- ANALIZA
- WIADOMOŚCI
Limity przyjęć na uczelnie wojskowe w 2026 r. Koniec ery szybkiego wzrostu
Autor. Krzysztof Miłosz/Akdemia Marynarki
Ministerstwo Obrony Narodowej przedstawiło projekt nowego rozporządzenia w sprawie limitu przyjęć na studia dla kandydatów na żołnierzy zawodowych w poszczególnych uczelniach wojskowych. Projekt ten, regulujący nabór na kolejny rok akademicki (2026/2027), określa maksymalną liczbę miejsc dla przyszłych oficerów na 2373.
Patrząc na dane historyczne, widać wyraźnie, że limity rekrutacyjne są bezpośrednim odzwierciedleniem planów rozwoju Sił Zbrojnych RP i dążenia do ukompletowania armii liczącej docelowo 300 tysięcy żołnierzy.
W uzasadnieniu do projektu rozporządzenia MON stwierdza, że limit przyjęć na studia stacjonarne został „dostosowany do zgłoszonych przez jednostki/komórki organizacyjne resortu obrony narodowej potrzeb na absolwentów poszczególnych kierunków studiów w uczelniach wojskowych. Zakłada się, że taka liczba pozwoli w 2032 r. na obsadzenie na niezbędnym poziomie pierwszych stanowisk dowódczych.”
Ewolucja limitów. Od powolnego wzrostu do skokowej rozbudowy
W latach akademickich 2020/2021 oraz 2021/2022 uczelnie wojskowe operowały na znacznie niższych liczbach, przyjmując łącznie w granicach 1400–1600 kandydatów. Zmiana zaczęła być odczuwalna w 2022 r. (1830 miejsc), a prawdziwy „boom” nadszedł wraz z wejściem w życie Ustawy o obronie Ojczyzny. W roku 2023/2024 limit wyniósł 2040 osób, w 2024/2025 skoczył do 2483, aż w ubiegłym rozporządzeniu na rok akademicki 2025/2026 osiągnął rekordowe 2661 miejsc.
Zaproponowany przez MON nowy limit 2373 miejsc stanowi zatem spadek o 288 miejsc w stosunku do rozporządzenia ubiegłorocznego. Główną zmianą w najnowszym projekcie jest przejście z fazy agresywnego zwiększania liczebności do etapu stabilizacji i optymalizacji. Wojsko osiągnęło próg przepustowości edukacyjnej kampusów, a teraz dokonuje korekt wewnątrz poszczególnych specjalności.
WAT, AWL, LAW i AMW – główne zmiany na uczelniach
Podział limitów między najważniejsze akademie wyraźnie wskazuje, w jakim kierunku transformują się Siły Zbrojne RP:
Uczelnia z warszawskiego Bemowa niezmiennie pozostaje największym beneficjentem limitów i liderem w kształceniu kadr. Nowy projekt przewiduje dla WAT aż 1200 miejsc – co stanowi lekki spadek w porównaniu z ubiegłorocznym rozporządzeniem (1243 miejsca). Dla porównania: w 2022 roku limit na WAT wynosił zaledwie 876 miejsc. MON kładzie ogromny nacisk na kształcenie kadr technicznych niezbędnych do obsługi masowo kupowanego sprzętu (czołgi K2, Abrams, artyleria rakietowa, systemy bezzałogowe). Najwięcej miejsc na WAT zarezerwowano dla elektroniki i telekomunikacji (268), mechatroniki (147) oraz lotnictwa i kosmonautyki (126).
Wrocławska kuźnia dowódców plutonów z roku na rok utrzymuje stosunkowo wysoki przydział. W najnowszym projekcie na AWL przewidziano 752 miejsca (spadek z 958 w poprzednim roku) i jest to największa zmiana in minus. To jednak nadal sporo więcej niż w 2022 roku, gdy wrocławska uczelnia przyjmowała 588 kandydatów. Aż 623 miejsca z najnowszej puli przeznaczono na kluczowy kierunek: dowodzenie. Wojska Lądowe pilnie potrzebują „inżynierów pola walki”, aby obsadzić nowe dywizje i brygady formowane m.in. na wschodzie kraju.
To tutaj projekt rozporządzenia wprowadza również redukcję w stosunku do poprzedniego roku. Nowy limit wynosi zaledwie 236 miejsc. W ubiegłym roku „Szkoła Orląt” w Dęblinie mogła przyjąć 303 kandydatów, a jeszcze rok wcześniej aż 350. Zmniejszenie naboru o ponad 20% to sygnał, że po fali ogromnego zapotrzebowania na pilotów i personel naziemny (związanej z zakupami platform FA-50, F-35 oraz AH-64), możliwości absorpcji nowych kadr przez Siły Powietrzne RP osiągnęły swoje maksimum. Innym prozaicznym powodem tak znacznego obcięcia limitów są fizyczne „wąskie gardła” w procesie szkolenia – dostępność instruktorów oraz przepustowość baz i maszyn szkoleniowych.
Gdyńska Akademia, tradycyjnie zamykająca stawkę pod względem całkowitej liczby miejsc, jako jedyna odnotowuje w nowym projekcie delikatny wzrost. Limit zaproponowany na rok 2026/2027 to 185 miejsc. W roku poprzednim (2025/2026) wynosił on 157 miejsc, a w 2024/2025 było to 170 miejsc. Od roku 2020 widać stabilny, stopniowy przyrost (np. w roku 2020/2021 AMW przyjęła ok. 130 podchorążych).
Choć liczby te mogą wydawać się niewielkie w skali całej armii, są one kluczowe w kontekście trwającej i planowanej modernizacji Marynarki Wojennej (programy Miecznik, Orka czy Delfin). Akademia musi przygotować wysoko wykwalifikowane kadry, m.in. w zakresie nawigacji, dowodzenia okrętami, a także mechatroniki okrętowej i systemów informatycznych – co znajduje odzwierciedlenie w delikatnie, acz konsekwentnie rosnącym zapotrzebowaniu ujętym w projekcie. Zwiększenie miejsc na AMW (w przeciwieństwie do spadku w pozostałych uczelniach) pokazuje, że formowanie kadr dla odbudowywanej po latach Marynarki Wojennej RP pozostaje w fazie wzrostowej.
Co z Akademią Sztuki Wojennej i Wojskową Akademią Medyczną?
Omawiane rozporządzenie dotyczy wyłącznie kandydatów na żołnierzy zawodowych (tegorocznych maturzystów, którzy rozpoczynają 5-letnie jednolite studia). Akademia Sztuki Wojennej w Rembertowie nie prowadzi dla kandydatów z „cywila” jednolitych, bazowych studiów oficerskich. ASzWoj to uczelnia dla służących już oficerów (Wyższe Kursy Dowódcze, Podyplomowe Studia Operacyjno-Strategiczne). Z tego względu uczelnia ta funkcjonuje poza limitami rekrutacyjnymi dla nowych podchorążych.
Reaktywowana ustawą z maja 2026 r. uczelnia w Łodzi nie została ujęta w obecnym projekcie (dotyczącym limitów na rok akademicki 2026/2027). Wynika to z faktu, że kształcenie na kierunku lekarskim dla potrzeb wojska bezpośrednio na WAM, według planów resortu, ma ruszyć dopiero w roku akademickim 2027/2028. W obecnym roku akademickim (2026/2027) planowane jest tam jedynie uruchomienie studiów dla ratowników medycznych. Do tego czasu główny ciężar kształcenia lekarzy dla polskiego wojska spoczywa na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi w ramach tzw. limitu miejsc Ministra Obrony Narodowej, który jest ogłaszany w odrębnym dokumencie – rozporządzeniu Ministra Zdrowia. W roku 2026/2027 zaplanowano 200 miejsc dla wojska na tym kierunku.
Zobacz też

Koszty edukacji
W uzasadnieniu do projektu rozporządzenia resort obrony przedstawił również koszty realizacji przedmiotowego zamierzenia. Wyniosą one odpowiednio:
- 138,175 mln zł w 2027 r.,
- 426,961 mln zł w 2028 r.,
- oraz 438,916 mln zł w każdym kolejnym roku studiów. Zważywszy, że okres kształcenia podchorążych w uczelniach wojskowych trwa w sumie pięć lat, to całkowity koszt kształcenia 2373 kandydatów na żołnierzy zawodowych (w okresie pięciu lat) wyniesie 1,882 mld zł.
Jak czytamy w uzasadnieniu: „Środki finansowe na realizację kształcenia kandydatów na żołnierzy zawodowych na studiach stacjonarnych w uczelniach wojskowych stanowią stały składnik w zakresie wydatków budżetowych resortu obrony narodowej i są corocznie uwzględniane i zabezpieczane w ramach subwencji i dotacji dla uczelni wojskowych pochodzących z budżetu resortu obrony narodowej.”
Podsumowanie
Najnowszy projekt MON (związany z wykazem prac legislacyjnych nr 12412401) to koniec ery gwałtownego rozszerzania liczby indeksów dla przyszłych oficerów. Lata 2020–2025 były czasem skokowej rozbudowy zdolności edukacyjnych, które zwiększyły się o niemal 100%. Nowy limit na poziomie 2373 miejsc oznacza, że Wojsko Polskie doszło do sufitu swoich aktualnych możliwości logistycznych, zakwaterowania oraz zasobów wykładowców akademickich. Korekta limitów dla WAT, AWL i LAW oraz nieznaczny wzrost dla AMW powinny pozwolić na podniesienie jakości kształcenia nowej, licznej kadry oficerskiej, od której w niedalekiej przyszłości zależeć będzie potencjał odstraszania i obrony RP.





