Geopolityka

Republikanie krytykują Bidena ws. Rosji i Ukrainy

Fot. Departament Stanu USA/Flickr (domena publiczna)

Słowa prezydenta USA Joe Bidena o mniejszych konsekwencjach, które spotkają Rosję w przypadku "mniejszego najazdu" na Ukrainę, wypowiedziane podczas środowej konferencji prasowej, wywołały zamieszanie i krytykę wśród ekspertów oraz ostrą reakcję polityków Partii Republikańskiej - podaje portal Hill.

"Jestem bardzo zaniepokojony słabym, niespójnym przekazem dotyczącym Ukrainy, który właśnie usłyszeliśmy od prezydenta Joe Bidena. Stanowisko tej administracji musi być jasne, że JAKIKOLWIEK ruch Putina w kierunku Ukrainy jest nieakceptowalny, i powinniśmy zrobić więcej, by obciążyć go kosztami (takiego działania - PAP)" - napisał lider republikańskiej mniejszości w senackiej komisji sił zbrojnych James Inhofe.

Dzięki retoryce Bidena "Putin uwierzy, że więcej agresywnych ruchów ujdzie mu płazem i ośmieli naszych przeciwników, jak Komunistyczną Partię Chin, by szli jego śladami" - przekazał portalowi lider republikańskiej mniejszości w komisji spraw zagranicznych Izby Reprezentantów Michael McCaul.

Czytaj też

"Wyobraźcie sobie, że jesteście Władimirem Putinem i rozważacie inwazję na Ukrainę. I wtedy widzicie tę katastrofalną konferencję, która pokazuje słabe przywództwo Bidena. Biden ośmiela Putina. To tak zawstydzające" - skomentowała na Twitterze Nikki Haley, która za czasów poprzedniego prezydenta Donalda Trumpa sprawowała funkcję ambasadora USA przy ONZ i - jak zauważa Hill - jest jedną z potencjalnych kandydatek Republikanów w wyborach prezydenckich w 2024 r.

Wystąpienie Bidena osłabia możliwość odstraszania Rosji i zmniejsza szanse na dyplomatyczne rozładowanie napięcia wokół Ukrainy - napisał z kolei były dyplomata i szef Rady Stosunków Międzynarodowych (CFR) Richard Haass.

Zaraz po środowej konferencji prezydenta Biały Dom starał się szybko wyjaśnić stanowisko Bidena i stłumić obawy sojuszników i ukraińskich urzędników - zaznacza Hill.

Czytaj też

"Prezydent Biden przekazał prezydentowi Rosji jasne stanowisko: jeżeli jakiekolwiek jednostki rosyjskiego wojska przejdą przez granicę Ukrainy, będzie to ponowna inwazja, która spotka się z szybką, surową i zjednoczoną reakcją USA i naszych Sojuszników" - przekazała rzeczniczka Białego Domu Jen Psaki w oświadczeniu wydanym tuż po zakończeniu konferencji Bidena.

Sam Biden, jeszcze podczas trwania konferencji, próbował uporządkować swoje stanowisko odpowiadając na pytanie, czy jego słowa można traktować jako "zielone światło" dla Putina do podjęcia "mniejszego najazdu" - zaznacza Hill.

Prezydent wyjaśniał, że "poważne sankcje na transakcje dolarowe" będą miały negatywny wpływ na USA i gospodarki europejski i "muszę mieć pewność, że w tej sprawie wszyscy są zgodni". Dodał, że jeżeli Rosja nie przeprowadzi inwazji na pełną skalę, ale zdecyduje się np. na cyberatak, odpowiedzią będzie odwetowe działanie o takim samym charakterze.

Mimo to słowa Bidena wywołały zamieszanie i krytykę wśród ekspertów oraz ostrą reakcję Republikanów - konkluduje Hill. Uzupełnia, że wystąpienie prezydenta USA prawdopodobnie jeszcze bardziej podsyci obawy ukraińskich urzędników dotyczących tego, czy USA i ich sojusznicy wystarczająco stanowczo zareagują na możliwą ofensywę Rosji.

Czytaj też

Źródło:
PAP

Komentarze (8)

  1. MariMar

    To tak zaczyna wyglądać jakby ani USA abu Ukraina nie bała się tych Rosjan. Bidon mowi że mu nawet sankcji takich strasznych nie da aby tylko uderzał :-) wszyscy chyba czekają by mu Rosjanom ostro dokopać. Tych 100 tys ruskich to może tylko w garkach mieszać Putin nie buduje szpitali polowych te wojska dostaną ostry wpier. jak ruszą na ukraine. Nawet Ukrainscy generalowie wiedza ze aby zając tak duzy kraj Putin musialby uderzyc chociaz 0.5 mln armią a tak to tylko ostry wpier dostaną. Temu wszyscy już czekają żeby ruszył aby Rosjanom wpier spuscic. Więcej zołnierzy nie sprowadzi bo jakby oczyscil Syberie z wojsk to Chinczycy z chęcią dojdą do wniosku że Ural to ich naturalna granica a na Syberii to juz mieszkali 100 lat temu, południe znak zapytania po Kazachstanie i facet ma lipe nikt sie juz go nie boi nawet prezydent USA mimosłowem zaprasza go do ataku bo wie ze dostanie wpier. od Ukrainców :-)

    1. T72b3

      Ukrainicy pokazali swą walecznośc

  2. yaro

    Może Republikanie dostali tę mapę i dlatego krytykują Bidena --- "Minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kuleba pokazał szefowi dyplomacji USA A. Blinkenowi podczas jego wizyty w Kijowie mapę kraju z ukraińskimi Przemyślem i Chełmem. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy opublikowało mapy kraju, na których państwo ukraińskie obejmuje Przemyśl i Chełm. Mapy opublikowały również ukraińskie ambasady w Niemczech i USA."

    1. osint

      Zródło ?

    2. T72b3

      Ukrainiska prawda

  3. fifi

    To w końcu kto tam jest tą wtyką Kremla?Bo już się pogubiłem:).

    1. T72b3

      A jak myślisz kto ten co wszystko wie i wszędzie był V +D on nawet wie co trzyma Putin w sejfie

  4. qq22

    Baiden w ewentualnej konfrontacji z Chinami chce mieć Rosje po swojej stronie i dlatego gada takie bzdury. Rosja wyczuła słabość zachodu i zaczyna odzyskiwać to co straciła po 89r. Gdy dojdzie do agresji na Ukrainę zobaczymy jak są warte gwarancje zachodu

    1. yaro

      będą takie same jak gwarancje dla Polski w 1939 roku ... a nawet jeszcze słabsze bo Rosji nikt wojny nie wypowie ...

  5. Ech

    Logiczne. Odpowiedź jest zawsze zależna od działania

    1. Gracz

      Ani trochę. Na liście Putina po Ukraine są kraje NATO (Estonia Łotwa Litwa) tutaj już nie ma miejsca na miękką grę zwłaszcza że USA ma potencjalny problem na 3 frontach Rosja - (wschodnia flanka NATO) Chiny - Tajwan Izrael - Iran. Najgorsze jest to że Iran Chiny i Rosja mogą się dogadać i skoordynować działania. Dlatego potrzebne jest mocne stanowisko i realne działanie czytaj 3 mocne deklaracje 1 więcej żołnierzy na wschodzie NATO 2 dostawy broni dla Ukrainy 3 sankcje już Teraz a nie kiedy zaatakują.

    2. HeHe

      Gracz - a Ty oczywiście widziałeś tę "listę Putina" skoro o niej piszesz ... .

    3. Gracz

      @HeHe tak masz rację nie widziałem listy. Po co są te wojska w krajach bałtyckich powinniśmy je (jako NATO) wycofać i zagrozić że jeśli Rosja zaatakuje Bałtów to nałożymy na nich sankcję, ale jeśli zaatakuje tylko trochę to będą delikatniejsze. W końcu jako Europa mamy bogate doświadczenie w tej dziedzinie powinniśmy przyjąć względem Rosji taką politykę jak Neville Chamberlain przyją względem Rzeszy niemieckiej.

  6. Bumer

    On po prostu chce żeby Putin chociaż raz wyszedł z twarzą .Pytanie tylko czy Rosja jest już na tyle zdesperowana,że nic nie pomoże?

  7. Darek S.

    No tak, Jak Rosja zbombarduje Kijów to USA zbombardują stolicę Kazachstanu ???? To ma być to stopniowanie odpowiedzi ? Albo stolicę Armenii ?

  8. Sailor

    Czasami mi się wydaje, że Biden tak de facto poprzez niezbyt spójny przekaz wręcz zachęca Putina do dokonania napaści. Jakby był pewien, że zostanie krwawo odparta. Krwawo dla Rosji, a tego Putin by nie przeżył i to dosłownie.