PGZ gotowa do modernizacji ORP „Orzeł”

22 stycznia 2020, 09:10
Orzeł_Sech
Fot. kpt. mar. Anna Sech.

Polska Grupa Zbrojeniowa złożyła Ministerstwu Obrony Narodowej ofertę w sprawie remontu i modernizacji okrętu podwodnego ORP „Orzeł”. Po ewentualnej realizacji prac okręt będzie mógł być wykorzystany nie tylko do szkolenia, ale również jako pełnowartościowa jednostka bojowa, z użyciem nowoczesnego uzbrojenia włącznie.

Oferta na przywrócenie sprawności i modernizację okrętu podwodnego ORP Orzeł” została złożona wspólnie przez: spółkę Polska Grupa Zbrojeniowa, spółkę PGZ Stocznia Wojenna oraz francuski koncern Naval Group. Propozycja z założenia ma być dla Ministerstwa Obrony Narodowej rozwiązaniem, dającym możliwość zachowania ciągłości szkolenia personelu Dywizjonu Okrętów Podwodnych i jednocześnie wykonywania za pomocą tego okrętu zadań operacyjnych, łącznie z użyciem uzbrojenia. 

Przywrócenie sprawności ORP „Orzeł” 

Zakres prac zaproponowany MON przez polsko-francuskie konsorcjum ma na celu nie tylko doprowadzenie ORP „Orzeł” do pełnej sprawności technicznej (z wymianą lub naprawą elementów wyposażenia), ale również zmodernizowanie systemów pokładowych tej jednostki, z dodaniem zupełnie nowych systemów uzbrojenia. Lista prac dotyczących przywrócenia sprawności mechanizmów okrętowych została wcześniej uzgodniona z przedstawicielami Marynarki Wojennej RP.

Kompleksowa naprawa okrętu podwodnego ma być realizowana w stoczni PGZ Stocznia Wojenna w Gdyni, ze wsparciem specjalistów koncernu Naval Group. Francuscy eksperci już bowiem kilkakrotnie przebywali na pokładzie ORP „Orzeł”. Znają tą jednostkę (także w oparciu o dostępną dokumentację) i wyzwania jakie są związane z pracami nad jej usprawnieniem. Mają również doświadczenie w realizacji tego rodzaju zadań, gdyż już wcześniej unowocześniali nie tylko okręty podwodne budowane u siebie, ale także przez inne, zagraniczne stocznie. Tak było np. przy modernizacji w 2007 roku dwóch jednostek niemieckiej konstrukcji typu 209 dla ekwadorskiej marynarki wojennej.

Na bazie tej wiedzy, Prezes Zarządu Naval Group Hervé Guillou już w lipcu 2018 roku deklarował, że modernizacja „Orła” może zostać dokończona w osiemnaście miesięcy. Po dokładnym zbadaniu tego okrętu francuscy specjaliści ocenili bowiem, że jest on w bardzo dobrym stanie i istnieje możliwość przedłużenia jego służby operacyjnej.

Zrealizowaliśmy kompletny remont francuskiego lotniskowca „Charles de Gaulle”, włącznie z wymianą paliwa jądrowego, w ciągu osiemnastu miesięcy. Okręt został już z powodzeniem ponownie zwodowany. Przeprowadzenie tak szeroko zakrojonych prac w półtora roku to światowy rekord, żaden inny podmiot nie zrobił nigdy czegoś podobnego. Kiedy więc zobowiązujemy się wobec polskiej Marynarki Wojennej, że zmodernizujemy Orła w osiemnaście miesięcy, mamy całkowitą pewność, że wykonamy to z powodzeniem

Prezes Zarządu Naval Group - Hervé Guillou 

Modernizacja ORP „Orzeł”

Szczegóły dotyczące modernizacji systemu walki polskiego okrętu podwodnego zaproponowanej MON nie są szerzej znane. Wiadomo jednak, że Francuzi zaproponowali integrację na pokładzie ORP „Orzeł” nowoczesnych torped typu F21. Dzięki napędowi elektrycznemu są one dużo bezpieczniejsze w eksploatacji, niż obecnie stosowane na „Orle” uzbrojenie torpedowe. Dotyczy to zarówno przechowywanej w azocie torpedy TEST-71ME jak i torpedy „tlenowej” typu 53 – 65KE, uznawanej za jedną z najniebezpieczniejszych na świecie (zarówno jeżeli chodzi o magazynowanie, jak i użycie). 

Oferta złożona w Ministerstwie Obrony Narodowej przewiduje też dostawę symulatora taktycznego okrętu. W razie potrzeby pozwali on na wykorzystanie całości personelu Dywizjonu Okrętu Podwodnych poprzez wyszkolenie dwóch załóg. Zaproponowanie symulatora oznacza, że Francuzi wprowadzili do oferty również dostawę elementów swojego okrętowego systemu walki.

Dziś jednym z największych ograniczeń okrętu podwodnego ORP „Orzeł” jest jego obecny system zarządzania walką MWU-110EM. Kompleks ten pozwala na jednoczesne śledzenie tylko pięciu celów z wypracowaniem danych dla torped. Dodatkowo tylko dwa z tych celów mogą być prowadzone automatycznie, a trzy pozostałe jedynie manualnie. Jest to więc urządzenie mało wydajne i przestarzałe pod względem technologicznym. W ramach oferty PGZ założono przeprojektowanie pomieszczenia kierowania walką, przy współpracy z ekspertami Naval Group. Przewiduje się instalację nowych konsol systemów kierowania uzbrojeniem oraz planszetu sytuacji taktycznej, zapewniającego prowadzenie nawigacji oraz zobrazowanie sytuacji nawodnej i podwodnej.

Jest niemal pewne, że Francuzi zaproponowali modernizację kompleksu sonarowego, najprawdopodobniej w niewielkim stopniu wchodząc w jego część mechaniczną (poza remontem anteny). Skupiono się na ucyfrowieniu toru obróbki sygnału, dodano również własny system analizy akustycznej, wypracowany i bardzo dobrze sprawdzony podczas intensywnej działalności operacyjnej francuskiej marynarki wojennej.

System ten daje możliwość prowadzenia (z wykorzystaniem części pasywnej kompleksu MGK-400) zarówno analizy sygnałów wąskopasmowych DEMON (DEMOdulated Noise), jak i sygnałów na bardzo niskich częstotliwości LOFAR (LOw Frequency Analysis and Ranging). Przypomnijmy, że DEMON opiera się głównie na ocenie szumów wywoływanych przez obracającą się śrubę obcego okrętu. LOFAR to już wyrafinowana analiza dźwięków pochodzących z wnętrza obcych jednostek pływających. Poprzez porównanie wyników otrzymanych z takiej analizy z istniejącą bazą danych operator może z dużą dokładnością zidentyfikować wykryty obiekt. 

image
Grafika pokazująca koncepcję modernizacji ORP Orzeł. Fot. Internet.

W podobny sposób zostanie prawdopodobnie zmodernizowany także hydroakustyczny miernik prędkości dźwięku MG-533 (co zwiększy dokładność wskazań sonarów), urządzenie pomiaru kawitacji i szumów własnych MG-512 (co wpłynie na własne bezpieczeństwo) oraz aktywny sonar antykolizyjny i wykrywania min MG-519 (co ułatwi działanie na wodach płytkich). Specjaliści z Naval Group wcześniej proponowali również montaż nowego sonaru ostrzegawczego IA (Intercept array) – alarmującego np. o zbliżaniu się obcych torped. 

Oferta Polskiej Grupy Zbrojeniowej obejmuje też poprawę zdolności obserwacji nawodnej, w tym poprzez zastosowanie głowicy optoelektronicznej (pozwalającej również na prowadzenie obserwacji nocnej) oraz przez wymianę anteny systemu rozpoznania radioelektronicznego (z wprowadzeniem nowoczesnego systemu rozpoznania sygnałów).

Po co modernizować „Orła”?

Oferta złożona przez polski i francuski przemysł, w zależności od wynegocjowanego zakresu prac, może kosztować MON ponad 500 milionów złotych. Za tę kwotę Marynara Wojenna może otrzymać nowe zdolności, i zapewnić ciągłość potencjału. Decydując się na przyjęcie oferty PGZ, polska Marynarka Wojenna otrzyma w pełni operacyjny okręt podwodny, z nowoczesnymi systemami uzbrojenia z radykalnie poprawionymi możliwościami operacyjnymi. Dodatkowo wcale nie wyklucza się w ten sposób wprowadzenia tzw. „szwedzkiego rozwiązania pomostowego”. Ta oferta to rozwiązanie nawet uzupełnia - doprowadzając do sytuacji, w której polska Marynarka Wojenna będzie miała do dyspozycji trzy w pełni operacyjne okręty podwodne.

Ułatwiony będzie też sam proces szkolenia, które w odniesieniu do „starej” załogi Orła będzie ograniczone jedynie do obsługi modernizowanych elementów wyposażenia, nowego systemu walki i uzbrojenia. Część z tych wydatków Marynarka Wojenna RP i tak będzie zresztą musiała ponieść chcąc doprowadzić swój okrętu podwodny do pełnej zdolności operacyjnej – w tym na wydłużenie resursu coraz starszych i coraz bardziej niebezpiecznych torped. 

Ponadto już wiadomo, że pełnego zakresu prac proponowanych w ofercie przez PGZ i tak nie uda się przeprowadzić samodzielnie, bez głębokiej modernizacji ORP „Orzeł” (np. związanej z wprowadzeniem systemów analizy akustycznej i radioelektronicznej oraz naprawą peryskopów z możliwością obserwacji nocnej). Wsparcie partnera zagranicznego jest szczególnie potrzebne w tych obszarach, w których polski przemysł utracił zdolności (związane np. z modernizacją okrętów podwodnych, integracją funkcjonalną i fizyczną nowych systemów, projektowaniem, integracją systemu walki i uzbrojenia, nadzorem nad dostawami, „project management”, itd.). 

W ofercie złożonej w MON przez spółki PGZ i Naval Group podkreśla się również, że modernizacja „Orła” wcale nie oznacza wyboru docelowego rozwiązania w ramach programu „Orka”. Po modernizacji Marynarka Wojenna będzie miała jednak możliwość samodzielnego dokonania oceny rozwiązań proponowanych: przez Francuzów (systemy uzbrojenia, system dowodzenia i analizy, sposób transferu technologii stoczniowych), a po wprowadzeniu rozwiązania pomostowego również przez Szwedów (system AIP, system dowodzenia, systemy uzbrojenia, organizacja pracy bojowej). Jeśli dodamy do tego zdobytą już wcześniej i posiadaną wiedzę na temat niemieckich okrętów podwodnych typu 212, będzie można dużo łatwiej dokonać wyboru najlepszego dla polskich Sił Zbrojnych rozwiązania, w zakresie okrętów podwodnych nowego typu. O ile program „Orka” będzie rzeczywiście realizowany.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 257
Reklama
Kamil
czwartek, 13 lutego 2020, 01:45

Mimo że rząd traktuje marynarkę po macoszemu i nie dba o okręty nawodne to na okręty podwodne wydawałby krocie na bezsensowne inwestycje. Osobiście uważam że marynarka nie jest priorytetem ale powinniśmy mieć niewielką flotę ale jakościowo dużo lepszą. Z tego co ustaliłem włoska firma Drass produkuje wielozadaniowe średnie i miniaturowe (wyporność od 85 ton do 550 ton) okręty podwodne w dobrej cenie (tak dobrej że Pakistan kupił licencje na ich produkcje). Idealnie nadają się na nasz Bałtyk gdzie średnia głębokość wynosi 80 m.

eytu
wtorek, 11 lutego 2020, 12:58

Powinnismy zbudowac pierwszy na swiecie okret podwodny oblsugiwany przez roboty- "avatary" . Co to znaczy - to znaczy, że "prawdziwa" zaloga będzie obslugiwala wirtualny odpowiednik w 3 d. Ponieważ nie może to być okret na stale postawiony na postumencie - musi nasladawać w 100 % prawdziwy okręt. CZyli musi byc w wielkiej hali w 3 d - czyli okret w wielkiej ramie w ksztalcie osmioscianu - powiedzmy foremnego. I do wierzcholkow tych mocnych rur poskręcanych przytwierdzone liny stalowe z drugiej strony do wciagarek. W srodku octahedronu okret wirtualny i w nim nasza zaloga ktorej zachownie bedzie podawalo sygnaly jak mają sie zachować poszczegolne avatary - marynarze roboty. Niestety nie wszystko da sie nasladowac wiec przeciek w prawdziwym okrecie niestety bedzie nie do zasymulowania w naszym symulatorze.

Gulden
środa, 5 lutego 2020, 17:06

Tak z ciekawosci,spece.ILE okrętów podwodnych FR operuje obecnie na Bałtyku?ILE okrętów podwodnych niemiec jest przewidzianych do akcji na Bałtyku?Czy szwedzi też się wożą swymi okrętami podwodnymi po Bałtyku?No i ile okrętów podwodnych potrzebuje niby Polska by zabezpieczyć swoje interesa na tym akwenie?I GDZIE to potem schować,przed lotnictwem,pociskami manewrującymi w porcie?

gliwiczanin
sobota, 8 lutego 2020, 02:22

Coś się zdaje że Szwedzi właśnie używają swoich okrętów na Bałtyku, bo jakby nie patrzeć to ich jedyny akwen do jakiego mają dostęp. Pewnie też patrolują wody wokół Gotlandii, która jest dla nich strategicznym miejscem. Niemieckie okręty również pływają po Bałtyku choć mniej niż na morzu Północnym. Co by nie mówić to również mają wody terytorialne na Bałtyku. Przed jakim lotnictwem mają chować się okręty NATO i ich sojuszników? Obecnie to kraje NATO razem i ich partnerzy mają przewagę w lotnictwie (zarówno liczebną jak i technologiczną) nad morzem Bałtyckim, a nie Rosja. Dziś nie ma sytuacji takiej jak w 39r. że to wróg ma przewagę w sprzęcie i może nas zamknąć na Bałtyku. Dziś role się odwróciły. By wykryć jeden nowoczesny okręt podwodny Rosjanie muszą zaangażować duże siły, a także mieć przewagę powietrzną by ich śmigłowce zop i okręty mogły coś zdziałać, a takiej nie mają. Jedyną ich szansą jest atak z zaskoczenia zaraz na początku konfliktu. Wtedy mają przewagę, ale tylko do czasu zebrania sił NATO. Jeśli by miało dość do konfliktu to jedynymi okrętami zdolnymi przetrwać pierwsze godziny wojny są właśnie okręty podwodne, które jako jedyne mogą się ukryć i wypłynąć poza zasięg wrogich jednostek zop do czasu odzyskania przewagi w powietrzu. Wtedy to Rosjanie będą w potrzasku. Okręty nawodne niestety bez ochronny przeciwlotniczej szybko stracimy.

Alex
sobota, 1 lutego 2020, 20:46

Moim zdaniem najlepiej byłoby przerobić go na pub :-) Super modernizacja :-)

Lbn
piątek, 31 stycznia 2020, 18:48

Bez sensu tą naprawa.

BUBA
niedziela, 2 lutego 2020, 14:48

A kupowanie szweckiego zlomu ma ses

Ustawiator
środa, 29 stycznia 2020, 22:16

PGZ to powinien go naprawić w gratisie po tym jak te2 mld pln trafiły na ich konto

BUBA
niedziela, 2 lutego 2020, 14:49

Tak powinien

konsul
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 23:39

Okręty podwodne są Polsce zbędne … II woja światowa jest tego najlepszym przykładem … olbrzymie kwoty które poszły na okręty, a które to nie wzięły udziału w obronie kraju … kilka uciekło do Szwecji i było tam, aż do 45 roku, a Sęp i Orzeł uciekły do Anglii … za te pieniądze można było kupić bardzo dużo: czołgów lub ckm, samolotów lub dział przeciwpancernych … naprawdę dużo np.: Okręt Podwodny (np. ORP Orzeł ) - 10 mln a rkm wz. 28 – 2.060 zł - wraz z kompletem części zapasowych, … czyli mamy prawie 5000 dodatkowych bardzo potrzebnych rkm w piechocie … 5000 sztuk przy 1 okręcie, a do tego szkolenie i utrzymanie okrętu … okropnie drogie … PRIORYTETY

czwartek, 6 lutego 2020, 15:31

Do Anglii przedostały się ORP Orzeł i ORP Wilk (nie ORP Sęp). Nawet z tymi 5000 rkm wz. 28 i tak kampania wrześniowa byłaby przegrana. Flota była rozbudowana pod kątem wojny z ZSRR, nie z Niemcami, dzięki wycofaniu floty do UK. Polska była obecna militarnie na morzach do końca wojny

konsul
poniedziałek, 10 lutego 2020, 21:51

z Sępem pomyłka oczywiście do Szwecji racja. 5000 rkm wz.28 to koszt 1 okrętu podwodnego (jednego) utrzymanie serwis to kolejny milion/y, a koszt np. 1niszczyciela Grom ok.14 mln. Czyli masz kolejne minimum 7,5 tys. rkm lub samochodów wojskowych PF 508 (pełne wyposażenie)– sztuka 5400 zł czyli za 1 okręt podwodny i niszczyciel masz otrzymujesz ponad 4000 samochodów wojskowych. Dodatkowych 12,5 tys. rkm na froncie lub zmotoryzowana armia które walczy jest lepsza niż 2 okręty które uciekają lub uczestniczą w nic nie znaczącej potyczce morskiej. Celem Armii nie jest obecność militarna na obcych morzach tylko OBRONA WŁASNEGO TERYTORIUM / OBRONA SUBSTANCJI BIOLOGICZNEJ NARODU. Te tysiące rkm i setki dodatkowych pojazdów lub samolotów może i by nie pomogły ale na pewno ograniczyły by starty własne lub zadały większe straty Niemcom. Celem Armii nie jest posiadanie każdego rodzaju broni na paradę i bo fajnie ją mieć, bo mieliśmy … tylko broni potrzebnej na którą jest strategia i taktyka użycia

Rhotax
poniedziałek, 3 lutego 2020, 01:11

W 39 MW RP bohatersko zatopiła Niemieckich jednostek w obronie kraju .......? Właściwie to ile ? Koszt -Efekt ---jaki był ? Jakie osiągnięcia ? Ile torped trafiło i coś zatopiło ? Sami bohaterzy ....

konsul
wtorek, 4 lutego 2020, 23:32

Przykład "walki" Orła w 1939r.: Szansa na poprawę morale załogi nadarzyła się 12 września, gdy na pozycji pomiędzy Gotlandią, a Estonią „Orzeł” namierzył przepływający w niedalekiej odległości niemiecki zbiornikowiec „Bremen”. Oficerowie sugerowali dowódcy przeprowadzenie ataku torpedowego lub abordażu. Kmdr ppor. Kłoczkowski odmówił oświadczając, że wroga jednostka nie jest załadowana i nie zaatakuje jej oraz jej nie zatrzyma. Podejmując tę decyzję dowódca był już w złym stanie zdrowotnym. Później haniebna ucieczka do portu w Talinie … wstyd, ORP Sęp Podczas kampanii wrześniowej 1939 roku uczestniczył w nieudanej realizacji planu „Worek”, przeprowadził nieskuteczny atak torpedowy na niszczyciel „Friedrich Ihn”, po czym sam stał się celem nieudanego ataku niemieckiego okrętu podwodnego U-14. Uszkodzony w atakach lekkich okrętów nawodnych Kriegsmarine przepłynął do Szwecji, gdzie został internowany do końca wojny. Naprawdę jak zapoznać się z faktami … to tylko osoba wysoce niekompetentna jest zwolennikiem zakupu okrętów podwodnych dla MW. Okręty podwodne dla MW mają sens tylko jak mamy zaspokojone inne potrzeby dla MW tj. fregaty, helikoptery, nowoczesne kutry patrolowe;

blackbeard
czwartek, 6 lutego 2020, 01:39

Internowany do końca wojny w Szwecji to był Sęp. Orzeł pod dowództwem kmd. Kłoczkowskiego dopłynął do Estonii, gdzie dowódca opuścił okręt. Orzeł wyrwał się z Tallina i dopłynął do Anglii. Następnie brał udział w patrolach bojowych pod Norwegią, w pierwszym zatopił niemiecki transportowiec, z drugiego nie wrócił.

konsul
piątek, 7 lutego 2020, 08:28

"wyrwał" się z Talina ... tylko po co tam wpływał ? (to nazywam wstyd - tą całą akcję) Okręt został w Talinie rozbrojony, a przy ucieczce ostrzelany przez MW Estonii i przybrzeżne baterie. Orzeł to przykład - na błędną decyzję o zakupie, fatalne dowodzenie. Skorzystała Anglia ..

Marcin
wtorek, 4 lutego 2020, 20:45

niemiecki trałowiec zmobilizowany kuter rybacki wszedł na minę postawioną przez ORP Żbik.

Jasio
poniedziałek, 24 lutego 2020, 21:00

M83 to był prawdziwy porządny tralowiec a ni kuter rybacki

eytu
wtorek, 28 stycznia 2020, 10:11

Nie myslales o karierze w wojskowosci ? Wojsko przyjmuje mlodych ambitnych w swoje szeregi. Kto wie, może Twoja przenikliwosc i wiedza zaprowadzą Cie na stanowisko generala broni, gdzie bedziesz wspolnie z najwyzszymi polskimi wladzami podejmowal decyzje strategiczne typu ksztalt sil zbrojnych, wyposażenie i sila .

alex
niedziela, 26 stycznia 2020, 21:02

gdyby prowadzono normalną politykę a nie machanie szabelką, można by Orła wyremontować w stoczni rosyjskiej (oczywiście natowską elektronikę należało by wtedy zdemontować). Było by to o wiele taniej, tym bardziej, że wykorzystano by oryginalne części często już zmodernizowane. A tak wygląda to co chce robić MON na pełzanie bez celu.

eVa
wtorek, 28 stycznia 2020, 20:45

Gdyby Rosja nie prowadziła normalną politykę to Orła byśmy nie potrzebowali

Marek
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 08:01

Choćby prowadzono politykę godną gołąbka pokoju, taki remont u Rosjan byłby czystym idiotyzmem.

andrzej
niedziela, 26 stycznia 2020, 17:35

PGZ jedynie co może zrobić z jakimkolwiek okrętem podwodnym to wyznaczyć jakiegoś pracownika żeby otwarł i zamknął właz po remoncie, który ewentualnie wykona jakaś profesjonalna firma.

BUBA
niedziela, 26 stycznia 2020, 14:36

Zrezygnowac z pomostowej prowizorki. Wyremontowac Orla i natychmiast dogadac sie z Niemcami. To napewno wyjdzie taniej.!!!

Cezary Wittmeyer
niedziela, 26 stycznia 2020, 01:45

Nie ma nadziei dla polskiej Marynarki Wojennej. Rząd PIS-u przy wielu swoich zasługach dla gospodarki- NIESTETY popełnia, kontynuuje grzebanie polskiej floty morskiej. Przy wypominaniu 8 -letnich zaniedbań można by Mariuszowi Błaszczakowi przyznać rację,gdyby nie to, że kontynuuje grzechy swoich poprzedników w zakresie grzebania sił morskich. Tutaj nie widzę szans na poprawę. Teraz praktycznie najlepiej by było zakończyć utopijne zakupy muzealnych okazów dla marynarki wojennej za kolosalne pieniądze i wydać je praktycznie na coś, co bedzie mogło mieć wartość użytkową

jur73
niedziela, 26 stycznia 2020, 01:21

Modernizacje PGZ , dla przypomnienia - " ... 6 października 2015 .. Tomasz Siemoniak złożył także wizytę w Wojskowych Zakładach Lotniczych nr 2 w Bydgoszczy. Szef MON zwrócił uwagę na wysiłki związane z modernizacją Sił Powietrznych na przestrzeni ostatnich lat, w tym m.in. wprowadzeniem na uzbrojenie samolotów transportowych Casa C-295M i C-130 Hercules, myśliwców wielozadaniowych F-16 czy modernizacją MiG-29.... " https://www.defence24.pl/szef-mon-w-bydgoszczy-o-wzmocnieniu-nato-i-modernizacji

CoddyBancks
sobota, 25 stycznia 2020, 23:24

Dziwie się , że z francuzami ta modernizacja , może lepiej by było z Koreańczykami lub Japończykami w ramach wzajemnej współpracy !! Francuzi i Niemcy ignorują nas w kontraktach na współpracę z ich projektami wojskowymi ! Możemy przyspieszyć ten proces współpracy z KOR i JAP. !!!

Kamil
czwartek, 13 lutego 2020, 01:53

To prawda Japonia i Korea nie ma interesu w ograniczaniu Polski wiec jak coś od nich weźmiemy to nie będą robić problemów z transferem technologii (chyba że USA będzie mieć do powiedzenia). Niestety tzw. "sojusznicy" i bliscy "sąsiedzi" mają interes aby Polska się bardziej od nich uzależniała i by chodziła na ich pasku, to samo tyczy się USA czy ZSRR.

BUBA
sobota, 25 stycznia 2020, 19:39

Jak pokazuje historia Niemcy Budowali i bed budowac najlepsza bron podwodna na swiecie.Wyprodukowali ich ponad tysac.Maja praktyke i najlepsze technologie.Najwieksze potegi morskie od nich zrzynali. Chca je budowac dla nas w Szczecinie ( zreszta kiedys byly tam budowane ponad setka ) w ramach wspolpracy z polskim przemyslem.Wszyscy o tym mowia i pisza wiec to nic nowego. Podpisac umowe i juz. Co w tym takiego trudnego.

Kamil
czwartek, 13 lutego 2020, 02:01

A skąd to wiesz? jakoś sprawdzałeś? czy tylko powtarzasz obiegowe informacje marketingowe. Mierżą minie takie radykalne opinie. Gdyby u-boty były by takie dobre to by wygrały wojnę na Atlantyku. Tak samo jak z Leopardami. W trakcie zimnej wojny mówiono że T-72 nakryłyby czapkami niemieckie Leopardy, dziś nagle mówią że Leopardy są super a T-72 to szmelc.

ty?
niedziela, 26 stycznia 2020, 16:56

"Wszyscy o tym mowia i pisza wiec to nic nowego." KTO o tym "mowi" i pisze?

Ulisses
sobota, 25 stycznia 2020, 17:07

Sprzedaż tą podwodną trumnę Ukrainie w zamian za know-how czołgowy lub śmigłowcowy, a kupić od Szwecji cztery nowe A26 (w kooperację technologiczną też warto wchodzić).

Alfret
niedziela, 26 stycznia 2020, 11:50

Podobno typ okretu podwodnego, ktory chca modernizowac jest naprawde cichy. Mankamentem co najwyzej moze byc jedynie torpedowe uzbrojenie oraz ograniczony czas przebywania pod woda zwiazany ze stara technologia napedowa. No i oczywiscie jednostkowy koszt, bo wiecej takich okretow nie posiadamy!

Patriota
sobota, 25 stycznia 2020, 13:06

Proponuje zakup od Niemców Ubotow i ich modernizację do wersji Pl. Żenada jedna wielka żenada. Ktoś działa na szkodę Państwa polskiego a tego nikt nie widzi Panie Ministrze.

miras
piątek, 24 stycznia 2020, 18:57

Bardzo dobry pomysł, realizacja już na teraz.

Dialogus Technicus
niedziela, 26 stycznia 2020, 02:50

Nie, na wczoraj. Na już dokupić od Rumunii, Bułgarii, Węgier i Czech te, które u nich stoją w dokach i klepać ile wlezie.

rewqqwer
niedziela, 26 stycznia 2020, 18:16

i oczywiscie od Slowacji.

ende
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 10:30

Podobno najlepsze są ze Szwajcarii:)

BUBA
piątek, 24 stycznia 2020, 18:04

Rozwiazanie pomostowe - A kiedy bedzie umowa na nowe OP

analityk inż. MAZUR
piątek, 24 stycznia 2020, 13:13

Po prawdzie to zmienił bym nazwę tego okrętu z Orzeł na Stara Krypa, bo wstyd takie cóś prezentować pod dumną nazwą Orzeł. Co tu modernizować? Ja wolał bym pospawać od nowa nowe takie blachy, trochę zmodernizować konstrukcję na tej bazie Orzeł i mieć nowy okręt, dokumentacja jest - jak nie zaginęła jak wszystko po 1989 roku, bo mielono na papier toaletowy, ale co nowe to nowe. Trudno łatać łaty na łatach, bo może utopić się z wrażenia i przerażenia jak wyjdzie do walki.

-CB-
sobota, 25 stycznia 2020, 13:59

Jaka niby "dokumentacja"? Przecież to nie jest ani nasz projekt, ani przez nas budowany okręt. Polska nigdy w historii nie wybudowała ani jednego okrętu podwodnego...

eytu
piątek, 24 stycznia 2020, 20:17

Też jestem tego zdania. Tylko zauważ, że spawanie to jest jedna bajka - chodzi o wyposażenie. Nie umiemy budować OP . Zawsze można zacząć próbę. Taki wielki kraj , tylu specjalistow, wiec na pewno metodą prób i bledow zrobi sie cos takiego. Na początek zbudować kopię 1:3, pożniej 1:2, a na końcu 1:1. Szwedzi,Niemcy mają 100 lat doswiadczenia w budowaniu takich podwodnych okretow. A Nam nie do konca udaje się zrobić slodkowodnego lodolamacza. I teraz jak spawać, jakie blachy - jak bedzie to obliczone na daną glebokosc i zasolenie to dobrze byloby zrobić próby na ściśliwość ( destrukcyjną) nie na Baltyku tylko powiedzmy na Atlantyku - tylko że sama metalowa butla nie odzwierciedla charakterystyki okretu. TAk naprawdę jeden okret trzeba przeznaczyć do prób zgnieceniowych. TRochę to kosztuje, a Ci co spawają takie cuda- ( przeds. stoczniowe ) - na pewno nie zdradzą jakie elektrody , jakie blachy -stalowe itd, bo to jest wlasnie ich pieniądz ich wiedza.

chehłacz
sobota, 25 stycznia 2020, 16:08

dlaczego na początek 1:3????? nie lepiej 1:350????? na przykład Model Russian Nuclear Submarien Borey - class Zvezda - nr. 9058, do nabycia w dobrych sklepach modelarskich :) :) :) :) w końcu zacząć trzeba od czegoś prostego

eytu
niedziela, 26 stycznia 2020, 12:21

:) to myśle żę w Polsce są setki, może nawet tysiące modelerzy którzy budują redukcyjne modele - plastikowe, kartonowe - okretow podwodnych. Wiec to juz potrafimy :)

Płocczanin
piątek, 24 stycznia 2020, 11:49

Modernizacja jaknajbardziej jest rozwiązaniem naszych problemów zbrojeniowych. Ale czy warto reanimować trupa?

Podniesienie zdolności poprzez modernizację przyniesie same pozytywy
czwartek, 23 stycznia 2020, 22:18

Na podstawie modernizacji Orła będzie można nie tylko wzmocnić MW ale ocenić jakość przeprowadzonych prac przez Naval Grup jak i również transfer technologi stoczniowych ---- będzie można ocenić wsółpracę z POLSKIEGO PRZEMYSŁU Z NAVAL GRUP --- gdyby wszystko było ocenione pozytywnie było by można zastanowić się nad Orką a Francja oferowała okręty w pakiecie z pociskami manewrującymi podobno

BUBA
czwartek, 23 stycznia 2020, 20:20

A rakiety o zasiegu 1500km dostanie

lol
piątek, 24 stycznia 2020, 13:07

A Szweckie używane OP których tak pragniemy dostaną te rakiety?

Jehowa
niedziela, 26 stycznia 2020, 02:50

Ale chociaż mają AIP.

BUBA
sobota, 25 stycznia 2020, 19:28

Kto ich pragnie, no kto ich pragnie ...!!!!!!!!

obywatel
czwartek, 23 stycznia 2020, 18:47

o czym my tu dyskutujemy ?! zacznijmy od początku reform armii obecnej władzy. czyli ... gdzie są śmigłowce transportowe ? już nie wspomnę, że w ilości dużo większej niż 50 sztuk i za kwotę dużo niższą niż 13 miliardów złotych i z fantastycznym z offsetem. gdzie ?

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 24 stycznia 2020, 12:51

śmigłowce transportowe są, latają, więcej nie potrzeba teraz, za to potrzeba samolotów bojowych i systemów rakietowych.

mc.
piątek, 24 stycznia 2020, 12:15

"gdzie są śmigłowce transportowe ?" - ale po co ci one ??? Chcesz wydać 3,3 mld USD na sprzęt potrzebny w "trzeciej kolejności" ?! Myślę że mamy dużo większe potrzeby na przykład w artylerii. A jak już koniecznie chcesz śmigłowce, to dużo ważniejsze są śmigłowce bojowe.

eytu
piątek, 24 stycznia 2020, 20:01

Smiglowce transportowe powinny zostac kupowane , ale spokojnie , nie na huraaa. 1 rocznie - tak żebyśmy mieli ich 30- 50 -i powolne wycofanie starych Mi -8/14/17. Ważne są też smiglowce bojowe - Moderka Mi-24 na kolejne 20 lat i nowe Ah 64 lub Tiger lub Viper.

czesio
czwartek, 23 stycznia 2020, 18:42

czy wszystko u nas musi być "pomostowe"?

SamYo
sobota, 25 stycznia 2020, 23:17

Gdyby były pieniądze na wszystko to byśmy kupowali wszystko to MON, wie lepiej od ciebie co ma być na teraz, a co na później i cale nowe !!!

yygrbworr
czwartek, 23 stycznia 2020, 16:21

Jak powinien wygladac sensowny program orka ? zalozenie - kupujemy 5 sredniej wielkosci okretów podwodnych. Jeden okret raz na 10 lat. po 30 latach kazdego gleboka modernizacja. Finansowanie - ? teraz nas nie stać. Ale jak Mon zrobi rezerwe w swoim budzecie i bedzie odkladac rocznie po 400 milionow zlotych na konto oprocentowane NBP , to za 10 lat uzbieramy na nowoczesny okret. To jest wydatek który trzeba bedzie ponosic rokrocznie, tylko za zakup , i skladanie na nowy okret za 20 lat. a tropedy , paliwo, czesci zamienne itd to spokojnie wyniesie 100 milionow rocznie dodatkowo. Jak wyremontujemy 2 szwedzkie to spokojnie pohulają jeszcze 30 lat. Jest jeden zasadniczy problem, powiedzmy po 5 latach zmieni się rząd , będzie uskladane na konice 2 miliardy - opozycja moze jednym podpisem przekreslic wysilki i pieniazki przeznaczyć na przyklad na inne cele nie zwiazane z obronnoscią.

Jacek
sobota, 25 stycznia 2020, 01:10

No właśnie, tak jak zrobił obecny rząd.

wiarus
czwartek, 23 stycznia 2020, 15:31

Nie śmiejcie się z Orła, bo w NATO przestali się z niego śmiać, po numerze jaki wywinął w czasie ćwiczeń. Modernizować i do służby.

asdf
piątek, 24 stycznia 2020, 09:25

nie dal rady sie wynurzyc?

fdsa
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 08:06

Jeśli tak, co robi na wodzie?

Kamandor
czwartek, 23 stycznia 2020, 14:26

Czy PGZ liedykolwiek robiło cos zeiazanego z OOP? Pan Zenek spod wiaduktu tez zmodernizuje ORP Orzeł i to taniej.

Gość ale jaki...
piątek, 24 stycznia 2020, 11:51

Ta, chyba widelcem.

OptymistaPl
czwartek, 23 stycznia 2020, 13:39

Stocznia Wojenna remontuje już ten okręt od dłuższego czasu i skończyć remontu nie mogą... teraz wymyślili pseudo modernizację za 500 mln zł (a w praktyce znając pomysłowość mocodawców ze stoczni po rozebraniu Orła powiedzieliby że więcej jest do wymiany niż sądzili, trzeba aneks i wyszłoby pewnie 2 razy tyle...). SPRZEDAĆ ORŁA RUMUNI LUB UKRAINIE. Szkoda wydawać i tak skromne fundusze MW na coś bez przyszłości. Dogadać się ze Szwedami na zakup ich 2 OP i na chwilę obecną tyle w temacie...

Robal
środa, 29 stycznia 2020, 14:34

Dokładnie remontują od 2014, a imię jego "Modernizacja", w tak zwanym międzyczasie zaliczył (2015 r.) kolizję z pływającym dokiem oraz (2017 r.) pożar w akumulatorowni i przedziale piątym, cały czas "pływając" w porcie.

JASIO rzekł mądrze
czwartek, 23 stycznia 2020, 13:25

ok ..może najpierw dać do remontu Francuzom pozostałe dwa Kobbeny ..i zobaczyć co z tego wyniknie ...no i koszt będzie niższy i wróci się do wojennej tradycji „terrible twins” strasznych bliźniaków ....a z ORP Orła zrobić wzorem Kriegsmarine ... mleczną krowę ....i odżyje tradycja "torpedo los"

raaex
czwartek, 23 stycznia 2020, 13:19

Jeżeli mnie pamięć nie myli to kiedy ostatni raz PGZ zabrała się za kosmetyczny remont "Orła" to z terminu realizacji 2,5 roku zrobiło się 6 lat. Podczas remontu dwa razy uszkodzono kadłub i raz wzniecono pożar na okręcie i co zabawne MON pokryło koszty naprawy zniszczeń dokonanych przez SMW. Remont był realizowany głównie siłami firm zewnętrznych a SMW jedynie brała prowizję od zleconych przez siebie prac. Zresztą niektórych prac i tak nie ukończono ( np.dalej są jakieś problemy z peryskopem ). I trzeba by być skończonym DEBILEM aby powierzyć SMW jakąkolwiek modernizacje okrętu. Jeżeli mamy go modernizować, co zdaniem piszącego nie jest złym pomysłem, to należy natychmiast odholować "Orła" do Francji. Będzie 3x szybciej i o połowę taniej, a w kwestii nabywania umiejętności i kompetencji lepiej jest chyba wysłać na delegację grupę pracowników SMW do francuskiej stoczni. Przy okazji nauczą się organizacji i kultury pracy w komercyjnym przedsiębiorstwie :)))

mc.
czwartek, 23 stycznia 2020, 13:14

W komentarzach widzę "dzielenie włosa na czworo". Pytanie podstawowe - czy chcemy i potrzebujemy OP ? Odpowiedź - NIE - darujmy sobie dalsze dywagacje, załogi OP przesuńmy do innych działań. Odpowiedź - TAK - szybki remont Orła (w możliwie dużym zakresie modernizacji) to BARDZO TANIE uzyskanie dużych możliwości "podwodnych". Nowe OP są bardzo drogie. Należy pozyskać także używane szwedzkie A17 (po modernizacji). Wiekowo są podobne "Orłowi" i po modernizacji jeszcze dwie dekady posłużą - podobnie jak Orzeł. Nie śmiałbym się z pomysłu pozyskania rumuńskiego "warszawianki". Zrobić to SZYBKO, wyremontować jak "Orła" i mamy 4 BARDZO DOBRE OP, które posłużą DWIE DEKADY. Na razie potrzebujemy pieniądze na inne uzbrojenie i Harpia MUSI POCZEKAĆ.

eytu
sobota, 25 stycznia 2020, 16:17

Z jednym się zgodzę - Orka może poczekać 10 lat. Przez ten czas napiszmy dobrą specyfikację - jaki okret potrzebujemy - czyli wypornosc - glebokosc max, wyposażenie- czy torpedy takie czy inne - o jakiej masie dlugosci i srednicy. JAk producenci za 3 lata przeczytaja specyfikacje, to dac im rok poltora na zastnowienie sie , kalkulacje czy idą w taki projekt. I powiedzmy za 5 lat oglosic przetarg, rozstrzygąc za 6, rok na odwolania i ogloszenie rozpoczecia budowy, i dostawa nowiuśkiego okrętu za 10 lat. A w tym czasie wyremontujmy te 2 szwedzkie okrety , a w radziecki okręt bym nie brnal , bo może sie okazać że utonie jak Kursk, nie przez wybuch ale przez nieszczelnosci i inne czynniki typu zepsuta pompa. A czy mamy batyskafy ratunkowe ? takie które mają możliwość przyssania się do okrętu i zalożenia śluzy aby otworzyć luk. Tu jest wlasnie pole dla nas, na naszym poziomie - zrobić batyskaf ratunkowy w ilosci 5 sztuk . Wtedy jak nawali okręt podwodny można zalogę szybko uratować . Orzel jako baza do zbudowania pierwszego polskiego okretu podwodnego - dawca rozwiązan , tak jak sowieci zbudowali swoje Tu-4 z B 29 po konwertowaniu na uklad metryczny.

mc.
czwartek, 23 stycznia 2020, 21:12

nie Harpia musi poczekać, tylko ORKA musi poczekać - mój błąd.

pragmatyk
czwartek, 23 stycznia 2020, 12:21

Po wszystkich remontach były jeszcze problemy z pompami i ich wydajnością ,czyli nadal problemy z zanurzaniem okrętu.Nikt nie zgłaszał sie do remontu ,bo bicie wału to tylko wał do wymiany ,być może okręt może sie zanurzać ,ale bardzo wolno i nadaje się tylko do szkolenia ,a montować na nim nowoczesne systemy pola walki to chyba zbytni optymizm.

men
czwartek, 23 stycznia 2020, 12:12

Jeśli Dawko 13(pływał na nim 20 lat) nie ściemnia, to będzie tak samo jak przy Leo2A4PL, wybebeszą, stwierdzą że stan techniczny jest złomowy a więc albo więcej kasy na remont albo...…………………., coś jest na rzeczy skoro remont "trwa" od 2014r!!!!!

xawery
czwartek, 23 stycznia 2020, 11:39

Kupujemy najnowocześniejsze samoloty /F35/, na które nas /dosłownie/ nie stac, będą na defilady i pokazy, oraz inwestujemy w 30 letnie okręty podwodne i 40 letnie czołgi. Zarówno okręty jak i czołgi to archaizm, z przewidywanym czasem użyteczności ok. 10 lat. PARANOJA!!1

zeus89
czwartek, 23 stycznia 2020, 16:05

eskadra F-35 a docelowo 2 to nie jest ilość na defilady. Powiem tak. Czołgiem najwyżej nie ruszymy a stare samoloty spadają i zabijają pilotów.

Jacek
sobota, 25 stycznia 2020, 01:24

ale te są stanowczo za drogie. Mierzmy siły na zamiary. Nie potrzebujemy moim zdaniem 32 sztuk F 35. Kilka by wystarczyło. Pozostałe kupić tańsze. Może wygospodaruje się fundusze na inny program przy okazji. Mamy tak ogromny rozgardiasz i tak ogromne potrzeby że te 32 F-35 generalnie nie za bardzo poprawią nasze zdolności obronne, a inne programy będą udupione. Weź pod uwagę że kupujemy samoloty. A co z uzbrojeniem? Do tego trzeba ludzi z głową a nie polityków. Takie jest moje zdanie :)

eytu
czwartek, 23 stycznia 2020, 16:04

F35 sa tak technologicznie zaawansowane, że jeżeli zostaną zhakowane podczas lotu mogą spadać jak kaczki podczas polowania . Jakim cudem ? Takim samym jak elektronika w MAxach spowodowala pikowanie. Jak sie bronic przed przejeciem fly by wire - ? nie dopuszczać do aktualizacji oprogramowania komputera przez internet. Jezeli takie wojskowe komputery do zarzadzania sterami , slotami itd mają oprogramowanie, to trzeba zadbac o ich odpornosc i "higienę". Zainfekowany komputer może zawierać uśpiony wirus ktorego wybudzenie zostanie np. aktywowane przez przelot nad terenem podanym w dlugosci i szerokosci geograficznej i rozpozanie tej pozycji przez system gps samolotu.. Takie hakowanie to najwyższy poziom swiatowy , wiec nie kazdy potrafi cos takiego wyczarować.

Mnich123
czwartek, 23 stycznia 2020, 10:26

Jeżeli tylko teoretyzyjemy to dlaczego w ofercie modernizacji uzbrojenia nie znalazła się oferta Execet SM 39? Zmiana torped wymaga dostosowania wyrzutni, systemu odpalania, systemu kierowania ogniem. Nie zostało napisane, że wyrzutniebędą przystosowane do strzelania innych rodzajów torped. Samo przedsięwzięcie zmodernizowania wyrzutni torpedowych i systemu odpalania jest niezłym wyzwaniem. Proponuję MW zlecenie audytu tej propozycji firmie zewnętrznej i jężeli faktycznie kontrakt zostanie podpisany, to nadzór nad projektem powinien być prowadzony przez firmę nie zwiazaną z MW i PGZ. Kto z ramienia MW jest gotów prowadzić faktyczny nadzór nad takim projektem? Mam nadzieję, że Dowódca Okrętu, Pierwszy Mechanik i załoga nie zostaną zobowiązani do nadzorowania takiego remontu. Jak modernizacja to także w sposobie nadzorowania remontów stoczniowych.

Zaq
czwartek, 23 stycznia 2020, 08:18

PGZ znalazło sobie kolejny sposób na wyciaganie pieniędzy podatnika remont będzie ciagnal się latami koszty wzrosną kilkakrotnie a efekt będzie żaden tak jak w przypadku Slazaka vel Gawrona. PGZ to jedna wielka wydmuszka.

zmechoo
czwartek, 23 stycznia 2020, 05:11

A rakiety manewrujące ?

Clash
czwartek, 23 stycznia 2020, 12:54

Nie rakiety manewrujące a manewrująca kasa ginąca w ciemnych zakamarkach PGZ.... taki Polski wkład techniczny...

A
czwartek, 23 stycznia 2020, 11:35

Podobno mają być ciągnięte za okrętem na pontonie ;)

fgh
piątek, 24 stycznia 2020, 13:12

NSM ma opcję odpalania z wyrzutni torpedowej, więc nie skreślałbym Orła jako nosiciela rakiet.

Davien
niedziela, 26 stycznia 2020, 16:47

Biorac pod uwagę ze NSM nie wejdzie do wyrzutni torpedowej.... Pomerdało ci sie z NSM-SL bazujacym na kadłubie JSM:)

Dede
czwartek, 23 stycznia 2020, 04:06

Nic z tych przeróbek nie bedzie..to konstrukcja radziecka i tyle.

Komamdor
czwartek, 23 stycznia 2020, 14:28

Nie chodzi o konstrukcje a o to ze PGZ wie o OOP tyle ile w necie wyczyta oni nawet nie wiedza ze OOP maja 2 kadłuby!

Marek
czwartek, 23 stycznia 2020, 13:39

Nie ma znaczenia czy radziecka.

As
czwartek, 23 stycznia 2020, 22:42

Ma, bo w tym przypadku oznacza to Brak wsparcia producenta.

Pol
czwartek, 23 stycznia 2020, 03:30

To jest jakaś patologia A 26 ma otwarty system plus modułowa budowa można sobie pojedyncza sekcje zbudować do testòw własnych rakiet pionowego startu . Nikt nam takiej możliwości nie da . A nawet jeśli chcielibyśmy od Francji kupić łodzie to USA nas zablokuje.Co tu się zastanawiać zaliczka na 4 szt i kropka. 3 małe z lukiem pod drony i 2 z wyzutniami pionowymi. Mało tego drony sobie zrobimy sami do badania złoży ropy i podsłuchu swiatłowodòw oraz zabezpieczenia Baltic.

Komandor
sobota, 25 stycznia 2020, 16:52

Gosciu nie madułowa a przedziałowa budowa. Ty jestes z PGZ?

Dudley
czwartek, 23 stycznia 2020, 11:58

Łodzie? Własne rakiety manewrujące/balistyczne o zasięgu paru tys. km wystrzeliwane z pod wody? Ty wiesz o czym piszesz? To już łatwiej zbudować własna broń atomową, przynajmniej pod względem technologicznym.

Ppl
czwartek, 23 stycznia 2020, 16:32

Nikt nie mówi że jutro je zbudujmy na start kupujemy z zintegrowanym już uzbrojeniem .Najważniejsze to uczestniczyć w łańcuchu dostaw i Szwecja nam to proponuję zyskać możliwość budowy łodzi podwodnych to tak jak żyć lub nie żyć. Mamy sabotaż i tyle w temacie aby nic nie było.

SOWA
czwartek, 23 stycznia 2020, 02:19

Na pierwszy rzut oka wygląda to całkiem nieźle. Problem w tym, że jest zapewne wiele innych niewymienionych w artykule elementów okrętu które także mają wpływ na jego sprawność i skuteczność w walce Niestety bez wsparcia producenta nie ma możliwości przywrócenia ich sprawności. Porównywanie modernizacji Orła do 209 czy szwedzkich okrętów nie ma sensu. Gdyż dwa ostatnie typy okrętów mają nadal wsparcie producenta a w przypadku 209 możemy mówić o kilku ośrodkach kompetencyjnych działających na całym świecie. Pozostaje więc zadać sobie pytanie czy wydanie 500 milionów ma rzeczywiście sens? Poprzednie próby przywrócenia jednostki spełzły na niczym. Trudno więc być optymistą. Rozumiem zamiłowanie MON i związkowców do oldtimerów. Można wydać 500 baniek nie dając gwarancji sukcesu. Przecież to oldtimer więc nie wszystko musi działać. Ważne, że jest i wygląda.

Feluś
czwartek, 23 stycznia 2020, 01:06

No nie powiem projekt zacny, ale pincet melonów przy tych potrzebach socjalnych kraju jest sumą zupełnie nie realną. Dlatego proponuję małą modyfikację planów aby zejść do circa 5 koła. Torpido za burtę, zatopić gdzieś przy niemieckim wraku, jak będą przeciekać zwalimy na Niemca. Ogólnie przeróbmy dziadka na patrolowy OP - Wojenna ma kompetencje. Z sonarów zostawmy ten nawigacyjny, peryskop dzienny - niech wiara w nocy kima dla zachowania BHP i ogólnej hygieny. Ewentualnie dorzućmy ten nowy planszet - ale min 50 cali 4K i do tego Xbox z FIFA19 dla rozkminy sytuacji taktycznej podczas patrolu bojowego.

eytu
czwartek, 23 stycznia 2020, 00:22

Jak ktos napisal wczesniej to moze być juz ruina. gdyby to byl czolg , pojazd pancerny itd. mozna bygo naprawiac. Ale w przypadku takich boni jak okrety podwodne , samoloty,smiglowce, naprawa , wyposazenie w nowe "czujniki" moze nie pomoc kiedy kadlub sie rozszczelni lub w samolocie silniki nawalą jak bylo w przypadku Miga 29. Duze ryzyko. Lepiej go rozkręcić i zbudować jego wierną kopię z wlasnych nowych części. Nauczymy sie budowac op. Przemysl zdobędzie poteżne know how- po polsku myśl techniczna.

AR
czwartek, 23 stycznia 2020, 12:45

Na okrętach podwodnych się nie znam - za to całkiem nieźle na samolotach ale wydaje mi się, że porównanie modernizacji okrętu podwodnego z samolotem jest niezbyt trafione. O ile wymiana silników na zachodnie w MiG-29 o ile jest pewnie możliwa to raczej mało opłacalna. Wymiana systemów elektronicznych i całego systemu uzbrojenia stosunkowo prosta ale te systemy stanowią większość kosztów samolotu. Płatowiec o ile w polskich migach jest niezbyt wysłużony to ma resurs kalendarzowy więc sensowna modernizacja polegałaby na wymianie wszystkiego poza płatowcem czyli raczej bez sensu no chyba, że zdarzyłoby się to 15 lat temu. Niestety nasze tradycje modernizacji są całkiem inne niż na zachodzie i o ile tam MLU jest standardem to u nas wykorzystuje się sprzęt tak jak go producent 30 czy 50 lat temu miał możliwość wyprodukować. Wydaje mi się, że w przypadku okrętu jest nieco inaczej. Jeśli, jak twierdzą specjaliści z Naval Group, struktura okrętu i układ napędowy jest w dobrym stanie to być może modernizacja systemu walki i sensorów polegająca na wymianie samej elektroniki mogłaby być opłacalna. Do tego nowe wyrzutnie torpedowe z F21i może to być całkiem niezły (bo standardy wyciszenia są prawdopodobnie nadal całkiem dobre) okręt. Podstawowe pytanie ile lat ten okręt jest w stanie bezpiecznie służyć i tu raczej zdałbym się na ekspertyzę Naval Group bo mają zdaje się doświadczenie w remontach obcych okrętów

eytu
czwartek, 23 stycznia 2020, 17:07

Ja też nie znam sie na okretach. Zgadzam się z opinią na temat modernizacji Miga. Nie wiemy w jakim stanie są systemy hydrauliczne - sterowania, systemy olejowe, i mechaniczne. Lozyska walow silnikow i stopien zuzycia lopatek turbiny. Najkorzystniej byloby wymienic silnik na taki nieużywany lub slabo używany. Ta maszyna ( Mig 29 ) ma swoje lata i być może dotarla do okresu w którym bedzie niestety spadać 1 rocznie powodując tragedie jak ta gdzie nie oddzielil sie fotel katapultowy od pilota na skutek zlej konstrukcji ( wada konstrukcyjna).

MW
sobota, 25 stycznia 2020, 20:18

Mig 29 nie mają żadnej wady fotela katapultowanego. Źle była zrobiona naprawa w zakładach w Polsce w Bydgoszczy. Te fotele katapultowane K 36 należą do najlepszych na świecie.

eytu
wtorek, 28 stycznia 2020, 02:57

Wiem o tym . Dlatego konstrukcja czesci zamiennych to nie jest bulka z maslem. Kosztuje czasem życie ludzkie.

ybgryygyw
środa, 22 stycznia 2020, 23:19

Przede wszystkim aby modernizacja byla wartosciowa na początku trzeba zrobic analizę - czy wrzucenie tych milionow w taki okret ma sens. Jaka analiza ? Przede wszystkim czy kadlub sztywny poszycie itd nadaje się do uzycia jeszcze przez 20 lat. Bo jak wrzucimy taką kasę, okret wyplynie na cwieczenia na Atlantyku i sie mu zdarzy maly przeciek, zejdzie na 800 m i utonie jak argentynski San Juan to nie bedzie fajnie. Czyli raczej nie marnujmy tych pieniedzy i wypuszczajmy go ewentualnie po modernizacji tylko po plyciutkim Baltyku. Jezeli byly wczesniej jakies wypadki typu pozar itd trzeba wykluczyc sabotaż. CZyli trzeba wyposażyć jednostkę w pelen monitoring - i lokalną serwerownie do przechowywania nagran. (Bez nagrywania ubikacji) Taki pożar jak sie powtorzy w zanurzeniu może okazac sie ostatnim.

Nietykalni
środa, 22 stycznia 2020, 23:13

To kpina z Narodu Polskiego. Kolejne pieniądze podatnika wyrzucone w błoto.kiedy w końcu zamkną do więzień ludzi podejmujących tak skrajnie niekorzystne dla bezpieczenstwa państwa decyzje....

Marek
czwartek, 23 stycznia 2020, 13:43

No to niech suweren czyli podatnik wysupła kasę na trzy nowe 212, albo A26. Jakby była zbiórka, to ja chętnie dołożę. A co zrobisz ty?

dawo
środa, 22 stycznia 2020, 22:59

Brawo!!Brawo!!Brawo!! Trzymam kciuki żeby się udało. Na początku stycznia delegacja MON była oglądać rumuńskiego "Kilo". Czyżby chcieli sami zaoferować możliwości pomostowe? p.s. Pewnie nawet jest możliwość manewrujące zintegrować.

sid
środa, 22 stycznia 2020, 22:25

Miała być nowoczesna ORKA, a będzie stary 35-letni ORZEŁ. W Rosji gdzie mają lepsze możliwości modernizacyjne i ogromny potencjał stoczniowy kasują 30-letnie okręty tego typu budując nowe. Król jest nagi żadnych nowych okrętów podwodnych za tej władzy nie będzie. Żadne państwo na świecie dotychczas nie modernizowało tak starego okrętu. Wydawanie pieniędzy na reanimacje tego przepraszam ale złomu to jawna zdrada stanu.

B72
czwartek, 23 stycznia 2020, 09:19

Żaden OP klasy Warszawianka ( rosyjski) nie będzie miał takich możliwości jak nasz po modernizacji, wystarczy czytać ze zrozumieniem.

Matias
czwartek, 23 stycznia 2020, 01:19

Przeciwnie, Tajwan modernizowal nawet stare amerykanskie Balao z II wojny swiatowej. Prosze wiec nie wypisywac co slina na jezyk przyniesie, bez grama wiedzy o temacie.

Zawisza_Zielony
czwartek, 23 stycznia 2020, 12:34

Modernizował bo było/jest Chińskie embargo na sprzedaż broni do tej zbuntowanej prowincji - jak głosi oficjalne stanowisko Chin.

Davien
czwartek, 23 stycznia 2020, 18:00

I jak widac USA ma je gdiześ.

Willgraf
środa, 22 stycznia 2020, 22:02

ta modernizacja da więcej niż offset w całej Orce ....Modernizować !

gliwiczanin
środa, 22 stycznia 2020, 21:51

Jeśli uda się wykonać wszystkie te prace to i tak wyjdzie dużo taniej niż kupno nowego okrętu, a do tego Marynarka Wojenna zyska w pełni operacyjny okręt zdolny do walki. Czyli same plusy choć lepsze byłyby nowe Orki jest to dobry kompromis, który pozwoli zaoszczędzić pieniądze dla ważniejszej obrony przeciwlotniczej np. dla CAMM. A tym co narzekają że okręty podwodne nie mają szans na Bałtyku, bo w 39 roku nasze okręty musiały się ewakuować to przypominam, że wtedy to wróg miał przewagę na morzu i w powietrzu oraz możliwość odcięcia nas od zaopatrzenia. Dziś jednak to my razem z sojusznikami mamy przewagę na Bałtyku i możliwość jego zamknięcia. Okręty podwodne nawet na Bałtyku zmuszają Rosjan do ogromnego wysiłku by wykryć nasze op nie mówiąc już o ich zniszczeniu.

asdf
czwartek, 23 stycznia 2020, 00:13

a wszystko to spalonym Orlem ktory po remoncie pgz zrobi to wszystko z suchego doku, przeciez mialy byc pomostowe Södermanland po co topic 500 mln zl? jak MON nie ma co z tym zrobic to niech kupi troche bonusow/smartow dla Krabow

gliwiczanin
czwartek, 23 stycznia 2020, 18:38

Niby tak tylko szkoda okrętu który jest niewiele starszy od używanych Szweckich okrętów, które MON chce kupić i pewnie te 500 milionów będzie mniejszym kosztem niż cena pojedynczego wyremontowanego Södermanlanda jaką przyjdzie nam za nie zapłacić. Do tego dochodzi fakt, że w polskiej marynarce poza ORP Orłem mamy tylko dwie przestarzałe fregaty oliver hazard perry, trzy stosunkowo dobrze uzbrojone małe okręty rakietowe Orkan i nabrzeżny dywizjon rakietowy, które są jednostkami typowo bojowymi. Reszta naszej marynarki to trałowce, niszczyciele min i innego typu okręty wsparcia. Więc w naszej marynarce każdy okręt bojowy, a zwłaszcza okręty podwodne, które są jako jedyne zdolne przetrwać na Bałtyku są na wagę złota. Do tego dochodzi fakt że ORP Orzeł nie raz był trudnym przeciwnikiem dla zachodnich okrętów zop.

Marek
czwartek, 23 stycznia 2020, 13:44

Przecież autor wyraźnie pisze, że jedno nie wyklucza drugiego.

Dawko13
środa, 22 stycznia 2020, 21:29

Byłem członkiem załogi 291 przez 20 lat. Przeczytałam artykuł i poprostu śmiech mnie ogarnia. Okręt który jest w remoncie (jest!!!) w Stoczni MW od 2014 którego system balastowy jest połatany jak durszlak, akumulatory już po gwarancji i do wymiany,wał główny z biciem, silniki i pompy na wykończeniu nie wspominając o generatorach ... no ale SMW która nie jest w stanie skończyć remontu, jest gotowa modernizować Orła...cyrk ...za jedyne 500 mln zł...bo "nowoczesne" panele kierowania walką w centrali zainstaluja.Zwykla degradacja.

B72
czwartek, 23 stycznia 2020, 09:20

Jesli odmawia pan zdolności NG to gratuluję....

ZZZZ
czwartek, 23 stycznia 2020, 08:52

Bo to jest taki sam "remont" jak T72 w Bumarze. To po prostu pomoc publiczna, która ma utrzymać stocznię przy życiu.

Stefan
czwartek, 23 stycznia 2020, 08:05

Po pierwsze primo - Byłeś czy byłaś? Po drugie - w Stoczni Wojennej Orła nie ma od kilku lat, przetarg wygrała prywatna firma i ... tak zrobili fuszere, Po trzecie - nie tylko panele, czytaj ze zrozumieniem.

Matias
czwartek, 23 stycznia 2020, 01:22

Jesli byles czlonkiem zalogi Orla przez 20 lat, to zapewne wiesz ze ukald zarzadzania walka tego okretu, z lat 80., jest w stanie prowadzic walke z dwoma celami jedmnoczesnie. Byc moze tez jednak powiedziano Ci, ze uklad zarzadzania walka amerykanskich jednostek typu Sturgeon, na przelomie lat 60. i 70., mogl prowadzic walke z 9 celami jednoczesnie.

Dudley
czwartek, 23 stycznia 2020, 12:12

I jak to się ma do zarzutów Dawko13 że okręt ma niesprawne lub zużyte zupełnie inne mechanizmy i urządzenia jak te wymienione w artykule. I pomimo zainstalowania nowoczesnego systemu walki, poprawienia hydroakustyki i świadomości sytuacyjnej nadal będzie niezdolny do pełnienia służby pomimo wydania 500mln.

Matias
czwartek, 23 stycznia 2020, 17:46

W MW okręty podwodne przechodzą okresowe inspecje techniczne, i każdy z nich, w miarę upływu czasu i zuzywania, ma administracyjnie zmniejszaną dopuszczalną głebokość zanurzenia. Wierzę że w tym przypadku, byłoby nie inaczej, gdyby spadała wytrzymałość kadłuba i innych systemów narazonych na bezpośredni kontakt z ciśnieniem hudrostytycznym,. Tymczasem, jak wynika z artykułu, również Francuzi oceniali stan techniczny kadłuba.

michalspajder
środa, 22 stycznia 2020, 21:00

No, Francuzi, wykazcie sie. My potrzebujemy ORP Orzel,a wy przyszlego kontraktu na Orke. Na miejscu MON zgodzilbym sie, a po modernizacji okazaloby sie, czy warto z nimi robic interesy. Niemcy i Szwedzi tez sie czaja, ale jesli chcemy nadal miec Kly, to niestety, francuska oferta jest najlepsza.

asdf
piątek, 24 stycznia 2020, 09:28

niech PGZ sie wykaze i zrobi te modernizacje za darmo zwazyszy na to ze poprzednia spapralo

say69mat
czwartek, 23 stycznia 2020, 12:39

FR przystępuje do budowy okrętów desantowych klasą zbliżonych do francuskich Mistrali. Stąd nie wydaje mi się aby to modernizacja naszego 'oldtimera' miała by być priorytetem dla Naval Goup. Jedynie jako odprysk francusko - rosyjskiej ... współpracy. A że naszą kadrą i elitami politycznymi rządzi koncepcja beznakładowej modernizacji 'oldtimerów'??? No cóż ...

Davien
czwartek, 23 stycznia 2020, 18:02

Say, jakby miała byc współpraca to teraz Rosjanie pływaliby dwoma Mistralami ale jak widac nic takiego nie ma miejsca. Mniej teorii spiskowych więcej realnego swiata:)

say69mat
piątek, 24 stycznia 2020, 08:40

Zwróć uwagę na sekwencję wydarzeń politycznych, FR przystępuje do budowy odpowiednika Mistrali, nie tyle w ogniu konfrontacji w Donbasie. Tylko w momencie kiedy konflikt z Ukrainą ... 'przysechł'. Kiedy relacje polityczne z Europą zmierzają w stronę wyraźnego ocieplenia. Kiedy Putin wraca na salony wspólnoty politycznej. Co też znajduje swój wyraz w realnej kooperacji pomiędzy korporacjami z Unii a przemysłem rosyjskim.

bender
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 22:37

Pomieszałeś chronologię. Najwyraźniej chodziło Ci o przyschnięcie konfliktu z Gruzją. Umowę na Mistrale zerwano właśnie w konsekwencji wybuchu wojny na Ukrainie. To nie było tak dawno, raptem niecałe 5 lat temu.

428
środa, 22 stycznia 2020, 20:57

Szkoda gadać Czas na skuteczne posunięcia a nie oferty i gadulstwo MW RP już dawno jest na dnie Wszyscy którzy przyczynili się do tego stanu powinni być ukarani Inwestowanie w nowoczesne samoloty z USA to wywalona kasa i tak nas zrobią w wała CZAS NA DZIAŁANIA NIE GADULSTWO

Htd
środa, 22 stycznia 2020, 19:36

Tak po 15 lat dojdą do wniosku że nowa farba I I dalej modernizacja budżet min jest duży Ale nie wystarcza na zakup nowych łodzi podwodnych szkoda na dzisiaj Polska potrzebuję łodzi klasy rakiet ziemia ziemia ziemia powietrze

observator
środa, 22 stycznia 2020, 18:44

Artykuł sponsorowany. Szkoda, że autor nie wspomniał,że SW PGZ nie zakończyła remontu/naprawy tej jednostki czyli okręt jest w trakcie naprawy z która ten zakład nie jest w stanie sobie poradzić. W tej stoczni stoi od 5 lat remontowany okręt ratowniczy Piast - technologia lat 70-tych, terminy minęły i za chwilę zacznie się 6 rok remontu. Więc może OP niech PGZ zostawi komuś kompetentnemu - tylko że takich u nas nie ma.

pragmatyk
czwartek, 23 stycznia 2020, 11:34

No korwety typu " Miecznik" rekordu i tak nie pobije.

asdasd
środa, 22 stycznia 2020, 17:41

za niewiele wiecej mozna chyba kupic nowa lodz podwodna

Rob
czwartek, 23 stycznia 2020, 09:21

Tak. Żółtą...

Kasta nadzwyczajnych ludzi
środa, 22 stycznia 2020, 17:15

Nic z tego nie będzie. Jak nie kupią okrętów podwodnych z XXI wieku to będą kierować takiego starcia.

Adm Arvid Dickman
środa, 22 stycznia 2020, 17:08

żadnych okrętąw podwodnych dla Polski! Już w pierwszej wojnie Bałtyk był drugo-, czy trzeciorzędnym teatrem działań morskich. Za tak wielkie pieniądze jak cena zakupu 3-5 OP można odbudować lotnictwo MW z helikopterami ZOP i samolotami uderzeniowymi + artyleria nabrzeżna z rakietami i amunicją inteligentną.

Kasta nadzwyczajnych ludzi
czwartek, 23 stycznia 2020, 16:44

A dlaczego one mają być tylko na Bałtyk obecnie nowoczesne okręty podwodne mogą pływać też po Tlantyku i być w zanurzeniu przez wiele dni by z ukrycia zaatakować jak jest okazja. Jeżeli niby się kupić zwykle okręty tylko na Bałtyk to faktycznie nie ma to sensu....

Matias
czwartek, 23 stycznia 2020, 01:29

Po pierwsze, Arend Dickman, a nie Arvid Dickman. Po drugie masz absolutne zero racji w kazdym elemencie swojego postu. Dwa zdania, a 8 bledow merytorycznych. Podczas I wojny swiatowej, Baltyk byl arena intensywnej wojny podwodnej, prowadzonej miedzy flotami Royal Navy, a Kaiserishe Marine. Na Baltyku zginelo wowczas okolo 20 okretow podwodnych obu stron, zas zwalczanie niemeickiej zeglugiu przez brytyjskie jednostki podwodne na Baltyku, bylo jednym z najwazniejszych elementow brytyjskiej blokady morskiej Niemiec, ktora gospodarczo zaglodzila Cesarstwo. Wspolczesnie zal lotnictwo z helikopterami ZOP, bez wsparcia ze strony okretow na- i podwodnych, nie jest w stanie znalezc okretu podwodnego inaczej niz przyp[adkiem, dzieki lutowi szczescia. Aby helikopter ZOP mogl dzis szukac op w zanurzeniu, ktos musi mu najwpierw dokladnie wskazac gdzie konkretnie musi szukac.

Nemo
środa, 22 stycznia 2020, 20:55

To po co remontują ten szmelc??? i na pierwszym miejscu powinna być OPL bo tymi dwoma bateriami Patriot które kupili to będą mogli bronić Żoliborz żeby mały książę mógł się bezpiecznie ewakuować

środa, 22 stycznia 2020, 20:19

Może i miałbyś racje gdyby chodziło o duże okręty nawodne, ale mylisz się jeśli chodzi o OP. One są nam jak najbardziej potrzebne.

X
środa, 22 stycznia 2020, 16:14

Brawo. Teraz czas na przywrócenie zdolności bojowej ORP Błyskawica.

asdf
czwartek, 23 stycznia 2020, 00:15

nie podawaj pgz pomyslow na waly

kd12
środa, 22 stycznia 2020, 15:47

Napiszę, bo zawsze wspieram Polską MW. Tylko co mam napisać, czy to czasem nie fake news ?

Marek1
środa, 22 stycznia 2020, 15:00

Dziwne, MON podjął prawidłową i SZOK !!, w pełni racjonalną decyzję. Jeśli faktycznie całkowity koszt tak głębokiej modernizacji Orła nie przekroczy 500mln PLN, to będzie naprawdę doby deal. Przyznam, ze jestem mocno zdumiony tak dobrą decyzją tak BEZNADZIEJNIE źle i niekompetentnie pracującego ministerstwa.

xdx
środa, 22 stycznia 2020, 22:48

Typowe mydlenie oczu jak we wszystkich przetargach państwowych - teraz wyceniają na 500 ale w trakcie prac nastąpią nowe okoliczności i rozszerzenie prac ( oczywiście koszt tez się zwiększy i to pewnie sporo ). Oni sobie krzywdy nie zrobią , wszyscy zarobią a zapłaci oczywiście państwo .

Nemo
środa, 22 stycznia 2020, 20:58

Jaka to głęboka modernizacja?? strzelanie torpedami to miały możliwość już okręty podwodne podczas pierwszej wojny światowej.Dzisiaj ruskie Warszawianki o napędzie konwencjonalnym strzelają już rakietami manewrującymi a u nas co.......

Luk
środa, 22 stycznia 2020, 14:58

Państwo teoretycznie. Sienkiewicz miał rację.

JanKowalski
środa, 22 stycznia 2020, 14:47

Chciałbym z pełnym optymizmem zakrzyknąć NARESZCIE !!!!!! ale poczekam bo u nas nic nie jest pewne a w armii tym bardziej... co wcale nie znaczy że nie zaciskam kciuk wierząc że się uda. Pozdrawiam pozytywnie myślących

Specjalista
środa, 22 stycznia 2020, 14:20

Bardzo dobry pomysł. Warszawianka to wciąż w miarę nowoczesna klasa okrętów na Bałtyk.

Się znam
środa, 22 stycznia 2020, 20:59

To jest okręt klasy kilo, warszawianka to rozwin

Matias
czwartek, 23 stycznia 2020, 01:30

Klasa, to w tym przypadku "okret podwodny". Kilo zas to typ okretu podwodnego

Chorąży
środa, 22 stycznia 2020, 14:15

Jest tylko jeden problem , kompleks MGK 400 może obserwować w automacie tylko trzy cele.Gdy byłem dowódcą grupy hydro na Orle baza danych była w moim mózgu , kompletowałem charakterystki szumów jednostek na kasetach , sam na własną rękę.Szkoda bo ten okręt jest bsrdzo dobry , cichy przede wszystkim. Hunter Killer nikt nigdy nad nie znalazł

SimonTemplar
środa, 22 stycznia 2020, 14:13

Szykuje się kolejna kompromitacja i wywalenie kilku milionów w błoto. Teraz "decydenci" potrzebują kilku lat do namysłu, oczywiście z przeznaczeniem kasy na analizę koncepcyjną. Potem poprawki, zmiany, znowu rok czy dwa analiz a potem przetarg. Przetarg odwołany- kolejne analizy aż za 10 czy 15 lat dojdą do wniosku, że wystarczy nowa farba, uszczelnienie kotem i nowy pęchęrz pławny. Tak się robi interesy w Polsce.

Davien
środa, 22 stycznia 2020, 20:21

Simon, jaki pretarg jak to jest oferta Naval Group i nikt inny się w to nei ma zamiaru bawić? Pomysl troche:)

SimonTemplar
czwartek, 23 stycznia 2020, 17:02

Zapewne znajdą sposób. Może zechcą porównać czy inne podmioty nie wykonają tego taniej? Ja nie mam nic przeciwko modernizacji Orła, uważam, że ten okręt ma jakiś potencjał bojowy i właściwie zmodernizowany będzie naszym atutem na Bałtyku. Tylko najpierw trzeba to WLASCIWIE zmodernizować, bo jeśli ta modernizacja ma wyglądać jak dla Leopardów to lepiej od razu przeznaczyć Orla do muzeum. Podobno ktoś z MON był niedawno w Rumunii oglądać to co pozostało z rumuńskiego okrętu tego typu. Jeśli jest to temat rozwojowy nie mam nic przeciwko odkupienia to od Rumunów i pełnej, nowoczesnej modernizacji obu okrętów. Nasz Orzeł - poza uszkodzeniami powstały mi podczas wyciągania to z soku oraz pożarem - ma bardzo niski współczynnik zużycia bo bym bardzo krótko eksploatowany. Od 2014 stoi w remoncie. Rumuński chyba od 1994 nieużywany. Jeśli ich stan zużycia jest niski to niech nawet i miliard przeznaczą na ich modernizację i przekazanie do służby. Ale niech to będzie pełna i nowoczesną modernizacja a nie a'la Leo2. Albo już ośmieszająca MON naprawa T72.

Davien
niedziela, 26 stycznia 2020, 03:08

Simon, nikt inny nie proponował czegos takiego, ani TKMS ani Kockums, wszyscy dawali najwyżej swoje jednostki jako rozwiązanie pomostowe. Jedynie NG chce sie bawić w modernizację wiec powtórzę jeszcze raz, jaki przetarg jak jest jeden chetny na cos takiego? I jaka analiza, jak jest wyraznie podane co będzie instalowane ze strony NG?? A co do tego "pozaru:" to spaliła sie jedna tablica rozdzielcza,do tego zdublowana i zogien ugasiłą sama załoga, nie było zadnego zalewania okretu itp. A co do rumuńskiego Delfinul-a to chyba nie jest na sprzedaż.

jurgen
środa, 22 stycznia 2020, 14:07

500 mln to ile to Krabów czy Borsuków i co bardziej potrzebne ?

środa, 22 stycznia 2020, 20:02

Zamówiono 4 dywizjony Krabów za 4 mld zł, czyli za 500 mln wychodzi pół dywizjonu: 12 Krabów. Skoro Kraby zostały już zamówione to teraz trzeba pilnie zmodernizować Orła.

Okil
środa, 22 stycznia 2020, 19:21

Kraby i Borsuki bez osłony plot i amunicji to złom. Armia to nie tylko wojska lądowe. Nie dociera do łba?

środa, 22 stycznia 2020, 18:54

jest pewna rzecz dla obecnej wladzy bezcenna, poparcie zwiazkow zawodowych

Juhas
środa, 22 stycznia 2020, 17:32

30...

xyz
środa, 22 stycznia 2020, 15:25

wszystko jest bardziej potrzebne...

Hydrograf
środa, 22 stycznia 2020, 20:45

Nasi studenci którzy konstruują pojazdy mające poruszać się po obcych planetach zmodernizowali by Orła za stypendium naukowe. Były marynarz kiedyś był klasą ale nie zapominajmy że mój kolega był po niego w Talinie to ruska konstrukcja i nic tego nie zmieni po co tyle pieniędzy kto na tym zarobi bo podatnik nie.

SZACH-MAT
środa, 22 stycznia 2020, 13:57

SPOKOJNIE SPOKOJNIE ..okręt będzie remontowany hipotetycznie ..stocznia ma dostać pieniądze i udawać remont co by stoczniowcy nie marudzili i mieli pieniądze i co ważne wyszkolona kadra techniczna nie uciekła w świat do konkurencji ..remont ma mieć formę remontu dla tzw oka ..czyli malowane powierzchni polerowanie ..a nawet podniesienie okrętu by pokazać wizualnie np nowe łaty na kadłubie czy dołączone dodatki atrapy typu dodatkowe anteny czy gruszka sonaru ..itp ..czyli to co widoczne dla publiki ...a w kadłubie metodą prób i błędów będzie się poznawać istotę okrętu i jego zasadę działania .następnie po 10 -12 latach okręt się podpali ..zwalając winę na substancje łatwopalne czy zwarcie w instalacji ..i wtedy definitywnie okręt przeznaczy się na złom ..co jest istotne w tym wszystkim zostanie funkcjonująca stocznia ,zatrzymanie specjalistów ( spawaczy ,mechaników itp) i co ważne czas ten przeznaczy się na tzw dialog w wydaniu polskim jaki okręt zakupić jak go skonfigurować ..a malkontentom znawcom tematu na pytanie czemu tak długo trwa remont ORP Orła i zakup nowego dla programu Orka ( winę zwali się na trudności techniczne i np partnera Francuskiego) ....mówiąc krótko Polska na dzień dzisiejszy nie ma zdolności do remontu tego typu okrętów podwodnych posiadają je Rosjanie i Francuzi ..apropo Francuzów sami proponowali wyremontowanie w/w okrętu w ciągu roku jako dodatek realizacji u nich programu Orka ...jedyny plus tego wszystkiego to to że stocznia będzie miała fantoma by ćwiczyć budowę okrętu od podstaw ..i będzie mieć podstawy tj stoczniowców ( pod warunkiem że nie uciekną za lepszym pieniądzem ) by budować w przyszłości okręty podwodne razem z Francuzami ..wszak prezydent Francji Macron odwiedza Polskę nie z czystej fanaberii ..ale by robić morskie i rakietowe interesy i nie tylko i co istotne z dużym pakietem ofert mocno zabezpieczonym prawnie by nie doszło do "czkawki ala Caracal".....stawiam że za lat 10 stan marynarki w temacie okrętów podwodnych będzie taki sam jaki mamy na dziś... bo jeśli nie potrafi się wyremontować okrętów klasy Orkan o wyporności 350 ton ( taki większy kuter rybacki) ..to o czym mamy mówić ...po prostu zezowato

Ghf
środa, 22 stycznia 2020, 19:39

Ale to nie będzie Nowy okręt tylko dalej Stary jak Polska

Victor
środa, 22 stycznia 2020, 13:50

No to MON rozpocznie tzw. Dialog...

Hobbysta
środa, 22 stycznia 2020, 13:27

Zrobią z niego nawodny....

kościuszko
środa, 22 stycznia 2020, 13:25

Trochę nieadekwatny tytuł "PGZ gotowa do modernizacji ORP „Orzeł”. Kolejna strategiczna koncepcja/decyzja - podobnie jak ostatnio ze starami 266 gdzie będziemy je remontowali za kwotę 400 tyś zł/szt (sic!). Chyba tylko po to żeby dofinansować związki zawodowe i administrację w Starachowicach zapewne...

[sic!]
środa, 22 stycznia 2020, 17:03

Moderkę Starom 266 to chyba AutoHit robi.

kd12
środa, 22 stycznia 2020, 15:58

odpuść w kwestii Stara 266

Adam
środa, 22 stycznia 2020, 13:22

PGZ twierdziła też że jest gotowa do modernizacji Leopardów

eVa
środa, 22 stycznia 2020, 19:27

To nie ich wina że jest problem po stronie niemieckiej

Dudley
czwartek, 23 stycznia 2020, 12:18

Tak najlepiej zwalić wszystko na innych,a najlepiej na cyklistów i homoseksualistów, a zapomniałem o żydach.

Marek
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 08:25

Wykonane w Niemczech prototypowe Leopardy do dzisiaj nie zostały odebrane przez wojsko. Nie wiem, czy z tymi czołgami coś nie tak, czy MON coś kombinuje. Niemniej jednak skoro prototypy nie zostały odebrane to niby jakim niby cudem i po co ma kolejne czołgi robić PGZ? Tak więc jak się czepiasz, to się czepiaj z sensem.

asdf
środa, 22 stycznia 2020, 23:55

oczywiscie

bosman
środa, 22 stycznia 2020, 13:12

Odnoszę wrażenie,że decydenci w MON nie bardzo wiedzą co robić. Najpierw kompletna bezczynność a teraz, nagle takie plany??

Wlad
środa, 22 stycznia 2020, 13:05

Identyczny okręt posiadają Rumuni, który od 1994 roku stoi w suchym doku na kołkach. To jeden z czterech, które mieliśmy kupić w latach 80. XX wieku. Rumuni zapewne oddadzą go za grosze. Jest okazja – zmodernizować dwa!

Gfh
środa, 22 stycznia 2020, 19:42

Naprawdę można kupić od Romuni ja pitole to wszystko zejdzie jakieś 35 lat modernizacja to dzisiaj rodzą się kapitanowie TYCH statków czy złom czy demobil jak jak

kd12
środa, 22 stycznia 2020, 19:09

Tylko nie to, przecież jesteśmy w NATO. Od dawna

Voodoo
środa, 22 stycznia 2020, 14:19

Mieliśmy kupić 2 nie cztery.....Orzeł i Sęp ( tego ostatniego zezlomowaliśmy a nie jak Niemcy....ustawić na małym cokole vis-à-vis Błyskawicy)..niestety nie było kasy....teraz zamiast pogadać z Szwedami to bawimy się znów w jakieś mało transparentne interesy znowu jakiś polityczny Deal....Jak z F35 my kupimy jak wy będzie milczeć nt. wywracania Panstwa

środa, 22 stycznia 2020, 20:12

W roku 1980 podjęto decyzję o zakupie 4 okrętów podwodnych. W roku 1983 podjęto decyzję o rezygnacji z dwóch. I tych dwóch nie kupiliśmy bo brakowało pieniędzy, ten drugi właśnie kupili Rumuni.

Voodoo
czwartek, 23 stycznia 2020, 13:57

Tak miały zastąpić wszystkie op klasy Whiskey..Ale w miarę projektowania i wprowadzania nowych technologii nasi decydenci stwierdzili że wystarczą dwa. Francuzi już od lat 90-ych tuptaja nóżkami aby poznać konstrukcję op klasy Kilo jak uszkodzili naszego Orła w czasie manewrów i ochoczo zaproponowali dokowanie go w Tulonie

Podwodniak
środa, 22 stycznia 2020, 13:01

Francuzi nauczą nas reperować okręt podwodny a my ich używania noża i widelca podczas posiłku.

kd12
środa, 22 stycznia 2020, 16:02

Przedwojenne opinie o stoczniach francuskich i z nich naszych okrętach nie były pochlebne ! Ale Niderlandy dobrze się spisały

Qwerty
środa, 22 stycznia 2020, 13:01

Zapewne teraz beda prace koncepcyjne i dialog techniczny przez następne nnn....lat

Gras
środa, 22 stycznia 2020, 12:58

Sadze ze jest to ciekawe rozwiazanie. I w końcu Orzeł pływał by operacyjnie. Ile to już lat w remoncie ktoś kojarzy? Tylko czy mon się szarpnie w końcu to 500mln.

SimonTemplar
środa, 22 stycznia 2020, 14:16

Niesprawny jest od wielu lat. Próbowano coś naprawiać ale się spalił. Nie kompromitujmy się dalej. Dla nad jest konieczność zakupu nowych A26 w ilości 3 szt. + rakiety manewrujące o zasięgu 1000 - 1500km. Orla oddać można na żyletki, podobnie jak Archaiczne Money.

ppp
środa, 22 stycznia 2020, 12:55

PGZ? Naprawdę? Może lepiej nie...

Bosmanz Pucka
środa, 22 stycznia 2020, 12:49

Chłopaki ze stoczni mówią ze marną dyszka sie nie obejdziesz 10mln pln Tylko szkoda tych torped tlrnowych co je niedawno remontowali i dla MW nie były niebezpieczne

Ślązak
środa, 22 stycznia 2020, 12:44

Trzeba dotrwać do Orki fajny i stosunkowo nie drogi pomysł, politycznie też ciekawy potrzebujemy bardzo dobrego przykładu współpracy z Francją.

asdf
środa, 22 stycznia 2020, 23:58

szansa na taka wspolprace byly Caracale akurat Scorpene to najgorszy z mozliwych wyborow na Orke (za duze na Baltyk) dlaczego mam wrazenie ze wybiora wlasnie je? jak szlo ich haslo? im gorzej tym lepiej?

Ślązak
czwartek, 23 stycznia 2020, 10:07

Tylko Francja oferuje op z pociskami manewrującymi to ich absolutny atut pytanie czy po INF to ma aż takie znacznie

PPP
środa, 22 stycznia 2020, 12:41

Ciekawa technicznie propozycja lecz droga z założenia 0,5 mld zł to niemało. Pytanie czy warto wydać te pieniądze na reanimację przestarzałego okrętu i to reanimację w zakresie tylko elektroniki i uzbrojenia, które przecież trzeba będzie dokupić a to dodatkowy koszt. Sam napęd diesel-elektryczny zastosowany w Orle choć stosowany do dzisiaj nie jest przecież nowoczesny a tu modernizacji raczej się nie spodziewajmy. Naval Group oczywiście chce swoje rozwiązania sprzedawać w końcu to koncern zbrojeniowy ale czy warto w tym wypadku je kupować. Ja uważam że nie. Pieniądze te natomiast przeznaczyć na uzbrojenie dla Orki.

Torowy
środa, 22 stycznia 2020, 19:50

Okręt jest przestarzały jako wyposażenie. Sam kadłub i systemy nautyczne nie są takie złe

say69mat
środa, 22 stycznia 2020, 19:03

Zwróć uwagę, że potencjalny rynek na modernizację okrętów klasy Kilo do standardu Naval Group. Obejmuje, oprócz naszego kraju, Indie, Wietnam, Algierię, Iran i ... Rosję. Ponieważ Naval Group nie dysponuje doświadczeniem z jakąkolwiek modernizacją rosyjskich okrętów podwodnych. Zważywszy, że nasz przemysł stoczniowy również nie dysponuje jakimikolwiek kompetencjami w sferze budowy czy też modernizacji jakichkolwiek okrętów podwodnych. Stąd, nie wyobrażam sobie aby Francuzi z Naval Group opracowali i realizowali swój autorski projekt modernizacji 'Orła' bez konsultacji z producentem. Czyli inżynierami oraz szeroko rozumianym przemysłem stoczniowym FR.

Davien
czwartek, 23 stycznia 2020, 18:07

Say, więc wg ciebie NG modernizujac 209-ki z którymi tez nie miał zadnego doswiadczenia współpracował z TKMS?? Ech te teorie spiskowe;)

say69mat
niedziela, 26 stycznia 2020, 11:52

O ile mnie pamięć i źródła w internecie nie mylą to Thales zaprojektował i zrealizował projekt Damokles, czyli uniwersalny zasobnik rozpoznania dla wojsk lotniczych FR. Oraz projekt Catherina czyli system termo-obserwacji dla czołgów T90, wykorzystany następnie do modernizacji systemów obserwacji termowizyjnej czołgów T72B3/T80. Dalej, skoro tego typu kooperacja znajdowała swój wymiar w sferze wojsk lotniczych i pancernych. Czy aby nie miała okazji zaistnieć w sferze modernizacji systemów obserwacji i detekcji jednostek morskowo fłota??? Dalej, czy aby w oparciu o potencjał środków rozpoznania i detekcji przemysł obronny FR nie miał okazji skonstruować efektorów wre, służących do oślepiania i neutralizacji środków detekcji i rozpoznania znajdujących się na wyposażeniu sił zbrojnych państwa NATO???

Davien
niedziela, 26 stycznia 2020, 16:59

Say , zasobnik Damocles powstał dla wojsk francuskich a Rosjanie po prostu kupili licencję i to dawno temu. System Catherine na licencji robiła Białorus a nei Rosjanie którzy własnei od nich kupowali te systemy. I jakbys nei zauwazył wszystkie te zakupy miały miejsce przd 2010r:)

say69mat
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 10:19

Po pierwsze, korzystałem z amerykańskiego źródła w defenceindustrydaily. Po drugie, intensywna rozbudowa kompleksu wre nastąpiła w wyniku doświaczeń wyniesionych z inwazji na Gruzję w 2008. Współczesne nam systemy wre zostały zaprojektowane i wdrożone do służby po 2010 roku.

Davien
środa, 29 stycznia 2020, 20:10

Say, więc co robił Damocles w seryjnej wersji w 2009r na pokazach lotniczych?? A o do systemów WRE to np taki Chibiny-M to system z 1988r, a M oznacza wymiane wyrzutni flar i dipoli i dostosowanie do montazu w u-34/35:). Acha o do zródła to ja kozystałem z strony firmowej Thales-a:)

Dar 12
środa, 22 stycznia 2020, 12:30

To dobra decyzja , tylko nie oszczędzać na modernizacji

As
środa, 22 stycznia 2020, 12:23

PGZ wszystko jest w stanie modernizować. W końcu i na PGZ i na sprzęt do modernizacji zrzuci się podatnik.

asdf
środa, 22 stycznia 2020, 23:58

no a w razie czego wine zrzuci sie na zagranicznego kooperanta

Marek T
środa, 22 stycznia 2020, 12:21

Jest to jedyna realna oferta odtworzenia stanu sprawności i modernizacji ORP "Orzeł". Dodatkowo zwiększy zdolności operacyjne okrętu. Dzięki tej modernizacji zyskuje nie tylko Polska Marynarka Wojenna, ale i sily morskie NATO mając do dyspozycji okręt podgrywajacy podczas ćwiczeń potencjalnego przeciwnika.

Adams
środa, 22 stycznia 2020, 12:21

PGZ gotowa do modernizacji ?? ha ha ha PGZ to co najwyżej może odmalować wrak pod nazwą T-72 a modernizacją Orła zajmą się Francuzi

asdf
środa, 22 stycznia 2020, 12:08

beda remontowac kilka lat i znowu przed odbiorem na pokladzie wybuchnie pozar, takie remonty to mozna w kolo robic.

Razparuk
środa, 22 stycznia 2020, 11:54

Ktoś usiłuje z podatnika zrobić frajera...

bobb
środa, 22 stycznia 2020, 11:52

Francuzi to zrobią? Przecież myśmy podobno niedawno uczyli ich jeść widelcami.

środa, 22 stycznia 2020, 20:07

No i tak ich nauczyliśmy, że przy okazji opanowali modernizacje okrętów podwodnych.

Dyktatorek
środa, 22 stycznia 2020, 11:46

Zapewne nie będe orginalny , jakikolwiek remont tego okrętu to pieniądze podatników wyrzucone w błoto !!!...i tyle w temacie

rydwan
środa, 22 stycznia 2020, 19:11

dokładnie ,ani on coś wniesie ani zrobić nastepny remont .Osobiście uważm żeby go sprzedać i wziąść szwedzkie co da nam 10 lat na opracowanie pozyskaniea nowych OP a o tego czasu bedą juz chulać Borsuki i nowy typ czołgu ( ale tu jestem za dokupieniem Leonów Revolution bez offsetu w liczbie 150 do 200 szt )

Zawisza_Zielony
środa, 22 stycznia 2020, 11:46

Tylko nie PGZ już raz go remontowali, wyszło jak wyszło..

Davien
środa, 22 stycznia 2020, 11:41

Oferta ciekawa i co ważne ma dać efekt szybko.

-CB-
środa, 22 stycznia 2020, 21:02

Przecież jeszcze niedawno twierdziłeś, że Orzeł jest w pełni sprawny operacyjnie i nawet pływa na patrole...

Davien
czwartek, 23 stycznia 2020, 18:09

No popatrz panei CB pływał ale jak widac dalej przegranej w sprawie pozaru nie mozesz przebolec. A w tej chwili akurat czekał na modernizacje przestarzałych systemów wiec uaktualnij swoje dane;)

-CB-
piątek, 24 stycznia 2020, 18:55

Nooo, pływał. Przed 2014 rokiem... I nie modernizację, tylko NAPRAWĘ. Przecież podawałem Ci nawet daty ogłoszonych przetargów na NAPRAWY poszczególnych urządzeń i systemów. Masz problemy ze znalezieniem czy zrozumieniem ich treści?

Ja
niedziela, 26 stycznia 2020, 16:00

Pływa dalej,parę dni temu widziałem jak wychodził z portu w Gdyni

Davien
niedziela, 26 stycznia 2020, 03:11

Panei CB, najpierw miała byc modernizacja, a sprawa z naprawa wynikła dopiero niedawno wiec jak widac ja nie mam z tym problemówbo te uszkodzenia co doznał w doku zostały dawno naprawione. Ale dobrze że ju.z z tym "pożareM' dał pan sobie spokój:)

-CB-
niedziela, 26 stycznia 2020, 19:36

Przetargi na NAPRAWĘ stacji hydroakustycznych czy hydrolokacyjnych były już na początku 2018 roku, więc rzeczywiście "niedawno". Na NAPRAWĘ peryskopów w połowie 2018 roku. Przetargów było po kilka i wszystkie oczywiście unieważniono. Tylko pierwsze przetargi na początku 2014 roku były na MODYFIKACJĘ różnych systemów, ale kiedy zaczęto coś działać, wyszedł na jaw prawdziwy stan okrętu i wszystkie kolejne przetargi były już tylko na NAPRAWY. Z normalnej eksploatacji Orzeł jest wyłączony praktycznie od 2013 roku, kiedy zaczęły się pierwsze remonty z całej tej serii. A co do pożaru i jego skutków trwających do dzisiaj, to już mi się po prostu nie chce...

Davien
środa, 29 stycznia 2020, 20:12

Przetargów na modernizacje było kilka ale jak nie wypaliły to w końcu trzeba było naprawiać stary, zuzyty sprzet A o do pozaru to jak widze dalej idzie pan w zaparte mimo wszystkich dowodów;)

SimonTemplar
środa, 22 stycznia 2020, 19:02

Szybko, to znaczy z 15 lat. Jak dobrze pójdzie.

Adam
środa, 22 stycznia 2020, 13:19

Śnij dalej, PGZ zajmie to z 10 lat

Davien
środa, 22 stycznia 2020, 15:15

A co, zabolało?:))

Tom
środa, 22 stycznia 2020, 11:39

Fajna modelka ale niech Francuzi zrobią ja we własnej stoczni bo nasze to raczej zniszczą to co jeszcze zostalo

Mcgregor
środa, 22 stycznia 2020, 11:23

Bardzo dobry pomysł bo program "Orka" ma bardzo małe szanse realizacji ze względu na gigantyczne koszty i nieadekwatny do nich przyrost zdolności.

asdf
środa, 22 stycznia 2020, 16:56

to do czego utrzymywac te stocznie?

Adam
środa, 22 stycznia 2020, 13:20

Marny pomysł co widać po modernizacji Leopardów w PGZ

asd
środa, 22 stycznia 2020, 11:19

A jakie to kompetencje nabyło PGZ w ciągu ostatnich dni, że czują się na siłach modernizować Orła? Czy to przypadkiem nie ta sama stocznia w której w/w okręt spierd... się z podpór, a potem podpaliła go? To jest jakiś cyrk. Politykierzy z obu stron barykady działają na szkodę państwa Polskiego jawnie obnosząc się ze zdradzieckimi czynami.

pobudzający do myślenia
środa, 22 stycznia 2020, 11:18

A nie lepiej, jak Wietnam, kupić od Rosjan 6 zmodernizowanych Kilo za 1,8 mld USD?

Pim
środa, 22 stycznia 2020, 18:48

A sprzedadzą?

Ech ty
czwartek, 23 stycznia 2020, 15:05

A wiesz ile magicznych guzików by nam zainstalowali do wyłączania tego Orła? Bo wystarczyły 2 guziczki na prezydenckiego Tu154?

real_marek
środa, 22 stycznia 2020, 11:17

Czy ktoś wreszcie podejmie jakąś decyzję w sprawie MW?

Htd
środa, 22 stycznia 2020, 19:46

Polska marynarka wojenna to jest muzeum dla oka przeciętnego obywatela wszystko ma po 50 60 lat może to oddac do myzeum PRL-u

CAN
środa, 22 stycznia 2020, 11:09

A ile kosztuje nowy okręt podwodny?

gryworyrb
środa, 22 stycznia 2020, 23:32

SSN-792 kosztuje 1,78 mld dol. czyli ponad 6,5 miliarda zlotych. Okret o napedzie atomowym. Wyporność standardowa: 6900 t

środa, 22 stycznia 2020, 20:13

Ponad 1 mld Euro

Okm
środa, 22 stycznia 2020, 11:08

Bardzo dobrze, młody sprzęt, niech modernizuja. Dobra wiadomość

say69mat
środa, 22 stycznia 2020, 11:03

PGZ i MON zakładnikiem ... Sorpene??? Tak na marginesie, należy sprawdzić czy zlecenie na remont Orła nie będzie aby realizowany wysiłkiem i kompetencjami specjalistów z rosyjskich stoczni zatrudnionych przez włosko - francuski koncern??? Ale tego typu dywagacje należy pozostawić kompetencjom starannie zreformowanych - wysiłkiem MAM - SWW v/s SKW. Jeżeli będą brane jakąkolwiek miarą pod uwagę.

Tengu
środa, 22 stycznia 2020, 11:02

Za chwilę będą T-34 z postumentów remontować, byle tylko była przy tym okazja pieniądze kraść!

PO co
środa, 22 stycznia 2020, 23:19

1000% racji! Robią to by kraść...niestety.

asf
środa, 22 stycznia 2020, 10:59

Czyżby ta umowa miała być podpisana podczas wizyty Macrona w Polsce?

Polak
środa, 22 stycznia 2020, 10:54

Ja bym klepnął i niech działają . Tylko niech pilnują naszych sabotażystów przy pracy i będzie dobrze

asdf
środa, 22 stycznia 2020, 16:56

pewnie co to jest 500 mln zl, grosze

Zgodny
środa, 22 stycznia 2020, 14:01

Też tak uważam, bo wielu innych opcji nie ma. Jak MON kupi F-35, to ORKA pójdzie do kosza!

Yyy
środa, 22 stycznia 2020, 19:48

Jaka orka chłopie żeby zrobić d dobry okręt podwodny TRZEBA 20 lat kupić to trzeba 7, 5 miliardów zielonej kapusty chopie

SimonTemplar
środa, 22 stycznia 2020, 19:03

Orka już poszła do kosza. Z chwilą ogłoszenia przez Ministra tzw. obrony "negocjacji" w sprawie zakupu F35.

Adam
środa, 22 stycznia 2020, 13:20

Najpierw niech skończą modernizację Leopardow

Lucjan 3
środa, 22 stycznia 2020, 10:50

Co na to Konserwator Zabytków? Zezwoli?

PO co
środa, 22 stycznia 2020, 23:17

Mistrzowski komentarz!!! Wyrazy Szacunku!!!

Darek
środa, 22 stycznia 2020, 11:52

Oooo jaki dowcip ,,kolegi" szkoda, że amerykanie o tym nie wiedzą i nadal modernizują już 60 letnie b-52.....

hermanaryk
środa, 22 stycznia 2020, 11:37

Przecież stwierdził, że okręt jest w "bardzo dobrym stanie i istnieje możliwość przedłużenia jego służby operacyjnej". Kłopoty z czytaniem po polsku? :)

Aha
środa, 22 stycznia 2020, 10:38

Czy to ta sama stocznia, która w akcie celowego sabotażu prawie zatopiła Orła?

Adam
środa, 22 stycznia 2020, 13:21

I to samo PGZ które zawaliło modernizację Leopardów

B72
czwartek, 23 stycznia 2020, 09:35

PZG zawalilo moderke Leo a to hit....dobre, tych z KMW tez? Bo mają ten sam problem...i musieli wzmacniac wanne.

xxc
środa, 22 stycznia 2020, 22:05

Wam ktoś płaci za te dyrdymały? Jak PGZ mogło zawalić modernizacje skoro nadal nie przyjęto prototypu od Niemców?

czwartek, 23 stycznia 2020, 07:27

Bo zawaliło u siebie organizacyjnie

Strażnik Teksasu
środa, 22 stycznia 2020, 11:58

Ale kasę bierze nadal i ma pomysł jak to robić w przyszłości!!!

zeus89
środa, 22 stycznia 2020, 10:28

Modernizacja spoko ale błagam nie tnijcie kosztów. Żeby znów jakaś śmieszna bidamodyfikacja nie wyszła

stawiam na nic
środa, 22 stycznia 2020, 11:22

Jak napisał autor artykułu, to jest jedynie propozycja złożona MON. A ta struktura może zrobić wszystko i nic.

MK
środa, 22 stycznia 2020, 17:44

Ta struktura może co najwyżej wyprodukować kupę papierów.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama