- WIADOMOŚCI
Rosja rozbudowuje bazy wojskowe tuż przy granicy z NATO
Rosja systematycznie wzmacnia swoją obecność wojskową na granicy z krajami NATO, budując nowe bazy i modernizując istniejące jednostki. Celem jest stworzenie po zakończeniu wojny w Ukrainie silnej grupy wojsk liczącej do 115 tys. żołnierzy – wynika z analizy zdjęć satelitarnych przeprowadzonej przez skandynawskie i estońskie media.
Autor. Vitaly V. Kuzmin / Wikipedia
Dziennikarze szwedzkiego SVT, duńskiego DR, norweskiego NRK, estońskiego Delfi oraz fińskiego Yle przeanalizowali porównawcze zdjęcia satelitarne z lat 2024–2026. Na fotografiach widoczne są nowe koszary, długie rzędy pojazdów wojskowych, hale magazynowe oraz rozbudowa infrastruktury w kluczowych lokalizacjach.
Według byłego oficera fińskiego wywiadu wojskowego majora rezerwy Marko Eklunda, celem jest przygotowanie miejsca dla dziesiątek tysięcy żołnierzy. Największe wzmocnienie dotyczy granicy z Finlandią – liczebność rosyjskich sił lądowych ma wzrosnąć tam z ok. 20 do 80 tys. Podobne działania obserwowane są wzdłuż granicy z Norwegią, w krajach bałtyckich oraz w obwodzie kaliningradzkim, m.in. w Bałtyjsku, gdzie nagromadzono pojazdy wojskowe.
W Karelii, m.in. w rejonie Petrozawodska, Rosja buduje całkowicie nową bazę wojskową, zdolną pomieścić 4–6 tys. żołnierzy z jednoczesną możliwością rozbudowy do ok. 15 tys. wraz z jednostkami towarzyszącymi. Powstają tam dziesiątki budynków, w tym wielopoziomowe koszary. Eklund podkreśla, że Karelia była wcześniej „wojskowym pustkowiem” pod względem sił lądowych.
Ponadto, jak przypomniano, Rosja może być zdolna w ciągu kilku tygodni przerzucić setki tysięcy doświadczonych żołnierzy z innych części kraju. Szwedzkie służby wywiadu wojskowego MUST szacują, że całkowita liczebność rosyjskich sił zbrojnych wynosi 1,5 mln. Skandynawskie media dodają, że rosyjska remilitaryzacja polega również na zmianie tamtejszych struktur sił zbrojnych. Reforma opiera się na odchodzeniu od utrzymywania mniejszych grup bojowych na rzecz dużych dywizji, liczących do ok. 10 tys. żołnierzy. Dodatkowo wyzwaniem są doświadczenia wojenne rosyjskiej armii, w tym wykorzystywanie dronów.


WIDEO: No to lecimy - zobacz gdzie!