F-15EX dla Indii?

16 lutego 2020, 12:50
pq3vgs_f15uzbr
F-15EX. Fot. Boeing

Boeing Defense, Space & Security (BDS) starają się o zgodę na zaprezentowanie Indyjskim Siłom Powietrznym (IAF - Indian Air Force). Jak podkreślił rzecznik Boeinga, firma próbuje teraz uzyskać zgodę administracji USA. 

F-15EX miał pierwotnie być przeznaczony wyłącznie dla USAF, jednakże niespieszne tempo zakupów z Pentagonu zadecydowało o próbach pozyskania zewnętrznych nabywców. Należy bowiem pamiętać, że samolot, który powstał, jest konstrukcją, która jakościowo ma bardzo niewiele wspólnego ze swoim poprzednikiem. Do głównych zmian należą: zastosowanie nowych silników F110-GE-129, użycie nowego systemów zarządzania misją i budowy świadomości sytuacyjnej pilota (który wiąże się nie tylko z systemami wykrywania AN/APG-82(V)1 AESA, środkami walki elektronicznej i samoobrony, w tym system EPAWSS, ale i przebudową całego kokpitu), zwiększony został też udźwig, który ma wynosić do 13 500 kg (do rozmieszczenia pomiędzy 12 punktów podwieszeń przeciwko celom powietrznym lub 15 do niszczenia celów naziemnych). Jednakże budowa tej maszyny wiązała się z inwestycją przez Boeinga ponad 5 mld USD. 

Jednakże, aby Boeing mógł zaprezentować F-15EX Indiom, musi uzyskać zgodę podyktowaną regulacjami dotyczącymi handlu technologiami wojskowymi ITAR (ITAR-International Traffic in Arms Regulations). Rzecznik Boeinga podkreśla, że firma liczy na uzyskanie takiej aprobaty, jeszcze zanim indyjskie siły powietrzne przedstawią całą specyfikację techniczną warunków zamówienia, co pozwoli na przygotowanie pełnej oferty. Firma zwraca jednak uwagę, że nie ma zamiaru wycofywać z przetargu samolotu F/A-18E/F "Super Hornet" i zamierza go oferować zarówno siłom powietrznym jak i marynarce wojennej Indii.

Gdyby Indie zdecydowały się na taki zakup, byłaby to dla Boeinga niewątpliwie wspaniała wiadomość — w grę wchodziłoby bowiem dostarczenie ponad 100 maszyn. Naturalnie, ze względu na politykę władz New Delhi określaną jako "Make in India", część płatowców musiałaby powstawać nad Gangesem, ale raczej nie należy liczyć, że byłyby to najważniejsze części elektroniki czy nowe silniki — nie tylko ze względu na brak zgody Boeinga (lub poddostawców), ale też administracji centralnej. 

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 140
Reklama
KH
poniedziałek, 17 lutego 2020, 22:45

Mówi się że na testach w Indiach Su-57 przegrał z kretesem z Rafale. Więc nie dziwne że Hindusi z nich zrezygnowali i poszukują innego ciężkiego myśliwca.

Davien
wtorek, 18 lutego 2020, 02:16

Nie było testów Su-57 vs Rafale bo nie mogły byc z braku su-57. Prototypy T-50 do takich testów się nei nadawały.

he he he
wtorek, 18 lutego 2020, 00:38

Niedawno w Indiach ruski system przeciwlotniczy przegrał nawet z południowokoreańskim. Więc tym bardziej ruskie szroty przegrają z francuskim przemysłem zbrojeniowym.

Ironia
wtorek, 18 lutego 2020, 10:37

Dokładnie. Zresztą rezygnacja Indii z s400 na rzecz patriota, tylko potwierdza jakość tych systemów.

Fantasy by davidek.
środa, 19 lutego 2020, 22:28

100/100. Ale oni pewnie i tak nie załapali.

Mietek
poniedziałek, 17 lutego 2020, 20:04

Hindusów przeraził ich test Su-27 vs Gripen. Nie chcą już sprzętu made in russia.

R
poniedziałek, 17 lutego 2020, 16:49

F-15EX dla Indii? No, ale jakt to przeciez ekpert Davien twierdzil, ze tylko dla USAF.

Davien
poniedziałek, 17 lutego 2020, 17:22

Panie R polecam nauczyc się polskiego: "F-15EX miał pierwotnie być przeznaczony wyłącznie dla USAF," Bo jak widac masz z tym powazne problemy:) I znowu wyszło ze miałem racje:)

Olgierd von Everec
poniedziałek, 17 lutego 2020, 14:52

Czy w Radomiu nie będzie coś do tej pięknej maszyny produkowane choćby lewa śrubka prawego koła?

Hinduski fakir
poniedziałek, 17 lutego 2020, 13:52

Tylko LM i to hindusi wiedzą To taka boczna furtka do F35

Navigator
poniedziałek, 17 lutego 2020, 13:40

Ten kontrakt to takie otarcie łez dla F15 LM bierze całą pule

Gnom
poniedziałek, 17 lutego 2020, 14:31

A gdzież F-21? LM nie odpuści chyba że US Gov zabronił.

Davien
poniedziałek, 17 lutego 2020, 15:12

F-21 to przetarg na srednie mysliwce zamiast MiG-21, F-15EX tam raczej nie pasuje. A F-21 ciągle pozostaje w przetargu.

Gnom
poniedziałek, 17 lutego 2020, 19:11

A wiesz o jakimś innym przetargu na myśliwce w Indiach?

Davien
wtorek, 18 lutego 2020, 02:18

Miał być zakup FGFA by zastapić Su-30MKI ale FGFA padł wiec tu jest mozliwość, jest jeszcze przetarg na maszyny pokładowe ale tu F-15EX na pewno nie wystartuje:) A z F-21 wiekich szans mu nie daję bo indie wymagają transferu technologii i produkcji u siebie. F-21 powstawał specjalnie pod takie wymagania, F-15X nie.

Jaka
poniedziałek, 17 lutego 2020, 12:30

A bida jak była tam tak nadal jest dalej

środa, 19 lutego 2020, 13:33

Indie właśnie stały sie 5 gospodarką na świecie i rosną.

PZL-230 Skorpion
poniedziałek, 17 lutego 2020, 00:30

Nie mogliśmy kupić takich zamiast F-16?

Urko
poniedziałek, 17 lutego 2020, 09:40

Nie było takiej możliwości i to była decyzja Amerykanów...

Dzik
poniedziałek, 17 lutego 2020, 14:29

Takie mieliśmy rządy postkomusze i USA nie bardzo ufa starej nomenklaturze, bo wiedzą, że to nie są Polacy tylko ruscy przybysze po 1945 roku zasimilowani czesciowo z spolszczonymi nazwiskami.

say69mat
niedziela, 16 lutego 2020, 23:20

Indie - o ile się nie mylę - mają na stanie opl oprócz wyrzutni systemu Barak8 rosyjski system S400. Tak więc sprzedaż Indiom zaawansowanego F15EX mogłoby być szalenie kłopotliwe. Bodaj - jedynie - w kontekście podjętej decyzji o zakazie sprzedaży dla Turcji samolotów F35. Byłaby to szalenie niezręczna niekonsekwencja administracji USA.

R
poniedziałek, 17 lutego 2020, 16:50

Poki co Indie nie maja S-400.

Fanklub Daviena
poniedziałek, 17 lutego 2020, 20:02

Ale już na nie wpłaciły 800 mln USD.

Jajo
poniedziałek, 17 lutego 2020, 12:47

Jak F15EX wejdzie do służby w USA to ma stacjonowac w bazach na terenie USA więc systemów S400 nie musi sie obawiać.

Olgierd von Everec
poniedziałek, 17 lutego 2020, 14:49

A jak Kanada kupi S400 ?

Davien
wtorek, 18 lutego 2020, 15:27

A co ta jedna wyrzutnia w jakims kanadyjskim muzeum będzie mogła oza staniem jako ekspozycja:)

Dzik
poniedziałek, 17 lutego 2020, 14:30

Soecjalista jesteś widzę od tablic Mendelejewa.

Davien
poniedziałek, 17 lutego 2020, 10:30

Say, akurat to żaden problem bo F-15X nie jest maszyną stealth a do tego może się okazac że nawet na wyposażenie USAF nie wejdzie.

Maras
poniedziałek, 17 lutego 2020, 14:53

a co Ty Davien myślisz że tylko stealth jest istotne do sprawdzenia? Znowu pokazujesz swoje ograniczone podejscie.

Davien
poniedziałek, 17 lutego 2020, 15:15

Maras padłem ze smiechu:)) Poza zasobnikiem Legion Pod cała reszta jest w maszynach F-15AE i ich odmianach F-15SA i QA wiec jak widac dawno te technologie sa dopuszczone do eksportu:) Sam F-15EX to przeciez odmiana bazujaca na F-15QA:) A podobno myslenie nie boli:)

Fantasy by davidek.
poniedziałek, 17 lutego 2020, 22:25

Davidku, jak zwykle bredzisz. Wystarczy odwiedzić stronę Boeinga żeby wyczytać, że F-15EX ma lepsze silniki, inną konstrukcję elementów płatowca niż F-15QA/SA, które są modernizacją F-15E.

Davien
wtorek, 18 lutego 2020, 02:19

Fanrasy jakbys niez auwazył pisałem ze jest odmiana F-15QA czyli F-15AE ale jak zwykle nie jestes w stanie nic juz zrozumiec:)

Fantasy by davidek.
wtorek, 18 lutego 2020, 18:36

To zapytam juz po raz setny. Które siły powietrzne eksploatują F-15AE? Boeing na swojej oficjalnej stronie nazywa te modyfikacje F-15E, jak F-15QA/SA "ADVANCED F-15". Weź może napisz do nich, żeby nazywali to F-15AE, bo ty sobie tak uroiłeś.

Davien
środa, 19 lutego 2020, 02:41

Fantasy choćby Saudowie, katar , USA gdzie do F-15AE sa modernizowane F-15E ale jak widać dalej jestes tak .... ze nie potrafisz tego zrozumiec bo USA pozostało przy starym oznaczeniu, a nei jak twja Rosja jak wprowadza nowy znaczek na kabinie to od razu nowa nazwa:)

Fantasy by davidek.
środa, 19 lutego 2020, 13:27

O widzę, że już argumentów brak, to wyjeżdzasz ze swoim tekstem "twoja Rosja". Czyli nie jesteś w stanie napisać które siły powietrzne używają F-15AE, bo ŻADEN F-15AE NIE ISTNIEJE i nie jesteś jego istnienia udowodnić. A modernizacja amerykańskich F-15E polega głównie na wymianie radaru. Gdybyś czytał coś innego niż swoją wiki, to być wyczytał, że amerykańscy piloci F-15E niejednokrotnie narzekali, że latają na gorszych maszynach niż ich saudyjscy koledzy. Zresztą sam davidku przyznajesz, że "USA pozostało przy starym oznaczeniu", więc sam sobie wytłumaczyłeś, że maszyna oznaczona F-15AE nie istnieje. To jeszcze raz zapytam, które siły powietrzne uzytkują F-15AE? A dzwoniłeś już do Boeinga i powiedziałeś im, żeby nazwali jakis F-15 F-15AE, bo ci udowodniono, że takich samolotów nie ma, a chciałbys żeby taki był?

Davien
czwartek, 20 lutego 2020, 12:03

Napisałem ale jak widac jestes jednak zaprogramowany na niedostrzeganie faktów:) No cóz typowy homo sovieticus:)

Fantasy by davidek.
piątek, 21 lutego 2020, 10:24

No i tylko to ci pozostało biedaku. To gdzie te fakty, tak zapytam? Które siły powietrzne użytkują F-15AE? To wiesz w końcu czy nie wiesz?

Fantasy by davidek.
poniedziałek, 17 lutego 2020, 22:23

Davidku, ile można? Żadne F-15AE nie istnieje. A jeżeli twierdzisz inaczej, to przedstaw dowody, tylko konkretnie, które siły powietrzne na stanie mają F-15AE, a nie jakieś cytaty z brukowców. Czas start!!!

w
niedziela, 16 lutego 2020, 22:55

kupmy My 100szt

Urko
poniedziałek, 17 lutego 2020, 01:06

A wiesz, że to bardzo dobry pomysł? Niestety absolutnie nierealny...

attache
niedziela, 16 lutego 2020, 20:21

Dokładniej: Boeing dostał zgodę rządu na złożenie oferty a ponieważ przetarg został ogłoszony, konkurencja sie zgłosiła (Rafale, Gripen,Rosjanie), więc Trump dał zgodę. Dozbrojenie Indii w kontekście sporu USA z Chinami jest wyrażnym politycznym gestem.

Davien
poniedziałek, 17 lutego 2020, 15:16

W tym przetargu USA juz wystawiła F-21 z Lockheed martin.

Smuteczek
niedziela, 16 lutego 2020, 18:30

Wydawalo mi sie ze Indie szukaly raczej taniej i jednosilnikowej maszyny

Davien
niedziela, 16 lutego 2020, 23:03

Indie szukaja maszyn w dwóch kategoriach:sredniej by zastapic MiG-21 i MiG-29 oraz cięzkiej gdzie miał byc zastapiony Su-30MKI ale FGFA upadł.. Ciekawe jest że maszyna która miała byc wyłacznie dla USAF ma iśc na eksport, ciekawe czy niecheć USAF do F-15EX to jedyny powód?

ryszard56
niedziela, 16 lutego 2020, 17:34

i to jest samolot dla Nas ze 100 sztuk, a Nasz limit to 460,do tego modernizacja Naszych F-16,zakup nastepnych 48 sztuk najnowszych ,plus najnowsze F-18 Growler do walki elektronicznej ,i F-35 PIONOWEGO STARTU

poniedziałek, 17 lutego 2020, 08:10

To ogromne koszty na czas pokoju małe ilości trzeba kupować i szkolić zwiększać wydatki stopniowo

Fanklub Daviena
niedziela, 16 lutego 2020, 17:13

Ziew... To już się robi nudne. "F-16 dla Indii", "F-21 dla Indii", "F-18" dla Indii", "F-35 dla Indii", "F-15 dla Indii" (to największa bzdura - po co Hindusom odpowiednik licencyjnie produkowanego w Indiach Su-30 jako następca... MiG-21?)...

magazynier
niedziela, 16 lutego 2020, 23:38

Ty wesołku :) Pokryszkin latał na aircobrze bo tam wszystko działało i miał ogrzewaną kabinę i radio , ktore nigdy nie zawodziło. Cały pułk latał na tym starociu tak długo jak się dało. Na papierze Me-109 i FW- 190 były lepsze. A on wiedział swoje. Obejrzyj F-15 i Su 30 i zrozumiesz.

Komentator
wtorek, 18 lutego 2020, 06:59

A Kożedub Ławoczkinem gdzie nic nie działało a miał jeszcze lepsze osiągnięcia od Saszy.

QVX
wtorek, 18 lutego 2020, 10:09

Akurat Ławoczkin Kożeduba był specjalnie dla niego dopieszczony i w nim działało. Tu chodzi o coś innego - maszyna Pokryszkina to przeciętna jakość produkcji USA. Maszyna Kożeduba to specjalne indywidualne dopieszczanie produkcji. Normalna radziecka jakość produkcji to w USA poważny sabotaż.

poniedziałek, 17 lutego 2020, 13:13

TRoche sie mylisz , jesli chodzi o awarie techniczne to amerykańskie samioloty miały wiekszy odsetek katastrof o rosyjskich , taka ciekawostka. Amerykańskie lotnictwo miało najwiekszy odsetek utraconych maszyn w wyniku usterek technicznych i błędów pilotów w 2 wojnie.. Tak sprawa wygladała .

QVX
poniedziałek, 17 lutego 2020, 13:44

Zgadza się, ponieważ z racji nadprodukcji bardziej się opłacało spisać ze stanu nawet lekko uszkodzoną maszynę niż ją naprawiać.

poniedziałek, 17 lutego 2020, 17:11

Spisana ze stanu nawet lekko postrzelana maszyna to strata bojowa. Nawet oni nie mogli sobie pozwolić na takie cuda panie dziejku.

QVX
wtorek, 18 lutego 2020, 10:04

Po pierwsze jakość produkcji uznawana w ZSRR za normalną w USA zostałaby uznana za sabotaż. To już coś mówi. Po drugie. Ocena uszkodzeń. Np. pilot przy lądowaniu trochę wygiął goleń podwozia. W WWS nikt się tym by nie przejął i nawet nie poszedłby raport, a tylko co najwyżej mechanik Wania z pomocnikiem Saszą młotem trochę by wyprostował. W USAF to konieczność wymiany podwozia i inspekcji miejsca montażu. Na lotnisku polowym tego nie zrobisz. A zatem samolot jedzie na tyły do naprawy, więc trzeba go spisać ze stanu, aby dostać nowy.

środa, 19 lutego 2020, 13:37

Bajki waść opowiadsz takie ku pokrzepieniu serc amerykanofili. Fakty są takie jakie są juz się ich nie zmieni. To amerykańskie maszyny częsciej sie rozbijały z powodu awarii. To juz się stało, dane sa ogólnodostępne. Historycy, statystycy to już sprawdzili obliczyli wyniki opublikowali. Mleko rozlane. Nie zmienisz tego.

Davien
środa, 19 lutego 2020, 16:25

Wiesz dziecko, polecam sobie sprawdzić za jakie słowa Stain kazał rozstzrelac generała lotwictwa przed Ii WS:)

Davien
niedziela, 16 lutego 2020, 23:05

Funku Su-30 to nawet przy F-15EX nei stał:)) Su był odpowiednikiem( sporo gorszym) dla F-15C a nie dla F-15E. A jakby zastepował to zapewne nie MiG-21 ale Su-30MKI choc watpliwe by go Hindusi chcieli

Roket
niedziela, 16 lutego 2020, 20:16

Właśnie o to chodzi ze hindusi maja problemy ze współpracą z Rosją. I nie zaprzeczaj bo to fakt a Ameryka proboje wykorzystać sytuację. Hindusi dostają części z Rosji albo zużyte albo uszkodzone a jeśli już nowe to z wielkim opóźnieniem. Problemów jest o wiele więcej i można o tym poczytać w prasie specjalistycznej. Są nowe artykuły o tym.

Igi
poniedziałek, 17 lutego 2020, 12:25

No nie wiem, jakiś czas temu czytałem wypowiedź indyjskiego generała który twierdził że w chwili startu samolotu transportowego z uszkodzonymi/wyeksplatowanymi częściami. Z Rosji startuję samolot z nowymi tak że oba samoloty się dosłownie mijają dzięki czemu żadnego problemu z logistyką nie ma.

Roket
poniedziałek, 17 lutego 2020, 14:01

Bo gdy co jakiś czas hindusi jak podniosą raban to Rosjanie robią taka szopke że przed mediami pokazują swoją obowiązkowosc. Tak samo robią Amerykanie tylko bez mediow

Maciej
niedziela, 16 lutego 2020, 22:41

Wow, bardzo ciekawe info. Co jak co ale przecież Rosjanie z zakładów Suchoja za wszelką cenę powinni dbać swojego klienta z Indii. Czy oni zarzynają kurę znoszącą złote jaja? Kto inny zamówi u nich takie ilości samolotów?

Roket
poniedziałek, 17 lutego 2020, 10:30

Rosjanie proboja przymusic hindusow do powrotu do programu FGFA czyli hinduskiej wersji su-57

najszybszy rosyjski zegarek
poniedziałek, 17 lutego 2020, 14:50

...a ma im w tym pomóc wyjątkowa cecha Su-57, którą jest zdolność do przekształcania się w puzzle.

Strażnik Teksasu
niedziela, 16 lutego 2020, 22:10

Za to jankesi z szybkością huraganu dostarczają do Polski części do f16 ...!

Roket
poniedziałek, 17 lutego 2020, 10:31

A co taki dotknięty się poczułes co? Amerykanie też robią wałki ale nie wysyłają starych zużytych części albo starych samolotów jak do Algierii migi 29

Davien
poniedziałek, 17 lutego 2020, 03:21

Jak widac szybciej niz Rosjanie dla Indii do MIG-ów i su:))

Strażnik Teksasu
poniedziałek, 17 lutego 2020, 10:10

Już ci napisałem gdzie masz zaklepane miejsce...

Davien
poniedziałek, 17 lutego 2020, 10:31

Noi straznik Syberii ujawnił ze jest kolejna ofiara embarga Putina na leki:)

Gnom
poniedziałek, 17 lutego 2020, 14:33

Chyba jeszcze nie, skoro potrafisz się zdiagnozować! To było po twojemu, a może jednak coś merytoryczniej powiesz o tempie dostaw z USA do RP, a nie przepływie gotówki z RP do USA.

Davien
środa, 19 lutego 2020, 16:26

Gnomku jak widze tobie tez chyba te embargo zaszkodziło:)

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
niedziela, 16 lutego 2020, 20:03

A kto bogatemu zabroni? rośnie imperum

niedziela, 16 lutego 2020, 19:30

Odpowiednik Su30 :)) Na polituckich szkoleniach uczyli was opowiadać dowcipy??

Igor
niedziela, 16 lutego 2020, 19:19

Po co? Pokaż mi rosyjski myśliwiec, który przy podobnym ciągu silników i masie zabiera tyle (ponad 13t) uzbrojenia? Pokaż mi rosyjski myśliwiec z radarem AESA w technologi GaN (prawie dwukrotny zasięg przy tej samej mocy, albo mniejsza masa przy porównywalnych parametrach), itd... Choćby po to :-)

say69mat
niedziela, 16 lutego 2020, 19:08

... Su30??? Masz na myśli bezlicencyjną kopię F15???

Davien
niedziela, 16 lutego 2020, 23:07

Say, Su-27/30 nigdy nei były kopiami F-15, były odpowiedzia na F-15 ale majaca zupełnie inne zadania, bardziej ala F-16. I MiG-29 i Su-27 były mysliwcami frontowymi ale o róznym zasięgu. A już z F-15E który jest przodkiem F-15X nie miały calkowicie nic wspólnego.

R
poniedziałek, 17 lutego 2020, 13:38

Su-27 mysliwcem frontowym? Ekspert.

dobryl
poniedziałek, 17 lutego 2020, 16:44

Jednym z głównych zadań stacjonujących w Polsce Su-27 (Kluczewo i Chojna) była eskorta bombowców Su-24M ze Szprotawy i Żagania podczas uderzeń, najpewniej z wykorzystaniem bomb atomowych, na cele w zachodniej Europie. Byłem w Szprotawie świadkiem palenia w jednym z schronohangarów map lotniczych na których wyrysowane były trasy dojścia i odejścia znad celów, rejony spotkania z eskortującymi Su-27 i inne takie. Pewnie były to tylko symulacje ale jak widać mieli takie plany.

Gnom
poniedziałek, 17 lutego 2020, 14:38

No właśnie o wielki samochwało. Tak Su-27 był myśliwcem frontowym, podobnie jak MiG-29 i wcześniej Mig-23. Nie Su-27 nie był myśliwcem frontowym podobnie jak wcześniej MiG-23. To nie błąd. Naucz się coś o sowietach. Już ci proponowałem zapoznanie się z oznaczeniem sowieckim P i S w odniesieniu do samolotów myśliwskich - tak na początek. Ich myślenie było i jest różne od twoich idoli z za oceanu (dla mnie, bo dla ciebie chyba nie z za oceanu). Warto by zrozumieć coś o ich sprzęcie. Dopiero potem dziel na wersje A i B.

Davien
poniedziałek, 17 lutego 2020, 15:21

Gnomku ale zdecyduj sie czy piszesz do R czy do mnie?:)) Bo na razie mamy poplatanie z pomieszaniem z twojej strony:)

Gnom
poniedziałek, 17 lutego 2020, 19:18

Tak powinno być do R - tu akurat twoja racja. Nie mniej naucz się coś o sowietach i ich sposobach myślenia oraz o technice lotniczej, a nie reklamie. To moja stała prośba do ciebie.

Davien
wtorek, 18 lutego 2020, 02:22

Panie Gnom, to raczej do pana sie tyczy.

Na bezrybiu
niedziela, 16 lutego 2020, 16:49

US airforce zamówilo.jedynie 15 sztuk No ale maja F35 Znając hindusow 50 % offsetu ,,wymagane.no ale skąd wziąć wanad i tytan na komponenty skrzydeł?

Davien
niedziela, 16 lutego 2020, 23:08

Nie 15 ale 8 które im wmusił Pentagon. A codo Hindusów to zapewne będzie jak z Rafale bo USA im na pewno nei da najnowszych technologii.

MAZU
niedziela, 16 lutego 2020, 19:59

Z Ukrainy

say69mat
niedziela, 16 lutego 2020, 19:18

??? ... z Chin ;)))

Ukulele
niedziela, 16 lutego 2020, 18:24

USA dostarczą materiały a Indie dokonają obróbki. Pod warunkiem oczywiście że kupią ten samolot co nie wydaje się prawdopodobne. Wielu ludzi w Indiach ma żal o amerykańskie wsparcie Pakistanu podczas ich konfliktu. Ale z drugiej strony nie mają jeszcze żadnego myśliwca z USA a lubią zbierać uzbrojenie z różnych rejonów świata więc zobaczymy.

vcxbvcbvcn
poniedziałek, 17 lutego 2020, 11:20

Moim zdaniem Indie kupią coś Amerykańskiego "do kolekcji". Choćby po to aby w praktyce spróbować sprzętu amerykańskiego.

Fanklub Daviena
poniedziałek, 17 lutego 2020, 15:37

Prędzej muszą kupić coś amerykańskiego jako formę płacenia trybutu, by USA nie wprowadzały sankcji za S-400... :)

Davien
wtorek, 18 lutego 2020, 02:24

Indie juz stwierdziły ze maja gdzies CAATSA wiec teorie o kant stołu mozesz sobie potłuc. W przetargu startuja tez inne maszyny nie tylko F-21. Jakos Poseidony kupiły bez problemu.

Ślązak
niedziela, 16 lutego 2020, 15:18

Moim subiektywnym zdaniem F-15 to myśliwiec wszechczasów, zawsze mu kibicuje Indie to byłoby jego kolejne nowe życie.

Marcin
niedziela, 16 lutego 2020, 15:17

GE F110 nie jest taki nowy, powstał wiele lat temu jako rozwinięcie silników od B-1B - konkurencja dla PW w F-16 które okazały się bardzo zawodne.

chateaux
niedziela, 16 lutego 2020, 21:57

Akurat f15sx ma miec te same silniki co f16

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
niedziela, 16 lutego 2020, 20:09

Obecnie wszystkie silniki odrzutowe to duże rozwiniecie silnika z niemieckiego Me-262 koncepcja jest stara a postęp to głównie w materiałach i jakości obróbki ze szczyptą elektroniki, przyrost mocy nowych silników to tylko zwiększenie wytrzymałości temperaturowej turbiny

Marcin
niedziela, 16 lutego 2020, 23:46

Pomimo wszyscy nowi użytkownicy wybierają tylko silniki GE. także wersja Block 70 jest dotąd sprzedawana z napedem GE , F-15 od lat też tylko z silnikami GE. Niestety PW nikt już od lat nie kupuje, oprócz krajów które wcześniej miały wersje z tymi silnikami. Po prostu znacznie ustępuje konkurentowi. Taka jest prawda.

Davien
poniedziałek, 17 lutego 2020, 10:32

Marcin nie dość ze wciskasz kit to wyjatkowo nieudolnie:))

Marcin
poniedziałek, 17 lutego 2020, 17:25

Davien, proszę o podanie krajów kupujacych nowo wyprodukowane F-16 w wersji Block 72. znaczy z silnikiem PW.

Davien
wtorek, 18 lutego 2020, 02:32

Słowacja kupuje Bl 70/72, Tajwan,kupuje 66 bl 70/72, jedynie dla Indii F-21 bazuje na Bl-70, slinik P&W sa w najnowszych F-15X W F-15 wyłącznie AS i Singapur wybrały silniki GE wiec jak widac....

Marcin
wtorek, 18 lutego 2020, 11:03

Konkretnie - samoloty dla Tajwanu, Bułgarii, Słowacji, Bahrajnu będą miały silniki GE. Dotąd jedynie Maroko chce samoloty z PW a i to tylko dlatego bo wcześniej kupili F-16 z takim napędem. Podobnie z F-15. Natomiast nowo wyprodukowane Eagle dla USAF też mają GE, trudno się dziwic że zamawiają nowe samoloty ze znacznie nowocześniejszymi silnikami . Oczywiście nie podoba się to konkurencji bo to co najmniej 288 F-15 będzie. Ale nie od dziś wiadomo że GE znacznie nowocześniejsze silniki produkuje.

Davien
wtorek, 18 lutego 2020, 15:30

Marcin, nie ma podane jakie silniki będa maily maszyny dla Słowacji, czy tajwanu. Wszystkie F-15 mają silniki P&W, jedynie na tych 8-miu F-15X dla USAF( które ich wcale nie chce i jak widac broni się zebami i pazurami) będa silniki GE wiec naprawde bajek prosze nie opowiadac.

Marcin
wtorek, 18 lutego 2020, 17:30

Davien, poczytaj sobie - 2/3 koreńskich, singapurskie, oraz nowe zakontraktowane przez Saudów F-15 mają napęd GE. To co chce USAF to ich sprawa, zamawiają i bedą eksploatowac o wiele więcej niż 8 nowo wyprodukowanych Eagle i praktycznie na pewno będą to także silniki GE. Są po prostu znacznie nowocześniejsze. Dlatego też wymienione przeze mnie F-16V na Słowacji, Bahrajnie , Bułgarii czy Tajwanie także bedą latały z silnikami tej firmy. Nie zmienisz kontraktów które podpisano. W zasadzie jedyną szansą PW są kraje wcześniej eksploatujące samoloty z ich silnikami czyli właśnie Maroko.

Davien
środa, 19 lutego 2020, 02:45

marcin, jedynie Saudyjskie i Singapursie F-15 mają silniki GE cała reszta ma P&W USA miało zamówić 252 F-15X , potem zrobiło sie 144, teraz mamy zaledwie 8 i Boeing szuka klienta za granica na maszynę która miała byc tylko dla USAF, Jakos dalsze F-15AE sa produkowane z P&W a nie GE co nie dziwi bo to zwyczajnie lepszy silnik od tego z General Electric.

Fantasy by davidek.
środa, 19 lutego 2020, 23:15

To zapytam juz po raz setny. Które siły powietrzne eksploatują F-15AE? Boeing na swojej oficjalnej stronie nazywa te modyfikacje F-15E, jak F-15QA/SA "ADVANCED F-15". Weź może napisz do nich, żeby nazywali to F-15AE, bo ty sobie tak uroiłeś.Czyli nie jesteś w stanie napisać które siły powietrzne używają F-15AE, bo ŻADEN F-15AE NIE ISTNIEJE i nie jesteś jego istnienia udowodnić. A modernizacja amerykańskich F-15E polega głównie na wymianie radaru. Gdybyś czytał coś innego niż swoją wiki, to być wyczytał, że amerykańscy piloci F-15E niejednokrotnie narzekali, że latają na gorszych maszynach niż ich saudyjscy koledzy. Zresztą sam davidku przyznajesz, że "USA pozostało przy starym oznaczeniu", więc sam sobie wytłumaczyłeś, że maszyna oznaczona F-15AE nie istnieje. To jeszcze raz zapytam, które siły powietrzne uzytkują F-15AE? A dzwoniłeś już do Boeinga i powiedziałeś im, żeby nazwali jakis F-15 F-15AE, bo ci udowodniono, że takich samolotów nie ma, a chciałbys żeby taki był?Żadne F-15AE nie istnieją davidku, tak samo jak nie istnieją "twoje" MiG-29B, tak samo jak nie istnieje twój kocioł opalany oparami benzyny, tak samo jak ZSRR nie eksportowało MiG-29 do krajów Unii Europejskiej jak to pisałeś, tak samo jak nie było AIM-120 w 1973 o których też tak mocno się rozpisywałeś, tak samo jak nie było żadnego referendum w Polsce o przystąpieniu Polski do NATO, jak to twierdziłeś.

Marcin
środa, 19 lutego 2020, 17:49

Davien, tradycyjnie się mylisz. Partia 40 F-15K Korei ma silniki GE F110 wybrano je jako znacznie lepsze od konkurencyjnych, między innymi nizsza awaryjnośc i znacznie lepsze parametry techniczne. Dopiero druga partia 21 ma silniki PW F100-PW-229EPE , Wybrano je bo Samsung serwisuje te same silniki co F-16 , chyba tylko dla tego, pomimo że znacznie ustępują konkurencji. dla F-15 nie szuka się nabywców, nawet Turcji przed laty odmówiono czy też Egiptowi. To samolot o wysokich parametrach technicznych i nie sprzedają ich ot tak sobie. Ciekawe czy Polsce by sprzedali? Druga sprawa co to takiego F-15AE ?

Davien
czwartek, 20 lutego 2020, 12:11

F-15AE panie marcin to zaawansowana modernizacja samolotów F-15E prowadzona dla sił powietrznych USA i sprzedawana na eksport pod róznymi nazwami zaleznie od kraju zamawiającego. Jakos takie państwa jak Katar, Arabia Saudyjska nie maja problemów z zakupem najnowszych wersji F-15, obecnie kolejna wersja jest oferowana Indiom bo USAF ich nie chce. Polsce pewnei by je spredali ale maszyny na poziomie F-15SA czy QA, nie mówiac o najnowszych dla Izraela to jedne z najdrozszych maszyn gen 4+, chyba tylko EF-2000 jest drozszy. Tani ma być F-15EX czyli maszyna bazujaca na F-15QA ale wykonana wg nowszych technologii tyle ze do niedawna miał byc wyłącznie dla USAF.

Fantasy by davidek.
środa, 19 lutego 2020, 21:26

Ja mu próbuję wytłumaczyć, że żadnego F-15AE nie od minimum pół roku. No ale to syzyfowa praca.

Marcin
piątek, 21 lutego 2020, 02:37

Niestety, mi się też nie udało. Specjalnie podaje informacje z brytyjskiej wikipedii aby sobie mógł sprawdzic na czym latają F-15K. a ten dalej swoje. Czy on na prawdę mysli że USAF kupi 8 egz nowych F-15? Skąd on wie co tam Amerykanie chcą a czego nie. Tzn - kto dokładnie? referendum wśród pilotów zrobią ? skąd on ten F-15AE znalazł? moze to jakaś zwykła literówka ?

Fantasy by davidek.
piątek, 21 lutego 2020, 10:42

Nie, to nie literówka, on się upiera, że F-15AE istnieje. Gdzieś tam wyczytał o jakimś Advanced Eagle i tak się zaprogramował (czytaj uroił). Gdzieś jest w internecie jeden artykuł, w którym jest napisane, że Advanced Eagle to inaczej F-15 2040c. A wiadomo, że 2040c nie został zrealizowany. Wystarczy wpisać w wyszukiwarce "F-15AE" i nie otrzyma się żadnych informacji o maszynie określonej jako "F-15AE". Boeing na swojej oficjalnej stronie słowem nie wspomina o żadnym F-15AE, bo taka maszyna zwyczajnie nie istnieje. On zapewne nie ma pojęcia, na czym ta "zaawansowana modernizacja F-15E polega". Co do referendum, to może on coś wie, wszak to on rozpisywał się, że w Polsce było referendum o przystąpieniu Polski do NATO. A że F-15K napędzane sa silnikami General Electric to rozpisuje się cała prasa i zreszta widać to gołym okiem, tylko że trzeba mieć jakieś pojęcie o silnikach, no ale on widział łopatki turbin od strony wlotu powietrza.

Fantasy by davidek.
piątek, 21 lutego 2020, 10:42

Nie, to nie literówka, on się upiera, że F-15AE istnieje. Gdzieś tam wyczytał o jakimś Advanced Eagle i tak się zaprogramował (czytaj uroił). Gdzieś jest w internecie jeden artykuł, w którym jest napisane, że Advanced Eagle to inaczej F-15 2040c. A wiadomo, że 2040c nie został zrealizowany. Wystarczy wpisać w wyszukiwarce "F-15AE" i nie otrzyma się żadnych informacji o maszynie określonej jako "F-15AE". Boeing na swojej oficjalnej stronie słowem nie wspomina o żadnym F-15AE, bo taka maszyna zwyczajnie nie istnieje. On zapewne nie ma pojęcia, na czym ta "zaawansowana modernizacja F-15E polega". Co do referendum, to może on coś wie, wszak to on rozpisywał się, że w Polsce było referendum o przystąpieniu Polski do NATO. A że F-15K napędzane sa silnikami General Electric to rozpisuje się cała prasa i zreszta widać to gołym okiem, tylko że trzeba mieć jakieś pojęcie o silnikach, no ale on widział łopatki turbin od strony wlotu powietrza.

Davien
niedziela, 16 lutego 2020, 23:11

Raczej jak tak chcesz sie bawić to silnika Whittle'a. niemeickie skończyły swój żywot w ZSRS krótko po wojnie. USA startowało własnei z silnika Franka Whittle'a a Rosja próbowała z niemeickimi by pózniej zacząc z Nene i swoimi silnikami

Katon
poniedziałek, 17 lutego 2020, 07:48

Davien, taki znawca i znowu bzdury napisał? RR Nene był silnikiem że sprężarką odśrodkową i taki układ konstrukcyjny okazał się ślepą uliczką w rozwoju napędu odrzutowego, po prostu straty energii wynikające ze zmiany kierunku przepływu były zbyt duże. Niemieckie silniki były wyposażone w sprężarki osiowe i to jest dzisiaj standardem w budowie silników turboodrzutowych. Zarówno silniki niemieckie jak i brytyjski Nene powstawały niezależnie od siebie. Oczywiście twierdzenie że współczesne silniki są rozwinięciem niemieckich to nieporozumienie. To tak jakby stwierdzić że silnik współczesnego Forda Mondeo to rozwinięcie silnika z Forda T.

Fanklub Daviena
poniedziałek, 17 lutego 2020, 20:29

Prawie dobrze. Silniki ze sprężarką odśrodkową okazały się ślepą uliczką, ale z innych przyczyn niż piszesz. Zresztą Brytyjczycy też zaczynali od silników ze sprężarką osiową. W tamtych czasach sprężarki odśrodkowe były LEPSZE i miały ogromne, do dziś ważne zalety: praktycznie 100% odporność na pompaż i ogólnie bardzo wysoką niezawodność. Natomiast "straty energii" to pobredziłeś sobie niczym Davien. Po prostu postęp techniczny silników odrzutowych wymagał wzrostu stopnia sprężania (jak we wszystkich silnikach cieplnych), a to w sprężarkach odśrodkowych wymagało nieakceptowalnego WZROSTU ŚREDNICY. W czasach projektowania MiG-15 sprężarki osiowe nie miały większego stopnia sprężania od odśrodkowych. Dopiero gdy nauczono się obliczać sprężarki osiowe (co stało się gdy projektanci odeszli od fałszywego modelu opartego o obliczania dla 1 łopatki i mnożenia przez ich liczbę i przeszli na traktowanie wirnika kompleksowo do obliczeń) i powstały silniki i samoloty II generacji (MiG-19) to silniki ze sprężarką osiową okazały się lepsze. I to nie powalająco: silnik z MiG-19 jest równie nieekonomiczny co z MiG-15 (zbliżone jednostkowe zużycie paliwa), jest niewiele lżejszy i ma zbliżoną moc, ale z uwagi na mniejszą średnicę, pozwolił na pokonanie bariery dźwięku. Miał za to mniejszą żywotność i był bardziej awaryjny od silnika z MiG-15. Dopiero silniki III generacji, z wielostopniowymi turbinami, najczęściej dwuwałowe, dały zbliżoną niezawodność i żywotność lepszą od sprężarek odśrodkowych, przy dużo lepszych parametrach.

Davien
wtorek, 18 lutego 2020, 02:40

Silnik z MiG-19 był w ogóle pierwszym rosysjkim silnikiem nie bazujacym na niemieckich i brytyjskich rozwiazaniach i powstawał od podstaw. Nie był pierwszy na świecie ale róznice czasowe były niewielkie

Davien
poniedziałek, 17 lutego 2020, 10:37

Katon, rosyjskie próby z niemieckimi silnikami od BWM i Junkersa skończyły się w slepej uliczce A Nene stanowił dla nich start do nowejgeneracji silników, jakos VK-1 Klimowa to revwerse engineering własnie Nene a nie BMW-003:) A potem opracowali własne silniki wiec jak widac panie Katon znowu pokazałes że nic nie wiesz;)

Katon
poniedziałek, 17 lutego 2020, 14:01

Davien, czy ty chociaż raz przeczytasz coś ze zrozumieniem zanim zasiądziesz do klawiatury? Przypominam, "Grzegorz.... " napisał że wszystkie obecne silniki odrzutowe to rozwinięcie niemieckich silników z "jaskółki". Nie byłbyś sobą gdybyś nie wcisnął swoich pięciu groszy i nie stwierdził że raczej bardziej z RR Nene. Otóż Davien, wspomniane silniki niemieckie mają że współczesnymi tylko wspólną zasadę działania, Nene zaś jeszcze mniej, właśnie ze wzgledu na zastosowanie odśrodkowej sprężarki. Przypominam "ekspercie", nie dyskutuję z tobą o linii rozwojowej silników rosyjskich, wyśmiałem jedynie twierdzenie że współczesne silniki mają więcej wspólnego z Nene niż

Fanklub Daviena
poniedziałek, 17 lutego 2020, 21:12

Nie masz racji: pierwszym praktycznym silnikiem odrzutowym był Power Jets WU Franka Whittle'a z 1937 i miał on to co współczesne silniki: pierścieniową komorę spalania i sprężarkę osiową. Ale w tamtych czasach, gdy nie umiano tego liczyć, taka konstrukcja była bardzo zawodna, co BMW-003 pokazało. W kolejnych silnikach Brytyjczycy problemy z niestabilnością pracy i pompażem ominęli, przechodząc na dzbanowe komory spalania i sprężarkę odśrodkową, co aż do przełomu lat 40/50 gdy opanowano metodykę liczenia sprężarek osiowych i turbin, było rozwiązaniem lepszym, ale nieperspektywicznym. Żadne silniki się z BMW-003 nie wywodzą, bo nie było w nich nic inspirującego ani nowatorskiego. No Francuzi się krótko na nich wzorowali, bo nie mieli dostępu do silników brytyjskich a zagrabili niemieckich konstruktorów i plany. W IIWŚ Brytyjczycy mieli lepsze silniki odrzutowe a Niemcy lepszy płatowiec (Me-262). Rosjanie mając dostęp (legalny!) do brytyjskich silników nie czerpali (choć je badali) z BMW-003 bo już w IIWŚ były one przestarzałe. Owszem, w naprędce je zastosowali do krótko produkowanego MiG-9 (już w momencie produkcji był przestarzały), ale mieli już lepszy od BMW-003 (sowieccy eksperci niemiecki wyrób uznali za "przekombinowany", "nietechnologiczny", "kosztowny w produkcji", "nieperspektywiczny") własny TR-1 Lulki, którego nawet nie produkowali, bo nie warto było rozkręcać produkcji przestarzałego silnika (BMW-003 "warto", bo mieli zgarnięte od Niemców linie produkcyjne i oprzyrządowanie, więc taniej było robić 2 BMW-003 od lepszego 2x mocniejszego jednego TR-1 zaczynanego od zera), ale praktycznie natychmiast przeszli na silniki brytyjskie. Przy czym zauważyć należy, że przed IIWŚ nad silnikami odrzutowymi pracowano w Wielkiej Brytanii, III Rzeszy, Sowietach (Archip Lulka), ale nie w USA. USA technologię budowy silników odrzutowych dostały od Wielkiej Brytanii w umowie, za co USA miały Wielkiej Brytanii przekazać technologię bomby atomowej. USA technologię silników odrzutowych od Brytyjczyków wzięli, ale ani myśleli przekazać bombę atomową. Wtedy Brytyjczycy... sprzedali "jako ostrzeżenie" Sowietom technologię silników odrzutowych i wtedy USA szybko bombą atomową podzieliło się z Brytyjczykami bojąc się dalszych przecieków brytyjskich technologii... :)

Davien
wtorek, 18 lutego 2020, 02:45

Funku prawie dobrze z wyjatkiem koncówki:) Brytyjczycy od poczatku brali udział w pracach nad bronia jadrowa i mieli praktycznie cała wiedze i technologie a Rosjanie silnik Nene skopiowali na lewo tworząc droga wstecznej inzynierii silnik VK-1 Klimowa:) A silniki USa przekazał sam Whittle doa którego był to dar losu bo nie było go stac na takie rzeczy jak robili amerykanie i takie testy. ak w USA w testach rozerwało silnki to zwyczajnie zrobili nowy a Whittle nie bardzo miałby za co.

Davien
poniedziałek, 17 lutego 2020, 15:25

Katon oczywiście że dzisiejsze silniki to nie rozwiniecie BMW-003 wiec jak widać i ty i Grzegorz wiecie tyle co nic:) Pierwsze silniki odrzutowe i w USA i W Rosji po wojnie to własnie silniki projektu Whittle'a a dopiero potem silniki ze spreżarką osiową będące juz ich własnymi konstrukcjami I żadne sie nei wywodziły z bmw-003 czy Junkers jumo

Katon
wtorek, 18 lutego 2020, 07:14

Davien, co mnie obchodzi pokolenie "pierwszych" silników odrzutowych. Polemizuję tylko z twoją tezą że dzisiejsze mają więcej wspólnego z RR Nene niż z konstrukcjami niemieckimi, a to zwykła bzdura.

Davien
wtorek, 18 lutego 2020, 12:15

Katon, a gdzie napisałem ze współczesne silniki maja wiecej wspólnego z Nene niz z niemieckim złomem? "Raczej jak tak chcesz sie bawić to silnika Whittle'a. niemeickie skończyły swój żywot w ZSRS krótko po wojnie. USA startowało własnei z silnika Franka Whittle'a a Rosja próbowała z niemeickimi by pózniej zacząc z Nene i swoimi silnikami". Jakos tu nic takiego nie ma wiec znowu zmyslasz na potege:) Ale ic wyjasnie. rosyjskie silniki ze sprezarkaosiowa startowałty z silnika Tumański RB-9 dla Mig-19 i nie miały nic wsplnego z silnikami niemieckimi. Nene i jego pochodne były uzywane na Mig-15 i Mig-17, cos jeszcze panei Katon?:)

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
poniedziałek, 17 lutego 2020, 04:13

Davien a już myślałem że mnie czymś zagniesz a ty wyciągasz z rękawa wynalazce co nic nie zrobił tylko coś wymyślił, ten anglik wynalazł to i owo ale wcześniej koncepcje silnika odrzutowego wynalazł Rumun nazwiskiem Coanda, Co do silników z GB to ich pierwsze dobre były oparte na sprężarce odśrodkowej zresztą technologie sprzedali za worek srebrników do ZSRR i ten zrobił miga 15, dzisiejsze to technologia po niemiecka ze sprężarką osiową.

Davien
poniedziałek, 17 lutego 2020, 10:44

Grzegorz, a oczywiście ten Coanda przekazał swój silnik USA które na jego wyrobach opracowało najpierw kopie a potem własna silniki?? Ten Anglik jak go nazywasz opracował silnik odrzutowy w metalu a nie jedyne zrobił makietę która zabiłaby swojego pilota i sama się spaliła jak wyrób Coandy( polecam przyjrzec się tej maszynie:) ) A dzisiejsze wyroby to opracowania własne zarówno USA jaki Rosji ale startwali z silników ze spreżarka odśrodkową, Nikt technologii RR Nene Rosjanom nie sprzedawał, rosyjski VK-1 powstał jako inzynieria wsteczna własnei Nene

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
poniedziałek, 17 lutego 2020, 01:35

Davien. poczytam i odpowiem

Macorr
niedziela, 16 lutego 2020, 18:38

Kolejny komentarz ktory probuje zasiać atmosfere niepewności co do naszych F-16....

Strażnik Teksasu
niedziela, 16 lutego 2020, 22:15

A co jest pewne w f16? A już wiem że to nieloty...

Davien
poniedziałek, 17 lutego 2020, 03:23

To ze nie maja zadnych problemów z zestrzeliwaniem rosyjskich wyrobów latajacych?:)

Marcin
poniedziałek, 17 lutego 2020, 17:26

O ile wcześniej same nie oberwą od MiG-21 Bison nad Kaszmirem.

Davien
wtorek, 18 lutego 2020, 02:46

A niby czym?? To wg ciebie głowica AIM-120 jest tak potezna że jakies resztki tego MiG-a doleca na ponad 70km:)) Ech panei marcin....

Ukulele
poniedziałek, 17 lutego 2020, 22:47

No to im akurat nie grozi. Podejrzewam że stare fantomy by strącały te MiG i

Ok bajdur
niedziela, 16 lutego 2020, 15:11

Polska powinna mieć dwie, trzy eskadry tych maszyn, do tego dwie dodatkowe f-16, a f-35 to wystarczyło by 12-16 szt. Jeśli dojdzie do wojny, to będzie ona bardzo intensywna, dlatego niezbędne jest posiadanie pełnowartościowego myśliwca.

magazynier
niedziela, 16 lutego 2020, 23:31

Samoloty potrzebują lotnisk albo DOL-i. Nasz kraj przestrzeliwują Uragany (Takie katiusze 21 wieku). Jak myślisz, że Rosjanie nie maja satelitów rozpoznania radarowego to się mylisz. To jest krótka partia szachów, albo my ich załatwimy piewrwsi, albo oni nas. To będzie krótka wojna.

Prawdziwy fan Pana Davien'a(?)
poniedziałek, 17 lutego 2020, 12:51

Prosze pamietac ,ze budowa pasa o wielokrotnosci ok.11m szerokosci i dowolnej dlugosci , gdy nie trzeba sie bawic w rozne uzgodnienia, kwestie wlasnosci gruntu , miejsca skladowania ziemi(humusu) i odprowadzenia wody z opadow to tylko czas uzyskania wytrzymalosci tech.betonu.

Fanklub Daviena
poniedziałek, 17 lutego 2020, 21:22

Tylko tego betonu (a naprawdę żelbetu) potrzeba w cholerę a w wojnę trudno o działającą cementownie i walcownie i masowy transport... Dlatego Rosja stawiała na betonowe prefabrykaty (które w przeciwieństwie do cementu, nie są kłopotliwe w przechowywaniu i nie tracą na własnościach jak przechowywany cement) i podwozia niskociśnieniowe. Wysokociśnieniowe koła jak w F-16 (A-10 ma niskociśnieniowe!) do lotnisk z płyt prefabrykowanych się kiepsko nadają, bo mają tendencje do odłupywania krawędzi płyt a to grozi uszkodzeniem silnika kawałkami gruzu no i oczywiście przenoszą większe obciążenia punktowe na beton, więc musi być lepszej jakości. I swoją normatywną wytrzymałość beton uzyskuje po ok. 30 dniach, więc jak będziesz te pasy betonował, to wojna się może skończyć nim ten beton wyschnie... :)

Davien
wtorek, 18 lutego 2020, 02:47

Funku akurat odłamki spod koła dla silnika F-16 sa niegrozne bo wlot jest przed golenia:)

LAIK
niedziela, 16 lutego 2020, 20:18

USA nie moga sprzedac India F35 to proponuja im F15 lub inne. USA kupuja F15 bo maja dla niego takie zadania jak ochrona powietrzna nad wlasnym krajem. Popatrz na mape na USA i na Polske. My musimy miec samolot stelth bo w razie konfliktu jestesmy na froncie. Radary wrogich samolotow wukryja F35 z kilku krotnie mniejszej odleglosci niz F15. USA ma juz infrastrukture dla F15. USA kupi pare tysiecy F35. Ale do czasu wejscia do sluzby wspomagaja he F16 czy F15. Spojzcie realnie na sytuacje. My nie potrzebujemy F15 tylko F35 ewentualnie dodatkowe F16

Davien
niedziela, 16 lutego 2020, 23:15

Laik, USA moga sprzedac Indiom F-35 bez problemu ale nie mają takiego zamiaru. USA jak wskazuje ten artykuł raczej moze nei kupić F-15X bo do tej pory chyba tylko raz była podobna oferta na maszyne lepsza niz ich własne: F-16 Advanced dla Polski. I tez nie kupili w USA tej wersji ich najnowsze F-16 to F-16 C bl 50/52. F-15X miały iść dla Gwardii narodowej, USAF modernizuje swoje F-15E do F-15AE i kupuje F-35 za F-16. Akurat nam by sie parę F-15AE przydało ale cena za maszyne i za utrzymanie sprawia że F-35 wydają sie darmowe:)

Fantasy by davidek.
poniedziałek, 17 lutego 2020, 22:29

Żadne F-15AE nie istnieją davidku, tak samo jak nie istnieją "twoje" MiG-29B, tak samo jak nie istnieje twój kocioł opalany oparami benzyny, tak samo jak ZSRR nie eksportowało MiG-29 do krajów Unii Europejskiej jak to pisałeś, tak samo jak nie było AIM-120 w 1973 o których też tak mocno się rozpisywałeś, tak samo jak nie było żadnego referendum w Polsce o przystąpieniu Polski do NATO, jak to twierdziłeś.

Davien
czwartek, 20 lutego 2020, 12:13

Fantasy udowodnioci ciz e i F-15AE i Mig-29B istnieja, o AIM-120 ciagle kłameisz ze były w 1973r ale jak widać desperacja sięgneła zenitu po embargu Putina:) A jak tam te twoje P-51 USAF w 2019r:)

Fantasy by davidek.
piątek, 21 lutego 2020, 10:54

To jeszcze napisz davidku, jaka literą oznaczone są eksploatowane przez Polskę samoloty MiG-29. Czas start.

Fantasy by davidek.
piątek, 21 lutego 2020, 10:48

Niczego nie udowodniłeś davidku, a o AIM-120 w 1973 roku pisałeś ty, tak samo jak o P-51 w 2019 roku. Ale skoro udowadniałeś tak wiele razy istnienia obu maszyn, to zrób wyjątek i udowodnij to jeszcze raz. Tylko z wiarygodnych źródeł, typu monografie, strony producentów. Czas start.

Marcin
piątek, 21 lutego 2020, 02:40

Jeżeli już to MiG-29B a nie Mig-29B. Davien to zdaje się portal specjalistów, hę?

fantasy by davidek.
piątek, 21 lutego 2020, 10:44

MiG-29B nie istnieje. A davidek niech wklei jakieś wiarygodne źródło potwierdzające jego istnienie. Wkleiłem mu kiedyś całą listę wersji MiG-29 i tam żadnego MiG-29B nie było. No i teraz czekam na dowody davidka.

MK
niedziela, 16 lutego 2020, 22:26

Zwłaszcza dodatkowe F16

Strażnik Teksasu
niedziela, 16 lutego 2020, 22:18

Kto ci wciska ten kit?! Polska musi mieć maszyny do obrony aw myśliwce wysoko manewrowe będące wstanie rat za razem startować z byle drogi...

też idiota
poniedziałek, 17 lutego 2020, 14:52

Tak bo dobrze manewrują na ciasnych drogach.

Tweets Defence24