- ANALIZA
- WIADOMOŚCI
- KOMENTARZ
Czy Polska potrzebuje taniego transportera opancerzonego? [ANALIZA]
Niedobory nowoczesnych kołowych i gąsienicowych bojowych wozów piechoty to często poruszany temat. Jednym z rozwiązań, które mogłyby zostać zaimplementowane jako tańsze uzupełnienie sprzętu będącego zasadniczym wyposażeniem, są prostsze i lżejsze transportery opancerzone.
Autor. Damian Ratka / Defence24
Zacząć należy od wyjaśnienia różnic między bojowym wozem piechoty a transporterem opancerzonym, bo choć niektore funkcje pełnione przez pojazdy są podobne lub takie same, to jednak między bojowym wozem piechoty i transporterem opancerzonym jest fundamentalna różnica na poziomie technicznym oraz doktrynalnym.
Po pierwsze, z reguły uzbrojenie pokładowe bojowego wozu piechoty jest bardziej ofensywne i składa się z zainstalowanych w systemie wieżowym armaty automatycznej w kalibrze od 25 do 50 mm, sprzężonego z nią karabinu maszynowego kalibru 7,62 mm oraz wyrzutni przeciwpancernych pocisków kierowanych. Czasami uzbrojenie to uzupełnia jeszcze jeden karabin maszynowy, np. kalibru 12,7 mm w zdalnie sterowanym module uzbrojenia.
Autor. U.S. Army, Spc. Tyler Kingsbury
Tymczasem uzbrojenie transporterów opancerzonych jest z reguły bardziej defensywne i ma służyć do samoobrony pojazdu. Składa się więc z karabinów maszynowych kalibru od 7,62 mm do 12,7 mm, czasami 14,5 mm. Niekiedy są to też granatniki maszynowe kalibru 30 mm lub 40 mm. Skąd wynika taka różnica w uzbrojeniu pokładowym?
Doktryna wykorzystania bojowego wozu piechoty powoduje, że ma on nie tylko za zadanie transport drużyny piechoty w relatywnie bezpiecznym wnętrzu swojego opancerzonego kadłuba, ale również aktywnie bierze udział w walce, wspierając czy to transportowaną piechotę, czy inne pojazdy, którym towarzyszy, np. czołgi.
Autor. J. Reszczyński
Transporter opancerzony natomiast doktrynalnie ma w sposób bezpieczny przetransportować piechotę z punktu A do punktu B, po czym spieszona piechota ma walczyć już samodzielnie. Tutaj należy jednak zaznaczyć, że założenia doktrynalne i praktyka często się diametralnie różnią, a transportery opancerzone często biorą udział w bezpośredniej walce, tak jak bojowe wozy piechoty, pomimo swojego lżejszego uzbrojenia.
TO uzupełnieniem BWP
Bojowe wozy piechoty, choć są pojazdami bardzo efektywnymi w zakresie zadań, które mają wykonywać, to są jednocześnie kosztowne, głównie ze względu na swoje uzbrojenie oraz służące do jego efektywnego wykorzystania systemy kierowania ogniem i elektrooptykę. Stąd też w wielu armiach na świecie uzupełnieniem bojowych wozów piechoty są transportery opancerzone.
Autor. Paweł Bejda / X
Wojsko Polskie rozpoczęło wdrażanie do służby nowoczesnego gąsienicowego pływającego bojowego wozu piechoty Borsuk. Trwają prace nad ciężkim bojowym wozem piechoty Rydwan, są wprowadzane także konstrukcje kołowe. I tutaj warto zaznaczyć, że choć formalnie bojowe Rosomaki z wieżami Hitfist-30P i ZSSW-30 określane są jako kołowe transportery opancerzone, to de facto są to kołowe bojowe wozy piechoty.
Tempo produkcji i dostaw związane jest także z kosztami produkcji tych pojazdów, dlatego być może zasadne byłoby wdrożenie również wariantów gąsienicowych i kołowych transporterów opancerzonych, tańszych i prostszych od bojowych wozów piechoty. Te pojazdy mogłyby pełnić rolę pomocniczą, a jednocześnie, w razie potrzeby, w przyszłości mogłyby ewentualnie zostać przebudowane na bojowe wozy piechoty.
Autor. Piotr Miedziński /Defence24
Ponadto zdecydowanie prostszy i tańszy kołowy transporter opancerzony mógłby uzupełnić w pewnym zakresie kołowe transportery opancerzone 8x8, takie jak Rosomak M2 i M3, i zostać skierowany do niektórych pododdziałów Wojsk Obrony Terytorialnej jako pojazd patrolowy, interwencyjny oraz służący do eskortowania konwojów logistycznych. Dzięki temu pododdziały te miałyby przewagę, np. w walce z oddziałami dywersyjnymi przeciwnika.
Jakie TO dla Wojska Polskiego?
Oczywiście najlepszym rozwiązaniem są konstrukcje opracowane i produkowane czy to przy udziale polskiego przemysłu, czy w całości jego siłami. Tutaj w zasadzie możemy przyjąć, że wdrożyć można by co najmniej dwa różne typy transporterów opancerzonych, zależnie od tego, czy miałyby służyć w pododdziałach piechoty zmechanizowanej lub zmotoryzowanej.
Autor. Adam Świerkowski/Defence24.pl
Jeżeli chodzi o piechotę zmechanizowaną, to tutaj tak naprawdę są dwie opcje. Pierwszą z nich, i zapewne tańszą, jest po prostu adaptacja Lekkiego Podwozia Gąsienicowego, które już teraz eksploatowane jest w Wojsku Polskim, np. w roli wozów dowodzenia artylerii samobieżnej w DMO Regina. Inne rozwiązanie to opracowanie wersji transportera opancerzonego w ramach platformy, jaką jest Borsuk.
Byłoby to zapewne rozwiązanie nieco bardziej kosztowne, ale jednocześnie Borsuk jako taki jest po prostu platformą bardziej perspektywiczną i z większym potencjałem, np. pod kątem ochrony balistycznej oraz przeciwminowej, co może mieć duże znaczenie dla tej klasy wozu, który ma umożliwiać transport drużyny piechoty.
Autor. Adam Świerkowski/Defence24
Innym rozwiązaniem, które byłoby bardzo użyteczne, byłby stosunkowo lekki, prosty kołowy transporter opancerzony bazujący na podzespołach ciężarówki. I takie rozwiązanie poniekąd jest już wdrażane – jest to pojazd Heron 6x6. Huta Stalowa Wola otrzymała umowę na wyprodukowanie 30 pojazdów w wariancie wozu dowodzenia dla pododdziałów artylerii rakietowej. Można by zatem pójść za ciosem i zaprojektować wariant zwykłego KTO.
Zresztą nie tylko KTO, bo Heron mógłby występować także w innych wariantach, jak wozy ewakuacji medycznej i inne warianty specjalistyczne, które mogłyby uzupełniać bardziej zaawansowane warianty na droższych platformach, takich jak Rosomak i Borsuk. Ponadto Heron mógłby stanowić w ogóle podstawę formacji piechoty na podobnej zasadzie jak we Francji, gdzie tę rolę pełni VBMR Griffon, a wcześniej pełnił VBL.
Autor. KNDS France
Posługując się przykładem Griffona, możemy wziąć pod uwagę warianty tego pojazdu. Są to podstawowy wariant VTT, który dzieli się na transporter piechoty, transporter sekcji snajperów, transporter obsługi przenośnego moździerza kalibru 81 mm, transporter obsługi wyrzutni przeciwpancernych pocisków kierowanych, transporter dla sekcji lub drużyny saperów, opancerzoną cysternę dla pozostałych pojazdów, a także mobilny opancerzony warsztat.
Oprócz tych wariantów występują jeszcze takie, jak wóz dowodzenia Griffon EPC, Griffon SAN, czyli wóz ewakuacji medycznej, Griffon VOA, czyli wóz z obserwatorem artyleryjskim, moździerz samobieżny MEPAC z moździerzem kalibru 120 mm oraz wóz rozpoznania skażeń Griffon NRBC.Wzorem tego rozwiązania także Heron mógłby zostać opracowany w wielu wariantach i stać się jednym z podstawowych pojazdów pododdziałów piechoty obok wozu Waran 4x4.
Podsumowanie
Jak widać, polski przemysł obronny posiada w swej ofercie nie tylko bardziej zaawansowane, a przez to droższe platformy, jak Borsuk czy Rosomak, ale także tańsze i prostsze platformy, takie jak Lekka Platforma Gąsienicowa oraz Heron 6x6, które mogą być zaadaptowane do roli transporterów opancerzonych piechoty, uzupełniających bardziej zaawansowane, a przez to bardziej kosztowne bojowe wozy piechoty.
Autor. Mariusz Marszałkowski/Defence24.pl
Platformy te mogą także służyć w formie wariantów specjalistycznych, które również są niezwykle potrzebne. Wielu takich pojazdów brakuje – należy tutaj wskazać choćby na niedostateczną liczbę opancerzonych wozów ewakuacji medycznej. Potrzebne są także inne specjalistyczne pojazdy, jak np. nowe wozy rozpoznania skażeń, które również mogłyby być oparte o wóz Heron 6x6. Dlatego warto zastanowić się nad opracowaniem i wdrożeniem tej klasy pojazdów.
PROGNOZA 2026 | Jakie drony na Ukrainie? | Flota cieni na Bałtyku | Defence24Week #142