- KOMENTARZ
- WAŻNE
- WIADOMOŚCI
- W CENTRUM UWAGI
Wojna z Iranem zbyt droga dla Francji
Francja utrzymuje ściśle defensywną postawę wobec utrzymującej się konfrontacji USA z Iranem, mimo swojej rosnącej aktywności militarnej w Zatoce. Francuskie myśliwce Rafale przechwyciły już kilkadziesiąt irańskich dronów nad Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, ale Paryż konsekwentnie unika jakiejkolwiek ofensywnej roli w tym konflikcie. Całość jest zbyt kosztowna dla Francji.
Rosnące koszty operacyjne, ograniczone rezerwy pocisków, a także obawy polityczne skłaniają francuski rząd do koncentrowania się na defensywie i dyplomacji zamiast na eskalacji. W ciągu ostatnich dwóch tygodni kilkadziesiąt dronów zostało zestrzelonych z bardzo wysoką skutecznością, ale to szybkie zużycie pocisków niepokoi Ministerstwo Sił Zbrojnych. Opóźnienia w produkcji – sięgające prawie dwóch lat w MBDA – utrudniają utrzymanie zapasów.
Francuskie Rafale były aktywnie zaangażowane w przechwytywanie irańskich dronów Szahed nad Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, realizując założenia porozumienia obronnego między Paryżem a Abu Dhabi. Co więcej, okazały się one bardzo skuteczne w neutralizowaniu nadciągających zagrożeń.
Ograniczone rezerwy
Jednak, jak wskazał M. Cabirol w „La Tribune”, intensywne zużycie rakiet powietrze–powietrze MICA szybko uszczuplało francuskie zapasy, obnażając jedną z kluczowych słabości francuskich sił zbrojnych, mianowicie ograniczone rezerwy zaawansowanych pocisków, i to pomimo prowadzonej już od kilku lat przez prezydenta Emmanuela Macrona polityki gospodarki wojennej. Ta sytuacja wywołała poważne obawy wśród francuskich wojskowych, skłaniając rząd do zwołania spotkania kryzysowego w celu wypracowania rozwiązań, które pozwoliłyby Francji utrzymać zdolności operacyjne w dłuższej perspektywie. Jest to szczególnie wrażliwa kwestia w francuskim kontekście, gdzie aż 90% uzbrojenia używanego przez francuską armię jest produkowane przez krajowy przemysł zbrojeniowy.
Nawet w przypadku tak silnej bazy przemysłowej, jak ta francuska, trwający konflikt na Bliskim Wschodzie pokazuje, jak szybko zaawansowane pociski i amunicja mogą być zużywane podczas przedłużających się działań o wysokiej intensywności. A przecież Francja przyjmuje – jak mocno podkreśla Macron – postawę defensywną. Pomimo ogromnych napięć w regionie Paryż jasno sygnalizuje, że nie zamierza uczestniczyć w ewentualnych ofensywnych operacjach militarnych przeciwko Iranowi. Francuska postawa pozostaje więc defensywna i skupia się na ochronie swoich partnerów oraz własnej obecności militarnej w regionie.
Francja nie odpowiedziała pozytywnie na wezwanie USA do wysłania sił eskortujących statki w cieśninie Ormuz. Przy tym większość francuskich sił morskich zdolnych do działań ofensywnych pozostaje we wschodniej części Morza Śródziemnego, ale nie zostały użyte w celach ofensywnych. Paryż koncentruje się na własnych priorytetach regionalnych, przede wszystkim w Libanie. Francja przygotowuje obecnie inicjatywy dyplomatyczne, które mają otworzyć drogę do negocjacji mogących doprowadzić do zakończenia konfliktu. Macron skrytykował także izraelskie ataki rakietowe na terytorium Libanu, jednocześnie unikając wikłania Francji w jakąkolwiek bezpośrednią eskalację. Dla Paryża stabilizacja Libanu pozostaje celem strategicznym, wyraźnie ważniejszym niż przyłączenie się do szerszej kampanii militarnej przeciwko Iranowi. Potwierdza to tylko niedzielna rozmowa telefoniczna na linii prezydentów Masud Pezeshkian – Emmanuel Macron.
Francja balansuje
Rosnące koszty współczesnych operacji militarnych wpływają również na francuskie kalkulacje. Konflikt z Iranem staje się skrajnie kosztowny dla Stanów Zjednoczonych, a francuski rząd wyraźnie chce uniknąć podobnego scenariusza.
Jest o tyle ważniejsze, że francuskie siły pozostają rozmieszczone w regionie, m.in. w Iraku, Jordanii i Dżibuti, gdzie kilku francuskich żołnierzy zostało ostatnio rannych, a jeden poniósł śmierć. Paryż zamierza utrzymywać czysto defensywną postawę, ostrożnie balansując między swoimi regionalnymi zobowiązaniami a rosnącymi ekonomicznymi i politycznymi kosztami tego konfliktu. W tym momencie oceniam, że bliżej jest do tego, aby Francja całkowicie wycofała swoją marynarkę z regionu.
WIDEO: F-35 vs. JAK-130 | Fregata tonie | Kuwejt strąca F-15 - Defence24Week #151