Litwa, Łotwa i Estonia dołączają do współpracy wojskowej państw nordyckich

20 października 2014, 14:26
Fot. Gerard van der Schaaf/flickr/CC BY 2.0.
Reklama

Kraje bałtyckie będą mogły uczestniczyć w działaniach z zakresu międzynarodowej współpracy wojskowej państw nordyckich (NORDEFCO), realizowanych do chwili obecnej przez Danię, Finlandię, Islandię, Norwegię i Szwecję.

Według komunikatu ministerstwa obrony Litwy, decyzję o otwarciu projektów realizowanych w ramach NORDEFCO dla Litwy, Łotwy i Estonii podjęto 16 października na spotkaniu przedstawicieli władz państw nordyckich oraz krajów bałtyckich odpowiedzialnych za kierowanie polityką obronną. Konkretne obszary współpracy, w których będzie uczestniczyć Litwa mają zostać wybrane w okresie do spotkania ministrów obrony krajów bałtyckich i państw nordyckich, planowanego na 12 listopada.

Działania w ramach NORDEFCO mają w założeniu na celu podwyższenie zdolności sił zbrojnych poszczególnych państw wraz ze zwiększeniem ich interoperacyjności, a także zwiększenie efektywności wydatkowania środków przeznaczanych na obronę przez wspólne pozyskiwanie sprzętu wojskowego i uzbrojenia. W świetle kryzysu ukraińskiego władze Szwecji i Finlandii zapowiedziały zwiększenie nacisku na regionalną współpracę wojskową, która może objąć także ochronę przestrzeni powietrznej.

Część komentatorów stawia jednak znaki zapytania odnośnie roli Helsinek i Sztokholmu w systemie obrony w rejonie Morza Bałtyckiego, gdyż zarówno Finlandia jak i Szwecja nie są członkami NATO, przez co nie mają praw i obowiązków wynikających z Traktatu Północnoatlantyckiego. Nie wiadomo więc, czy wymienione państwa podjęłyby decyzję np. o udostępnieniu swojego terytorium dla sojuszniczych sił wzmocnienia w momencie agresji skierowanej przeciwko krajom Paktu, choć Szwecja deklarowała "solidarność" w wypadku zagrożenia, w tym o charakterze militarnym wobec państw nordyckich i członków Unii Europejskiej.

W związku z wydarzeniami na Ukrainie władze Litwy i Łotwy zdecydowały o zwiększeniu wydatków obronnych w obawie przed zagrożeniem ze strony Federacji Rosyjskiej, a dodatkowe środki miały zostać przeznaczone między innymi na rozszerzenie zakresu międzynarodowej współpracy wojskowej. Litewska armia tworzy ponadto siły szybkiego reagowania. Ich elementy mają być zdolne do wejścia do działań w ciągu 2 godzin od wydania stosownych rozkazów.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 7
Reklama
ja
poniedziałek, 20 października 2014, 16:17

Polska nie powinna się wtrącać w decyzje Litwy, widać obrali swój kierunek, pani prezydent ich prowadzi i niech będzie tak jak chcą.

Vestax
wtorek, 21 października 2014, 00:32

Nikt się do spraw Litewskich nie wtrąca. Oni mają paranoje jakoby Polska nimi chciała rządzić, bzdury.

Wojmił
poniedziałek, 20 października 2014, 15:54

proszę... oto przykład tego jak ci co są zagrożeni szybko się mobilizują... brawo... Europa musi się tak samo poczuć zagrożona..

Nowy
niedziela, 26 października 2014, 01:47

Najlepszą pomocą wojskową byłoby danie Bałtom w leasing Gripenów, za darmo lub pół darmo ze szwedzkich nadwyżek. Jeśli nie teraz, to kiedy będzie odpowiedni moment?

Feffe
wtorek, 21 października 2014, 00:33

Krzyżyk na drogę, Litwa-Łotwa-Estonia powinny się połączyć w 1 państwo. Takie rozdrobnienie w tym rejonie geograficznym jest dość ryzykowne.

kohinoor
piątek, 31 października 2014, 08:44

Po Unii Hadziackiej była to Rzeczpospolita Trojga Narodów

MarcPost
piątek, 24 października 2014, 10:33

Totalnie beznadziejny pomysł. Krótko: więcej szkód niż pożytku i łatwiejszy łup dla "zielonych ludzików".

Tweets Defence24