Geopolityka

Media: Rosyjska broń jądrowa na Białorusi. Próba wywarcia presji na Niemcy i Polskę? [KOMENTARZ]

Fot. MO Białorusi
Fot. MO Białorusi

W ramach nowej doktryny wojennej państwa związkowego Rosji i Białorusi już niebawem na terenie drugiego z wymienionych krajów może zostać rozmieszczona taktyczna broń jądrowa - informuje „Niezawisimaja Gazieta”. Będą mogły ją przenosić m. in. białoruskie samoloty Su30SM i systemy rakietowe Polonez. Informacje na ten temat mogą być próbą nie tylko wywarcia presji na Polskę i całe NATO, ale również wpłynąć na Berlin w kwestii udziału w programie NATO Nuclear Sharing.

Jak informuje rosyjska „Niezawisimaja Gazieta”, powołując się na „ wiarygodne źródła wojskowe” – „w Moskwie i Mińsku wkrótce zaczną się prace nad planem użycia taktycznej broni jądrowej do przeciwdziałania zagrożeniom militarnym ze strony NATO.” Jak również zaznaczono, że - "ustalenia które znalazły odbicie w nowej wersji doktryny wojskowej, mogą być szokujące dla Zachodu". Jest to element trwających obecnie integracji Państwa Związkowego Rosji i Białorusi zaplanowanej w ramach dekretu dotyczącego okresu 2021-2023. Ważnym elementem jest tu pogłębienie współpracy militarnej i współdziałanie systemów dowodzenia oraz realizacji działań sił zbrojnych obu krajów.

Jednym z istotnych punktów ma być właśnie wykorzystanie taktycznej broni jądrowej, której użycie jest możliwe w odpowiedzi na agresję na jedno z państw związkowych oraz do odparcia „agresji militarnej na szeroką skalę” zgodnie z doktryną wojskową z roku 2001. W ramach nowej doktryny, nad którą obecnie prowadzone są prace, broń jądrowa ma wrócić na terytorium Białorusi, co nie znaczy, że będzie ona w jej dyspozycji. Co więcej, Rosjanie od ponad dekady sugerowali takie rozwiązanie, czemu dotąd skutecznie przeciwstawiał się prezydent Łukaszenka. Jeszcze w sierpniu bieżącego roku przekonywał, że „Rosja nigdy nie rozmieści broni jądrowej na białoruskiej ziemi”. Dziś sytuacja zdaje się ulegać zmianie.

image
Fot. mil.ru.

 

Oczywiście kontrolowany przeciek, który opublikowała „Niezawisimaja Gazieta” może też być próbą wywarcia wpływu na państwa członkowskie NATO, szczególnie zaś na Polskę i Niemcy. W Berlinie od pewnego czasu trwa dyskusja na temat ewentualnej rezygnacji z udziału w programie NATO Nuclear Sharing. W jego ramach na terytorium Niemiec składowane są amerykańskie bomby jądrowe B61 a Luftwaffe dysponuje samolotami dostosowanymi do ich ewentualnego przenoszenia. Jest to jeden z powodów, dla których Berlin planuje pozyskać samoloty F/A-18E/F Super Hornet, a w swoim czasie rozważał zakup F-35.

Z drugiej strony Polska od kilku lat wyraża zainteresowanie udziałem w programie NATO Nuclear Sharing, szczególnie w sytuacji, gdyby z programu wycofały się Niemcy. Z perspektywy Rosji problemem jest zarówno znaczna obecność amerykańskich sił zbrojnych w naszym kraju jak też, a może przede wszystkim, budowa instalacji antybalistycznej w Redzikowie. Moskwa od początku traktują system Aegis Ashore jako instalację ofensywną, gdyż potencjalnie może służyć do wystrzeliwania pocisków manewrujących. Jako system antybalistyczny wpływa też na możliwości odstraszania, czy w przypadku Rosji, bardziej zastraszania atomowego. 

Nie przypadkowo już w 2007 roku były szef Głównego Zarządu Międzynarodowej Współpracy Wojskowej (GUMVS) Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskie, generał pułkownik Leonid Iwaszow, postulował o rozmieszczenie na terytorium Białorusi taktycznej broni jądrowej. Miała to być odpowiedź na rozmieszczenie elementów amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej Aegis Ashore w Rumunii i Polsce. Przekonywał on wówczas, że - „Rozmieszczenie rosyjskiej broni jądrowej na terytorium Białorusi nie czyni  Mińska mocarstwem jądrowym i nie narusza jego międzynarodowych zobowiązań. Podobnie jak amerykańska broń nuklearna rozmieszczona w Niemczech nie czyni z Niemiec potęgi jądrowej.” 

W ten sposób Moskwa buduje narrację, mającą odrzucić zarzuty o uzbrajaniu Białorusi w broń jądrową. Nie ulega zresztą dyskusji, że wszelkie decyzje dotyczące jej użycia będą zapadać na Kremlu. Ale też jasne jest, że nie chodzi o samą broń jądrową, ale szerszy kontekst będący elementem rosyjskiej doktryny odstraszania, która de facto zakłada użycie taktycznej broni jądrowej znacznie swobodniej niż doktryny zachodnie. Jest to narzędzie mające zastraszyć przeciwnika sama możliwością jej zastosowania w przypadku zagrożenia przegraną. Jej obecność na Białorusi ma też wpływać na stosunek mieszkańców państw takich jak Polska czy Rumunia do istnienia w nich amerykańskich baz systemów przeciwbalistycznych. Tworzenie presji poprzez zwiększanie poczucia zagrożenia i manipulowanie ruchami pacyfistycznymi czy antyatomowymi to coś, co całkiem nieźle sprawdza się np. w Niemczech. Dlatego „Niezawisimaja Gazieta” zapowiada, że - "ustalenia Moskwy i Mińska, które znalazły odbicie w nowej wersji doktryny wojskowej, mogą być szokujące dla Zachodu. […] W nowej doktrynie wojskowej Państwa Związkowego te kwestie będą skonkretyzowane, a sformułowania pod adresem prawdopodobnego przeciwnika będą ostrzejsze".

Co ciekawe, oprócz wątków dotyczących broni taktycznej, przenoszonej przez samoloty czy artylerię rakietową „odkurzono” również kwestię rozmieszczenia na Białorusi strategicznych międzykontynentalnych rakiet balistycznych (ICBM) RS-12M Topol (oznaczonych przez  NATO jako SS-27 “Sickle B”). Na terytorium tego kraju wyznaczonych jest około 80 punktów startowych dla tego typu pocisków, które przygotowano jeszcze za czasów ZSRR. Są one nadal przypisane w ramach geograficznego systemu pozycjonowania i mogą być w tej roli nadal wykorzystane. Oznacza to, że wyliczono dla nich trajektorie lotu aby pociski Topol-M mogły trafić w wybrane cele na terytorium USA.

Reklama
Reklama

Komentarze (70)

  1. M

    Jedno mnie zastanawia. Polska klasa średnia to ok. 50% Polaków, podobnie jest w USA, zaś rosyjska i białoruska klasa średnia to ok. 25% Rosjan i Białorusinów (dane z 2019 r.). Oczywiście, im większa klasa średnia, tym większa stabilizacja oraz mniejsza szansa na wojnę. Klasie średniej nie zależy na awanturach, woli spokojnie pracować i się bogacić. Ale w 2020 zaczął się Covid, który przez wielu jest uważany za początek III Wojny Światowej, na początek wojny biologiczno - ekonomicznej. Skutki ekonomiczne najbardziej uderzyły w klasę średnią (na całym świecie). Koszt pandemii jest ogromny i nadal rośnie. Postępuje recesja i inflacja, co zawsze poprzedzało wielkie kryzysy, te zaś zawsze poprzedzały wielkie wojny. Klasa średnia stabilizuje system, ale jest niewygodna dla władzy, bo trudniej ją zmanipulować i przestraszyć niż klasę niższą. Dlatego najważniejsze będą decyzje władz (na całym świecie) dotyczące kolejnych lockdown-ów. Jeśli znowu zostaną wprowadzone, oznacza to, że faktycznie zbliża się wojna.

  2. Hanys

    Między czasie my w Rosji szykujemy się do uderzenia na Ukrainę

    1. Lord Godar

      My o tym wiemy w Polsce i cały czas o tym piszemy ...

    2. Szkoda wyjaśniać

      Masz już grób bo Ukraina teraz zada wam takie straty że putina na taczkach wywiozą z kremla.

  3. Dalej patrzący

    Pytanie: co robić wobec jawnego terroryzmu jądrowego Kremla? Odpowiedź: suwerenna broń jądrowa dla Polski ze środkami przenoszenia - wycelowana w Moskwę i Petersburg - plus budowa sieciocentrycznej całokrajowej ofensywno-defensywnej A2/AD Tarczy i Miecza Polski - spinającej w ramach RMA wszystkie domeny w jedną superdomenę sterowana real-time: "wszystkie nosiciele-wszystkie sensory-wszystkie efektory PRECYZYJNE i najlepiej dalekiego zasięgu". Mówię to od 2014 - teraz koniec z mówieniem - trzeba realizować. Co do głowic - NATO Nuclear Sharing jest "na wczoraj" jako pomostówka - musimy mieć swoje własne suwerenne w 100% głowice i środki przenoszenia. Szyta grubymi nićmi ustawka Kremla pomocniczej operacji Śluza pokazała już swój cel strategiczny: Iskandery z głowicami jądrowymi na Białorusi. I Tu-160 i Tu-22M3 - z głowicami przy granicy. Czyli upaństwowiony przez Kreml terroryzm jądrowy dla polityki wymuszeń siłą. Taktycznie można to określić jako łatwy sukces Kremla w rękawiczkach posłusznej marionetki Łukaszenki. Strategicznie: JEŻELI kierownictwo Polski stanie na wysokości zadania - otwiera się pole wielkiej gry dla Polski - doskonały powód do zasadniczej zmiany - od tej pory wszystkie bezpieczniki i ograniczenia zlikwidowane - mamy wolne ręce. Jeżeli KPRM, Pan Kaczyński i Pan Morawiecki mają choć troch ę oleju w głowie - winni wykorzystać tę strategiczna szansę dla Polski. Czyli wychodzą w świetle fleszy i grzecznie asertywnie deklarują, że Polska wobec otwartej agresji Rosji podejmie wszystkie stosowne działania odstraszania strategicznego, bez żadnych ograniczeń co do środków, czas, miejsca, skali - i że ten akt agresji Kremla przekreśla wszystkie dotychczasowe ograniczenia nałożone na Polskę i podpisane przez Polskę. Jednocześnie trzeba uruchomić długofalowe programy strategiczne ABCR oraz wszelkie działania specsłużb - w tym dla zakupu, kradzieży wszelkich systemów strategicznych, w tym ABCR. Z Koreą Płd winien być podpisany kontrakt na budowę reaktorów - pod produkcję głowic, dopiero w drugim rzędzie dla spraw energetycznych. Oczywiście - chodzi o wypowiedzenie wszelkich układów o nieproliferencji broni jądrowej, radioloicznej, biologicznej i chemicznej. Do tego winniśmy prowadzić własne badania nad antymaterią [kłania się udział polskich naukowców w CERN i innych ośrodkach], nad EMP i broniami skierowanymi, zwłaszcza generatorów wiązek mikrofalowych. Co do Waszyntonu - króciutka piłka - "dajecie nam natychmiast na wczoraj NATO Nuclear Sharing - i skuteczne saturacyjne środki przenoszenia pod nasza kontrolą". Oczywiście nie dadzą, bo mają swoje plany sprzedania Polski w ramach Jałty 2.0. Bardzo dobrze - zatem natychmiast podpisujemy traktat bilateralny z Turcją, a potem z kolejnymi graczami strefy zgniotu. Gdzie najłatwiej z Bałtami - zbieramy całą trójkę i mówimy "O:d tej pory robicie wszystko w polityce, wojskowości, finansach w KE i PE - co my zdecydujemy. Nie - to zabieramy wojska z Adazi, nie będzie wsparcia w godzinie W dla Bałtów, Polonię litewską ewakuujemy do Polski, nie będzie nawet Baltic Air Policing - zostawimy was samych na żer niedźwiedziowi - palcem nie kiwniemy. Mało tego - sprzedamy was Kremlowi - w zamian za koncesje Kremla - za powstrzymanie się od interwencji w razie zajmowania PRIBALTIKI". Robić swoje - jak pokażemy, ze jesteśmy całkowicie suwerennym graczem i nie słuchamy Waszyngtonu - KAŻDY gracz w regionie zacznie nas traktować jako poważnego, zdeterminowanego i silnego gracza - z którym trzeba rozmawiać. SAMI do nas przyjdą - zwłaszcza Szwedzi i całe NORDEFCO - ale i Ukraina. I nie szczypać się - kontrakt z Kazachstanem na bogaty uran - do podpisania ASAP. Fikanie obcych służb w Polsce, przyzwyczajonych do bezkarności - parę "wypadków" i poznają miejsce w szeregu. Sumując: dalsza bierność i brak WŁASNEJ podmiotowej polityki i reaktywność - i całe chowanie głowy w piasek - to tylko zachęcanie Kremla do eskalowania. Kreml powstrzyma tylko asymetryczne skuteczne odstraszanie strategiczne - NASZE odstraszanie [a nie jakieś dęte obiecanki Waszyngtonu - niewarte papieru, na którym je wydrukowano i podpisano - zwłaszcza w perspektywie Jałty 2.0]. I to odstraszanie musi być skuteczne i skrajnie niekorzystne zarówno na poziomie konwencjonalnym, jak i jądrowym czy ogólnie ABCR/EMP/DEW/EW. Rosja to strasznie rozlazły kraj - można mu zaszkodzić na bardzo, bardzo wiele sposobów. Od tego momentu - anulowanie wszelkich bezsensownych zakupów [nawet kosztem utraty już wpłaconych pieniążków na rzecz Wuja Sama] - chyba, że otrzymamy kody źródłowe, pełną dokumentację i poziom najwyższy i serwisu i modyfikacji do Patriota, Himarsa, F-35A i innych "koni trojańskich" zdalnej kontroli Waszyngtonu - tym spinającego wszystkie te systemy IBCS. Nie zechcą udostępnić kodów źródłowych i dokumentacji i know-kow suwerenenego serwisu/modyfikacji - trudno - stracimy pieniądze za zakup - ale zyskamy 4-5 razy tyle - NIE WYDAJĄC pieniędzy na resztę cyklu życia tych koni trojańskich - tylko kierując te pieniądze na własny B+R na zakup technologii high-tech systemów strategicznych od Korei Płd i Japonii i innych dawców technologii - choćby Turcji [zwłaszcza Roketsan i Aselsan i inni]. Oczywiście - ten bezsensowny zakup 250 Abramsów do natychmiastowego anulowania - z ate pieniądze potzrebujemy 20 tys dronów W2MPIR, łamiących A2/AD i natarcia pancerno-zmechanizowane - nowej generacji Warmate 3 i Łosia 2 oraz uruchomienia produkcji masowej Pirata, Moskita i licencyjnego Brimstone 3 na wszelkie nośniki - plus zakup linterwencyjny amunicji ale i licencji APR Leonardo Vulcano, BAE HVP i strumieniowej Nammo. Sytuacja jest generalnie taka: nie mamy nic do stracenia idąc całkowicie własną drogą - natomiast wszystko do stracenia kontynuując stary kurs na słuchanie się Wuja Sama i na publiczne deklarowanie - jak to ostatnio w sposób tragicznie bezmyślny zrobił Pan Kaczyński, że "broń jądrowa jest poza naszym zasięgiem". Jest dokładnie odwrotnie - wszelkie dotychczasowe traktaty międzynarodowe i wszelkie organizacje polityczne i zbiorowego bezpieczeństwa, nie dają nam żadnego bezpieczeństwa przed agresja Rosji - więc musimy wszystkie ograniczniki zdjąć - i iść "cała naprzód" wyłącznie swoim kursem. Ważna rzecz to cyberarmia - z najwyższym priorytetem - sabotaż wrogiej infrastruktury krytycznej, kradzież wysokich technologii, szpiegostwo na każdym poziomie, ochrona kraju. I aktywny sabotaż na terenie wroga, przekupstwo, likwidacja, obracanie, antagonizowanie mafii kremlowskiej. Zresztą - tak samo wobec Berlina i jego satelitów. Jesteśmy w strefie zgniotu - już jest wojna podprogowa, która już przeszła w otwarty terroryzm strategiczny. Z terrorystami się nie rozmawia - terrorystów się likwiduje. Dokładnie wg listy porządku dziobania i sprawowanej realnej siły - na Kremlu - ale i w Berlinie. Stawką jest PRZETRWANIE FIZYCZNE Polski i Polaków - alternatywa likwidacja państwa i narodu, w cyberlagrach, przy których, z racji postępu technologicznego, orwellowski "1984" to bajka do poduszki dla dziatwy. Co jest zresztą od lat [na pewno od Deauville 2010] przygotowywane w ramach Strategicznego Planu Numer 1 Kremla i Berlina -budowy supermocarstwa Lizbona-Władywostok. stąd tak zgodna antypolska stalinowsko-hitlęrowska narracja mediów gadzinowych sponsorowana przez oba te ośrodki, gdzie w totalnej narracji tłoczonej w mediach "Polacy to faszyści i sprawcy II w.św, sprawcy śmierci 50 mln ludzi i holocaustu, budowniczy obozów śmierci" - jednym słowem jest to tzw. klas "podgatowka" pod przyszłe "ostateczne rozwiązanie kwestii tego zbrodniczego, niereformowalnego narodu" - rzecz jasna przy aplauzie i poparciu dla tej "dziejowej sprawiedliwości" ze strony całego świata. I to już się dzieje - powszechnie - od wielu lat - to nie żadna "teoria spiskowa" - tylko nasza rzeczywistość. Stąd właśnie te absurdalne piramidalne kłamstwa i oskarżenia, przy okazji totalnie wybielające i Rosję i Niemcy i odwracające całkowicie prawdę - z wielkim pomocnictwem Izraela, który liczy na swoje sute udziały przy likwidacji Polski - stąd właśnie od lat płatna zadaniowana zewnętrznie V kolumna tzw. totalnej opozycji [nawet się nie kryją: "nasz dom jest w Brukseli" - czytaj: "w Berlinie"] - która ze wszystkich sił nienawidzi ideologicznie Polski i polskości i chce służyć obcym mocodawcom. Pytanie zasadnicze: czy zasadniczy zwrot na prawdziwe, a nie symulowane "wstanie z kolan" i pójście swoją drogą, będzie zrobione przez obecną ekipę - czy bez niej? Bo zmiana kursu na pewno nastąpi - co najwyżej obecna ekipa "zasłuży się" opóźnieniem tej zmiany strategicznego kursu na prawdziwą suwerenność.

    1. Monte Christo

      Szanowny Panie, ma Pan rozległą wiedzę w większości kwestii się z Panem zgadzam. Jednakże jak te wszystkie kroki mają być poczynione, jeśli na wysokich stanowiskach i wojsku i w służbach i polityce siedzą ludzie na drugich etatach, dostający wypłaty w obcej walucie? Będzie to bardzo trudne. Pozdrawiam.

    2. obserwator

      W pełni się zgadzam i pewnie nie zawsze w USD .

    3. Dalej patrzący

      Zasadnicza zmiana kursu nastąpi - z "dobra zmianą" - jeżeli się wykażą odpowiednim potencjałem adaptacji do koniecznych zmian zasadniczych - albo nastąpi bez "dobrej zmiany". Niestety - w tym drugim przypadku nastąpi strata bezcennego czasu. Musimy stanąć na nogi - USA gotuje się do wyjścia z Europy na Pacyfik - na pewno PRZED 2030 - co gorsza, trzyma Polskę w systemowym uzależnieniu strategicznym - pod przyszła łatwą sprzedaż Kremlowi i Berlinowi w ramach Jałty 2.0. Czyli najpierw musimy zerwać pęta USA, po to by stanąć na własnych nogach - i podeptać plany budowy przez Kreml i Berlin supermocarstwa Lizbona-Władywostok. Można to uprościć, jeżeli decydenci obecnej ekipy zrozumieja powyższe zależności REALNEJ polityki. Pan Kaczyński powinien wysłac Pana Morawieckiego do Waszyngtonu - a ten winien asertywnie wyjaśnić w Białym Domie i w Pentagonie - maksymalnie asertywnie i bez owijania w bawełnę - że plany Jałty 2.0 to samobójstwo geostrategiczne dla USA - dzień po wyjściu USA z Europy - nastąpi utworzenie supermocarstwa Lizbona-Władywostok - SILNIEJSZEGO od USA - i będzie "game over" dla hegemoni USA, które stoczy się do poziomu państwa regionalnego - i to zapewne w ciężkim kryzysie po upadku dolara. Jak temu zaradzić - skoro USa muszą wyjść na Pacyfik? - ano przez utworzenie Sojuszu Partnerskiego Państw Strefy Zgniotu - od GIUK przez NORDEFCO, Bałtów, Polskę, Ukrainę, Rumunię, Turcje, Gruzję, państwa postsowieckie Azji Środkowej. Ze wsparciem USA - oczywiście "zza horyzontu" - głównie technologicznym. Bo taki "kordon sanitarny" uniemożliwi powstanie konkurencyjnego supermocarstw Lizbona-Władywostok, zmusi Berlin do położenia uszu po sobie i posłuszeństwa Waszyngtonowi. A Kreml - nie mając partnera w IV Rzeszy Paneuropejskiej - w obliczu upadku budowy supermocartswa Lizbona-Władywostok - sam na kolanach po prosbie przyczołga się do Waszyngtonu - po sojusz, który przynajmniej zapewni Rosji przetrwanie w jednym kawałku. Bo alternatywą dla Kremla jest przejęcie przez Chiny Arktyki i Syberii w drugiej połowie lat 30-tych - po chińskiej rewolucji RMA i po przekroczeniu krytycznych nierównowag siły Chin do słabości Rosji. W sumie: nie marchewka naszym kosztem dla Berlina i Kremla - tylko twardy kij żandarma [z projekcja jądrowa - koniecznie] Sojuszu Partnerskiego Państw Strefy Zgniotu. I to tzreba mówic w Waszyngtonie w poufności - ale maksymalnie asertywnei - przypominając, że już raz USA próbowały dealu z Berlinem i Kremlem w latach "resetu" 2009-2013 - i skończyło się pośpiesznym powrotem USA. Teraz potrzebna jest siła - i te siłę może dać wyłącznie Sojusz Partnerski Państw Strefy Zgniotu. Jakoś tak się składa, że żadne z tych państw nie opiera się ani o Krem ani o berlin. Ostatnia była Ukraina, zapatrzona w Berlin - po Nord Stream II ta miłość im przeszła.

  4. zibi

    amerykanie nigdy nie zaatakują bronią atomową jako pierwsi. nawet KRLD. żyją dostatnio w swojej enklawie północnoamerykańskiej chronionej przez instalacje antyrakietowe .jaka jest ich skuteczność okaże przyszłość

    1. no nie wiem

      Już to kiedyś zrobili i zrobią ponownie, jeśli poważnie zagrożone będzie ich bezpieczeństwo narodowe. Putin robi wszystko aby takim niebezpieczeństwem się stać.

  5. Wojtek36

    Broń jądrowa, atomowa i nuklearna nie istnieje.

  6. Andrettoni

    W praktyce to nie ma znaczenia. Jeżeli bomba atomowa zostanie załadowana na terytorium Rosji i samolot z nią przeleci nad terenem Białorusi to efekt będzie ten sam co załadowanie tej bomby na Białorusi. Co do umieszczenia broni atomowej w Polsce to nie ma to sensu, bo Polska jest w zasięgu rakiet z Kaliningradu i to byłyby pierwsze cele. Broń atomowa powinna być bezpieczna, więc około 1500 km od rosyjskich wyrzutni. Ważne są gwarancje i doktryna użycia tej broni. Np. czy czekamy na Rosjan, czy broń atomowa jest użyta w momencie przekroczenia granicy przez Rosję. Jasne warunki kiedy i ile. Warto przygotować wariant uderzenia deeskalującego z dala od ludzkich siedzib, np. na Morzu Czarnym. Oczywiście jest wydźwięk polityczny i psychologiczny w postaci "mamy broń atomową", ale... prawdopodobieństwo użycia broni atomowej jest małe, a baza z taką bronią musi być silnie chroniona - im bliżej wroga tym pochłonie to większe środki. Szczególnie w obronie plot, a tu mamy braki. Umieszczenie broni strategicznej na Białorusi miałoby mało sensu, bo możliwa byłaby dosyć łatwa infiltracja jednostek specjalnych z terenu państw bałtyckich i Ukrainy, więc znowu potrzebna byłaby silna obrona, a co za tym idzie osłabienie manewrowości i problemy logistyczne. Nie wspominając o F-35. Wszystko w sytuacji, gdy mobilne wyrzutnie można rozlokować w kilka dni...

    1. Karol

      Morze Czarne? Ja obstawiam w przypadku Rosji uderzenie "deeskalacyjne" w Zatokę Gdańską. W miarę humanitarne, a zniszczy całą infrastrukturę portową w Trójmieście. W dodatku taki pocisk pewnie zostanie przez polską obronę zignorowany, bo skoro trafi do wody to po co marnować antyrakiety, co nie?

    2. Davien

      Ale wiesz ze "deeskalacyjne" uderzenie NATO w Polarnyj i rosyjska broń strategoczna raczej sie Rosjanom wybitnie nie opłaca?

    3. a

      A jak Rosja walnie w USA to co?

  7. wert

    Polska powinna uciec do przodu. Mieliśmy spore osiągnięcia w temacie syntezy jądrowej- prof. Kaliski, WAT. Mamy sporo fizyków w zagranicznych centrach, warto ich ściągnąć. Jankesi, sowieci, chinczycy pracują nad bronią A 4 generacji opartej o fuzję, ze zminimalizowanym opadem promieniotwórczym a więc broni jak najbardziej do powszechnego użycia. Broń A niedługo będzie nam NIEZBĘDNA, póki co jak najszybciej Nuclear Scharing. Leonid biden słabnie, kamala haris go nie zastąpi, do tego czasu jankesi POwinni się już najeść/zadłąwić niemcem

    1. Krużganek oświaty

      Bomba termojądrowa Gierka, klasyka propagandy PRL-u

    2. CdM

      Ci fizycy z zagranicznych, renomowanych uczelni - oni już pędzą do osamotnionej Polski, robić tu na miejscu broń jądrową w kontrze do Rosji. Najpewniej przyjadą z rodzinami, dziećmi. Naprawdę, uwielbiam czytać komentarze na tym portalu. To jest tzw. kwintesencja tego wszystkiego, czego kwintesencją mogą być komentarze militarystów na militarnym portalu :)

  8. andys

    1. Ta gazeta nie jest wiarygodna. 2. Jak informuje rosyjska „Niezawisimaja Gazieta”, powołując się na „ wiarygodne źródła wojskowe” – „w Moskwie i Mińsku wkrótce zaczną się prace nad planem użycia taktycznej broni jądrowej do przeciwdziałania zagrożeniom militarnym ze strony NATO.” Dobrze , a co oni robili do tego czasu, darmozjady?

    1. Davien

      Na pewno nie planowali wygrania Nagrody Darwina jak teraz.

    2. a

      Ty to wszystkie zbierasz

  9. Fanklub Daviena i GB

    Ja nie wyrażam zainteresowania udziałem w NATO Nuclear Sharing, tylko antypolska agentura w "polskim" rządzie. NATO Nuclear Sharing nie pozwala żadnemu państwu członkowskiemu użyć broni atomowej inaczej niż za zgodą i na rozkaz USA, co sprawia, że takie państwo robi za listek figowy USA, że niby to nie USA, tylko to państwo zaatakowało, w myśl amerykańskiej doktryny "ograniczonego teatru działań", czyli robienia atomowej pustyni z Europy i zakładnie, że dżentelmeńsko Rosja nie zaatakuje nuklearnie USA i poprzestanie na Europie. Trzeba nienawidzić Polski by na taki kretynizm się zgodzić. :D

    1. Lord Godar

      Bomba atomowa to nie jest gościu pusta butelka po napoju , którą w miarę bezkarnie możecie sobie przerzucać z sąsiadem z podwórka na podwórko , tam i z powrotem , jak któryś z was uzna że tak mu się akurat podoba . Nie każdy zasługuje aby ją posiadać czy mieć nad nią kontrolę , bo w przeciwnym wypadku już nie jedno podwórko by wyparowało jak pokazuje historia.

    2. Fanklub Daviena i GB

      Komiku, w NATO Nuclear Sharing "obdarowani" bombą atomową jej NIE POSIADAJĄ. Jest własnością USA, kody odbezpieczające są w rękach prezydenta USA a nie kanclerza Niemiec i nie da się jej użyć inaczej niż na rozkaz i w sposób wyznaczony rozkazem przez USA. Jest to więc głupota, bo jest broń amerykańska, finansowana przez europejskiego podatnika i użyta przez USA z dżentelmeńską nadzieję, że skutki odwetowe za jej użycie Rosjanie wywrą na europejskim podatniku a nie na kontynentalnych USA. Tacy "dżentelmeni" to może byli za Zimnej Wojny, ale teraz Putin jasno oświadczył, że w przypadku użycia broni atomowej przeciw Rosji "Rosja ukarze nie tylko rękę trzymającą miecz ale i głowę, która tą ręką kierowała", dlatego we wszystkich ćwiczeniach wojny w Europie "w obronie Bałtów", po rosyjskiej "nuklearnej eskalacji celem deeskalacji", ku rozpaczy "jastrzębi" z Waszyngtonu ŻADEN amerykański generał nie odważył się zaatakować Rosji bronią nuklearną a nieliczni tylko odważyli się "wyzwalać" Bałtów poprzez... zrzucanie na te kraje taktycznej broni jądrowej, ale żaden nie odważył się zaatakować terytorium Rosji... :D

    3. Fan desantu z Pn koreańskich An2

      Fantastyczna jest ta wiara Rosję i Putina, ociera się już o jakieś sekciarstwo grupki oszołomów. Więc tak, Rosja sobie będzie ramach swojej idiotycznej doktryny deeskalacji obrzucać wszystkich dookoła bombami atomowymi i nikt Rosji nie odda z uwagi na to, że Putin coś tam powiedział i może zaatakować te państwo, które oddało. Zaiste ale odlot, psychoza jak za zimnej wojny, kiedy wierzyliście, że taktycznymi ładunkami i wojskami konwencjonalnymi podbijecie Europę i nikt nie uderzy strategicznie. Więc Wania po pierwszym ataku deeskalacyjnym z 5 rosyjskich miast wyparuje, ponieważ Amerykanie nie mają w tym momencie żadnego wyboru niż właśnie to zrobić, Chiny zajmą Syberię, a jakiś rosyjski generał lub oligarcha szybko wyślę Putina w kajdankach do Hagi czy Waszyngtonu, gdzie jako zbrodniarz wojenny zostanie osądzony i stracony (w Hadze nie ma kary śmierci, ale dla niego zrobią wyjątek), ponieważ ten generał lub oligarcha nie chce umierać rok później w bunkrze, tylko wydawać ukradzione Rosjanom miliardy dolarów.

  10. Edmund

    Rosja wydaje na zbrojenia 15 % PKB, a więc 15 % wpływów z NS2 idzie na rosyjskie zbrojenia. To Niemcy współfinansują rosyjskie zbrojenia i agresję Putina.

    1. wert

      bez NS sowiety nigdy by się nie zdecydowali na Krym i Donbas. Są sojusznikami od dawna

    2. a

      A niby dlaczego nie zdecydowaliby się? a co gazu zachód nie potrzebuje?

    3. wert

      łopatologicznie: sowiety zapewniły niemcowi pewny przesył gazu (NS, NS2) dlatego nie obawiali się zablokowania dotychczasowego przesyłu przez ukrainę

  11. rezerwa 77r.

    w związku z brakiem odpowiednich rakiet , proponuję modernizację SU-22 na drony samobójcze : dodatkowe zbiorniki zwiększą zasięg do 2550km. pod skrzydła 2x 500 kg oczywiście TERMO-BARYCZNE lub 2x 250 kg , będziemy posiadali ,, niespodziankę " dla agresora

    1. andys

      Aby zwiekszyc skutecznosc ataku, proponuje za stery samolotów posadzic rezerwe 77. Oni ten sprzet znaja dobrze.

    2. dropik

      tak wiemy, setki razy juz o tym pisałeś. Niestety mon sie nie zdecydował zatrudnić cię na doradce , ale nie trac nadziei . Syzyfową pracą ludzie się bogaco :P

  12. Dalej patrzący

    To jest doskonały powód, oczywiście w połączeniu ze złamaniem Traktatu Budapesztańskiego 1994 i z podpisaniem zdrady Wschodniej Flanki NATO [czyli New Start - przez Bidena w tym roku] - by Polska zążądała w trybie natychmiastowym od USA [bez patzrenia na Niemcy i resztę sabotażystów NATO] NATO Nuclear Sharing - i podjęła wszelkie działania dla pozyskania broni jądrowej zarządzanej w 100% suwerennie. Bo po zdradzie Kurdów i po Afganistanie - wiarygodność USA jako gwaranta bezpieczeństwa jest zerowa. A własciwie w przypadku Polski - jest ujemna ze względu na perspektywę Jałty 2.0 Waszyngtonu z Kremlem i Berlinem - oczywiście po trupie Polski. Jeżeli Pan Kaczyński nadal zamierza wygłaszać deklaracje, że "broń jądrowa jest poza naszym zasięgiem" to niech lepiej złoży zaraz dymisje [pi rzad też] i pójdzie do klasztoru po święty spokój - bo tu trzeba mężów stanu, którzy nie chowają głowy w piasek i rozumieją, że tylko broń jądrowa jest skutecznym deeskalatorem gaszącym agresywne zapędy Kremla. Dowodem skuteczności strategicznego jądrowego odstraszania jest cała zimna wojna - ani razu Kreml [ani nawet Pekin za Mao] nie użyli atomówek, choć gromko pohukiwali. Pora wyjść z piaskownicy i dorosnąć i działać konsekwentnie i skutecznie i twardo jak dorosły na własnych nogach - a jak Pan Kaczyński tego nie potrafi - to inni to potrafią i zrobią. Kwestia racji stanu - i bezpieczeństwa 38 milionów Polaków. Właśnie skończyła się "polityka" piaskownicowa dla przedszkolaków w krótkich spodenkach - i zaczęła twarda real-politik oparta o siłę i tylko siłę.

    1. a

      Taa a wiesz ile jest w Polsce celów strategicznych? tak szybko licząc to ze 20 i Polska jest rozłożona? a czy jest osłona ppolt tych celów? nie? więc wystarczy ze 40 kalibrów drugie tyle starych Scudów i leżymy. A czy na osiedlach są budowane zapasowe ujęcia wody? za komuny na każdym osiedlu / tam gdzie warunki hydrogeologiczne pozwalały / budowano studnie tak aby obsługiwały 3 -4 tysiące. Bez wody na wsi sobie poradzą a w miastach? Tak, że nie wypisuj głupot?

    2. ......

      Nie będzie NATO Nuclear Sharing z Polska. Polska nie ma znaczenia strategicznego dla USA. Tak samo jest z Krajami Bałtyckimi i Ukraina. USA nie będa bronić ani Krajów Bałtyckich ani Ukrainy. Dla nas jest tylko strategia Finska. Dobrze uzbrojona i wytrenowana 650,000 armia z poboru. Finowie nie maja zamiaru bronić granic tylko wpuścić Rosjań i wtedy ich w....c, jak Rosjanie zgasza czołgi.

    3. Davien

      USa bedzie bronic i krajów bałtyckich i Polski a takze prawie na pewno Ukrainy, wiec nie opowiadaj bajek.

  13. ja

    Czytajac wasze komentarze dochodze do wniosku ze zyjeci w Matrixie ,uwazacie ze ktores panstwo zaatakuje Rosje ?nic z tego zacznijcie troche myslec a nie pisac glupoty .

    1. No ty

      Masz na myśli zaatakuje czyli odda cios gdy Rosja zaatakuje? Pewnie że tak i nie pomoże ruski arsenał atomówek już wyjaśniam dlaczego. Matematyka. Rosja to wielki teren i mały kraik ma ludności tyle co mała Japonia. To oznacza że większość siły wytwórczej jest w tam gdzie rozwinęli przemysł reszta to małe wiochy. Czyli uwalenie glinanego kolosa to celny atak na kilka węzłów produkcyjnych i po tym populacja Rosi Albania i nie ma już komu walczyć robić broni i redagować Sputnika. Wychodzi na to że Wielka Brytania lub Francja sama dała by radę. A teraz porównamy do Europy + UASA Olbrzymia populacja, śmiało po atomowej hekatombie miała by większe szanse przetrwa zajęła tereny, nawet w Rosji, wyplenić resztki ruskich i sobie przetrwać albo i nie... tak czy siak Rosji już nie będzie.

    2. a

      Taa o obądź się bez surowców z Rosji a potem wypisuj głupoty.

    3. SAS

      Wystarczy, żeby tajwańskie fabryki procesorów stanęły i gospodarka światowa zalicza kryzys, jakiego świat nie widział. A u ruskich kartoszki, bimber, ropa i jakoś da się żyć.

  14. Arrakis

    Trzeba przyspieszyć pilnie pozyskanie Narwi i Wisły !

    1. wert

      PIT-Radwar powinien dostać kasę jak Mesko i na rozwój, i na przynajmniej podwojenie możliwości produkcyjnych. Jest kluczowy

    2. LMed

      Trzeba rozważyć szybki zakup używanych systemów z Ameryki. Nie mamy czasu na czekanie. To chyba jasne.

    3. wert

      już nakupiliśmy Leoszrotów, MiGoszrotów. Wystarczy

  15. Jozef

    Proponuje 5% PKB na modernizacje polskich sil zbrojnych tak szybko jak to tylko mozliwe. "Nie rzucim ziemi, skąd nasz ród. Tak nam dopomóż Bóg!"

    1. Nie putin

      Polska od roku 1990 powinna tyle przeznaczać na wojsko!!!! a dziś to powiino być z 7% PKB. Tyle żeby te pieniadze poszło w sprzęt a nie na przeżarcie na olbrzymie pensje dla generałów których jest u nas az smiech za duzo w przeliczeniu na zolnierza. To jakas kpina i wyrzucanie kasy w błoto

  16. No to teraz

    czas na artykuł w Defence24.pl o planach rozmieszczenia a raczej przemieszczenia broni jądrowej z Niemiec do Polski.

  17. Jastrzębiec

    Możemy jasno i wyraźnie poinformować Putina o równoczesności atomowego ataku na Moskwę z takim ewentualnym atakiem atomowym na wojska NATO rozmieszczone w Europie. Moskwa też jest na muszce!

    1. Adi

      Słabe to pocieszenie. Moskwa jest na muszce od dawna, jak i wszystkie większe miasta w Rosji, podobnie jak miasta w Europie czy USA, tu nie będzie zwycięzcy.

  18. gnago

    jednym słowem koszałki opałki . Na razie to jedynie jankesi zrzucili bombę na miasto

    1. chateaux

      Jakieś wnioski z tego?

  19. Gulden

    Swego czasu czytałem wypowiedż jednego z ekspertów od obronności z Izraela.I facet jasno określił,że w przyszłości,kraje, które nie będą w posiadaniu broni A,będą w sumie skazane na porażkę,i decyzje możnych tego świata,zgrupowanych w atomowym klubie.Zresztą taki układ już dawno został ustalony,wprowadzony w życie,i trwa w sumie do dziś.Tylko,że jest jedna zasadnicza różnica-kiedyś były konferencje,spotkania,narady,ustalenia i tak dalej-vide choćby Wersal.Potem trzech gości ustalało co zrobić z powojenną Europą,światem,po WW2.Teraz?Wystarczy parę tweetów,i rozmowa przez komórkę,i losy państw są zmieniane,w taki,lub inny sposób.

    1. Levi

      A I ten ekspert nie zauwazyl ze nawet niezle dofinansowany Izrael dostal ostatnio zadyszki i okazalo sie ze nuki ma ale nie moze ich uzyc bo guzik wyladował u wezglowia dziadzia Bidena? BA! Nawet polatac sobie nie moga - maja pozwolenie tylko na straszenie ruskich w Syrii.

    2. Gulden

      -levi-Taak,tylko że wszyscy ostatnio dostają "zadyszki",więc summa sumarum niżli zadyszany Izrael,czy USA padnie z powodu braku tlenu,reszta wokół już dawno będzie leżała na płasko...

  20. Ekonomista

    To po co tak kombinować może koło warszawy Rosja zainstaluje broń jądrową, Białoruś to republika rosyjska wiec to żadna nowość

    1. mike

      Ale spec !

  21. Szymon

    To jest całkowicie nieistotne sensie taktycznym. Atomówki już na pewno są w Kaliningradzie i przewiezienie rakiet z Rosji do Białorusi nic specjalnego tutaj nie wnosi. Jedyny powód tej informacji to nacisk polityczny na społeczeństwa Zachodu. A jedną odpowiedzią z jaką to powinno się spotkać jest przystąpienie do nulear sharing i budowa zdolności przeciwlotniczych.

    1. rozsądnypatriot

      Acha i tym się mamy pocieszać i nic nie robić ?

  22. Ech

    Wpychamy Lukaszenke w lapy Rosji i Putina. Kurde az zal patrzec bezmyslnie nakladamy sankcje i jakie sa konsekwencje. Eh , bezmyslnosc. Bylo zachwac sie tak samo jak na zatrzmanie samolotu przez USa - czyli nic nie robic i ok.

    1. gnago

      I głopole robią to od lat ignorując polskie interesy narodowe

  23. Juruk

    I wszystko jasne.... W odpowiedzi na takie posunięcia nie widzę innego wyjścia jak przystąpienie Polski do Nuclear Sharing.. Bandyci ze wschodu szanują jedynie silnych. Wiec muszą trafić na silnego. Baza w Świdwinie idealnie nadaje się na lotnisko dla polskich samolotów mogących przenosić groń jądrową.. Baćka z Putinem muszą wiedzieć, ze jak użyją swojej taktycznej broni atomowej w Polsce, to automatycznie przez Mińsk i Smoleńsk do samej Moskwy, wypalą sobie atomową pustynię.

    1. gnago

      ? W twej pomroczności jasnej jedynie

  24. Selmak

    Uderzenie prewencyjne na Białoruś? może czas o tym pomyśleć...

    1. biały

      tak już biegnij i daj sie zabić , albo zostań rambo i sam zabij 1000 osób , ja tam wole żyć w pokoju

  25. Zyga3

    Bolszewicy nie pozostawiają wyboru. Polska powinna starać się o udostępnienie, i przystosowanie polskich F-16 a później F-35 do przenoszenia B61-12. Pozdrowienia dla Moskwy.

    1. uderzenie

      Zdecydowanie tak. Być może przydałyby się z cztery uderzeniowe okręty podwodne ale operujące poza Bałtykiem z rakietami sięgającymi Rosję.

    2. Kermit

      mam nadzieje, że się nabijasz a nie tak na poważnie.... nas nie stać nawet na jeden okręt a o broni atomowej to możemy jedynie rozmyślać w roli ofiary :( Jak pokazuje lekcja z granicy to powinniśmy się wycofać z sygnotariuszy nieużywania broni mikrofalowej, akustycznej czy min przeciwpiechotnych bo to na granicy zdałoby się teraz najlepsze. Zamknąć granice i zerwać wszelkie kontakty a ciapków wyłapać i dostarczyć do Merkelowej.