- WIADOMOŚCI
- POLECANE
- ANALIZA
Autonomiczne kły piechoty morskiej
Amerykański Korpus Piechoty Morskiej (USMC) konsekwentnie realizuje założenia reformy strukturalnej „Force Design”, stawiając na rozproszone wsparcie ogniowe i zaawansowane bezzałogowe platformy lądowe. Nowe zlecenia dla koncernu Oshkosh Defense o łącznej wartości 92 milionów dolarów na produkcję pojazdów ROGUE-Fires Block 2 oznaczają wejście programu NMESIS w nową fazę dojrzałości technologicznej. Bezzałogowy nośnik otrzyma ulepszoną autonomię zdolną do działania w warunkach silnego zakłócania sygnału GPS oraz otwartą architekturę pozwalającą na przenoszenie szerokiej gamy uzbrojenia, w tym rakiet systemu MLRS.
Autor. Cpl. Ernesto Lagunes/U.S. Indo-Pacific Command
Zgodnie z oficjalnymi komunikatami Pentagonu oraz firmy Oshkosh Defense z przełomu maja i czerwca 2026 roku, Departament Obrony USA przyznał wykonawcy istotne zlecenia na dalszy rozwój i produkcję seryjną kluczowego komponentu systemu NMESIS (Navy/Marine Corps Expeditionary Ship Interdiction System).
Pierwszym z nich jest ogłoszone 29 maja 2026 roku przez Pentagon hybrydowe zamówienie (firm-fixed-price, cost-plus-fixed-fee) o wartości 70 623 709 USD. Kontrakt ten został przyznany w trybie z wolnej ręki (sole source), a instytucją kontraktującą jest Dowództwo Systemów Korpusu Piechoty Morskiej (Marine Corps Systems Command) z Quantico w Wirginii. Prace produkcyjne będą realizowane głównie w zakładach w Oshkosh w stanie Wisconsin (70%), a także w Aleksandrii w Wirginii (12,5%), Gaithersburgu w Maryland (12,5%) oraz Pittsburghu w Pensylwanii (5%). Zakończenie realizacji tego etapu planowane jest na wrzesień 2028 roku.
Równolegle, 1 czerwca 2026 roku Oshkosh Defense oficjalnie poinformował o podpisaniu dwóch zamówień wykonawczych od USMC na produkcję seryjną pojazdów ROGUE-Fires w nowej konfiguracji Block 2 o łącznej wartości 92 milionów dolarów, na które składają się wspomniane środki budżetowe. Finansowanie opiera się na funduszach zamówień obronnych piechoty morskiej z lat budżetowych 2025 i 2026, co potwierdza ciągłość i priorytetowy status programu w strukturach budżetowych Pentagonu.
Czym jest ROGUE-Fires?
System ROGUE-Fires (Remotely Operated Ground Unit for Expeditionary Fires) to bezzałogowa wyrzutnia (bezzałogowy pojazd lądowy – UGV) zaprojektowana specjalnie pod kątem wymogów operacji ekspedycyjnych i desantowych. Konstrukcja pojazdu została oparta na sprawdzonym i masowo produkowanym podwoziu wielozadaniowego pojazdu taktycznego JLTV (Joint Light Tactical Vehicle), dostarczanego przez Oshkosh dla amerykańskich sił zbrojnych.
Kluczową modyfikacją w stosunku do standardowego JLTV było całkowite usunięcie kabiny załogi oraz tradycyjnych elementów sterowania. W to miejsce wygospodarowano przestrzeń pod integrację specjalistycznych systemów misyjnych – przede wszystkim zdalnie sterowanej wyrzutni rakietowej. Dzięki wykorzystaniu platformy JLTV, bezzałogowiec zachowuje takie same parametry mobilności taktycznej, prędkości oraz zdolności pokonywania trudnego terenu, jak klasyczne pojazdy załogowe, przy jednoczesnym uproszczeniu szkolenia obsługi, logistyki i zabezpieczenia części zamiennych w warunkach polowych.
Pierwsza umowa na rozwój ROGUE-Fires została zawarta w 2022 roku. Od tego czasu system przeszedł rygorystyczne próby poligonowe i morskie, stając się pierwszym półautonomicznym systemem pojazdów lądowych formalnie wprowadzonym do służby liniowej (fielded) w Siłach Zbrojnych USA. Pierwsze operacyjne wyrzutnie trafiły pod koniec 2025 roku do pododdziałów 3. pułku Przybrzeżnego Marines (3rd Marine Littoral Regiment) stacjonującego na Hawajach.
Autonomia nowej generacji i odporność na EW
Najważniejszym elementem nowo zawartego kontraktu jest przejście na konfigurację produkcyjną Block 2. W wersji tej wprowadzono głębokie zmiany w zakresie oprogramowania autonomicznego jazdy oraz architektury systemowej pojazdu.
Oshkosh Defense zintegrował w standardzie Block 2 zaawansowany system autonomiczny AutoDrive opracowany przez firmę Forterra (dawniej Robotic Research). System ten reprezentuje nową generację algorytmów nawigacji i sterowania pojazdami bezzałogowymi w trudnych warunkach bojowych. Kluczową cechą tej technologii jest zdolność do realizacji misji w środowiskach „contested and GPS-denied” – czyli przy braku sygnału satelitarnego, aktywnego przeciwdziałania radioelektronicznego (EW) wroga oraz w warunkach zagłuszania. Pojazd wykorzystuje fuzję danych z sensorów pokładowych, w tym systemów LiDAR, kamer oraz zaawansowanych systemów nawigacji inercyjnej (INS), by bezpiecznie poruszać się w terenie bez konieczności komunikacji z zewnętrznymi systemami pozycjonowania.
Wyrzutnie ROGUE-Fires Block 2 zostały zaprojektowane zgodnie z podejściem do otwartych systemów modułowych (MOSA – Modular Open System Approach). Oznacza to rezygnację z dedykowanej, zamkniętej architektury na rzecz standaryzowanych interfejsów fizycznych i programistycznych. Dzięki temu platforma staje się uniwersalnym robotem bojowym, a Marines zyskują możliwość szybkiej wymiany modułu ładunku użytecznego (payload) bezpośrednio w warunkach polowych, dostosowując platformę do dynamicznie zmieniających się potrzeb pola walki.
Autor. Oshkosh Defense
Od NMESIS do wielozadaniowej wyrzutni MLRS
Dotychczas platforma ROGUE-Fires kojarzona była wyłącznie z programem NMESIS, gdzie służy jako podwozie dla bezzałogowej wyrzutni rakiet przeciwokrętowych NSM (Naval Strike Missile), dostarczanych przez norweską firmę Kongsberg we współpracy z Raytheonem. W tej konfiguracji pojazd przenosi kontener z dwoma pociskami RGM-184A, stanowiąc kluczowy element obrony wybrzeża i zwalczania okrętów nawodnych z pozycji lądowych.
Wprowadzenie architektury MOSA w wersji Block 2 radykalnie rozszerza te możliwości. Jak podkreśla Pat Williams, dyrektor ds. programów obronnych w Oshkosh Defense, nowa konstrukcja umożliwia bezproblemową integrację z rodziną amunicji MLRS (MFOM – MLRS Family of Munitions). W praktyce oznacza to, że bezzałogowa wyrzutnia ROGUE-Fires będzie mogła w przyszłości przenosić standardowe kontenery startowe znane z systemów M270 MLRS oraz M142 HIMARS. System zyska możliwość „strzelania” kierowanymi pociskami rakietowymi GMLRS, a potencjalnie także rakiet balistycznych krótkiego zasięgu PrSM (Precision Strike Missile), stając się bezzałogowym ekwiwalentem systemu HIMARS.
Wyrzutnia wpisana w doktrynę
Rozwój systemów takich jak ROGUE-Fires Block 2 jest bezpośrednio podyktowany amerykańską strategią powstrzymywania i ewentualnego konfliktu pełnoskalowego w rejonie Indo-Pacyfiku. Doktryna EABO (Expeditionary Advanced Base Operations) zakłada tworzenie przez USMC tymczasowych, rozproszonych punktów oporu i baz ogniowych na archipelagach wysp znajdujących się w zasięgu rażenia przeciwnika (w tzw. strefach antydostępowych A2/AD, kontrolowanych m.in. przez Chiny).
Tradycyjne, ciężkie systemy artylerii rakietowej byłyby w takich warunkach łatwe do wykrycia i zniszczenia, a ich obsługa byłaby narażona na wysokie straty. ROGUE-Fires eliminuje to ryzyko. Lekkie, bezzałogowe pojazdy mogą być masowo przerzucane drogą powietrzną za pomocą samolotów taktycznych C-130 Hercules lub śmigłowców CH-53K i pionowzlotów MV-22 Osprey, a także z małych okrętów desantowych (np. typu LSM).
Rozproszone na wysepkach bezzałogowe wyrzutnie, sterowane zdalnie z ukrytych centrów dowodzenia oddalonych o wiele kilometrów, mogą dokonać nagłego uderzenia na wrogą flotę lub cele lądowe, a następnie natychmiast zmienić pozycję w trybie autonomicznym, minimalizując ryzyko skutecznego ognia kontrbateryjnego.
Autor. mjr Nick Mannweiler/USMC
Bezzałogowe wyrzutnie dla Morskiej Jednostki Rakietowej
Doświadczenia USMC z wdrażaniem systemów ROGUE-Fires Block 2 są interesujące także z polskiego punktu widzenia. Wojsko Polskie jest jednym z kluczowych użytkowników systemu nadbrzeżnego z pociskami Naval Strike Missile, eksploatując je w ramach Morskiej Jednostki Rakietowej (MJR). Obecnie polskie wyrzutnie posadowione są na tradycyjnych, załogowych podwoziach samochodów ciężarowych Jelcz 6x6 i 8x8.
Choć specyfika teatru działań na Morzu Bałtyckim różni się od realiów Oceanu Spokojnego, to koncepcja wprowadzenia bezzałogowych, wysoce mobilnych autonomicznych wyrzutni zintegrowanych z otwartą architekturą (zdolnych do operowania w warunkach silnej walki radioelektronicznej) mogłaby znacząco podnieść przeżywalność i elastyczność ogniową polskiego systemu obrony wybrzeża. Z kolei integracja nośnika z amunicją MFOM (HIMARS) otwiera unikalną drogę do unifikacji platform artylerii rakietowej i nadbrzeżnej (w przyszłości bezzałogowych), co wpisywałoby się w polskie programy modernizacyjne Homar i nadbrzeżnych dywizjonów rakietowych.


WIDEO: No to lecimy - zobacz gdzie!