Defence24.pl - wojsko, przemysł, bezpieczeństwo, geopolityka

Obronić stolicę Ukrainy. 72 Brygada Zmechanizowana w bitwie o Kijów

Zdjęcie ilustracyjne
Fot. Defence of Ukraine/ Twitter

Od pierwszych godzin i dni wojny rosyjskie natarcie na Kijów zatrzymywały siły specjalne, wojska obrony terytorialnej, gwardia narodowa, improwizowane grupy bojowe, oraz grupy taktyczne jednostek operacyjnych SZU – wojsk desantowo-szturmowych i wojsk lądowych. Z tych ostatnich były to przede wszystkim grupy bojowe 72. Brygady Zmechanizowanej „Czarnych Zaporożców" z Białej Cerkwi, umiejętnie dowodzone przez doświadczonego pułkownika Ołeksandra Wdowyczenkę, od sierpnia 2021 dowódcę brygady.

Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24.pl

72 Brygada Zmechanizowana rozlokowana była w rejonie stolicy i samym mieście z zadaniem jej bezpośredniej obrony. Elementy brygady zajmowały pozycje po obu stronach Dniepru – na kierunku północno-zachodnim w rejonie dzielnicy Obołoń, a na kierunku północno-wschodnim w rejonie pokijowskiej miejscowości Browary, ryglując drogę Kijów-Czernihów, na północ od niej. Brygada składała się z trzech batalionów zmechanizowanych (1-3), batalionu piechoty zmotoryzowanej, tzw. motopiechoty (12.), batalionu czołgów, brygadowej grupy artylerii (cztery dywizjony artylerii lufowej i rakietowej) oraz innych pododdziałów. Szacunkowy (etatowy) brygady to więc około 40 czołgów, około 70 wyrzutni rakietowych i haubic oraz ponad 100 transporterów opancerzonych i BWP.

Czytaj też

Nie znamy szczegółów rozwinięcia operacyjnego brygady, ale na pewno były to batalionowe grupy taktyczne z artylerią, które jednakże nie działały samodzielnie, ale zostały wpięte w rozbudowaną architekturę obronną stolicy, a zatem współpracujące chociażby z oddziałami obrony terytorialnej, jako ich wsparcie. Co ciekawe 72. Brygada, jako pierwszy związek taktyczny w całości, przeszła dwumiesięczne szkolenie brygadowe na poligonie w Jaworowie, przeprowadzone przez instruktorów NATO, w ramach misji JMTG-U (Wielonarodowa Grupa Szkoleniowa na Ukrainie).

Obołoń-Moszczun

Od pierwszych dni wojny, w rejonie dzielnicy Obołoń, grupa taktyczna 72. BZmech broniła pozycji przeciwko rosyjskim wojskom powietrznodesantowym, ryglując skutecznie wejście do stolicy z kierunku północnego. Była to prawdopodobnie batalionowa grupa taktyczna na bazie batalionu zmechanizowanego.

Z początkiem marca punkt ciężkości przeniósł się na tym odcinku frontu nieco dalej od stolicy, do m. Moszczun, leżącej w zalesionym terenie, gdzie siły rosyjskie bezskutecznie próbowały mostem pontonowym przeprawić się przez rzeczkę Irpień. Kulminacja walk o Moszczun przypadła na połowę marca. Walki były ciężkie, o charakterze pozycyjnym, z użyciem przez obie strony artylerii, której ogień, korygowany przez drony, był niezwykle skuteczny (zwłaszcza ukraiński). Miejscowości Moszczun broniły różne grupy bojowe, w tym grupa taktyczna 72. BZmech – co najmniej kompanijna grupa taktyczna o liczebności ok. 80 ludzi.

14 marca w rejonie Moszczun, w ostrzale artyleryjskim, zginęło dwóch żołnierzy 72. Brygady. Jak wiadomo terenów zalewowych rzeczki Irpień siły rosyjskie nie sforsowały, sukcesu na tym odcinku frontu nie zanotowały, poniosły za to duże straty w ludziach i sprzęcie. Bolesną stratę zanotowała brygada również 13 kwietnia, być może także w północno-zachodnim odcinku obrony miasta, bowiem zginął wybitny oficer liniowy, kapitan Andrij „Kosmos" Norow. Pododdział Norowa, zastępcy batalionu z przygotowania bojowego, walczył pod Kijowem od pierwszego dnia agresji, 5 marca Norow został awansowany na kapitana, a 13 marca zginął w ostrzale kolumny ewakuującej rannych.

Czytaj też

Browary-Skybyn

W rejonie dzielnicy Browary obronę organizował 3. batalion 72. BZmech pod dowództwem majora Romana Darmograja oraz siły obrony terytorialnej, m.in. pododdziały Samodzielnego Pułku Specjalnego Przeznaczenia SZU „Azow" (jednostka poczatkowo formalnie w ramach kijowskiej OT, potem zyskała status jednostki specjalnej SZU, nie mająca nic wspólnego (poza korzeniami w ruchu azowskim) ze słynnym pułkiem „Azow" Gwardii Narodowej). 9 marca (wg niektórych źródeł 10 marca) od północnego-wschodu, pod kijowską dzielnicę Browary, podeszła pancerna batalionowa grupa taktyczna na bazie 1. batalionu czołgów (de facto raczej pułkowa) rosyjskiej 90. DPanc z 41 Armii, nacierającej z głębi obwodu czernihowskiego. Batalionowe grupy taktyczne rosyjskiej 90. DPanc były po drodze szarpane przez lokalne siły OT i operującą w obwodzie czernihowskim 58. Brygadę Zmotoryzowaną (Motopiechoty), co spowolniało marsz i przyczyniało strat (w tym czołgi w czołgach T-72B).

Zdjęcie ilustracyjne
Fot. 2 ОМБр ім. Чорних Запорожців/ Facebook

1.batalion 72. BZmech (faktycznie raczej batalionowa grupa taktyczna na bazie 3. batalionu) od dłuższego czasu organizował obronę dzielnicy Browary od północnego- wschodu, w oparciu o umocnienione miejscowości Puchówka, Rożewka i Kalinowka. W ryciu okopów pomagali miejscowi, cywile również dostarczali cennych informacji o przemieszczaniu się sił przeciwnika. „Dane napływały nieustannie. Po pierwsze, od miejscowych. Po drugie, również z oddziałów, które stacjonowały w obwodach sumskim i czernihowskim. Przekazywano nam, że kolumna się przemieszcza: Nowy Bychów, Stara Basan, Nowy Basan... Wiedzieliśmy więc, w jakim kierunku idą, prawidłowo określiliśmy ich prawdopodobny charakter działania" – wspominał dowódca 3. batalionu, podpułkownik Roman Darmograj.

Przygotowano się więc do odparcia ataku, który zgodnie z napływającymi danymi, miał wyjść po szerokiej ekspresowej drodze Czernihów-Kijów – rosyjska kolumna nacierać miała przez m. Zalissja, następnie rozwinąć działania na wioski Skybyn i Kalinowka. Przeprowadzono rekonesans w terenie, wybierając dogodne miejsce do zasadzki w m. Zalissja, zaplanowano wsparcie artylerii brygadowej grupy artylerii, przygotowano ostrzał flankowy, wyznaczono pozycje pododdziałom, w tym sekcjom przeciwpancernym z granatnikami i ppk (brygadowe sekcje przeciwpancerne miały na wyposażeniu ppk Stugna-P, natomiast pododdział „Azow-Kijów" niedawno otrzymane granatniki NLAW).

Kolumną 6. pułku pancernego 90. DPanc, nacierającą na Browary, bez odpowiedniego rozpoznania, w zasadzie z marszu, dowodził płk. Andrij Zacharow, który ufał wielkiej sile ognia jaką dowodził i przebywał na pierwszej linii ognia.

Czytaj też

Grupa taktyczna 90.DPanc nacierała całą siłą kilkudziesięciu czołgów, niemal bez wsparcia piechoty, mając na przodzie pancerną awangardę, tzw. główny dozór. Szpicę tworzył wzmocniony pluton czołgów (5-6 czołgów), który przeoczył zasadzkę w m. Zalissja. Nie jest to nic dziwnego, bowiem czołgiści z natury rzeczy mają słabą świadomość sytuacyjną, co więcej kolumna przemieszczała się, nie spodziewając się oporu na przedpolu dzielnicy Browary. Zasadzka przepuściła szpicę, po czym zaatakowała główną kolumnę, niszcząc 2-3 pojazdy.

Materiał filmowy dotyczący zasadzki pokazuje szczegóły początkowego fragmentu starcia: prawym, podwójnym pasem, na Browary, sunie kolumna czołgów i wozów piechoty (pojazdy jechały po szosie jeden za drugim, bez żadnego ubezpieczenia bocznego, wsparcia powietrznego, czy rozpoznania bezzałogowego), która otrzymuje z bliskiej odległości dwa strzały z granatnika przeciwpancernego. Jeden pocisk chybia, ale drugi skutecznie poraża z prawego boku T-72.

Kolumna rozprasza się, większość BMP-2 odchodzi od miejsca zasadzki, jeden z czołgów strzela z armaty, po czym otrzymuje niegroźne trafienie z granatnika. Dowódca 3.batalionu swoje straty szacował po starciu na jednego zabitego, jednego rannego (amputacja nogi) i czterech lekko rannych. Ponieważ żołnierze mieli zginąć w zasadzce przeciwpancernej, być może film przedstawia właśnie ten epizod, kiedy rosyjski T-72 z bliskiej odległości trafia w ukraińską pozycję z armaty.

Następna zasadzka zaatakowała kolumnę z ppk Stugna, a potem ogień otwarły siły główne zajmujące obronę w m. Skybyn. Zaatakowana od czoła kolumna 6. pułku, defilująca na wąskiej przestrzeni dwupasmowej drogi ekspresowej, bez miejsca na manewr, dostała się pod celny ogień artylerii 72. BZmech, korygowanej z drona „Azowa". Mimo, że zasłona dymna, świadomie generowana przez załogę jednego z T-72, mocno przysłoniła pole boju, ostrzał czołowy i artyleryjski w zasadzie rozproszył kolumnę.

Kolumna składała się z głównie z czołgów T-72A/B, z tyłu były pojedyncze BTR-82A, BMP-2 i kilka MTLB oraz pojedynczy TOS-1A Buratino. Załogi czołgów miały przydzielone sektory ostrzałów wedle godzin zegarowych, ostrzeliwały prewencyjnie podejrzane budynki przy drodze.

Czytaj też

W m. Skybyn nacierająca grupa taktyczna natknęła się na pozycje obronne (w tym co najmniej 2 T-64) i od razu poniosła straty, następnie wycofała się pod ogniem, rozproszyła się i straciła de facto zdolność bojową, do czego przyczyniła się zapewne śmierć pułkownika Zacharowa.

Szczegóły starcia uzupełnia przechwycona rozmowa telefoniczna, w której oficer 6. pułku pancernego melduje o wysokich stratach poniesionych przez pułk, w tym bezpowrotnej utracie wozów bojowych, czołgów oraz śmierci dowódcy pułku.

Czytaj też

Co ciekawe raportowano również o prowadzonym przez Uraińców ostrzale artyleryjskim, co nie jest dziwne, bowiem artyleria walnie przyczyniła się do rozbicia i rozproszenia kolumny, oraz użyciu bezzałogowców Bayraktar TB2, o których zastosowaniu w tym boju nie ma żadnych informacji. Mógł to być efekt oceny skuteczności ognia ukraińskiej obrony, ewentualnie wzięcie za Bayraktara bezzałogowca oddziału „Azow".

Po odparciu ataku 90.DPanc, jej grupy bojowe z 6.i 239. pułków wycofały się na pozycje wyjściowe, do m. Bohdaniwka i Wełyka Dymerka, kolejne ataki miały już charakter symboliczny, podejmowane były niewielkimi pododdziałami.

Według wyliczeń ministerstwa obrony Ukrainy, po prawie czterogodzinnej bitwie 9 marca, zniszczono 17 czołgów, 3 bojowe wozy piechoty i zlikwidowano ok. 55 żołnierzy wroga. Ukraińcom udało się przejąć sprawne trzy czołgi i jeden MTLB. Część strat została udokumentowana materiałem foto i wideo. Przykładowo istnieje film ukazujący przejęty przez 3.batalion 72.BZmech sprawny T-72A oraz porzucony MTLB, ten ostatni już w miejscowości Wełyka Dymerka, a więc już po bitwie pod Browarami (Skybynem).

W kolejnych 2-3 tygodniach pozycje 3.batalionu były ostrzeliwane ogniem artylerii rakietowej BM-30 Smiercz, atakowane lotnictwem, jednakże większych natarć już nie było. W tym czasie niemal codziennie obrońcom udawało się zniszczyć jakiś czołg 90. DPanc. Wg szacunków dowódcy 3. batalionu 72. Brygady na ich odcinku frontu łączne straty npla wynieść miały ok. 30 czołgów.

Za starcie pod Browarami dowódca 3. batalionu, podpułkownik Roman Darmograj, otrzymał tytuł Bohater Ukrainy.

Czytaj też

Poza wymienionymi miejscowościami pododdziały 72. BZmech walczyły również w innych miejscach, kończąc kampanię kijowską pościgiem za odchodzącym przeciwnikiem. Przykładowo kompania rozpoznawcza brygady zaczynała swój szlak bojowy na wschodnim odcinku obrony stolicy (Browary), a kończyła na zachodnim (Iprień, Horenka, Dymer), wychodząc na granicę ukraińsko-białoruską. Niestety w kwietniu, już po wycofaniu się npla, brygada poniosła bolesną stratę, kiedy na minie zginął prowadzący pojazd Bohater Ukrainy, sierżant Jarosław Szynkarenko, były żołnierz 131. Samodzielnego Batalionu Rozpoznawczego, a w operacji kijowskiej dowódca drużyny brygadowej kompanii rozpoznawczej.

Jest jeszcze za wcześnie na pełną analizę działań 72. Brygady Zmechanizowanej im. Czarnych Zaporożców w obronie Kijowa, jest jednak pewne, że pododdziały brygady odegrały w niej ważną rolę.

Komentarze (1)

  1. szczebelek

    To tylko pokazuje, że rosjanie cały czas używali kombinacji ostrzałów artylerii, ataków wojsk zmechaniziwanych i pancernych oraz nalotów lotnictwa, których koordynacja polegała na tym, że celem był Kijów... Można by rzec, że Ukraińcy do bólu wykorzystali błędy sowietów.