Przemysł Zbrojeniowy

Australia wybrała następcę Tigerów

Fot. Boeing Australia
Fot. Boeing Australia

Śmigłowiec uderzeniowy Boeing AH-64E Apache Guardian został wybrany w realizowanym przez Australię programie LAND4503 Armed Reconnaissance Helicopter (ARH) Replacement następcą maszyn Airbus Tiger ARH. Minister obrony Linda Reynolds stwierdziła, że rząd „wyciągnął wnioski” z problemów z Tigerami i wybrał „sprawdzonego i dojrzałego” następcę. Canberra chce pozyskać 29 nowych śmigłowców, których dostawy rozpoczęłyby się od 2025 roku.

Apache Guardian jest opcją najbardziej zabójczą, o najwyższej przeżywalności i najmniej ryzykowną, spełniającą wszystkie wymagania ministerstwa obrony, również w zakresie cyklu życia, bezpieczeństwa i wymagań certyfikacyjnych.

Linda Reynolds, Minister obrony Australii

Minister Reynolds uzasadniające decyzję zakupu śmigłowców Apache stwierdziła, że rząd „wyciągnął wnioski” z problemów z Tygrysami i wybrał „sprawdzoną i dojrzałą” opcję następcy. Departament Obrony rozważył wiele wiropłatów pod kątem kluczowych kryteriów „udowodnionych zdolności, dojrzałości i gotowego systemu operacyjnego”. Ostatecznego wyboru dokonano pomiędzy trzema opcjami: modernizacją posiadanych maszyn Airbus Helicopters Tiger i zakupem dodatkowych 7 (flota składa się z 22 Tiger ARH a wymagane jest co najmniej 29) oraz zakupem nowych maszyn Bell AH-1Z Viper lub Boeing AH-64E Apache Guardian.

Warto powiedzieć, że analizowano nie tylko cenę zakupu lub modernizacji, ale również koszt dwudziestoletniego cyklu eksploatacji, gotowość operacyjną i kompatybilność z systemami sojuszniczymi. Było to zwieńczenie działań zapoczątkowanych w 2016 roku, gdy zapadła decyzja o uruchomieniu programu Armed Reconnaissance Helicopter (ARH) Replacement, czyli poszukiwania następcy śmigłowców Tiger ATH. Maszyny te w wersji australijskiej nie tylko sprawiały poważne problemy techniczne, ale też okazały się bardzo kosztowne w eksploatacji gdyż części zamienne trzeba było transportować z Europy. Stąd decyzja o poszukiwaniu alternatywy.

Co ciekawe, jak wynikało m. in. z analizy RUSI zrealizowanej w ubiegłym roku, koszt zakupu 7 dodatkowych maszyn, modernizacji istniejącej już floty i eksploatacji przez kolejne 20 lat oszacowano na porównywalny z zakupem i analogiczną eksploatacją 29 maszyn Boeing AH-64E Apache. Przy tyn amerykańskie maszyny mają przewagę nad europejskim konkurentem pod względem systemów obserwacji, łączności i samoobrony. Apache wyposażony jest też radar i możliwość kierowania bezzałogowcami. Nie bez znaczenia jest również to, że Tiger jest maszyną nad wyraz egzotyczną poza Europą, natomiast w wyniku tej decyzji Australia stanie się siódmym użytkownikiem śmigłowców Apache w regionie, obok Korei Południowej, Indii, Indonezji, Japonii, Singapuru i Tajwanu. Do tego należy dodać stacjonujące w Azji siły US Army.

Co szczególnie podkreśla minister Reynolds nowa flota śmigłowców oznacza również nowe możliwości dla krajowego przemysłu poprzez wsparcie logistyczne, usługi magazynowe, rozwój szkoleń, usługi inżynieryjne, konserwację i naprawy. Jest to istotny element negocjacji, które będą nadal prowadzone, gdyż wybór maszyn Boeing AH-64E Apache Guardian oznacza dopiero rozpoczęcie procesu negocjacji dotyczących szczegółów transakcji, która realizowana będzie w trybie G2G poprzez system FMS.

Maszyny Boeing AH-64E Guardian to ciężkie śmigłowce uderzeniowe będące kolejną wersją rozwojową legendarnego AH-64 Apache. Modyfikacje w ramach AH-64E obejmują zastosowanie kompozytowych łopat wirnika, nowych zespołów napędowych - a więc silników T700-GE-701D i przekładni. Maszyny dysponują też systemami łączności Joint Tactical Information Distribution System (JTIDS) i możliwościami sterowania BSP z pokładu śmigłowca.

Reklama
Reklama

Komentarze