Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI
  • ANALIZA

Ukraina tnie wydatki. Brak pieniędzy z UE zmusza Kijów do zaciskania pasa

Autor. Defence24

Ukraina ogranicza część wydatków państwa, ponieważ do budżetu nie trafiła jeszcze kolejna duża transza pomocy finansowej z Unii Europejskiej. Chodzi o około 3,7 mld euro. Wypłata została powiązana z realizacją konkretnych reform i zmian legislacyjnych, których Kijów nie zdołał do tej pory przeprowadzić.

W reakcji na problemy z finansowaniem ukraiński rząd zdecydował o zmianie priorytetów budżetowych. W pierwszej kolejności mają być zabezpieczane pieniądze na obronę, emerytury, świadczenia społeczne oraz wynagrodzenia pracowników sektora publicznego. Ograniczone zostaną natomiast wydatki na nowe inwestycje budowlane, remonty i część projektów związanych z zagospodarowaniem przestrzeni publicznej.

Reklama

W 2026 roku unijna pomoc makrofinansowa dla Ukrainy w ramach tego mechanizmu została podzielona na trzy transze: 3,2 mld euro, 3,7 mld euro oraz 1,45 mld euro. Pierwsza została już wypłacona. Druga, której wartość wynosi 3,7 mld euro, miała zostać przekazana jesienią, ale jej uruchomienie uzależniono od spełnienia przez Ukrainę kolejnego pakietu warunków.

Komisja Europejska informowała już na początku września, że druga płatność jest związana z 12 warunkami. Jednym z kluczowych problemów okazały się opóźnienia legislacyjne w ukraińskim parlamencie. Komisja wskazywała między innymi na ustawę dotyczącą opodatkowania międzynarodowych przesyłek o wartości do 150 euro. Jej przyjęcie jest elementem pakietu reform mających zwiększyć dochody budżetowe Ukrainy. Warunki dotyczą jednak znacznie szerszego zakresu niż same podatki.

W przypadku drugiej transzy Ukraina zobowiązała się między innymi do wprowadzenia systemu wyceny majątku, zmian w opodatkowaniu dochodów uzyskiwanych za pośrednictwem platform cyfrowych oraz dostosowania części przepisów podatkowych do regulacji unijnych. Wymagane są również działania dotyczące zarządzania wydatkami publicznymi, przygotowania deklaracji budżetowej na lata 2027–2029 oraz funkcjonowania systemu kontroli finansów publicznych.

Reklama

Kijów nie może sobie pozwolić na czekanie

27 września premier Serhij Korecki poinformował, że tegoroczna luka w finansowaniu potrzeb obronnych wynosi około 27 mld dolarów. Według ukraińskiego rządu około 7 mld dolarów ma zostać wygospodarowane poprzez oszczędności i przesunięcia w krajowym budżecie. Pozostała część ma pochodzić między innymi ze wsparcia zagranicznego. Problem polega na tym, że część pieniędzy potrzebna jest już teraz. Ukraiński rząd wskazuje, że część środków musi zostać wykorzystana na przedpłaty za dostawy uzbrojenia planowane na pierwszy kwartał 2027 roku. Oznacza to, że potrzeby budżetowe związane z wojną nie ograniczają się do bieżących wydatków – Kijów musi również wcześniej finansować zamówienia na przyszłe miesiące.

28 września ukraiński rząd oficjalnie przyjął nowe priorytety wydatków. Najwyższy priorytet otrzymały:

  • wydatki obronne,
  • emerytury,
  • świadczenia społeczne,
  • wynagrodzenia nauczycieli, lekarzy i innych pracowników sektora publicznego.

Jednocześnie odłożone mają zostać projekty, które nie są obecnie uznawane za krytyczne. Dotyczy to nowych inwestycji budowlanych, części przebudów i remontów oraz projektów związanych z utrzymaniem przestrzeni publicznej, między innymi parków, placów, fontann czy remontów nawierzchni. Premier Korecki zaapelował również do władz lokalnych, aby przeanalizowały własne budżety i ograniczyły wydatki, które w obecnej sytuacji nie są niezbędne.

To nie tylko problem jednej transzy

Unijna pomoc jest jednym z elementów większego systemu finansowania ukraińskiego państwa. W ramach przyjętego na 2026 rok mechanizmu UE przewidziała dla Ukrainy do 45 mld euro wsparcia. Z tej kwoty do 16,7 mld euro ma zostać przeznaczone na pomoc budżetową, a do 28,3 mld euro na wsparcie ukraińskiego przemysłu obronnego. Sama pomoc makrofinansowa objęta omawianym mechanizmem wynosi do 8,35 mld euro. Opóźnienie drugiej transzy ma więc również znaczenie dla płynności finansowej państwa. Ukraiński rząd już wcześniej ostrzegał, że nieprzyjęcie wymaganych ustaw może zagrozić znacznie większej puli finansowania międzynarodowego. 14 września premier Korecki mówił o ryzyku utraty lub opóźnienia około 29,5 mld dolarów finansowania, jeśli parlament nie będzie realizował zobowiązań wynikających z programów międzynarodowych.

Problem z unijnym finansowaniem nie ogranicza się jednak do podatków czy zarządzania budżetem. Jednym z najważniejszych obszarów, w których Unia Europejska oczekuje od Ukrainy konkretnych zmian, jest walka z korupcją i wzmocnienie niezależności instytucji antykorupcyjnych. W obowiązującym Planie Ukrainy znajdują się między innymi wymagania dotyczące wzmocnienia niezależności Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy oraz Specjalistycznej Prokuratury Antykorupcyjnej. UE oczekuje również zmian w prawie karnym i procedurze karnej, które mają utrudnić zamykanie postępowań z powodów formalnych, wzmocnić możliwość prowadzenia spraw dotyczących korupcji wysokiego szczebla oraz rozszerzyć jurysdykcję NABU nad stanowiskami szczególnie narażonymi na korupcję.

Reklama

Problem polega na tym, że część wymaganych zmian nie została jeszcze przeprowadzona przez ukraiński parlament. Przykładem jest strategia polityki antykorupcyjnej na lata 2026–2030. W Radzie zarejestrowano kilka projektów dotyczących tej kwestii, do tej pory ustawa nie została przyjęta. Co więcej, pojawiły się nawet projekty uchwał dotyczących ich odrzucenia. Kwestia ta jest szczególnie wrażliwa dla Brukseli, ponieważ w 2025 roku doszło już do poważnego kryzysu wokół niezależności ukraińskich instytucji antykorupcyjnych. Komisja Europejska w swoim raporcie dotyczącym Ukrainy odnotowała, że parlament przyjął wówczas ustawę ograniczającą zabezpieczenia niezależności NABU i SAPO oraz podporządkowującą ich działania politycznie mianowanemu prokuratorowi generalnemu. Po protestach społecznych i krytyce ze strony partnerów zagranicznych przyjęto następnie przepisy przywracające niezależność obu instytucji. Komisja nadal uznaje jednak presję na organy antykorupcyjne za powód do niepokoju

Zobacz również
Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować
Reklama