Defence24.pl - wojsko, przemysł, bezpieczeństwo, geopolityka

Okręty i samoloty Floty Bałtyckiej „w boju”

Fot. mil.ru
Fot. mil.ru

Z oficjalnych komunikatów rosyjskiego ministerstwa obrony wynika, że okręty i statki powietrzne lotnictwa morskiego Floty Bałtyckiej prowadzę intensywne ćwiczenia z użyciem artylerii oraz bomb. Podobna intensywność szkolenia na morzu jest widoczna również w pozostałych Flotach, a więc Północnej, Pacyfiku i Czarnomorskiej.

Flota Bałtycka nie zmniejsza tempa ćwiczeń i rozpoczęła kolejne manewry z wykorzystaniem lotnictwa morskiego i okrętów nawodnych. Przypomnijmy, że dwa tygodnie wcześniej trenowano desant z morza, w którym uczestniczyły: jeden mały okręt desantowy na poduszce powietrznej „Jewgienij Kocieszkow” (projektu 12322 typu „Zubr” o wyporności 555 ton), duży okręt desantowy „Koroliew” (projektu 775 o wyporności 4400 ton), dwa kutry desantowe: „Miczman Liermontow” oraz „Liejtienant Rymskij Korsakow” (projektu 31820 typu „Diugoń” o wyporności 280 ton) oraz jeden kuter desantowy „D-1441” (projektu 11770 typu „Sierna, o wyporności 61 ton).

Siły te przerzuciły na nieprzygotowany brzeg poligonu morskiego Chmieliewka stu żołnierzy piechoty morskiej z Floty Bałtyckiej oraz piętnaście sztuk sprzętu wojskowego. W tym samym czasie ćwiczył również zespół ochrony, w skład którego weszły m.in. dwa małe okręty rakietowe: „Passat” i „Liwień” (oba projektu 1234.1 typu „Ówod” o wyporności 730 ton).

image
Fot. mil.ru

W tym tygodniu z Bałtijska na morze wypłynął ponownie duży zespół okrętowy, w składzie dwudziestu jednostek pływających. Wśród nich były: korwety, małe okręty rakietowe, kutry rakietowe, duże okręty desantowe, małe okręty zwalczania okrętów podwodnych, trałowce bazowe i redowe oraz jednostki pomocnicze. Wszystko to odbywa się „w ramach planowanych ćwiczeń na poligonach Floty Bałtyckiej”. Głównym zadaniem manewrów miało być sprawdzenie umiejętności załóg podczas działania w ramach okrętowych grup taktycznych.

Ćwiczono m.in. prowadzenie wspólnej obrony przeciwlotniczej, obrony przeciwminowej i zwalczanie okrętów podwodnych. Przeprowadzono też strzelania artyleryjskie (faktyczne) i rakietowe („elektroniczne”) przeciwko celom pozornym: nawodnym i powietrznym. Wszystko było realizowane w warunkach skażenia radiologicznego i chemicznego z walką o żywotność okrętów włącznie.

image
Fot. mil.ru

Główna grupa taktyczna składała się z trzech korwet (projektu 20380 o wyporności 2430 ton): „Stojkij”, „Sobrazitielnyj” oraz „Strieguszczyj”. Okręty te miały o tyle trudne zadanie, że ćwiczono nimi m.in. zwalczanie pocisków oświetlających, wystrzelonych z samobieżnych, gąsienicowych haubic 2S3 „Akacja” kalibru 152 mm, rozstawionych koło przylądka Taran w Obwodzie Kaliningradzkim. Na znajdującym się w pobliżu akwenie zlokalizowany jest poligon morski, na którym ćwiczy się faktyczne strzelania rakietowe.

Cele powietrzne były niszczone za pomocą wielolufowego systemu artyleryjskiego AK-630 (kalibru 30 mm). W odniesieniu do celów nawodnych wykorzystywano dziobowe armaty A-190 kalibru 100 mm. Wszystkie okręty trenowały dodatkowo stawianie zakłóceń pasywnych (sprawdzając systemy walki radioelektronicznej) oraz wykrywanie okrętów podwodnych ze zwalczaniem torped włącznie.

image
Fot. mil.ru

Równolegle z manewrami okrętowymi, intensywnie ćwiczyło również lotnictwo morskie Floty Bałtyckiej. Według rosyjskiego ministerstwa obrony, miało ono wykonać szereg nalotów na cele naziemne, wyznaczone na poligonach lądowych we wschodniej części Obwodu Kaliningradzkiego. Wykorzystano przy tym dziesięć „bombowców frontowych” Su-24M oraz wielozadaniowych myśliwców Su-30SM.

Atakowane były pełnowymiarowe cele naziemne symulujące stanowiska dowodzenia, fortyfikacje inżynieryjne, sprzęt techniczny oraz siłę żywą roboczą potencjalnego przeciwnika. W czasie nalotów wykorzystywano niekierowane bomby odłamkowo-burzące OFAB-250 i bomby szkolne P-50T zrzucając je z wysokości od 500 do 1000 m. Zadaniem załóg samolotów było również stosowanie manewrów i uników utrudniających działanie systemom przeciwlotniczym przeciwnika, co było oceniane przez obserwatorów rejestrujących ćwiczenie na ziemi.

image
Fot. mil.ru

Rosyjskie ministerstwo obrony zaznaczyło przy tym, że piloci w czasie nalotów wykorzystywali doświadczenie zdobyte podczas działań w Syrii. Zostało to od razu wychwycone przez relacjonujące całą zdarzenie media w Rosji. Oznaczałoby to jednak, że piloci wykorzystują w atakach na cele syryjskie przede wszystkim bomby niekierowane, które są owszem tańsze, ale niezbyt celne (powodując straty uboczne – w tym wśród ludności cywilnej).

Zastanawia dodatkowo niski pułap lotu, z jakiego prowadzono naloty. Naraża on bowiem rosyjskie samoloty na ataki rakietowe ze strony bojowników islamskich. Prawdą jest, że nie mają oni systemów przeciwlotniczych krótkiego i średniego zasięgu, ale są za to wyposażeni w przenośne zestawy przeciwlotnicze bardzo krótkiego zasięgu (klasy MANPADS). Zestawy te są mogą być skuteczne właśnie do celów działających do wysokości 2000-3000 m.

Jeśli jesteś przedstawicielem wybranych instytucji zajmujących się bezpieczeństwem Państwa przysługuje Ci 100% zniżki!
Aby uzyskać zniżkę załóż darmowe konto w serwisie Defence24.pl używając służbowego adresu e-mail. Po jego potwierdzeniu, jeśli przysługuje Tobie zniżka, uzyskasz dostęp do wszystkich treści na platformie bezpłatnie.