Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Tragedia na Morzu Kaspijskim. Prezydent dał 10 dni na plan reformy armii

Fot. TSgt. Jim Varhegyi, USAF/Wikimedia, Domena Publiczna
Fot. TSgt. Jim Varhegyi, USAF/Wikimedia, Domena Publiczna

Po wypadku, w którym podczas ćwiczeń na Morzu Kaspijskim zginęło 14 żołnierzy, prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew dał swoim podwładnym 10 dni na przygotowanie planu reformy sił zbrojnych – poinformowały kazachstańskie media.

Do tragedii doszło w czwartek 24 września; piątek był dniem żałoby narodowej w Kazachstanie. W następstwie zdarzenia aresztowano pięciu wysokich rangą wojskowych, a w niedzielę Tokajew odwołał dotychczasowego ministra obrony i powołał nowego – Ajdosa Myrzahmetowa. Podczas spotkania z kierownictwem resortu obrony, na którym przedstawił nowego ministra, powiedział, że armia wymaga głębokiej transformacji i dostosowania do współczesnych zagrożeń. Plan reformy mają opracować wspólnie administracja Rady Bezpieczeństwa Kazachstanu i Ministerstwo Obrony

Reklama

Prezydent uznał za jedno z głównych zadań radykalne zwiększenie efektywności wykorzystania środków budżetowych. „Wszystkie środki powinny przynosić maksymalny efekt dla zapewnienia zdolności obronnej państwa. Wydatki niezgodne z przeznaczeniem, tym bardziej kradzieże, są niedopuszczalne. Nikt nie uniknie odpowiedzialności za takie działania” – powiedział Tokajew, cytowany przez portal zakon.kz.

Tokajew polecił również zreformowanie systemu dowodzenia oraz wprowadzenie przejrzystych kryteriów oceny i doboru kadr. Jego zdaniem na stanowiska dowódcze powinni być powoływani wojskowi na podstawie doświadczenia i kompetencji, a nie znajomości. Zażądał także odejścia od „pokazowych” manewrów i efektownych sprawozdań, które nie przekładają się na realną skuteczność armii.

Przygotowany w ciągu 10 dni dokument ma zostać rozpatrzony na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Kazachstanu, której przewodniczącym jest z urzędu prezydent Tokajew, w drugiej połowie października. Tokajew zaznaczył, że nie oczekuje obszernej koncepcji ani „mapy drogowej”, lecz konkretnego, etapowego planu reformy. (PAP)

Reklama
Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować
Reklama