MiGi-29 wrócą na polskie niebo

25 listopada 2019, 14:02
MiG-29
Fot. st. chor. szt. Adam Roik/CC DO SZ
Reklama

Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych podjął decyzję o wznowieniu eksploatacji myśliwców MiG-29 – ogłosili w czasie briefingu prasowego gen. dyw. pil. Jacek Pszczoła i Dowódca 1. Skrzydła Lotnictwa Taktycznego płk. pil. Maciej Trelka.

Dzisiaj w 23. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim odbyło się spotkanie w sprawie przyszłości polskich MiG-ów, w którym wzięli udział m.in. minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak i Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych generał Jarosław Mika. Polegało ono między innymi na konsultacjach z polskimi pilotami i personelem naziemnym ws. stanu tych maszyn.

W czasie zorganizowanego w Warszawie briefingu gen. dyw. Jacek Pszczoła oznajmił, że „samoloty MiG-29 wzniosą się w powietrze” a piloci „chcą na nich latać”, co można interpretować jako przychylenie się MON i DGRSZ do stanowiska ludzi, którzy na co dzień mają do czynienia z tym sprzętem.

Myśliwce MiG-29 pozostają uziemione od czasu wypadku z marca bieżącego roku. Mimo to były aż do dnia dzisiejszego utrzymywane w gotowości do wznowienia lotów i poddawane planowym obsługom technicznym oraz obsługom wynikającym z określonego czasu przestoju.

To kolejny z argumentów za ich powrotem do służby. Inne to pilna potrzeba posiadania większej liczby myśliwców zdolnych do ochrony przestrzeni powietrznej kraju, który w tym roku mógł liczyć praktycznie wyłącznie na „zapracowane” F-16C/D z baz w Krzesinach i Łasku.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 176
Reklama
True
wtorek, 26 listopada 2019, 19:31

Dziś w wywiadzie były wiceminister obrony narodowej (2015–2018) Kownacki powiedział w radiu Tok FM ze jest to świetny myśliwiec z polska awionika. Wiec w czym problem a nasze zakłady w Bydgoszczy i Warszawie świetnie radzą sobie z modernizacja.

Majster klepka
środa, 27 listopada 2019, 06:49

A jak wiceminister powie, że są to myśliwce niemal doskonale, dorównujące nowoczesnym maszyną to też należy mu wierzyć?

say69mat
wtorek, 26 listopada 2019, 14:47

Światowe i polskie media obiegła opublikowana informacja o tragicznej śmierci 13 francuskich żołnierzy. Gdzie w poniedziałek, w trakcie operacji bojowej w Mali, w powietrzu zderzyły się dwa śmigłowce Tigr i Cougar. I z tej perspektywy warto jeszcze raz przemyśleć sensowność wykorzystania do lotów bojowych. Zdecydowanie ponad normę wyznaczaną resursem wyeksploatowanych samolotów, przez nasze siły powietrzne. Tak na marginesie, niektóre źródła internetowe sugerują, że w wyniku katastrofy śmierć poniosło aż ... 38 francuskich żołnierzy.

Hybryda
środa, 27 listopada 2019, 06:51

A co ma piernik do wiatraka? Zderzyły się z powodu"starości" czy ludzkiego błędu?

Dudley
wtorek, 26 listopada 2019, 12:52

Wczoraj na pewnym portalu militarnym wyczytałem że w linii mamy 46 szt f16, czy ktoś wie co się stało z pozostałą dwójką jastrzębi? Zostały w stanach, spisane ze stanu po nie ujawnionych wypadkach, skanibalizowane, fake news?

-CB-
wtorek, 26 listopada 2019, 22:24

Te dwa o których mowa mają uszkodzone płatowce, bo zdarzały się naszym pilotom niestety przyziemienia przed początkiem pasa (nawet jeden dość głośny przypadek podczas ćwiczeń międzynarodowych) i ich naprawa jest po prostu nieopłacalna. Kanibalizacja to już tylko dalsza kolej rzeczy.

środa, 27 listopada 2019, 23:38

A które to F-16?

Davien
wtorek, 26 listopada 2019, 17:32

Nigdzie nie ma żadnej wiarygodnej informacji o jakichkolwiek spisanych ze stanu F-16. 21 sierpnia 2019r wg Sił Powietrznych ciągle mamy sprawne 48 maszyn.

MOM
wtorek, 26 listopada 2019, 13:43

Od dłuższego czasu się mówi że poszły na części zamienne,i nie jestem pewien czy tylko 2 czy więcej a ile nadaje się do lotów do tylko w niebie wiedzą.Jednym słowem nasze lotnictwo leży podobnie jak obrona przeciwlotnicza.Na chwilę obecną nie zdołalibyśmy się sami obronić nawet przed Białorusią

eVa
wtorek, 26 listopada 2019, 16:19

Czyli jak większość krajów europejskich. Po to jest stworzone NATO aby nie walczyć samemu

-CB-
wtorek, 26 listopada 2019, 22:27

Ale jeśli wszystkie kraje NATO zaczną podchodzić do armii tak jak my, to nawet wspólnie nie będzie się jak bronić...

Zenon
środa, 27 listopada 2019, 06:53

Święte słowa! Umiesz liczyć - licz na siebie.

Extern
środa, 27 listopada 2019, 21:34

Liczyliśmy przed IIWŚ. Po czym, przed samym jej wybuchem, usilnie szukaliśmy sojuszników, kogoś kto przyszedłby nam z pomocą.

dywersant
wtorek, 26 listopada 2019, 12:27

No cóż, może zanim przylecą wymarzone, F35 Błaszczaka to przydało by się na szybko jeszcze jakieś trzy eskadry wielozadaniowców kupić, do 2030 to te Migi mogą nie dotrwać. A następnie przydały by się z 3 eskadry samolotów przewagi powietrznej...

andys
wtorek, 26 listopada 2019, 10:23

Zastanawiam się, czy istnieje granica tego szaleństwa? Czy zdecydują o tym względy ekonomiczne, czy intelektualne (ludzkość zmądrzeje)? O czym mówię? O zbrojeniach! Wydawałoby się, że ilość konfliktów zmniejsza się, a jesli są , to ich waga spada. Wydawałoby się, że ludzie polubili żyć w pokoju. Jednak niezupełnie tak jest. Rozumiem państwa nowe, młode - te muszą ostatecznie rozwiązać swoje stosunki z sąsiadami. Ale Europa? Tutaj jest wszystko jasne - dowodzi tego układ KBWE, jeszcze z lat 70-tych 20 w. Tym niemniej , coraz bardziej przejawia sie bojowy duch Europejczyków, fora przepełnione sa dyskusjami w tym duchu. Martwi mnie to , gdyż przypomina czasy sprzed II WŚ - odchodzenie od ukladów rozbrojeniowych i nie tylko, atmosfera wzajemnych podejrzeń, sankcje i kontrsankcje itd. Rozumiem również, że Europa Zachodnia (NATO i UE) musi przyjąć koncepcję swojej przyszlosci, swojej tozsamosci. Moze to powodować pewne konflikty, nieporozumienia - trzeba więc rozmawiać, dyskutować o tym.

Zatroskany o pokój
wtorek, 26 listopada 2019, 20:40

To zabawny tekst. Pełen zatroskania i niepokoju o pokój na świecie i w Europie. Szkoda ze nie zauważa skali modernizacji i zwiększenia potencjału armii Rosji. Szkoda, ze nie zważa faktu, ze zbrojne interwencje na Krymie, w Donbasie czy w Syrii stały się przedłuzeniem polityki Rosji. Szkoda ze nie zauważa zwiększonej aktywnosci Rosji w sferze wywiadu i cyberprzestrzeni. Szkoda ze nie zauważa aktywności Rosji w sferze propagandy.

andys
środa, 27 listopada 2019, 08:13

Ja zaproponowalem rozmawiać, co proponujesz ty?

Dudley
wtorek, 26 listopada 2019, 13:03

Dochodzą do głosu populiści, szczują na siebie ludzi, odwracając uwagę od problemów dnia codziennego. Jak zagląda tobie w okno wojna, czy inne zagrożenie, to nie martwisz się stanem służby zdrowia, wysokością emerytury, że społeczeństwo się starzeje, że narasta rozwarstwienie społeczne i innymi dziesiątkami lub setkami innych prozaicznych problemów. Społeczeństwem w stanie zagrożenia łatwiej się manipuluje, to sztuczka stara jak świat, podstawa inżynierii socjotechnicznej.

Marek
wtorek, 26 listopada 2019, 14:55

Dlatego Rosjanie wjechali do Gruzji i na Ukrainę? Opowieści, że nie ma zagrożenia wojną, to dopiero jest socjotechnika.

Max
środa, 27 listopada 2019, 00:03

Rosjanie wjechali do Gruzji i na Ukrainę, bo to bezpośrednia strefa wpływów Rosji, do tego w większości zamieszkana przez ludność rosyjską. Gdyby Putin odpuścił, to mógłby się pakować bo Rosjanie by mu tego nie wybaczyli. Wszyscy się martwią o Ukrainę, a nikt nie ma problemu z USA które traktują Syrię jak swoją własność, i bez żadnego mandatu robią tam co chcą, czyli kontrolują pola roponośne, co ostatnio otwarcie, bez zażenowania przyznali. Czym według Ciebie różniło się referendum na Krymie od tego w Kosowie ? Ostatnią rzeczą jakiej Putin potrzebuje jest Polska, bez własnego przemysłu, bez surowców, bez niczego czego Rosja potrzebuje. To nie lata 30, gdzie ZSRR chciało komunizmu na świecie, i gotowe było w tym celu wywołać wojny. Opanujcie się Polacy z tym pluciem, bo znowu nas zmiotą z map świata na kilkaset lat. W polityce nie ma sentymentów, są interesy. Wiedzą to Węgrzy, wiedzą to Czesi, a my dalej wymachujemy zardzewiałam szabelką, zza pleców USA, które nas sprzeda przy pierwszej lepszej okazji, jak to już się w historii zdarzało.

Davien
środa, 27 listopada 2019, 23:43

Max, jak na razie nie am czegos takiego jak strefa wpływów, Ukraina i gruzja to suwerenne państwa, wiec że w Rosji to nied o pojęcia ale takie sa fakty. Syrie to akurat Rosja traktuje jako swoją własność, najpierw zamiastw alczyć z ISIS masowo zabijajac cywilów a teraz jak ISIS zostało rozbite przez USA i Kurdów handlujac Syria z turcja. Referendum na Krymie nie było, była jego parodia z wynikami przywiezionymi z Moskwy i terrorystami z Rosji zaganiającymi siła ludzi

-CB-
wtorek, 26 listopada 2019, 22:30

Ale szukanie wszędzie wrogów i skłócanie ze wszystkimi na około, to już jest paranoja.

Dudley
wtorek, 26 listopada 2019, 20:02

Przeczytaj jeszcze raz i pomyśl. A Putin to nie populista nie szczuje, ludzi i narodów przeciw sobie, mało ma terenów i nieodkrytych bogactw naturalnych za Uralem, po co mu Donbas? Świat jest pełen takich "przywódców" Trum, Erdogan, Orban, Bolsonaro, Duterte a to tylko paru którzy przyszli mi do głowy z tego demokratycznego świata.

andys
środa, 27 listopada 2019, 09:58

czyli wojna do zwycieskiego końca?

Antytroll
środa, 27 listopada 2019, 00:00

No właśnie, a mimo to że mają wszystko od setek lat żyją z mordowania i grabienia innych. I to samo putinowska Rosja. Nic się nie zmieniło. Dobrze obrazują to znalezione niedawno groby przywódców powstania styczniowego. Związane z tyłu ręce, zasypani wapnem. Tak jak 100 lat później w Katyniu. Gdyby nie NATO i USA to samo było by dziś na Ukrainie

Chlop
wtorek, 26 listopada 2019, 10:10

Módlmy się za pilotów.

antyDavien
wtorek, 26 listopada 2019, 08:18

Nowy Szef Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych gen. dyw. Sławomir Wojciechowski był dziś gościem Roberta Mazurka w Porannej rozmowie w RMF FM i pytany przez słuchaczy o obecności wojsk USA w Polsce. – Od samego początku mówiłem, że polscy podatnicy, zapłacą za amerykańską iluzoryczną obecność wojskową w Polsce jak za zboże, hamując finansowanie rozwoju własnej armii, osłabiając ją i uzależniając od innych. Wojska USA w Polsce, to nie jest dowód partnerstwa, ale naszego wasalizmu i słabości – stwierdził gen. dyw. Sławomir Wojciechowski.

Luc
wtorek, 26 listopada 2019, 04:29

No to bedzie 17 sprawnych Mig29, 22 sprawne F16 I 16 sprawnych do lotu SU22. Masakra

Obiektywna
poniedziałek, 25 listopada 2019, 22:41

Samolot samolotem a uzbrojenie? Najlepszy goły jest niewiele wart i sensu zakupu takowego nie ma Migi muszą latać

paskowy z TV
poniedziałek, 25 listopada 2019, 22:23

jak tu zrzucić to na poprzedników

hjhgjkhkjhk
wtorek, 26 listopada 2019, 09:19

Tu nie trzeba zrzucać, Rosja zbroi się od 2007 roku, o czym powszechnie wiadomo. My powinniśmy nadążać od co najmniej 2010, a zaczniemy nadążać praktycznie od dopiero od 2020 - 10 lat opóźnienia. Co więcej między 2010-2015 nie tylko nie nadażaliśmy ale wręcz głodzilismy armię. Co więcej podatnicy chcą płacić na armię już od dawna, finansowanie wstrzymywali poprzednicy i to są fakty.

megamaks
wtorek, 26 listopada 2019, 10:59

to co kupiliśmy? Bo poprzednicy kupili 250 czołgów Leopard 2, które są o niebo nowocześniejsze od malowanych t72. Poprzednicy kupili kilkaset Rosomaków, poprzednicy wprowadzili podwozie koreańskie do HSW dzięki czemu powstał Rak, poprzednicy zakupili 48 samolotów wielozadaniowych F16 itp. A tu na razie widzę tylko 3 luksusowe ucieczkowce kupione zdaje się bez przetargu o ofsecie nie wspominając. To poproszę o podobne osiągnięcia, oczywiście zrealizowane a nie obiecane za milion lat f35, sprzętu w ilościach homeopatyczno-defiladowych też proszę nie wymieniać bo to nie to samo.

nikt ważny
wtorek, 26 listopada 2019, 12:14

Przeginasz. Oni NIC nie kupili. Oni co najwyżej podpisali kwity które przygotowali ludzie którzy PRACUJĄ co najmniej kilkanaście lat nad niektórymi rzeczami, a nie "tańczą z gwiazdami" przez kadencję. To jest własnie pokłosie kadencyjnego cywilnego "nadzoru" który nadzorem nie jest tylko kłodami jak bonusów prywatnych/partyjnych nie ma.

megamaks
środa, 27 listopada 2019, 00:27

zero odniesienia do tego co napisalem, zero merytorycznych argumentów bo tekst "przeginasz" to nie argument lecz inwektywa

wtorek, 26 listopada 2019, 12:07

Nasze Leo nie sprostają T-90 a nawet T-72b3 Rosomaki to słano opancerzone taksówki bez ppk. Rak to rak ale nie wiele go a 48 F-16 to niewiele. Fakt DZIEKI Władzom MON wszystkim od 35 lat

BUBA
poniedziałek, 25 listopada 2019, 22:06

Czyli tak, mamy sytuację gdzie minister prosi pilotów by latali na sprzęcie gdy nie ogłoszono oficjalnie raportów z serii wypadków, ani oficjalnie nie podano zaleceń które mają uchronić samoloty od kolejnej katastrofy.............................................................................................................................................................. ............................................................................................................................................................................... Samoloty są po przeglądzie w WZL-2, ale kto to zweryfikował czy wykryto usterkę będącą przyczyną dwóch ostatnich katastrof?............................................................................................................................................. ................................................................................................................................................................................ Gdy padają dwa silniki na raz co bywa rzadkością w lotnictwie zazwyczaj mamy wtedy problem z ich zasilaniem, czyli paliwo, powietrze, filtracja, ciśnienie w instalacji, lód w filtrze (gdy ogrzewanie filtra jest niewydolne) itp. Zdarza się też że kruszy się uszczelnienie zbiorników i zatyka instalacje paliwową....... A my nadal nie wiemy co było przyczyną upadku dwóch ostatnich samolotów. Oficjalnie....................... Czyli jak w wypadku Tu-154M "Towarzysze polecicie?...i polecieli do nieba................................................. Pilot sam sobie ma wznawiać uprawnienia....jak by na Słowacji czy na Ukrainie nie można było tego zrobić zgodnie ze sztuką.................................................................................................................................................. ................................................................................................................................................................................. Czyli to wszystko co się uczymy o normach, przepisach, działaniach zapobiegających poszło w piach, znowu jest polska prowizorka i druciarstwo oraz omijanie przepisów.

Tylko pytam
poniedziałek, 25 listopada 2019, 21:04

A Belgia i Holandia otrzymując właśnie nowe f-35 nie zechcą się z nami podzielić swoimi f-16 używkami?

mobilny
wtorek, 26 listopada 2019, 09:29

F-16 jak najbardziej tak ale inwestujmy w nowe. Kto chce niech sobie bierze 35

Rampart
poniedziałek, 25 listopada 2019, 23:04

Ponoć to co zostało to bardzo zalatane, a była okazja parę lat temu na tanie Efy z Holandii, ale nasi nie byli zainteresowani bo nowe tylko Panie. Jakoś Maroko i Chile powybierało co lepsze sztuki i wzięło z pocałowaniem ręki. PS. Holandia ma/miała jeszcze 45 sztuk f-16 zakonserwowanych w rezerwie wojennej. Ciekawe co z nimi po przezbrojeniu na f-35???

jondeca
poniedziałek, 25 listopada 2019, 20:53

A mi sie zawsze marzyły F-15 w nowej wersji Majestatyczna maszyna :) Jedyne co może realnie utrzymać panowanie w powietrzu przy takiej przewadze ilościowej wroga

Marzycial
wtorek, 26 listopada 2019, 08:46

Szkoda że to tylko marzenia. Fajna maszyna.

Sitek
wtorek, 26 listopada 2019, 07:44

Też jestem tego zdania!

Gds
poniedziałek, 25 listopada 2019, 22:46

Nie tylko Tobie. Siła uderzeniowa pary dyżurnej f-15 jest nie porównywalna z żadnym innym proponowanym Polsce. To myśliwce stworzone do walki i obrony przestrzeni powietrznej nad głowami wojsk lądowych. są dedykowane do starć w wojnie pełnoskalowej. Jak myślicie dlaczego Izrael chciał zamienić zakupy f35 na piętnastki?

ryba
środa, 27 listopada 2019, 08:47

cyli w zadaniówce PLOT to kiszka .Nam potrzeba nie tyle latajacych fortec (bo wszyscy nawet niemcy z eurofighterem od tego odchodza) ale właśnie czegoś co przeciwstawi sie tak sile rakiet i statków powietrznych przeciwnika jak i bedzie w stanie razic cele naziemne .Wszystkie te cechy posiada właśnie F 35 w stopniu najbardziej rozwiniętym ,trzeba sie go jedynie nauczyć .Nie wzbraniał bym sie jednak w dokupieniu F 16 w najnowszej wersji i dążenia do posiaania floty 100 do 150 samolotów .

Mateusz Miroś
poniedziałek, 25 listopada 2019, 20:16

Mig 29 to nasz najlepszy obecnie samolot. Znacznie przewyższa F16 który jest wolniejszy i ma nizszy pułap. MIg wyciąga 2,3 macha a F16 ledwie 2 machy. Mig ma też lepsze parametry od F 35. F 35 może strzelić pierwszy bo jest mniej wykrywalny dla radaru ale jeśli Mig uniknie pierwszych rakiet np. dzięki flarom, F35 nie ma szans w walce kołowej. Nie warto na niego marnować kasy serwioswać to co mamy i oszczędzać. Mig 19 po MiG35, F22 Raprot i Eurofihgter jest najlepszy obecnie

andrzej.wesoly
wtorek, 26 listopada 2019, 13:55

Skąd ci przyszły do głowy takie bzdurne analizy??? Mig "wyciąga" o 0,3 M więcej, a co chłopcy będą się ścigać do następnych świateł? Ogarnij się i poczytaj w fachowych pismach na temat możliwości samolotów wpiętych w system Link 11 i Link 16 i możliwościach ich sensorów...

khjhkghjhgjhgkf
wtorek, 26 listopada 2019, 09:25

Dziś samoloty w ataku to tylko mobilne nośniki uzbrojenia, najlepiej poza horyzontalnego, w obronie to wabiki na wrogie lotnictwo tu esztę powinna ogarniać opl, głównie Narew.

Fencer
wtorek, 26 listopada 2019, 08:52

Kto dziś będzie walczył "kołowo" jak w bitwie o Anglię?...Fulcrum ma wysokie osiągi i jest dobry na pokazy, bo widowiskowy ze swoimi "fikołkami"....Dziś walka powietrzna to cały system przedsięwzięć, w które zaangażowane są siły i środki daleko wykraczające poza pojedynczy samolot...Rozpoznanie, sieciocentryczność...itd. Istotne są parametry pocisków rakietowych i stacji radiolokacyjnych a nie wysokie osiągi, dlatego najnowsze samoloty mają ograniczoną pr. maks. do ok. Ma1,5-2,0....

Marek
wtorek, 26 listopada 2019, 14:57

Kołowo przestali już walczyć w czasach DWS. Nawet późniejsze Spitfire i Mesie trudno by było zaliczyć do super zwrotnych myśliwców.

mobilny
wtorek, 26 listopada 2019, 09:29

Nie prawda. Dogfight był jest i będzie

Marek
wtorek, 26 listopada 2019, 14:58

Tak jak podczas DWS dwupłaty?

Davien
wtorek, 26 listopada 2019, 11:37

Ale wiesz mobilny że taki F-35 w zwrotnosci przewyzsza F-16:) A dzięki EOTS/DAS i JHMCS może atakowac cele w promieniu 360 stopni:)

Fanklub Daviena
wtorek, 26 listopada 2019, 21:38

Nie, nie wiemy! Wiemy że F-16 z podwieszonym zbiornikiem paliwa zwrotnością by "wyrównać szanse" nastukał F-35... F-35 nie może atakować z bliska celów nawet 0 stopni, bo nie jest certyfikowany do używania AIM-9X... :)

Dudley
wtorek, 26 listopada 2019, 11:21

Mamy hipotetyczny konflikt pełnoskalowy,to wytłumacz to wszystkim, dlaczego dogfight jest i będzie stosowany, bo z taktycznego punktu widzenia tego typu walka nie ma racji bytu.

mobilny
wtorek, 26 listopada 2019, 12:03

I dlatego amerykanie ćwiczą walkę na bliskie odległościach..... taktykęsięnie wybiera to sytuacja wymusza taka a nie inną taktykę panie taktyczny.... Z taktycznego punktu widzenia Lotnictwo zachowa swoje zdolności bojowe najwyżej parę dni konfliktu pełnoskalowego z FR bo tylko takowy nam grozi a to powoduję że powinniśmy inwestować w OPL każdego szczebla a nie lotnictwo zwłaszcza kiedy to lotnictwo tzw. sojuszników jako pierwsze przyjdzie z bratnią pomocą. Aha może nie typowy dogfight ale walki na bliskie odległości w zasięgu widoczności radarów na pewni są i będą. Panie Davien tę bajkę o zwrotności F-35 to wiesz gdzie możesz sobie opowiadać

Dudley
wtorek, 26 listopada 2019, 14:47

Tego typu taktykę obiera się jedynie w wypadku potrzeby wzrokowego zidentyfikowania celu, w typowym konflikcie nie stosuje się tego typu walki. To może się zdecyduj co to jest "dogfight", a walka zawsze odbywa się w "zasięgu radarów" i innej nie ma, jak wyobrażasz sobie walkę bez informacji o pozycji przeciwnika, chcesz strzelać rakietami na oślep, w nadziei że pocisk sam znajdzie cel? W niektórych przypadkach można wykorzystać inne sensory np. IRST ale przeciwnik nadal pozostaje w zasięgu radarów, choć niekoniecznie własnego.

wtorek, 26 listopada 2019, 08:32

kolego, skąd ty takie bzdury bierzesz, że orzekasz, który samolot jest lepszy na podstawie pulapu i prędkości . Nie czytaj tyle rosyjskich forum . Jeżeli nie masz najmniejszego pojęcia o tym w jaki sposób scharakteryzować samolot i ewentualnie na tej podstawie wyciągnąć jakieś wnioski to nie pisz nic .

Pim
wtorek, 26 listopada 2019, 07:40

Walka kołowa to "Dywizjon 303" Arkadego Fidlera.... No wojna Yom Kippur, walki w Wietnamie. Ostrożnie licząc od tego czasu minęło 40 lat. Po za tym ten Mig z dzielnym pilotem musi dolecieć do tego "ef-a" ...

Antex
wtorek, 26 listopada 2019, 05:42

No Mig-19 ... a coś takiego jeszcze lata ???

Davien
wtorek, 26 listopada 2019, 11:38

W Chinach lataja w wersji Q-5 i chyba jeszcze maja J-6.

mobilny
poniedziałek, 25 listopada 2019, 19:23

Dokupić dalsze F-16 i nie bawić się w żadne wynalazki pokroju F-35. Potrzebujemy tych maszyn jak najszybciej

skal
poniedziałek, 25 listopada 2019, 21:27

Potrzebujemy F35, które są zdolne do bezpiecznego penetrowania przestrzeni powietrznej przeciwnika. F16 nie dają takich możliwości. To już jest przesądzone i nic tego nie zmieni, że Polska będzie miała F35.

Gnom
wtorek, 26 listopada 2019, 08:24

Spójrz na budżet - może okazać się, ze on to zmieni. No chyba, ze rząd będzie naśladował ZSRR (ten stalinowski) i kosztem obywateli. Poza tym F-35 to nie tylko samolot ale i otoczenie. Bez tego otoczenia to droga zabawka nie wprowadzająca nowej jakości w siłach zbrojnych. A tych kosztów nie podano w kwocie dla senatu USA.

fdgjdkfjgkdfj
wtorek, 26 listopada 2019, 09:27

Otoczenie będzie, otoczeniem F35 jest ... IBCS.

-CB-
wtorek, 26 listopada 2019, 22:36

Jak na razie, to będziemy mieli IBCS tylko na dwóch bateriach, bo integracji nie kupiliśmy. A nad drugą fazą zapadła dziwna cisza...

Gnom
wtorek, 26 listopada 2019, 14:43

Także, a reszta?

mobilny
wtorek, 26 listopada 2019, 12:04

a wsadz sobie ten IBCS który jest pod kontrolą U S A kolego! NIE POLSKI

Davien
wtorek, 26 listopada 2019, 17:36

A co zabolało ze waszej ruskiej Andromedy na kilku laptopach nikt nie chce:)

Antex
wtorek, 26 listopada 2019, 05:44

Penetrowanie przestrzeni przeciwnika - to my mamy atakować Rosję czy się bronić ?

Davien
wtorek, 26 listopada 2019, 11:39

Antex rozumiem ze kolumn pancernych wroga czy jego OPL jak zaatakuja Polske nie będziesz zwalczał albo wyslesz Su-22?

gregorx
wtorek, 26 listopada 2019, 11:02

Według Ciebie, nasze lotnictwo ma latać ino na tyłach własnych wojsk, z dala od linii frontu przykrytej przez OPL przeciwnika?

Gnom
wtorek, 26 listopada 2019, 14:46

No co ty, 32 (???) F-35 przebije się przez dowolne OPL, nawet ruskie (wg Daviena), bez większych problemów i strat. Ale wolałbym aby za sterami, w takiej operacji, siedzieli głoszący takie kretyńskie poglądy, a nie normalni piloci.

gregorx
wtorek, 26 listopada 2019, 16:54

Pilotów szkoli się by OPL przeciwnika przenikali. Różnica między F-16 a F-35 polega na tym ze te drugie zrobią to bez większego problemu i przy minimalnych stratach własnych.

Zawisza_Zielony
poniedziałek, 25 listopada 2019, 19:07

Jakby w toku tego bajzru nie mozna było utrzymywać nawykow przez szkolenie na symulatorach... 5 sprawnych mig29 oto prawdziwa potęga naszych SP

Gnom
wtorek, 26 listopada 2019, 08:25

Kolego. latanie to gra na komputerze. Jak chcesz tylko używać symulatora, to zabijesz pilotów gdy wsiądą do samolotu.

Sokolnik
poniedziałek, 25 listopada 2019, 19:06

Nie ma wyjścia trzeba latać tym co jest.Czkawką nam sie odbijaja te MIG-i 29 z 1 EUR od sąsiada..dawno tego dziadostwa nie powinno być na stanie.

Gnom
wtorek, 26 listopada 2019, 14:47

Gdyby nie Migi za 1 euro, to miałbyś jak w Bułgarii 6, może 7 samolotów i góra 10 pilotów.

pitbu
poniedziałek, 25 listopada 2019, 21:27

ruska technika niestety jest słaba. Ale na razie musimy to utrzymywać.

36tjb2
poniedziałek, 25 listopada 2019, 18:58

Wycofać te stare samoloty Rosyjskie MiGi 29 a zamiast ich kupić Eurofighter Typhoony . Mig29 są stare i niebezpieczne . A naprawa Rosjanki sprzęt jest za drogi i przestarzały. Jak najszybciej kupić Eurofighter Typhoon. A czemu bo silniki dwie sztuki i lata szybciej niż F35 dodatkowo Eurofighter Typhoon zabiera więcej rakiet uzbrojenia niż f35 . Eurofighter Typhoon bez dopalaczy jest szybki niż f16 .

Paweł
wtorek, 26 listopada 2019, 09:53

Jeśli już to F15,a nie ta wydmuszka EF.

Naczelny informator WP
poniedziałek, 25 listopada 2019, 22:12

Ciekawe skąd na to kasę weźmiemy

pitbu
poniedziałek, 25 listopada 2019, 21:29

szybkość na współczesnym polu walki nie daje przewagi. Przewagę daje obniżona sygnatura dla radaru. Dlatego V generacja F35 a nie samoloty III generacji.

nikt ważny
wtorek, 26 listopada 2019, 07:44

Już nie daje przewagi. Oficjalnie od kilku miesięcy. Warto śledzić raporty a nie mity z portali "społecznościowych". Mityczna "V" generacja w tym obniżona sygnatura miała sens na etapie radarów jakieś dwadzieścia lat temu. Nauka i technologia idą na przód i żadne emocjonalne bajki tego nie zmienią. Podobnie jest z termowizją która była niby krokiem naprzód wobec noktowizji tyle że w XXI wieku sprawdza się tylko wobec zwierzyny łownej i niedzielnych partyznatów w środku zimy. Nowe materiały. Nowe technologie, nowe algorytmy i to coraz częściej na wyciągniecie ręki. Czas skończyć z mitami i bajkami a wziąć się za naukę, Naukę i Inżynierię.

gregorx
wtorek, 26 listopada 2019, 11:36

Bajkopisarzu, umyka Ci fakt że wszystkie perspektywiczne konstrukcje lotnicze projektowane są z naciskiem na ograniczenie ich wykrywalności. Zresztą, nie tylko lotnicze, także jednostki morskie a coraz częściej również wozy bojowe. To proces ciągły, będący odpowiedzią na zwiększenie zasięgu obserwacji środkami technicznymi i zasięgu samego uzbrojenia.

Dudley
wtorek, 26 listopada 2019, 12:26

Konstrukcje o obniżonej sygnaturze radarowej są skuteczne tylko w pewnym zakresie częstotliwości i do tego jeśli samolot jest skierowany dziobem do radaru. Natomiast bezproblemowo są wykrywalne przez radary o falach metrowych. Nie wszyscy przeciwnicy takowe posiadają to fakt, tyle że nasz potencjalny przeciwnik takowe środki wykrywania posiada i to w dość rozbudowane. Co powoduje zmianę taktyki, nie można atakować przeciwnika z dużej wysokości, środkami o małym zasięgu np. bombami szybującymi, co ogranicza możliwość wykonywania misji CAS. Samoloty muszą poruszać poniżej horyzontu radarowego stacji wykrywania, narażając się na ataki oplot krótkiego zasięgu, a na małych dystansach są widoczne na każdym radarze, a co gorsza na pasywnych środkach śledzenia.

Davien
wtorek, 26 listopada 2019, 17:41

Dudley i co z tego ze radar na fale długie wykryje ze coś leci jak dalej nie mozesz tego ani namierzyc ani nawet okreslic co to jest, Dalej dla radarów naprowadzania i głowic rakiet plot tam nic nie ma.

...
wtorek, 26 listopada 2019, 02:29

ale f35 na kazda godzine lotu ma 40 godzin serwisu . a wtedy latwo zniszczyc

Davien
wtorek, 26 listopada 2019, 11:42

Taak, powiedz to moe tym F-35 bo jakos lataja po kilka razy w ciagu dnia i problemów z tym nie maja:0 No ale to nie Rosja gdzie jeden mechanik przypada na cały pułk:)

Gnom
wtorek, 26 listopada 2019, 14:52

To nie zmienia faktów, ze 40 h może być prawdą. Zamiast się pienić, wyjaśnij mu że do tego wlicza się również np. wyższe poziomy obsług, a dzięki odpowiedniej ilości (w bazie) i obiegowi elementów samoloty latają po 8-10 h dziennie, bo wymiana elementu trwa 15 minut i informację o potrzebie wymiany personel otrzymuje z wyprzedzeniem, np. przed lądowaniem. Sposoby znane już z linii lotniczych. A ruscy może doszli już do takiego poziomu automatyzacji obsług, ze jeden technik wystarcza na cały pułk - nie takie rzeczy robili ukazami.

wyborca
poniedziałek, 25 listopada 2019, 18:52

Wczoraj min.Dera od prezydenta powiedział: Migi nie wrócą na polskie niebo! Czy leci z nami pilot? Prezydent (główny d-ca) mówi,że Migi nie wrócą (co jest idiotyzmem w sytuacji braku samolotów) a premier mówi:Wracają do służby!! To pokazuje jak niekompetentni ludzie nami rządzą.Te 9 m-cy uziemienia to kryminał.

nikt ważny
wtorek, 26 listopada 2019, 07:48

Różnica jest spora. Cywil nie ma pojęcia o obowiązkach OBRONNYCH a wojskowy ma bo taka jest esencja jego służby. Od kilkunastu lat lobbuje za tym żeby nadzór cywilny ograniczyć do pozyskania DOKŁADNIE takie sprzętu jak chce wojsko (i jest możliwy do pozyskania) i rozliczać cywili z tego w określonym czasie a jak nie to wilczy bilet. O obronności Państwa i wszystkim co wojskowe musi decydować wojsko. Natomiast misja "zagraniczne" winny być wyłączone z obowiązku. Niech sobie politycy cywile sami szukają samobójców w ramach PRYWATNYCH inicjatyw.

Genowefa
poniedziałek, 25 listopada 2019, 18:01

Będą nasi chłopcy latać na Migach dopóki całkiem z nieba nie pospadają. A F35 to lepiej w spokoju zostawić, szkoda kasy i nafty.

Uwaga
poniedziałek, 25 listopada 2019, 17:28

Polska nie ma części zapasowych dobrej jakości i pełnej dokumentacji technicznej. Serwis jest robiony na czuja. To igranie z życiem pilotów.

nikt ważny
wtorek, 26 listopada 2019, 07:49

zupełnie jak z F-16 albonawet bardziej bo do naszych starych (niesty) MIGów mamy pełną dokumentację.

Davien
wtorek, 26 listopada 2019, 11:44

A niby to jakim cudem? Jak pokazuje ostatni wypadek z fotelem nie ma nawet dokumentacji remontowej.

Gnom
wtorek, 26 listopada 2019, 14:56

Dokumentację obsługowo-remontową MiG-29 Polska posiada, ba nawet własne zasady eksploatacji zatwierdzone przez producenta, ale pozostaje kwestia zakresu jaki powinien był być wykonywany tu, a co u innych. W lotnictwie cywilnym pomimo różnych ograniczeń też zdarzają się poważne problemy techniczne - nawet w USA - patrz Boeing 737 ( i to nie tylko ze sterowaniem). Na głupotę nie ma rady.

Davien
środa, 27 listopada 2019, 23:52

Jak widac chyba nie kompletna bo inaczej taki wypadek z fotelem nie powinien miec miejsca. Boeing to akurat albo niewłasciwe oprogramowanie jednego systemu i brak szkolenia pilotów albo jak w przypadku tych peknięc wadliwa część od poddostawcy. Wpadki zdarzaja sie każdemu, nawet taki potentat jak Rolls Royce ma kupe problemów awariami silników Trent.

say69mat
poniedziałek, 25 listopada 2019, 17:27

Obawiam się, że w przypadku naszych polityków, dowódców i pilotów jedynie poważna katastrofa lotnicza 'smokera'. Będzie w stanie wymusić na rzeczonych politykach i dowódcach podjęcie radykalnych decyzji co do modernizacji technicznej SP. Jak na razie 'chopaki' tzn. politycy, dowódcy i piloci lewitują w błogostanie, zauroczeni własnym chciejstwem. Chciejstwem, które pozwala uznać rzeczone 'smokery' za zdolne do lotów, czyli faktycznej obrony terytorium i ludności cywilnej RP.

nikt ważny
wtorek, 26 listopada 2019, 07:56

To jest sprzęt wojskowy a nie cywilna taksówka. Zawsze "pracuje" na granicy możliwości technicznych i czasem te granice przekracza. Trochę Nauki, Inżynierii, Wiedzy technologicznej i zrozumiesz. Wojsko ma określone zadania i ma być gotowe do wojny ze sprzętem na prawdziwą (symetryczną) wojnę. Nie ma dylematów czy pilot wróci żywy (choć najlepiej gdyby wrócił) tylko czy OBRONI setki, czasem tysiące cywili gdzieś z tyłu choćby za cenę własnego życia. MIGi (zwłaszcza "generacyjnie" "stare") są ostatnimi samolotami na prawdziwą wojnę. Nie tylko muszą latać ale muszą być w pełni sprawne i bez wątpliwych wodotrysków (w rodzaju tabletów w kokpicie).

say69mat
wtorek, 26 listopada 2019, 09:12

Hmmm ... nadrzędnym zadaniem kadry oraz sprzętu i uzbrojenia na wyposażeniu SZRP jest gwarantować bezpieczeństwo terytorium i obywateli naszej RP. Dalej ... Mirosławiec C295, Smoleńsk Tu154, MiG29, MiG29. Czarna passa naszego lotnictwa??? Czy też konkretne symptomy degrengolady pod względem nowoczesności sprzętu i jakości szkolenia kadry i pilotów??? Dalej, mówi się, że piloci stracili uprawnienia do wykonywania lotów na MiG-ach29. Jak to jest możliwe, mając do dyspozycji symulatory i M346??? Cosik mi się nie chce wierzyć.

A1amo73
poniedziałek, 25 listopada 2019, 17:22

Prawdą jest na pewno to, że piloci kochają te samoloty. Co do utraconych uprawnień, to podobno można to prawnie realizować, i co podobno reguluje tzw. Regulamin Lotów 2016. Pytanie jest, co będzie, jeśli - odpukać, dojdzie do kolejnego wypadku ?. Kto weźmie na siebie odpowiedzialność ?. Czy też znów po medialnym szale pożalsięboże polityków, sytuacja wróci do tzw. normy ? ...

nikt ważny
wtorek, 26 listopada 2019, 08:01

Ja nie mam żadnych uprawnień na samoloty wojskowe ale latać potrafię. Uprawnienia to tylko kwit. Taki "prawniczy" wymysł. Liczą się umiejętności i doświadczenie. Zresztą tak jak z każdą profesją. Co za czasy kiedy ludzie bredzą o kwitach i chwalą się np. prawem jazdy ale ich jazda po prawdzie to o pomstę do nieba woła. Bo przecież gdyby wszyscy posiadający uprawnienia z automatu mieli doświadczenie i umiejętności to ilość wypadków byłaby na granicy błędu statystycznego. Kwit to tylko takie potwierdzenie a nie wykładnia.

pilot
poniedziałek, 25 listopada 2019, 17:01

A co z fotelami pilota znowu WZL będzie majstrować przy mechanizmie otwarcia spadochronu, to kluczowe pytanie dla pilota.

Derff
poniedziałek, 25 listopada 2019, 22:52

Piloci mają większe zaufanie do techników z Mińska i Malborka niż do wzl. Przypadek?

Wołodjowski
poniedziałek, 25 listopada 2019, 16:37

Piloci migów poprostu je kochają a gdyby bali się latać to niezostali by pilotami. Jestem pewien że nikt ich nie musiał zmuszać do latania bo oni napewno strasznie tęsknili za niebem i smokerami. Wielu z nich lata spędziło na tych maszynach i tysiące godzin więc spewnością dadzą radę.

BUBA
poniedziałek, 25 listopada 2019, 19:25

Piloci napewno daza rade .pytanie cz sprzet da rade.

michalspajder
poniedziałek, 25 listopada 2019, 18:33

oby maszyny tez daly rade, w profesjonalizm i zaangazowanie naszych ludzi (nie tylko pilotow, ale takze tych z obslugi technicznej) nie watpie. A pilotom oddaje dodatkowo honor i szacunek za odwage, bo musi byc ciezko po smierci kolegi i pozostalych wypadkach.

Grot
poniedziałek, 25 listopada 2019, 17:43

Piloci zapewne dadzą radę ale czy migi dadzą radę to jest pytanie lepiej by było sprzedać je do Afryki i kupić używane f-16

Du
poniedziałek, 25 listopada 2019, 21:37

Pewnie jeszcze w stosunku 1 mig, a za niego kupimy 16 16nastek?

Macias
poniedziałek, 25 listopada 2019, 16:25

Z jednej strony świetna wiadomość, z drugiej wnosi trochę obaw o poziom obsługi technicznej. Przydało by się kilka sztuk Gripenów aby zastąpić te najbardziej zużyte jednostki. Z racji iż jest to coraz bardziej popularny samolot w tej części Europy z ewentualnym serwisem nie powinno być problemów.

DK
poniedziałek, 25 listopada 2019, 22:26

Nie kilka tylko gro samolotów i na dodatek produkowanych w Polsce. F16 to koniec rozwoju modelu. To Grippeny powinny być w przyszłości partnerami F35 obok F16 których żywot będzie powoli dobiagał końca (w międzyczasie można dokupić ze 16 F16 końcowych serii produkcyjnych komptybilnych z F35).

Edsa
poniedziałek, 25 listopada 2019, 18:09

Nie. Nie jest to popularny samolot. To niszowy sprzęt w Europie.

Bestia
poniedziałek, 25 listopada 2019, 17:39

To jest dopiero genialny pomysł wprowadzić czwarty typ samolotu bojowego i budować całą architekturę zarządzania pod kilka sztuk. W jakim Ty świecie żyjesz człowieku? Samolot bojowy to nie samochód osobowy gdzie wystarczy kupić złom, wlać paliwo i będzie jeździł. Masakra z takim ludzkim rozumowaniem....

nikt ważny
wtorek, 26 listopada 2019, 08:04

To jest problem z myśleniem przyczynowo skutkowym, zwykłym brakiem wyobraźni (tej wyuczonej) czasem nazywanym inteligencją nabytą. Taka smartfonowa generacja. Większy kryzys i 99 procent populacji umiera z głodu. Komentarz krótki ale zgadzam się w pełni.

mic
wtorek, 26 listopada 2019, 07:41

Racja w 100%

poniedziałek, 25 listopada 2019, 22:22

Popieram

evivha
poniedziałek, 25 listopada 2019, 17:25

Gripen nie jest dobry dla polski.

Dudley
wtorek, 26 listopada 2019, 11:09

Masz rację, nie jest amerykański. Argumenty techniczne i ekonomiczne w tym przypadku nie mają znaczenia.

Davien
wtorek, 26 listopada 2019, 11:47

Dudley ale i argumenty texchniczne i ekonomiczne sa pzreciwko Gripenom. Nie dośc ze drogi, nie dość ze ledwo na poziomie naszych F-16 to jeszcze wcale nie jest tani w utrzymaniu a ma ułamek mozliwosci F-35 czy F-16V:)

Dudley
wtorek, 26 listopada 2019, 16:06

A tak konkretnie, cena zakupu, cena godziny lotu, nakład serwisu na 1h/lotu, czas odnowienia gotowości bojowej, ilość i nośność podwieszeń, wachlarz zabieranego uzbrojenia różnych producentów, radar, dodatkowe sensory, itp itd. takie lanie wody to pisz na onecie, Nie upieram się że Gripen to najlepszy i najtańszy myśliwiec na świecie, ale nie pisz bzdur że ledwo dorównuje bl52, Gripen E przewyższa 52 i dorównuje V, ma lepszy radar AESA, więcej podwieszeń, większy promień działania bez dodatkowych zbiorników, szerszą gamę dostępnego uzbrojenia różnych producentów, pasywny sensor IRST, wbudowany system walki elektronicznej, i nowocześniejszy system samoobrony, w pełni sieciocentryczny system wymiany danych, o 30% niższy koszt 1h lotu i cykl życia produktu.

Davien
czwartek, 28 listopada 2019, 00:08

To tak po kolei: Cena Gripena E w stanie flyaway to 112mln usd, cena maszyny z pakietem logistycznym to 152mln usd za sztuke. koszt pełny godziny lotu to 27 tys usd za sztuke. Jedyna rzecz jaka Gripen E ma lepsza od F-16 Block 52+( a ten + to spora róznica) to nieco lepszy radar AESA. Za to ma mniejsy o połowe udzwig, ma o jedno podwiesenie mniej, nie ma szyny danych MIL/STD-1760 czyli nie moze uzyc w pełnym zakresie uzbrojenia z datalinkiem i kierowanego GPS, IRST ma też F-16bl52+ co prawda podwieszane. WRE AIDEWS na f-16 jest ednym z najlepszych w tej klasie, ot tak kilka róznic. A co do zasiegu to bedzie cos wiadomo jak w końcu powstanie choc jeden seryjny GripenE bo chciałbym ci przypomniec ze zbiorniki konforemne na bl52+ nie blokuja zaczepów na podwieszenia a wydłuzaja zasięg prawie 2x.

michalspajder
poniedziałek, 25 listopada 2019, 15:58

Odwagi naszym pilotom mozna tylko zazdroscic.Mam nadzieje, ze usprawnione zostaly procedury techniczne i ze juz nikt wiecej na tym typie samolotu nie zginie... Oby, oby sie tak stalo.

Ewa
poniedziałek, 25 listopada 2019, 18:12

Weź już przestań wypisywać te bzdury. To nie wina procedur że były katastrofy to wina braku certyfikowanych części zamiennych i nasza bylejakość. Chalupnicze dorabianie elementów i to jakoś to będzie.

michalspajder
wtorek, 26 listopada 2019, 00:21

Ani nie wezme, ani nie przestane, prosze Pani (zakladam, ze nickname to imie, a nie akronim). I juz tlumacze, dlaczego. Po pierwsze: brak certyfikowanych czesci zamiennych - brzmi jakby szwagier na warsztacie dorabial (nie Pani szwagier oczywiscie, taka przenosnia). Po drugie: nasza bylejakosc - swietne wytlumaczenie, samoloty spadaja, bo mi sie nie chce... Nawet ciezko to komentowac, bez urazy prosze. I po takim czyms, co Pani napisala, juz rozumiem Pani koronny argument - to nie wina procedur. Oczywiscie, ze nie, poniewaz ich nie bylo zapewne, wiec to wina ich braku. Ale to ja wypisuje przeciez bzdury, czyz nie?

Davien
poniedziałek, 25 listopada 2019, 23:12

Ewa, dorobiona do fotela część nie spowodowała ze rozleciał sie układ paliwowy a jego elementy załatwiły silniki albo ze naraz jak w drugim przypadku padły oba silniki jednoczesnie.

Gnom
wtorek, 26 listopada 2019, 15:07

A spadające F-18 i F-16 ostatnio też obsługiwali "skretyniali Polacy" "wypiłowując pilnikami części lotnicze". A pękające węzły 737 też WZL, ciągle nie rozwiązany problem z centralnym modułem kadłuba F-16 itd. też WZL. Opanujcie się i dotknijcie trochę techniki i jej problemów. Jeżeli o jakości obsług przestaje decydować przygotowany inżynier, a zaczyna menedżer (nieważne: dowódca, polityk, dyrektor) ograniczając dostęp inżynierów to tak jest i będzie. Młynarski pisał "róbmy swoje" i wystarczy, nie tylko w lotnictwie, że każdy zajmie się tym na czym się zna i ma do tego przygotowanie, a nie bazuje na materiałach prasowych i domysłach.

poniedziałek, 25 listopada 2019, 17:39

Zapytaj o poziom

Pim
poniedziałek, 25 listopada 2019, 15:55

Zostały usunięte przyczyny nie latania? Czy została złożona "propozycja nie do odrzucenia" Kto jaki wariant obstawia?

Realista
poniedziałek, 25 listopada 2019, 18:51

A czy ty wogólę wiesz co mówisz? Uważasz, że jeżeli była przesłanką lub wątpliwość że cokolwiek jest lub może być nie tak to ktokolwiek by się zgodził na loty?

Pim
poniedziałek, 25 listopada 2019, 21:21

Oczywiście, każdy przepis można zmienić, anulować, procedurę poprawić, zmienić. A czym było wsadzanie ludzi na fotele katapultowe z dorobionymi elementami w WZL?

A1amo73
poniedziałek, 25 listopada 2019, 15:51

Że co proszę ?, piloci stwierdzili, że chcą ryzykować życie latając na samolotach, które po oderwaniu się od ziemi, mogą na nią "zlecieć" ?. I jak to jest, że piloci utracili uprawnienia, ale mogą jednak latać bez nich ? ... I czy to nie jeden z prezydenckich ministrów twierdził ostatnio, że samoloty nie wzbiją się już w powietrze, bo może to zakończyć się większą katastrofą ? ...

mietek
poniedziałek, 25 listopada 2019, 19:52

Chciałem zauważyć, że po pierwsze to są żołnierze, a dopiero potem piloci. A ryzyko jest wpisane w zawód żołnierza. Gdyby nie chcieli ryzykować nie zostaliby żołnierzami. A wojnę mamy tuż obok.

Mario
poniedziałek, 25 listopada 2019, 19:29

Piloci od paru miesięcy chcą latać. Przynajmniej ci z Mińska.

Ari
poniedziałek, 25 listopada 2019, 18:20

Wznowią się nawzajem. Na wszystko są procedury.

Gnom
poniedziałek, 25 listopada 2019, 17:44

Po oderwaniu się od ziemi każdy samolot może na nią "zlecieć" , nawet wspaniałe samoloty z USA. W ostatnich kilku latach spadło ich całkiem sporo. Niektóre nawet rozsypały się (dosłownie) w powietrzu. Dlatego powinien je obsługiwać przygotowany personel, z odpowiednim nadzorem. A z tym od wielu lat jest w Polsce coraz gorzej.

polska zachochodnia
poniedziałek, 25 listopada 2019, 21:09

Zgada się. Bo polikwidowali np szkoły chorążych personelu technicznego w Oleśnicy i Zamościu i stad brak fachowców

Gnom
wtorek, 26 listopada 2019, 08:29

Polikwidowali na tyle dawno temu, że kościec personelu technicznego w postaci chorążych odszedł już praktycznie na emerytury. Nie stworzono nic w zamian, poza przeszkoleniem krótszym, niż kiedyś szkolenie podstawowe żołnierzy-mechaników w Oleśnicy czy Zamościu. Przy całym szacunku dla zaangażowania tych ludzi - wiedzy i treningu nie zastąpią nawet najlepsze chęci, a samodzielne dochodzenie do tego co już było jest nie tylko kosztowne i czasochłonne, ale przede wszystkim głupie..

Danisz
poniedziałek, 25 listopada 2019, 15:39

co ciekawe pan pułkownik poinformował, że tylko 5 maszyn jest obecnie gotowych do latania, w tym dwa szkolno-bojowe...

Mario
poniedziałek, 25 listopada 2019, 19:26

10 szt czeka na odbiór w Bydgoszczy

Danisz
wtorek, 26 listopada 2019, 10:25

Ale pamiętasz, że ostatni taki odbiór MiGa-29 skończył się katastrofą? Nie dopisywał bym zatem ich zbyt szybko do grupy maszyn zdolnych do latania...

Kumaty
poniedziałek, 25 listopada 2019, 15:38

I bardzo dobrze... Wiele państw je użytkuje i latają. Wybrać najlepsze egzemplarze zrobić tzw fejzy czyli całkowity przegląd i sprawdzenie

zeus89
poniedziałek, 25 listopada 2019, 18:15

Gdybyśmy mieli cała wymaganą dokumentacja to spoko. Problem w tym co znaczy sprawdzić? W wypadku gdzie zginął pilot bo spadochron się nie otworzył błędem było to, że jakiś element założony podczas serwisu był mocniejszy niż powinien być i ładunek wybuchowy, który otwiera spadochron nie dał rady tego elementu rozerwać. Więc jak sprawdzić samolot by mieć pewność, że wszystko gra?

Gnom
wtorek, 26 listopada 2019, 08:30

A wiesz że nasze technologie napraw i remontów zatwierdziło OKB MIL?

Davien
wtorek, 26 listopada 2019, 17:45

No jak naprawy MiGów zatwierdza biuro MIla to czemu sie dziwisz:)

Davien
poniedziałek, 25 listopada 2019, 23:16

Zeus, ale to akurat nie fotel spowodował katastrofe ale ukłąd paliwowy który sie dosłownie rozpadł i załatwił oba silniki.

Sarmata
poniedziałek, 25 listopada 2019, 18:02

Oczywiscie że to cały czas dobre samoloty, problem jest tylko taki że my nie mamy do nich orginalnych czesci zamiennych. Przecież brzydzimy się wszystkim co Rosyjskie i sami robimy podróbki czesci. Niestety te podróbki są ....... takie sobie jak się okazuje.

gregorx
poniedziałek, 25 listopada 2019, 17:43

W czym dobrze i dla kogo? Niezmodernizowane samoloty z późnych lat 80 o minimalnej wartości bojowej. Z coraz bardziej problematycznym dostępem do części zamiennych. I coraz bardziej niebezpieczne dla użytkujących je pilotów. Kolejny przykład "pudrowania trupa" w WP...

dropik
poniedziałek, 25 listopada 2019, 15:31

No i dobrze , że plotki się nie sprawdziły. Z drugiej strony nie wierzę , że z nimi wszystko jest w porządku. Oby obyło się bez kolejnego wypadku. Na żadnej wojnie nie będę już używane, chyba że sprzedamy je Ukrainie

Arkadiusz
poniedziałek, 25 listopada 2019, 15:30

Dokupić na szybko 48 używanych F-16.

Mario
poniedziałek, 25 listopada 2019, 19:28

Nie powinno się kupować F16 ponieważ jak pierwszy spadnie cała flota jest uziemiona.

w
poniedziałek, 25 listopada 2019, 18:56

lepiej 100 szt nowych F-15X. W miejsce F-35

Mr
poniedziałek, 25 listopada 2019, 17:46

Kupić ale nowe f15 lub f18

tut
poniedziałek, 25 listopada 2019, 17:24

Jakieś argumenty? Czy bo tak.

Sidematic
poniedziałek, 25 listopada 2019, 16:39

Dokupić szybko 48 NOWYCH F-16 a nie żadnych używanych. Te które mamy zmodernizować jak najszybciej bo już się sypią z braku części. Chociaż osobiście wolałbym 48 nowych F-18 + 3-4 Growlery. Po wycofaniu MiG-ów nie będziemy mieli ciężkich myśliwców przewagi powietrznej. F-16 to lekki myśliwiec uniwersalny. Bardziej do zwiadu, atakowania ważnych celów, obrony niż do zapewnienia panowania w powietrzu.

niezależny
poniedziałek, 25 listopada 2019, 20:09

Sugerujesz że MiG-29 to ciężki myśliwiec przewagi powietrznej? xD

Strażnik Teksasu
poniedziałek, 25 listopada 2019, 19:46

Ile dajesz kasy na te f16? Skąd weźmiesz pilotów?!

Davien
poniedziałek, 25 listopada 2019, 23:18

Pilotów Strazniku Syberii sami szkolimy wiec jak widac beda:0 A co do pieniędzy to patzrąc ile nas kosztuja MiG-i to jeszcze zostanie:)

Strażnik Teksasu
wtorek, 26 listopada 2019, 20:47

Ilu pilotów ukończyło w tym roku szkołę orląt?!

Gnom
wtorek, 26 listopada 2019, 15:08

Aktualizacji wiedzę co do F-16.

MWK
poniedziałek, 25 listopada 2019, 19:02

Twierdzi Pan, że Mig-29 to "ciężki myśliwiec przewagi powietrznej"? Gratuluję wyobraźni. Wersja która jest na stanie naszego lotnictwa to odpowiednik wczesnych wersji f-16 zarówno koncepcyjnie (tj. wg założeń konstruktorów), jak i pod względem mozliwosci operacyjnych. F-16C w wersji używanej przez polskie lotnictwo ma znacznie większe możliwości od Mig-29 w każdej możliwej konfiguracji w tym do walki powietrznej, szczególnie na średnich dystansach. O asortymencie i udźwigu uzbrojenia w konfiguracji do zwalczania celów naziemnych nie wspomnę bo tu przewaga F-16C nad Mig-29A jest miażdżąca. Polskie lotnictwo wojskowe nigdy nie posiadało i najprawdopodobniej nie będzie posiadało ciężkich myśliwców przewagi powietrznej. F/A-18E również nie zalicza się do tej kategorii to raczej ciężki myśliwiec wielozadaniowy. Ciężkie myśliwce przewagi powietrznej to F-15C (i jego wersj pochodne), F-22A, SU-27,30,35, a za parę lat zapewne Su-57. No może jeszcze J-20 (chociaż tu jest wiele niewiadomych).

ryszard56
poniedziałek, 25 listopada 2019, 18:42

dobrze napisane ,tez uważam ,że należy zmodernizować te co posiadamy i dokupic najnowsze plus F-18 Growler do walki elektronicznej są bardzo potrzebne plus najnowsze F-15

Dudley
wtorek, 26 listopada 2019, 11:05

I to wszystko, czy może dorzucić ze po parę awacsów , pegasusów i posejdonów, a na koniec czy to zapakować?

Davien
poniedziałek, 25 listopada 2019, 18:12

A od kiedy to MiG-29 jest cieżkim mysliwcem przewagi powietrznej:)) To zwykły mysliwiec frontowy.

kblomkvist
poniedziałek, 25 listopada 2019, 17:01

MiG-29 nigdy nie był "ciężkim myśliwcem przewagi powietrznej", tylko lekkim myśliwcem "frontowym" (według radzieckiej nomenklatury). Ciężkim myśliwcem radzieckiej produkcji jest Su-27.

Dudley
poniedziałek, 25 listopada 2019, 16:29

Chcesz wyrzucić jeden złom a kupić drugi? Grecy teraz swoich f16 bl50 raczej nie sprzedadzą

dim
poniedziałek, 25 listopada 2019, 21:03

Grecy mają na sprzedaż block 30 i właśnie informowali, że zainteresowany ich odkupieniem jest producent.

R
poniedziałek, 25 listopada 2019, 15:50

Ta uzywane Efy i bedziemy je modernizowac, a to bedzie twalo tyle co czekac na nowe prosto z fabryki.

Gts
poniedziałek, 25 listopada 2019, 16:42

Nie ma sensu już żaden używany samolot gen4. Tylko nowe - albo F-16 z Greenville albo trzeba szukać innej alternatywy.

inny lotnik
poniedziałek, 25 listopada 2019, 15:28

Intrygujące jest kto wznowi pilotów, którzy od 9 miesięcy nie byli w powietrzu na tym typie samolotu? Regulamin Lotów dopuszcza tylko pół roku przerwy w praktycznym lataniu. Skoro jednak wszystkim (!) polskim pilotom wyszły uprawnienia, jak MON chce ominąć przepisy? Bo nie sadzę aby zdecydowali się postąpić pragmatycznie i doprosić jakiegoś doświadczonego instruktora zza (wschodniej) granicy aby wykonał loty kontrolne z kilkoma naszymi instruktorami, którzy potem wznowią pozostałych pilotów. A zatem? Znowu "lotnicza" partyzantka? Szkoda też, że w międzyczasie nie podano do publicznej wiadomości wyników dochodzenia wojskowej komisji badania wypadków lotniczych. Czyżby jakiś generał obawiał się o swój stołek?! Po co zwlekano do dziś?! Gdyby nie "bezczelne" media prawdopodobnie ten stan zawieszenia trwałby nadal.

DSA
poniedziałek, 25 listopada 2019, 17:38

na konferencji podano, że wznowienie będzie dokonane przez dwóch krajowych pilotów z największym doświadczeniem. Wykorzystany zostanie MiG-29 UB. Po pierwszym locie piloci mają się zmienić miejscami i ten pierwszy ma wznowić drugiego. Podobno Regulamin z 2016 na to pozwala.

Pim
poniedziałek, 25 listopada 2019, 17:28

Przepisy są po to by je zmieniać...

-CB-
poniedziałek, 25 listopada 2019, 17:14

Nie musi to być wcale wschód. Przypominam, że MiGi mają jeszcze Słowacy...

jeszcze inszy
poniedziałek, 25 listopada 2019, 17:10

To proszę ten regulamin w całości przeczytać.

Wołodjowski
poniedziałek, 25 listopada 2019, 16:56

Mon nie omija żadnych przepisów jest procedura do takiego stanu żeczy : najbardziej doświadczoni piloci najpierw sami sobie odnowią uprawnienia podczas lotów a potem będą instruktorami dla tych mniej doświadczonych, będą wspólnie latać na mig 29 ub.

Gts
poniedziałek, 25 listopada 2019, 16:43

Papier wszystko przyjmie, we wszystkim tak robią.

Anonim
poniedziałek, 25 listopada 2019, 16:39

Bredzisz.prawda,że wszystkim wygasły uprawnienia w takiej sytuacji lecą dwaj najbardziej doświadczeni i nabierają uprawnienia,potem szkolą reszteproste prawda?

Tweets Defence24