyspawanych podzespołów oraz centrum ich obróbki mechanicznej), trwa budowa kolejnego kompleksu, przeznaczonego do prac nad wyrzutniami M903 dla systemu rakietowego Patriot, a także budowa zakładowego toru prób i badań trakcyjnych.

Prezentacja programu NPBWP Borsuk w szerszym kontekście zadań badawczych i wdrożeniowych realizowanych przez HSW pozwala ocenić postęp prac nad programem także z perspektywy jego wykonawcy, który równolegle realizuje wiele ważnych zadań dla Sił Zbrojnych RP. To jest perspektywa nie mniej ważna jak te, które wiążą się z dwoma zasadniczymi dla postępu prac parametrami: czasem i finansowaniem.

image
Fot. Huta Stalowa Wola

Warto przypomnieć: umowę na pracę rozwojową nad NP BWP Borsuk podpisano 24 października 2014 roku po rozstrzygnięciu drugiego w ramach tego programu, konkursu NCBiR nr 5/2014. Dla programu przewidziano finansowanie na poziomie 75 milionów złotych (przy czym dofinansowanie z NCBiR określono na kwotę 62 mln. zł), a termin zakończenia pracy rozwojowej ustalono, po zmianach, na kwiecień 2021 r.

W jakim miejscu jest program Borsuk w niespełna 5 lat po rozpoczęciu prac? Od 2017 r. istnieje i jest poddawany wstępnym badaniom zakładowym, pełnoskalowy model o cechach prototypu, wykonany w metalu. Przechodzi on badania trakcyjne, wyniki których są na bieżąco uwzględniane przy dokonywaniu zmian w niektórych węzłach i elementach konstrukcji. Dotyczą one np. systemu mocowania power-packa i innych rozwiązań w obrębie układu napędowego.

Przeszedł także badania – statyczne i dynamiczne – pływalności, zarówno w obrębie basenów ośrodka badawczego (szczelność, wyważenie i stateczność), jak i na otwartym akwenie wodnym. Jak pisaliśmy – w czasie tych ostatnich, przeprowadzonych na Zalewie Zegrzyńskim, Borsuk uzyskał osiągi (prędkość na wodzie oraz manewrowość) wyższe od założonych w projekcie. W badaniach tych wykorzystano pojazd z pełnym ekwiwalentem masowym systemu wieżowego ZSSW-30.

image
Widoczne szczegóły pędnika wodnego Borsuka. Fot. J. Reszczyński

Niezależnie od badań, jakim poddawany jest kompletny pojazd, przez cały czas trwają bardzo intensywne badania nad optymalizacją rozwiązań konstrukcyjnych dna pojazdu. Dotyczą one zarówno geometrii, jak i struktury konstrukcyjnej dna i burt w tzw. „wannie” BWP. Celem tych badań jest z jednej strony uzyskanie satysfakcjonujących cech hydrodynamicznych gwarantujących właściwe zachowanie się na wodzie oraz przy wchodzeniu maszyny do środowiska wodnego i wychodzeniu z niego, ale najważniejsze jest uzyskanie zakładanej, wymaganej przez gestora odporności przeciwminowej i odporności na działanie IED.

Szczegółów tych prac, z oczywistych względów, HSW nie ujawnia. Musi wystarczyć ogólna informacja, że prowadzono je równolegle w dwóch kierunkach. Przede wszystkim w zakresie kształtowania geometrii struktury dna w taki sposób, aby fala po wybuchu była w kontrolowany sposób rozpraszana, kierunkowana i tłumiona przez poszczególne warstwy konstrukcyjne do tego stopnia, by nie dopuścić do penetracji dna pojazdu w żadnym jego segmencie. Nie mniej ważny od zapewnienia nieprzebijalności dna był wymóg takiego tłumienia energii wybuchu, aby na ciała żołnierzy w przedziale desantowym, bojowym i kierowania nie oddziaływały krytyczne przeciążenia, mogące był źródłem poważnych obrażeń. Dla osiągnięcia obydwu tych celów równie istotny, jak odpowiednie ukształtowanie poszczególnych warstw dna, był kierunek związany z odpowiednim doborem materiałów.

Niezwykle ważny był dobór takiego absorbera, który nie tylko wytłumi i pochłonie energię wybuchu, ale będzie też niepalny, nie będzie generował odłamków i odprysków, będzie posiadał odpowiednie dla projektowanej technologii produkcji BWP cechy, a przy tym – będzie odpowiednio wytrzymały mechanicznie i lekki, aby nie pogorszyć wyporności pojazdu i jego właściwości podczas poruszania się w wodzie. Dodatkowe, bardzo ważne ograniczenia narzuca także budżet projektu, stąd określenie „optymalizacja” należy rozumieć jako szukanie kompromisu pomiędzy charakterystykami technicznymi a kosztem każdego z branych pod uwagę rozwiązań.

image
Fot. Mateusz Zielonka/Defence24.pl

Sprawę komplikuje niewątpliwie to, że polski przemysł obecnie nie oferuje jeszcze dużego wyboru tworzyw o odpowiedniej jakości. Prawdopodobnie nie da się uniknąć współpracy, i to głębokiej, z zagranicznymi dostawcami. HSW nie ujawnia jednak, czy – podobnie jak w przypadku warstw dodatkowego pancerza ceramicznego oraz paneli dopancerzenia zewnętrznego, pełniących dodatkowo funkcje wypornościowe – w grę wchodzą kompozyty ceramiczne oparte na włóknach aramidowych, poliamidowych, bazaltowych, węglikach boru lub krzemu, czy innych. Przy rozwiązywaniu tych problemów wstępnie naszkicowano ramy współpracy na tym polu jednej z prywatnych spółek tej branży z producentem nowoczesnych i nowatorskich systemów kamuflażu i maskowania należącym do państwowej grupy PGZ.

Doświadczenia zbierane w trakcie prowadzonych równolegle kilkoma kanałami i w kilku alternatywnych kierunkach prac nad odpornością balistyczną Borsuka, są tak zaplanowane, aby mogły zostać wykorzystane do opracowania opancerzenia tzw. „ciężkiego BWP”, czyli drugiego wariantu Borsuka, wobec którego nie będzie obowiązywał wymóg pływalności, ale który będzie zapewniał znacznie wyższy poziom ochrony wnętrza.

W trakcie krytycznej dla całej idei opancerzonego pojazdu pływającego fazy badań odporności przeciwminowej, przetestowano wiele rozwiązań – tak pod względem materiałów, jak i struktury oraz ukształtowania płyt opancerzenia w obszarze dna. Dość powiedzieć, że prace rozpoczynano od testu, w którym kontrolny 8-kilogramowy ładunek materiału wybuchowego był w stanie wyrzucić na wysokość 70 cm i poważnie zdeformować badany element symulujący obecnego „bewupa”. To mówi wiele o energii, którą należało kontrolować i stopniowo poskramiać. Każdy etap analiz, obliczeń, symulacji komputerowych i modyfikacji konstrukcji był weryfikowany „gorącymi” testami tzw. modelu gabarytowo-masowego na poligonie WITPiS.

Przełomową dla tego etapu badań datą był piątek 9 sierpnia br. Tego dnia w trakcie kolejnego testu na poligonie Instytutu został osiągnięty założony efekt: zdetonowany pod podłogą Borsuka  ładunek wybuchowy nie doprowadził ani do przerwania struktury dna i jego perforacji, ani do jego deformacji. Ten test pozwala zamknąć i „zaliczyć”, także formalnie, fazę badań modelowych zatwierdzanych w ramach procedur prac B+R przez zespół nadzorujący. Kolejną fazą musi już być powtórzenie tego testu na pełnej, wyposażonej bryle Borsuka, nie tylko z mnóstwem sensorów badających poszczególne parametry zachowania się pojazdu po wybuchu pod jego dnem, ale też z zamontowanymi instalacjami, kompletnym zawieszeniem, wyposażeniem, oraz przede wszystkim z ulokowanymi na miejscach desantu i załogi fantomami żołnierzy, ich oporządzeniem itp.

Po 9 sierpnia konstruktorzy Borsuka są zgodni co do jednego: z tym dniem został osiągnięty bardzo ważny punkt w niespełna 5-letnich pracach nad skomplikowanym wyrobem, który musi spełniać równocześnie kilka trudnych do pogodzenia wymagań. Borsuk pływa i zapewnia oczekiwaną przez przyszłego użytkownika odporność przeciwminową.

Tym testem zamykamy praktycznie bardzo trudny, trwający prawie trzy lata, etap prac nad zapewnieniem naszemu Borsukowi wymaganej przez wojsko odporności przeciwminowej. Mam nadzieję, że ta informacja jest otwarciem serii innych, równie pomyślnych. Przede wszystkim tej o zakończeniu prac nad ostatecznym sformułowaniem Założeń Taktyczno-Technicznych, które są najważniejszą formalną podstawą dalszej realizacji pracy.

Bartłomiej Zając, prezes zarządu Huty Stalowa Wola SA

Brak takiego dokumentu tłumaczy do pewnego stopnia to, dlaczego dotychczas tak oszczędnie dawkowane są informacje o docelowych parametrach taktyczno-technicznych Borsuka. Zgodnie z dotychczas obowiązującym harmonogramem, przeznaczony do badań kwalifikacyjnych prototyp powinien zostać zbudowany w czwartym kwartale 2019 r. Lider konsorcjum potwierdza realność tego terminu, podjął już nawet kroki, zmierzające do pozyskanie drugiego power-packa dla tego egzemplarza BWP. Rok 2020 przeznaczony jest na badania kwalifikacyjne oraz przygotowanie DTW (Dokumentacja Techniczna Wyrobu) do produkcji seryjnej. Od końcówki 2021 r. realne są dostawy seryjnych Borsuków w podstawowej, „lekkiej”, czyli „pływającej” wersji. Do seryjnej produkcji BWP wykorzystana zostanie będąca od lipca w fazie rozruchu zrobotyzowana linia spawalnicza i obróbcza, na której już uruchamiana jest produkcja podwozia haubicy Krab (pierwszy korpus zakończył operację spawania w czerwcu, obecnie trwają przygotowania do jego obróbki mechanicznej na uruchamianej od końca lipca największej w polskim przemyśle zbrojeniowym frezarce bramowej PAMA).

Do płynnej realizacji tych planów niezbędne jest ostateczne uzgodnienie i zatwierdzenie wiążących obie strony umowy Założeń Taktyczno-Technicznych. To o tyle ważne, że płynna realizacja kolejnych faz prac będzie wymagała m.in. zawierania z poddostawcami i kooperantami, w tym zagranicznymi, umów o bardzo poważnych dla HSW konsekwencjach finansowych.

Można mieć nadzieję, że zakończone pozytywnym wynikiem sierpniowe testy odporności przeciwminowej dokonają pewnej rewolucji w sposobie myślenia o programie Borsuk i jego perspektywach. Także – w zakresie kompleksowego myślenia decydentów, nie tylko wojskowych, o NPBWP Borsuk nie tylko jako o nowym, ale i rewolucyjnym w polskich Siłach Zbrojnych systemie uzbrojenia i jego wdrożeniu. Dotyczy to nie tylko Borsuka, ale też implementowania na KTO Rosomak systemu wieżowego ZSSW-30. Po raz pierwszy w Siłach Zbrojnych RP pojawi się bezzałogowy system wieżowy oferujący kilka środków ogniowych (armata 30/40 mm, ppk oraz km), obserwacji i naprowadzania uzbrojenia, przy wykorzystaniu wyłącznie systemów elektronicznego zobrazowania. Zniknie proste dotychczas i zrozumiałe powiązanie świadomości taktycznej operatorów uzbrojenia z podstawowym optycznym torem obserwacji za pośrednictwem systemu peryskopów i celowników optycznych.

image
Głowica obserwacyjno-celownicza dowódcy pozwala na monitorowanie sytuacji taktycznej wokół pojazdu w zakresie 360 stopni. W czasie, kiedy dowódca kontroluje sytuację z tyłu lub boku pojazdu, celowniczy w innym sektorze może zwalczać cel – np. w trybie automatycznym „hunter-killer”, wskazany przez dowódcę – przy wykorzystaniu własnych przyrządów celowniczych. Fot. J. Reszczyński

Cała informacja kształtująca świadomość sytuacyjną dowódcy załogi oraz celowniczego systemów uzbrojenia współpracujących z sobą na zasadzie „hunter-killer”, dostarczana jest przez sensory zabudowane w systemie wieżowym, korzystające z różnych kanałów obserwacji i celowania – telewizyjnego, termowizyjnego, laserowego. Oś obserwacji i celowania obydwu członków załogi obsługujących uzbrojenie, w zdecydowanej większości sytuacji jest bowiem rozbieżna, i w dodatku – różna od ich usytuowania względem pojazdu i wektora jego ruchu.

Tylko kierowca wozu pozbawiony będzie tego dysonansu, ale już dowódca jadącego Borsuka może korzystać ze swojej głowicy, obserwując jeden cel z tyłu pojazdu, a w tym samym czasie celowniczy może przy wykorzystaniu drugiej głowicy naprowadzać armatę, km lub ppk na inny cel znajdujący się na lewej lub prawej burcie BWP. Mówiąc najprościej – załoga bojowa nowego BWP musi zostać dobrze wyszkolona w korzystaniu z zaawansowanych technologii wspomagających interpretację sytuacji taktycznej w oparciu o wskazania przyrządów, a nie bodźców (takich jak np. przeciążenia oddziałujące na ciało), pochodzących od będącego w trakcie dynamicznych manewrów pojazdu.

image
Oprócz monitorów, na których dowódca wozu – którego stanowisko jest usytuowane za miejscem kierowcy – odczytuje informację o sytuacji taktycznej, wykrywanych i zwalczanych celach i innych zagrożeniach, ma on do dyspozycji peryskop, uzupełniający zestaw informacji o prosty tor optyczny. Fot. J. Reszczyński

Synchronizacja i wyćwiczenie związanych z tym procedur i czynności wymagać będzie od załóg wypracowania absolutnie innych nawyków niż te, które są nabywane i doskonalone w wyniku eksploatacji istniejących pojazdów polskich Wojsk Zmechanizowanych i jednostek zmotoryzowanych, takich jak BWP-1, czy nawet KTO Rosomak w wersji bojowej, w których podstawowym źródłem informacji o sytuacji taktycznej wokół wozu jest tor optyczny oparty głównie na systemach peryskopowych. Żołnierze obsługujący uzbrojenie wieży zajmują w niej zawsze tę samą pozycję względem wieży. Łatwiej jest im zinterpretować położenie osi celowania przyrządów w stosunku do osi wzdłużnej pojazdu. W przypadku wieży bezzałogowej, sterowanej zdalnie z położonych poza nią stanowisk, jest to niemożliwe.

image
Jedną z wad BMP-1 jest, oprócz słabej ochrony balistycznej, uzbrojenie z gładkolufową armatą 73 mm 2A28 o bardzo ograniczonym kącie podniesienia. Ogranicza to możliwości rażenia celów w terenie górzystym i zurbanizowanym. Armata Bushmaster IIS 30/40 mm wieży ZSSW-30 zabudowanej na NP BWP Borsuk, jak widać, ma rekordowo duży kąt podniesienia. W połączeniu z amunicją programowalną czyni to z niej groźny oręż do zwalczania np. śmigłowców. Fot. J. Reszczyński

Efektywne i ekonomiczne szkolenie załóg, mających skutecznie obsługiwać w przyszłości ZSSW-30, odbywające się bez niepotrzebnego zużywania sprzętu powinno odbywać się z szerokim wykorzystaniem symulatorów i trenażerów. Wydaje się, że teraz jest dobry moment, aby rozważyć opracowanie i pozyskanie tego typu sprzętu, tak aby mógł on wejść do służby w miarę jak będą wprowadzane systemy bojowe. Odpowiednie symulatory mogą zostać opracowane w polskim przemyśle, który ma dość duże doświadczenia w tym zakresie, i – o czym warto pamiętać – również sukcesy eksportowe.

O tym, jak bardzo zasadne jest wprowadzenie w fazie wdrażania nowego uzbrojenia tego właśnie etapu pośredniego w procedurach szkolenia załóg, można przekonać się najlepiej obserwując miejsca pracy załogi obsługującej system wieżowy ZSSW-30. Na tegorocznych MSPO bowiem NP BWP Borsuk już po raz trzeci prezentowany jest z docelowym wyposażeniem bojowym, czyli Zdalnie Sterowanym Systemem Wieżowym ZSSW-30.

image
Jedną z wad BMP-1 jest, oprócz słabej ochrony balistycznej, uzbrojenie z gładkolufową armatą 73 mm 2A28 o bardzo ograniczonym kącie podniesienia. Ogranicza to możliwości rażenia celów w terenie górzystym i zurbanizowanym. Armata Bushmaster IIS 30/40 mm wieży ZSSW-30 zabudowanej na NP BWP Borsuk, jak widać, ma rekordowo duży kąt podniesienia. W połączeniu z amunicją programowalną czyni to z niej groźny oręż do zwalczania np. śmigłowców. Fot. J. Reszczyński

Jest ona, przypomnijmy, uzbrojona w zdwojoną wyrzutnię ppk Spike LR, armatę 30/40 mm Bushmaster IIS oraz km 7,62 mm. Skonstruowana według zasady „hunter-killer” ZSSW-30 już dawno, z pomyślnym rezultatem, przeszła etap integracji jej systemów z ppk Spike LR, co zostało potwierdzone testami poligonowymi w lecie 2017 r. System wieżowy, przeznaczony nie tylko dla Borsuka, ale też dla KTO Rosomak, powstaje w ramach odrębnej pracy rozwojowej, także w ramach konsorcjum kierowanym przez HSW, której partnerem jest Grupa WB. Jego gotowość do produkcji seryjnej powinna wyprzedzać gotowość do produkcji samego Borsuka.

image
Zdwojona wyrzutnia ppk na prawej burcie ZSSW-30 pozwala na szybkie przeładowanie pocisków bez konieczności opuszczania wozu przez załogę. Po odpaleniu obydwu ppk Spike nowe mogą być załadowane do wyrzutni z wnętrza wozu. Podobnie od wewnątrz pojazdu jest uzupełniany zapas amunicji do armaty i km. Fot. J. Reszczyński

Niezależnie od przekonania decydentów co do tego, jakie korzyści w procesie szkolenia przynieść może przechodzenie przyszłych załóg przez najtańszą i najbardziej efektywną fazę symulatora i trenażera, konieczne jest zmierzenie się z kolejnym wyzwaniem. Jest nim możliwie wczesne podjęcie poważnych prac studialnych nad zasadami taktycznego użycia BWP Borsuk i jego uzbrojenia. Nieuzasadnioną stratą czasu byłoby oczekiwanie z tym na zakończenie badań kwalifikacyjnych i rozpoczęcie produkcji seryjnej, a następnie procesu wdrażania nowego systemu broni. Jest on na tyle różny jakościowo od zabytkowych już dziś BMP-1, że wymaga starannego przygotowania, aby wszystkie walory Borsuka mogły być w możliwie największym stopniu wykorzystywane. I to nie tylko w działaniach autonomicznych, ale i w spójnym systemie współdziałania różnych komponentów Sił Zbrojnych RP, w których NP BWP Borsuk będzie mógł odgrywać znaczącą rolę.

Czytaj też: MIĘDZYNARODOWY SALON PRZEMYSŁU OBRONNEGO 2019 - SERWIS SPECJALNY DEFENCE24.PL

Komentarze (57)

  1. mg-42

    Od prototypu do produkcji droga daleka .Borsuk najpewniej skończy w pokrzywach tak jak czołg Anders ...

  2. karolina

    borsuk to pływający gąsienicowy transporter opancerzony nie mający nic wspólnego z BWP, podobne funkcje pełni KTO rosomak z przestarzałą wieżą HITFIST, funkcja pływania w Borsuku wyklucza jego opancerzenie, które powinien posiadać BWP, jak również wieżą BORSUKA powinna mieć rakiety SPIKE wewnątrz wieży a nie w blaszanym pudełku, które łatwo przestrzelić, wieża BORSUKA ma nie wystarczające parametry - za mały zasięg

  3. Gość który nie jest lewakiem

    Bardzo podobają mi się komentarze osób którzy naoglądali się jakiś hollywoodzkich filmów gdzie pokazują jaki to świetny jest "zachodny" sprzęt... Tymczasem Borsuk jest świetnym BWP, wielu z was twierdziło że Borsuk jest "papierowy", tak, jest, tak samo jak jest Bradley, Warrior, BMP-3, BMD-4, BMP-2, Puma, Type 89 i cholera wie jakie jeszcze BWP istnieją na świecie... Dodatkowo chyba nikt nie bierze pod uwagi że najpierw opracowywany jest Borsuk "lekki" z możliwością pływania -_- Wszystkie powyżej wymienione pojazdy mogą być bez problemu wyeliminowane (wliczając samego Borsuka) z walki jednym trafieniem z 73mm armaty BMP-1. Dlaczego? Otóz odpowiedź jest prosta: Bo to nie jest czołg do jasnej cholery! Nie ma świecie odpornego BWP na innego BWP! Wszystkie pojazdy powyżej mogą zostać spenetrowane pociskami kalibru 30mm od frontu (nie wspominając już o 40mm i wyżej) w większości bez jakiegokolwiek problemu... Bradley może zostać doposażony w pancerz ERA (jeśli zostanie) co zapewnia mu w pewnym stopniu odporność na pociski APDS/APFSDS używane w działkach automatycznych i w dużym stopniu przeciwko pociskom HEAT (które są podstawową amunicją 73mm dla BWP), i o ile są skuteczne, to są one jednorazowe, w dodatku front wieży nie jest przez ERA chroniony (nie wspominając o pierścieniu wieży). Bradley bez ERA jest jednym wielkim papierem który może się najwyżej oprzeć jakimś małym ładunkom wybuchowym i starym pociskom HEAT. Warrior sytuacja podobna. Ma możliwość zwiększenia odporności poprzez instalację dodatkowego pancerza, który jest całkiem skuteczny przeciwko pociskom z działek automatycznych, ale jest on montowany tylko po bokach pojazdu, z przodu znajduję się jedynie stalowa płyta której zadaniem jest jedynie ochrona ważnych elementów, w dodatku ta płyta jest po tylko jednej stronie pojazdu. BMP-3 i BMD-4 są do siebie dość podobne, BMD posiada jedynie trochę gorsze opancerzenie od BMP ze względu na możliwości zrzutu na spadochronie, tyle że opancerzenie obydwu pojazdów jest równoznaczne z przebijaniem kartki papieru ołówkiem, dopancerzenie dotyczy głównie boków pojazdu i chroni głównie przed pociskami HEAT. Puma to jeden wielki jeżdżący papier którego szkoda w ogóle wspominać... W skrócie, Borsuk będzie dobrym IFV który nie będzie odstawał w jakikolwiek sposób od zachodnich czy wschodnich IFV. Jeśli oczekujesz że Borsuk wytrzyma bezpośrednie trafienie z TOW-2/Hellfire/Kornet/9K121/9M123... no to powiem wam że powinniście poczytać o różnicy między IFV a MBT.

    1. Zenek

      nie, w nienawiści do głupoty i taniej propagandy, bez względu na szerokość geograficzną.

    2. 7plmb

      Większa część to wielbiciele słoniny i walonek a jakaś durna mniejsza część to ci drudzy..niestety.

  4. Wolf

    Te gasienice z przodu będą tak odsłonięte jak w spychaczu na budowie? To cudo za taka kasę nie wytrzyma ognia z 23mm nie mówiac o 30mm? No to jakiś żart chyba....

    1. HanSolo

      Mniej wiecej 2krotnie bardziej. Ale beda zamawiali nowy bo to stary standard ochrony ten 2x wyzszy niz ma Borsuk. O, przepraszam, on niczego jeszcze nie ma... Polowa 2020 i cisza. Nie ma prototypu zakontraktowanego jeszcze za PO/PSL na budowe 1 wersji do wiosny 2018

    2. 7jT

      Oczywiście że jest bardzo dobre nie to co szajs Made in Russia.Gdzie pijany pracownik skręca na linii bylejak byle by było.Nic się nie zmieniło od czasów ZSRR.

  5. Obywatel-piechociniec-eks-wotowiec

    Witam, BWP Borsuk - wersja pływająca - jest niewypałem myślowym/taktycznym MON - to tyle w temacie.

    1. Jacek

      Najbardziej prawdopodobnym terenem poważnego konfliktu z udziałem WP jest teren Mazur (korytarz suwalski). Pływający BWP w tym terenie będzie się dobrze sprawdzał. Opinia o przewadze ciężkich pojazdów, to skutek licznych konfliktów na suchym Bliskim Wschodzie.

    2. Kucharz

      A logistyka jest na (niepływających) ciężarówkach. Środki przeprawowe niezbędne są dla logistyki

  6. Filip

    Jestem pod wrażeniem wreszcie nasza armia się tozwija zakup nowego sprzętu to coś czego nam było trzeba od wielu lat i nasz minister obrony tego dokonał bo wreszcie w najbliższych latach polska ostrzyma nowoczesny sprzęt zresztą po niektóry już otrzymała i się cieszę bo nasza armia się rozwija ale jednak do. Czasu nadejścia borsuka proponowałbym kupić więcej rosomakow bo można je kupić chociaż tak z 300 250 z wieżami bojowymi a 50 ewakuacji medycznej żeby chociaż na chwilę było więcej rosomakow do przybycia borsuka również w sprawie rosomaka moja proppryzja to usunąć pływalność rosomaka i pogrubić jego pancerz oraz na wieże hitfis 30-p dodać mu pociski kierowane Spike

  7. Zatroskany

    To cały czas projekt obarczony ogromnym ryzykiem niepowodzenia. Logicznie rzecz biorąc nie powinien się udać- brak jakiekolwiek doświadczenia HSW w samodzielnym opracowywaniu platform bojowych plus ekstremalnie niskie finansowanie, kilkudziesięcio razy niższe od podobnych projektów na Zachodzie, plus idiotyczny wymóg pływalności. Jeżeli już MON uparł się na produkcję własnego BWP to dlaczego nie można sięgnąć po gotowe podwozie Kraba?

    1. Tedi

      Jeśli zaproponują odpowiednie korzyści to czemu maja nie rozmawiać.

    2. pitbu

      akurat włoska firma budująca Gazoport była załeżna finansowo od Rosjan więc mnie nie dziwi opóźnienie. Natomiast jeśli chodzi o technologie i organizacje produkcji to Włosi są w światowej czołówce od dziesięcioleci.

    3. Ugrassal

      Jeśli moratorium na łosia zaczyna się, pod naciskiem ekoterrorystów, traktować jak wieczną ochronę ścisłą to trzeba się liczyć ze skasowanymi superpociągami... Albo nowoczesna szybka kolej, albo dziki, dziewiczy kraj w którym zwierzęta dyktują ludziom kierunek rozwoju. To nie wina Włochów i ich produktu

  8. Imperial Palace

    No HSW błyszczy przy tym wozie, mimo różnych przeciwności i skąpienia funduszy przez MON robią spore postępy.

    1. pk79

      Ja też mam co nie co w szafie ale wracając do tematu: To zamierzone działanie bo chcą być pierwsi z kalibrem 6,8 mm tzn pierwsi zarobić na wszystkich rodzajach broni no i amunicji... sprytne

    2. Kóma

      Ja też mam, ale nie trzymam w domu, a mam zakopane w lesie ... przyda się po V rozbiorze RP

    3. Gustlik

      Też pójdę zakopać, niech się tylko trochę ociepli. Spodziewam się, ze niedługo będą ograniczać ilość broni wśród Polaków. Nadchodzi czas ostatecznych rozstrzygnięć, kto będzie mieszkał nad Wisłą.

  9. mentor

    nawet niw wiedzialem ze ppk mozna na tej wiezy nadowac od srodka. fajna sprawa.

    1. Grechuta

      System jak w bradleyu.

    2. Ra

      Wieża ma to do siebie, że się obraca. Ppk ładuje się zapewne po jej odwróceniu w prawo o 90 stopni od osi podłużnej pojazdu.

    3. Fanklub Daviena

      Byłoby nas stać, gdybyśmy to chcieli zrobić w polskich zakładach i bezpośrednio, płacąc inżynierom a nie spółkom krzakom założonym przez skorumpowanych generałów i urzędników MON. Dlaczego MON nie może kupować broni u producentów bezpośrednio, tylko przez takie szemrane spółki? Ponadto jeszcze musielibyśmy mieć władze, które bardziej cenią dobro polskich zakładów a nie amerykańskich i izraelskich...

  10. Kenobi

    Desant powinien mieć takie wozy

    1. Mickey93

      Alez przecież nasz super sojusznik nam pomaga, kładziemy 10 mld baksow i mamy gotowy produkt. My jesteśmy kilkaset poziomów niżej ni izrael. Już chyba nawet Ukraińcy mogiła zaoferować wiecej

    2. say69mat

      Zwróć uwagę na pewien szczegół, w podobnej - do naszej - sytuacji geostrategicznej znajdują się również republiki nadbałtyckie, Norwegia, Rumunia i ... Finlandia. Stąd opracowanie tego typu systemu defensywnego powinno być priorytetem, na miarę budowy siłami wspólnoty śmigłowca NH90. Osobną kwestią jest temat zdolności naszych polityków i naszego cokolwiek zapyziałego swojskością przemysłu zbrojeniowego, do inicjacji i realizacji tego typu ponadnarodowego przedsięwzięcia. Biorąc za punkt odniesienia problemy, jakie napotyka proces modernizacji czołgów Leopard2 A4 do standardu 2Pl.

  11. JÓZEK uzupełnił

    OK..wersja Borsuka 1 może być choć trochę bym zmienił ..natomiast wersja 2 Borsuka ( silnie opancerzona ,niepływająca) zmieniłbym wieżę a mianowicie do 30 mm armaty dodałbym zmodernizowaną i spolonizowaną z wydłużoną lufą armatę 73 mm Grom ( armata BWP-1) uzbrojenie ustawiłbym w konwencji jak mają rosyjskie BWP-3 ..amunicję do armaty 73 mm pozyskałbym ją od Bułgarów którzy zmodernizowali ją uzyskując zasięg rażenia konwencjonalną i termobaryczną amunicją rzędu 7-8 km natomiast ich zmodernizowana amunicja ppanc unieszkodliwiano syryjskie czołgi T-72 Baszara al Asada przez oślepienie i zniszczenie czujników czołgów ( podpalano wieże niszcząc optykę i systemy łączności) na odległościach rzędu 2-3 km ślepy czołg choć nie przebity nie nadawał się do walki , oczywiście robiono to granatnikami spg9 ale ten system oraz armata grom stosują taką samą amunicję i oba systemy są wspólną ideą ..... oczywiście lepszą opcją byłoby zamontować polski moździerz 98 mm w automacie w podobnej konwencji jak moździerz Rak z opcją strzelania na wprost rzędu 7 km..ale też dzięki moździerzowi można byłoby niszczyć cele za ukrycia bez konfrontacji wzrokowej wozu bojowego z nplem a atakując go z górnej półsfery i wtedy można byłoby niszczyć ciężki pancerz przeciwnika uderzając z góry w delikatne miejsca czołgu jakim jest góra wieży czy uderzenie z góry w silnik natomiast jako armaty by zrównoważyć ciężar wieży użyłbym naszej pojedynczej armaty 23 mm do wsparcia /czyszczenia przedpola i niskiej opl ..systemy w drugiej wersji zaproponowałem bo są robione w Polsce więc umieszczenie moździerza 98 mm i armaty 23 mm w wieży Borsuka i ich synchronizowanie byłoby tańsze niż pozyskanie zagranicznego systemu....

    1. ursus

      To chyba nawet nie jest kwestia "wydolności", co mniej lub bardziej sensownych wymagań. Generalnie zgadzam się z Tobą, tj. głównym kryterium dla BWP powinna być zdolność do zwalczania przeciwnika, a tu można było dużo więcej wycisnąć. Za największy mankament uważam jednak słabą dostępność Spików przez czasochłonny sposób przeładowania wyrzutni wymagający w dodatku skręcania wieży.

    2. bender

      Chcesz żeby pojedynczy Borsuk zniszczył pluton czołgów?

    3. Rudaemi

      Buahahahahhaa chyba to właśnie chce. A czemu nie Batalion! Kolega dim jedzie jeszcz dalej. Ja już mam dość. Pozdrawiam wszystkich o mocnych nerwach

  12. Zioowas

    trochę mały ten właz dla piechoty

    1. tak myślę

      Prawda. Żołnierz w kamizelce ze sprzętem na sobie z trudem przeciśnie się.

    2. Fantomasz

      Moim zdaniem drzwi, to wersja awaryjna. Podstawowym środkiem dostępu jest opuszczana rampa. Poza tym kaliber 40 mm "na dzień dobry".

  13. Jacek

    Dlaczego uparcie trzymają się tej pływalnosci, skoro zdolność pływania posiadają już Rosomaki, a może planują operacje forsowania rzek, chociażby takie jak forsowania Odry 1945??

  14. Panpafc

    Mega ważna inwestycja... Mówi się o czołgach podstawowych i innych przeżytkach... Nie! Raki, Rosomaki, Kraby i Borsuki, to jest siła artylerii, jej przyszłość... Mamy dobre podwozia, mamy dobre wieże, tanio i mobilnie, w tę stronę idzie pancerka. Koniec kropka.

    1. Marek

      Przeanalizuj sobie różnice w rosyjskich stratach i sposobie użycia przez nich czołgów podczas dwóch wojen w Czeczenii. Może wtedy odnośnie MBT coś ci się rozjaśni.

  15. Jędrek

    Przypuszczam, że pływające Borsuki są przewidywane do walk na Warmii i Mazurach czyli przy granicy z obwodem kaliningradzkim. W przypadku desantu z jeziora istotny wydaje się przekrój nad wodą, który ze względu na zanurzenie może być niewielki. Nasz desant może być wspierany przez ostrzał z pływającego i jednocześnie manewrującego Borsuka. Jako że nasi sojusznicy mogliby nas wesprzeć lądowymi BWP, to taka kolejność produkcji wydaje się zasadna.

    1. Pavel

      No leżę normalnie. A czy pływający Borsuk to morski BWP? A ciężki to lądowy? Ile można panowie. "Pływający" będzie pierwszą produkowaną wersją tego BWP. Bo takie były założenia MON z czego HSW się wywiązała jak widać znakomicie. Pierwsze egz. powinny trafić do zmechu a zmodernizowane BWP-1 (zważywszy na czas wdrażania Borsuka nalezy pewna cześć modernizować) powinny znaleźć się na zachodzie. Ja widzę to tak

    2. Jędrek

      ...ale nie pisałem o desancie z morza tylko z jeziora. Zarówno Wielkie Jeziora Mazurskie jak i Pojezierze Suwalsko-Augustowskie leżą na wschodzie Polski. Skoro słabsze opancerzenie i wymiary czynią wersję pływającą mniej odporną na ogień, to nie ma sensu używać jej w terenie otwartym. Jeziora są zazwyczaj otoczone roślinnością przybrzeżną, która może stanowić naturalne maskowanie. Oczywiście wcześniej trzeba unieszkodliwić drony nieprzyjaciela.

    3. Rudaemi

      Jędrek litości proszę daruj. Żaden BWP nie ochroni przed trafieniem z armaty T-72b3 lub ppk Kornet. BWP to BWP i ma chronić przed bronią ręczną i granatnikami, taka to jest koncepcja BWP. Jeśli wyskoczysz z izraelskim Namer to pamiętaj że nie jest to typowy BWP a ciężki gąsienicowy transporter piechoty. Wymiary Borsuka nie odstają swoich odpowiedników w armii NATO a opancerzenie jest odpowiednie a w ciężkiej jego wersji będzie jeszcze lepsze. Rozmawiając z żołnierzami to są zadowoleni z Borsuka i chcą jak najszybciej opuścić puszkę zwaną BWP-1

  16. Obywatel Wschód RP - eks-wotowiec.

    Witam, jak widać ze zdjęć jest to wersja lekka pływająca, a co z wersją ciężką niepływającą która będzie podstawowa w wojskach zmech.?

    1. mobilny

      Jak dobrze pójdzie będzie pokazany za rok lub dwa.

    2. Obywatel Wschód RP - eks-wotowiec.

      Witam, tak rozumiem ale jakoś nie słychać ani nie widać by powstawała równolegle wersja ciężka bo nie sądzę by było to tylko dołożenie blach pancerza i finito mamy BWP Borsuk w wersji ciężkiej.

    3. Rudaemi

      W sensie prototyp to nie ale na deskach kreślarskich z uwzględnieniem dotychczasowej pracy nad Borsukiem pt. jego "ciężka wersja" już jest. Nie od razu Rzym zbudowano. Dla MON priorytet to pływający i taki UDANY zresztą jest.

  17. ursus

    Mnie się Borsuk podoba - na pewno jest to duży skok jakościowy. Nie wiem natomiast co na to wojsko bo z jednej strony jest przekaz, że wygląda to optymistycznie, a z drugiej zaczyna być słychać o "zastanowieniu się nad zdolnościami". Zastanawia mnie natomiast zdanie z opisu pod ostatnim zdjęciem i prosiłbym żeby ktoś to twierdzenie rozwinął: "...ppk Spike nowe mogą być załadowane do wyrzutni z wnętrza wozu". Na jakiej zasadzie ma to się odbywać, bo na podstawie materiałów filmowych z tegorocznego MSPO nie zaobserwowałem automatu do podawania ppk? Swoją drogą, ciekawe na ile uniwersalna jest ta zintegrowana wyrzutnia tj. czy można z niej odpalać również inne, podobnej wielkości rakiety?

    1. Gojan

      Masz rację, opis pod zdjęciem: "ppk Spike nowe mogą być załadowane do wyrzutni z wnętrza wozu" nie odpowiada prawdzie.

  18. Arek

    Jedynie do czego się przyczepę to to, że strasznie duży on jest. Nie dało się ze 20cm zniżyć sylwetki? A tak to wszystko ładnie się prezentuje :)

    1. Lord Godar

      Kosztem czego ? Stare BWP-1 to niskie pojazdy które miały cienkie jednowarstwowe blachy kadłuba , które były całym ich opancerzeniem . Nowoczesne pancerze to struktury rozbudowane , wielowarstwowe o większych gabarytach . Druga sprawa to wnętrze i jego ergonomia . Można zrobić pojazd w którym żołnierze będą na klęczkach lub skuleni , a można taki gdzie desant będzie się przemieszczał w odpowiednich warunkach , no i trzeba jeszcze wziąć pod uwagę , że trzeba pomieścić też całe jego uzbrojenie i wyposażenie . No bo jak nie w środku to na burty lub przyczepa zostaje ...

  19. j25

    Optymizm jest rzeczą pożądaną, niemniej interesują mnie realia perspektywiczne. Ile "Borsuków" będą produkować w HSW, zakładam że nie więcej niż 10 - 12 miesięcznie (oby), a to oznacza, że rocznie będzie to od biedy 100 - 120 sztuk. Czyli pokrycie potrzeb w brygadach ciężkich (ok.700 wozów) to perspektywa 7-8 lat, zatem jak dobrze pójdzie nasze brygady otrzymają te wozy w latach - 2025-2030 (jak dobrze pójdzie). Do tego jeszcze trzeba dodać podwozie do moździerza, wózu dowodzenia, wózu zwiadowczego, niszczyciela czołgów, wozu remontowego i medycznego. Cóż, sprawy nie będą proste i widzi mi się perspektywa podobna do Rosomaka. Piechota na wozach bojowych, a wsparcie na Honkerach. Ale bądźmy dobrej myśli. Karabinek MSBS to też miała być nowa rodzina broni strzeleckiej - rkm, karabinek wyborowy, karabinek-granatnik. No i co? Narazie ma go kompania reprezentacyjna i parę batalionów WOT. Pożyjemy zobaczymy.

    1. plastus

      oczywiscie nie mozna produkowac komponentow w innych zakladach, to za trudne dla ciebie

    2. Użytkownik

      I produkuje się dla WO ale w wersji karabinków MSBS Grot C16 FB-M1 - 1412 szt.

    3. mobilny

      A kto twierdził że w ciągu roku czy dwóch wymienimy wszystkie bewupy1 na Borsuki? Zakup licencji czy też gotowego produktu czasu tego nie skróci a na pewno zwiekszy koszta zakupu i późniejszej eksploatacji i wszystkiego co się z tym wiąże. Zresztą Borsuk to naprawdę (o dziwo chyba) udany produkt

  20. miki

    Borsuk fajna sprawa, ale niepokoją mnie trzy rzeczy-pierwsza grubość stropu BWP wobec kasetowej amunicji kumulacyjnej (patrz rozwiązanie w niemieckiej Pumie), dwa- słabo opancerzona bezzałogowa wieża, trzy-wylot spalin do góry co zostawia spory ślad termiczny patrz rozwiązania w innych armiach. Poza tym sam rozwój programu na plus i nauczka dla polskich polityków kupujących wszystko za granicą, że polski przemysł i naukowcy tez potrafią tylko trzeba dać jak w każdym tego typu projekcie czas i stabilne finansowanie.

    1. dropik

      to nie puma z dodatkowym pakietem opancerzenia więc nie ma co liczyć , że w wersji pływającej bedzie odporny na takie zagrożenia z góry nawet w postaci poradzieckiej amunicji (przebijalnosc 150mm )

    2. Vvv

      Ani puma ani borsuk nie są odporne na kumule od góry a jedynie strv122, 2a6hell z kilkoma cm stali na gorze. Inna sprawa jest to ze bwp nie maja być odporne na bezpośredni ostrzał artylerii a jedynie wspierać czołgi. Wieża bezzałogowa ma być lekko opancerzona bo nie ma sensu kłaść na nią pół tony stali a obecny poziom który można zwiększyć do 4ki jest wystarczający. Wylot spalin ku gorze to wymóg pływania

    3. Nestor

      jesli chodzi o obrone przed kumulacyjnymi to moze siatka stalowa ponad stropem? Taka tansza wersja lancuchow z merwkawy?

  21. Autor

    Nowy Borsuk choć ciekawe czy w starciu z niemieckimi, rosyjskimi ale też i amerykańskimi konstrukcjami tego typu dalej bedzie to BWP-1

    1. bender

      Precyzją i siłą ognia, świadomością sytuacyjną, poziomem ochrony oraz manewrowością Borsuk dystansuje wszystkie istniejące BTRy i BMP, tak że nie zmyślaj.

    2. Pavel

      Pytanie idiotyczne. Borsuk 30 stka poszatkuje rosyjskie a spike rozwali i rosyjskie i zachodnie i na odwrót vice versa. Kto pierwszy zauważy strzeli i trafi ten wygra. Eh ty

    3. Obywatel Wschód RP - eks-wotowiec.

      Witam, nie wygląda na to z ww. artykułu, że BWP Borsuk w wersji obecnej pływającej znacząco jest odporniejszy pancernie/balistycznie niż BWP-1 który jest niski i szybki.

  22. Gliwiczanin

    Brawo dla Huty Stalowej Woli za Borsuka, Raka i Kraba, które są całkiem udanymi konstrukcjami. Mam nadzieję, że Borsuk szybko zastąpi BWP-1 w naszym wojsku przynajmniej w liczbie 1000 szt lub więcej.

  23. mobilny

    Tak bardzo krytykowany Borsuk okazuje się się całkiem udaną konstrukcją. Uzbrojenie nie odbiegające od innych wozów tego typu. Wieża ZSSW30 zintegrowana z ppk Spike. Mobilność zarówno w terenie jak i w wodzie bardzo dobra. Ochrona p.minowa jest. Jak widać przed Borsukiem próby poligonowie i produkcja od 2021 roku czyli tak jak zakładano. Brawo HSW. Widać od dawna było że na poważnie podeszli do tego projektu. Szkoda tylko że MON nie do końca przedstawił założeń. W końcu coś się ruszyło.

    1. Ja

      Ale wiedzę jedynie możemy na zdjęciach (ewentualnie na eksponatach, dla tych którzy byli na targach) i zapewnieniach producenta (a te są zazwyczaj mocno ukoloryzowane przez PRowcow spółek) . Rzeczywistość jest zapewne o wiele mniej kolorowa, co udowadnia wiele projektów realizowanych przez PGZ. Będzie można się cieszyć jak MON rzeczywiście podpisze kontrakt, czyt. wszystko będzie tak jak mówił producent, no i będzie wola polityczna.

  24. xiomm

    Tym, którzy krytykują, że Borsuk rzekomo jest zbyt wysoki albo szeroki - powiedzcie to Niemcom o Pumie, albo Lynxie. Albo Rosjanom o Kurgańcu. Borsuk jest w sam raz i jest taki, jaki miał być.

    1. ghtth

      A jak wymiarowo wygląda to w porównaniu z pumą i lynxem?

  25. sża

    Kupić licencję na prawdziwy BWP wraz z pakietem umożliwiającym jego pełną polonizację, a nie wydawać miliony na coś, co nie bardzo wiadomo, co to ma być? Bo na pewno nie BWP...

    1. Davien

      To czemu twoja Rosja tak nie zrobi, tylko produkuje cos co BWP jest mniej niz Borsuk:))

    2. Pavel

      Przeczytaj tekst uważnie raz jeszcze ze zrozumieniem tekstu. Borsuk to udany BWP i nawet pływa a przy tym ochrona jest na przyzwoitym poziomie. A że "składak"? Litości mamy XIX wiek. Nie trolluj!

    3. Użytkownik

      Jak byś interesował się tematyką pływających BWP..to byś wiedział o ich braku...A to co sami zbudujemy to zawsze daję przewagę gdyż w razie bliskości realnego konfliktu niema pewności co do zakupów sprzętu a tym bardziej jego serwisu...