Libia: An-12 trafiony przez drona

6 kwietnia 2020, 12:13
1024px-001_An-12,_Malmo_Airport,_Sweden
Zdjęcie poglądowe. Fot. Marek Ślusarczyk (CC BY 3.0)
Reklama

Turecki bezzałogowiec z sił wspierających libijski Rząd Jedności Narodowej trafił pociskami samolot transportowy należący do sił Libijskiej Armii Narodowej (LNA) generała Chalify Haftara. Zdaniem wspieranego przez społeczność międzynarodową rządu trypolitańskiego maszyna przewoziła amunicję. Zdaniem LNA – leki do walki z COVID-19.

Trafiony samolot to najprawdopodobniej Antonow An-12BP (średni samolot transportowy, gabarytowy odpowiednik amerykańskiego C-130 Hercules). Maszyna wylądowała na lotnisku koło miasta Tarhuna na południe od Trypolisu, uważanym za centrum logistyczne do wsparcia sił atakujących stolicę Rządu Jedności Narodowej. Maszyna została trafiona zaraz potem, jeszcze na pasie.

Fakt ten potwierdziły obydwie strony konfliktu, nie ma jednak zgody co do ładunku jaki samolot przenosił. Zdaniem sił Haftara na pokładzie były leki zdobyte do walki z koronawirusem, który rozprzestrzenia się także w ogarniętej wojną Libii, Zdaniem Rządu Jedności Narodowej – amunicja

Los załogi i stan trafionego samolotu pozostaje na razie nieznany, podobnie jak nie wiadomo jakim pociskiem (pociskami?) został trafiony An-12. Użytym bezzałogowcem był raczej na pewno Bayraktar TB2, którego Turcja intensywnie używa w obronie Trypolisu i których co najmniej kilka zostało już utraconych w tym konflikcie. Ostatnie dwa spadły w ostatnich dniach: 30 marca i 4 kwietnia. Jednocześnie wiadomo, że systemy te zadają duże straty LNA, a Turcja ma nadzieję m.in. za ich pomocą zatrzymać ich ofensywę, podobnie jak udało jej się to w marcu w syryjskiej prowincji Idlib.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 11
Reklama
Orthodox
wtorek, 7 kwietnia 2020, 11:15

Czyli jednak jest lek na koronawirusa. 7,62x39.

MON nam bruździ
wtorek, 7 kwietnia 2020, 09:25

Wszystkie obecne konflikty, potwierdzają znakomitą skuteczność wszystkich dronow. Dlaczego tylko nasz MON, tego nie zauważa? Nadal kupujemy śladowe ilości i to już nawet nie bojowych, ale nawet obserwacyjnych czy zwiadowczych. Nawet tych, które już są sprawdzone w WP, przetestowane i gdzieniegdzie nawet wprowadzone. Ale po zakupie kilku sztuk, wszystkie dalsze zakupy są wstrzymywane. Na defiladę wystarczy, ale by były powszechne, to juz nie. A jeśli nawet kupimy, to bez sensu. Przykładem jest zakup dla WOT dronow FlyEye które w sposób zautomatyzowany współpracują z systemami kierowania ogniem Topaz. Ale ile Topazów ma WOT, z e r o. Za to dla wojska, które ma mnóstwo Topazów, MON wybrał drony PGZ19R, które n i e współpracują z Topazem. MON zagwarantował zatem, że Polska artyleria nie będzie mieć sieciocentrycznego wsparcia dronow. Ale zawsze moze powiedzie ze.... kupił drony.

poniedziałek, 13 kwietnia 2020, 16:41

Topaz to system zarzadania...

Orthodox
wtorek, 7 kwietnia 2020, 11:26

Z tą skutecznością dronów we wszelkich konfliktach, to bym nie szarżował. Przy jako takiej opl, nie mówiąc o lotnictwie, wartość bojowa staje się dyskusyjna. Ot, tani środek rozpoznawczy, ograniczający ryzyko dla człowieka.

ito
wtorek, 7 kwietnia 2020, 07:01

Propaganda na bok (choćby mu się te leki, albo ta amunicja, na pas wysypały prosto przed kamery to i tak każda ze stron będzie twierdzić dokładnie to,co jej będzie pasowało) oto mamy narodziny dronów myśliwskich. Może na razie występ nie był imponujący (trafił samolot transportowy nie najnowszego chowu na pasie), ale fakt pozostaje faktem.

Scevola
wtorek, 7 kwietnia 2020, 12:54

A mi sie zdawalo ze drony mysliwskie to mamy od dawna. Gdzies tak od zaszlego wieku dokladniej. Faktem jest ze my tez je powinnismy miec. TO CO ZRZUTKA?

keish
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 22:36

W Syrii i Libii Turcy robią niezłą reklamę swoim bezpilotowcom. Mimo że teoretycznie są one łatwym do zestrzelenia celem to i tak zadają duże straty przeciwnikowi.

KKK
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 15:03

jasne - znaczy Libia ma jakiś działający lek na koronwirusa? taaaaa ...

Turecki
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 15:02

Taki maly dron a,tyle może

michalspajder
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 14:38

Zeby pogodzic z gory wszystkich ewentualnie klocacych sie tutaj: jesli walke z koronawirusem nazywamy wojna, to leki do jej zwalczania (zdobyte, zdaniem sil Haftara, ciekawe jak i na kim:-))) tez sa amunicja:-))) Zgoda?

Ltd1981
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 23:14

Te leki to broń masowej zagłady dla wirusa. Rządam interwencji USA.

Tweets Defence24