Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Indie sprzedadzą myśliwce do kraju NATO?

Tejas-MK1A
HAL Tejas-MK1A
Autor. HAL (GODL-India)

Indie namawiają Grecję do kupna lekkich samolotów bojowych HAL Tejas-MK-1A. Miałoby to stworzyć lotniczy sojusz pomiędzy Atenami i New Delhi, umocnić wzajemne więzi obronne – informuje portal Indian Defence News.

Propozycja padła w czasie lutowej wizyty greckiego ministra obrony Nikosa Dendiasa w stolicy Indii. Hindusi proponują budowany u siebie lekki samolot Tejas-Mk1A jako efektywną kosztowo i „niezależną od dotychczasowych dostawców” alternatywę. Maszyny te miałyby zastąpić przewidziane do wycofania F-4E Phantom II. Argumentem za tego rodzaju zmianą – poza umocnieniem sojuszu – miałby być m.in. zakup zarówno przez Grecję, jak i Indie francuskich średnich samolotów bojowych Rafale. W Indiach tandem Rafale-Tejas już teraz stał się faktem i podobnie mogłoby stać się w Grecji, a obydwa państwa mogłyby inwestować w poprawę wzajemnej komunikacji obydwu platform.

Tejas jest też systemem bardzo tanim w porównaniu z zachodnimi samolotami bojowymi. Wersja Mk1A za „goły” samolot może kosztować 40-50 mln USD za sztukę, a z towarzyszącymi pakietami 70-75 mln USD. To atrakcyjna cena, biorąc pod uwagę, że samolot ma dysponować zachodnim silnikiem i radiolokatorem z aktywnie elektronicznie skanowanym szykiem antenowym (AESA).

Na tym kończą się jednak zalety propozycji. Tejas to maszyna 4. generacji o relatywnie małych zdolnościach w porównaniu z tureckimi F-16, nie wspominając o właśnie zakupionych Eurofighter Typhoonach czy przyszłych samolotach 5. generacji Kaan. Oczywiście Tejasy jako lekkie maszyny mogłyby wykonywać szereg zadań taniej, wyręczając greckie F-35, F-16C/D i Rafale, tak jak będą mogły to robić np. w Polsce FA-50GF/PL.

Reklama

Jednak w przeciwieństwie do Polski Grecja posiada obecnie bardzo liczną flotę samolotów bojowych (w tym około 150 F-16 i 24 Rafale, a także Mirage 2000) i można się zastanawiać, czy takie dodatkowe platformy byłyby potrzebne. Szczególnie że Phantomów w służbie pozostaje zaledwie jedna eskadra, kilkanaście sztuk.

Tejas to także konstrukcja trapiona problemami technicznymi „wieku dziecięcego”. W służbie jest zaledwie 30-40 spośród 230 zamówionych samolotów tego typu. A ulepszona wersja Mk1A ma wejść do służby dopiero w bieżącym roku. Problemem jest także skala produkcji tych samolotów. Obecnie trzy indyjskie linie produkcyjne są w stanie oddawać klientowi kilkanaście maszyn rocznie, a planowane jest osiągnięcie skali 24 samolotów.

Być może w przypadku klientów eksportowych skala ta mogłaby zacząć rosnąć. Indie aktywnie poszukują dzisiaj chętnych na swój samolot i nie ukrywają, że liczą na to, że stanie się on liczącym się produktem eksportowym. Na razie jednak zabiegi te nie mają powodzenia.

Reklama

Zobacz również

Reklama

Polecane

czytaj więcej

Wojna na Ukrainie

Mogą Cię zainteresować