Polityka obronna

Malezja kupi artylerię ze Słowacji?

Kołowa armatohaubica Ewa kal. 155 mm (zdjęcie poglądowe)
Fot. Konstrukta Defence

Według informacji opublikowanych przez „Instytut Europy Środkowej" i serwis ArmyRecognition Malezja ma zakupić słowackie kołowe armatohaubice Ewa kal. 155 mm.

Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24.pl

Według „Instytutu Europy Środkowej" Malezja ma zamiar zakupić na Słowacji 16-19 kołowych armatohaubic Ewa kal. 155 mm. Byłby to już drugi w ostatnim czasie kontrakt na systemy artyleryjskie z tego kraju, po tym jak Ukraina zakupiła tam 8 AHS Zuzana 2 w maju tego roku.

System artyleryjski Ewa został pokazany po raz pierwszy w 2015 roku podczas targów obronnych IDET w Czechach w wersji 6x6. Może być on także implementowany na samochodzie ciężarowym 8x8. Został on zaprojektowany przez słowacką firmę Konstrukta Defence.

Czytaj też

Malezja nie posiada na stanie swoich sił zbrojnych samobieżnych lufowych systemów artyleryjskich. Tamtejsi artylerzyści mają do dyspozycji jedynie holowane armatohaubice kal. 105 i 155 mm. Największe zdolności rażenia przeciwnika przedstawia 28 Denel G5 kal. 155 mm zakupiony h z RPA. Uzupełnieniem są m.in. Oto Melary Mod 56 kal. 105 mm w liczbie 105 egzemplarzy, 40 sztuk M102 w tym samym kalibrze, czy 18 francuskich LG1 Mk. III również kal. 105 mm. Zakup samobieżnej artylerii ze Słowacji być może pozwoli na wycofanie części systemów holowanych oraz zapewni znaczący wzrost zdolności malezyjskich artylerzystów.

Czytaj też

Eva to słowacka kołowa armatohaubica kal. 155 mm montowana na podwoziu ciężarówek 6x6 lub 8x8. Jest wyposażona w system ładowania, pozwalający na szybkostrzelność wynoszącą 5 strzałów na minutę. Zawiera on po 12 pocisków i ładunków prochowych w ramach amunicji 1. rzutu. Amunicja 2 .rzutu jest przewożona w wozie amunicyjnym. Kąty podniesienia armaty wynoszą od -3,5° do +75°. Maksymalna donośność tego systemu określona została na 41-50 km w zależności od użytej amunicji. W pełni opancerzona kabina została zamontowana z przodu pojazdu i posiada indywidualne siedzenia dla trzyosobowej załogi. Kabina załogi jest spawana ze stali i zapewnia ochronę przed ostrzałem z broni strzeleckiej o kalibrze do 7,62 mm oraz odłamkami pocisków.

AHS Eva kal. 155 mm (zdjęcie poglądowe)
Fot. Konštrukta-Defence
AHS Eva może zostać osadzona na podwoziu samochodu ciężarowego 6x6 oraz 8x8
Fot. Konstrukta Defence

Komentarze (6)

  1. SpalicKreml

    Malezja ma ciekawie silne powiazania z Europa srodkowa, Artyleria slowacka, czolgi polskie, lacznosc z WB... Zbieg okolicznosci?

  2. Valdi

    Eva 155mm ,6x6 idealna dla 21 brygady podhalańskiej Ponieważ tam tylko gole rosomaki

  3. dr Solfernus

    W Polsce niszczy się przemysł zbrojeniowy bo to najnowocześniejsza gałąź przemysły i najbardziej innowacyjna! W Polsce w ostatnich latach zaorano lub sprzedano takie zakłady jak: PZL Rzeszów, PZL Świdnik PZL Mielec, Bumar Łabędy, częściowo zniszczono Hutę Stalowa Wola - gdzie uwaga nie ma już od dawna HUTY a teraz PIS dokonuje ostatecznego zniszczenia tego zakładu tylko matołki z HSW o tym nie wiedzą - prócz byłego prezesa, który honorowo sam zrezygnował nie chcąc być grabarzem własnej firmy! Polska ma produkować jabłka i ziemnioki oraz tania siłę roboczą i drewno!!!

    1. Otas

      "najnowocześniejsza i najbardziej innowacyjna" ... Ty w jaskini ostatnie 30 lat spędziłeś? Nowoczesne zakłady jak te lotnicze zostały sprzedane zagranicznym potentatom 20 lat temu a reszta to co najwyżej mogła remontować ruskie złomy. Ani czołgów ani rakiet ani myśliwców ani okrętów nigdy samodzielnie nie potrafiliśmy budować. Lepiej odstaw te leki, które teraz bierzesz.

  4. Piotr Glownia

    Takiej samej wielkości jak Kryl z HSW, a posiada automat ładowania. Widać można. Ciekawe co w drodze stoi polskim inżynierom z HSW. Problemy z licencją z Izraela, jak przy Spikach? Minister Błaszczak mógł kupić licencję na EWA od Słowaków lata temu, a potrzeba w WP takich armat coś około 200. Może rząd trzeba wymienić na lepszą Dobrą Zmianę, bo ten niewiadomo na co czeka. Kręcą lody?

    1. Dudley

      Polskim inżynierom stoją na drodze chore wymagania MON, Kryl miał być systemem ekspedycyjnym który miał się zmieścić w ładowni samolotu, tak jak Rosomak. Co ograniczało wagę i gabaryty systemu. Po wybudowaniu prototypu, MON nagle zmienił zdanie i sam już nie wie czego chce. Nie ma złożeń, wymagań i pieniędzy na opracowanie nowego systemu. Nikt nie będzie opracowywał za darmo czegoś czego armia nie chce. Tym bardziej że tendencja jest by uwalać rodzimy przemysł i pod pozorem dbania o nasze bezpieczeństwo wyprowadzać kasę z kraju. Wystarczy popatrzeć na Borsuka, wg MON miał być pływający choć wszyscy pukali się w głowę, to takiego dostali. A teraz kupują z pułki niepływającego Redbacka.

    2. WoW

      Co to jest pułka?

    3. jamarwisnia

      Dudley, 100%. Gdyby słuchać MON-U to nie byłoby żadnych dronów, Warmatów, Grota, nic. MON w niczym nie chce uczestniczyć, niczego nie chce finansować. Jak dla mnie już czas na wymianę CAŁEJ kadry oficerów starszych. Oni tylko brużdżą.

  5. Valdi

    Przypomnijmy że gola armata 155mm cezar bez ciągnika to 3mln euro, duński kontrakt Izraelska armata atmos bez auto loadera to ok 1,8 mln USD, to do kryla Eva 155 dla Malezji w opcji 16 Plus 8 sztuk to 3,5 mln usd Armata z Zuzanny 2 czyli extra

  6. Gregorius

    O co chodzi z tymi Czechami i Słowacją? Mieli i najpewniej mają dobrze dobrze rozwinięty przemysł zbrojeniowy, mają już gotowe różne typy AHS głównie kołowe (co może być i zaletą) włącznie z automatem ładowania podczas gdy my wymyślamy koło na nowo... A mimo to jakoś ten sprzęt jest mało popularny, oni nie chcą wejść we współprace czy inni nie chcą? Pozazdrościć ich przemysłu na dodatek tak niewykorzystanego.