Nie milkną echa ataku na gen. K. Sulejmaniego w Iraku

4 stycznia 2020, 09:45
200103-M-ZX256-1002A
Fot.Marine Corps Sgt. Kyle Talbot, DoD, US Marines zabezpieczają amerykańską ambasadę w Iraku

Na świecie nie milkną echa amerykańskiego ataku na Kasema Sulejmaniego. Z jednej strony, wypływają coraz to nowe fakty dotyczące amerykańskich działań wywiadowczych i wojskowych podejmowanych wobec byłego szefa Al-Kuds, a z drugiej narasta napięcie w samym Iranie, jak i Iraku. Co więcej, pojawiają się doniesienia o możliwości przeprowadzenia kolejnych uderzeń na cele związane z szyickimi pro-irańskimi milicjami w tym kraju. 

Według źródeł przywoływanych przez agencję Reuters oraz amerykański "Washington Post" były szef irańskich sił Al-Kuds, Kasem Sulejmani, miał swobodnie podróżować po całym niemal Bliskim Wschodzie przez lata. Jednakże amerykańskie służby specjalne miały go śledzić od dłuższego czasu i kilkukrotnie rozważano jego fizyczną likwidację. Ostatecznie zdecydował się na to dopiero prezydent Donald Trump.

Decyzja podjęta na najwyższym szczeblu amerykańskiej administracji 

Wspomniana brytyjska agencja informacyjna oraz waszyngtoński dziennik w swoich opisach powołują się na liczne źródła, w tym m.in. na opinie obecnych i byłych pracowników amerykańskiej administracji. Zgodnie z doniesieniami do przebywającego w Mar-a -Lago na Florydzie prezydenta USA Donald Trump w niedzielę dołączyli jego najbliżsi doradcy. Rozmowy prowadzono w prezydenckiej rezydencji, m.in. specjalnym piwnicznym pomieszczeniu bez okien.

image
Fot. DoD, amerykańscy spadochroniarze w drodze na Bliski Wschód

W najważniejszej naradzie - na temat czy zabić Sulejmaniego czy też nie - miał uczestniczyć sekretarz stanu USA Mike Pompeo, sekretarz obrony Mark Esper, doradca Białego Domu ds. bezpieczeństwa narodowego Robert O'Brien oraz Szef Połączonych Sztabów Sił Zbrojnych USA generał Mark Milley - twierdzi Reuters. Odbyła się ona po wtorkowym szturmie wzburzonych Irakijczyków na ambasadę USA w Bagdadzie.

Zaskoczenie ruchem podjętym przez Donalda Trumpa

Na Florydzie Trumpowi przekazano, że Sulejmani wybiera się do Bagdadu. Amerykańscy urzędnicy uznali, że generał szydzi sobie z nich pojawiając się w irackiej stolicy w okresie wzmożonego napięcia na linii Waszyngton-Teheran. W dniach poprzedzających atak USA kontakty między amerykańskimi decydentami koordynował wiceprezydent USA Mike Pence.

Niektórzy z urzędników w Waszyngtonie przyznają - pisze "Washington Post" - że byli zaskoczeni decyzją prezydenta. "To było niesamowicie odważne i nawet zaskakujące dla wielu z nas" - oceniło jedno z wysoko postawionych źródeł tej gazety. W ostatnich dni przed likwidacją generała amerykańscy urzędnicy mieli przypominać Trumpowi, że nie odpowiedział na uprzednie irańskie ataki na statki przepływające Cieśninę Ormuz czy saudyjską rafinerię. "Argument był następujący: jeśli nie odpowiesz, (Irańczycy - PAP) pomyślą, że wszystko im wolno" - utrzymuje cytowane przez "Washington Post" źródło w Białym Domu.

Donald Trump - dodaje waszyngtoński dziennik - miał być sfrustrowany tym, że szczegóły odwołania jego nalotu przeciwko siłom irańskim w 2019 roku "wyszły na jaw. Czuł, że wygląda na słabego".

Służby specjalne Stanów Zjednoczonych śledziły każdy ruch Sulejmaniego 

Amerykańskie służby śledziły Sulejmaniego od kilku dni, informując o szczegółach Trumpa i wskazując, że najlepsza szansa na jego zabicie będzie w okolicy lotniska w Bagdadzie. Ostateczne "zielone światło" na przeprowadzenie operacji przywódca USA wydał na kilka godzin przed jej rozpoczęciem ze swojego ośrodka golfowego. O'Brien oświadczył w piątek, że atak na Sulejmaniego nastąpił po wizycie Irańczyka w Damaszku. W syryjskiej stolicy wojskowy miał przygotowywać ataki na amerykańskie wojsko i dyplomatów.

Reuters donosi z kolei, że w październiku dowódca elitarnych sił Al-Kuds spotkał się w Bagdadzie, w pobliżu amerykańskiej ambasady, z przywódcami szyickich milicji w Iraku. W trakcie rozmowy wezwał do wzmożenia ataków na Amerykanów i zachęcał do użycia nowej broni dostarczonej przez Iran. Miał też zapowiedzieć utworzenie nowej grupy paramilitarnej.

image
Fot. Army Spc. Khalil Jenkins DoD, amerykański AH-64 nad Bagdadem

Przez lata Sulejmani, nazywany "dowódcą cieniem", swobodnie podróżował po Bliskim Wschodzie. W ocenie jednego ze źródeł agencji Reutera irański generał okazywał "wręcz bezczelną, przesadną pewność siebie", w tym również - po grudniowym ataku na bazę USA w Iraku, w którym zginął Amerykanin.

Sulejmani został zabity w nocy z czwartku na piątek w Bagdadzie w rezultacie amerykańskiego precyzyjnego ataku rakietowego, zarządzonego przez prezydenta Trumpa. Na sobotę w Bagdadzie zaplanowane są jego uroczystości pogrzebowe.

Teheran zapowiedział zbrojny odwet za tę akcję. W związku ze wzrostem napięć na Bliskim Wschodzie Stany Zjednoczone wyślą dodatkowo do tego regionu około 3 tys. żołnierzy ze swej 82. dywizji powietrznodesantowej.

Masowe protesty w Iraku

Tymczasem w miejscu ataku na Sulejmaniego, a więc w Iraku tysiące osób zgromadziły się w centrum Bagdadu, by wziąć udział w procesji żałobnej ku czci irańskiego generała i jego adiutanta. Wznoszone były przy tym okrzyki "Śmierć Ameryce!", a tłum niósł flagi Iraku, jak i sztandary Ludowych Sił Mobilizacyjnych (PFM).

Zgodnie z programem uroczystości żałobnych, jakie opracowały Ludowe Siły Mobilizacyjne (PMF), procesja żałobna rozpocznie się w silnie strzeżonej rządowo-dyplomatycznej Zielonej Strefie w Bagdadzie na zachodnim brzegu rzeki Tygrys, a następnie wyruszy do oddalonego o 102 km świętego dla szyitów miasta Karbala, by zakończyć się w innym świętym mieście szyitów - An-Nadżafie (144 km od Bagdadu).

Kolejny atak w Iraku?

Tymczasem w kraju sytuacja staje się coraz bardziej napięta i chaotyczna. W nocy pojawiły się doniesienia, że w pobliżu bazy at-Tadżi na północ od Bagdadu został przeprowadzony atak lotniczy na konwój irackich Ludowych Sił Mobilizacyjnych (PMF), w którym zginęło 6 osób, a 3 odniosło rany. Międzynarodowa Koalicja walcząca w Iraku zaprzeczyła, że miała cokolwiek wspólnego z rzekomym atakiem lotniczym przeprowadzonym w nocy na północ od Bagdadu. "Koalicja nie przeprowadzała żadnych ataków lotniczych w pobliżu bazy at-Tadżi w ostatnich dniach" - zapewnił na Twitterze rzecznik międzynarodowej koalicji walczącej w Iraku z bojowcami Państwa islamskiego płk Myles B. Caggins III. Również rzecznik irackiego rządu zdementował doniesienia, że lotnictwo Międzynarodowej Koalicji przeprowadziło atak.

Celem domniemanego ataku miał być konwój PMF, który jest koalicją 40 formacji milicyjnych formalnie podporządkowanych rządowi irackiemu. W rzeczywistości jednak siły te uznawały dowództwo zabitego w piątek przez Amerykanów generała Kasema Sulejmaniego, szefa elitarnych irańskich Al-Kuds.

Po wydaniu oświadczenia rzecznika rządu Iraku, który podważył informacje o ataku na konwoj, kierownictwo Irackich Ludowych Sił Mobilizacyjnych wycofało się ze swych wcześniejszych twierdzeń, że miał on rzeczywiście miejsce. W komunikacie PMF wskazywano wcześniej, że samochody w konwoju przewoziły środki medyczne i nie zginął żaden wysoki rangą wojskowy związany z szyickimi milicjami. W wydanym naprędce oświadczeniu PMF zaprzeczył, że "w pobliżu at-Tadżi miał miejsce jakikolwiek atak".

 PAP/JR

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 53
Reklama
bryxx
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 16:20

Ciekawe jest to, na co nikt jakoś nie zwraca uwagi. Tuż przed ostatnimi wydarzeniami ukazały sie doniesienia wywiadu kurdyjskiego. Kurdowie otóż donosili że pobite ale nie dobite państwo islamskie w Iraku zakończyło właśnie przegrupowanie sił oraz zakończyło szkolenie nowych sił, uzyskało zatem zdolność do nowej fazy wojny. I nagle jak za pomoca czarodziejskiej różdżki atak na bazę , amerykanie od razu wskazali winnych i błyskawiczny zamach na Irańskiego generała. Amerykanie bombarduja jedną z 2 sił (druga są kurdowie) zdolnych naprawdę zagrozić państwu islamskiemu w Iraku. Irak zdestabilizowany, milicja szyjcka osłabiona, teraz tylko patrzeć jak islamiści rozpoczną ofensywę. Przypadek?

Davien
wtorek, 7 stycznia 2020, 04:00

Taak, oczywiście wczesniej USA rozbiajac ISIS w pył w Iraku i Syrii teraz im pomaga?? No panie bryxx, takich poronionych teorii dawno nei pisałes:)

wtorek, 7 stycznia 2020, 12:39

A w Polsce było referendum dotyczące wstąpienia do NATO co?

ukulele
wtorek, 7 stycznia 2020, 17:17

NATO to najlepsze co Polskę spotkało w ostatnich dekadach więc więcej powagi w obliczu tego co się teraz wydarza.

wtorek, 7 stycznia 2020, 21:10

Gościu tu nikt nie podważa korzyści płynacych z naszego wejścia do NATO a jedynie podważana jest wiarygodność prawd głoszonych przez davienka. Bo to on właśnie w innej dyskusji twierdził że ogromna większość społeczeństwa Polskiego opowiedziała sie w referendum za wejściem do NATO. Owszem ten krok miał ogromne poparcie w naszym społeczeństwie ale takowego referendum n ie było. Jak widzę ty ukulele takoż nie masz o tym pojecia więc nie zrozumiałeś ironii. Może okazywanie powagi zaczniesz(razem z Davienem) od poznania chocby najnoweszej historii Polski a potem dopiero zaczniesz sie wypowiadać.

Ukulele
wtorek, 7 stycznia 2020, 22:48

Nie przedstawiłeś się nawet ale ok. Co miała oznaczać ta ironia. I co zmieniłby fakt gdyby to referendum miało miejsce. To niezbyt istotne.

mobilny
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 13:53

Pod pretekstem walki z terroryzmem USA wraz Izraelem Bliski Wschód zajmują likwidując tuch niesfornych.

MAZU
niedziela, 5 stycznia 2020, 14:46

Strażnicy Rewolucji Islamskiej rozlewają islam na Europę. Teraz grożą USA atakami terrorystycznymi. Sądzę więc, że USA "zabezpieczy" cieśninę Ormuz, zarówno z wody jak i z powietrza. Iran ma proste pociski manewrujące z czeskimi i ukraińskimi mini silnikami odrzutowymi (m.inn. TJ 100 czeskiej První brněnská strojírna}. Zrobiliśmy podobne pociski manewrujące w 7M jakieś 10 lat temu, ale wtedy MON nas olał. USA postawi na pełna kontrolę przestrzeni powietrznej, zatem według 7M użyją lotniskowca. P.S. Jesteśmy fanami Abrahama Lincolna. Pozdrawiam, M

Alternatywny Fun fana fanów fana Daviena
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 09:44

Co to jest 7M?

wtorek, 7 stycznia 2020, 04:01

Jakis dziwaczny wymysł @MAZU bo jedyne co znalazłem na ten temat to marka starych dyskietek

SOWA
niedziela, 5 stycznia 2020, 09:21

Decyzja o ataku na Iran zapadła już dawno temu. To tylko kwestia wybrania odpowiedniego momentu. Lotnictwa USA, Wielkiej Brytanii, Izraela, Niemiec i Włoch od dłuższego czasu wspólnie ćwiczą skomplikowane operacje uderzeniowo - obronne. Jeśli do tego zespołu doliczymy A Saudyjską, ZEA to wojna gotowa. Pytanie tylko czy wsparcia udzieli też Pakistan. Ich siły powietrzne wielokrotnie brały udział w manewrach w rejonie Zatoki Perskiej. No i nie zapominajmy o naszej misji w Kuwejcie.

ukulele
wtorek, 7 stycznia 2020, 17:19

Pakistan przeciwko Iranowi? Możesz coś więcej?

abc
niedziela, 5 stycznia 2020, 02:59

Tragikomiczne jest to że za początkiem obecnej eskalacji czyli ataku na bazę USA gdzie zginął 1 człowiek nie wiadomo kto stoi. Oskarżenia że to Iran jest totalną bzdurą - brak dowodów, oskarżenia Sulejmaniego, największego wroga terrorystów, o terroryzm to kpina do kwadratu. Coś tu się nie zgadza - wojna z terroryzmem nie tak powinna wyglądać.

Are
niedziela, 5 stycznia 2020, 00:22

Nie mogę tego zrozumieć. Co by nie było Sulejmani był ważnym urzędnikiem Iranu. Zabicie go na terenie kraju trzeciego (formalnie nie będącego kolonią czy terenem pod okupacją stanów) stanowi złamanie pewnych praw międzynarodowych. A co by było gdyby rosjanie "zlikwidowali" jakiegoś ważnego amerykańskiego generała wizytującego np. Armenię czy jakieś afrykańskie państwo? Oj, coś czuję że znowu przekroczono następną granicę i teraz "polityczne zabójstwa" nie będą niczym dziwnym, a wizyty polityków w państwach trzecich bez żelaznych listów i wzmocnionej ochrony rzadkie.

Anty
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 13:24

A skąd wiesz czy Ruskie nie próbowały tego zrobić? Próbować a zrobić to dwie różne rzeczy....

~tok
sobota, 4 stycznia 2020, 19:09

Ameryka znów chce rozpętać jakiś konflikt. Najechali Irak z powodu broni chemicznej która sami sobie wymyślili i której nie było a teraz próbują na sile tworzyć i podsycać konflikt z Iranem. Czyżby ropa się kończyła ?

Kiks
niedziela, 5 stycznia 2020, 14:16

Przecież ropy mają w bród. A skoro żal ci satrapy to zapytaj Irańczyków czy są szczęśliwi pod rządami dyktatury.

Muminek
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 14:16

Facet nie ma dostępu do internetu - a co za tym idzie nie potrafi zobaczyć jak wygląda ten kraj szczęśliwości dla tych którzy nie są wyznawcami religijnej władzy.

gekko
sobota, 4 stycznia 2020, 17:30

mama nadzieje ze wypenja wszystkie terrorystyczne bojowki iranu z iraku.

uzupełnienie
sobota, 4 stycznia 2020, 22:37

... tak wyplenią USA z Iranu i Iraku

Kościuszko
sobota, 4 stycznia 2020, 21:05

A potrafisz zdefiniować o czym wogóle piszesz? Co to są terrorystyczne bojówki???

Uwaga
sobota, 4 stycznia 2020, 16:50

A na forum sami miłośnicy islamistów. Ta wasza lewacka zajadłość źle się dla was samych kiedyś skończy, jak się taki jeden z drugim zaczną wysadzać w powietrze razem z waszymi rodzinami...

SOWA
niedziela, 5 stycznia 2020, 09:26

Gdyby zachód nie podpalił całej Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu to nie było by problemów z islamistami i uchodźcami. Zresztą ci islamiści są śledzeni krok po kroku i służby więcej wiedzą o nich niż o jutrzejszej pogodzie.

Davien
niedziela, 5 stycznia 2020, 16:18

Doprawdy?? Bo mi się zdawało(jak i wszystkim poza np Rosja) że Arabska Wiosna była wydarzeniem spontanicznym, które zaczeło się w Tunezji iobaliła głownie prozachodnich dyktatorów?

SOWA
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 00:09

Dwóch amerykańskich generałów napisało w swoich książkach, że arabska wiosna była dziełem głównie USA i miała dać na kilkanaście lat oddech Izraelowi. To samo potwierdzają w wywiadach ich izraelscy koledzy którzy krytykują obecny rząd. Więc proszę skończ już ze spontanicznością bo to samo można napisać o zebraniu się Irakijczyków wokół amerykańskiej ambasady w Bagdadzie. Ci ludzie chcieli tylko wejść i porozmawiać. Fajnie?

Davien
wtorek, 7 stycznia 2020, 04:03

SOWA to moze podaj jakies dowody bo ci anonimowi generałowie jakos mniej sa wiarygodni od realnych wydarzeń. I jakim cudem Arabska Wiosna obaliła głównie prozachodnich dyktotorów... Ech panei SOWA...

Muminek
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 14:18

Tylko dlaczego uczestnicy arabskiej wiosny nie atakowali ambasad - i były ich dziesiątki tysięcy ??

Kościuszko
sobota, 4 stycznia 2020, 21:07

A jak byś zareagował gdyby nagle ktoś w centrum warszawy przy pomocy drona i rakiety odstrzelił np. Czeskieho ministra obrony lub naszego wizytującego w pradze???

...
sobota, 4 stycznia 2020, 20:06

isis zosalo pokonane pzrez kurdow (wyznania islamiego) iranskie milicje (tez islamisci) assada. rozbior polski 1 kraj nie uznal to turcja. wiec wiecej szacnku

Davien
niedziela, 5 stycznia 2020, 16:20

I jakoms dziwnym trafem zapomniałes o irackiej armii w Iraku i wsparciu Koalicji i USA w Iraku i Syrii. Asad nie miał nic wspólnego z rozbiciem ISIS tak samo jak Rosja wiec zwyczajnie zmyslasz.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 4 stycznia 2020, 14:51

Dawno temu na terenie Iraku rządził władca który ustanowił prawo oko za oko ząb za ząb jest to skuteczne prawo do tej pory i będzie zawsze. Jak Iran organizuje zamachy na obywateli USA to USA robi zamach na Irańczyka który te zamachy organizował, sprawiedliwe i delikatne rozwiązanie bo przecież USA ma wystarczający potencjał żeby zastosować odpowiedzialność zbiorową.

Wachmistrz Soroka
sobota, 4 stycznia 2020, 19:59

Mylisz się to prawo jest nieskuteczne, i sam bliski wschód jest tego przykładem. Życzę pokoju w sercu dla wszystkich komentujących, od tego się zaczyna.

OSA
sobota, 4 stycznia 2020, 13:28

FREE IRAQ bez żadnych sankcji i ciemiężenia

baca
sobota, 4 stycznia 2020, 13:03

to jak gra w pokera,pula spora a Tramp powiedział sprawdzam.reszta graczy ma problem,bo tramp ma 5 kart i na nich 10 lotniskowców,2200 samolotów bojowych i 1 326 000 żołnierzy.

Tomek
niedziela, 5 stycznia 2020, 09:49

I wybory i społeczeństwo bardzo niechetne wojnie,i wrogi kongres i w końcu swoje obietnice o końcu niekończących się wojen.

Are
niedziela, 5 stycznia 2020, 00:24

I wybory za pasem. I tłumaczenie wyborcom że dodatkowe wydatki i wysyłanie naszych chłopców to same zalety.

Smk
sobota, 4 stycznia 2020, 22:49

Jak Trump pokaże swoje karty na Bliskim Wschodzie to Europa jest bebronna w starciu ze swoim wschodnim sąsiadem czytaj Rosja...

Faludża
sobota, 4 stycznia 2020, 19:06

Reszta graczy to ma też swoje armie, samoloty i lotniskowce, więc jak Trump chce sprawdzać to niechaj sprawdza, tylko niech się nie zdziwi jak nagle kraje bałtyckie będą rosyjskie, a Tajwan w pełni chiński :) USA nie ma siły walki na kilka frontów i czas to w końcu zrozumieć, zamiast łudzić się że Chiny, Korea czy Rosja pozostaną bierne kiedy Ameryka uwikła się w wojnę z Iranem.

Davien
niedziela, 5 stycznia 2020, 16:23

Ale wiesz ze po czyms takim to Rosja jak wyhamuje za Uralem pogoniona przez NATO to bedzie miałą szczęście:) A atak na Tajwan to sezon polowań na kaczki z chinczykami z kontynentu w roli kaczek.

SOWA
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 00:15

Co z tego, że NATO wygra? Wygra, gdyż Rosja ma niewydolną gospodarkę. Tylko wtedy prawdopodobnie większości z nas na tym forum już nie będzie. Bo pierwsze uderzenie przyjmiemy my. Wojnę wygrywają państwa które wchodzą do konfliktu jako ostatnie dobrym przykładem są Amerykanie, którzy wygrali obie wojny światowe.

ukulele
wtorek, 7 stycznia 2020, 17:31

Człowieku zastanów się co piszesz. Uważasz że zmienimy położenie geograficzne Polski? Tak czy siak nasze położenie jest trudne. Co w tym wszystkim masz do powiedzenia? Chyba jednak dobrze, że przynależymy do NATO bo jeśli będzie konsekwentne to biada temu kto spróbuje zaatakować kogoś z naszego sojuszu. Reakcja będzie miażdżąca dla agresora. Wystarczy pociski wycelować tam gdzie trzeba. Nie wszystkie dolecą, ale te które dottrą do celu zrobią takibałagan, że kamień na kamieniu nie zostanie więc groźby niech sobie zostawią dla własnego społeczeństwea. Biorąc na logikę gdyby odpuścili atak na państwa bałtyckie czy nasz kraj to kto by ich powstrzymał przed dalszą ekspansją. Robią to w swoim dobrze pojmowanym interesie.

Davien
wtorek, 7 stycznia 2020, 04:05

SOWA po pierwsze jakos nie mieszkam w Estonii czy na Litwie ale w Polsce wiec jak widac raczej jeszcze tu bede:) A po drugie to naprawdse sadzisz że Putin zaryzykuje unicestwienie sił zbrojnych Rosji i przegrana wojnę dla chwilowej władzy nad Bałtami? Toz nawet na Ukrainie unika jak moze wciągniecia USA w ta wojenke.

Kiks
niedziela, 5 stycznia 2020, 14:18

Kto ma te lotniskowce, no kto? Chiny?

sobota, 4 stycznia 2020, 18:10

I wystrzela wszystkich Arabów oraz Persow którzy nie chcą blasku amerykanskiego słońca Dzieciaku polityka to nie Hollywood

uzupełnienie...
sobota, 4 stycznia 2020, 12:39

Parlament Iraku zbiera się na posiedzeniu, gdzie przegłosuje Ustawę o cofnięciu zgody na pobyt amerykanów na terenie Iraku. Muktada as-Sadr reaktywuje "Armię Mahdiego" w celu walki z amerykanami i Izraelem. I Szyici i Sunnici nie chcą USA na bliskim wschodzie....

Kiks
niedziela, 5 stycznia 2020, 14:19

Izrael tylko czeka na to.

piotr
niedziela, 5 stycznia 2020, 12:03

Zapomniales o jednym ze te parlament to moze sobie ustalac co tylko zechce jezeli chodzi o USA to jesli beda chcieli pozostac a tak bedzie zostano i nic im nikt nie zrobi .

im bardziej Puchatek zaglądał do środka tym bardziej nie było tam Prosiaczka
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 15:02

Mogą oczywiście spróbować bo Trump to wyjątkowy "oszołom" tylko skąd weźmie z 150-200 tyś żołnierzy do okupacji Iraku to po pierwsze. A jak zalutowane metalowe trumny będą wylatywać do USA z częstotliwością kilkunastu na tydzień to mu szybciutko rurka zmięknie to po drugie. Naiwna wiara niektórych we wszechmocne Stany Zjednoczone Ameryki potrafi rozbawić.

Davien
wtorek, 7 stycznia 2020, 04:07

Po pierwsze wystarczy by zmienili rząd na sunnicki, bo teraz rządza szyici i nagle mamy odwrotna sytuację wiec daruj sobie te 200 tys zołnierzy. Tyleze USA t nie Rosja i jak Irak wycofa zgode na pobyt to sie wycofaja.

SOWA
niedziela, 5 stycznia 2020, 09:43

Także rządzący Sunnici w Arabii Saudyjskiej i ZEA? No chyba nie. Nawet jeśli są arabscy Szyici popierający Iran to nie jest ich za dużo bo Iran to Persowie którzy przez Arabów traktowani są za zagrożenie chyba nawet większe niż USA. Dlatego Amerykanie mogą rządzić w regionie wykorzystując strach i uprzedzenia. Wojna z Iranem będzie dopełnieniem arabskiej wiosny. Utopi region w wojnie, zresetuje długi państw zachodnich wobec szejków i da oddech na lata tzw. wolnemu światu. Młodzi Arabowie nie ruszą na podbój Europy to będzie stracone pokolenie jak nasze pokolenie Kolumbów i pokolenie przekształceń ekonomicznych w Europie Środkowej i Wschodniej końca XX wieku.

sten
sobota, 4 stycznia 2020, 19:03

Nie do konca nie chca. Amerykanie sa rozgrywani, sa elementem gry roznych frakcj. Nienawisc do USA to rowniez element gry, na ktorej zbudowana jest pozycja wielu graczy, bo jednoczy. Ale bez USA chaos jest jeszcze wiekszy, no i nie ma wspolnego wroga, ktorego mozna za wszystko obwiniac.

Wojciech
sobota, 4 stycznia 2020, 17:17

Stawiam że tak właśnie będzie.

mobilny
sobota, 4 stycznia 2020, 12:27

I nie umilkną póki odpowiedzialny za atak czytaj USA nie zapłaci za swe terrorystyczne działania. Trump jak Putin wymyśla bajki a jego działania prowadzą do destabilizacji na świecie. Oby Chuny dały USA do wiwatu a rząd Polski się obudził

Tweets Defence24