- WIADOMOŚCI
Huti grożą statkom. Powstanie koalicja chroniąca szlaki żeglugowe na Morzu Czerwonym
Autor. WorldWind software, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=1016911
Arabia Saudyjska ogłosiła w czwartek plany utworzenia wielonarodowej koalicji w celu ochrony szlaków żeglugowych i tras dostaw energii w regionie Morza Czerwonego. To reakcja na ataki sprzymierzonych z Iranem rebeliantów Huti, które zakłóciły funkcjonowanie tego szlaku.
Saudyjskie ministerstwo obrony poinformowało, że w spotkaniu poświęconym omówieniu proponowanej koalicji wzięli udział przedstawiciele 43 krajów oraz Unii Europejskiej. Arabia Saudyjska, jako inicjator powołania koalicji, ma pełnić rolę państwa przewodniczącego oraz gościć jej siedzibę.
Resort oświadczył, że koalicja wzmocni bezpieczeństwo morskie, zagwarantuje swobodę żeglugi, zabezpieczy międzynarodowe szlaki handlowe i trasy dostaw energii oraz ochroni wspólne interesy morskie w cieśninie Bab el-Mandeb i Zatoce Adeńskiej. Przekazano, że 14 krajów, w tym Turcja, Pakistan, Egipt, Sudan i Dżibuti, wydało wspólne oświadczenie popierające proponowaną koalicję. Spośród sześciu arabskich państw regionu Zatoki Perskiej, na liście krajów popierających oświadczenie nie znalazły się Oman i Zjednoczone Emiraty Arabskie.
20 lipca jemeńscy rebelianci Huti ogłosili, że nałożą blokadę morską na Arabię Saudyjską na Morzu Czerwonym, a od tego czasu przyznali się do serii ataków na statki powiązane z tym krajem. Arabia Saudyjska zareagowała nalotami na obiekty wojskowe ruchu Huti w Jemenie, z których – według władz w Rijadzie – prowadzone były te ataki.
Napięcia na Morzu Czerwonym stanowią najnowszy front w szerszej wojnie na Bliskim Wschodzie. Cieśnina Bab el-Mandeb, łącząca południową część Morza Czerwonego z Zatoką Adeńską i Oceanem Indyjskim, jest newralgicznym wąskim gardłem dla światowego handlu i transportu surowców energetycznych. W 2024 r. UE rozpoczęła misję morską na Morzu Czerwonym, aby pomóc w przywróceniu i zabezpieczeniu swobody żeglugi po tym, gdy Huti zakłócili ruch morski, atakując statki w ramach, jak twierdzili, solidarności z Palestyńczykami podczas wojny Izraela z Hamasem w Strefie Gazy.

