W tym roku Serbia ma otrzymać zamówione Pancyry

21 stycznia 2020, 10:56
Pion Działo przeciwlotnicze
Fot. ShinePhantom/Wikimedia Commons/CC BY SA 3.0.

Rosyjskie media informują, że Serbia już niedługo będzie mogła rozpocząć przyjmowanie systemów obrony przeciwlotniczej Pancyr-S1, zakupionych w Rosji. Belgrad, już w tym roku, zamierza pozyskać jedną baterię złożoną z sześciu wyrzutni określanych przez NATO, jako SA-22 Greyhound.

Głośno o możliwości tego rodzaju zakupu mówiono już pod koniec roku 2019 r. Podkreślano wówczas przede wszystkim jego ewentualne skutki geopolityczne,  szczególnie w kontekście relacji ze Stanami Zjednoczonymi.

W październiku ubiegłego roku prezydent Serbii miał bowiem stwierdzić, iż Pancyry zostały zamówione dla sił zbrojnych jego państwa. Zaś, jak wskazał TASS, szef Rosoboronexport miał w listopadzie 2019 r. zpoinformować, iż w ciągu kolejnych miesięcy rozpoczną się dostawy. Tłem do informacji o pozyskiwaniu przez Serbów zestawów Pancyr-S1 były ówczesne wspólne – rosyjsko-serbskie - manewry wojskowe. Rosjanie w ramach „Słowiańskiej Tarczy 2019” przerzucili wówczas po raz pierwszy na ćwiczenia poza Rosję wspomniane Pancyry, ale też system S-400.

Obecnie, m.in. rosyjski Sputnik i TASS stwierdzają, że na mocy zawartej umowy nowe serbskie Pancyry mają trafić na Bałkany w 2020 r. TASS podaje, że jeszcze w końcu lutego. Wraz z systemami Rosjanie prowadzą szkolenia serbskiej obsługi Pancyrów.

Pancyr (w kodzie NATO SA-22 "Greyhound"), to rakietowo-artyleryjski system przeciwlotniczy krótkiego zasięgu. Jest przeznaczony przede wszystkim do niszczenia nisko lecących celów jak śmigłowce szturmowe, pociski samosterujące, BSP. Może być umieszczany zarówno na podwoziu kołowym (Kamaz 6560, w układzie 8x8) lub gąsienicowym (GM-352). Uzbrojony jest w do 12 pojemników transportowo-startowych z pociskami rakietowymi 57E6 o zasięgu do 18-20 km i maksymalnym pułapie 15 km oraz dwie armaty przeciwlotnicze kalibru 30 mm.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 38
Reklama
Tani
piątek, 22 maja 2020, 20:48

W tym roku serbiaotrzymala trzy panciry.

Afrikaner
środa, 1 kwietnia 2020, 17:12

Forsa w błoto...

Redrum
środa, 18 marca 2020, 13:12

Jakkolwiek najnowsze dzieje Serbii nie należą do najszczęśliwszych, to każdy kolejny rok "partnerstwa" tego kraju z Federacją Rosyjską, tylko pogłębia stan beznadziei i marazmu. Co im może zaoferować Rosja, prócz sączenia nęcącej emocje wizji odbudowy "potęgi" i...odwecie na wszystkich sąsiadach dookoła? A no, nic, bo sami Rosjanie nie są zainteresowani w gospodarczym ani mentalnym odrodzeniu Serbii. Tylko kraj sfrustrowany, skorumpowany, targany podziałami i bezsilnością, ułomny gospodarczo, może być sojusznikiem Moskwy na dłuższe lata. Pancyry na nic się nie przydadzą (co już udowodniły na Bliskim Wschodzie), a zapomniana przez cały świat Serbia będzie dalej dumnie dreptać w miejscu, pod czujnym nadzorem braci Słowian znad Wołgi. Kiepska perspektywa.

antzet70
sobota, 25 stycznia 2020, 14:31

Ciekawe geopolitycznie,Serbia od zawsze byla prorosyjska.Skad wiec zaskoczenie ze ciagle jest.

Urko
piątek, 31 stycznia 2020, 16:42

Nie od zawsze. Praktycznie przez większość historii byli w sojuszu z Węgrami i uzależnieni od Habsburgów. Rosja natomiast przejęła miano najlepszego przyjaciela dopiero w XIX wieku wspierając serbskie powstania przeciwko Turcji, oraz powstałą w wyniku nich autonomię w Paszałyku Belgradzkim. Później zachód regularnie Serbów wodził za nos i zdradzał, więc Rosjanom łatwo było zdobywać polityczne punkty, przy minimum wysiłku...

RK53
środa, 22 stycznia 2020, 20:20

a czy ktoś im proponował jakikolwiek inny system?

Serwis komputerowy
środa, 22 stycznia 2020, 13:23

Teraz kolej na pociski grad 122 Arsenal trzeba będzie powiększyć

Yugol
środa, 22 stycznia 2020, 06:16

Czy ktokolwiek z zachodnich straregów pomiślał zanim postanowiono zainstalować na Bałkanach nacjonalizm że ten malutki kraj odwruci się w stronę Rosji z którą ich łączy wspólna wiara???

Szach mat w jednym ruchu.
środa, 22 stycznia 2020, 11:32

Po pierwsze staraj się po Polsku! Po drugie nacjonalizm na bałkanach. 1987 Slobodan Milosevic przemówienie na Kosowym Polu. Od tego się zaczeło! Najważniejsze przemówienie w jego życiu. Dlatego mam prośbę przestań. Przestań pisać głupotę.

Robert
środa, 22 kwietnia 2020, 09:27

Szach, nie bronię "Yugola", który wyraził wyłącznie swoją opinię. Ale w sprawach dot. pisowni, nie zwracaj uwagi "Yugolowi". Chociażby dlatego, że sam masz problemy z zasadami pisowni oraz ortografii języka polskiego.

Mix
środa, 22 stycznia 2020, 17:57

Radzę zapoznać się z treścią owego przemówienia. Treść przemienienia jest dostępna między innymi na stronie CIA.

Szach mat w jednym ruchu.
czwartek, 23 stycznia 2020, 07:35

No i!Niczego to nie zmienia. Tam się zaczeło nacjonalizm. W tym przypadku serbski,który doprowadził do władzy Milosevica i do upadku Jugosławii! Dla przypomnienia Jugosławia pod koniec 80-tych miała d.wskaźniki ekonomiczne. I rozwijała całkiem dobrze.

Mix
czwartek, 23 stycznia 2020, 15:23

A zapoznałeś się z jego treścią? W tym przemienieniu nie ma nic co mogło by pobudzić jakiekolwiek nacjonalizm. Przemówienie dotyczyło pojednania, braterstwa i wzajemnego przebaczenia. A kończyło się słowami "Niech żyje Jugosławia i wszystkie jej narody". Ale jak widać co niektórzy nie myślą i wystarczy im powiedzieć że białe jest czarne i ci z uporem maniaka będą posiekać taką bzdurę.

Szach mat w jednym ruchu.
piątek, 24 stycznia 2020, 08:35

Czasem do czytania trzeba jeszcze myśleć! Widocznie niektórzy mają z tym kłopot. Trudno zycie.Milosevic był regionalnym trzecim garniturem nic nieznaczącym 3 garniturem! Te przemówienie zrobiło z niego prezydenta. Co miał powiedzieć w 87r.niech zyje Serbia? Na koniec odsyłam do mojego pierwszego zdania. Naprawdę !

War
poniedziałek, 25 maja 2020, 09:02

Milosevic był czrnogórcem.

Ptica
wtorek, 21 stycznia 2020, 22:17

I tylko ptaków szkoda...

zyg
wtorek, 21 stycznia 2020, 13:40

czyli Serbowie nie odrobili lekcji z 1999r ? Wówczas odpalili 800 pocisków (Newa/Kub/Strela) zestrzeliwując 1 x F117 1 X F-16 i jak to w zwyczaju systemów rosyjskiej produkcji dwa własne Mig-29 (plus kilkanaście amerykańskich francuskich i niemieckich dronów)..

Fanklub Daviena
wtorek, 21 stycznia 2020, 20:00

Doskonale odrobili! Do końca wojny NATO nie wywalczyło możliwości schodzenia poniżej pułapu 6km pozwalającego na lotnicze wsparcie i straty armii serbskiej były znikome a koszty NATO olbrzymie np. wypstrykało się z całej PGM, której odbudowa trwała ponad 2 lata a ze stanu skreślono ponad 65 maszyn bojowych. Z desperacji NATO, wbrew swoim wcześniejszym zapewnieniem zmieniło cel operacji ze zwalczania serbskiej armii na kampanię terroru przeciw celom cywilnym i zaoferowało Traktat z Rambouillet, co było zwycięstwem Serbii, gdyż ten Traktat zawierał tylko to, co przed wojną oferował Milosevic: autonomię Kosowa w ramach Federacji Jugosłowiańskiej. Serbia nie przegrała, została oszukana - gdy przystała na te warunki i zgodziła się na neutralny kontyngent pokojowy, który miał rozbroić Serbów i Armię Wyzwolenia Kosowa i zorganizować uczciwe wybory, to Zachód jak zwykle podeptał traktaty, rozbroił tylko Serbów, sądził tylko Serbów, nie rozbroił Albańczyków, nie sądził ich i nie było uczciwych wyborów. Karma za to Europę spotkała w postaci albańskiej mafii, przestępczości, narkotyków, terroryzmu i przemytu ludzi. Gdyby mała ale bitna Serbia wiedziała, że ją oszukają, to na rozejm by się nie zgodziła i konflikt trwałby do dziś, jak w Libii czy Afganistanie, bo NATO nie odważyłoby się wkroczyć lądowo przeciwko Serbom. Dlatego ze swojej OPL Serbowie słusznie są dumni, choć mieli zabytkowy sprzęt z lat 60. przeciw najpotężniejszemu sojuszowi militarnemu z lotnictwem na najwyższym poziomie lat 90.! Zdrada Zachodu w Jugosławii miała też ogromny wymiar geopolityczny: skrajnie prozachodni Jelcyn zrozumiał jakim był głupcem, wyszedł z rozmów i ostatnim osobistym przekazem jaki wypowiedział zachodnim przywódcom było "Teraz nas poniżacie ale Rosja wstanie z kolan i powróci", resztki kasy przeznaczył na broń atomową a na następcę wybrał Putina i "siłowników", a Zachód w oczach Rosjan, szczególnie młodego pokolenia (teraz rosyjska młodzież jest 2x bardziej antyamerykańska niż emeryci, a dawniej było odwrotnie!) stracił blichtr na pokolenia i wtedy Rosja odwróciła się od Zachodu na Wschód. Zachód dał też Rosji wspaniały precedens dla parcelacji Gruzji i Ukrainy. Jak stwierdził były kanclerz Niemiec, Wojna w Jugosławii była koszmarną pomyłką, której nigdy nie należy powtarzać. Co zyskał na tym Zachód? Albanię? Było warto za Rosję po stronie Chin a nie Zachodu? :)

erer
czwartek, 23 stycznia 2020, 02:43

Wzrastająca liczba wpisów na tym forum popełniana przez ruskich trolli z tą ich nieznośną, tyle prostacką co utopijną wizją ruskiego mira zaczyna mnie już męczyć. No ile można czytać i wysłuchiwać tych wiecznych żali i pretensji do całego świata i do każdego z osobna o cokolwiek: o samolot, o radar, o Serbię, o pomniki, dosłownie wszystko, o każdy temat, tylko dlatego że Zachód okazał się być lepszy od Rosjan pod niemal każdym względem: osiągnięć technologicznych, dorobku cywilizacyjnego czy kulturowego? Pora zrozumieć, że Rosja nigdy nie nadrobi technologicznych opóźnień wobec Zachodu wydobywając tylko gaz i ropę, tak samo jak Polska nie dogoni Niemiec będąc ich poddostawcą i montownią.

Reaper
wtorek, 28 stycznia 2020, 20:43

Bo widzisz, niektórzy miast maszerować w pochodach antykodowców i katolickich patriotów wolą jednak nie uciekać ze szkoły i poszerzać swoją wiedzę. Gdybyś myślę znał języki obce i zapoznał się z ocenami OP. ALLIED FORCE ze strony USA, to byś się zdziwił jak bardzo medialna otoczka lat '90 wojny w byłej Jugosławii jest czczym propagandowym pitoleniem. Faktem jest że mimo zaangażowania znacznych sił i czasu nie udało się zrealizować żadnego z założeń, a w szczególności zapobiegnięciu czystkom etnicznym. Serbowie nie oglądając się na NATO i ich potęgę eksterminowali bez oglądania się na to czy cokolwiek lata nad głową czy nie. Jugosławia pokazała ostatecznie niemoc ONZ i społeczności międzynarodowej w zapobieganiu eskalacji konfliktów lub ich rozwiązywaniu. Dlatego, we współczesnych czasach wydaje się że będziemy pozwalać wypalać się konfliktom, niż nimi bezpośrednio zarządzać. Co wbrew pozorom niesie szerokie reperkusje dla ładu światowego na przyszłość.

piątek, 31 stycznia 2020, 12:28

Serbowie dostali lanie już po czystkach. I gdyby nie interwncja zrobrojna hasali by sobie dalej. Jugosławia pokazała przedewszystkim niemoc UE i ich polityków.

Julian
środa, 22 stycznia 2020, 18:10

Bardzo dobry wpis

Mirek56
środa, 22 stycznia 2020, 16:34

Zgadzam się w 100%

Rjk
środa, 22 stycznia 2020, 06:24

100/100

Davien
wtorek, 21 stycznia 2020, 22:25

No padłem ze śmiechu:)) Funku, NATO to robiło co chciało a z serbskeij OPL ocalały jedynie systemy co wlazły do mysiej dziury i siedziały cicho:) Traktat z Rambouliet nie doszedł do skutku bo g Serbia odrzuciła. NATO straciło w Serbii całe 2 samoloty wybijajac praktycznie i lotnictwo i OPL Serbii, rozbijajac jej wojska w Kosowie i bazy wojskowe Serbii. Wiec naprawde skończ zmyślac w załosny sposób:)

płacz funboja rani serce
środa, 22 stycznia 2020, 11:26

Ale nieudolne próby mataczenia tylko rozśmieszają. Przecież twoja ulubiona Wikipedia dokładnie opisuje jak "skuteczne" były działania lotnictwa NATO (np. wystrzelono ponad 750 HARM-ów a system oplot. Serbii pozostał sprawny co zmusiło samoloty NATO do ataków z wysokości pond 5 tys. m.) i płacz-nawet tak rzewny tego nie zmieni.

Davien
niedziela, 26 stycznia 2020, 02:25

Ale wiesz ze twojje zmyslenia faktów nei zmienia a te 750 HARM-ów jak widac skutecznie wytłukło serbskie radary i zmusiło Serbie do kapitulacji a Milosevicia posłąło do Hagi:)

Gnom
środa, 26 lutego 2020, 07:57

Nie rozpędzaj się. Swego czasu w sieci były dokumenty z różnych konferencji NATO oceniające efektywność działań na góra kilkanaście procent. Wytłuczono głównie przemysł serbski ( i to ten bez kapitału zachodniego) i elektrownie (przez ponad 3 miesiące), bo ten nie mógł się ani przemieszczać ani maskować. Dzięki temu Serbia ma kłopoty z podniesieniem się gospodarczo i o to pewnie szło.

rozczochrany
wtorek, 21 stycznia 2020, 18:36

Zestrzelili też bombowiec B-2 który podobno miał być "niewykrywalny". Udało się to bardziej dzięki znakomitemu wyszkoleniu obsługi serbskiej obrony przeciwlotniczej, niż jakości ich sprzętu.

Fantasy by davidek.
środa, 22 stycznia 2020, 06:39

F-117 a nie B-2.

robo
środa, 22 stycznia 2020, 06:33

jak zawsze zadziwia jakich to sensacji można się dowiedzieć na sputniku...

BUBA
wtorek, 21 stycznia 2020, 23:46

F-117 dostał z Newy po wykryciu przez radar metrowy, B-2 nie został wykryty ani przez przez OLS ani przez eksportowego Rubina Miga-29 9.12 , mimo że ten był w pobliżu, a następnie MiG-29 stoczył walka z F-15 i został zestrzelony................................................................................................................

Davien
wtorek, 21 stycznia 2020, 22:26

A skad ci się ten B-2 przysnił??? Żaden B-2 nie został nigdy zestrzelony wiec jak zwykle załosnie kłamiesz.

Gnom
środa, 26 lutego 2020, 07:57

Ale F-15 postrzelane lądowały w Sarajewie i nie były jedyne.

Stryker
wtorek, 21 stycznia 2020, 13:35

Pancyr-S posiada dwie, podwójne armaty 30 mm. A nie jak piszecie dwie armaty 30 mm. Jest różnica 2 a 4 lufy...

Zuma
niedziela, 9 lutego 2020, 15:18

To ile tych armat posiada ? dwie ? Czyli napisanie ze posiada 2 armaty to jest prawda. za to ilosc posiadanych luf nie ma znaczenia.Jak masz działo w systemie gatilnga to mówisz ze jest jedno działo czy moze 6 luf ? Masz liczbe dział i ich szybkostrzelność i to sie liczy a nie liczba luf.liczba luf sie nie liczy.

Kapustin
wtorek, 21 stycznia 2020, 13:29

Biedny kraj a pcha sie w ruskie łapy

Zatroskany
wtorek, 21 stycznia 2020, 13:17

Biedne ptaki.

Tweets Defence24