- WIADOMOŚCI
Francuski „bóg wojny” na Eurosatory 2026
Autor. Adam Świerkowski / Defence24
Na tegorocznych targach Eurosatory nie zabrakło przedstawicieli „boga wojny” od francuskiego skrzydła europejskiego koncernu KNDS.
Ekspozycja koncernu KNDS była jedną z najbardziej okazałych spośród wszystkich, jakie można było zobaczyć na francuskich targach. Wśród pokazanych tam konstrukcji znalazło się kilka czołgów, transporterów opancerzonych, bezzałogowców lądowych oraz oczywiście artylerii. Francuskie skrzydło zbrojeniowego giganta wystawiło tutaj swój hit eksportowy w postaci armatohaubicy CAESAR w dwóch wariantach oraz ciągnionej haubicy LG1 Mark III.
Francuski hit eksportowy w dwóch odmianach
Największym gabarytowo był tutaj CAESAR w odmianie 8x8 przeznaczonej pierwotnie dla armii duńskiej oraz czeskiej. Ta pierwsza zdecydowała o donacji wszystkich zakupionych 19 sztuk na rzecz Ukrainy jeszcze w styczniu 2023 roku, które do dziś walczą z Rosjanami. W przypadku Czechów zamówiono aż 62 sztuki, jednak tam program natrafił na sporo problemów.
Autor. Adam Świerkowski / Defence24
Kwestię tę poruszymy jednak w oddzielnym artykule. Prezentowany na targach egzemplarz był w pustynnym malowaniu, zatem jest to prawdopodobnie tożsamy pojazd z tym, który strzelał pod koniec września w Polsce. Mowa tutaj o przeprowadzeniu na terenie Centralnego Poligonu Sił Powietrznych w Ustce próbnych strzelań pociskami BONUS, które miały osiągnąć donośność 42 km.
Autor. Adam Świerkowski / Defence24
Popularność na rynku ma zdecydowanie lepszą pokazany obok CAESAR Mark II, na którego znalazło się dotychczas wielu chętnych (chociaż odmiana Mark I jeszcze przez lata będzie tą liczniejszą). Mowa tutaj o Francji, Litwie, Belgii, Portugalii oraz Słowenii. Łącznie kraje te kupiły 257 egzemplarzy, z potencjałem na kolejne 41 dla Francji do roku 2035.
Potencjał sprzedażowy jest oczywiście większy ze względu na zwiększoną produkcję obu typów CAESAR-ów przez zakłady KNDS France oraz bardzo sprawnie działające wsparcie francuskiej administracji w poszukiwaniu kolejnych rynków zbytu.
Autor. Adam Świerkowski / Defence24
Lekka haubica z potencjałem
Najmniejszą przedstawicielką francuskiej sekcji artyleryjskiej od KNDS była ciągniona haubica LG1 Mark III kal. 105 mm. Konstrukcja ta była oferowana jeszcze niedawno naszym Terytorialsom (a przed laty proponowana m.in. Podhalańczykom oraz Spadakom. Jest ona jedną z nielicznych na rynku tego typu konstrukcji, które dalej znajdują swoje miejsce na polu walki.
Ciekawostką z nią związaną są plany KNDS dotyczące opracowania jej wersji samobieżnej – Octavus 105, o czym pisał redaktor Tomasz Kwasek. Bazą miałby tutaj być dowolny nośnik 4x4 lub 6x6 o odpowiedniej nośności. Tym samym segment samobieżnych haubic kal. 105 mm powiększy się o kolejną konstrukcję, tym razem francuską.
Autor. Adam Świerkowski / Defence24
CAESAR Mark II/NG jest ulepszoną wersją kołowej armatohaubicy CAESAR opracowywanej we współpracy kilku francuskich przedsiębiorstw zbrojeniowych, takich jak m.in. KNDS France (dawny Nexter), Arquus oraz Safran. Umowa na jej opracowanie została zawarta pomiędzy dawnym Nexterem a francuską armią w lutym 2022 roku. Uzbrojenie główne pozostaje bez zmian i stanowi je armatohaubica kalibru 155 mm z lufą L/52 (o długości ok. 8 metrów), której maksymalna donośność wynosi ponad 40 km podczas strzelania pociskami odłamkowo-burzącymi z gazogeneratorem dennym. Będzie ona także korzystać, podobnie jak poprzednia wersja, z szerokiej gamy amunicji kompatybilnej z JBMoU, w tym klasycznej odłamkowo-burzącej, przeciwpancernej BONUS oraz nowych kierowanych pocisków Katana 155 mm. Zapas amunicji to 18 pocisków wraz z ładunkami miotającymi.
Podwozie będzie stanowić ponownie odmiana zmilitaryzowanego samochodu ciężarowego Renault Sherpa, które jednak będzie posiadać lepiej opancerzoną kabinę o poziomie ochrony 2 według normy STANAG 4569. Poprawiona została mobilność całego pojazdu poprzez m.in. zastosowanie mocniejszego silnika o mocy 460 KM, sprzężonego z automatyczną skrzynią biegów. Masa pojazdu ma wynosić około 26,7 tony. Wśród innych ulepszeń CAESAR NG znalazł się również ulepszony system kierowania ogniem (wspomagany sztuczną inteligencją), system łączności radiowej Contact oraz system zagłuszania łączności Barrage francuskiej firmy Thales przeciwko minom lądowym odpalanym sygnałem radiowym. Wersja ta została pozyskana dotychczas przez m.in. Francję, Litwę, Belgię, Słowenię, Chorwację oraz Portugalię.
Autor. Adam Świerkowski / Defence24
CAESAR 8x8 to wydłużony wariant francuskiego systemu artyleryjskiego kal. 155 mm, który osadzono na podwoziu czeskiego samochodu ciężarowego Tatra T-815-7 z układem napędowym 8x8. Donośność systemu pozostaje taka sama, jak w przypadku wersji osadzonej na francuskim podwoziu 6x6 i wynosi do 40-42 km przy zastosowaniu amunicji odłamkowo-burzącej z gazogeneratorem dennym (HE ER FB-BB). Obecnie trwają prace nad wydłużeniem zasięgu poprzez zastosowanie kierowanych, podkalibrowych pocisków Vulcano GLR produkcji Leonardo, których donośność może wynieść nawet 70 km. W odróżnieniu od wersji 6x6, cięższy wariant 8x8 ma częściowo zautomatyzowany system ładowania amunicji. Załogę stanowi 4-5 żołnierzy, a szybkostrzelność wynosi sześć strzałów na minutę.
Przygotowanie systemu do zadania ogniowego lub opuszczenia stanowiska strzeleckiego zajmuje 60 sekund. Zapas amunicji wynosi 30-36 kompletów pocisków oraz ładunków miotających. To dwa razy tyle, ile mieści się w magazynach wariantu na podwoziu 6x6, którego pojemność wynosi 18 pocisków. Jednostkę napędową pojazdu stanowi silnik o mocy 410 KM, pozwalający na rozpędzenie tego wariantu Caesara do ok. 90 km/h przy zasięgu operacyjnym wynoszącym 600 km. Masa pojazdu wynosi 30-32 tony. Wariant ten obecnie jest używany wyłącznie przez Ukrainę (dawniej Danię) i w przyszłości trafi do Czech.
Autor. Adam Świerkowski / Defence24
LG1 Mark III to najnowsza odmiana francuskiej lekkiej holowanej haubicy kal. 105 mm z lufą o długości 30 kalibrów opracowanej przez GIAT Industries (obecnie KNDS France). Donośność haubicy LG1 w przypadku użycia amerykańskiej amunicji M1 wynosić ma około 11 km, ale w przypadku użycia naboju ERG 3 wartość ta wzrasta do 17 km. Z haubicy można też prowadzić ogień bezpośredni na dystansie do 2 km. Czas potrzebny do rozpoczęcia strzelania oraz odbój określono na mniej niż 30 sekund.
Szybkostrzelność określono na 12 pocisków wystrzeliwanych w ciągu minuty, jednak wartość ta może się zwiększyć do 20 środków bojowych opuszczających przewód lufy (ale tylko na krótki czas). Obsługę LG1 stanowi pięciu żołnierzy, jednak w pewnych przypadkach może ona zostać zmniejszona do trzech osób. Haubica w odmianie Mk III wyposażona jest w komputer balistyczny i system pozycjonowania INS/GPS. Żywotność lufy producent określa na około 7000 wystrzałów. Dotychczas francuska haubica została zakupiona przez takie kraje jak Kanada, Tajlandia, Indonezja, Belgia, Kolumbia, Singapur czy Malezja.
Autor. Adam Świerkowski / Defence24
