Geopolityka

Izrael łączy czwartą i piątą generację. Więcej F-15 i F-35 [ANALIZA]

Wizja artystyczna samolotu F-15EX. Izraelskie maszyny F-15IA będą bazowały właśnie na tej platformie. Fot. Boeing
Wizja artystyczna samolotu F-15EX. Izraelskie maszyny F-15IA będą bazowały właśnie na tej platformie. Fot. Boeing

Izrael postanowił postawić na dywersyfikację i komplementarność sprzętu lotniczego i zdecydował się zakupić nie tylko dodatkową partię samolotów F-35, ale również powiększyć flotę maszyn F-15. Według źródeł serwisu BreakingDefense takie połączenia pozwoli na optymalne wykorzystanie potencjału obu platform i zapewni Izraelowi odpowiedni poziom bezpieczeństwa.

W kraju od dłuższego czasu debatowano nad kierunkiem w jakim powinny pójść siły powietrzne i wszystko wskazuje na to, że zdecydowano się na rozwiązanie iście Salomonowe. Pomimo bezsprzecznych zalet jakie mają najnowocześniejsze trudnowykrywalne F-35I, które już udało się Izraelczykom sprawdzić w realnych warunkach bojowych, sięgnięto po sprawdzoną platformę F-15 produkowaną przez Boeinga.

Nie tylko możliwości stealth

Izraelska armia pomimo ogromnych sum przekazywanych na obronność tego kraju przez Stany Zjednoczone nie ma nieograniczonego budżetu i musi z rozwagą sięgać do kieszeni podatnika. Stąd przy rozważaniu opcji zakupowych pod uwagę brane są nie tylko możliwości, ale również relacja koszt-efekt.

Dzięki ponad 70 procentom części wspólnych (niektóre źródła wskazują 80-90) z wcześniejszymi odmianami, wprowadzenie maszyn F-15IA do linii nie będzie stanowiło dla Izraelczyków większego problemu. Dodatkową zaletą zakupów będzie również unifikacja floty jako że starsze maszyny z rodziny F-15I już używane w Izraelu mają zostać doprowadzone do standardu F-15IA. Modernizacja ta poza nowym wyposażeniem pozwoli również na znaczące wydłużenie resursu przebudowywanych samolotów, a unifikacja floty pozwoli w długim terminie na obniżenie kosztów ich obsługi.

Patrząc szerzej szacuje się, że koszt pojedynczej sztuki F-15EX ma wynieść około 80 milionów dolarów. Z kolei dla serii Lot 13 koszt F-35A ma zamknąć się na poziomie 79,2 miliona dolarów. Zarówno w przypadku F-15IA jak i F-35I sumy te są wyższe w porównaniu z danymi dla maszyn amerykańskich w związku z nietypową konfiguracją uwzględniająca lokalne komponenty. Prognozowane koszty godziny lotów samolotów F-15EX mają wynieść 29 000 dolarów i można założyć, że podobnie będzie się to miało w przypadku F-15IA. Dla porównania dla F-35A poziom 25 000 dolarów, czyli właściwy dla F-16, powinien zostać osiągnięty około roku 2025. Dla roku 2018 koszt godziny lotu F-35A wynosił 44.000 dolarów.

Poza kosztami zakupu i operowania dla Izraela liczy się również efekt niszczący jaki może zapewnić dana platforma. By osiągnąć porównywalne zniszczenia z tymi jakie oferuje udźwig F-15 należałoby użyć znacznie większej liczby samolotów F-35. Musiałyby one operować w trybie stealth lub należałoby się zdecydować na używanie ich w trybie „beast” który jakiś czas temu prezentował Lockheed Martin. W tej konfiguracji F-35 operuje z zewnętrznymi podwieszeniami i może przenosić znacznie więcej uzbrojenia. Koncepcja ta kłóci się jednak z całą ideą maszyn o ograniczonej wykrywalności. Jednakże nawet w takim układzie F-35 nie dorównują F-15 pod względem udźwigu, a w przypadku Izraela, który musi brać pod uwagę konieczności mierzenia się potężnymi sąsiadami czynnik ten odgrywa istotną rolę. Nie bez znaczenia jest również duży zasięg F-15 dodatkowo powiększany dzięki zbiornikom konforemnym i podwieszanym. Stąd zakup starszych samolotów, o możliwościach mniejszych w niektórych obszarach, ale znacznie większych w innych jest rozwiązaniem korzystnym z perspektywy Izraela.

 

Stary ale jary

Wielu skazywało już platformę F-15 na rychłą śmierć, a linia produkcyjna w zakładach Boeinga była w zasadzie w ostatnich latach podtrzymywana przez zakupy państw Arabskich. To również one łożyły ogromne sumy na dostosowanie samolotów do najnowszych standardów i doprowadzenie ich do stanu, w którym będą mogły pozostawać w linii przez najbliższe kilkadziesiąt lat. Bazując na tym kapitale Boeing zaproponował Stanom Zjednoczonym samoloty, które oznaczono jako F-15EX i według różnych źródeł ostateczna liczba zakupionych maszyn może wynieść nawet 144 sztuki (plus modernizacja już posiadanych platform). Co ciekawe Amerykanie w jednostkach, które do tej pory latały na maszynach F-15C pozostawią drugi fotel pustym.

W Izraelu, podobnie jak w krajach arabskich, załoga będzie kompletna. Maszyny F-15IA, bo takie oznaczenie uzyskały najnowsze Boeingi dla Izraela, będą bazować na samolotach F-15EX, ale tradycyjnie już otrzymają sporą ilość lokalnie opracowanych rozwiązań na zabudowę których Amerykanie wyrażają zgodę od lat.

image
McDonnell Douglas F-15D-50-MC Eagle (Baz) ‘715’ Fot. Alan Wilson (CC BY-SA 2.0)

Najnowsze stacje radiolokacyjne, których rozmiary dzięki wielkości samej maszyny mogą być również duże, zmodernizowany cyfrowy szklany kokpit, zintegrowany pakiet walki elektronicznej i samoobrony oraz 12 punktów podwieszeń dla pocisków powietrze-powietrze oraz 15 dla uzbrojenia powietrze-ziemia czynią z tych samolotów doskonałe uzupełnienie potencjału jaki wniosły F-35I. To właśnie ogromny udźwig wynoszący ponad 13 ton wydaje się być kluczowym atutem dla Izraelczyków.

Poza przenoszeniem klasycznego uzbrojenia używanego obecnie, w Stanach Zjednoczonych przewiduje się również możliwość wykorzystania w przyszłości samolotów F-15EX do przenoszenia uzbrojenia nietypowego, o większych rozmiarach, takiego jak pociski hipersoniczne. Można zatem zakładać, że podobne rozwiązania w przyszłości mogą trafić również i na izraelskie maszyny. Izrael już teraz wykorzystuje swoje samoloty F-15 do nietypowych zadań takich jak wystrzeliwanie pocisków balistycznych średniego zasięgu służących jako cele powietrzne i trudno sobie obecnie wyobrazić F-35 w tej roli.

Pamiętajmy również o tym, że tzw. sensor fusion, czyli jedna z głównych zalet F-35 nie jest zarezerwowana tylko dla platform 5. generacji. Rozwiązania te przenikają również do starszych maszyn gdyż w znacznej części bazują na nowoczesnych komputerach, oprogramowaniu i stojącymi za nim algorytmami. Zatem część z tych możliwości będzie również wprowadzona na F-15IA. Jeśli dołożymy do tego odpowiednio rozbudowany glass cockpit to samolot będzie pod względem możliwości przetwarzania i obróbki danych w sposób przejrzysty dla pilota bardzo blisko najnowszych rozwiązań znanych z F-35I.

 

Kluczowa jest synergia możliwości

W wyniku decyzji o zakupie samolotów F-15EX przez Stany Zjednoczone przetoczyła się prawdziwa burza, które gromy słychać po dziś dzień. Obóz przeciwników i zwolenników tych samolotów obrzucał się argumentami, często naciąganymi, emocjonalnymi i wynikającymi z lobbowania poszczególnych koncernów.

Izrael jako państwo frontowe postawił na chłodną analizę możliwości i wynikło z niej, że korzystniej jest przyszłe zakupy podzielić i nabyć dodatkową partię samolotów F-15 oraz powiększyć już zakontraktowaną liczbę 50 maszyn F-35I o kolejne 25. Co istotne sumaryczna liczba 75 samolotów „Adir” odpowiadać będzie pierwotnym planom Izraela z początku programu F-35.

Samoloty 5. generacji mają w regionie ściśle określone zadania. W związku z rozwojem sytuacji w potencjalnym starciu będą musiały najprawdopodobniej zmierzyć się nie tylko z systemami S-300, ale również S-400, a F-35I są właśnie do tego celu stworzone.

image
Fot. USAF

Izraelczycy od lat pracują nad specyficzną dla swego terenu technologią, a prace te nabiorą jeszcze większego tempa gdy w tym roku do kraju dotrze testowy egzemplarz F-35, który posłuży do prób rodzimych systemów mających znaleźć się w całej flocie F-35I. Niepotwierdzone oficjalnie informacje do jakich dotarli redaktorzy Breaking Defense wskazują na szczególny nacisk położony ma być na systemy pozwalające skutecznie atakować cele naziemne oraz dalej poszerzać możliwości F-35 jako platform gromadzenia danych poprzez udostępnienie tych informacji innym systemom uzbrojenia.

W koncepcji operowania lotnictwa izraelskiego po pierwszym uderzeniu i uzyskaniu lokalnej przewagi wynikającej z przełamania systemów obrony przeciwnika przydadzą się zaawansowane możliwości ofensywne F-15IA oraz ich ogromny udźwig. Jeśli Izraelczykom uda się wprowadzić pełną wymianę danych między obu platformami, na co wskazywać mogą rodzime rozwiązania planowane do wprowadzenia na obu samolotach, F-15 posłużą jako swoiste powietrzne magazyny amunicji pozwalające na zaatakowanie większej liczby celów podczas jednej misji. Koncepcja ta jest kluczowa zwłaszcza w przypadku ewentualnego starcia z Iranem. Warto również pamiętać, że o ile Izrael w ostatnim czasie ocieplił swoje stosunki z krajami arabskimi o tyle dalej nie można mówić o nich jako o przyjacielskich. Zważywszy na zakupy Arabii Saudyjskiej i Kataru, które sięgnęły po najnowsze F-15 modernizacja izraelskiej floty dodatkowo zyskuje na racjonalności.

 

Wnioski dla Polski

Izrael decydując się na mieszany zakup doprowadził do niego na podstawie analizy możliwości i wymagań lokalnego teatru działań wojennych. Polska niebawem również stanie się posiadaczem samolotów F-35 i z naszej perspektywy kluczowe wydaje się pójście w ślady Izraela, tj. takie zaplanowanie koncepcji użycia samolotów F-35 i już posiadanych F-16 by maksymalnie wykorzystać potencjały obu platform w ramach prognozowanej przez strategów przyszłej wojny. W takim kontekście należy dążyć do maksymalnej wymiany danych pomiędzy obiema platformami (co pociągnie za sobą dodatkowe koszty wiążące się z modernizacją F-16) tak by operujące w roli maszyn przełamujących samoloty F-35 mogły być wspierane niejako z drugiej linii przez samoloty F-16. Charakteryzują się one mniejszymi możliwościami niż F-15, ale w naszych realiach musimy skupić się na tym co mamy dostępne, a nie na tym co byśmy chcieli mieć i dążyć do maksymalnego wykorzystana posiadanych możliwości.

Komentarze (26)

  1. JÓZEK naświetlił...

    Polskie lotnictwo to ...MIG-29 sztuk 28 WSZYSTKIE NIELOTY , SU-22 sztuk 18 zdolność lotna posiada 12 sztuk a zdolność bojowa lotem na ślepo to sztuk 7 ,F-16 sztuk 48 zdolność lotna 20 sztuk zdolność bojowa sztuk 14 ...w perspektywie 32 sztuk F-35 gdzie osiągną pełną zdolność bojową 2040-45 roku....więc proszę nie mówić że Polska ma lotnictwo bojowe zdolne do wykonania chociaż jednego zadania bojowego wobec przeciwnika z ekstra klasy ....Stan Polskich sił powietrznych na dzień dzisiejszy to jak stan sił powietrznych Iraku po dwóch wojnach z USA i koalicją ...

    1. Gnom

      MiGi już od jakiegoś czasu latają. Polska ma lotnictwo zdolne do wykonania zdań bojowych - tylko jakich.

    2. Davien

      Gnom, akurat te 5 MiG-ów to nadaje się ale na defilady czy do szkolenia ale nie do sluzby

    3. Użytkownik

      To tak jak te 500 F-35.

  2. Dyletant

    " (...) a w przypadku Izraela, który musi brać pod uwagę konieczności mierzenia się potężnymi sąsiadami (...)" - kto pisze te analizy? Syria, Palestyna, Jordania, Egipt - to są potęgi? Rozumiem, że Autor pisałby o Polsce i naszych sąsiadach - Rosja, potęga atomowa, mocarstwo regionalne, Niemcy - potęga technologiczna i ekonomiczna (5. gospodarka świata). Ale Egipt? Kto chce niech podziwa Izrael ale dla nas to żaden punkt odniesienia ... Mierzymy się z zupełnie innymi siłami.

    1. bobo

      Ale gdybyśmy wzorem Izraela posiadali broń atomową...

  3. fifi

    Potężni sąsiedzi z ktorymi musi się mierzyć Izrael to kto :)?Chyba nie zrujnowana wojną domową Syria?

    1. Derwisz

      Arabia Saudyjska ktora wspomaga Egipt Jordanie Maroko Pakistan Indonezje

    2. bobo

      Arabia Saudyjska jest naturalnym sojusznikiem Izraela wobec Iranu. Pakistan, Indonezja nie maja problemów z Izraelem. Jordania i nawet Egipt też jakoś bardzo nie mają na pieńku z Żydami. Izrael może z czasem wejść w spór z Rosją ale powiązania Moskwy z Izraelem są bliższe niż powszechnie się wydaje. Więc krzywdy na pewno sobie nie zrobią. Tak naprawdę jedynym realnym przeciwnikiem Izraela jest Iran. Ale czy Iran jest potężny to znak zapytania. Może w stosunku do Arabów bo dysponuje możliwością zablokowania Zatoki Perskiej.

  4. yaro

    Syryjska obrona powietrzna wyeliminowała wszystkie izraelskie pociski wystrzelone w nocy Strona główna Ani jeden izraelski pocisk z tych, które zostały wystrzelone przez Izraelskie Siły Powietrzne nad Syrią w ciągu ostatnich 24 godzin, nie osiągnął swojego celu. Pociski wystrzelono z Wzgórz Golan.

    1. Davien

      A zródło to SANA czy jakis AMAK?

    2. yaro

      A co źródłem ma być CIA, BBC czy CNN, jek myślisz koto to może pitwierdzić ?

    3. anda

      Sana zawsze wszystko zestrzeliwuje na gorąco. Póżniejszych zdjęć satelitarnych zrównanych z ziemią obiektów, nigdy już nie komentują.

  5. Davien

    Wow odezwał się spec od P-51 w USAF w 2019r i od zestzreliwania F-22 i F-35 w Syrii:)) A dla twojej wiedzy to dane z tego artykułu , naucz sie w końcu polskiego ichtamnietku:)

  6. dd

    Po prostu komunistyczna pseudo-piąta generacja (Su-57 i J-20) okazała się tak badziewna, że nawet nowe wersje amerykańskiej czwartej generacji są od niej lepsze. A o porównaniu tych komunistycznych wynalazków z F-22 i F-35 nie ma nawet co mówić.

    1. Gnom

      Być może, a być może "super niewidzialne" rozwiązania okazały się widzialne (postęp jest też w wykrywaniu a nie tylko ukrywaniu) i lepiej jest posiadać tańsze samoloty w większej ilości, które skutecznie można osłonic elektronicznie (indywidualnie i zespołowo) nie pie...ąc się z mitycznymi pokryciami i wpisywanie uzbrojenia w komory tych samolotów..

    2. T7g

      O tak, su57 się roztrzaskał to teraz 5 generację już nie ma sensu... Ale dlaczego tylko Rosja tak twierdzi? Aha bo s400 wykrywa f35 z 1000 km zapomniałem...

    3. Gnom

      A wiesz na pewno, ze nie ma nowych metod maskowania lub nowych metod wykrywania?

  7. DSA

    Izrael kupi mniej F-35A niż na początku planował bo nie 100, a 75. Nic zatem nie zwiększył, a wręcz przeciwnie. Zamiast kolejnych eskadr F-35 woli F-15 w nowej wersji.

    1. Davien

      Panei DSA, Izrael od początku planował trzy transze po 25 maszyn w każdej wiec skad ci się wzieło te 100?? A F-15 postanowili zakupic jak dostali kase od USA a Lightningi II nie były dostepne do 2024r, nawet na def 24 o tym pisali.

    2. Trollhunter

      Izrael nigdy nie planował zakupu 100 F-35A. Pierwotne (podczas akcesji do programu JSF) deklaracje mówiły o 25 F-35I + 50 jako opcja. Potem o wykorzystaniu opcji więc o 75 maszynach F-35I (czyli izraelskiej wersji F-35A) Dodatkowo Izrael rozważał/rozważa zakup 25 szt F-35B. Co razem daje 100 szt ale nie wersji A czy I ale w sumie wszystkich wersji.

    3. DSA

      Izrael nigdy nie był pełnoprawnym członkiem uczestniczącym w programie JSF. Pierwotnie IAF mówił nawet o "ponad 100 maszynach". W momencie podpisania kontraktu wyglądało to tak: Under the contract signed in New York on Thursday by Ehud Shani, director general of the Israeli Ministry of Defense, Israel will get 20 of the warplanes for nearly 3 billion and will receive the jets in 2016. It has an option for 75 more. Nie wiem czy opcja obejmowała inne wersje. Fragment, który wklejam na końcu sugeruje że niekoniecznie - ale jeśli masz treść kontraktu wklej i to rozwieje wątpliwości. LM do końca mocno naciskał zresztą w tej sprawie tzn by kupić 100 F35A (czyli F35I): 20 F-35s have been supplied to the Israeli air force so far, and construction of the second squadron of these planes will begin this January. According to Lockheed Martin's supply plan, all 50 planes ordered by Israel in recent years will be delivered by 2024, at a rate of six a year. Lockheed Martin is now pushing the Israeli air force to procure another 50 F-35s, which will bring Israel's total procurement of F-35s to 100.

  8. men

    Wybaczcie ale abstrahując od pewnych działań politycznych Izraela w stosunku do RP, mam zawsze większe zaufanie do analiz i wdrożeń państw które praktycznie cały czas prowadzą działania bojowe, w opozycji do wynurzeń różnej "maści" wybitnych specjalistów zza bezpiecznego biurka. Powyższe opracowanie ma sens, jednak pomysł aby również skopiować to poprzez zakup F15EX jest delikatnie mówiąc "od czapy" mając na uwadze koszty oraz dostępność już posiadanych F16. Moim skromnym zdaniem powinniśmy się skupić na pozyskaniu 1 eskadry np. F16V , przy stopniowej moderce eskadra po eskadrze posiadanych F16 do tego (podobnych wyspecyfikowanych) wariantu. Uzyskujemy wtedy potencjał 2(F35) +4(F16) eskadr czyli 1do2. Pozwoli to na działania połączone obu typów z wykorzystaniem F35 jako swoistego lidera ugrupowania (F16 przy transmisji danych mogą wtedy mieć wyłączone sensory), do treningu/działania jako "lojalny skrzydłowy (F35) włącznie, tym bardziej że wyrażamy zainteresowanie tym programem. Pozyskując te bsl mamy wtedy przetrenowane procedury ich współdziałania przy utrzymywaniu w systemie ciągłej gotowości SP RP. Postulowanie przez niektórych dalszej rozbudowy SP RP z powodów finansowych (eksploatacja F35/F16, "lojalnych skrzydłowych") oraz innych potrzeb SZ RP uważam za nierealne, tym bardziej że uwzględniając wpływ koronowirusa na gospodarkę już jest widoczny-prognozowany spadek PKB do 1-2% (z planowanego 3,5-4) za 2020r.

    1. *.*

      Rozważanie opcji kupna trzeciego typu samolotu też nie jest bez sensu, bo co zrobimy jak F16 trzeba będzie uziemić. W długiej perspektywie powiększanie floty tez jest konieczne skoro według fachowców potrzebujemy 200 samolotów do obrony. Pamiętać trzeba że, nigdy nie jest tak by wszystkie były gotowe do lotu.

    2. Marek1

      200 maszyn ?? Achh, ci marzyciele ;))). Choć z drugiej strony SLD w pierwotnym wariancie chciało kupić aż 102 szt. F-16C/D block52 !! Po zajrzeniu do portfela kupiono ... 48. Potem już długie NIC. Ale to było 18 lat temu i przy nieporównanie chudszym budżecie.

    3. niejaki Błochin

      200 sztuk Valkirii ma kosztować 400 mln , więc to nie są takie wielkie pieniądze. A do 240 km można nimi sterować z ziemi.

  9. Nah

    F-15 samolot który przerósł swoje czasy, a obecnie nadal jest w ścisłej czołówce obok samolotów 5 gen. Na dziś poza F-22 nadal nie ma dla niego równorzędnego przeciwnika w walce powietrznej. Szkoda, że nie stać nas na ten typ samolotu.

    1. Chubaca

      Ależ stać. Podobna cena do f-16 i f-35. Tyle że my już mamy f-16 więc w nie trzeba inwestować. Zakup f-35 i zwiększenie liczby f-16 to optymalne rozwiązanie

    2. fdsfafasdQWEWQ

      Ja bym rozważył sprzedaż F-16 w zamian za F-15.

  10. BUBA

    Polska ma dwa wyjścia - udawać mini USA, czyli nigdy nie dysponować realną siłą uderzenia w żadnych z wojsk, za to mieć doskonale wyposażone kontyngenty do walk kolonialnych, lub wzorować się na Izraelu który gotowy jest na stoczenie wojny z przeważającym ilościowo przeciwnikiem............................................ ...................................................................................................................................................................................... Po zniszczeniu przez MON ministra Błaszczaka samolotów MiG-29 musimy je czymś zastąpić. I tu F-15 jako samoloty do wywalczenia przewagi w Powietrzu idealnie nadają się do zastąpienia MiGów-29 (Nie weryfikowano stanu polskich samolotów MiG-29 na Ukrainie gdzie przemysł lotniczy i zakłady remontowe są kilka poziomów wyżej niż w Polsce dzięki Dobrej Zmianie)............................................................................. ....................................................................................................................................................................................... Skoro ktoś opracowuje efektywna taktykę na wojnie to trzeba z niej korzystać, widzę tylko jeden minus. Misiewicze muszą jakoś zarobić na analizowaniu analiz z analizowania nieistniejących problemów bo Izrael dawno je rozwiązał. I tu mamy konflikt interesów.

    1. Box123

      Zastanawiam się skąd ludzie biorą takie bzdury. Błaszczak zniszczył migi? Za Błaszczaka migow już w ogóle nie powinno być, bo już powinniśmy kończyć odbierać pierwsze f35, ale dzięki temu że wycięto nam osiem lat, przez zupełna patologie która jedyne co umiała zrobić to pozwolić rozkrasc kilkaset miliardów, to teraz jesteśmy w każdym obszarze w lesie. A f15 jest nam potrzebne jak piąte koło i wozu. Jedynym samolotem, który w naszych warunkach tj gigantycznej przewagi ilościowej przeciwnika, ma sens jest właśnie f35. Tylko że 32 sztuki to przynajmniej o 32 sztuki za mało. Ale zrzucanie winy o stan naszej armii na obecny rząd brzmi jak kiepski rzart, bo jak narazie żaden rząd nie zrobił tyle dla jej wzmocnienia

    2. 7plmb

      Swietnie napisane w punkt !!

    3. Użytkownik

      Na początek wystarczy. Potem będzie prościej gdyż infrastruktura będzie właściwie gotowa i procedury wypracowane. To na czym Kolejne F16

  11. Polish blues

    A my kupujemy aż 32 F35 za dziesięć lat i właśnie przeczytałem o opóźnieniu w realizacji programu Kruk.

    1. Box123

      Zamiast kruka powinny być kolejne 32 efki

  12. Dudley

    I gdzie jest Davien, i inni którzy wypisywali że f35 bije wszystko co lata na głowę? Mamy pomimo rożnych skal podobne zagrożenia co Izrael, i to jest bardzo dobry przykład do naśladowania i to nie tylko w lotnictwie i oplot. Nasza obrona powinna się opierać na koncepcji oblężonej twierdzy, i obejmować wszelkie dostępne nauce i inżynierii środki walki, bez żadnych humanitarnych ograniczeń. Może wtedy sąsiedzi przestaliby rozjeżdżać nasz kraj co kilkadziesiąt lat.

    1. Hr-Ing

      Tak się zastanawiam jakim cudem takie wnioski wykombinowałeś z artykułu powyżej...

    2. Dudley

      Masz rację niewiele tu odniesień do artykułu, a więcej do wszelkich ochów fanów f35 jako najlepszej maszyny, panaceum na wszystkie nasze bolączki zastępującą dosłownie wszystko, I tak mi się popłynęło. Sorki

  13. extrem

    Właściwy kierunek. Trochę F-35 do uderzenia na głębokie tyły przeciwnika, a F-15 do walki w powietrzu i obrony terytorium.

  14. tut

    Ja w ciąż jestem że gripenami. Nie wszędzie trzeba wysyłać F16 czy f35. Do akcji polcyjnych to aż za nad to. Jak pokazały testy gripeny są w stanie dać wycisk rosyjskim samolotom. Artykuł był niedawno publikowany. A przecież można kupic NG, które powinny wystarczyć na su35. Ewentualnie mastery, taniej ale i możliwości mniejsze.

    1. Var

      Gripen bardzo mi sie podoba i byłby dobry dla PL pod wieloma względami. Ale.. Gripeny to miały być w 2003 wybrane. To teraz też można by było brać E i GlobalEye. A tak juz zamówione F35 i są F16 i trzeba to poustawiać. Jeżeli link 16 to za mało to moderka, ale na razie wyglada że dość. Dokupić ewentualnie 16V. Nie ma szans że stać nas na następną platformę.

    2. Herr Wolf

      A gdzie to produkują nowe f16?

    3. Davien

      W zakładach Lockheeda w greenville??

  15. Derwisz

    F15 dla Arabii saudyjskiej i qataru to gigantyczny błąd .Tu nie chodzi o kasę bo ta jest po obu stronach Ale zbrojenia dwoch wrogich państw A więc destabilizacja

  16. Navigator

    Operacyjna gotowość F15 to taki wabik na ruskie rakiety Widzę zmiany koncepcji ataku Zwykle F35 i Growlery czyszczą przedpole taktyczne i pasy nalotu

    1. Gort

      Ale właśnie po to wyprodukowano f-35. Dlatego Polsce wystarczyłoby 12 sztuk. Jedna para dyżurna na f15 posiada siłę ognia mocno komplikującą atak lotniczy. Po za tym kto będzie zestrzeliwać drony bojowe przy braku Narwi? Polskę stać na 32 f-15ex. Tylko, że taki zakup wiąże się z wcześniejszym zakończeniem innych ważnych przetargów.

    2. Herr Wolf

      Gdzie to te dwie maszyny działały razem wg tego scenariusza?!

  17. Goscc

    Nie ma co porównywać areny wojennej Izraela do Polskiej. Izrael potencjalnie będzie się mierzyć z hodowcami owiec, a Polska z Rosją, która wykryje i zlikwiduje wszystko co znajdzie się na naszej przestrzeni powietrznej. Dlatego dla Polski najlepszym rozwiązaniem jest F-35 do likwidowania strategicznych obiektów utrudniając szybką ekspansję.

    1. FrankDux

      Gościu, zanim by się wzbiło choć jedno F-35, to lotniska wojskowe zostały b y zrównane z ziemią. Nam są potrzebne systemy anty-rakietowe, które skutecznie zahamowały by pierwsze uderzenie w cele strategiczne, ale i tak nie bylibyśmy w stanie przed takim nawełem ataku rakietowego ze strony Rosji się obronić. Jedynym bezpieczeństwem naszego Państwa to posiadanie broni nuklearnej i nic po za tym, niestety.

    2. Tadziu

      Kolega ma na myśli 4 elektrownie atomowe?

    3. Herr Wolf

      A w której to strategii wyczytałeś?!

  18. Tito

    I tak wygląda wzorcowy sojusz z USA, nasi decydenci powinni się uczyć takiego podejścia. Niestety płonne nadzieje.

  19. Willgraf

    jeszcze raz i do znudzenia IZRAEL niczego nie kupuję !!! Izrael nie wydał ani dolara na te samoloty ! dostaje je od podatnik z USA gratis ! i proszę już więcej nie pisać ,że Izrael cokolwiek kupuje !

    1. K

      Izraelskie firmy przekazują komponenty też gratis? ;) sugeruję zimny przysznic...

    2. wvs

      Izreal kupuje przet militarny od USA w ramach kredytow panstwowych, czyli kupuje. Oddzielna sprawa to jest plan splaty kredytow oraz ich czesciowe umorzenie.

    3. Pentagram

      Kolega ma rację Za camp david Izrael i Egipt otrzymują rocznie po 5 mld usd Poza tym FMS dla Izraela to dalsze 7mld usd

  20. Marek

    Dlatego prócz nabycia F-35 idealnym rozwiązaniem było dokupienie F-16 i modernizacja już posiadanych samolotów do najnowszej wersji.

    1. ryba

      pewnie by i było ale krawiec kraje jak mu materiału staje ,a że u nas bidnie to i materiału malutko na wszystko copowinno być a i to wydajemy na plątanie sie po pustych halach pracowników bez zajęcia oraz w wiekszości na niekończące sie dialogi techniczne.

  21. Andrea

    Przecież żaden samolot nie ma szans z s-400!

    1. Janusz

      Po co jakikolwiek samolot lub S400 koronowirus swoje zrobi

    2. Marek

      A Izraelici doskonale o tym wiedzą, ponieważ ich piloci na widok S-400 pękają ze śmiechu.

    3. rododendron

      Sopwith Camel ma na pewno!

  22. 12345

    Czyli Pis powinien dokupić 32 sztuki F-16V block 70/72+ i problem polskiego lotnictwa na 30 lat z głowy. Te samoloty powinny iść do Świdwina za su-22, a F-35 do Mińska Mazowieckiego i Malborka.

    1. Box123

      Tak, jeśli najpierw dokupi jeszcze 32 f35. Bo jeśli faktycznie nie mozna przeskoczyć progu 70% sprawnych samolotów to 32 sztuki oznaczają, że w danym momencie do walki nadaje się max 20, a to trochę mało

    2. MarekNast

      F35 do Malborka? Ile stamtad jest do obwodu kaliningradzkiego? 80 km? Kiepski pomysl. Raczej powinny isc gdzies pod Wroclaw.

    3. Danisz

      masz rację kolego - Malbork to idealne miejsce na F-35, podobnie jak Giżycko dla Partiotów, a Braniewo dla HIMARSów - najnowsze uzbrojenie powinniśmy trzymać jak najbliżej wroga - sprawdziło się w 1939, to i teraz się sprawdzi...

  23. bc

    Polska powinna dokupić 2-3 eskadry używanych F16 a dalej iść w bezzałogowych skrzydłowych.

  24. Ślązak

    Dobre wnioski, muszą znaleźć się środki na modernizację naszych F-16 do wersji V

  25. Mieczysław

    Ale żarcik. Salomonowe rozwiązanie w Izraelu.