Reklama

Przemysł Zbrojeniowy

Kontrakt na modernizację polskich F-16

F-16 na DOL Wielbark.
Autor. kpr. Sławomir Kozioł/DGRSZ

Departament Obrony USA zlecił firmie Lockheed Martin przeprowadzenia prac na polskich F-16C/D Jastrząb. Chodzi o modyfikację systemów łączności polskich samolotów.

Reklama

Prace mają objąć całą flotę 48 polskich Jastrzębi, a wartość umowy to 32,2 mln USD. Nie są to więc prace o wielkiej wartości finansowej. Chodzi o zintegrowanie modułów łącza wymiany danych standardu Link 16 z nowymi radiostacjami wielofunkcyjnego Multifunction Information Distribution System-Joint Tactical Radio System (MIDS).

Reklama

Prace mają być prowadzone w zakładach w Fort Worth (Teksas) i trwać do końca 2029 roku. Tak długi okres planowanych prac wynika zapewne ze smutnego faktu, że F-16 stanowią obecnie kręgosłup lotniczego komponentu polskich sił powietrznych i poza nimi niektóre zadania mogą wykonywać tylko coraz mniej liczne samoloty postsowieckie MiG-29 i Su-22.

Czytaj też

Dopiero teraz, wraz z przybyciem 12 samolotów FA-50GF, rozpoczyna się proces wdrażania do służby maszyn, które będą mogły flotę F-16 odciążyć w stopniu poważniejszym. Ale dopóki to nie nastąpi, czyli aż FA-50GF, FA-50PL i F-35A nie osiągną gotowości operacyjnej, to F-16 nadal będą samolotami mocno zapracowanymi i prace nad ich modyfikacjami czy modernizacjami będą mogły być prowadzone „na raty”, tj. wysyłając do Stanów Zjednoczonych maksymalnie po kilka maszyn jednocześnie.

Reklama

Nie jest jednak wykluczone, że zakontraktowane teraz prace będą jedynymi na które polskie F-16 będą udawały się za Atlantyk. We wrześniu tego roku Departament Stanu zaakceptował bowiem polski wniosek na pakiet dodatkowych produktów i usług na znacznie większa kwotę niż opisany powyżej. Chodzi o 389 mln USD, czyli ponad 300 mln USD więcej niż miał wynieść planowany wcześniej pakiet usług związanych z utrzymaniem Jastrzębi. Nie jest więc wykluczone, że chodzi o znaczące elementy rozwinięcie polskich samolotów o pakiet V, czyli do Blocku 70/72.

Warto tutaj dodać, że moce produkcyjne związane z prowadzeniem tego rodzaju modernizacji mogą być teraz w firmie Lockheed Martin duże, gdyż właśnie teraz zakończyły się modernizacje pakietu V 141 tajwańskich F-16A/B.

Reklama

Komentarze (2)

  1. DiDD

    A kiedy MLU? Gdzie kolejne 2 eskadre maszyn bojowych (a nie szkolno-bojowych jak FA-50)?

    1. Al.S.

      FA50 to nie są samoloty szkolne. Reszty szkoda tłumaczyć.

    2. Davien3

      AIS nie, nie sa to kiepskie lekkie maszyny uderzeniowe a nie mysliwce czy maszyny szkolne.

    3. Chyżwar

      @Davien3 To zamiast zwracać forsę do centralnego budżetu powinniście byli kupić kolejne F-16.

  2. Dudley

    No ale jak, przecież wzl w Bydgoszczy mają takie szerokie zdolności remontowe F16. Mamy remontować maszyny które dostaną Ukraińcy. To nie można u nas wymienić radia i wgrać nowego softu? To jest 2 amerykańskich techników i zapewne parę dni na kołkach w kraju. No ale kto bogatemu zabroni.

    1. Thorgal

      Jak byś przeczytał to byś wiedział że to większa modernizacja jest a nie tylko "wymiana radia"

    2. [email protected]

      To tak jak w samochodzie po co jechać do mechanika na wymianę opon z zimowych na letnie i odwrotnie bo kto bogatemu zabroni :)

    3. Dudley

      Thorgal. Jakbyś przeczytał to bys wiedział że modernizacja wszystkich polskich f16 za 32mln $ to zaiste stroga modernizacja. Zapewne lot i pobyt maszyn za oceanem będzie droższy od modyfikacji.

Reklama