Reklama

Izrael łączy czwartą i piątą generację. Więcej F-15 i F-35 [ANALIZA]

4 marca 2020, 12:03
F-15EX
Wizja artystyczna samolotu F-15EX. Izraelskie maszyny F-15IA będą bazowały właśnie na tej platformie. Fot. Boeing

Izrael postanowił postawić na dywersyfikację i komplementarność sprzętu lotniczego i zdecydował się zakupić nie tylko dodatkową partię samolotów F-35, ale również powiększyć flotę maszyn F-15. Według źródeł serwisu BreakingDefense takie połączenia pozwoli na optymalne wykorzystanie potencjału obu platform i zapewni Izraelowi odpowiedni poziom bezpieczeństwa.

W kraju od dłuższego czasu debatowano nad kierunkiem w jakim powinny pójść siły powietrzne i wszystko wskazuje na to, że zdecydowano się na rozwiązanie iście Salomonowe. Pomimo bezsprzecznych zalet jakie mają najnowocześniejsze trudnowykrywalne F-35I, które już udało się Izraelczykom sprawdzić w realnych warunkach bojowych, sięgnięto po sprawdzoną platformę F-15 produkowaną przez Boeinga.

Nie tylko możliwości stealth

Izraelska armia pomimo ogromnych sum przekazywanych na obronność tego kraju przez Stany Zjednoczone nie ma nieograniczonego budżetu i musi z rozwagą sięgać do kieszeni podatnika. Stąd przy rozważaniu opcji zakupowych pod uwagę brane są nie tylko możliwości, ale również relacja koszt-efekt.

Dzięki ponad 70 procentom części wspólnych (niektóre źródła wskazują 80-90) z wcześniejszymi odmianami, wprowadzenie maszyn F-15IA do linii nie będzie stanowiło dla Izraelczyków większego problemu. Dodatkową zaletą zakupów będzie również unifikacja floty jako że starsze maszyny z rodziny F-15I już używane w Izraelu mają zostać doprowadzone do standardu F-15IA. Modernizacja ta poza nowym wyposażeniem pozwoli również na znaczące wydłużenie resursu przebudowywanych samolotów, a unifikacja floty pozwoli w długim terminie na obniżenie kosztów ich obsługi.

Patrząc szerzej szacuje się, że koszt pojedynczej sztuki F-15EX ma wynieść około 80 milionów dolarów. Z kolei dla serii Lot 13 koszt F-35A ma zamknąć się na poziomie 79,2 miliona dolarów. Zarówno w przypadku F-15IA jak i F-35I sumy te są wyższe w porównaniu z danymi dla maszyn amerykańskich w związku z nietypową konfiguracją uwzględniająca lokalne komponenty. Prognozowane koszty godziny lotów samolotów F-15EX mają wynieść 29 000 dolarów i można założyć, że podobnie będzie się to miało w przypadku F-15IA. Dla porównania dla F-35A poziom 25 000 dolarów, czyli właściwy dla F-16, powinien zostać osiągnięty około roku 2025. Dla roku 2018 koszt godziny lotu F-35A wynosił 44.000 dolarów.

Poza kosztami zakupu i operowania dla Izraela liczy się również efekt niszczący jaki może zapewnić dana platforma. By osiągnąć porównywalne zniszczenia z tymi jakie oferuje udźwig F-15 należałoby użyć znacznie większej liczby samolotów F-35. Musiałyby one operować w trybie stealth lub należałoby się zdecydować na używanie ich w trybie „beast” który jakiś czas temu prezentował Lockheed Martin. W tej konfiguracji F-35 operuje z zewnętrznymi podwieszeniami i może przenosić znacznie więcej uzbrojenia. Koncepcja ta kłóci się jednak z całą ideą maszyn o ograniczonej wykrywalności. Jednakże nawet w takim układzie F-35 nie dorównują F-15 pod względem udźwigu, a w przypadku Izraela, który musi brać pod uwagę konieczności mierzenia się potężnymi sąsiadami czynnik ten odgrywa istotną rolę. Nie bez znaczenia jest również duży zasięg F-15 dodatkowo powiększany dzięki zbiornikom konforemnym i podwieszanym. Stąd zakup starszych samolotów, o możliwościach mniejszych w niektórych obszarach, ale znacznie większych w innych jest rozwiązaniem korzystnym z perspektywy Izraela.

 

Stary ale jary

Wielu skazywało już platformę F-15 na rychłą śmierć, a linia produkcyjna w zakładach Boeinga była w zasadzie w ostatnich latach podtrzymywana przez zakupy państw Arabskich. To również one łożyły ogromne sumy na dostosowanie samolotów do najnowszych standardów i doprowadzenie ich do stanu, w którym będą mogły pozostawać w linii przez najbliższe kilkadziesiąt lat. Bazując na tym kapitale Boeing zaproponował Stanom Zjednoczonym samoloty, które oznaczono jako F-15EX i według różnych źródeł ostateczna liczba zakupionych maszyn może wynieść nawet 144 sztuki (plus modernizacja już posiadanych platform). Co ciekawe Amerykanie w jednostkach, które do tej pory latały na maszynach F-15C pozostawią drugi fotel pustym.

W Izraelu, podobnie jak w krajach arabskich, załoga będzie kompletna. Maszyny F-15IA, bo takie oznaczenie uzyskały najnowsze Boeingi dla Izraela, będą bazować na samolotach F-15EX, ale tradycyjnie już otrzymają sporą ilość lokalnie opracowanych rozwiązań na zabudowę których Amerykanie wyrażają zgodę od lat.

image
McDonnell Douglas F-15D-50-MC Eagle (Baz) ‘715’ Fot. Alan Wilson (CC BY-SA 2.0)

Najnowsze stacje radiolokacyjne, których rozmiary dzięki wielkości samej maszyny mogą być również duże, zmodernizowany cyfrowy szklany kokpit, zintegrowany pakiet walki elektronicznej i samoobrony oraz 12 punktów podwieszeń dla pocisków powietrze-powietrze oraz 15 dla uzbrojenia powietrze-ziemia czynią z tych samolotów doskonałe uzupełnienie potencjału jaki wniosły F-35I. To właśnie ogromny udźwig wynoszący ponad 13 ton wydaje się być kluczowym atutem dla Izraelczyków.

Poza przenoszeniem klasycznego uzbrojenia używanego obecnie, w Stanach Zjednoczonych przewiduje się również możliwość wykorzystania w przyszłości samolotów F-15EX do przenoszenia uzbrojenia nietypowego, o większych rozmiarach, takiego jak pociski hipersoniczne. Można zatem zakładać, że podobne rozwiązania w przyszłości mogą trafić również i na izraelskie maszyny. Izrael już teraz wykorzystuje swoje samoloty F-15 do nietypowych zadań takich jak wystrzeliwanie pocisków balistycznych średniego zasięgu służących jako cele powietrzne i trudno sobie obecnie wyobrazić F-35 w tej roli.

Pamiętajmy również o tym, że tzw. sensor fusion, czyli jedna z głównych zalet F-35 nie jest zarezerwowana tylko dla platform 5. generacji. Rozwiązania te przenikają również do starszych maszyn gdyż w znacznej części bazują na nowoczesnych komputerach, oprogramowaniu i stojącymi za nim algorytmami. Zatem część z tych możliwości będzie również wprowadzona na F-15IA. Jeśli dołożymy do tego odpowiednio rozbudowany glass cockpit to samolot będzie pod względem możliwości przetwarzania i obróbki danych w sposób przejrzysty dla pilota bardzo blisko najnowszych rozwiązań znanych z F-35I.

 

Kluczowa jest synergia możliwości

W wyniku decyzji o zakupie samolotów F-15EX przez Stany Zjednoczone przetoczyła się prawdziwa burza, które gromy słychać po dziś dzień. Obóz przeciwników i zwolenników tych samolotów obrzucał się argumentami, często naciąganymi, emocjonalnymi i wynikającymi z lobbowania poszczególnych koncernów.

Izrael jako państwo frontowe postawił na chłodną analizę możliwości i wynikło z niej, że korzystniej jest przyszłe zakupy podzielić i nabyć dodatkową partię samolotów F-15 oraz powiększyć już zakontraktowaną liczbę 50 maszyn F-35I o kolejne 25. Co istotne sumaryczna liczba 75 samolotów „Adir” odpowiadać będzie pierwotnym planom Izraela z początku programu F-35.

Samoloty 5. generacji mają w regionie ściśle określone zadania. W związku z rozwojem sytuacji w potencjalnym starciu będą musiały najprawdopodobniej zmierzyć się nie tylko z systemami S-300, ale również S-400, a F-35I są właśnie do tego celu stworzone.

image
Fot. USAF

Izraelczycy od lat pracują nad specyficzną dla swego terenu technologią, a prace te nabiorą jeszcze większego tempa gdy w tym roku do kraju dotrze testowy egzemplarz F-35, który posłuży do prób rodzimych systemów mających znaleźć się w całej flocie F-35I. Niepotwierdzone oficjalnie informacje do jakich dotarli redaktorzy Breaking Defense wskazują na szczególny nacisk położony ma być na systemy pozwalające skutecznie atakować cele naziemne oraz dalej poszerzać możliwości F-35 jako platform gromadzenia danych poprzez udostępnienie tych informacji innym systemom uzbrojenia.

W koncepcji operowania lotnictwa izraelskiego po pierwszym uderzeniu i uzyskaniu lokalnej przewagi wynikającej z przełamania systemów obrony przeciwnika przydadzą się zaawansowane możliwości ofensywne F-15IA oraz ich ogromny udźwig. Jeśli Izraelczykom uda się wprowadzić pełną wymianę danych między obu platformami, na co wskazywać mogą rodzime rozwiązania planowane do wprowadzenia na obu samolotach, F-15 posłużą jako swoiste powietrzne magazyny amunicji pozwalające na zaatakowanie większej liczby celów podczas jednej misji. Koncepcja ta jest kluczowa zwłaszcza w przypadku ewentualnego starcia z Iranem. Warto również pamiętać, że o ile Izrael w ostatnim czasie ocieplił swoje stosunki z krajami arabskimi o tyle dalej nie można mówić o nich jako o przyjacielskich. Zważywszy na zakupy Arabii Saudyjskiej i Kataru, które sięgnęły po najnowsze F-15 modernizacja izraelskiej floty dodatkowo zyskuje na racjonalności.

 

Wnioski dla Polski

Izrael decydując się na mieszany zakup doprowadził do niego na podstawie analizy możliwości i wymagań lokalnego teatru działań wojennych. Polska niebawem również stanie się posiadaczem samolotów F-35 i z naszej perspektywy kluczowe wydaje się pójście w ślady Izraela, tj. takie zaplanowanie koncepcji użycia samolotów F-35 i już posiadanych F-16 by maksymalnie wykorzystać potencjały obu platform w ramach prognozowanej przez strategów przyszłej wojny. W takim kontekście należy dążyć do maksymalnej wymiany danych pomiędzy obiema platformami (co pociągnie za sobą dodatkowe koszty wiążące się z modernizacją F-16) tak by operujące w roli maszyn przełamujących samoloty F-35 mogły być wspierane niejako z drugiej linii przez samoloty F-16. Charakteryzują się one mniejszymi możliwościami niż F-15, ale w naszych realiach musimy skupić się na tym co mamy dostępne, a nie na tym co byśmy chcieli mieć i dążyć do maksymalnego wykorzystana posiadanych możliwości.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 125
Reklama
JÓZEK naświetlił...
piątek, 6 marca 2020, 18:24

Polskie lotnictwo to ...MIG-29 sztuk 28 WSZYSTKIE NIELOTY , SU-22 sztuk 18 zdolność lotna posiada 12 sztuk a zdolność bojowa lotem na ślepo to sztuk 7 ,F-16 sztuk 48 zdolność lotna 20 sztuk zdolność bojowa sztuk 14 ...w perspektywie 32 sztuk F-35 gdzie osiągną pełną zdolność bojową 2040-45 roku....więc proszę nie mówić że Polska ma lotnictwo bojowe zdolne do wykonania chociaż jednego zadania bojowego wobec przeciwnika z ekstra klasy ....Stan Polskich sił powietrznych na dzień dzisiejszy to jak stan sił powietrznych Iraku po dwóch wojnach z USA i koalicją ...

Gnom
piątek, 6 marca 2020, 19:35

MiGi już od jakiegoś czasu latają. Polska ma lotnictwo zdolne do wykonania zdań bojowych - tylko jakich.

Davien
sobota, 7 marca 2020, 02:48

Gnom, akurat te 5 MiG-ów to nadaje się ale na defilady czy do szkolenia ale nie do sluzby

sobota, 7 marca 2020, 18:07

To tak jak te 500 F-35.

janusz
sobota, 7 marca 2020, 21:29

Józek zdradziłeś największa tajemnicę tego kraju: silni, zwarci, bojowi.

yaro
piątek, 6 marca 2020, 18:03

Syryjska obrona powietrzna wyeliminowała wszystkie izraelskie pociski wystrzelone w nocy Strona główna Ani jeden izraelski pocisk z tych, które zostały wystrzelone przez Izraelskie Siły Powietrzne nad Syrią w ciągu ostatnich 24 godzin, nie osiągnął swojego celu. Pociski wystrzelono z Wzgórz Golan.

Davien
sobota, 7 marca 2020, 02:48

A zródło to SANA czy jakis AMAK?

yaro
sobota, 7 marca 2020, 11:14

A co źródłem ma być CIA, BBC czy CNN, jek myślisz koto to może pitwierdzić ?

anda
sobota, 7 marca 2020, 15:06

Sana zawsze wszystko zestrzeliwuje na gorąco. Póżniejszych zdjęć satelitarnych zrównanych z ziemią obiektów, nigdy już nie komentują.

yaro
sobota, 7 marca 2020, 16:26

to nie Sana informowała a Rosjanie ....

fifi
piątek, 6 marca 2020, 10:11

Potężni sąsiedzi z ktorymi musi się mierzyć Izrael to kto :)?Chyba nie zrujnowana wojną domową Syria?

Derwisz
piątek, 6 marca 2020, 17:47

Arabia Saudyjska ktora wspomaga Egipt Jordanie Maroko Pakistan Indonezje

bobo
sobota, 7 marca 2020, 15:28

Arabia Saudyjska jest naturalnym sojusznikiem Izraela wobec Iranu. Pakistan, Indonezja nie maja problemów z Izraelem. Jordania i nawet Egipt też jakoś bardzo nie mają na pieńku z Żydami. Izrael może z czasem wejść w spór z Rosją ale powiązania Moskwy z Izraelem są bliższe niż powszechnie się wydaje. Więc krzywdy na pewno sobie nie zrobią. Tak naprawdę jedynym realnym przeciwnikiem Izraela jest Iran. Ale czy Iran jest potężny to znak zapytania. Może w stosunku do Arabów bo dysponuje możliwością zablokowania Zatoki Perskiej.

Dyletant
czwartek, 5 marca 2020, 17:15

" (...) a w przypadku Izraela, który musi brać pod uwagę konieczności mierzenia się potężnymi sąsiadami (...)" - kto pisze te analizy? Syria, Palestyna, Jordania, Egipt - to są potęgi? Rozumiem, że Autor pisałby o Polsce i naszych sąsiadach - Rosja, potęga atomowa, mocarstwo regionalne, Niemcy - potęga technologiczna i ekonomiczna (5. gospodarka świata). Ale Egipt? Kto chce niech podziwa Izrael ale dla nas to żaden punkt odniesienia ... Mierzymy się z zupełnie innymi siłami.

bobo
sobota, 7 marca 2020, 15:28

Ale gdybyśmy wzorem Izraela posiadali broń atomową...

men
czwartek, 5 marca 2020, 09:38

Wybaczcie ale abstrahując od pewnych działań politycznych Izraela w stosunku do RP, mam zawsze większe zaufanie do analiz i wdrożeń państw które praktycznie cały czas prowadzą działania bojowe, w opozycji do wynurzeń różnej "maści" wybitnych specjalistów zza bezpiecznego biurka. Powyższe opracowanie ma sens, jednak pomysł aby również skopiować to poprzez zakup F15EX jest delikatnie mówiąc "od czapy" mając na uwadze koszty oraz dostępność już posiadanych F16. Moim skromnym zdaniem powinniśmy się skupić na pozyskaniu 1 eskadry np. F16V , przy stopniowej moderce eskadra po eskadrze posiadanych F16 do tego (podobnych wyspecyfikowanych) wariantu. Uzyskujemy wtedy potencjał 2(F35) +4(F16) eskadr czyli 1do2. Pozwoli to na działania połączone obu typów z wykorzystaniem F35 jako swoistego lidera ugrupowania (F16 przy transmisji danych mogą wtedy mieć wyłączone sensory), do treningu/działania jako "lojalny skrzydłowy (F35) włącznie, tym bardziej że wyrażamy zainteresowanie tym programem. Pozyskując te bsl mamy wtedy przetrenowane procedury ich współdziałania przy utrzymywaniu w systemie ciągłej gotowości SP RP. Postulowanie przez niektórych dalszej rozbudowy SP RP z powodów finansowych (eksploatacja F35/F16, "lojalnych skrzydłowych") oraz innych potrzeb SZ RP uważam za nierealne, tym bardziej że uwzględniając wpływ koronowirusa na gospodarkę już jest widoczny-prognozowany spadek PKB do 1-2% (z planowanego 3,5-4) za 2020r.

*.*
czwartek, 5 marca 2020, 12:36

Rozważanie opcji kupna trzeciego typu samolotu też nie jest bez sensu, bo co zrobimy jak F16 trzeba będzie uziemić. W długiej perspektywie powiększanie floty tez jest konieczne skoro według fachowców potrzebujemy 200 samolotów do obrony. Pamiętać trzeba że, nigdy nie jest tak by wszystkie były gotowe do lotu.

bobo
sobota, 7 marca 2020, 15:34

Gdyby stawiać na trzeci typ samolotu z obawy na uziemienie to raczej powinien on być nie z Ameryki. Na Rafale i EFy nas nie stać więc zostaje nieco tańszy Gripen. Ale oczywiście to nie ma dużego sensu bo uziemić całą flotę to można w czasie pokoju.

Marek1
czwartek, 5 marca 2020, 18:20

200 maszyn ?? Achh, ci marzyciele ;))). Choć z drugiej strony SLD w pierwotnym wariancie chciało kupić aż 102 szt. F-16C/D block52 !! Po zajrzeniu do portfela kupiono ... 48. Potem już długie NIC. Ale to było 18 lat temu i przy nieporównanie chudszym budżecie.

niejaki Błochin
czwartek, 5 marca 2020, 23:37

200 sztuk Valkirii ma kosztować 400 mln , więc to nie są takie wielkie pieniądze. A do 240 km można nimi sterować z ziemi.

DSA
czwartek, 5 marca 2020, 01:13

Izrael kupi mniej F-35A niż na początku planował bo nie 100, a 75. Nic zatem nie zwiększył, a wręcz przeciwnie. Zamiast kolejnych eskadr F-35 woli F-15 w nowej wersji.

Trollhunter
czwartek, 5 marca 2020, 16:49

Izrael nigdy nie planował zakupu 100 F-35A. Pierwotne (podczas akcesji do programu JSF) deklaracje mówiły o 25 F-35I + 50 jako opcja. Potem o wykorzystaniu opcji więc o 75 maszynach F-35I (czyli izraelskiej wersji F-35A) Dodatkowo Izrael rozważał/rozważa zakup 25 szt F-35B. Co razem daje 100 szt ale nie wersji A czy I ale w sumie wszystkich wersji.

DSA
czwartek, 5 marca 2020, 23:59

Izrael nigdy nie był pełnoprawnym członkiem uczestniczącym w programie JSF. Pierwotnie IAF mówił nawet o "ponad 100 maszynach". W momencie podpisania kontraktu wyglądało to tak: Under the contract signed in New York on Thursday by Ehud Shani, director general of the Israeli Ministry of Defense, Israel will get 20 of the warplanes for nearly 3 billion and will receive the jets in 2016. It has an option for 75 more. Nie wiem czy opcja obejmowała inne wersje. Fragment, który wklejam na końcu sugeruje że niekoniecznie - ale jeśli masz treść kontraktu wklej i to rozwieje wątpliwości. LM do końca mocno naciskał zresztą w tej sprawie tzn by kupić 100 F35A (czyli F35I): 20 F-35s have been supplied to the Israeli air force so far, and construction of the second squadron of these planes will begin this January. According to Lockheed Martin's supply plan, all 50 planes ordered by Israel in recent years will be delivered by 2024, at a rate of six a year. Lockheed Martin is now pushing the Israeli air force to procure another 50 F-35s, which will bring Israel's total procurement of F-35s to 100.

Davien
czwartek, 5 marca 2020, 15:40

Panei DSA, Izrael od początku planował trzy transze po 25 maszyn w każdej wiec skad ci się wzieło te 100?? A F-15 postanowili zakupic jak dostali kase od USA a Lightningi II nie były dostepne do 2024r, nawet na def 24 o tym pisali.

K.
piątek, 6 marca 2020, 12:19

Tyle , że nie dostali na ten cel dodatkowych środków. Tak samo F-35 jest kupowany w dużej mierze za pieniądze samych Amerykanów. Mało tego potrzebują ich zgody na sfinansowanie innego zakupu niż pierwotnie zadeklarowali . Za F-35 zapłacą pieniędzmi z następnej perspektywy czasowej. Trudno zatem uznac ich działanie za nieprzemyślane.

DSA
piątek, 6 marca 2020, 00:30

odp. wyżej. Przy okazji: doczytał Pan będzie kosztował F-15EX? A to tylko cena zakupu - koszty, szkolenia i eksploatacji byłyby zdecydowanie niższe niż w przypadku F-35A.

Davien
piątek, 6 marca 2020, 18:30

Jak na razie to ich goły F-15 wynosi ok 80mln usd przy mniejszych od F-35I mozliwosciach, koszty eksploatacji to jak widac 25 tys usd za godz lotu dla F-35 i 29 tys usd za F-15EX( dane dla 2025r) wiec panie DSA F-15IA będzie i drozszy w zakupie i w eksploatacji do F-35I

extrem
środa, 4 marca 2020, 22:48

Właściwy kierunek. Trochę F-35 do uderzenia na głębokie tyły przeciwnika, a F-15 do walki w powietrzu i obrony terytorium.

BUBA
środa, 4 marca 2020, 21:55

Polska ma dwa wyjścia - udawać mini USA, czyli nigdy nie dysponować realną siłą uderzenia w żadnych z wojsk, za to mieć doskonale wyposażone kontyngenty do walk kolonialnych, lub wzorować się na Izraelu który gotowy jest na stoczenie wojny z przeważającym ilościowo przeciwnikiem............................................ ...................................................................................................................................................................................... Po zniszczeniu przez MON ministra Błaszczaka samolotów MiG-29 musimy je czymś zastąpić. I tu F-15 jako samoloty do wywalczenia przewagi w Powietrzu idealnie nadają się do zastąpienia MiGów-29 (Nie weryfikowano stanu polskich samolotów MiG-29 na Ukrainie gdzie przemysł lotniczy i zakłady remontowe są kilka poziomów wyżej niż w Polsce dzięki Dobrej Zmianie)............................................................................. ....................................................................................................................................................................................... Skoro ktoś opracowuje efektywna taktykę na wojnie to trzeba z niej korzystać, widzę tylko jeden minus. Misiewicze muszą jakoś zarobić na analizowaniu analiz z analizowania nieistniejących problemów bo Izrael dawno je rozwiązał. I tu mamy konflikt interesów.

Box123
czwartek, 5 marca 2020, 00:14

Zastanawiam się skąd ludzie biorą takie bzdury. Błaszczak zniszczył migi? Za Błaszczaka migow już w ogóle nie powinno być, bo już powinniśmy kończyć odbierać pierwsze f35, ale dzięki temu że wycięto nam osiem lat, przez zupełna patologie która jedyne co umiała zrobić to pozwolić rozkrasc kilkaset miliardów, to teraz jesteśmy w każdym obszarze w lesie. A f15 jest nam potrzebne jak piąte koło i wozu. Jedynym samolotem, który w naszych warunkach tj gigantycznej przewagi ilościowej przeciwnika, ma sens jest właśnie f35. Tylko że 32 sztuki to przynajmniej o 32 sztuki za mało. Ale zrzucanie winy o stan naszej armii na obecny rząd brzmi jak kiepski rzart, bo jak narazie żaden rząd nie zrobił tyle dla jej wzmocnienia

Zbyszek
piątek, 6 marca 2020, 12:11

Potem kolejne cztery, f35 to bardziej samolot przełamania obrony pelot niż samolot wywalczenia przewagi powietrznej

BUBA
czwartek, 5 marca 2020, 22:46

Rzad PiS i minister Macierewicz od ekipy gen. Majewskiego dostał zmodernizowane i wyremontowane MiGi-29. Macierewicz zrobił czystki i MiGi zaczęły spadać. To co się stało czyli zarżnięcie wyremonontowanych samolotów i przerwanie procesu modernizacji MiGa to rzad PiS i to w chwili gdy zagrażała nam Rosja. I gdy liczy się każdy sprzęt........................................................... .................................................................................................................................................................... Teraz zarzynają F-16, bo MiGgów zostało sprawnych 5 w kraju zagrożonym wojna z Rosją......... .................................................................................................................................................................... Skąd mistrzu pieniądze na nowe samoloty? Z kapelusza?.................................................................. MiG-29 dobrze zmodernizowany i zadbany nadal jest pełnowartościowym samolotem do określonych zadań. Wystawienie pary dyżurnej, misje Air Policing, czyli przechwytywanie samolotów naruszających przestrzeń powietrzną NATO, np nad Bałtykiem czy Morzem Czarnym i ich wzrokowa identyfikacja - do tego nie potrzeba ani F-35 za 44 tyś dol. za godzinę lotu czy F-16 Block 52 za 25/29 tys dol. za godzinę lotu. Te zaoszczędzone dzięki MiGom-29 pieniądze można odłożyć na kolejny nowy sprzęt dla PSP realizując przechwytywanie MiGami-29 za około 20/22 tyś dol godzina lotu. ............................................................................................................................................................................ Twój jak i innych problem to niechęć do wiedzy i liczenia np. na palcach, jak w szkole podstawowej. "Dla roku 2018 koszt godziny lotu F-35A wynosił 44.000" za ta cenę masz samolot z 6 pociskami pow pow z cechami stelth. Czyli nowoczesny odpowiednik F-16, koszty godziny lotu F-15EX mają wynieść 29 000 dolarów. Za to masz w powietrzu 22 AIM-120 na jednym samolocie. Tyle co 2 F-35 pozbawione cech stelt z AIM-120 pod skrzydłami....................................................................................... ........................................................................................................................................................................... Ale przepraszam, zapomniałem ze Polska to bogaty kraj i nie musi patrzeć na ekonomie. poza tym F-35 jest przeznaczony na defilady - jest kupiony bez zintegrowanego uzbrojenia...............................

Davien
piątek, 6 marca 2020, 18:33

BUBA to musze cie dobic; Koszty dla F-35 to 25 tys usd ( dane na rok 2025) i mozliwośc zabrania albo 6 pocisków i utrzymania stealth, albo 16 i dalej mamy RCS wielokrotnie mniejsze od tego F-15. MiG-29 sa drozsze w eksploatacji od F-16 wiec panie BUBA, skończ zmyslac.

BUBA
środa, 18 marca 2020, 20:45

Masz raję że MON w Polsce to osiągnie.................................................................. Jak F-35A zacznie latać w Polsce to MON zacznie rozpisywać koszty godziny lotu na kanibalizowane nieloty F-35 by wykazać niskie koszty użytkowania. 40/50 % będzie stało jako zapas części zamiennych i wtedy wyjdzie 25 tys dol godzina lotu...... Jak z F-16, gdy lata 50% to koszt eksploatacji 48 F-16 podany opinii publicznej jest ........niecałe 15 tyś dol godzina eksploatacji............................................................. Widzisz jakie to proste wyliczyć ile samolotów F-16 jest sprawnych w Polsce?..

piątek, 6 marca 2020, 22:34

Dobre,"cena na 2025 rok :). Ty dobijasz wszystkich swoimi bredniami. Bo ty jesteś ekspert od kotłów opalanych oparami benzyny, od referendum w Polsce o przystąpieniu Polski do NATO, od nieistniejących F-15AE i MiG-29B, od pocisków AIM-120 w 1973 roku, które to w 1973 roku przenosiły F-4 Luftwaffe, ekspert od P-51 Mustang będących na służbie USAF w 2019 roku!!!

Davien
sobota, 7 marca 2020, 02:51

Wow odezwał się spec od P-51 w USAF w 2019r i od zestzreliwania F-22 i F-35 w Syrii:)) A dla twojej wiedzy to dane z tego artykułu , naucz sie w końcu polskiego ichtamnietku:)

mosze
czwartek, 5 marca 2020, 10:48

Obaj panowie żartujecie, a polityczne sympatie nie pozwalają wam dostrzec złożoności sytuacji.

BUBA
czwartek, 5 marca 2020, 23:01

Mosze, sprawa jest prosta jak drut............................................................................................... Dostajesz wyremontowany samolot, zakład remontowy WZL-2 który wygrywa przetarg w Bułgarii ma remont MiGa-29 z producentem MiGa-29/35/31 RSK MiG.................................. ........................................................................................................................................................... Po 5 latach Dobrej Zmiany PiS wyremontowanych MiGów prawie nie ma, a zakład nie jest w stanie ich nawet dobrze remontować. A specjaliści z kilkudziesięcioletnim stażem nie chcą mieć z tym bajzlem nic wspólnego i odchodzą z woja. Stad brak kadr................................... Wraz z zakupem F-35 odcięto WZL-2 od JAKIEJKOLWIEK technologii samolotu 5 generacji........................................................................................................................................... ........................................................................................................................................................... Polityczne sympatie na wojnie w 1939 spowodowały ZASŁUŻONĄ klęskę Polski..................

CdM
czwartek, 5 marca 2020, 09:59

A tak dokładniej, to zaproszenia do programu F-35 odrzucały rządy Millera, Belki, Marcinkiewicza, Kaczyńskiego(I). Rozumiem że to własnie o tych 8 latach piszesz? Oczywiście już nie będę nawet pytał jak wyliczyłeś rozkradzenie kilkuset miliardów, bo to są bzdury.

R
czwartek, 5 marca 2020, 13:36

"F-35 odrzucały rządy Millera, Belki, Marcinkiewicza" nie pisz bzdur, my nigdy nie dostalismy zadnego zaproszenia. Oblot pierwszego X-35 to rok 2000, ostatni partnerzy programu przystapili do niego w 2003, to Izrael i Singapur. Po 2003 juz nie bylo takiej mozliwosci. W 1999 wstapilismy do NATO, nikt nam jako nowemu czlonkowi nie oferowal udzialu w programie JSF, w 2003 trzeba bylo kredyt brac na F-16 a ty piszesz bzdury o przystepowaniu do JSF.

R
czwartek, 5 marca 2020, 12:38

"F-35 odrzucały rządy Millera, Belki, Marcinkiewicza" nie pisz bzdur, my nigdy nie dostalismy zadnego zaproszenia. Oblot pierwszego X-35 to rok 2000, ostatni partnerzy programu przystapili do niego w 2003, to Izrael i Singapur. Po 2003 juz nie bylo takiej mozliwosci. W 1999 wstapilismy do NATO, nikt nam jako nowemu czlonkowi nie oferowal udzialu w programie JSF, w 2003 trzeba bylo kredyt brac na F-16 a ty piszesz bzdury o przystepowaniu do JSF.

toomo
czwartek, 5 marca 2020, 17:04

Do JSF nie 'otrzymywało się zaproszenia' mogliśmy do programu przystąpić. Tylko że udział w programie wymaga wkładu finansowego. Członkowstwo III stopnia to min 100 mln dolarów.Członkowstwo I stopnia to było 2 mld . Jak zauważyłeś kupowaliśmy wtedy F-16 i na JSF nie było nas zwyczajnie stać.

czwartek, 5 marca 2020, 09:30

Na początek wystarczy. Potem będzie prościej gdyż infrastruktura będzie właściwie gotowa i procedury wypracowane. To na czym Kolejne F16

7plmb
czwartek, 5 marca 2020, 09:30

Swietnie napisane w punkt !!

Derwisz
środa, 4 marca 2020, 21:18

F15 dla Arabii saudyjskiej i qataru to gigantyczny błąd .Tu nie chodzi o kasę bo ta jest po obu stronach Ale zbrojenia dwoch wrogich państw A więc destabilizacja

Polish blues
środa, 4 marca 2020, 20:25

A my kupujemy aż 32 F35 za dziesięć lat i właśnie przeczytałem o opóźnieniu w realizacji programu Kruk.

Box123
czwartek, 5 marca 2020, 00:15

Zamiast kruka powinny być kolejne 32 efki

Tito
środa, 4 marca 2020, 18:47

I tak wygląda wzorcowy sojusz z USA, nasi decydenci powinni się uczyć takiego podejścia. Niestety płonne nadzieje.

dd
środa, 4 marca 2020, 18:16

Po prostu komunistyczna pseudo-piąta generacja (Su-57 i J-20) okazała się tak badziewna, że nawet nowe wersje amerykańskiej czwartej generacji są od niej lepsze. A o porównaniu tych komunistycznych wynalazków z F-22 i F-35 nie ma nawet co mówić.

Gnom
czwartek, 5 marca 2020, 09:11

Być może, a być może "super niewidzialne" rozwiązania okazały się widzialne (postęp jest też w wykrywaniu a nie tylko ukrywaniu) i lepiej jest posiadać tańsze samoloty w większej ilości, które skutecznie można osłonic elektronicznie (indywidualnie i zespołowo) nie pie...ąc się z mitycznymi pokryciami i wpisywanie uzbrojenia w komory tych samolotów..

T7g
piątek, 6 marca 2020, 12:04

O tak, su57 się roztrzaskał to teraz 5 generację już nie ma sensu... Ale dlaczego tylko Rosja tak twierdzi? Aha bo s400 wykrywa f35 z 1000 km zapomniałem...

Gnom
sobota, 7 marca 2020, 00:34

A wiesz na pewno, ze nie ma nowych metod maskowania lub nowych metod wykrywania?

Goscc
środa, 4 marca 2020, 17:35

Nie ma co porównywać areny wojennej Izraela do Polskiej. Izrael potencjalnie będzie się mierzyć z hodowcami owiec, a Polska z Rosją, która wykryje i zlikwiduje wszystko co znajdzie się na naszej przestrzeni powietrznej. Dlatego dla Polski najlepszym rozwiązaniem jest F-35 do likwidowania strategicznych obiektów utrudniając szybką ekspansję.

Gnom
czwartek, 5 marca 2020, 09:13

"Hodowcy owiec" dysponują większą kasą i lepszym sprzętem niż Polska, często obsługiwanym przez dobrze wykwalifikowanych europejskich najemników. Zatem Izrael tez miewa godnych przeciwników i wbrew temu co sugerujesz wcale ich nie lekceważy.

Herr Wolf
środa, 4 marca 2020, 19:59

A w której to strategii wyczytałeś?!

Tadziu
środa, 4 marca 2020, 18:37

Kolega ma na myśli 4 elektrownie atomowe?

FrankDux
środa, 4 marca 2020, 18:18

Gościu, zanim by się wzbiło choć jedno F-35, to lotniska wojskowe zostały b y zrównane z ziemią. Nam są potrzebne systemy anty-rakietowe, które skutecznie zahamowały by pierwsze uderzenie w cele strategiczne, ale i tak nie bylibyśmy w stanie przed takim nawełem ataku rakietowego ze strony Rosji się obronić. Jedynym bezpieczeństwem naszego Państwa to posiadanie broni nuklearnej i nic po za tym, niestety.

Musl
piątek, 6 marca 2020, 12:07

Jeśli zaatakują rakietami za 5 minut z zaskoczenia to pewnie tak będzie. No ale w sumie to w ich stylu. O konflikcie jeżeli już będzie wiadomo 6 miesięcy wcześniej i i f35 mogą lecieć do Niemiec i z stamtąd startować.

el ninio
czwartek, 5 marca 2020, 00:44

Myslisz ze bron nuklearna nie jest do zniszczenia?

Willgraf
środa, 4 marca 2020, 17:18

jeszcze raz i do znudzenia IZRAEL niczego nie kupuję !!! Izrael nie wydał ani dolara na te samoloty ! dostaje je od podatnik z USA gratis ! i proszę już więcej nie pisać ,że Izrael cokolwiek kupuje !

Zbyszko z bogdanca
środa, 4 marca 2020, 20:15

Kolega ma rację 7 mldusd pomocy

Marek1
czwartek, 5 marca 2020, 18:26

Bzdura, "tylko" 4 mld /rok.

Chubaca
środa, 4 marca 2020, 19:18

Co za różnica czy kupuje czy dostaje? To nie istotne dla artykułu. Niech sobie nawet wyczarowywują .

Pentagram
środa, 4 marca 2020, 18:39

Kolega ma rację Za camp david Izrael i Egipt otrzymują rocznie po 5 mld usd Poza tym FMS dla Izraela to dalsze 7mld usd

wvs
środa, 4 marca 2020, 18:28

Izreal kupuje przet militarny od USA w ramach kredytow panstwowych, czyli kupuje. Oddzielna sprawa to jest plan splaty kredytow oraz ich czesciowe umorzenie.

K
środa, 4 marca 2020, 17:42

Izraelskie firmy przekazują komponenty też gratis? ;) sugeruję zimny przysznic...

Dudley
środa, 4 marca 2020, 16:59

I gdzie jest Davien, i inni którzy wypisywali że f35 bije wszystko co lata na głowę? Mamy pomimo rożnych skal podobne zagrożenia co Izrael, i to jest bardzo dobry przykład do naśladowania i to nie tylko w lotnictwie i oplot. Nasza obrona powinna się opierać na koncepcji oblężonej twierdzy, i obejmować wszelkie dostępne nauce i inżynierii środki walki, bez żadnych humanitarnych ograniczeń. Może wtedy sąsiedzi przestaliby rozjeżdżać nasz kraj co kilkadziesiąt lat.

Hr-Ing
środa, 4 marca 2020, 19:17

Tak się zastanawiam jakim cudem takie wnioski wykombinowałeś z artykułu powyżej...

Dudley
czwartek, 5 marca 2020, 00:05

Masz rację niewiele tu odniesień do artykułu, a więcej do wszelkich ochów fanów f35 jako najlepszej maszyny, panaceum na wszystkie nasze bolączki zastępującą dosłownie wszystko, I tak mi się popłynęło. Sorki

Navigator
środa, 4 marca 2020, 16:18

Operacyjna gotowość F15 to taki wabik na ruskie rakiety Widzę zmiany koncepcji ataku Zwykle F35 i Growlery czyszczą przedpole taktyczne i pasy nalotu

Herr Wolf
środa, 4 marca 2020, 20:02

Gdzie to te dwie maszyny działały razem wg tego scenariusza?!

Gort
środa, 4 marca 2020, 19:31

Ale właśnie po to wyprodukowano f-35. Dlatego Polsce wystarczyłoby 12 sztuk. Jedna para dyżurna na f15 posiada siłę ognia mocno komplikującą atak lotniczy. Po za tym kto będzie zestrzeliwać drony bojowe przy braku Narwi? Polskę stać na 32 f-15ex. Tylko, że taki zakup wiąże się z wcześniejszym zakończeniem innych ważnych przetargów.

tut
środa, 4 marca 2020, 16:00

Ja w ciąż jestem że gripenami. Nie wszędzie trzeba wysyłać F16 czy f35. Do akcji polcyjnych to aż za nad to. Jak pokazały testy gripeny są w stanie dać wycisk rosyjskim samolotom. Artykuł był niedawno publikowany. A przecież można kupic NG, które powinny wystarczyć na su35. Ewentualnie mastery, taniej ale i możliwości mniejsze.

Adam
czwartek, 5 marca 2020, 13:55

Było najpierw wypożyczyć gripen poczekać na rozwój i tak zapotrzebowanie polski na samoloty 48 f16 32 f35 i zaraz migi zmienić, zapotrzebowanie ok 100 samolotów byśmy wynegocjować kody składanie u nas transfer technologi najnowszych gripenów i serwis u nas... A tak mamy to co mamy, Są państwa które są skore do przekazania technologi przy większych zakupach, Szansa na rakiety do systemu dalekiego zasięgu też były z Izraelem to himarsy mamy

Var
środa, 4 marca 2020, 17:47

Gripen bardzo mi sie podoba i byłby dobry dla PL pod wieloma względami. Ale.. Gripeny to miały być w 2003 wybrane. To teraz też można by było brać E i GlobalEye. A tak juz zamówione F35 i są F16 i trzeba to poustawiać. Jeżeli link 16 to za mało to moderka, ale na razie wyglada że dość. Dokupić ewentualnie 16V. Nie ma szans że stać nas na następną platformę.

Herr Wolf
środa, 4 marca 2020, 20:04

A gdzie to produkują nowe f16?

Davien
środa, 4 marca 2020, 22:43

W zakładach Lockheeda w greenville??

Herr Wolf
czwartek, 5 marca 2020, 07:35

Jakoś premier Bułgarii mówi co innego (!) ale ty oczywiście wiesz lepiej...*

tomo
czwartek, 5 marca 2020, 17:22

No tak. Skoro premier tak mówił to musi byc prawda ;-) A jeśli sputnik napisał ze premier bułgarii tak powiedział to juz wogle nie ma dyskusji. A co do tematu to nie wiem gdzie ale w 2018 LM zakontraktował F-16 dla Bahrajnu. Kontraktu jeszcze nie zrealizował więc prawdopodobnie, wbrew temu co 'powiedział premier bułgarii' muszą je gdzieś robić.

Davien
piątek, 6 marca 2020, 01:10

Linie produkcyjna F-16 przeniesiono wlasnie z Fort Worth do Greenville by w Forth Worth zwolnic miejsce dla produkcji F-35.

Herr Wolf
czwartek, 5 marca 2020, 22:29

No oczywiście jeżeli jest zakład i produkcja całą parą to dlaczego muszą czekać 4 lata mimo zapłaty za całość?!

Davien
piątek, 6 marca 2020, 18:37

A czemu Indonezja czeka na wasze Su-35S, Czemu twoja Rosja nei dostała tych 76-ciu Su-57 teraz ale musza biedaczki czekac do 2028r( przy dużej dozie optymizmu):)

piątek, 6 marca 2020, 22:31

A czemu twoje USA nie ma nawet jednego sprawnego F-35? Wież, że niedawno szef programu, gen. por. Eric Fick powiedział uczestnikom konferencji programów obronnych McAleese & Associates, że w tym momencie F-35 nie są gotowe do działania i "nie spełniają" stawianych przed nimi wymagań. Czyli zrobili około 500 nielotów które do niczego się nie nadają :).

Davien
sobota, 7 marca 2020, 03:00

No popatrz nie dośc ze maja ponad 300 sprawnych F-35 to naprawde poelcam zapoznac sie z oryginałem wypowiedzi anie z polskim, kiepskim tłumaczeniem:)) Czyli nawet angielskiego nie znasz a i polski jak widać do kitu u ciebie:)

Marek
środa, 4 marca 2020, 15:49

Dlatego prócz nabycia F-35 idealnym rozwiązaniem było dokupienie F-16 i modernizacja już posiadanych samolotów do najnowszej wersji.

ryba
środa, 4 marca 2020, 17:13

pewnie by i było ale krawiec kraje jak mu materiału staje ,a że u nas bidnie to i materiału malutko na wszystko copowinno być a i to wydajemy na plątanie sie po pustych halach pracowników bez zajęcia oraz w wiekszości na niekończące sie dialogi techniczne.

bc
środa, 4 marca 2020, 15:40

Polska powinna dokupić 2-3 eskadry używanych F16 a dalej iść w bezzałogowych skrzydłowych.

Ślązak
środa, 4 marca 2020, 15:09

Dobre wnioski, muszą znaleźć się środki na modernizację naszych F-16 do wersji V

Mieczysław
środa, 4 marca 2020, 14:59

Ale żarcik. Salomonowe rozwiązanie w Izraelu.

Nah
środa, 4 marca 2020, 14:55

F-15 samolot który przerósł swoje czasy, a obecnie nadal jest w ścisłej czołówce obok samolotów 5 gen. Na dziś poza F-22 nadal nie ma dla niego równorzędnego przeciwnika w walce powietrznej. Szkoda, że nie stać nas na ten typ samolotu.

Chubaca
środa, 4 marca 2020, 19:21

Ależ stać. Podobna cena do f-16 i f-35. Tyle że my już mamy f-16 więc w nie trzeba inwestować. Zakup f-35 i zwiększenie liczby f-16 to optymalne rozwiązanie

fdsfafasdQWEWQ
czwartek, 5 marca 2020, 14:56

Ja bym rozważył sprzedaż F-16 w zamian za F-15.

12345
środa, 4 marca 2020, 14:40

Czyli Pis powinien dokupić 32 sztuki F-16V block 70/72+ i problem polskiego lotnictwa na 30 lat z głowy. Te samoloty powinny iść do Świdwina za su-22, a F-35 do Mińska Mazowieckiego i Malborka.

Var
środa, 4 marca 2020, 18:43

Jasne może od razu postawić znaki „TU STRZELAĆ”. Jeszcze lepiej - zróbmy lotnisko pod Braniewem i postawmy wszystkie F35 tam. Żeby sobie nie marnowali rakiet.

Dudley
środa, 4 marca 2020, 17:03

A przy każdej większej awarii lub co gorsza katastrofie, mieć uziemione całe lotnictwo. A Niemców, Amerykanów lub Słowaków prosić o przejęcie kontroli nad polskim niebem.

suawek
środa, 4 marca 2020, 20:59

Juz przeprosiłeś za bzdury które wypisywałeś o uziemionych prawie wszystkich F-16?

Dudley
czwartek, 5 marca 2020, 00:00

Dlaczego bzdury i co ma wspólnego to z tym co napisałem wyżej? Czy pokrętne wyjaśnienia MON są bardziej wiarygodne jak wieść gminna? Już kiedyś napisałem skoro nie ma zwyczaju dostarczania informacji o stanie i gotowości naszego lotnictwa. To Wystarczy zrobić marsz słoni naszych f16 i pokazać to w jedynie prawdę przekazującej TV. Ucięło by to wszelkie plotki, a potencjalny przeciwnik i tak wie to czego my obywatele i podatnicy nie wiemy,

LAIK
środa, 4 marca 2020, 16:23

Minsk i Malbork jest za blisko granicy i byle salwa altyreryjska zza naszej granicy uniemozliwi start maszyn i zniszczy infrastrukture lotniska...

Ok bajdur
środa, 4 marca 2020, 19:34

Zgadzam się. Zamiast Mińska trzeba by reaktywacji np. Nowego Miasta nad Pilcą. Mińsk , to może być bazą dla dronów.

Danisz
środa, 4 marca 2020, 16:18

masz rację kolego - Malbork to idealne miejsce na F-35, podobnie jak Giżycko dla Partiotów, a Braniewo dla HIMARSów - najnowsze uzbrojenie powinniśmy trzymać jak najbliżej wroga - sprawdziło się w 1939, to i teraz się sprawdzi...

Nabuchodozor
środa, 4 marca 2020, 18:34

Ale będzie można trzymać na wyrzutniach XQ-58A Valkyrie. Wówczas zamiast jednego F-16 można kupić prawie 30 takich samolotów, które nie potrzebują do startu nawet trawiastego lotniska, a można nimi sterować z ziemi. Coś mi się widzi, że to będzie nasz następny zakup. Zamiast 32 sztuk F-16 kupimy ponad 900 sztuk XQ-58A Valkyrie.

Gnom
czwartek, 5 marca 2020, 09:18

I ciekawe jak się przebijemy przez ruską osłonę radioelektroniczną by sterować nimi w głębi ruskiego obszaru? A oni, jak przychodzi co do czego, się nie pier...ą stawiają zakłócenia szerokopasmowe wielkiej mocy.

MarekNast
środa, 4 marca 2020, 15:42

F35 do Malborka? Ile stamtad jest do obwodu kaliningradzkiego? 80 km? Kiepski pomysl. Raczej powinny isc gdzies pod Wroclaw.

dim
piątek, 6 marca 2020, 10:44

@MarekNast - z tym, że moja uwaga nie odnosiła się (oczywiście) do F-35. Dyskretne przemieszczenie F-35, w ciągu minut, to coś zupełnie innego niż "dyskretne przemieszczenie" czołgów i artylerii. Odpisywałem na post @Adam_S

Adam_S
czwartek, 5 marca 2020, 14:23

Otóż to. Nowa rosyjska artyleria rakietowa, Tornado, z grubsza ichni ekwiwalent HIMARSów, ma zasięg do 70 km z amunicją niekierowaną, a 120km - kierowaną. Tak więc nie ma sensu stawiać czegokolwiek zbyt ważnego lub wartościowego w takiej odległości od Obwodu Kaliningradzkiego, że w razie W nawet nie będą musieli ruszać zacnych czterech liter z własnego terytorium aby to ostrzelać. Lepiej niech idioci w mediach robią sobie podśmiechujki że stacjonujemy wojska na zachodniej granicy, niż rosyjscy generałowie robią podśmiechujki że można nam zrobić takie otwarcie wojny że Pearl Harbor wysiada.

dim
czwartek, 5 marca 2020, 21:17

Proponuję przenieść Wojsko Polskie za Pireneje. Tam będzie bezpieczne. Zapomniał Pan już o zasięgu Iskanderów-K ? Poza tym nazywanie osób o innym poglądzie idiotami, to nie jest nic pochlebnego po pierwsze o popełniającym. Co do ochrony wojsk - cóż, trzeba maskować i rozśrodkowywać. I utrzymywać całość wojsk w gotowości - stan dawno chyba nie sprawdzany praktycznie w Polsce.

Adam_S
niedziela, 8 marca 2020, 02:07

To nie jest kwestia innego ale racjonalnego i jakoś uargumentowanego poglądu, tylko ignorowania podstawowych faktów strategicznych. Jak "zamaskujesz i rozśrodkujesz" bazy lotnicze zdolne do obsługi samolotów wielozadaniowych 4 lub 5 generacji w czasie intensywnych operacji wojennych tak, aby przeciwnik na poziomie Federacji Rosyjskiej nie wiedział gdzie są? Czegoś takiego nie potrafi NIKT. Nie Rosja, nie USA, nie Francja, nie Izrael, nie ma takiego kraju. Dlaczego martwić się bardziej o Tornado niż o Kalibry i Iskandery? Bo tego pierwszego Rosjanie mają o rzędy wielkości więcej. Podobnie jak Tomahawki, których nawet bogate USA mają na stanie ok. 3-4 tysiące, Kalibry i Iskandery to bardzo drogie, duże i skomplikowane rakiety. Rosja ma ich na stanie prawdopodobnie ledwie kilkaset, a wyprodukować nowe to nie jest takie hop siup. Ze względu na to, przy odpowiednim zastosowaniu oraz wyposażeniu (czy takie będziemy mieć, inna kwestia) obrona przeciwrakietowa może skutecznie ograniczać efektywność takiej broni. Dla porównania, Tornado można załadować rakietami niekierowanymi 300mm (te same co stare BM-30), z zasięgiem 70-90km. Tanie, proste, technologia niewiele zmieniona od zimnej wojny, jeden batalion może odpalić ponad setkę rakiet w salwie i za kilkanaście minut następną, a zapasy w magazynach co najmniej na tygodnie takiego uzytkowania. Jeśli baza lotnicza, nie ważne czy normalna czy improwizowana na autostradzie, znajdzie się w zasięgu takiego batalionu, to w ciągu godziny samoloty, wyposazenie i cały sprzęt wsparcia są skasowane, i tyle w temacie lotnictwa. Jeśli ciężko ufortyfikowana, hangaro-schrony itp, to może większość sprzętu przetrwa, ale i tak będzie wyłączony z użytku do czasu uprzątnięcia niewybuchów, min kasetowych i załatania pasów.

Box123
środa, 4 marca 2020, 15:29

Tak, jeśli najpierw dokupi jeszcze 32 f35. Bo jeśli faktycznie nie mozna przeskoczyć progu 70% sprawnych samolotów to 32 sztuki oznaczają, że w danym momencie do walki nadaje się max 20, a to trochę mało

Andrea
środa, 4 marca 2020, 14:35

Przecież żaden samolot nie ma szans z s-400!

rododendron
środa, 4 marca 2020, 16:31

Sopwith Camel ma na pewno!

Marek
środa, 4 marca 2020, 15:47

A Izraelici doskonale o tym wiedzą, ponieważ ich piloci na widok S-400 pękają ze śmiechu.

Herr Wolf
środa, 4 marca 2020, 20:09

Tak pękają że już ich jeden ptaszek był potraktowany przez s200 a co dopiero s400 ale ty wiesz lepiej niż kilka krajów które kupiły s400..

Marek
czwartek, 5 marca 2020, 09:54

Tak jak Turcja, która po zakupieniu ruskich wynalazków chce mieć Patrioty?

Davien
środa, 4 marca 2020, 22:48

No popatrz , Turcja sie dała wrobic i kupiła a teraz płacze do USA i NATO by im Patrioty przysłali:) Ale toi tak nic, jak S-400 mógł przegapic nalot B-1B...

Gnom
czwartek, 5 marca 2020, 09:22

A przegapił? pewien jesteś? Dla Rosji działania w Syrii (szczególnie pierwsze 2 lata) to źródło bezcennej wiedzy o sprzęcie i taktyce NATO. Koszt kilkuset zabitych, przy ich sposobie myślenia, to prawie darmo. Wywiad musiałby na to poświęcić wielokrotnie więcej czasu i kasy (i ludzi). Przyjrzyj się dobrze, jak jankesi się połapali to ograniczyli większość działań zaawansowanym sprzętem w pobliżu ruskich.

Davien
czwartek, 5 marca 2020, 15:49

Tak, przegapili panie Gnom i nie było to w latach 2014-2016 ale w 2018r przy okazji ataku na zakłady chemiczne Asada. Za to zwidziały im się wtedy F-15 i F-16 z bombami GBU nad Damaszkiem. Żródło to oficjakna konferencja MO FR po tym ataku.

Herr Wolf
czwartek, 5 marca 2020, 07:38

Ty za politykę lepiej się nie bierz bo co najwyżej wybiorą cię na przewodniczącego klasy w przedszkolu...

Janusz
środa, 4 marca 2020, 15:42

Po co jakikolwiek samolot lub S400 koronowirus swoje zrobi

Dar 12
środa, 4 marca 2020, 13:57

Polska też powinna zrobić to samo

Olo75
środa, 4 marca 2020, 14:52

Nie obraziłbym się na 32 takie.

Herr Wolf
środa, 4 marca 2020, 20:10

Kiedyś podstawową liczbą było " 48 " teraz 32 !!! Jakie to śmieszne..

Davien
czwartek, 5 marca 2020, 15:52

Panie Wolfik jak nie umiesz liczyc i nie wiesz co to eskadra to po sie pchasz na specjalistyczne forum:) Ale dla twojej wiedzy: Eskadra w Polsce to 16 maszyn, teraz pojałes w końcu:)

Nah
środa, 4 marca 2020, 14:51

Nie stać nas na F-15... A szkoda.

Dudley
środa, 4 marca 2020, 17:04

Ale stać nas na "najlepszy" samolot świata.

Danisz
środa, 4 marca 2020, 16:19

za to na najmłodszych emerytów w Europie i dodatki dla dzieci posłów to nas stać...

chateaux
środa, 4 marca 2020, 14:40

Czyli tez kupić F15?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama