Reklama
  • OPINIA
  • KOMENTARZ
  • ANALIZA
  • WIADOMOŚCI

Wysunięte bazy izraelskich „specjalsów” w Iraku [KOMENTARZ]

Izraelskie doświadczenia w użyciu sił operacji specjalnych przeciwko Iranowi dobitnie wykazały znaczenie tego rodzaju jednostek na współczesnym polu walki, także w przypadku dużych operacji bojowych. Komandosi, w ścisłej kooperacji z wywiadem, działaniami cyber i operacjami psychologicznymi, to realne zwielokrotnienie możliwości wojskowych w XXI w.

Jednostka 669
Ćwiczenia Jednostki 669 Cahalu - zdjęcie ilustracyjne
Autor. Oren Rozen - praca własna, licencja CC BY-SA 4.0, commons.wikimedia.org

Działania izraelskich sił operacji specjalnych (SOF) podjęte w Iraku, w trakcie operacji wymierzonej w Iran (operacja pk. Roaring Lion), nakazują szerszą refleksję nad znaczeniem tego rodzaju jednostek na współczesnym polu walki. Przede wszystkim, nawet w przypadku operacji o dużej skali (LSCO), to właśnie jednostki SOF (od przyporządkowanych do poziomu Tier 1 do innych) są ważnym elementem całościowego systemu obronnego. W żadnym razie samo odejście od priorytetu operacji antyterrorystycznych i kontrpartyzanckich (COIN) nie doprowadziło do erozji ich możliwości i całościowego znaczenia posiadania takich formacji (co więcej, nadal są one prowadzone, ale w mniejszej skali).

Reklama

Rola komandosów nie osłabła

Wręcz przeciwnie, możemy dostrzec budowanie nowych zdolności w oparciu o synergię między zasobami wywiadu (ang. intelligence), operacji psychologicznych (PSYOPS) i działań w domenie informacyjno-kognitywnej. Co jeszcze ważniejsze dla zrozumienia obrazu użyteczności SOF, w coraz większym stopniu dostrzegalne są również możliwości, jeśli chodzi o domenę cyber oraz podejście do nowych i przełomowych technologii. Jest to poważny sygnał, który obejmuje również region wschodniej flanki NATO, na co musimy się przygotować.

Na wstępie zauważmy, że już na początku maja pojawiła się medialna informacja (The Wall Street Journal, Anat Peled, Jared Malsin, 09.052026 o możliwym stworzeniu we wspomnianym Iraku wysuniętej bazy lub wręcz wysuniętych baz operacyjnych dla izraelskich komandosów oraz niezbędnych sił wsparcia. Informacja została podana w kontekście możliwej dekonspiracji jej istnienia i poszukiwań prowadzonych przez siły irackie. Pierwszym skojarzeniem było oczywiście uzyskanie zdolności Cahalu do przeprowadzenia misji ratownictwa w warunkach bojowych (CSAR), w tym przez dedykowaną do tego celu jednostkę 669. To naturalne wręcz skojarzenie, które jest ściśle związane z innymi przeciekami medialnymi, a odnoszącymi się do możliwej oferty wsparcia dla USA tuż po strąceniu nad Iranem amerykańskiego samolotu bojowego F-15E. Finalnie Amerykanie sami przeprowadzili podobne działania z wykorzystaniem własnych zasobów wojskowych i wywiadowczych o czym szerzej można przeczytać na łamach Defence24.

Reklama

CSAR podstawą w planowaniu uderzeń z powietrza

Należy jednak uznać, że izraelska oferta pomocy musiała cały czas leżeć na umownym stole. Szczególnie że Izraelskie Siły Obronne (Cahal) i liderzy polityczni w Izraelu musieli brać pod uwagę, że w przypadku Amerykanów strona irańska będzie starała się targować. Jednocześnie, gdyby Irańczycy przejęli pilota lub innego członka izraelskiej załogi maszyny uczestniczącej w kampanii powietrznej, to los wojskowych byłby o wiele bardziej skomplikowany, jeśli nie tragiczny. Dlatego też należało mieć zasoby do działań CSAR i możliwej eksfiltracji z Iranu, nawet przy akceptacji większego ryzyka związanego z dyslokacją do Iraku.

Przy czym zdolności CSAR, choć widoczne, są jedynie elementem w szerszym ujęciu znaczenia obecności SOF na teatrze działań wymierzonych w Iran. Zauważmy, że skupiając się na ratowaniu zestrzelonych załóg, zapominamy o potrzebach eksfiltracji z Iranu zasobów wywiadowczych – zarówno operacyjnych funkcjonariuszy, jak i potencjalnie najcenniejszej agentury. Mossad zapewne miał możliwość sięgania w sytuacjach kryzysowych po gamę możliwości jednostek z poziomu Tier 1, a te musiały mieć przestrzeń wsparcia logistycznego w pobliżu teatru działań.

W toku kampanii powietrznej należało bowiem spodziewać się, że część najcenniejszych aktywów osobowych mogła zasygnalizować potrzebę ewakuacji z różnych przyczyn (działania irańskiego kontrwywiadu, ale też chociażby w związku z czynnikami psychicznymi). Tym samymnależało dysponować zdolnościami do ich wywiezienia z Iranu nawet wtedy, gdyby klasyczne metody przestały być skuteczne, np. z racji zaostrzenia weryfikacji osób przemieszczających się po kraju, a tym bardziej na lądowych przejściach granicznych.

Reklama

Braterstwo wywiadu i działań sił operacji specjalnych

Co więcej, w toku działań bojowych, których skala wzrastała, należało spodziewać się możliwego zapotrzebowania na większą ilość urobku wywiadowczego z terenu walk, dlatego możliwe było również sięganie po zasoby SOF do wspierania infiltracji. Pamiętając, że nie chodzi nawet jedynie o użycie głębokiego rozpoznania przeciwnika za pomocą własnych operatorów, ale o coraz częstsze, szczególnie w regionie Bliskiego Wschodu (i nie tylko), sięganie po nowoczesne, zakamuflowane sensory. Chociaż można również postawić hipotezę, że sięgano po operatorów naprowadzających uderzenia (JTAC), a także gromadzących niezbędne dane o ich skuteczności.

LINK - defence24.pl/geopolityka/uderz-szybciej-celniej-i-skuteczniej

Szczególnie, gdy weźmie się pod uwagę np. irańską metodę kamuflowania zasobów wojskowych, tak aby przypominały cele cywilne lub wręcz znajdowały się wewnątrz obiektów cywilnych. W tym ostatnim przypadku zauważmy, że jest to praktyka wielu irańskich proxy, w tym Hezbollahu. Szczególnie jeśli chodzi o militarne wykorzystywanie szkół, szpitali czy centrów kultu religijnego. Stąd też samo rozpoznanie z powietrza nie jest do końca skuteczne i może rodzić problemy.

Reklama

Zrozumieć gdzie i jak walczyć

Waga połączonych działań SOF i pracy wywiadu na źródłach HUMINT jest więc krytyczna dla powodzenia własnych operacji, przede wszystkim z punktu widzenia osłony informacyjnej i narracyjnej. A przecież są jeszcze wszelkie misje w zakresie oceny warunków pogodowych w rejonie planowanych i przeprowadzanych uderzeń. Co więcej, wraz z rozwojem zasobów walki radioelektronicznej możemy postawić hipotezę, że wzrosną też szanse na tworzenie mobilnych centrów C4 lub wręcz C5 w przypadku wysuniętej obecności, tak aby rozproszyć je i dać szansę wprowadzenia i zarządzania w strefie kontrolowanej przez przeciwnika różnymi zasobami – od systemów ISTAR po efektory.

W tym ostatnim przypadku warto przypomnieć, że kilka lat temu pojawiły się spekulacje, iż Izrael mógł wykorzystać do likwidacji celu wysokiej wartości (HVT) bezzałogową wieżę zamontowaną na zamaskowanym pojeździe. Bardziej prawdopodobne jest jednak użycie na terytorium Iranu mniejszych systemów bezzałogowych, takich jak amunicja krążąca.

Szczególniegdy od 2022 r. analogiczne operacje prowadzone są w Rosji przez ukraiński wywiad. Również ten scenariusz był sygnalizowany przez część źródeł i wskazywał na odpalanie różnych mniejszych środków bezzałogowych, co naprowadza nas znów na izraelski tandem SOF–wywiad i jego zasoby paramilitarne. Co więcej, śmiało możemy zadać pytanie, czy Cahal oraz izraelskie zasoby wywiadowcze były jedynymi w ten sposób zaangażowanymi przeciwko Iranowi. Nie da się tego wszystkiego pominąć w zrozumieniu, jak ważne są współcześnie zdolności SOF. I to nie tylko do takich operacji, których elementem jest lokowanie wysuniętych baz daleko od własnych sił głównych i macierzystych baz, w tym również w środowisku nieprzyjaznym czy wręcz wrogim. SOF wykazują się zdolnością do podjęcia większego ryzyka, przede wszystkim z racji elastyczności i wręcz wbudowanej w tożsamość tych jednostek zdolności do operowania w sposób skryty, w znacznej izolacji.

Reklama

„Psychologia” w rękach komandosów

Przede wszystkim operacje z użyciem synergii SOF, wywiadu i PSYOPS, a także wspierane nowymi technologiami to coś, co w naszych warunkach rzeczywiście zwiększa i multiplikuje zasoby wojskowe. I co krytyczne, te siły are wręcz idealnie wpasowane w strukturę zagrożeń progowych oraz wojennych przy niemalże każdym z analizowanych scenariuszy. Albowiem nikt nie zaprzeczy użyteczności i efektywności SOF w zwalczaniu wrogich działań sabotażowych, dywersji z wykorzystaniem zasobów SOF przeciwnika, czy też chociażby PMC. Co więcej, przeciwnik musi poświęcić więcej zasobów na działania osłonowe własnych obiektów, zaplecza i logistyki. Nie mówiąc o zaangażowaniu znacznych środków na tyłach, częstokroć daleko za umownym frontem. W dodatku to SOF są dziś najbardziej kompatybilne z różnymi środowiskami oraz warunkami pogodowymi i klimatycznymi. Mogą one zapewniać realne wsparcie dla działań w tak skrajnych przestrzeniach jak Daleka Północ czy też silnie zurbanizowane przestrzenie współczesnych miast.

Zauważmy także, że w trakcie tegorocznego SOF Week w USA Amerykanie wprost sygnalizują zmiany technologiczne w obrębie ekosystemu operacji specjalnych (Adm. Frank M. Bradley, za: Task&Purpose, mówił wręcz obrazowo o „doktorach” zdolnych do wygrywania bitew, przy czym dodał, że nowa technologia w żadnym razie nie zastępuje samego operatora z jego wyjątkowymi cechami psychofizycznymi). Przede wszystkim SOF mają dziś być forpocztą części najważniejszych zmian w wykorzystaniu przełomowych rozwiązań z zakresu autonomizacji systemów uzbrojenia i wyposażenia, systemów i kompleksów C5 oraz ISTAR, a także chociażby sięgania w szerszym zakresie po AI do wspierania operatorów na każdym z etapów przygotowania i planowania, a później realizacji i ewaluacji misji. Trzeb założyć, że w przypadku obecności SOF w konflikcie z Iranem mieliśmy już do czynienia z podobnymi zmianami, nie mówiąc o wcześniejszej operacji w Wenezueli, a przede wszystkim, gdy bierze się pod uwagę doświadczenia ukraińskie.

I w ten sposób można ekstrapolować procesy zauważalne zarówno na Bliskim Wschodzie, jak i w przypadku walk na Ukrainie oraz w Rosji na nasze potrzeby wschodniej flanki NATO. Przede wszystkim nie można wykluczyć potrzeb operacyjnych, jakie mieli Izraelczycy i Amerykanie, uderzając z powietrza na Iran. Szczególnie, gdy to właśnie domena powietrzna jest krytycznym zasobem w budowaniu naszych zdolności do odstraszania i obrony.

Reklama

Mówiąc wprost, przykładowo jeśli nie chcemy mieć sparaliżowanego lotnictwa bojowego, to musimy inwestować w zasoby CSAR, na czele właśnie z sojuszniczymi zdolnościami SOF. Co więcej, już w toku samych walk musimy mieć analogiczne lub większe zasoby niż ukraińskie siły specjalnych operacji, gdyż najbardziej prawdopodobny przeciwnik będzie działał wobec nas na większą skalę oraz inną charakterystyką. Dlatego tak istotne są możliwości działań wobec jego zasobów kompleksu C5. Równocześnie rosną nasze wymagania wobec precyzji uderzeń, stąd niezbędne stają się nie tylko nowe kompetencje i zasoby SIGINT czy IMINT, ale też te w postaci głębokiego rozpoznania.

Nowoczesne zasoby ISTAR są ściśle skorelowane z niezbędnością wzmacniania i oczywiście odpowiedniego zadaniowania jednostek SOF. Z tym wiąże się wspomniana możliwość infiltracji i eksfiltracji, szczególnie wiążąca nas z tandemem wywiadu i SOF. Jest jeszcze jeden wątek, o którym należy wspomnieć, gdyż jest on ściśle związany z doświadczeniami bliskowschodnimi. Mówimy bowiem o ścisłej synergii nie tylko samego wywiadu i SOF, ale także ich współpracy z PSYOPS. Zauważmy, że USA w przypadku zestrzelenia F-15E i operacji CSAR odniosły się nie tylko do przewagi w powietrzu oraz wprowadzenia do działań elitarnych jednostek SOF. Według doniesień medialnych mieli również osłaniać operację zasobami PSYOPS. Chodziło o dezinformację i decepcję, ale też fizyczne rozproszenie sił irańskich. Uderzenia miały odnosić się do poziomu taktycznego, ale też wyższych struktur dowodzenia. To dziś wręcz klasyczne podejście, że lokuje się zasoby PSYOPS lub szerzej działania w domenie informacyjno-kognitywnej w ścisłej bliskości SOF, stawiając na poruszaną wielokrotnie wcześniej elastyczność oraz otwartość na sięganie również po środki niekinetycznego oddziaływania na przeciwnika oraz ludność cywilną.

W Polsce niektórzy chcieli, aby PSYOPS obalał reżim w Iranie, ale w ten sposób nie zauważono praktycznej wagi tych narzędzi i ludzi za nimi stojących w realnym wymiarze pola walki (chociażby wsparcia CSAR). Co więcej, zauważmy, że w kontekście wysuniętych baz izraelskich w Iraku możliwe były działania PSYOPS nakierowane na zmylenie lokalnej ludności co do tego, z czym tak naprawdę ma ona styczność, minimalizując ryzyko kontrakcji sił paramilitarnych i wojska. Potencjalnie podobne zadania mogą stawać również przed nami w warunkach dużego konfliktu zbrojnego. I będą wymagały sił, środków, ale też zrozumienia u dowódców i liderów politycznych dla specyfiki narzędzia, jakim są współcześnie zasoby SOF.

Reklama

To też wschodnia flanka NATO

Powinniśmy również zauważyć, że rola i znaczenie SOF są już widoczne w Europie. Przykładem mogą być chociażby ćwiczenia pk. Trojan Footprint (TFP24). Oficjalnie mowa jest o jednych z największych ćwiczeń SOF, w których ma brać udział ok. 1000 amerykańskich oraz 2000 komandosów z 23 państw europejskich. Obszar działania ma objąć przestrzeń od Bałtyku po Bałkany, pewne epizody są również przewidziane w regionie Morza Śródziemnego i Czarnego. Warto zauważyć, że podczas manewrów żołnierze ćwiczyli głęboką infiltrację wrogiego terytorium czy też uderzenia za pomocą środków bezzałogowych. Dodajmy do tego również doświadczenia zimnowojenne i mamy obraz znaczenia rozwijania synergii zasobów SOF, wywiadu i PSYOPS, osadzonych w szerszej perspektywie całościowego systemu obronnego (z jego zapleczem przemysłowym, systemem niewojskowego filaru czy niezbędną zdolnością do wytworzenia masy).

Trzeba bowiem przypomnieć, że wizja „komandosów” wygrywających samodzielnie wojny sprawdza się w kinie, ale nie na współczesnym polu walki. Jednocześnie niezrozumienie nowego (starego) systemu zależności między SOF a wojskami konwencjonalnymi może być niebezpieczne w naszych warunkach i przy obecnej dynamice wydarzeń w środowisku bezpieczeństwa. Szczególnie iż trio wojska specjalne-wywiad-psyops jest jednym z najbardziej elastycznych komponentów we współczesnych siłach zbrojnych. Co więcej, pozwala reagować na zmiany zachodzące u przeciwnika, czyniąc to niemal cały czas w bezpośrednim kontakcie. Wyzwaniem dla Polski jest teraz odpowiednie wybudowanie świadomości takich narzędzi i przede wszystkim ich wzmocnienie, szczególnie pod kątem możliwości dostępu do najważniejszych nowych i przełomowych technologii.

WIDEO: Trumpolog: blokada Ormuzu się nie uda | Premier Tusk w Korei Płd | Defence24Week #156
Reklama