Polityka obronna

Opozycja o wschodniej flance NATO. „Sojusz nie byłby tym, czym jest, bez Polski”

Fot. defence24.pl

Nie mówimy, że Polska musi udowadniać, że należy do NATO, ale mówimy, że NATO nie byłoby tym, czym jest bez Polski - powiedział we wtorek ambasador USA w Polsce Mark Brzezinski. Podkreślił, że USA i Polska potrzebują siebie nawzajem.

We wtorek odbyło się spotkanie z okazji 25-lecia rozpoczęcia negocjacji akcesyjnych Polski do NATO, zorganizowane przez fundację Aleksandra Kwaśniewskiego Amicus Europa oraz Instytut Bronisława Komorowskiego. W spotkaniu wziął m.in. udział ambasador USA w Polsce Marek Brzezinski.

Czytaj też

"NATO musiało wyewoluować, żeby sprostać zagrożeniom XXI wieku" - podkreślił. Zaznaczył, że "to Polska była na pierwszej linii tych zmian". "W roku 2016, w czasie szczytu warszawskiego państwa członkowskie Paktu zareagowały na nielegalne zajęcie Krymu przez Rosję rozmieszczając cztery wielonarodowościowe bataliony bojowe w Polsce i trzy w republikach nadbałtyckich. To reprezentowało zmianę z gwarantowania do odstraszania i obronności" - powiedział Brzezinski.

Jak dodał, "w momencie, kiedy Rosja w lutym br. rozpoczęła swój brutalny pełnoskalowy dalszy atak na Ukrainę, Polska oraz poszczególne państwa członkowskie NATO natychmiast zareagowały zapewniając wsparcie, które pomogło Ukrainie odrzucić siły rosyjskie".

Ambasador ocenił, że "plan Putina w tej chwili ponosi porażkę". "Jakkolwiek zrobiliśmy wiele, żeby wesprzeć Ukrainę, to jednak Polska naprawdę pokazała, na co ją stać" - powiedział Brzezinski.

Według niego "dynamiczna mobilizacja Polski zainspirowała cały świat". Przyrównał postawę Polaków do postawy Amerykanów po ataku na Pearl Harbor czy też wyścigu kosmicznego z czasów zimnej wojny. "Przypomina to niepowstrzymanego ducha Polaków w trakcie Powstania Warszawskiego oraz ruchu Solidarności. Kiedy miliony ludzi przekraczały waszą granicę, przyjęliście uchodźców z Ukrainy z otwartymi ramionami, zapewniliście im nadzieję, stabilizację; pomogliście ukraińskim rodzinom, które straciły wszystko" - mówił Brzezinski.

Czytaj też

"Polska ma wiele mocnych stron np. silną gospodarkę, potencjał innowacyjności, a teraz zobaczyliśmy zdolność do szybkiej reakcji całego społeczeństwa i mobilizacji" - dodał ambasador USA. Przyznał, że "czasami kryzys może opóźnić reakcję, ale nie w Polsce". "Tutaj, w lutym mogliśmy zobaczyć zdolność do szybkiej mobilizacji całego społeczeństwa" - wskazał. "Kryzys na Ukrainie spowodował ogromną mobilizację w Polsce, to daje nadzieję na głębokie zmiany" - ocenił Brzezinski.

Fot. defence24.pl

Podkreślił, że "to Polska pomaga Stanom Zjednoczonym i naszym sojusznikom oraz partnerom, aby dostarczyć zapasy, których tak desperacko potrzebuje Ukraina". "Polska wysłała 1,8 miliarda dolarów pomocy wojskowej na Ukrainę. Daliście wiele czołgów. Wysłaliście zestawy artyleryjskie i amunicję. Polska stała się wojskowym, gospodarczym oraz humanitarnym hubem pomocy dla Ukrainy" - powiedział Brzezinski.

Zwrócił uwagę, że "jednocześnie Polska cały czas przyśpiesza swój program modernizacji obronnościowej". "Miliardy waszych dolarów są w tej chwili rozmieszczane na zakupy doskonałego sprzętu amerykańskiego: Abramsy, HIMARSY, F35. W zeszłym tygodniu niemal 100 śmigłowców Boeing AH-64 Apache. Jeśli rosyjskie czołgi miałyby zagrozić chociażby piędzi terytorium NATO, to te śmigłowce powstrzymają je od razu na miejscu" - zauważył Brzezinski.

Fot. defence24.pl

Wyjaśnił, że "śmigłowiec Boeing AH-64 Apache jest najgorszym koszmarem wozu pancernego; to są zabójcy czołgów". "Ten sprzęt zapewni, że amerykańscy, polscy i natowscy żołnierze mogą działać i szkolić się razem. Pozwala to żołnierzom działać, jako jednej całości" - zaznaczył

Czytaj też

"Mamy też założenie stałych kwater wysuniętego dowództwa USA w Poznaniu +Camp Kościuszko+. Po raz pierwszy w historii USA, Polski oraz całej Europy Środkowej to jest baza stała; to jest historyczna zmiana taktyczna" - powiedział Brzezinski.

"Ten korpus będzie koordynować wszystkie nasze siły w Europie - łącząc wszelkie zdolności konieczne, aby bronić Polski oraz naszych sojuszników w NATO" - oświadczył ambasador USA w Polsce. Przypomniał, że na szczycie NATO w Madrycie, prezydent USA Joe Biden ogłosił większe zaangażowanie USA we wzmocnienie bezpieczeństwa Europy. "Włączymy się w stworzenie garnizonu wsparcia między kwatera główną w Poznaniu razem z Batalionem Wsparcia Polowego w Kwidzynie, który będzie utrzymywać zespoły Brygady Pancernej oraz jej sprzęt. Wszystko to, tu, na polskim terytorium w sposób stały" - powiedział Brzezinski.

Jak zaznaczył, "razem budujemy ponad 100 projektów infrastrukturalnych w Polsce, które wspierają amerykańskich żołnierzy, którzy będą rotować w Polsce". Wyjaśnił, że w tych dodatkowych lokacjach "można urządzać wspólne manewry". "Pozwolą one Stanom Zjednoczonym i NATO jeszcze szybciej przerzucać siły do Polski w wypadku dalszego kryzysu" - wskazał ambasador.

Czytaj też

Oświadczył, że "Stany Zjednoczone gotowe są być stałym dostawcą do Polski cywilnej energetyki jądrowej". "Poprzez wybranie amerykańskiej technologii, Polska dokona kolejnej strategicznej decyzji, aby zagwarantować swoje bezpieczeństwo energetyczne na najbliższe stulecie" - stwierdził Brzezinski.

Fot. defence24.pl

"Jesteśmy razem i jesteśmy gotowi na wszystko tu w Polsce" - podkreślił ambasador USA. Jak zaznaczył, "będziemy wywierać nacisk na Rosję, aby zakończyła agresję na Ukrainę". "Jesteśmy zjednoczeni, jest to nasza największa siła, zaś zakotwiczeniem tego wszystkiego były rozmowy akcesyjne NATO 25 lat temu" - powiedział Brzeziński.

Zaznaczył, że "atak na jednego, jest atakiem na wszystkich". "Pilnujemy się nawzajem. (...) Nigdy nie byliśmy bardziej zjednoczeni. NATO jest kamieniem węgielnym wszystkiego" - powiedział Brzezinski. "Sukces NATO mierzony jest nie wygranymi wojnami, ale wojnami, którym zapobiegliśmy i które powstrzymaliśmy zanim się w ogóle zaczęły" - podkreślił.

"Przez 22 lata, które Polska jest pełnym członkiem NATO, spełniliście swoje zobowiązania z nawiązką. Nie mówimy, że Polska musi udowadniać, że należy do NATO, ale mówimy, że NATO nie byłoby tym, czym jest bez Polski" - podkreślił ambasador USA. Dodał, że Polska i NATO potrzebują się nawzajem. USA i Polska potrzebują siebie nawzajem".

Czytaj też

We wtorek w Pałacu Prymasowskim w Warszawie odbyła się konferencja pod hasłem "Bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO - rola Polski", którą z okazji 25-lecia rozpoczęcia negocjacji akcesyjnych Polski do NATO organizują byli prezydenci - Aleksander Kwaśniewski i Bronisław Komorowski - oraz ich fundacje "Amicus Europae" i Instytut Bronisława Komorowskiego. W wydarzeniu - oprócz byłych prezydentów - wzięli udział liderzy opozycji, w tym szef PO Donald Tusk, prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, współprzewodniczący Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty oraz Robert Biedroń, lider Polski 2050 Szymon Hołownia, ambasador USA w Polsce Mark Brzezinski, ambasador RP w USA w latach 1994-2000 Jerzy Koźmiński, a także eksperci od bezpieczeństwa.

Na briefingu prasowym przed rozpoczęciem konferencji, lider Polski 2050 Szymon Hołownia podkreślał, że w obliczu tego, co dzieje się za naszą wschodnia granicą na Ukrainie, kwestia bezpieczeństwa jest obecnie jedną z najistotniejszych rzeczy. "Musimy mieć świadomość tego, że bezpieczeństwo jest rzeczą krytycznie ważną, a nie będzie go, jeżeli nie będzie Polski w sercu Europy" - powiedział.

"Niezależne od tego, w jakich blokach pójdziemy do wyborów, trzeba przywrócić poczucie bezpieczeństwa zaczynając od odbudowy wspólnoty narodowej, bo ona jest gwarantem bezpieczeństwa państwa i jest silniejsza niż sojusze i armia" - mówił we wtorek prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

Lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysza podkreślił w swoim wystąpieniu, że dyskusja o bezpieczeństwie, staje się również dyskusją o tym, jak w przyszłości należy rządzić Polską. Wskazał, że wspólnym mianownikiem dla obecnych na spotkaniu przedstawicieli formacji politycznych, jak i dla wszystkich Polaków, jest to, co znajduje się w preambule Paktu Północnoatlantyckiego.

"My jesteśmy od tego, żeby bezpieczeństwo zapewnić" - zwrócił się do siedzących na sali polityków. "Czy dzisiaj z pełną odpowiedzialnością można powiedzieć, że Polska jest bezpieczna? Ja takiego poczucia nie mam i to nie wynika z niechęci do rządzących, ale z niespełniania fundamentalnych zasad gwarantujących bezpieczeństwo" - ocenił szef PSL.

Czytaj też

Zaznaczył, że wspólnota narodowa jest pierwszym i najważniejszym gwarantem bezpieczeństwa państw i narodów. W tym kontekście wskazał na Ukraińców, którzy bronią się tyle miesięcy ponieważ mają ducha walki i ducha wolności, co jest siłą ich narodu. "Wspólnota narodowa jest silniejsza niż sojusze i armia" - dodał prezes Ludowców.

Ocenił również, że teraz zadaniem numer jeden dla Polski jest odbudowa wspólnoty. Według niego, tego nie zrobią rządzący obecnie przy tak "ciężkiej chorobie nienawiści, którą zatruli serca i umysły" Polaków. "Nie jest to możliwe pod rządami ludzi, którzy tę chorobę nienawiści rozsiewają, dlatego trzeba wygrać wybory" - apelował do zgromadzonych. "I niezależne od tego, w jakich blokach pójdziemy, to trzeba przywrócić elementarne poczucie bezpieczeństwa zaczynając od odbudowy wspólnoty narodowej" - dodał Kosiniak-Kamysz. Mówił też o konieczności podtrzymania wszystkich kontraktów zbrojeniowych, które posłużą do podtrzymania bezpieczeństwa Polski.

Czytaj też

Polityk PSL nawiązał również do pozycji Polski w strukturach Paktu Północnoatlantyckiego i Unii Europejskiej. Zaznaczył, że wojna na Ukrainie stworzyła nową perspektywę i nową przestrzeń do działania dla Polski, ale także nową odpowiedzialność. "Dzisiaj nie ma państwa i mocarstwa na świecie, które odważyłoby się porzucić Polskę i nie korzystać z jej umiejętności i z jej położenia geograficznego i strategicznego" - ocenił. Dodał, że dzisiaj nie jest to w pełni wykorzystywane.

Jego zdaniem jesteśmy dzisiaj czarną owcą w UE, która siedzi w oślej ławce, dlatego - przekonywał - należy to haniebne miejsce opuścić i przejść do głównego stołu, w którym już kiedyś siedzieliśmy. "I to jest gwarancja, którą możemy dziś złożyć Polakom" - powiedział Kosiniak-Kamysz.

Zwrócił się także do byłych i obecnych wyborców PiS. "W Polsce naszych możliwości, każdy, niezależnie na kogo głosuje, będzie mógł się czuć dobrze, jego prawa i wolności będą szanowane" - zapewnił. Dodał, że również tradycja i kultura chrześcijańska będzie miała swoje godne miejsce.

"To jest nasza gwarancja, że nikt w Polsce nie będzie odrzucony i nikt nie będzie naznaczany przez to, że wybiera inaczej, niż partie które rządzą. A rządom przywrócimy wartości kompetencji, profesjonalizmu i przyzwoitości" - zadeklarował. "Niech żyje wolna i demokratyczna Polska, Niech wygra lepsza Polska" - oświadczył lider ludowców.

Czytaj też

Głos w czasie konferencji zabrał Donald Tusk. "Nikomu nic nie należy się za darmo; wielkie rzeczy, wielkie polityczne przełomy jak przystąpienie do NATO wymagają poświęcenia i determinacji; nikt nam niczego nie dał bez naszego wysiłku; bez tego wysiłku nie byłoby pięknej polskiej historii" - podkreślił Donald Tusk.

Jak dodał, "historia ostatnich lat dramatycznej konfrontacji między Rosją a Ukrainą pokazuje z całą dobitnością, że nikt temu narodowi niczego za darmo nie dał i nie da". "Bohaterstwo ukraińskie nie pozostawia całemu światu wątpliwości, po czyjej stronie jest racja, ale też że racja pozbawiony siła nie przynosi tym, którzy za nią stoją pożądanych rezultatów" - podkreślił b.premier.

Zaznaczył, że Ukraińcy doskonale rozumieją, że walczą nie tylko o suwerenność i integralność swojego kraju, ale także o "wielkie wartości" Zachodu. "Ukraina jest gotowa zapłacić za nie najwyższą cenę, tak jak my kiedyś byliśmy gotowi" - dodał. "Powinniśmy domagać się od uczestników politycznej cywilizacji zachodu, by zrobili wszystko, by Ukraina wyszła z tej wojny zwycięsko" - mówił Tusk.

Fot. defence24.pl

Jednak, jak ocenił, wojna o wartości toczy się w pewnym sensie w każdym państwie Europy oraz USA. "Praktycznie w każdym państwie zagrożone są te fundamentalne wartości, wskutek tego, że tak wiele polityków i sił politycznych w naszym świecie także, ma tę literkę Z jak wytatuowaną na czole. Niektórzy dyskretnie to Z chowają, ale nie możemy mieć wątpliwości, że to, za co Ukraińcy pacą cenę krwi, o to my także musimy walczyć każdego dnia" - stwierdził lider Platformy. Wskazał a destabilizujące w całym zachodnim świecie - jak podsycanie konfliktów politycznych, sianie dezinformacji czy sabotaże wyborcze, które pokazują, jak aktywna jest Rosja.

"Chcę powiedzieć, że to, co jest dzisiaj zadaniem także liderów opozycji demokratycznej w Polsce, to jest jasne i twarde postawienie kwestii rządów prawa, wolności jednostki - wszystkich tych wartości, za które Ukraińcy walczą dzisiaj płacą daninę krwi" - oświadczył Tusk. Wyraził też przekonanie, że jedność NATO oraz UE i "pełna integracja europejska" to cele, co do których nie ma różnic pomiędzy ugrupowaniami opozycji.

"Wzywam nie do ustalenia czegoś oczywistego, ale do determinacji, by wyeliminować z życia publicznego Polski wszystkie niebezpieczne fenomeny, które tę literkę Z mają jako swój emblemat. My także mamy swoją robotę do wykonania w tej konfrontacji między politycznym wschodem, autorytaryzmem, pogardą dla człowieka i mniejszości a tym naszym światem" - oświadczył.

Jak dodał, politycy opozycji muszą wykazać determinację nieporównywalną z "poprzednimi wyborami i poprzednimi czasami". "Polacy wybaczą nam różnice, które pojawiają się w wielu kwestiach - po to są partie polityczne - ale jeśli nasze zwycięstwo, w które głęboko wierzę, które możemy Polakom obiecać, nie będzie oznaczać wspólnej determinacji przeciw temu wszystkiemu, co Polskę chce pogrążyć w chaosie, dezorientacji i niepewności, to będziemy wstydzić się do końca życia, że nie podołaliśmy tym wyzwaniom" - stwierdził Tusk.

Zaapelował też do "wszystkich ludzi dobrej woli w Polsce", by nigdy nie ulegli "fałszywej pokusie szukania drogi środka, między złem a dobrem, autorytaryzmem a demokracją, uczciwością a korupcją". "Wszyscy chcemy, by Ukraina wygrała, my musimy naszą konfrontacje również wygrać" - oświadczył szef PO.

Konferencja zakończyła się panelem dyskusyjnym "Polityka obronna RP - perspektywa modernizacji Sił Zbrojnych i przemysłu zbrojeniowego w Polsce". Wzięli w niej udział Tomasz Siemoniak, były szef MON, Janusz Zemke - były wiceminister MON, Marek Biernacki - były minister spraw wewnętrznych, gen. broni rez. Mirosław Różański - były dowódca generalny rodzajów Sił Zbrojnych, Magdalena Sroka - posłanka na Sejm RP.

Źródło:
PAP
/ Defence24

Komentarze (14)

  1. Key

    Opozycja zaprosiła Brzezińskiego który zaorało ich dokumentnie.

    1. john3b

      Masz może link do jego przemówienia? Dzięki.

  2. Mandorlianin

    Kiedy doczekam się konkretów programowych związanych z WP? Wygląda na to, że jedynie PSL miał na tyle odwagi żeby się zdeklarować, reszta piękne ale niestety lanie wody. Szkoda.

    1. X

      Obawiam się, że oni (opozycja) i my posiwiejemy gdy zrozumiemy stopień naszego zadłużenia. Na razie nie jest on do końca znany, bo znaczną jego część PiS wyprowadza poza budżet. Dlatego opowiadanie teraz o wydatkach jest obarczone duuużym błędem. PiS to robi, bo jest to element ich przekazu propagandowego. Oni nie dawali, a My dajemy - choć na kredytu, albo drukarni Glapinskiego. Ale kiedyś z tym "czea" się będzie zmierzyć. ;/

    2. Edmund

      @X To co mówisz to propaganda PO i TVN24. Jak byś nazwał dodruk i wrzucanie na rynek 60 mld EURO na miesiąc przez Europejski Bank Centralny? albo robienie tego samego przez USA i inne banki centralne w Europie? Jakoś międzynarodowych agencji ratingowych problem długu nie niepokoi i dają wysokie noty Polsce? Jakoś kurs złotówki nieźle się trzyma w relacji do innych walut. W Polsce inwestują i będą inwestować Amerykanie na mld oraz Koreańczycy. Uważasz ich za głupców? Oni już zrobili dokładna analizę Polskiej gospodarki i jeśli ta analiza byłaby taka jak mówisz, nie zainwestowaliby nawet 1 dolara albo euro. Tak, zaraz po oderwaniu PO od władzy pojawił się większy strumień wpływów do budżetu.

    3. wert

      z którego kosmosa Waść przyleciałeś?

  3. Robi

    Po co na tym portalu taka wiadomość, to nie wiem, ale jak jest to ją skomentuję. Podumować konferencję można tak: WSZYSTKIM SZCZĘKI OPADŁY.. Opozycji opadły, bo Brzeziński niesamowicie wychwalał obecny rząd, czyli PiS, Kaczyńskiego, Morawieckiego i Dudę. Wszystkim opadły, bo Kwach był trzeźwy, nie gadał po rosyjsku, a Komorowski nie bredził o bigosie i czekoladowym orle. Absolutnie wszystkim szczęki w Polsce opadły, bo Tusk mówił o pięknej historii Polski, a przecież wszyscy wiedzą, nawet siedzący za złodziejstwa w więzieniu Nowak, że dla Tuska polskość to nienormalność, że historia, a nawet (sic!) geografia Polski wywołuje w nim poczucie buntu. Może dlatego kazał Siemoniakowi zlikwidawać całe wojsko polskie na wschód od Wisły. Szczęki opadły, z wielkim hukiem. Wiele też innych perełek, ale wypowiedzi o chrześcijaństwie w towarzystwie zwolenników 54 płci, spr,zedaży dzieci i innych dziwactw, to już szczęki popękały przed upadkiem.

  4. Facetoface

    Patrzący na zachowanie, wypowiedzi opozycji przy granicy z Białorusią to czytając te wypowiedzi człowieka ogarnia pusty śmiech❗

    1. MichalK

      Dokladnie

    2. Edmund

      @Facetoface To są ludzie oderwani od rzeczywistości. Jak by sytuacja wyglądała w Polsce bez muru na granicy polsko-białoruskiej? Byłyby w Polsce setki tysięcy uchodźców z Afganistanu, Syrii, Iraku, Bangladeszu, Konga, Libii. Niemcy utworzyliby mur na granicy polsko-niemieckiej. Wśród uchodźców byłyby i zielone ludziki Putina dążące do oderwania północno-wschodniej części Polski. Na tym terenie administracja, szkoły by nie działały. tym bardziej, że byłyby zlikwidowane jednostki wojskowe i policji a WOTu by nie było. Byłby kompletny chaos w kraju, spadek wartości złotówki, ucieczka inwestorów zagranicznych i wielka dziura budżetowa.

  5. Chyżwar

    Chłopaki pytlowali tak samo jak Pytel w wyborczej.

  6. Edmund

    Opozycja jest tak zagubiona będąc w opozycji, że aż strach, co by było gdyby rządziła. Ona by sobie nie poradziła z obecnymi wyzwaniami. Poza tym to jedyny przypadek w Europie, aby na forum międzynarodowym czy w takich spotkaniach jak to, otwarcie krytykować swój własny kraj i domagać się sankcji. W innych krajach też jest mocna opozycja, dochodzi do ostrych kłótni, ale nikt nie pluje na własny kraj. Pomysł, aby prawnicy sami się wybierali, bez udziału Sejmu, Senatu i Prezydenta nie jest realizowany w żadnym kraju w Europie i na Świecie. Przypomnę, że wieloletni polityk CDU został Przewodniczącym Trybunału Konstytucyjnego w Niemczech, a organy sądowe są równo podzielone na władzę i opozycję. Także Prezydent Donald Trump wybrał sobie sędziego do Sądu Najwyższego i był to wybór polityczny. Tego typu podejście w Polsce opozycja uważa za ,,brak praworządności" i domaga się sankcji.

  7. Edmund

    Fakt, ze obecnie nie rządzi opozycja, moim zdaniem uratowało nas przed wieloma niebezpieczeństwami. Po pierwsze to bezmyślne i służalcze kopiowanie stanowiska Niemiec w kwestii polityki i gospodarki. Niemcy są dziś w dużym kłopocie politycznym i w kwestii trudności odcinania się od zależności energetycznej od Rosji. My bylibyśmy dokładnie w tym samym punkcie, będąc państwem słabszym od Niemiec. Donald Tusk chciał przedłużać kontrakt na surowce energetyczne z Rosji poza rok 2030, jednocześnie nie tworząc żadnej alternatywy. Chciał tez sprzedać spółki energetyczne jak ORLEN Rosji. Z drugiej strony jako Przewodniczący UE krytykował USA, co zostało mu zapamiętane i podczas wizyty Prezydenta USA nie spotka się z nim. Krytykował budowę zapory na granicy białorusko-polskie. Proszę sobie teraz wyobrazić co to by było, gdyby zapora nie została wybudowana?

  8. MichalK

    Tusk sie sprzedal lata temu, teraz proboje zgrywac meza stanu. Zreszta, co ja gadam: Orwell uzyl raz adekwatnego okreslenia na tego typu delikwentow: once a ....., always a .....

  9. mc.

    Wystąpił też były Prezydent Bronisław Komorowski. Zalecał (obecnej opozycji") przeprowadzenie audytów obecnych zakupów zbrojeniowych. Broni9sław Komorowski był Ministrem Obrony Narodowej w latach 2000-2001. To on wydał decyzję o dymisjonowaniu wice ministra Romualda Szeremietiewa którego dwójka dziennikarzy fałszywie oskarżyła o przyjęcie łapówki. Pan Szeremietiew był największym orędownikiem produkcji Krabów. Po jego zawieszeniu (a potem aresztowaniu) program praktycznie zawieszono. Pan Szeremietiew był inicjatorem żądania od Niemców praw do remontów i modernizacji Leopardów A4 (skutek był jak wcześniej). A co do Pana Komorowskiego - to za jego Prezydencji wprowadzono "podwójny system dowodzenia" oraz regularnie likwidowano jednostki wojskowe.

  10. Robi

    Po co na tym portalu taka wiadomość, to nie wiem, ale jak jest to ją skomentuję. Podumować konferencję można tak: WSZYSTKIM SZCZĘKI OPADŁY.. Opozycji opadły, bo Brzeziński niesamowicie wychwalał obecny rząd, czyli PiS, Kaczyńskiego, Morawieckiego i Dudę. Wszystkim opadły, bo Kwach był trzeźwy, nie gadał po rosyjsku, a Komorowski nie bredził o bigosie i czekoladowym orle. Absolutnie wszystkim szczęki w Polsce opadły, bo Tusk mówił o pięknej historii Polski, a przecież wszyscy wiedzą, nawet siedzący za złodziejstwa w więzieniu Nowak, że dla Tuska polskość to nienormalność, że historia, a nawet (sic!) geografia Polski wywołuje w nim poczucie buntu. Może dlatego kazał Siemoniakowi zlikwidawać całe wojsko polskie na wschód od Wisły. Szczęki opadły, z wielkim hukiem. Wiele też innych perełek, ale wypowiedzi o chrześcijaństwie w towarzystwie zwolenników 54 płci, spr,zedaży dzieci i innych dziwactw, to już szczęki popękały przed upadkiem.

  11. Robi

    Po co na tym portalu taka wiadomość, to nie wiem, ale jak jest to ją skomentuję. Podumować konferencję można tak: WSZYSTKIM SZCZĘKI OPADŁY.. Opozycji opadły, bo Brzeziński niesamowicie wychwalał obecny rząd, czyli PiS, Kaczyńskiego, Morawieckiego i Dudę. Wszystkim opadły, bo Kwach był trzeźwy, nie gadał po rosyjsku, a Komorowski nie bredził o bigosie i czekoladowym orle. Absolutnie wszystkim szczęki w Polsce opadły, bo Tusk mówił o pięknej historii Polski, a przecież wszyscy wiedzą, nawet siedzący za złodziejstwa w więzieniu Nowak, że dla Tuska polskość to nienormalność, że historia, a nawet (sic!) geografia Polski wywołuje w nim poczucie buntu. Może dlatego kazał Siemoniakowi zlikwidawać całe wojsko polskie na wschód od Wisły. Szczęki opadły, z wielkim hukiem. Wiele też innych perełek, ale wypowiedzi o chrześcijaństwie w towarzystwie zwolenników 54 płci, spr,zedaży dzieci i innych dziwactw, to już szczęki popękały przed upadkiem.

  12. Robi

    Po co na tym portalu taka wiadomość, to nie wiem, ale jak jest to ją skomentuję. Podumować konferencję można tak: WSZYSTKIM SZCZĘKI OPADŁY.. Opozycji opadły, bo Brzeziński niesamowicie wychwalał obecny rząd, czyli PiS, Kaczyńskiego, Morawieckiego i Dudę. Wszystkim opadły, bo Kwach był trzeźwy, nie gadał po rosyjsku, a Komorowski nie bredził o bigosie i czekoladowym orle. Absolutnie wszystkim szczęki w Polsce opadły, bo Tusk mówił o pięknej historii Polski, a przecież wszyscy wiedzą, nawet siedzący za złodziejstwa w więzieniu Nowak, że dla Tuska polskość to nienormalność, że historia, a nawet (sic!) geografia Polski wywołuje w nim poczucie buntu. Może dlatego kazał Siemoniakowi zlikwidawać całe wojsko polskie na wschód od Wisły. Szczęki opadły, z wielkim hukiem. Wiele też innych perełek, ale wypowiedzi o chrześcijaństwie w towarzystwie zwolenników 54 płci, spr,zedaży dzieci i innych dziwactw, to już szczęki popękały przed upadkiem.

  13. Rio

    Dobry Boże chroń Polskę... Jeśli będziemy mieć, sądy, instytucje, prawo takie jak chcą Niemcy, Francja i reszta starej Europy to będziemy bezpieczni. Dopiero później liczy się armia itp. mniej więcej taki jest przekaz opozycji... Wyobraźcie sobie co się stanie jeśli Kamysz,. Holowania i cała reszta zaczną decydować o obronności...

  14. Tryglaw

    Opozycja wbrew faktom chce pokazać że niby też interesuje się bezpieczeństwem Polski. Tymczasem przemowa Brzezińskiego to tylko laurka dla PiSu. Nawet zaczyna od roku 2016 :)