Reklama
  • WIADOMOŚCI

Rosyjskie bombowce „atakowały” Polskę, Niemcy bronili

Rosyjskie bombowce nad Bałtykiem przeprowadziły symulowany atak rakietowy w kierunku Polski. To był również powód huku, który rozbrzmiał nad Gdynią 22 stycznia.

Ch-22
Rosyjski bombowiec Tu-22M3 uzbrojony w rakietę Ch-22. Maszyna może przenosić 3 pociski tego typu.
Autor. mil.ru

Jak donosi profil AviVector, monitorujący działalność rosyjskiego lotnictwa, dwa rosyjskie bombowce Tu-22M3 eskortowane przez myśliwce Su-30 i Su-35 przeprowadziły 22 stycznia lot ćwiczebny nad Morzem Bałtyckim. Co najmniej jedna z maszyn była wyposażona w pocisk manewrujący Ch-22 - rakietę projektowo stworzoną do zwalczania amerykańskich grup lotniskowcowych. Do tego celu pocisk ten nigdy nie został wykorzystany, jednak regularnie wystrzeliwano go na cele na Ukrainie. Rakiety te cechują się dużą prędkością lotu, a same w sobie są trudnym celem do zestrzelenia przez środki obrony powietrznej.

Formacja wykonała symulowany atak na wysokości Kłajpedy, a cel znajdował się na terytorium Polski. Ch-22 ma zasięg do 600 km, a więc obejmuje praktycznie całe terytorium Polski.

To kolejny symulowany atak rosyjskiego lotnictwa bombowego na terytorium Polski w ostatnich miesiącach. W listopadzie 2025 roku podobny skład również wykonał identyczny lot nad Morzem Bałtyckim.

Reklama

Na spotkanie rosyjskiej grupy ruszyły niemieckie myśliwce Eurofighter Typhoon rozmieszczone w 22. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Malborku. Samoloty leciały z prędkością naddźwiękową, co spowodowało charakterystyczny dźwięk „wybuchu” tzw. sonic boom, o którym donosili mieszkańcy Gdyni. Huk związany był więc z ochroną polskiej przestrzeni powietrznej. Choć nie doszło do jej naruszenia, lot z prędkością naddźwiękową sugeruje pilne działanie i przygotowanie do reakcji na potencjalne zagrożenie.

WIDEO: "Koordynacja jest najważniejsza". Dowódca GROM o operacjach specjalnych
Reklama