- WIADOMOŚCI
Był blisko Putina, teraz ostrzega kraje bałtyckie. Brytyjski generał: „Mogą zrobić coś głupiego”
Autor. Dan Shepherd / Royal Navy / OGL 3.0
We wtorek, 29 września, litewski portal LRT opublikował rozmowę z brytyjskim generałem, Gwynem Jenkinsem. Wojskowy zdradził w wywiadzie, że co prawda nie spodziewa się rosyjskiej inwazji na Europę, jednak twierdzi, że Rosjanie mogą poważnie zagrozić bezpieczeństwu państw bałtyckich nierozsądnymi działaniami – na przykład atakami hybrydowymi. W ten sposób mogą testować NATO.
Brytyjski generał ocenia bezpieczeństwo
We wtorek, 29 września, portal LRT opublikował wywiad, w którym na temat Rosji wypowiedział się brytyjski generał, Gwyn Jenkins. Wojskowy miał wcześniej osobisty kontakt z Władimirem Putinem. „(…) gdy w Irlandii Północnej odbywał się szczyt G8 i był tam Władimir Putin. Spotkałem go wtedy, ponieważ pełniłem funkcję wojskowego adiutanta premiera” – zdradził Jenkins. Wspominając rosyjskiego prezydenta zauważył, że w jego ocenie „jest on bardzo niski, znacznie niższy, niż można sądzić na podstawie jego zdjęć”.
W rozmowie generał oceniał prawdopodobieństwo wystąpienia konfliktu na linii NATO – Rosja w niedalekiej przyszłości. Daleki jest od czarnowidztwa i wieszczenia rosyjskiej inwazji, jednak podkreśla, że zagrożenia nie wolno lekceważyć.
„Gdyby 15 lat temu zapytano mnie, jak wyglądałoby tworzenie warunków do konfrontacji z NATO, odpowiedziałbym, że obecnie żyjemy właśnie w takich warunkach. Nie jest to prognoza wojny, ale oznacza to, że nie możemy pozwolić sobie na beztroskę” – skonstatował generał.
„Zagrożenie jest bardzo poważne"
Generał Jenkins podkreśla, że zagrożenia ze strony Rosji są wyraźne – jednak przestrzega przed niepotrzebnym alarmizmem i wieszczeniem rychłej katastrofy. W wywiadzie powiedział:
„Z zawodu jestem strategiem wojskowym. Naszym zadaniem jest być przygotowanym, a to oznacza, że wszystkie zagrożenia, które widzimy przed sobą, traktujemy bardzo poważnie. Nie jest to jednak powód, aby przedstawiać Rosjan jako większe zagrożenie, niż są w rzeczywistości. (…) Dopóki wojna trwa, nie sądzę, aby Rosja miała zdolności do podjęcia tych bardziej alarmistycznych działań, o których mówią niektórzy” – tłumaczył Jenkins.
Wyjaśnił przy tym, że choć perspektywa konieczności uruchomienia art. 5 NATO jest aktualnie odległa, to Rosja nadal ma zdolności i ochotę, by testować Sojusz w ramach wojny hybrydowej i działań sabotażowych. Wyraził obawę, że Kreml „może zrobić coś głupiego”. O swoim niepokoju gen. Gwyn Jenkins mówił tak:
„Jeśli w przypadku Rosji coś mnie niepokoi, to fakt, że nie uważam ich za szczególnie profesjonalnych. Sądzę, że ich zdolność do błędnej oceny sytuacji jest ogromna. Kiedy obserwuję to na Morzu Bałtyckim, Morzu Północnym, wokół Wysp Brytyjskich i w innych miejscach, widzę, że nieprofesjonalne zachowanie może doprowadzić do eskalacji określonych sytuacji.
Niepokój dotyczy właśnie naszej zdolności do zarządzania tym i opanowania sytuacji, gdyby zrobili coś głupiego, skrajnie nierozważnego, nielegalnego albo rażąco niewłaściwego. To nie jest to samo, co wcześniej zaplanowana, wielka inwazja na Europę.
To zagrożenie jest bardzo poważne. Zachowanie Rosji i to, co mogłaby zrobić podczas wojny albo po zakończeniu wojny na Ukrainie, to, co później stanie się z państwem rosyjskim, budzi mój niepokój i każe mi zachować ostrożność.”


