Geopolityka

Wojna hybrydowa: atak bronią D na Europę?

Fot. © Bwag/Commons/CC BY-SA 4.0
Fot. © Bwag/Commons/CC BY-SA 4.0

Kryzys migracyjny został wywołany przez szereg czynników, jednak wiele wskazuje na to, iż wykorzystano go także jako broń demograficzną. Niestety, część opinii publicznej to „społeczeństwo obrazkowe”, zwracające uwagę tylko na grafikę i zamknięte na fakty, liczby i analizy - dla Defence24.pl pisze Witold Repetowicz.

Można, oczywiście, w odpowiedzi na postawioną w tej analizie tezę pomachać zdjęciem Aylana Kurdi kpiąc, że to on jest owa bronią "D". Będzie to jednak tylko równie infantylny przejaw niezrozumienia istoty kryzysu, jak wyszydzanie ostrzeżeń dotyczących infiltracji masy migrantów przez dżihadystów memami ze zdjęciami małych dzieci i podpisem „terrorysta”. Być może „społeczeństwem obrazkowym” nie warto byłoby się zajmować, ale - niestety - ten infantylizm dotyczy nie tylko anonimowych hejterów internetowych, lecz także publicystów z czołowych mediów. Tymczasem wykorzystywanie tragedii Aylana Kurdi do dyskredytowania tezy o ataku demograficznym byłoby wyjątkowo cyniczne, gdyż on również padł ofiarą tej operacji. Jednym z jej aspektów są bowiem czystki etniczne w Rożawie (płn Syrii zamieszkanej i opanowanej przez Kurdów), z której pochodził mały Aylan.

Wykorzystywanie czynnika demograficznego w wojnie nie tylko nie jest absurdem, ale nie jest nawet niczym nowym. Najbardziej powszechnym aspektem użycia broni demograficznej są czystki etniczne, polegające przeważnie na zmuszaniu mieszkańców jakiegoś terytorium do opuszczenia go. Ale czystki etniczne wcale nie muszą polegać na brutalnym wyrzucaniu ludzi z domów. Syryjska akcja arabizacji Rożawy, czyli kurdyjskiej północy Syrii, dokonywana w latach 60. przez reżim asadowski, polegała na „wymianie ziemi”, tj. nadawaniu na północy ziemi Arabom i dawaniu „rekompensaty” Kurdom w postaci działek na pustyni. Nie skłoniło to Kurdów do opuszczenia Rożawy, ale powstały w niej kolonie arabskich osadników. Bardziej ofensywnie broń „D” została użyta do marokańskiego podboju Sahary Zachodniej. Chodzi o tzw. „zielony marsz” w 1975 r., gdy gwałtowny napływ migrantów (osadników) marokańskich przesądził o przynależności Sahary Zachodniej do Maroka. Warto jednak wspomnieć również o innych formach użycia broni „D”, np. nazistowskiej promocji aborcji na terenach okupowanych, czy gwałtach na kobietach wroga w wojnie kongijskiej 10 lat temu.

W tym drugim wypadku chodziło o wstrzymanie prokreacji, gdyż wg norm miejscowych – czy to się komuś podoba czy nie – zgwałcona kobieta jest objęta anatemą. Prokreacja miała tez stanowić broń szyickiej rewolucji w Iranie w 1979 r., tak przynajmniej chciał jej lider ajatollah Chomeini, który do tego wezwał, choć w tym wypadku akurat przyniosło to odwrotny od zamierzonego skutek. Młode społeczeństwo irańskie stało się bowiem czynnikiem powodującym erozję systemu. Dlatego trudno zrozumieć, dlaczego dla wielu komentatorów i polityków mówienie o demograficznej broni muzułmanów w Europie jest powodem do kpin i wyzywania od rasistów, a nie przyczynkiem do poważnej dyskusji.

Znacznie wyższy przyrost naturalny muzułmanów w Europie jest faktem. Nie wynika on, rzecz jasna, z realizacji jakiegoś planu przez europejskich muzułmanów, nie zmienia to jednak faktu, że są środowiska, które chcą to zjawisko wykorzystać. Chodzi, oczywiście, o salafitów finansowanych przez bogate kraje Półwyspu Arabskiego, których celem jest islamizacja Europy (nie ukrywają tego), wprowadzenie szariatu, wykorzenienie demokracji. Konieczne jest podkreślenie – nie chodzi o wszystkich muzułmanów, ale o salafitów, których boją się lub walczą z nimi również niektórzy muzułmanie. Niestety, dzięki petrodolarom i tolerancji europejskich rządów salafici są coraz silniejsi wewnątrz społeczności muzułmańskiej w Europie.

Obecny kryzys migracyjny wpisuje się w ich plany, choć nie na pierwszym miejscu w aspekcie dotyczącym demograficznego oddziaływania. Żeby to zrozumieć trzeba jednak podsumować przyczyny i czynniki katalizujące napływ migrantów. Główną jego przyczyną jest tzw. „Arabska wiosna”, w szczególności katastrofalna decyzja o obaleniu Kadafiego w Libii – rzecz jasna w sensie bardzo ogólnym, ale rodzącym określone konsekwencje zarówno w zakresie odpowiedzialności poszczególnych państw, jak i wniosków na przyszłość dotyczących ewentualnych sposobów rozwiązania kryzysu. Warto w tym kontekście podkreślić, iż państwa UE biorące udział w tej awanturze robiły to dla zysku, nie konsultowały swych działań z innymi państwami UE, od których teraz oczekują solidarności. Kadafi podczas swych rządów wielokrotnie ostrzegał i groził Europie atakiem bronią „D”.

Po jego obaleniu i chaosie, jaki zapanował w Libii, ruszyła masowa fala migracyjna z Afryki subsaharyjskiej. Ci „boat people” nazywani uchodźcami, czasem – wbrew oczywistym faktom (choćby zdjęciom, a Syryjczyka bardzo łatwo odróżnić od Afrykańczyka) i statystykom - „uchodźcami syryjskimi”, są w przeważającej większości zwykłymi migrantami zarobkowymi. Pamiętajmy, że dziś w Afryce subsaharyjskiej jest znacznie mniej wojen niż np. 10-20 lat temu. Nie są więc one powodem gwałtownego wzrostu migracji. Jest też oczywiste, że operacja ratunkowa Mare Nostrum zachęciła tych ludzi do migracji. Ci, którzy nie podzielają tego zdania, argumentując, że to po zlikwidowaniu Mare Nostrum i zastąpieniu tej operacji Trytonem o mniejszym budżecie wzrosła liczba migrantów na tym odcinku, ignorują fakt, że migranci nie studiują analiz, a swoje oczekiwania definiują na podstawie zdarzeń ubiegłorocznych. Trudno inaczej wyjaśnić wsiadanie na łódki, które ledwo są w stanie odbić od brzegu.

Erupcja migracyjna na odcinku wschodniośródziemnomorskim i bałkańskim spowodowana jest natomiast dwoma czynnikami, które działają równolegle: drastycznym ograniczeniem pomocy dla uchodźców, których jest na Bliskim Wschodzie co najmniej 17 mln oraz zapaleniem zielonego światła dla migrantów. W sensie instytucjonalnym za to drugie odpowiada przede wszystkim rząd niemiecki dystrybuujący materiały reklamujące własną politykę imigracyjną. Jednak ogromną rolę spełniają tu również media i akcje społecznościowe. Przedstawiają one migrantom fałszywą obietnice raju i będą odpowiedzialne za masowe zgony tychże w okresie zimowym. Niemniej, nie wyczerpuje to szkodliwego efektu tej działalności (nawet jeśli wielu uczestników akcji „RefugeeWelcome” kieruje się dobrymi intencjami).

Analiza finansowego aspektu „kryzysu migracyjnego” wskazuje na to, że nie tylko niektórzy na tym zarabiają (przemytnicy), ale ktoś, przynajmniej częściowo, odpowiada za finansowanie. Możliwy jest zresztą też zamknięty obieg pieniędzy – finansujący migrację zabierają z powrotem pieniądze kontrolując przemyt. Jeżeli bowiem przerzut jednej osoby z Turcji do Grecji kosztuje obecnie 8 tys. euro, to przy 3 tys. osób dziennie przekraczających granicę otrzymujemy sumę 24 mln euro dziennie. Widziałem uchodźców syryjskich w Turcji i Libanie, a także irackich IDPsów w Iraku - tam nie ma takich pieniędzy.

By zrozumieć, kto chciałby finansować ten napływ migrantów do Europy, warto przyjrzeć się kto już teraz na tym korzysta. I tu widać wyraźnie, że jednym z głównych beneficjentów jest Turcja. Nie chodzi przy tym o to, że „dzieli się ciężarem”, gdyż dane UNHCR nie wskazują - póki co - na jakikolwiek spadek liczby uchodźców w Turcji. Warto też pamiętać, że co najmniej ¼ uchodźców w Turcji to Kurdowie nie korzystający z pomocy państwa. I to na ich „wypchnięciu” zależy Turcji najbardziej.

Ci, którzy w tłumie migrantów wyłapują uchodźców z Kobane i na tej podstawie argumentują, że należy wszystkich przyjmować, nie zdają sobie sprawy do jak wielkiej zbrodni przeciw ludzkości się w ten sposób przyczyniają. Władze Turcji robią bowiem wszystko by „oczyścić” Rożawę, w szczególności region Kobane, z Kurdów i skłonić ich do exodusu do Europy. Dzięki temu Turcja w przyszłości mogłaby dokonać kolonizacji tego terenu przez turecki czynnik etniczny, sprowadzony m.in. z chińskiego Xinjiangu. Turcja bowiem masowo wydaje paszporty mieszkającym tam Ujgurom. Wystarczy pozbyć się ok .0,5 – 1 mln Kurdów. Trudno się dziwić, że nie wiedzą o tym mieszkańcy Europy, bo świat całkowicie ignoruje potrzeby Rożawy.

Tymczasem głównym problemem nie jest tam teraz wojna (choć wysłanie ciężkiego sprzętu dla oddziałów YPG poszerzyłoby tereny wyzwolone od IS), lecz blokowana przez Turcję odbudowa. Granica z Rożawą jest zamknięta, co oznacza, że wszelkie towary, żywność, materiały budowlane do zrujnowanego Kobane muszą być przemycane. Świat w tej sprawie milczy, a nie po to YPG stoczyło kilkumiesięczną, krwawą bitwę z IS, by teraz teren ten stał się ofiarą tureckich czystek etnicznych, wspieranych przez lobby proimigracyjne w Europie. Nie jest to jednak jedyna korzyść, jaką Turcja odnosi z „kryzysu imigracyjnego”. Koncentracja uwagi na migrantach w Budapeszcie czy w Wiedniu pozwoliła Turcji na zintensyfikowanie ataków na Kurdów w Turcji.

W rezultacie ataku na Cizre, który miał miejsce szóstego września, zginęło m.in. miesięczne dziecko, ale nie wywołało to żadnej reakcji mediów międzynarodowych. Wiele też wskazuje na to, że Turcja jeszcze bardziej zaostrzy represje, gdyż Erdogan szuka pretekstu do odwołania wyborów parlamentarnych. Europa pogrążona w kryzysie nie będzie w stanie zareagować na faktyczny zamach stanu w Turcji, a jeśli uda się operacja czystek etnicznych Kobane, to rząd turecki rozpocznie podobną operację w stosunku do wiosek kurdyjskich w Turcji, nakłaniając miliony tamtejszych Kurdów do marszu na Europę.

Chaos, starcia między różnymi grupami migrantów oraz zwolennikami i przeciwnikami ich przyjmowania, to zjawiska korzystne nie tylko dla Turcji. Wiele wskazuje na to, iż będzie to próbowała wykorzystać również Rosja, która już wysyła posiłki dla Asada do Syrii. Innym ośrodkiem zainteresowanym takim rozwojem wydarzeń jest Arabia Saudyjska (i inne sunnickie państwa Zatoki Perskiej), i to z co najmniej dwóch powodów. Po pierwsze odwraca uwagę od cywilnych ofiar saudyjskich nalotów na Jemen, które zresztą również generują uchodźców, potencjalnych uciekinierów do Europy. Ponieważ wygnali ich sunnici, więc z całą pewnością nie będą żyć w zgodzie z sunnickimi uchodźcami z Syrii. Po drugie, masowa migracja muzułmanów do Europy przyśpieszy osiągnięcie strategicznego celu Saudów – islamizację Europy, poprzez zmianę jej demograficznej kompozycji.

Pojawiają się informacje mówiące, że ta masowa migracja jest wykorzystywana przez układy mafijne do przemytu narkotyków. Z całą pewnością jest też wykorzystywana przez terrorystów z Państwa Islamskiego i Al Kaidy. To kwestia paradygmatu – wszędzie, gdzie następował masowy napływ uchodźców z terenów opanowanych przez terrorystów-dżihadystów, masy uciekinierów były przez nich infiltrowane. Padający kontrargument mówiący o tym, że gdyby muzułmanie chcieli dokonać zamachów, to nie musieliby infiltrować środowisk migracyjnych, oparty jest na manipulacji. Nikt nie mówi bowiem, że ogniskiem planującym operacje terrorystyczne w Europie będą muzułmanie w ogóle.

Chodzi właśnie o to, że europejscy muzułmanie, mimo silnej obecności salafitów, wciąż nie nadają się do realizacji planów dżihadystów. Podobnie zresztą było w Libii. By stworzyć tam wilajat Państwa Islamskiego, „kalif” Baghdadi wysłał silną grupę terrorystów pochodzących z Tunezji, mających doświadczenie wyniesione z walk w Syrii. Oczywiście, póki co to są spekulacje, ale trzeba je sprawdzić i od tego są procedury. Tymczasem na Węgrzech, czyli w kraju „frontowym” UE, tłum migrantów przy wsparciu lobby proimigracyjnego uniemożliwił jakąkolwiek kontrolę i rejestrację. A w Niemczech środowiska salafickie są w stanie zadbać o to, by zniknęły te osoby, które nie mogą poddać się kontroli, gdyż zostaną wykryte jako potencjalni terroryści.

Warto też uświadomić sobie kilka liczb. Uchodźców (w tym IDPsów) pochodzących z trzech krajów: Syrii, Iraku i Jemenu jest obecnie co najmniej 17 mln. Granice UE w okresie od stycznia do lipca 2015 roku przekroczyło około 350 tys. osób., z czego Syryjczycy to około 100 tys, a Jemeńczycy czy Irakijczycy to ilości wręcz śladowe. W Niemczech w tym czasie wnioski azylowe złożyło 42 tys. Syryjczyków i aż 76 tys. mieszkańców Bałkanów. Nic dziwnego zatem, że statystki UNHCR, jeżeli chodzi o uchodźców syryjskich w Turcji, Libanie czy Jordanii, a tym bardziej jemeńskich czy irackich IDPsów, nawet nie drgnęły. W każdej chwili może to się zmienić jeśli nadal opinia publiczna oraz alokacja środków pomocowych będzie się koncentrowała na migrantach, a nie uchodźcach.

Ponadto, o ile w Libanie mężczyźni w wieku 18-59 lat stanowią ledwie 19 %, to wśród migrantów nacierających na Europę jest ich ponad 80 %. Oznacza to, że jeśli w tym roku takich migrantów pojawi się w Europie milion, to w ramach realizacji konwencji o łączeniu rodzin ten milion sprowadzi w przyszłym roku kolejne 3-4 mln. Wiele też wskazuje na to, że handel syryjskimi paszportami stał się na Bałkanach najbardziej dochodowym interesem. Nie dziwi też w tym kontekście uniemożliwienie przez agresywny tłum migrantów weryfikacji na Węgrzech, skąd migranci bałkańscy mogliby być bardzo szybko odesłani do domu. Gdy kilkaset tysięcy takich migrantów dotrze do Niemiec, deportowanie ich wszystkich będzie absurdem.  Wszystko wskazuje na to, że jeśli dodamy migrantów afrykańskich, to za dwa, trzy lata będziemy mieli w Europie kilka milionów osób kwalifikujących się do deportacji.

Witold Repetowicz

Komentarze (106)

  1. SJS

    fatalne tamto, fatalna decyzja tak a już wiele lat temu zwracano uwagę na czynniki które spowodują masową emigracje - brak wody, brak żywności, braki w energii elektrycznej na kontynencie Afrykańskim...

  2. A_S

    Taka tęczowo beztroska, luźno związana, nieodpowiedzialna i nijaka Europa z przywódcami których zachowanie przypomina czasy dzieci kwiatów, bez wspólnych korzeni, opierająca się jedynie na rozdziale składkowych pieniędzy jest najsłabszym ogniwem w regionie. Wie to Rosja, Chiny, USA i dla Islamskich radykałów też to nie jest tajemnica. Po co wydawać miliardy na zbrojenia, kiedy ten kolorowy nieład można od środka rozproszyć jak stado rozhisteryzowanego drobiu. UE ma najlepiej strzeżone granice, ma strefę Schengen, ale Schengen jest tylko dla frajera Europejczyka. Muzułmanin pokona granicę z workiem dowolnego dobytku na plecach, dzieciakiem pod pachą i żoną ciągniętą na powrozie.

    1. heh

      Proponuje zorganizować na skraju poligonu zamknięte obozy pracy - źle się kojarzy? To nic nie musi się kojarzyć dobrze - ma być SKUTECZNIE. Proponuje niech wybudują własnymi rekami ten obóz oraz swoje domy, kolejno należy ich przydzielać do prostych prac np. Sprzątanie, kopanie rowów pod eskorta żandarmerii itd - wynagrodzenie według Państwa pochodzenia.

    2. ela

      To pieknie i dobitnie powiedziane

  3. Krzych

    Arabia Saudyjska już zapowiedziała pomoc...Wybuduje dla islamistów nowe 2 tys. meczetów w Europie...Czy ktoś ma jeszcze wątpliwości co do długofalowego planu islamizacji Europy?!

    1. ela

      Nigdzie w islamie nie pozwola zbudowac chrzescijanskiego kosciola ani nawet kapliczki!

  4. Jac

    Wygląda na to, że USA i Rosja rozpoczęły grę. Jedni i drudzy zamierzają utrzymywać ze sobą dobre stosunki. Z punktu widzenia ekonomii, dogadali się za plecami innych państw. To co mówią w TV to gadka szmatka dla małp łykających kit. Ruscy wspierają Assada, USA wspiera rebeliantów, do tego trzecia frakcja o nazwie ISIS. Zarówno jednemu, jak i drugiemu mocarstwu zależy na destabilizacji ładu europejskiego. Jedni i drudzy chcą mieć tu wpływy. Możecie mnie nazwać idiotą, ale jeśli dalej będziemy przyjmować imigrantów, to USA i Rosja wyjdą na swoje, a Europa wyjdzie na tym jak Zabłocki na mydle. Walczmy o swoje.

    1. NIE NIE i jeszcze raz NIE

      nie jesteś idiotą tylko myślącym facetem, to co piszesz to częściowo prawda gdyż UE sama w sobie powinna przeciwdziałać i to stanowczo. Doskonale teraz widać o co chodzi. Straszą nas karami, chcą nam podrzucić emigrantów płacąc z naszych pieniędzy (wpłacamy przecież składki do UE), sprawa jest elementarnie prosta, obserwacja Francji i wszystko wiadomo, do tego po prostu nie możemy doprowadzić nawet kosztem wystąpienia z UE

    2. go away!!

      No i to jest wreszcie rozsądna ocena sytuacji.

  5. Tomasz

    A wszystko to dlatego, że Merkel powiedziała głupotę o przyjęciu wszystkich i nie ma odwagi się z tego wycofać, więc chce upychać uchodźców po wszystkich innych krajach Unii. Serce bez rozumu to nie jest cnota. Pomagać też trzeba umieć. Według mnie Niemcy dowiodły, że nie nadają się do przewodzenia UE. Na youtube jest film z greckiej telewizji o znalezieniu w kontenerze z pomocą dla uchodźców broni i amunicji, protestach i agresji w arabskich dzielnicach europejskich miast czy protestach przeciwko emigrantom. Oczywiście tego typu wiadomości nie są publikowane w oficjalnych mediach. Nigdy bym wcześniej nie przypuszczał, że tzw. publiczne media mogą stosować taką manipulację. Ci sami uchodźcy. którzy nie potrafili zbudować ani chociaź spróbować obronić własnego państwa, o mentalności ze średniowiecza mają współtworzyć i wpływać na przyszłość UE. Kto to wymyślił ? Kto to zaakceptował ?

    1. Dominika

      "Ci sami uchodźcy. którzy nie potrafili zbudować ani chociaż spróbować obronić własnego państwa, o mentalności ze średniowiecza mają współtworzyć i wpływać na przyszłość UE. Kto to wymyślił ? Kto to zaakceptował ?" Brawo! w pełni się z Panem zgadzam.

  6. qaz

    Panie Repetowicz, co Pan opowiada. To znaczy, że ktoś zaplanował i zrealizował cały łańcuch zdarzeń, które doprowadziły do dzisiejszego kryzysu migracyjnego?

    1. olo

      TAK! Tylko że jest jeszcze jeden uczestnik gry SYJONIŚCI! Jeśli chcecie znać PRAWDĘ o LEWAKACH! Polecam film na youtube!!! tytuł: JAK UMIERA ZACHODNIA CYWILIZACJA!

  7. Biedny chrześcijanin

    Szanowny Panie Witoldzie. Dziękuję za ten artykuł, jak i za poprzednie, zwłaszcza za podnoszenie kwestii Rożawy. Staram się orientować w tych wszystkich "makro" zależnościach i oczywiście trudno nie zgodzić się z Pańskimi diagnozami. Natomiast trudno zgodzić się z sugestią, jakoby w związku z tymi diagnozami należało zarzucić próby zaradzenia elementarnym potrzebom przybyszów (niezależnie, z jakiego powodu przybyli) i gesty solidarności wobec migrantów. Jest to właśnie kwestia cywilizacyjna, pomijając już moralną. Ludzie, którzy próbują coś działać w tym kierunku są również zorientowani na usuwanie przyczyn, zamiast skutków (co wynika także z moralno-cywilizacyjnej oceny polityki UE i państw Zachodu) oddziaływanie przede wszystkim na rząd Turcji - problem w tym, że "grassroot movement" nie ma zbyt wiele narzędzi po temu. Dlatego, jako jedna z takich osób, muszę powiedzieć - nie mamy moralnego prawa zaprzestać pomocy uchodźcom. I bardzo chcielibyśmy wpływać na państwa i organizacje międzynarodowe w celu otwarcia granicy Rożawy i oczywiście pokoju w Syrii. Chciałbym Pana poprosić o dwie rzeczy: Uczciwe spojrzenie na "społeczeństwo obrazkowe", które głównie karmi się jednak prymitywną ksenofobią (wobec której sprzeciw jest również kwestią cywilizacyjną), oraz radę - co zwykli ludzie mogą zrobić dla pokoju na Bliskim Wschodzie. A może połączymy siły?

    1. tyle w temacie

      Szanowny Panie "biedny" chrześcijaninie (czyt. Proszę księdza) nie będzie żadnej pomocy w celu rozprzestrzeniania islamu w Polsce - nigdy nie było i nigdy nie będzie na to zgody społeczeństwa a tak się składa że Polska jest nasza a nie Merkel. W skali Księdza rozumowania jeżeli społeczeństwo jest ksenofobiczne to Pan jest zdrajcą namawiając kogokolwiek do pokrętnego myślenia na nie korzyść Polski.

  8. Jac

    Podobno Amerykanie mają przyjąć około 10 tys. "uchodźców".

  9. jurek

    Do Biedny chrześcijanin a wiec zgadzasz się z poglądami, autora tego artykułu. I pomimo tego chcesz tym pseudo emigrantom politycznym pomóc w najgłupszy możliwy sposób,czyli przez osadnictwo w naszej ojczyznie. Uważam że to już nie samobujstwo to głupota.

  10. Watcher

    W ISIS ktoś dobrze odrobił lekcję i teraz pod pozorem uchodźców przemycają do Europy swoich ludzi. Za kilka lat terroryzm w Europie będzie taki sam w w państwach opanowanych przez ISIS.

    1. hasyd

      tak prawdopodobny scenariusz napisany przez mosad w celu oddalenia zagrożenia od granic państwa izrael

    2. klaus

      przecież ISIS zapowiadał że uderzy wkrótce na wielką skalę

  11. Mireq

    Zaaresztować, zamknąć, przesłuchać (zebrać dane), chorych wyleczyć, nakarmić, odesłać pod eskortą tam skąd przyjechali. Wychwyconych terrorystów osądzić, ukarać i odesłać j/w. Wszelkie organizacje muzułmańskie w europie zdelegalizować. Wypłacane zasiłki odebrać.

    1. Kołacz

      "Wszystkie organizacje muzułmańskie w europie zdelegalizować". Panie Mirqu, to jakich wartości Pan broni, bo chyba nie europejskich. Czy takie podejście różni się np. od naszych wschodnich sasiadów? Tam chyba jeszcze wpadli na pomysł zamykania np "wszystkich zagranicznych organizacji". W tzm pędzie do ochrony europejskiego dziedzictwa naprawdę padają straszne propozycje.

  12. Jac

    Wygląda na to, że pojawiło się "światełko w tunelu". Na granicę serbsko - wegierską zostanie wysłane wojsko. Niemcy wysyłają straż na byle przejścia graniczne, a połączenia kolejowe Austria - Niemcy chyba już zostały zawieszone. Pytanie co zrobi Bułgaria. Tamtą drogą też będą próbować się pchać.

    1. no no

      kolejny krok to wyłapanie wszystkich którzy wtargnęli do UE, kolejny krok to użyczenie im czasowo na okres wojny azylu w obozach dla uchodźców, kolejny krok to posprzątanie tego całego bałaganu z którego uciekli i na koniec deportacja.

  13. Jac

    Uwierzcie mi lub nie. Kilkaset metrów od mojego lokum mieszkają Muzułmanie. Mialem możliwość porozmawiać chwilkę z nimi. Oni boją się napływu imigrantów. Twierdzą, że to zupełnie inna kultura i oni inaczej interpretują Koran. Zbyt radykalnie.

    1. Gosia

      Zgadzam sie z Toba całkowicie...mój mąż jest europejskim muzułmaninem., ja zagorzala katoliczką. Jesteśmy zbierzni tutaj : oboje boimy sie napływu TYCH imigrantów. Mąż (Kosowar) mieszka w Szwecji od 30 lat. Pracował, płacił podatki. Arabowie na ogól tego nie robią. Co rok to "prorok" i dodatkowy zasiłek. Najnowsze modele aut i jazda po pelny bagaznik zakupów co drugi dzień do marketów. Nocoż...życ nie umierac. Jedyna nadzieja w tym, że naszego kraju nie stacna taką "ochronną" polityke wobec imigrantow. Reszte załatwia niestety rodzimi nacjonaliści i faszysci. Tego sie bardzo też obawiam

  14. czytelnik

    Zgadnijcie kto popelnia 77% gwaltow w Szwecji??

    1. Kris

      Jak śmiesz zadawać tak niepoprawne politycznie pytanie...Dobrze,że nie wspomniałeś o "karach" jakie ci biedni przybysze dostają za gwałt...Najgorsze to chyba prace społeczne,o pouczeniach też słyszałem.

    2. Vir

      chciales powiedziec 100%

    3. sf

      mężczyźni...? ;-P

  15. Europejczyk

    Nie rozumiem tego wariactwa z tymi biednymi uchodźcami! Dlaczego cała Europa ma cierpieć, skoro nie cała Europa macała w tym palce? Dlaczego nikt nie zadaje pytania, skąd to tsunami? Jest to wynik pokojowych bombardowań, których dokonali jankesi ich europejscy sługusy na Bliskim Wschodzie i w północnej Afryki. Zatem dlaczego cała Europa ma cierpieć? Jakby nie było Europa ma swoje wewnętrzne i poważne problemy. Grecja np., do której trafiają rzesze tych biedaków, sama ma problemy finansowe, więc jak ma im pomóc? Uchodźców powinny zabrać do siebie jankesi, ich sługusy w Europie, kraje, które miały tam swoje kolonie i kraje, które ściągały tych biedaków do siebie jako tanią siłę roboczą. A najbardziej ich bracia w wierze, przebogate kraje arabskie, zarabiające krocie na ropie. Ciekawe dlaczego ich bracia w wierze ich nie chcą? Dla Europy na pewno będzie to poważny problem, zwłaszcza w perspektywie długofalowej. Niektóre rzeczy dzieją się po prostu naturalnie, podobnie jak naturalny jest u nich wielki przyrost ... naturalny: muzułmanki są płodne (nieważne czy dobrowolnie czy nie). Za niedługo będzie ich więcej w Europie i w sposób całkiem legalny i demokratyczny przejmą władzę i będziemy mieli nie Europę, lecz Euroarabię. Już w jakimś mieście zabronili obchodzenia świąt Bożego Narodzenia, bo mieli większość w radzie miejskiej! A może jedynie o to chodzi, żeby Europę całkiem zdestabilizować. Wychodzi to świetnie jankesom, ale kto tak naprawdę pociąga za sznurki? PS: Piszę to po raz drugi, bo za pierwszym razem nie ukazało się.

    1. gosc

      A nie zastanowiles sie, ze w tym maczaja swoje paluszki Rosjanie i ich sluzby specjalne? Przeciez to oni na tym najbardziej korzystaja. Europa zapomniala o Ukrainie. Putler robi co chce i wyslal znowu swoje zielone ludziki. Ruscy chca aby Europa zniosla sankcje, pozwolila na swobodne dzialanie na Ukrainie i w Syrii oraz powrotu do dzialan biznesowych i gazowych z Europa. Rosjanie maja doskonale powiazania i silne wplywy na Bliskim Wschodzie i to oni oraz Turcy moga organizowac przemyt imigrantow.

    2. Jac

      Być może teraz, wreszcie, zdamy sobie sprawę, jak wielkim błędem była "eliminacja" Husajna i Kaddafiego.

    3. o lol

      dokładnie o to chodzi, pełzający atak zielonymi euroarabami, UE powinna wiedzieć doskonale jak się toczy wojny bez jej oficjalnego wypowiedzenia dlatego to nie jest dla nich żadne zaskoczenie a skoro tak to jaki maja w tym cel. Wszystko jest bardzo proste.

  16. Szkiełko i Oko

    Nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych ale przypomina mi się takie łacińskie powiedzonko: is fecit cui prodest. Tutaj dokładnie widać kto korzysta. Jedyną siłą, która wie jak wykorzystać słabość Europy, która zna niemiecki sposób myślenia, dla której zdestabilizowanie kontynentu przyniesie korzyść może być tylko jedna. Mistrzowskie zagranie. Wystarczy za pomocą lokalnego rządu (w pakiecie z uzbrojeniem i szkoleniami) zainspirować akcję przerzutu na dużą skalę ludzi. Zupełnie tanio, cudzymi rękoma (część kosztów się zwraca) można dokonać rozerwania naiwnej Europy od wewnątrz i przez nią samą. Nikt tak nie zna się na polityce wynarodownienia, przenoszenia całych grup etnicznych i rozgrywania nimi wewnątrz niż ci ludzie. Na tym rozgrywaniu zbudowali dwa imperia, potrafili już wcześniej od Europy poradzić sobie niezwykle skutecznie z islamem. To żadna Arabia Saudyjska, żadna Turcja...to ciągle ci sami, nasi odwieczni "druzia".

    1. say69mat

      Czyżby to Niemcy, w mistrzowski sposób rozegrali wojnę domową i rosyjską interwencję w Syrii??? Aby ... nie przesadzasz???

    2. przestance być smieszni

      Europa nie została rozerwana, jeszcze nie, to jest dopiero rysa, pytanie jak zareagują, czy jakimkolwiek problemem jest uszczelnienie granicy przed przeciążonymi łodziami ha ha ha - żenujące jak cienkimi nićmi to jest szyte. Przecież nie ma problemu łapać ich na granicy i tworzyć zamknięte, strzeżone i co najważniejsze tymczasowe obozy pracy - sami niech sobie wybudują pod opieką wojska, potem niech w tych obozach pracują - oczywiście po stawkach z kraju z którego przypłynęli, jak wojna się skończy odstawić. Jak będą próbowali przypłynąć jeszcze raz to ulotki z drona, nie poskutkuje to ostrzegawcza seria, jak nie zawrócą zatopić - jedna dwie takie akcje i zmasowana propaganda u nich a sami przystopują.

  17. Tatakaza

    Jeźdźcy apokalipsy w pełnym galopie.

  18. JWXXX

    W Niemczech minister obrony na ten weekend postawila w stan gotowosci 4000 zolnierzy. A co u nas wogole minister obrony robi?

    1. Hammer

      konwenty wyborcze są ważniejsze. Fałsz PO nie zna granic!

  19. Europejczyk

    Nie rozumiem tego wariactwa z tymi biednymi uchodźcami! Dlaczego cała Europa ma cierpieć, skoro nie cała Europa macała w tym palce? Dlaczego nikt nie zadaje pytania, skąd to tsunami? Jest to wynik pokojowych bombardowań, których dokonali jankesi ich europejscy sługusy na Bliskim Wschodzie i w północnej Afryki. Zatem dlaczego cała Europa ma cierpieć? Jakby nie było Europa ma swoje wewnętrzne i poważne problemy. Grecja np., do której trafiają rzesze tych biedaków, sama ma problemy finansowe, więc jak ma im pomóc? Uchodźców powinny zabrać do siebie jankesi, ich sługusy w Europie, kraje, które miały tam swoje kolonie i kraje, które ściągały tych biedaków do siebie jako tanią siłę roboczą. A najbardziej ich bracia w wierze, przebogate kraje arabskie, zarabiające krocie na ropie. Ciekawe dlaczego ich bracia w wierze ich nie chcą? Dla Europy na pewno będzie to poważny problem, zwłaszcza w perspektywie długofalowej. Niektóre rzeczy dzieją się po prostu naturalnie, podobnie jak naturalny jest u nich wielki przyrost ... naturalny: muzułmanki są płodne (nieważne czy dobrowolnie czy nie). Za niedługo będzie ich więcej w Europie i w sposób całkiem legalny i demokratyczny przejmą władzę i będziemy mieli nie Europę, lecz Euroarabię. Już w jakimś mieście zabronili obchodzenia świąt Bożego Narodzenia, bo mieli większość w radzie miejskiej! A może jedynie o to chodzi, żeby Europę całkiem zdestabilizować. Wychodzi to świetnie jankesom, ale kto tak naprawdę pociąga za sznurki?

    1. Hammer

      Cierpieć to dopiero będziemy bo cały zachód pragnie prowadzić "krucjaty" w XXIw.! Niosąc "niewiernym" Demokrację za pomocą Bomb! Jednocześnie Lewackie, te same "pokojowe" rządy pragną rozje....ć Europę od środka. Głupota europejczyków nie zna granic! Zamiast Zjednoczyć się na zasadach Pełnej równości a zarazem suwerenności i prowadzić swoją prawdziwa, wspólną politykę wolimy a raczej pewna grupa Rozpierduchy wywoływać. Z pracą różnie. Z płacą podobnie. Służba zdrowia droga nie dla wszystkich zamiast POLITYKI PRORODZINNEJ nic dla rodzin a Imigrantom MLN Euro przyznane. HIPOKRYZJA, fałsz i chęć rozbicia Europy lewakom na rękę widocznie

  20. Drzewica

    Brzydzi mnie pomijanie tych faktów przez media i władze, a przecież za myślenie i mówienie prawdy im płacimy!

  21. kuba

    Proponuję abyśmy zamiast przyjmować w Polsce 10 tys. uchodźców wysłali porządne, składane z kontenerów domy dla 20 tys. uchodźców - do Turcji, Jordanii i Libanu. Klimat mają cieplejszy więc domy mogą być tańsze niż u nas. Jak wojna się skończy to będą mogli wracając do siebie zabierać podarowane domy na kilku ciężarówkach i złożyć z powrotem. A dla Polski to wyjdzie taniej niż przyjmowanie uchodźców u nas, nie będzie problemów kulturowych, uchodźcy będą sobie żyli w niezłych warunkach, wśród swoich. W dodatku na produkcji składanych domów zarobią polscy pracownicy. Jeśli ktoś się zgadza - kopiujcie i wklejajcie.

  22. Christo

    Dziś usłyszałem w radio ostrzeżenia UNICEF'u.Już teraz w Libii,Syrii,Iraku,itd. na walizkach jest ponad 1mln ludzi.Czekają tylko na załadowanie się do łódek...Czy ktoś gdzieś widzi koniec tego absurdu?Brawo Niemcy!Osiągneliscie szczyt głupoty,a nasi rządzący niestety idą waszą drogą...

    1. gosc

      A kanclerz Austrii nas straszy karami za sprzeciw przeciw kwotowemu przyjmowaniu uchodzcow. Czyli mamy bez slowa sprzeciwu przyjmowac kazda ilosc islamskich imigrantow az do konca swiata i az do calkowitego zislamizowania Europy. W tym Polski.

  23. kraqss

    i to jest dokładnie to o czym od jakiegoś czasu piszę w swoich komentarzach. do autora artykułu: konieczne jest potrzebna jeszcze jedna analiza, a mianowicie jaką rolę w tej całej sytuacji odgrywają usa, bo na pewno odgrywają sporą. jaką rosja=niemcy to wiadomo. wiadomo również że tak samo jak niemcy, usa robią nas w trąbę przy każdej nadarzającej się okazji i napewno nie będą umierać w obronie i niepodległości takiego pionka na mapie jak polska. nigdy też nie traktowałem zbyt poważnie głosów za powszechnym dostępem do broni palnej w naszym kraju, ale widząc co się dzieje podpisałbym się pod tym oboma rękami. podobnie z posiadaniem broni atomowej przez polską armię. parę rakiet na okrętach podwodnych i min.1szt,broni palnej pod każdym dachem na pewno zapewniło by nam większe bezpieczeństwo niż stado polityków na niemiecko-ruskich usługach. i nie widzę tu jakoś reptilian jak sugeruje mi kzet69

    1. Gość

      Zgadzam się.

  24. qwerty

    „Jeżeli ktoś woli prawo szariatu, to my proponujemy im aby przenieśli się do krajów, gdzie takie prawo obowiązuje. Rosja nie potrzebuje mniejszości… i my nie damy im specjalnych przywilejów oraz nie zmienimy naszego prawa aby je dopasować do ich pragnień, bez wzglęgu na to jak głośno będą krzyczeć: „dyskryminacja”. Władimir Putin „Imigranci muszą się zaadoptować lub wyjechać…to jest nasz kraj, nasza ziemia, nasz styl życia i dajemy wam możliwość korzystania z tego wszystkiego. Ale od momentu kiedy zaczynacie narzekać, jęczeć co do naszej flagi, zaangażowania, naszych przekonań chrześcijańskich, gorąco zachęcamy jeszcze do skorzystania z jeszcze jednej australijskiej wolności – prawa do wyjazdu”. Julia Gillard - premier Australii

    1. Kołacz

      Ok, tylko, że pogląd premier Gillard wyrażone tym cytatem nie są skierowane przeciwko przyjmowaniu imigrantów/uchodźców jako takich tylko stanowią wezwanie do przestrzegania miejscowych wartości. I z tym się zgadzam, jeżeli te wartości są na tyle szerokie, że obejmują ludzi o różnych światopoglądach, lecz zgadzających się co do podstawowych zasad takich jak np. demokracja, liberlizm kulturowy, wolność religijna, wolność słowa, itp.

    2. Gość

      Zaczynam rozumieć Putina i zazdrościć Rosji, że ma przywódcę z jajami, który ma gdzieś opinię rozlazłej i zakłamanej UE. Wszystkie sondaże i to co słyszę na ulicy mówią jasno- Polacy nie chcą tu żadnych ,,uchodźców", ale nasi oficjele mają to w dupie. Nie sądziłem, że kiedykolwiek dojdzie do tego, że będę źle czuł się w jeszcze moim domu, Polsce. Żenada.

  25. @

    Nie są wiarygodne żadne słoea kogoś, kto nie odróżnia nawet tak podstawowych pojęć jak czystki etniczne a wysiedlenie ludności lub jej pozbywanie się z kraju. Artykuł propagandowy, z użyciem zbyt mocnych słów na zupełnie inne zjawiska.

    1. x

      wysiedlanie ludnosci to tylko jeden ze sposobow na czystki etniczne

    2. gosc

      Za to twoj tekst jest typowym atakiem ad personam bez zadnej wartosci merytorycznej.