Polityka obronna

Agencja Uzbrojenia o koreańskich zakupach MON

Czołg K2
Fot. Fot. ROKA

Polska reprezentowana przez Agencję Uzbrojenia zakupiła lekkie samoloty wielozadaniowe FA-50, czołgi K2 i armatohaubice K9 Thunder. Oznacza to podpisanie kontraktów z trzema koreńskimi gigantami zbrojeniowymi, firmami Hyundai Rotem (K2), Hanwha Defense (K9) oraz Korean Aerospace Industries (FA-50).

Jak informuje Agencja Uzbrojenia „przyjęty sposób kontraktowania umów związany jest z realizacją poszczególnych projektów z podziałem na etapy, co jest związane również z szerokim zakresem transferu technologii oraz ustanowieniem potencjału przemysłowego na terenie Rzeczypospolitej Polskiej". Teraz mają być kontraktowane poszczególne umowy, co ma umożliwić „koordynację programów" i „osiągnięcie efektu synergii" ze strony podmiotów przemysłu obronnego.

Umowy ramowe dotyczą potencjalnie zakupu do 1000 czołgów K2 i jego spolonizowanej wersji rozwojowej K2PL wraz z wozami towarzyszącymi, tj. wozami zabezpieczenia technicznego, wozami wsparcia inżynieryjnego i mostami towarzyszącymi oraz pakietami logistycznym i szkoleniowym. Wozy towarzyszące mają zostać oparte o polskie rozwiązania. Z kolei pakiet szkoleniowy obejmuje wyposażenie symulatorowe oraz szkolenie personelu w Korei Południowej i w Polsce, w tym szkolenie na czołgach K2 we współpracy z Armią Republiki Korei.

Czytaj też

Firmy dostawcy mają zapewnić również wsparcie serwisowe na terenie Polski od chwili przybycia pierwszych czołgów. Umowa przewiduje również transfer technologii, w efekcie którego zostaną ustanowione zdolności przemysłowe w obszarze techniki pancernej, co pozwoli na pozyskanie kompetencji serwisowych w I etapie oraz docelowe uruchomienie produkcji czołgów K2PL w Polsce, a tym samym polonizację łańcuchów dostaw części zamiennych.

Terminy dostaw pierwszych 180 czołgów K2 zostały zaplanowane w latach 2022-2025, natomiast dostawy 820 czołgów K2PL rozpoczną się w 2026 r. i w tym samym roku zostanie uruchomiona produkcja w Polsce. Od 2026 r. zaplanowane zostało również ujednolicenie konfiguracji pierwszych 180 czołgów K2 do standardu K2PL. W dalszej perspektywie planowane jest opracowanie w ramach współpracy polsko-południowokoreańskiej czołgu nowej generacji.

K2 Black Panther to południowokoreański czołg podstawowy generacji 3+. Jego uzbrojenie główne stanowi armata gładkolufowa kal. 120 mm z automatem ładowania, która może wykorzystywać najnowsze rodzaje amunicji. Uzbrojenie pomocnicze stanowi 7,62 mm karabin maszynowy oraz 12,7 mm wielkokalibrowy karabin maszynowy (WKM). Zaawansowany system kierowania ogniem czołgu zapewnia wysoką skuteczność prowadzonego ognia na dalekich dystansach.

Czytaj też

Opancerzenie czołgu K2 już w standardowej konfiguracji, które może być dodatkowo uzupełnione przez aktywne systemy ochrony typu soft kill (VIRSS) i hard kill (KAPS), zapewnia wysoką odporność balistyczną i przeciwminową. Napęd stanowi silnik wysokoprężny o mocy 1500 KM z automatyczną skrzynią biegów, które zapewniają wysoką prędkość i mobilność w każdym terenie. Czołg charakteryzuje się relatywnie niską masą wynoszącą 55 ton oraz zastosowaniem zawieszenia hydropneumatycznego.

Wszystkie zakontraktowane czołgi K2 zostaną wyposażone w system łączności zgodny z użytkowanym w Siłach Zbrojnych RP, a także w system zarządzania polem walki BMS, kompatybilny z systemem, w który zostaną wyposażone czołgi M1A2 Abrams. Zmiany w konfiguracji przewidzianej dla czołgu w wersji K2PL obejmować będą wzmocnienie opancerzenia, doposażenie w system obserwacji dookólnej oraz aktywny system ochrony pojazdów ASOP, możliwość zastosowania amunicji programowalnej z innego źródła oraz polskiego 12,7 mm WKM.

Przedmiotem umowy ramowej zawartej z Hanwha Defense jest pozyskanie łącznie 672 haubic samobieżnych K9A1 i jej spolonizowanej wersji rozwojowej K9PL (opartej o gotowe technologie uzyskane w efekcie prac nad haubicami K9A2) wraz z wozami towarzyszącymi, tj. wozami amunicyjnymi K10 i wozami dowodzenia K11 oraz polskimi elementami, a także pakietem szkoleniowym i logistycznym, zapasem amunicji oraz wsparciem technicznym producenta.

Czytaj też

Pakiet szkoleniowy obejmuje wyposażenie symulatorowe oraz szkolenie personelu w Polsce. Wykonawca zapewni również wsparcie serwisowe na terenie Polski, od chwili przybycia pierwszych haubic samobieżnych K9A1. Umowa przewiduje również transfer technologii, w efekcie którego zostaną utrzymane zostaną oraz rozwinięte istniejące zdolności przemysłowe w obszarze techniki artylerii lufowej, co pozwoli na pozyskanie kompetencji serwisowych w I etapie oraz docelowe uruchomienie produkcji haubic K9PL w Polsce, a tym samym polonizację łańcuchów dostaw części zamiennych.

Terminy dostaw pierwszych 48 haubic K9A1 zostały zaplanowane w latach 2022-2023, natomiast dostawy 624 haubic K9PL rozpoczną się w 2024 r., z czego uruchomienie produkcji haubic w Polsce zaplanowane zostało na 2026 r. Przewidywane jest również ujednolicenie konfiguracji pierwszych 48 haubic K9A1 do standardu K9PL. W dalszej perspektywie planowane jest opracowanie we współpracy polsko-południowokoreańskiej haubicy samobieżnej nowej generacji.

K9 Thunder to południowokoreańska haubica samobieżna na podwoziu gąsienicowym. Jej uzbrojenie główne stanowi 155 mm armata o długości 52 kalibrów, która, w zależności od typu amunicji, zapewnia precyzyjne prowadzenie ognia na dystansach ponad 40 km. Uzbrojenie pomocnicze stanowi 12,7 mm wielkokalibrowy karabin maszynowy. Opancerzenie K9 zapewnia ochronę przed bronią małokalibrową i odłamkami artyleryjskimi. Napęd stanowi silnik wysokoprężny o mocy 1000 KM z automatyczną skrzynią biegów, które zapewniają wysoką prędkość i mobilność w każdym terenie. Masa haubicy wynosi 47 ton.

Czytaj też

W wersji K9A1 wprowadzony został szereg usprawnień. Główny nacisk położono na zwiększenie skuteczności i zasięgu prowadzonego ognia do 54 km, poprawę świadomości sytuacyjnej oraz zwiększenie komfortu pracy załogi. K9A2 to z kolei najnowszy, opracowywany obecnie wariant, który w efekcie zastosowania zautomatyzowanego systemu ładowania będzie posiadał zwiększoną szybkostrzelność z 6-8 strzałów na minutę do 9-10 strzałów na minutę, co wpłynie również na zmniejszenie liczby załogi z 5 do 3 osób. Haubica K9A2, stanowiąca docelową podstawę dla spolonizowanej haubicy K9PL, zostanie także wyposażona w elektryczny system napędu wieży (zamiast dotychczasowego elektrohydraulicznego), automatyczny system gaśniczy, zdalnie sterowany moduł uzbrojenia, klimatyzację, kompozytowe (gumowe) gąsienice oraz będzie posiadała zwiększoną odporność balistyczną i przeciwminową.

Warto nadmienić, że zakontraktowane w ramach I etapu haubice K9A1 już od samego początku zostaną wyposażone w polskie systemy łączności, a także zostaną włączone w zintegrowany system zarządzania walką Topaz.

Przedmiotem umowy ramowej zawartej z Korean Aerospace Industries jest pozyskanie łącznie 48 samolotów FA-50 i ich spolonizowanej wersji rozwojowej FA-50PL wraz z pakietem szkoleniowym i logistycznym, zapasem amunicji oraz wsparciem technicznym producenta.

Czytaj też

Pakiet szkoleniowy obejmuje wyposażenie symulatorowe oraz szkolenie pilotów, w pierwszym etapie w Korei Południowej, a następnie na terenie Polski. Umowa przewiduje również transfer technologii, w efekcie którego zostanie zbudowane w Polsce centrum serwisowe samolotów FA-50PL, z planowanym terminem uruchomienia w 2026 r.

Dostawa pierwszych 12 samolotów FA-50 Block 10 została zaplanowana w II połowie 2023 r., natomiast dostawy 36 FA-50PL rozpoczną się w 2025 r. i zostaną zrealizowane w terminie 2-3 lat.

FA-50 Fighting Eagle to południowokoreański lekki dwuosobowy samolot bojowy wyposażony w zaawansowane systemy zobrazowania i sterowania, a także nowoczesną awionikę i radar kierowania ogniem. Uzbrojenie stanowi 20 mm działko oraz szeroki zakres podwieszanego uzbrojenia lotniczego, obejmujący pociski rakietowe powietrze-powietrze AIM-9 Sidewinder, pociski rakietowe powietrze-ziemia AGM-65 Maverick, a także kilka typów bomb lotniczych różnego typu. Napęd stanowi silnik turbowentylatorowy z dopalaczem o ciągu 22 tysięcy funtów (98 kN). Prędkość maksymalna wynosi 1,5 Macha (1837,5 km/h). Zasięg operacyjny samolotu wynosi 1800 km, a jego pułap maksymalny 14,6 km. Masa własna samolotu wynosi 6,47 t, przy maksymalnej masie startowej 12,3 tony, co pozwala na przenoszenie uzbrojenia o masie do 4,5 tony.

Wszystkie zakontraktowane samoloty FA-50 zostaną wyposażone w Link-16 oraz systemy identyfikacji „swój-obcy" (IFF) NATO. Samoloty pozyskiwane w ramach drugiego etapu zamówienia będą posiadały zwiększone zdolności operacyjne, które zostaną osiągnięte w efekcie zmian w zakresie uzbrojenia, zasięgu operacyjnego oraz awioniki i radaru, zgodne ze standardem Block 20.

Czytaj też

Komentarze (25)

  1. mmiks

    Umowa na czołgi K2PL i haubice K9PL w oparciu o K9A2 (plus świetne wozy amunicyjne K10) oceniam na 10/10. Samoloty oceniam na 6/10, bo tutaj szału nie ma, ale też nie ma tragedii. Zastąpimy stare SU-22 i MiGi 29. Pozbędziemy się wszystkich samolotów postsowieckich. Będziemy mieć sporą flotę tanich w eksploatacji lekkich myśliwców bazujących na rozwiązaniach z F-16, na których będziemy mogli wyszkolić (tanio) większą ilość pilotów. W razie "W" wersja Block 20 będzie mogła być także wykorzystana do prostszych misji bojowych na przykład po wywalczeniu przez NATO przewagi powietrznej. Tak czy inaczej oprócz tych samolotów musimy kupić jeszcze 32 dodatkowe F-35 lub F-15 lub KF-21 jeśli ten projekt Koreańczykom wypali (co jest prawdopodobne). Licząc z tym dodatkowym zakupem w przyszłości będziemy mieć 160 samolotów do czego zobowiązywaliśmy się lata temu przed krajami NATO.

    1. Valdore

      @Mmiks mit FA-50 juz leży i kwiczy, miały być szybko, będą po naszych F-35 i NIE SĄ to mysliwce ale maszyny uderzeniowe. Wiec cos chyba zdecydowanie cos nie tak:)

    2. Chyżwar

      Koreańczycy postawili się w takiej sytuacji, że KF21 musi im wypalić, więc to tylko kwestia czasu. Te samoloty, które teraz kupiliśmy będą OK dopiero wtedy, jak dostaną Brimstone, AIM-120 i JSM. Powinniśmy się jeszcze zainteresować pociskami SPEAR od Brytoli. Bardzo fajne zabawki, niewiele ważą i latają znacznie dalej od Brimstone.

    3. Chyżwar

      @Valdore Jeśli coś leży i kwiczy, to twoi idole i ich niemieccy szefowie. Ci sami, którzy kontraktem dla Węgrów dobitnie udowodnili, że nie potrafią już szybko produkować czołgów.

  2. ands

    Ot taki zakup militarnych respiratorów. Wybrzydzać można było przez 30 lat, a teraz to trza kupować co jest, a co jest każdy widzi. Dobrze, że i terminy dostaw odległe, to z podatnika kase się zdąży ściągnąć.

    1. Chyżwar

      Ja bym nie powiedział, że są to terminy odległe. Umowę zawarliśmy teraz. Pierwsze K2 będą już w tym roku. 180 sztuk dostaniemy szybciej niż Węgrzy dostaną 44 Leo2A7. Od daty podpisania umowy Niemiaszkom produkcja tych "nowych" czołgów dla nich zajmie bagatela "tylko skromniutkich" 6 lat. Dlatego jak czytam narzekaczy, albo manipulacje ze strony gości, którym wydaje się, że są Europejczykami dlatego bo Niemcy klepią ich po plecach to śmiać mi się chce.

    2. Valdore

      @Chyzwar, nieżle sie usmiałęm, ale zanim my dostaniemy te K2 to Węgry juz dawno będą jeździły swoimi Leo. bo dostawy mają sie skończyc w 2025r (teoretycznie)

    3. Chyżwar

      @Valdore Słowo klucz już napisałeś. Ono brzmi "teoretycznie".

  3. Mielukasz

    kupujemy czołgi, haubice a jakoś nie słychać nic o produkcji czy zakupach amunicji do ich armat

    1. rwd

      Na defiladach amunicja jest zbędna a nawet nie wskazana.

  4. Tadeusz Żeleźny - analityk systemowy

    Z punktu widzenia geopolityki wypowiedź prezesa Kaczyńskiego o zbudowaniu najsilniejszej w Europie armii lądowej NATO oznacza z jednej strony brak zaufania do pomocy USA, z drugiej chęć zajęcia pozycji Niemiec w polityce Waszyngtonu, gdyż mimo obstrukcji Berlina, Waszyngton nadal stawia na Niemcy jako swojego agenta interesów w Europie. Jeżeli zbudujemy tak silną armię, to Polska stanie się automatycznie jedynym realnym gwarantem bezpieczeństwa dla Ukrainy i Bałtów, faktycznym liderem Wschodniej Flanki, a przy pewnych wstrząsach politycznych, możliwe jest także wyrwanie Białorusi z objęć Kremla. Inna rzecz, że moim zdaniem stanie się to dopiero po klęsce Rosji na przedpolach Kijowa - przy decydującym udziale WP.

  5. Tadeusz Żeleźny - analityk systemowy

    Chyżwar - Oczywiście - można używać z czołgu inteligentnej amunicji precyzyjnej - pozahoryzontalnej. Ba - dużo dalej, niż na 8 km w K2 - w końcu elewacja jest 28 stopni, a przy wykorzystaniu hydropneumatyki - nawet większa. Szacuję, że wtedy zasięg amunicji precyzyjnej ogniem pośrednim z K2 armatą 120 mm/L55 [690 MPa] byłby 20-25 km. Tylko wtedy to już nie jest czołg - tylko GORSZA co do siły ognia haubicoarmata samobieżna. I całe tomy rozważań na temat odporności na pociski podkalibrowe liczonej w RHA, cała filozofia opancerzenia czołgu - traci sens - a staje się kłopotliwym i nader kosztownym balastem . I dlatego konsekwentnie jestem za Krabem 2 - jako artylerią UNIWERSALNĄ dalekiego zasięgu - także na cele powietrzne [np. z Leonardo Vulcano czy BAE HVP].

  6. gdyby.

    Umowa ramowa czyli to znaczy ,,zamiar kupna w przyszłości,, a nie kupienie. - myślę że tak naprawdę kupujemy 180 czołgów oraz deklarujemy że w przyszłości nas przemyslu pogada z przemysłem Koreii i w przyszłości dogada się odnośnie składania kolejnych w Polsce. Tak samo kupujemy (chcemy) 48 haubic oraz deklarujemy że kiedyś w przyszłości nasz przemysł dogada się z koreańskim i podpisze kontrakt na składanie haubic w Polsce. Czyli tak naprawdę nic nie kupujemy ale jeśli już to najpierw mało część tego co ma być i może kiedyś więcej. ja myślę że nie będzie tego więcej. Że to populizm

    1. Paskuder

      Podobno myślenie ma przyszłość. Skoro myślisz że wiesz ba lew o co kupujemy a czego nie to proszę wymyśl mi numery totka na przyszły tydzień. Tylko żeby były tak samo pewne i prawdziwe jak Twoje domysły.

    2. Chyżwar

      Źle myślisz. To nie jest populizm tylko konieczność. Tak samo jak dla RFNu konicznością było utrzymywanie bardzo silnej armii w czasach Zimnej Wojny, choć Niemcy były wtedy znacznie mniejsze niż teraz.

  7. Andybuba

    Patrząc na ilości początkowe to faktycznie to na miejsce tego co wysłaliśmy na Ukrainę. Natomiast końcowe ilości z produkcją w Polsce to ewidentnie dla armii ukraińskiej - staniemy się hubem produkcyjnym dla nich. Jest tylko pewna obawa że będziemy to jeszcze sponsorować z naszych podatków bo oni pożyczają od nas kasę na pensje dla urzędników (9mld zł ostatnio), a o zapłacie za potężne kontrakty to raczej trzeba zapomnieć.

    1. MMir

      Przesadzasz...zanim ta produkcja naprawdę ruszy, na wschodzie będziemy mieli granicę już tylko z Rosją. Wbrew temu, co się niektórym dyskutantom wydaje, UA nie jest w stanie się bronić w nieskończoność. W tej xhwili istnieje dziëki pomocy z zachodu, bo nie ma już funkcjonującej gospodarki, wpływów budżetowych, amunicji, paliwa... Gdy zachód nie będzie chciał/ mógł dalej tego ciągnąć, UA przestanie funkcjonować. To może nastąpić w każdej chwili.Może już w tą zimę.

    2. MMir

      Te końcowe ilości są ledwo adekwatne do planów, by w przyszłości mieć 6 dywizji. A jeszcze podobno to miałyby być dywizje po 4 brygady, po cztery bataliony każda.

    3. Chyżwar

      @MMir Weź pod uwagę, że jedna z dywizji ma być pono aeromobilna. W tej sytuacji wszystko styka łącznie z rezerwą sprzętową.

  8. kapusta

    64 samoloty F-35A zostaną dostarczona do Finlandii w latach 2025-30 - kontrakt podpisano w tym roku. FA-50 przylecą do Polski już pod koniec przyszłego roku ALE będzie to tuzin maszyn w wersji Block 10 czyli zupełnie dla Polski nieprzydatnej wersji szkolno-szturmowej. Dostawy nieistniejącej obecnie wersji PL mają się rozpocząć najwcześniej w 2025 roku i potrwać 3 lata. Jednym słowem: dostawy F-35A dla Finlandii będą się odbywały RÓWNOLEGLE do dostaw FA-50PL do Polski, a dłuższy o 2 lata termin realizacji jest spowodowany wyłącznie tym, że kupują więcej maszyn niż Polska. I to tyle w kontekście bajek MONu o tym, że kupili samolot koreański, bo na inne trzeba by czekać dziesięć lat.

    1. Valdore

      @kapusta, własnie upadł mit szybkiej dostawy FA-50. Własnie jak piszesz poza tymi 12-toma nieprzydatnymi nam FA-50 block 10 pozostałe dostanimy jak już będą w Polsce F-35.

    2. Chyżwar

      Jasne. I dlatego ten sam MON mówi, że chce dodatkowe F-35 albo F-15.

    3. Chyżwar

      @Valdore Ale dostaniemy. Od twoich niemieckich kolegów dostalibyśmy figę z makiem.

  9. JakubG

    Skąd ta informacja na temat silnika o ciągu 98 kN? Wskazywałoby to silnik GE F414, a wszystkie źródła podają mi, że FA-50 ma jego słabszą odmianę, czyli F404. To błąd, czy faktycznie nasze samoloty mają być tak wyposażone (technicznie jest to jak najbardziej wykonalne)?

  10. Tadeusz Żeleźny - analityk systemowy

    Tomasz - NIGDY nie chciałem Abramsów dla WP. Ani K2. Czołg - ze względu na zasięg ognia do horyzontu - i wobec skuteczności kpr nowej generacji - nie ma prawa bytu na naszym teatrze wojny. Precyzyjne pozahoryzontalne kpr, precyzyjna artyleria lufowa dalekiego zasięgu, roje dronów z efektorami precyzyjnymi - to wszystko stawia czołgi w sytuacji gry do jednej bramki, w której wszelkie pancerze reaktywne i aktywne i tak ulegną saturacji siły - a relacja koszt/efekt jest po stronie precyzyjnych efektorów pozahoryzontalnych. Rosja i Ukraina używają czołgów, bo je mają - ale rządzi HIMARS, Krab, Ceasar, Bayraktar, Warmate. Dlatego Ławrow tak protestował przeciw HIMARSOM i Bayraktarom, a dostawy T-72 i PT-91 nie wywołały ani ułamka tej reakcji.

    1. Chyżwar

      Poczytaj sobie o koreańskiej inteligentnej amunicji do K2. Lata na 8 kilometrów i K2 nie musi widzieć wrażego czołgu.

  11. Sigrid

    Założę się o cokolwiek, że te 54 Kraby sprzedaliśmy grubo taniej niż teraz zapłacimy za K9. O ile w ogóle zobaczymy jakiekolwiek pieniądze z tej transakcji.

    1. gdyby.

      Ciekawe jakby tak podliczyć koszty wspierania Ukrainy. Od wojskowych po społeczne i ekonomiczne

    2. Chyżwar

      Przecież wiadomo kto finansuje 54 Kraby. Wystarczy zadać sobie trochę trudu i poszukać.

  12. ANDY

    gdyby choć próbować markować wybór pomiędzy np. M -mi czy FA ... to na pewno udałoby się "wycisnąć" z Koreańczyków więcej ... a tak to słyszymy ... Polska może się stać ... jak ... ktoś kupi (albo nie kupi ...) czyli nic nowego w naszym ??? monie ...- a przy kupnie Abramsów to starać się uzyskać jak największy pakiet serwisowania i modernizowania w krajowym przemyśle i odczekać chwilę aby to sie udało ... a tak to na pewno teraz od yankesów usłyszymy ... a kuku ... i powtórzymy bajkę z Leo po $/szt. ... - patrzący na dotychczasowe kontakty mające z nas zrobić tygrysa zbrojeniowego niewiele z tego wyniknie i poza chwilowym sukcesie PR -wym o którym będziemy słyszeć z ust mon oficerów au i całej tej machiny propagandowej rządu ... podejrzewam że handlarka z targu więcej by uzyskała korzyści dla naszej zbrojeniówki i gospodarki niż fachowcy od podpisywania "umów przegranych ... "

    1. AdSumus

      Widać że Pan nie zna sytuacji. Z tego co wiem to jest trzecia. Może nawet więcej, oferta Koreańczyków. W pierwszej za produkcję K2, chcieli przejąć polskie zakłady. Skąd my to znamy? Potem okazało się, że nie i kupimy Abramsy. Kolejna koreańska, okazała się spóźniona....

    2. Chyżwar

      Żeby coś pisać trzeba wiedzieć o czym się pisze. Sugeruję wrócić do początku i prześledzić sobie balet jaki był związany z pozyskaniem nowych czołgów. Poza tym jeśli myślisz, że obecny rząd wykonał ruch z Koreą bez wcześniejszych uzgodnień z Amerykanami to jesteś odrobinę niepoważny.

  13. szczebelek

    Mocodawcy ze wschodu chcieliby utrzymania tempa modernizacji czyli 48F16, trzy używane fregaty, 1000 KTO, 250 Leo2, 24 Kraby do 2015 roku. Przez kilkanaście lat od wstąpienia do NATO mieliśmy "szalone" tempo wzmocnienia WP, a po dwóch dekadach nie zbliżyliśmy się do liczby 160 myśliwców, które mieliśmy nabyć.

    1. Valdore

      @szczebelek,mit FA-50 juz leży i kwiczy, fregaty ala PiS sa zdolne jedynie do obrony siebie samych i nikogo więcej, Wisła zdegradowała się do Narwii z dodatkowymi PAC-3MSE, Kraby ledwo unikneły kasacji przez PiS, Orka upadła, smigłowcó nie mamy a Mi-8/14 zaczynają się rozsypywać. Jedyny dobry zakup to F-35 i Abramsy

  14. rwd

    Szkoda, że zdecydowali się na takie efektowne zakupy na rok przed wyborami. Jeżeli wygrają wybory interesy z Koreańczykami może i nie będą zagrożone ale gdy rząd się zmieni, to nie przypuszczam żeby umowy chciał dotrzymać. Na naszą kasę jest wielu chętnych i nie po to inwestują teraz w opozycję, żeby Koreańczycy mogli im polski tort podkradać.

    1. mmiks

      Tyle, że część tego sprzętu będzie dostarczona jeszcze przed wyborami np. czołgi K2 i część haubic K9. Trudno jest cofnąć umowy, które już są realizowane i opłacone. Jeśli dostawy ruszą przed wyborami to powinny być kontynuowane także po wyborach bez względu na ich wynik.

    2. stary Polak

      chłopie! obudź się! Wyślij list do Putina z pretensjami. To Rosja, to ich agresja na Ukrainę spowodowała że robimy te "efektowne" - jak to nazywasz - zakupy "na rok przed wyborami". Mniej TVN, więcej własnego mózgu (powinien być pod czaszką, sprawdź). Chętnych jest dużo? Chętnych do zakupów, kolejki się robia. Ale TYLKO I WYŁĄCZNIE Korea oferuje pełny transfer technologii, pomoc w uruchomieniu produkcji i współpraca w rozwoju. jakieś badania społeczne by trzeba było - określić udział % Polaków zdolnych wyłącznie do lamentu, kwęczenia, narzekania i "jakby natura chciała to by produkcję K2Pl sama w Polsce uruchomiła" Szczerze, to mam dość tego narzekania i marudzenia.

    3. Valdore

      @stary Polak, to raczej ty powinienes wyłaczyc TVPIS zamiast wygadywac kolejne bajki Ale dla twojej wiedzy, mit szybko dostepnych FA-50 juz leży i kwiczy, K2 będa w podstawowej wersji a jakim cudem Pis chce je produkowac za 4 lata, jak nawet sami Koreańczycy oceniali potrzebne przygotowania na 5-6 lat? Nie mówiąc że bez przeróbki kadłuba i zawieszenia nie wzmocni sie pancerza, no chyba że dorzucisz zwykłe ERA

  15. Pete

    Nie wydaje się byśmy jednocześnie używali 1044 (18 batalionów tyle daje dokładnie) i Leopardów. Leopardy zostaną zastąpione czołgami K2PL i będą służyły wspólnie z Abramsami (wciąż liczę na dodatkowe 2 bataliony M1A1 za resztę PT-91).

  16. Troll leśny

    Niech mnie ktoś poprawi. To są umowy ramowe, czyli tak naprawdę nie zawarliśmy jeszcze żadnego kontraktu. Jedynie umówiliśmy się z koreanczykami na to co będziemy chcieli kupić? Czyli niekoniecznie coś z tego będzie? 😝 Nie no spoko 😁

  17. Tomasz

    Pamiętam jak komentujący tutaj narzekali na to, że Polska zdecydowała się na zakup Abramsów zamiast "o wiele lepszego czołgu K2". Teraz gdy rząd spełnił to czego chcieli to narzekają, że "pancerz cienki" ,"polski przemysł nie jest przygotowany", "brakuje żołnierzy do obsługi" i "właściwie to po co nam to". Tak wygląda KAŻDA lista komentarzy na tym portalu. Czasami myślę, że Polakom po prostu nie da się dogodzić i nie można w ogóle kierować się ich opiniami tylko robić i się nie przejmować bo i tak ZAWSZE będzie źle!

    1. mmiks

      Powiem więcej, gdy 20 lat temu kupowaliśmy F-16 to też był płacz na forach. Idiotów i wszelkiej maści lobbystów w tym kraju nie brakuje.

    2. LMed

      Tomasz na litość boską nie dostrzegasz przypadkowosci, chaosu i nadmiaru bieżącego marketingu politycznego w tych poczynaniach. Czy interes Polskiego przemysłu nie ucierpiał?

    3. Furlong

      Chyba jest "drobna" różnica miedzy zwykłym k2 a obiecywanym k2pl, nie? Może dla prorządowych troli to nie problem ale dla polskiego społeczeństwa i owszem bo to nas mają chronić.

  18. Kroton

    100/100 a do tego co drugi to ekspert

  19. Flaczki

    No I super! Dodac eskadre f35 I bedzie 48-48-48 total 132 samoloty. Wtym czeba zmodernizowac F16 do wersi V I bedzie git! Moze Mon zrobi niespodzianke I kipi F15C/E jakies 18/22 sztuk. Tak czy siak potrzebny jest samolot E7 I KC/MRTT

  20. Tadeusz Żeleźny - analityk systemowy

    W sumie - potrzebujemy ZERO K2, natomiast skupienia środków finansowych i produkcji na K9PL jako Krabiie 2 - min. 1000 sztuk, plus wysokomobilnych 1000 Kryli, a raczej Kryli 2. Powtarzam: automat ładowania, ogień w ruchu jak RCH 155, a napęd hybrydowy plus cytadela ABC dla załogi - to maksymalna mobilność operacyjna i taktyczna i przeprawa po dnie z marszu bez samobójczej koncentracji i "korków" na przeprawach. Plus WYŁĄCZNIE amunicja precyzyjna dalekiego zasięgu [na cele powierzchniowe i powietrzne] - Leonardo Vulcano, Bofors Bonus, BAE HVP i strumieniowa Nammo. Plus wpięcie w sieciocentryczny rozległy multidomenowy C5ISR/EW - dla działań w czasie rzeczywistym.

  21. tymczasowy

    Jak dla mnie, czołgi i armatohaubice brzmią ok, jednak jestem zawiedziony samolotami, z tego co rozumiałem z zapowiedzi wybrano FA-50 bo miały być szybko i w wersji Block 20, a wyszło raczej nie do końca to co miało.

    1. Był czas_3 dekady

      Jak dla mnie to czołgi w wersji K2PL, podwozia do K9 w wersji naszej (wieże nasze Kraba ), FA-50 w wersji Block 20 brzmiałyby ok. W takich wersjach w jakich je teraz mamy zakupić stają się droższe, bo będą dostosowywane w przyszłości do takich właśnie standardów o jakich wyżej podaję.

  22. KrzysiekS

    Dzisiaj podpisano 3 umowy ramowe nie mylić z kontraktami. Jedak portal Janes pisze o jednym kontrakcie na FA-50 więc jeden konkret chyba jest.

    1. mmiks

      Umowy ramowe określają etapy i harmonogram dostaw, modernizacji i tak dalej. Co nie zmienia faktu, że pierwsze czołgi K2 i armatohaubice K9 będą w Polsce już w tym roku więc trudno powiedzieć, że to co zostało dzisiaj podpisane jest nic niewarte i niewiążące.

  23. Dudley

    Śmieszne, papierowy pancerz K2 nazywać wysoka odpornścią balistyczną. K2 ma jaką taką odporność tylko z przodu, związane jest to z warunkami topograficznymi Korei i wymogiem niskiej masy czołgu.

    1. Pirat

      Pancerz na bokach zostanie wzmocniony.

    2. Buuuk

      Spokojnie kiedyś będzie to potężny czołg porównywalny do Abramsa. Minie kilka lat, ale warto czekać. Polska już go zrobi pod Europejskiej teatr wojenny. Cierpliwości...

    3. mmiks

      K2 ma dobry pancerz przedni (nie gorszy niż nasze Leopardy). Słabo opancerzone są burty wieży i boki, ale to będzie poprawione w wersji K2PL (w tej wersji dodany będzie także system aktywnej ochrony przed Przeciwpancernymi Pociskami Kierowanymi - PPK). Wszystkie z tych 180 pierwszych K2, które do nas trafią, będą później doprowadzone do wersji K2PL. Tak czy inaczej K2 jest czołgiem milion razy nowocześniejszym od PT-91 (o T-72 nawet nie wspominam, bo to jest skansen). Pierwsze dostawy K2 już w 2022. Obok 366 Abramsów, 250 Leopardów i 1000 K2PL wyposażonych w system HARD KILL będzie stanowić o sile polskich wojsk pancernych. Mówimy w sumie o około 1500 czołgach zachodnich z nowoczesnymi systemami kierowania ogniem. To będzie siła, z którą każdy w Europie będzie musiał się liczyć.

  24. Vixa

    Jestem

  25. KrzysiekS

    Sorry tam też nie ma mowy o kontrakcie.