Siły zbrojne

MSPO 2017: Premiera Borsuka

  • fot. Bydgoskie Centrum Targowo – Wystawiennicze
  • Fot. D24

Huta Stalowa Wola demonstruje podczas MSPO model bojowego wozu piechoty Borsuk, wykonany z docelowych przewidzianych dla tego pojazdu stali pancernych, z zawieszeniem hydropneumatycznym oraz wieżą bezzałogową ZSSW-30, stanowiącą jego podstawowe uzbrojenie. W Kielcach odbywa się pierwsza publiczna prezentacja polskiego bojowego wozu piechoty, który ma zastąpić leciwe BWP-1.

Nie ulega wątpliwości, że jest to najbardziej wyczekiwana premiera tegorocznego MSPO. Zaprezentowany egzemplarz, mający formalnie status modelu, jest praktycznie pre-prototypem NPBWP (Nowego Pływającego Bojowego Wozu Piechoty) Został wykonany z docelowych przewidzianych dla Borsuka stali pancernych. Dysponuje też oryginalnym zawieszeniem hydropneumatycznym, przewidzianym dla tej konstrukcji.

Wyposażony jest w oryginalną wieżę bezzałogową ZSSW-30, także powstającą w konsorcjum pod kierownictwem HSW SA, przeznaczoną na uzbrojenie NPBWP Borsuk oraz KTO Rosomak. W Kielcach jest też prezentowany – przygotowany przez Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne nr 5 w Poznaniu – oryginał powerpacka, przeznaczonego dla Borsuka.

Czytaj więcej: Najnowsze informacje i analizy z Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach

Przygotowując egzemplarz wystawowy nowego BWP Huta Stalowa Wola świadomie zrezygnowała z montowania w nim pełnego wyposażenia, jakie jest dla tego wozu przewidziane, takiego jak np. system filtrowentylacji, pełne wyposażenie łącznościowe itp. Po MSPO ten Borsuk – wciąż oficjalnie określany jako model – zostanie poddany serii wstępnych badań.

Ich celem jest potwierdzenie podstawowych założeń konstruktorów odnoszących się zarówno do trakcji lądowej wozu, jak i jego zachowania w wodzie – podczas testów pływalności i zachowania się pojazdu w różnych jej fazach (wejście do wody, wyjście z wody, podatność na oddziaływanie fali, wpływ rozmieszczenia niektórych systemów na ich funkcje w czasie pokonywania przeszkody wodnej, skuteczność działania falochronu przy różnych poziomach obciążenia pojazdu, skuteczność pędników wodnych w zabudowie na pojeździe itp.).

HSW SA nie potwierdza tego wprost, ale jest wysoce prawdopodobne, że końcową fazą badań wstępnych modelu/pre-prototypu będzie przeprowadzony na nim test odporności przeciwminowej, z wysadzeniem kompletnego pojazdu na minie lub IED włącznie. Wyniki tego testu powinny ostatecznie przesądzić o skuteczności zastosowanych dotychczas rozwiązań związanych z ochroną przeciwminową Borsuka.

Borsuk nowy
Ilustracja: Huta Stalowa Wola.

Niezależnie od analiz oraz symulacji komputerowych, jakie na zlecenie konsorcjum wykonane zostały w cywilnych i wojskowych ośrodkach naukowych i badawczych, zostały przeprowadzone testy poligonowe na modelach fragmentów dna pojazdu. Pozwoliło to ukierunkować prace związane zarówno z konstrukcją dna wozu, jak i wyborem, spośród trzech wziętych pod uwagę w fazie wstępnej, absorbera energii wybuchu, jaki został zastosowany w dennej części pojazdu.

Skuteczność założeń i miarodajność badań fragmentów dna może jednak potwierdzić jedynie test z wykorzystaniem pełnej bryły korpusu podwozia. Tylko taką drogą można uzyskać pełne dane o wzajemnym oddziaływaniu na siebie elementów konstrukcji przy pochłanianiu, tłumieniu i rozprowadzaniu energii wybuchu w celu zminimalizowania jej oddziaływania na załogę i żołnierzy desantu oraz newralgiczne elementy konstrukcji decydujące o jej żywotności w warunkach bojowych.

Borsuk
Ilustracja: Huta Stalowa Wola.

To musi być zweryfikowane na rzeczywistym, pełnowymiarowym kadłubie, wykonanym z tych samych materiałów, z jakich będą wykonywane seryjne pojazdy, z zastosowaniem specjalnych, oblepionych sensorami manekinów zajmujących miejsca wszystkich 3 członków załogi i 6 żołnierzy desantu.

Pełny program badań zostanie przeprowadzony na pojeździe prototypowym, zbudowanym w roku 2018 i skonfigurowanym pod względem wyposażeniowym zgodnie ze specyfikacją konstrukcyjną. Badania wstępne i badania kwalifikacyjne, które pozwolą zakończyć zgodnie z założeniami fazę B+R projektu, mają zakończyć się do czerwca 2020 r. Taki harmonogram obowiązuje obecnie w uzgodnieniach pomiędzy konsorcjum a NCBiR, na zlecenie którego program Nowego Pływającego Bojowego Wozu Piechoty jest realizowany.

Przypomnijmy, że program miał ruszyć w roku 2013, ale ogłoszony przez NCBiR konkurs nr 4/2013 został anulowany. Rozstrzygnięcie przyniósł dopiero konkurs nr 5/2014, który umożliwił podpisanie 24 października 2014 r. umowy na pracę badawczo-rozwojową z budżetem 75 milionów złotych.

W roku 2016, prace B+R doprowadzono do fazy II, czyli powstania projektu koncepcyjnego i analizy techniczno-ekonomicznej, a następnie – przekazania w październiku 2016 r. wykonawcy zatwierdzonych WZTT, co z kolei pozwoliło na opracowanie już w kwietniu 2017 r. projektu wstępnego i zbudowanie w oparciu o ten projekt pre-prototypu, formalnie nazwanego modelem. Zrealizowany w pancernym metalu ten etap prac można oglądać na stoisku HSW SA i PGZ w czasie MSPO 2017.

Borsuk nowy
Ilustracja: Huta Stalowa Wola.

Jak nietrudno policzyć – od momentu rozpoczęcia prac nad Borsukiem (za co można uznać zawarcie umowy z NCBiR) nie upłynęły jeszcze trzy lata. Jeśli dalsze prace będą przebiegać w założonym tempie, do zakończenia badań i przedstawienia BWP w gotowości do produkcji seryjnej, czyli z opracowaną jej dokumentacją, upłyną kolejne 33 miesiące.
Jeżeli ten harmonogram zostanie zrealizowany, będzie to oznaczało że gotowość do produkcji seryjnej zostanie osiągnięta w relatywnie krótkim czasie w stosunku do innych porównywalnych programów na świecie. Prezentacja modelu/pre-prototypu pojazdu w trakcie MSPO jest krokiem w tym kierunku.

Istotnym czynnikiem, który wpłynął na prowadzone prace jest postawienie od początki wymogu pływalności. Jednym z najtrudniejszych warunków programu jest konieczność pogodzenia spełnienia wymogu pływalności oraz wysokiej odporności balistycznej i przeciwminowej.

Szczegółowe dane dotyczące odporności balistycznej i przeciwminowej Borsuka, tak jak dotyczące owej „pływalności”, są w WZTT zastrzeżone, toteż bardzo trudno o dokonanie precyzyjnych analiz. Nawet – analiz porównawczych z innymi współczesnymi BWP. Jedynie nieliczne wozy nowej generacji są projektowane z myślą o spełnieniu wymogu pływalności, takie jak tureckie Tulpar-S i Kaplan-20 (brak szczegółowych informacji o tych konstrukcjach) czy koreański K21.

Z kolei przykładowo uznawany za silnie opancerzony niemiecki BWP Puma nie był projektowany z założeniem umożliwienia pokonywania przeszkód wodnych pływaniem. Z nieoficjalnych, niepotwierdzonych przez HSW i NCBiR informacji wynika, że Borsuk pod względem gabarytów bardziej przypomina BWP Puma, niż np. wciąż popularne bojowe wozy piechoty z rodziny CV90.

Niezmiennie budzący kontrowersje nawet w środowisku wojskowych wymóg pływalności Borsuka nie tylko wymusił na etapie prac projektowych szereg rozwiązań kompromisowych, ale i przedłużył pewne prace i zwiększył ich koszt. Wiąże się to chociażby z nie realizowanymi nigdy wcześniej w Polsce pracami nad zabezpieczeniem przed minami dna płaskiego gąsienicowych pojazdów pływających. Prace realizowano w ścisłej współpracy z WITPiS, WAT oraz innymi instytutami.

Na obecnym etapie prace są jednak dość zaawansowane. Jak deklarują przedstawiciele Huty Stalowa Wola, ewentualna decyzja o zmianie Założeń Taktyczno-Technicznych (nie zostały jeszcze zatwierdzone) poprzez usunięcie wymogu pływalności byłaby z ich punktu widzenia niekorzystna. Choćby ze względu na fakt, że przy opracowaniu BWP już zebrano istotne doświadczenia, a zmiana wymagań na tym etapie byłaby związana z utratą części efektów prowadzonych znacznym nakładem sił i środków prac.

Borsuk nowy
Ilustracja: Huta Stalowa Wola.

Wśród pracujących nad tym projektem inżynierów wciąż obowiązuje też zasada: „łatwiej z pływającego BWP zrobić dobrze opancerzony, ciężki pojazd, niż odwrotnie – wóz od początku projektowany jako ciężki nauczyć pływać”. I zgodnie z tym BWP projektowano. W konstrukcji wszystkich węzłowych podzespołów decydujących o trakcji, a więc jednostki napędowej i systemu przeniesienia napędu, a także hydropneumatycznego zawieszenia oraz gąsienic, uwzględniono masę BWP w najcięższym, najbardziej opancerzonym wariancie o wyśrubowanej odporności balistycznej i przeciwminowej.

Masa takiego wariantu wynosić będzie ok. 30 ton, z założoną rezerwą modernizacyjną rzędu 2 ton – np. na implementację systemu BMS i ASOP, które praktycznie od początki wpisane były w wymagania. Czy i jak będą zrealizowane – to zupełnie inna kwestia.

Ostatecznej postaci BMS wojsko na razie nie zdefiniowało, nawet w formie WZTT, tak jak nie rozstrzygnęło jednoznacznie swoich oczekiwań w stosunku do ASOP (aktywnego systemu ochrony pojazdu). Wśród wojskowych analityków jest wciąż wiele rozbieżności co do celowości i skuteczności stosowanych rozwiązań wysokiego kosztu takich systemów, a także wobec ryzyka, jakie zadziałanie ASOP na polu walki może stwarzać dla własnych żołnierzy, osłaniających i wspierających działania BWP.

Jak na razie są one używane w ograniczonym zakresie. Z drugiej jednak strony wyraźnie widać tendencję do rozszerzenia stosowania aktywnych systemów ochrony pojazdu. Podobne rozwiązania zamierza wdrażać na przykład armia amerykańska na czołgach, jak i docelowo również innych wozach bojowych przewidzianych do rozmieszczenia w Europie.

Jako zaletę ASOP wskazuje się przede wszystkim możliwość przeciwdziałania atakom przeciwpancernych pocisków kierowanych. Najnowsze ppk dużego kalibru, z tandemowymi głowicami są bowiem uznawane za poważne zagrożenie nawet dla ciężko opancerzonych BWP.

Do niedawna zakładano, że zabudowa ASOP na pojeździe tej klasy co BWP jest równoznaczne z obciążeniem go dodatkową masą rzędu 1 tony, obecnie dopuszcza się analizy, że masa całego systemu może zostać zredukowana do około 300 kg. Większe, wynoszące ok. pół tony, oszczędności na masie jednego wozu można uzyskać poprzez zastosowanie w miejsce tradycyjnych gąsienic stalowych, gąsienic elastomerowych.

Dla Borsuka, w odróżnieniu od wielu BWP, które są projektowane pod jeden typ gąsienicy, zaprojektowano możliwość korzystania z obu typów gąsienic. Ich wymiana w warunkach polowych nie wymaga stosowania ani specjalistycznego sprzętu, ani nie zajmuje wiele czasu.

Tzw. „gumowe” gąsienice zapewniają nie tylko niższą masę BWP, ale też są cichsze, zapewniają niższe opory, a więc mniejsze zużycie paliwa i automatycznie – większy zasięg w terenie, znacznie słabiej przenoszą na konstrukcję wozu i jego załogę drgania i wibracje od podłoża, po którym porusza się pojazd. Opcjonalnie możliwe będzie takie ukompletowanie seryjnych BWP, że producent wyposaży każdy egzemplarz w komplet gąsienic obydwu typów, i użytkownik będzie decydował, w jakich warunkach z których skorzysta.

Na razie nie została też określona konfiguracja systemu BMS. Z punktu widzenia konstruktorów pożądane byłoby, aby w 2018 roku było już wiadomo, jaki system zarządzania polem walki zostanie wdrożony na Borsuku, tak aby mógł on zostać zainstalowany już na budowanym prototypie.

To może ułatwić zaprojektowanie na przykład kanałów przesyłania informacji. Innym, aczkolwiek trudniejszym wyjściem byłoby opracowanie uniwersalnej struktury sieci elektrycznej i elektronicznej oraz sieci przesyłu danych z podziałem na strefy RED/BLACK, które będą w stanie współpracować z każdym potencjalnym systemem BMS.

Borsuk w wariancie przeznaczonym do pokonywania przeszkód wodnych pływaniem ma mieć masę do 24-25 ton i nieujawniony na razie poziom ochrony balistycznej i przeciwminowej. Poprzez nakładanie dodatkowych, wykonywanych już przez polski przemysł na bardzo dobrym poziomie, ceramicznych/kompozytowych paneli dopancerzenia, masa ta wzrośnie do wspomnianych 30 ton.

Dla BWP Borsuk wybrano jednostkę napędową MTU., o mocy około 600 kW (a więc ponad dwukrotnie większej niż w 17-tonowych WD i WDSz dla systemu Regina zastosowany silnik 6V199TE20 i ponad dwukrotnie większej niż w BWP-1), zblokowany z automatyczną skrzynią przekładniową o 4 biegach do przodu i 2 do tyłu.

Można więc wyliczyć, że stalowowolski BWP dysponować będzie mocą jednostkową od 21,2 kW/t (dla wariantu najlżejszego, zaprezentowanego na MSPO) do 17,7 kW/t (dla najciężej opancerzonego). Parametry na tym poziomie pozwalają na zapewnienie dobrej mobilności. Dla porównania: w zabierającym 8 żołnierzy desantu 13-tonowym, pływającym (co wymusza ograniczenie masy), słabo opancerzonym i z archaicznym już dziś uzbrojeniem BWP-1, którego największą zaletą była duża ruchliwość w terenie, wskaźnik mocy jednostkowej wynosi 17 kW/t.

Uwzględniane przy projektowaniu platformy Borsuka wyspecjalizowane pojazdy (np. WPT, wozy rozpoznania skażeń, minowania narzutowego itp.) będą mieć masę, jak się zakłada, ok. 30 ton, zatem najprawdopodobniej nie będą w nich w ogóle zabudowywane pędniki wodne, co pozwoli lepiej wykorzystać przestrzeń wewnętrzną pod potrzeby wyposażenia specjalistycznego.

Architektura i kubatura przedziału desantu ma umożliwiać nie tylko zabieranie desantu z wyposażeniem Tytan dla każdego żołnierza, ale również zapas amunicji do uzbrojenia ZSSW-30, czyli armaty 30/40 mm i karabinu maszynowego oraz 4 zapasowe pociski do wyrzutni ppk Spike-LR. Brak informacji o tym, czy wojsko bierze pod uwagę wprowadzenie dodatkowego, a przewożonego w przedziale desantu, wyposażenia dla drużyny wsparcia, w postaci np. naramiennej wyrzutni pocisków przeciwlotniczych klasy MANPADS.

Dla Borsuka przewidziany jest, oprócz WPM Berberys, także wielozakresowy kamuflaż mobilny, jaki w swej ofercie ma Lubawa SA. Obniża on sygnaturę radarową i termalną pojazdu, utrudnia jego wykrycie sensorami noktowizyjnymi i upodabnia wizualnie do otoczenia.

W HSW SA wskazuje się te elementy wyposażenia jako przykłady rozszerzania możliwości pojazdu bazowego, który jest pierwszym krokiem w kierunku stworzenia dużej rodziny sprzętu wojskowego, opartego o jednorodną konstrukcyjnie, zunifikowaną platformę jezdną.

W rodzinie tej, oprócz bojowego wozu piechoty, znaleźć się mają bojowy wóz rozpoznania, pojazdy rozpoznania skażeń, ambulans ewakuacji medycznej, gąsienicowy transporter opancerzony, wóz pogotowia technicznego.

Platforma może stać się podstawą dla gąsienicowego wariantu moździerza samobieżnego Rak, a być może również wozów dowodzenia i dowódczo-sztabowych zarówno dla kompanii wsparcia opartych sprzętowo o moździerz samobieżny w wariancie gąsienicowym (SMG120), jak i dla kolejnych DMO Regina, w których obecnie WD i WDSz bazują na lekkiej platformie gąsienicowej spokrewnionej konstrukcyjnie z samobieżną haubicą 2S1 Goździk. Wartość programu BWP Borsuk, biorąc pod uwagę konieczność opracowania wersji specjalistycznych, uzbrojenia itd. może sięgnąć nawet kilkudziesięciu mld złotych.

Jerzy Reszczyński

Serwis Specjalny Defence24MSPO 2017 - wiadomości i analizy z Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach

Komentarze (126)

  1. yamalo

    Jakis taki pokraczny. Jako bwp wydaje sie łatwy do zniszczenia duża powierzchnia czołowa , prawie pionowa i takiez boki . Do jakich to zadan przewidujesie taki wysoki kańciasty pojazd?

  2. Realista

    To są mrzonki, ten pokraczny pojazd nigdy nie będzie produkowany, szkoda czasu i pieniędzy. Jedyną opcją jest produkcja na licencji BWP Lynx lub CV90.

  3. pytanie

    Mija prawie rok i o Borsuku cisza. Czy kto się orientuje czy są jakieś postepy z projektem?

  4. bbjkbjkhbjhb

    1) 7,8 m x 3,6 m x 1, 7 m x 1 t/m3 x 75 % = 47,736 t x 75 % = 35,802 t dla bwp pływającego a przy zapasie 20 % masa bojowa 38,188 ton a nie 25 ton (jaja jakieś ?), dopancerzenie dla niepływającego 10 t, a wtedy masa bojowa 45...48 ton. 2) Coś w stylu CPKTO Hipopotam: 9 m x 3,8 m x 1,8 m x 1 t/m3 x 75 % = 61,56 t x 75 % = 46,17 t, a dla zapasu wyporności nie 25 % a 20 % - masa bojowa to 49,248 t. No i te silniki... Wojna nie jest dla biednych. 600 kW = 816 KM ? Pływający BWP powinien mieć właśnie takie wymiary (zamiast konstruowania osobno CPKTO Hipopotama): długość minimum 9,00 m, szerokość minimum 3,80 m, wysokość 2,80 m, prześwit 0,50...0,60 m (z możliwością w razie potrzeby obniżenia do 0,10...0,15 m), wyporność pełną 9 x 3,8 x 2 t = 68,4 t, z zapasem 20 % - 54,72 t, śmiało może ważyć 48...50 ton (izraelski Namer waży nico ponad 60 ton, amerykański następca M113 i Bradleya ma ważyć między 58 a 75 ton a nasz 25 ton (ja pierd...), załoga na stracenie, i chłopaki z desantu. Nie 816 KM a minimum 1000 KM w projektowanym Borsuku (1000/25 KM/t = 40 KM/t, 1000 KM/32 t = 31,25 KM/t, 1000 KM/40 t = 25 KM/t a nie jakieś żałosne 17 KM/t i słabe opancerzenie (kadłub musi ważyć, bez kół, wieży, minimum 35 t). Tak naprawdę powinny być dwa silniki po 1500 KM w nowych czołgach (50...60 t) i dwa po 1000...1200 KM w nowych BWP/KTO ważących w wersji pływającej minimum 45 ton, po dopancerzeniu 50 t. Wozy pancerne przyszłości muszą mieć możliwość sięgnięcia krótkotrwale po dużą moc, a poza tym mieć zdublowane co się da (a widzę, ze wszystkie akumulatory pcha się w jedno miejsce, jeśli dobrze interpretuję schemat zamieszczony w Internecie WWO Anders, i zbiornik paliwa tylko jeden, z boku, zamiast kilka). W czym problem zamontować 4 pędniki zamiast dwóch ? Zapotrzebowanie na moc potrzebną do pokonania siły oporu wody zależy aż od sześcianu szybkości liniowej poruszania się, nie zależy praktycznie w ogóle od masy (czy 25 ton, czy 45 ton), liniowo zależy od pola powierzchni przekroju pojazdu prostopadłej do szybkości liniowej (podobna we wszystkich wozach) i współczynnika oporu, w miarę podobnego. Zmniejszenie szybkości 2-krotne (np. z 10 km/h do 5 km/h) powoduje aż 8-krotne zmniejszenie zapotrzebowania na moc silników pędników. Polska nie ma 200...300 wielkich samolotów transportowych (największe są w stanie wziąć z trudem jeden wóz opancerzony), skrajnia budowli na kolej to 4,4 m, szerokość pasów: drogi dojazdowe: 2,0 m, drogi główne: 2,5 m, autostrady w terenie zabudowanym: 3,0 m, autostrady w terenie niezabudowanym: 3,5 m, ale czołgi na świecie mają szerokość przed dopancerzeniem po 3,60...3,75 m, nawet chyba 3,80 m. Najważniejsza jest ochrona załogi i desantu silnym pancerzem kadłuba o masie własnej minimum 35 t, mocne jednostki (najlepiej dwie) napędowe, zapas paliwa w kilku komorach. Niech sięUSA martwi jak przewozić po świecie swój sprzęt, Polska ma tu pilnować Polski, naszych granic, mieć 10 brygad pancernych po 200 czołgów, 80...100 bwp i 4,5 tys. ludzi, 10 brygad zmechanizowanych po 200 bwp, 80...100 kto, i 4,5 tys. ludzi, 15 brygad zmotoryzowanych po 250 kto, 80...100 wwo i 5 tys. ludzi, 10 pułków artyleryjsko-rakietowych, 10 pułków inżynieryjno-saperskich, 10 pułków chemicznych, 10 eskadr myśliwskich (w każdej po 20 myśliwców), 10 eskadr śmigłowców szturmowych (w każdej po 20 śmigłowców), 10 półbrygad desantowo-szturmowych, wszystko porozmieszczane równomiernie, bez konieczności przerzucania setek wozów bojowych, bo to ryzyko wielkich strat.

  5. bedos

    naszła mnie pewna konkluzja, nie mogą zaprojektować BWP-a który nie będzie pływał ale mógłby pokonywać przeszkodę wodną po dnie jak np Leopard czy T-72?

  6. inzynier

    Nalezalo by podpatrzec jak inni to robia i z ich planów i specyfikacji itp.dobrać te elementy ktore by na nasz rynek pasowaly.Wiekszosc tych pojazdow przeszla duzo testów a nawet konflikty zbrojne co ukazalo slabe i mocne strony.

  7. Pavel

    Borsuk. Jeden z niewielu BWP produkowanych na zachodzie z możliwością pływania (jest jeszcze koreański K21) Słabsze opancerzenie hmm..... to fakt ale pamiętajcie że jest coś takiego jak aktywny system obrony :-) którego umieszczenie na naszym BWP jest kwestia czasu (niebawem będzie to standard na wszelkich pojazdach tego typu) Mniejsza masa to większa mobilność (pomijam fakt że fani pancerza doczekają się Borsuka również wersji cięższej, nie pływającej)< ma możliwości dodatkowego opancerzenia. Dodatkowe uzbrojenie naszego BWP to również wyrzutnia pocisków ppk (Spike) Mamy więc mobilność z pływaniem oraz dużą siłę ognia. Brak takowego BWP w EU i nie tylko, to również możliwości ewentualnej sprzedaży za granicę. HSW naprawdę pracuje bez wytchnienia nad Borsukiem i tak jak pisze Plush*. Prace są zaawansowane i idą zgodnie z planem i harmonogramem. Więcej wiary panowie. Polski BWP staje się pooli faktem.

    1. Tuareg

      "Brak takowego BWP w EU i nie tylko, to również możliwości ewentualnej sprzedaży za granicę." Z pewnością. Już widzę nabywców z bliskiego wschodu skuszonych pływalnością Borsuka ;-)

  8. artur

    proponuję obejrzeć niemiecka Pumę a będzie wszystko jasne.

    1. Plush*

      Mercedes vs BMW. Bzdury. Co jasne? Pisz ze zrozumieniem. Ze lepsza? Bo co? Opancerzenie? Nasz pływa a w wersji niepływającej będzie miał lepsza ochronę balistyczna. Ze lepiej uzbrojona? Będziesz miał 30mm a jak zechcesz to 40 lub 50. 2x Spike. Coś jeszcze mądrego?

  9. Zyga 3 Wazon

    Naiwnych nie sieja ale tutaj jest ich cala masa. Antos niczego poza Grotami nie kupi bo kasa musi byc na 500+. Zrozumcie to wreszcie. Nie ma smiglowcow i nie bedzie. Nie ma okretow podwodnych. Kolejne przetargi sa uniwazniane. Zatwierdzaj tylko te mniej kosztowne. Stad takie parcie na WOT bo to stosunkowo tanie jednostki. A wy sie tu podniecacie Borsukiem albo AW101 :)

  10. Optymista:)

    :) A mnie się podoba! :D :D :D

  11. Obsługa. Tanka

    Jestem za 10 -15mln złotych premii dla Hsw. Z zastrzeżeniem, że to wszystko ma pójść na nadgodziny, etaty i przyspieszenie prac badawczych. Warunek skrócenie terminów ujętych w obecnym planie o połowę. Jeśli się wywiążą to kolejne 1-2 mln Na same premie dla zespołu i zarządu. Czas jest ważny dla Polski i dla zakładów. Na dzień dzisiejszy produkt tego typu nie będzie miał dużo konkurencji i są spore szanse na eksport. Za 5 lat będzie za późno i pieniądze na przyspieszenie badań będą nie do odzyskania. Żal mi naszych żołnierzy w bwp1. Obecnie są tylko mielonką w cieniutkich puszkach. PS Jeśli pancerz kompozytowy będzie dobry, to dopancerzenie jako opcja może się sprawdzić. Tak czy inaczej ja pytam się kiedy prototyp do prób poligonowych i kiedy produkcja? Na

  12. Plush*

    MON chce plywjacy BWP. HSW radzi sobie b. dobrze prace sa zaawansowane. Beda plywajce i n.plywajace Borsuki z dzialkami 30mm 40mm a nawet 57mm Nie siejcie defetyzmu! W koncu doczekamy sie Polskiego BWP

    1. Dodge

      Tez tak sadze ,BRAWO!!!

  13. EOL

    Takie pytanie od niechcenia.... Nigdzie nie czytalem aby planowano zabudowac armate 35 mm i do tego ppk. Co o tym sadza eksperci.?... Czy jest to dobry wariant lub tez moze 'nasza' wersja z podwojnie sprzezona armata 35 mm i rakiety opl. . Jak Borsuk jest taki mobilny to zrobic wiele 'odcieni' tego wehikulu. Armate mamy dobrze poznana i amunicja sie rozwija. Moze sie myle. Niech bedzie rozmach i ... Chyba sie rozma... (...)

  14. Atmowy Polaka

    Co innego pokazali co innego zrobili hahaha

  15. tankista

    już na tym etapie powinni myśleć o dwóch wersjach : o tej z lekkim pancerzem, pływającym z działem 30/40 i z tym silnikiem, i o wersji opancerzonej, n/pływającej, z działem 50/60 i z silnikiem przynajmniej 800 kw. i można by pomyśleć, też o wersji działem ponad 100.

    1. Mgr inż

      Witam Powinni kupić więcej rosomaków (+500/700) i zapomnieć o lżejszej opcji, po co kolejny transporter??? A powinni skupić się tylko na lekkim pływającym niszczycielu czołgów 120 mm z polskim silnikiem przynajmniej 920 KW i wadze ok. 25-27 ton mogącym przewieść 4 pasażerów desantu :) I dopiero wtedy po wszystkich testach na tej podstawie zbudować coś w rodzaju wsparcia z zdalnym działkiem 30 mm + Spike (w mniejszej ilości wprowadzić a opierać się na podstawowym Rosomaku) PS; A co z projektem ROSOMAK 120mm z dodatkowym pancerzem od Izraela??? Pozdrawiam Mgr inż

  16. x56

    Borsuk jest najlepszy szybko badać i wdrażać do produkcji

    1. Willgraf

      tak szybko 10 lat....a do tej pory BWP...co za głupota

  17. Zbulwersowany podatnik

    Przeczytałem cześć z postów i kolejnych mi się odniechciało, bo wszędzie poruszane te same kwestie: Po co pływa i po co jest brzydki. 1. Jest wystarczająco wyraźnie napisane, że BWP w podstawowej wersji pływa 2. Jest też wyraźnie napisane, że ma możliwość dopancerzenia w celu zwiększenia ochrony pojazdu jak i jego załogi ale skutkuje to zwieszeniem ciężaru, czytaj - przestaje pływać. 3. Jest wyraźnie napisane, że ma wystarczający zapas mocy oraz na tyle wytrzymałe podwozie aby można było go dopancerzyć bez negatywnych skutków. 4. Wielokrotnie było podkreślane, że konstrukcja armaty produkcji HSW jest podatna na zmianę kalibru (np. na 40mm). 5. Mnie wygląd Borsuka się podoba, a jak widzą to inni to cóż... Wygląd wanny spowodowany jest wymogiem pływalności.

    1. MadMax

      1. Po co, skoro podstawowym zadaniem BWP jest walka, a nie pływanie? 2. Borsuk o masie 26 ton ma zdolność dopancerzenia maksymalnie do ok 30 ton (dokładniej 32 ton jak zapisano powyżej). Wyżej już nie da razy z nośnością podwozia. Porównaj to teraz z 43 tonową Pumą i 48 tonową T-15 Armatą BWP. Masz o 10-15 mniej pancerza, czyli w starciu z T-15 już nie żyjesz. 3. Tak, do powyższych ok. 32 ton, a nie do standardu odporności Pumy. Bo w porównaniu z Pumą silnikowi Borsuka brakuje tak z 200 KM. 4. Który to kaliber jest świetny na dzień dzisiejszy i będzie świetny jeszcze ze dwa, trzy lata, ale Rosja już zaczęła testować na BMP-3 nowe działa 57 mm - znajdź sobie filmik na YT. Za chwilę Kurgańce, BMP-3 i Armata T-15 otrzymają działa 57 mm. Dla BWP należałoby iść w Bushmastera III, czyli 35-50 mm, ale nie starczyło oleum w głowie. 5. Rosomak na gąsienicach i tyle, ale do podstawowego BWP to ma jakieś 15 ton w pancerzu i z 10 mm w kalibrze różnicy.

  18. dropik

    właśnie zakończyły się testy bwp w Czechach i bezapelacyjnie wygrała niemiecka PUMA. Z przecieków wynika, że charakteryzuje się wybitną celnością w ruch i do celów ruchomych, w tym do BSP. Wybitne jest również jej opancerzenie . Zabezpiecza przez pociskami 30mm a może i 57mm. również przed artyleryjskimi pociskami przeciwpancernymi (kasetowymi). Borsuk nigdy nie będzie miał takich parametrów. Byłoby miło gdybyśmy zakupili pumy dla brygad leopardów czyli dla 2 batalionów zmech. W ilości ok 120-140 sztuk. Reszta niech sobie jeździ na Borsukach - o ile będzie kosztować mniej niż 25mln

    1. KrzysiekS

      KrzysiekS->dropik To wbrew pozorom niezły pomysł ponadto uzyskujemy wyszkolone załogi na PUMA-ch. Czyli mamy komplet wyszkolony na sprzęcie niemieckim.

  19. Mario

    PS. - jak już będzie ten Borsuk z tak dużą wieżą nie wiem czemu nie wsadzą tam armaty 40mm - przy zakładanej dużej mobilności a jednocześnie systematycznym wzroście ochrony balistycznej wozów 'przeciwnika' miałoby to sens na za 10 i 20 lat kiedy wozy będą realnie w linii

    1. Dropik

      Nasza armata może strzelać 40mm amunicja po wymianie lufy i kilku części. Ale jeszcze nikt się nie zdecydował na użycie super40ty.

  20. olo

    Może czas na rozdzielenie programu na dwa, tj.: niepływający 30-35 tonowy Borsuk i np. pływająca 25 tonowa Wydra. Oba programy powinny rozwijane być oddzielnie przy zachowaniu maksimum unifikacji /silnik, przekładnia, wieża, itp./. Przy takim podejściu mogą powstać ciekawe konstrukcje jednak wyspecjalizowane. Borsuk niepływający może zyskać zdecydowanie grubszy pancerz wyjściowy, opancerzenie gąsienic i spokojnie sylwetkę niższą o 20-30 centymetrów plus dodatkowe uzbrojenie. Pływających BWP potrzeba nam może 200-300 natomiast ciężkich przynajmniej 500-800. Jest ostatni moment na takie decyzje choć oczywiście one zwiększają koszty.

    1. zohan

      Może właśnie warto wrócić do Andersa jako ciężkiego BWP, który zresztą zabiera 8 żołnierzy desantu przy możliwie dużej unifikacji z pływającym Borsukiem. Anders oczywiście wymagał jeszcze większego opancerzenia i dopracowania ale jako sama idea był całkiem ciekawy i sporo w nim zrobiono.

  21. Mario

    Borsuk jako specjalistyczny pływający BWP może być ok., jako program HSW wygląda rzetelnie i pdp huta za 5-6 lat doprowadzi projekt do satysfakcjonującego w stosunku do założeń końca, ale wymiana wszystkich 1300szt. na Borsuka jak już w kilku postach poniżej napisano jest w dzisiejszych warunkach abstrakcją z każdego pkt. widzenia, w obecnej rzeczywistości i przy istniejących kosztach programów zbrojeniowych - 200 do 400 szt. Borsuka jest wystarczającym uzasadnieniem przemysłowym kontynuacji programu bo daje koszt łączny od 4 do 8 mld. złotych; przy niemożności uzyskania - co jest jasne nawet dla najcięższej wersji wozu - ochrony balistycznej na poziomie najlepszych ifv typu Puma itp. program powinien być podzielony i wprowadzić należy nowoczesny ciężki bojowy wóz piechoty (niekoniecznie Andres, może licencja itp.) którym Borsuk ze względu na założenia nigdy nie będzie

  22. Gekon

    Ten wymóg pływalności jest niebezpieczny. BWP bez realnej ochrony balistycznej to śmiertelna pułapka dla naszych wojaków! Mamy nieliczną zawodową armię, czy aby napewno stać nas na poniesienie ciężkich strat osobowych i sprzętowych w ewentualnym konflikcie. Konflikcie, który nie musi wyglądać jak ten na Ukrainie, raczej spodziewałbym sie krótkiego i wyjątkowo agresywnego przy udziale bdb wyposażonych zmechanizowanych jednostek wroga. Nie jesteśmy Rosją nie mamy, gdzie się cofać, aby przygotować kontratak. Na zachodnich sojuszników bym nie liczył (doświadczenie historyczne)!

    1. Niezależny

      BWP ma walczyć przede wszystkim z BWP i zwalczać lżejsze pojazdy, do tego ma wspierać piechotę i móc się obronić przed MBT-kiem, do czego ma rakiety. Prawda jest taka że wystarczy żeby pancerz chronił maks przed działkami 30mm, przed rakietami Borsuka będzie chronić SOA , a MBT pokroju t-90 czy t-72B3 i tak zniszczy z działa każde BWP, czy to Puma czy tam Borsuk.Pakowanie pancerz który i tak nie oprze się Kornetom czy innym ciężkim PPK jest bez sensu.

  23. man42

    Wieza napewno inna mniejsza caly moze byc nizszy desant nie koniecznie w kazdym ale napewno ppk po jednem na strane mozdzierz wyzutnik mechaniczny granatow bojowych radar chowany za korpus Mala sygnatura radarowa i termiczna wskazane optyczne widmo czy korpus moze miec blachy ochrone standard 4 potrzebujemy kroku nowych rozwiazan i spojrzen produkcja i napewno eksport Jestesmy w stanie to zrobic mysle ze po zapadzie to ruszy

  24. JK

    Hit MSPO 2017 wygląda jak amfibia, nie dało się obniżyć sylwetki wydłużając korpus dla zapewnienia pływalności, ile ten BWP? Borsuk ma wysokości z tą dizajnerską wieżą.

    1. Wawiak

      Zawieszenie hydropneumatyczne, więc wysokość w pewnym zakresie pewnie można regulować.

  25. Mechicho

    Ze 30 cm prześwitu ma to podwozie- zawiśnie na krawężniku pod Makdrajwem... A nadwozie wystrugane w jednego kawałka styropianu, bo ani śladu spawu, śrubki czy nitu.

    1. gogo

      to podwozie hydropneumatyczne moze zwiekszac przeswit i dopancezenie moze wazyc nawet kilkanascie ton a nie cztery czy dwie tony jak w wozach z innym zawieszeniem.