Reklama
  • WIADOMOŚCI

Rekordowa umowa na „Orki” podpisana. „Podwodne F-35”

Podpisanie umowy na okręty podwodne Orka. Gdynia 29 czerwca 2026 r.
Podpisanie umowy na okręty podwodne Orka. Gdynia 29 czerwca 2026 r.
Autor. MON/X

Historyczna umowa na zakup trzech okrętów podwodnych dla polskiej Marynarki Wojennej podpisana. „A26 to podwodne F-35” – powiedział wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.

W Gdyni na pokładzie ORP „Kościuszko” doszło do podpisania umowy na zakup okrętów podwodnych A26 dla Marynarki Wojennej RP. Dokument został parafowany przez reprezentującego firmę Saab Mikaela Johanssona oraz zastępcę szefa Agencji Uzbrojenia gen. Michała Marciniaka.

Reklama

Historycznie najlepsze relacje

Według premiera Donalda Tuska dzisiejsze spotkanie jest zwieńczeniem kolejnego etapu przyjacielskiej współpracy pomiędzy Polską a Szwecją. Jak zaznaczył szef polskiego rządu, w Gdyni zawarto nie tylko umowę na okręty podwodne dla Marynarki Wojennej RP, ale także kilka innych porozumień, w tym m.in. na pozyskanie przez Szwedów okrętu ratowniczego „Ratownik” czy dalsze inwestycje firmy Saab w Polsce.

Premier Królestwa Szwecji Ulf Kristersson zwracał uwagę na historyczny wymiar poniedziałkowej wizyty. „Do Polski przybyła największa delegacja szwedzkich ministrów w historii. Nasze relacje są obecnie najlepsze i głębsze niż kiedykolwiek wcześniej” – mówił szef szwedzkiego rządu.

Jak podkreślał Kristersson, w ciągu ostatnich 10 lat wartość obrotu handlowego pomiędzy Polską a Szwecją podwoiła się. Polska stanowi dziś największy rynek dla Szwecji w całej Europie Środkowo-Wschodniej. W naszym kraju działa ponad 700 szwedzkich firm, które zatrudniają nawet 110 tysięcy pracowników.

Kristersson przypomniał, że koszt pozyskania trzech okrętów podwodnych typu A26 dla Polski wyniesie niemal 50 miliardów szwedzkich koron, czyli blisko 20 miliardów złotych (4,5 miliarda euro).

„To ogromne przedsięwzięcie, dzięki któremu Polska otrzyma niezwykle silną flotę. Inwestycja ta przyniesie nowe miejsca pracy w Polsce, a polskie firmy będą zaangażowane w projekt jako poddostawcy” – kontynuował, mówiąc o polsko-szwedzkim „pakcie bałtyckim” opartym na współpracy przemysłów obronnych obydwu krajów.

Nowa architektura bezpieczeństwa

Po wypowiedziach premierów Tuska i Kristerssona głos zabrali szefowie resortów obrony Polski i Szwecji.

„Finalizujemy najdłużej trwający program modernizacyjny, który przez 30 lat nie mógł doczekać się swojego finału” – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz, zaznaczając, że umowa na „Orki” „buduje nową architekturę bezpieczeństwa dla Polski, Szwecji oraz całego NATO”.

Wicepremier w polskim rządzie mówił więcej na temat możliwości okrętów typu A26. „Zawieramy umowę na najnowocześniejsze okręty 5. generacji. Posiadają one zdolności operacyjne dostosowane zarówno do działań Marynarki Wojennej, jak i wojsk specjalnych. Mogą operować rojami dronów i zarządzać całą architekturą bezpieczeństwa w regionie. Można je porównać do „F-35 pod wodą” – są całkowicie niewidoczne dla adwersarza” – zachwalał zakup szef MON.

Kosiniak-Kamysz wypowiedział się również na temat tzw. rozwiązania pomostowego (Gap-filler), czyli czasowego dostarczenia istniejącego sprzętu (A17), który pozwala na szkolenie załogi i utrzymanie zdolności obronnych do momentu dostarczenia nowych, docelowych okrętów (A26). Według zapewnień ministrów uzbrojony okręt typu A17 będzie dostępny dla strony polskiej od 2027 roku. Z kolei szkolenie marynarzy z Polski może rozpocząć się już w sierpniu tego roku.

„Nie szukamy klienta, szukamy partnera. To partnerstwo jest dla mnie najważniejsze. Musi mieć ono charakter dwukierunkowy i nieodłącznie towarzyszyć mu musi ścisła współpraca przemysłowa. (…) Podpisane porozumienie to kamień milowy w naszych relacjach oraz największy historyczny kontrakt w dziejach polskiej Marynarki Wojennej” – powiedział z kolei minister obrony narodowej Szwecji Pål Jonson.

Reklama
Reklama