Geopolityka

Doktryna morska Federacji Rosyjskiej – propagandowy „gniot” Kremla

Fot. kremlin.ru

Zapis zawarty w nowej doktrynie morskiej Rosji mówiący, że „Interesy narodowe Federacji Rosyjskiej jako wielkiej potęgi morskiej rozciągają się na cały Ocean Światowy i Morze Kaspijskie" świadczy o tym, że oceny przedstawione w tym dokumencie są oderwane od rzeczywistości, a cały dokument jest jedynie spisem marzeń, a nie zadań, jakie w obecnej sytuacji i Rosja może zrealizować.

Przed rozpoczęciem głównej parady morskiej z okazji dnia rosyjskiej marynarki wojennej, 31 lipca 2022 roku Władimir Putin podpisał dekret „O zatwierdzeniu doktryny morskiej Federacji Rosyjskiej". Automatycznie swoją ważność utraciła doktryna morska zatwierdzona 17 czerwca 2015 r. Ceremonia podpisania dekretu odbyła się w Twierdzy Piotra i Pawła w Petersburgu co miało potwierdzić powiązanie obecnych władz z imperialną Rosją.

Imperialne zapędy Putina można też było wyczuć w samej treści wprowadzonego dokumentu. Zaznaczono w nim m.in, że został on opracowany „w celu zabezpieczenia realizacji narodowej polityki morskiej Federacji Rosyjskiej". Putin później potwierdził zresztą w swoim przemówieniu poprzedzającym paradę morską w Petersburgu, że w nowej doktrynie „otwarcie zaznaczyliśmy granice i strefy interesów narodowych Rosji, zarówno gospodarczych, jak i żywotnie ważnych, strategicznych".

Fot. kremlin.ru

I rzeczywiście we wprowadzonym 31 lipca br. dokumencie pojawił się osobny rozdział opisujący „interesy narodowych Federacji Rosyjskiej, wyzwania i zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego Rosji na Oceanie Światowym".

Interesy narodowe i strategiczne obszary zainteresowania Federacji Rosyjskiej

W nowej doktrynie wyszczególniono w sumie czternaście najważniejszych interesów narodowych Federacji Rosyjskiej na Oceanie Światowym:

  1. Zapewnienie niepodległości i integralności terytorialnej państwa;
  2. Zabezpieczenie praw i jurysdykcji Rosji w wyłącznej strefie ekonomicznej i na „szelfie kontynentalnym Federacji Rosyjskiej";
  3. Utrzymanie przez Rosję statusu wielkiego mocarstwa morskiego (co uzasadniano później tym, że Federacja Rosyjska jest otoczona trzynastoma morzami);
  4. Rozwój potencjału morskiego (marynarki wojennej, przemysłu stoczniowego, rybołówstwa, instytutów badawczych, itd.);
  5. Zagwarantowanie wolności otwartego morza, a w tym prawa do: swobodnego przepływu jednostek pływających, przelotu statków powietrznych, rybołówstwa, badań naukowych, kładzenia podwodnych kabli i rurociągów, itd.;
  6. Bezpieczne funkcjonowanie podmorskich systemów rurociągowych do transportu węglowodorów;
  7. Zapewnienie gwarantowanego dostępu Federacji Rosyjskiej do globalnego transportu morskiego na Oceanie Światowym;
  8. Realizacja wojennomorskiej działalności na Oceanie Światowym w celu zabezpieczenia i ochrony narodowych interesów Federacji Rosyjskiej na Oceanie Światowym oraz podtrzymania strategicznej i regionalnej stabilności;
  9. Ochrona życia ludzkiego na morzu;
  10. Zapobieganie zanieczyszczeniu środowiska morskiego i ochrona jego mieszkańców;
  11. Kompleksowe badania i racjonalne wykorzystanie zasobów i przestrzeni Oceanu Światowego w celu zabezpieczenia ekonomicznego i społecznego rozwoju Federacji Rosyjskiej, w szczególności jej terytoriów nadmorskich;
  12. Zapewnienie bezpieczeństwa ekologicznego podczas pracy na Oceanie Światowym;
  13. Rozwój strefy arktycznej jako strategicznej bazy surowcowej związany m.in. z zagospodarowaniem szelfu kontynentalnego poza dwustumilową, wyłączną strefą ekonomiczną Federacji Rosyjskiej (obszar morski położony poza wodami terytorialnymi Federacji Rosyjskiej);
  14. Rozwój Północnej Drogi Morskiej, która ma być traktowana jako część krajowego systemu komunikacyjnego.
Fot. kremlin.ru

Z tych interesów wynikają też priorytety rozwoju działalności morskiej Federacji Rosyjskiej, a w tym:

  • zwiększenie zakresu zdolności marynarki wojennej;
  • rozwój zaplecza produkcyjnego do budowy dużych okrętów - w tym nowoczesnych lotniskowców;
  • „rozwój strategicznego partnerstwa i współpracy morskiej" z Indiami, Iranem, Irakiem, Arabią Saudyjską i innymi państwami regionu;
  • rozwój transportu morskiego;
  • rozwój i ochrona zasobów Oceanu Światowego;
  • rozwój podmorskich kabli i rurociągów;
  • rozwijanie morskich badań naukowych.
Fot. kremlin.ru

Putin wyszczególnił również strategiczne obszary zainteresowania, które jak podkreślił w swoim wystąpieniu podczas dnia marynarki wojennej w Petersburgu będą „chronione stanowczo i za wszelką cenę". Tymi obszarami mają być wody oceanów i mórz przylegających do wybrzeży Rosji (a w tym wody Arktyki, Morze Czarne, Azowskie, Ochockie i Beringa) oraz wschodnie Morze Śródziemne, „cieśniny Bałtyckie i Kurylskie" (Bałtijskije i Kurilskije proliwy) i obszary linii komunikacji morskiej, w tym ciągnących się wzdłuż wybrzeży Azji i Afryki.

Przewiduje się także rozszerzenie działalności Federacji Rosyjskiej na norweskim archipelagu Svalbard, na archipelagu Ziemi Franciszka Józefa, Nowej Ziemi i na Wyspie Wrangla.

Co ważne, zapisy w doktrynie dopuszczają użycia przez Wojennomorskij Fłot siły militarnej na oceanie. W przypadku „wyczerpania się możliwości politycznych, dyplomatycznych i innych nieprzymusowych narzędzi" na żywotnych obszarach oceanów świata (a więc również w Cieśninach Bałtyckich), Rosja „może użyć siły militarnej zgodnie z zaistniałą sytuacją". Z kolei na obszarach oceanów, które nie są istotne dla Rosji, planuje się wykorzystanie „przede wszystkim instrumentów polityczno-prawnych, mechanizmów działań dyplomatycznych i informacyjnych, a także innych metod pokojowych".

By w tym pomóc i zabezpieczyć się przed ewentualnymi skargami sądowymi, w doktrynie przewidziano wprowadzenie na czas wojny do Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej odpowiednio przygotowanych sądów cywilnych. Wyrokami będą więc sterowali ci, którzy wcześniej popełnili przestępstwo.

Fot. kremlin.ru

Wojennomorskij Fłot jako gwarancja bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej

Gwarantem wprowadzenia doktryny ma być według Putina rosyjska marynarka wojenna, zdolna do „błyskawicznego reagowania na każdego, kto zdecyduje się wkroczyć w naszą suwerenność i wolność". Dlatego w dokumencie zaznaczono, że w celu ochrony swoich interesów narodowych na oceanach Rosja zachowuje „swoje niepodważalne prawo do obecności sił marynarki wojennej i ich użycia w ścisłej zgodności z rosyjskim prawem i prawem międzynarodowym".

„Kierując się tą doktryną, Federacja Rosyjska będzie stanowczo i zdecydowanie bronić swoich interesów narodowych na Oceanie Światowym, a obecność wystarczającej siły morskiej gwarantuje ich zabezpieczenie i ochronę”.
Doktryna morska Federacji Rosyjskiej wprowadzona 31 lipca 2022 roku. Widać to zresztą w podsumowaniu całego dokumentu, w którym wyraźnie podkreślano, że Federacja Rosyjska nie może istnieć bez silnej floty i dlatego wprowadzenie w życie tej doktryny przyczyni się do zrównoważonego rozwoju społeczno-gospodarczego Federacji Rosyjskiej.

Putin nie odniósł się jednak nigdzie do rzeczywistych możliwości Wojennomorskowa Fłota. W swoim przemówieniu z okazji dnia marynarki wojennej zaznaczył jedynie w duchu kremlowskiej propagandy, że flota ta „z powodzeniem i z honorem realizuje strategiczne zadania na granicach kraju i na dowolnym obszarze Oceanu Światowego. Posiada wysoką gotowość do aktywnych działań swoich sił i zasobów przybrzeżnych, nawodnych, powietrznych i podwodnych".

Oderwany od rzeczywistości rosyjski prezydent stwierdził dodatkowo, że te możliwości się cały czas poprawiają i będą poprawiane. Dowodem na to ma być system rakiet hipersonicznych „Cirkon", które według niego: oczywiście: „nie mają odpowiedników na świecie i dla których nie ma barier".

Ale w nowej doktrynie zwrócono również uwagę na problemy. Zagrożeniem dla działań Wojennomorskowa Fłota ma być np. „brak wystarczającej liczby punktów bazowych poza Federacją Rosyjską, aby zapewnić działanie okrętom i statkom Marynarki Wojennej". Dlatego nowa doktryna przewiduje tworzenie centrów logistycznych dla sił morskich Rosji w krajach regionu Azji i Pacyfiku, nad Morzem Czerwonym oraz w krajach basenu Morza Śródziemnego.

„Kierując się tą doktryną, Federacja Rosyjska będzie stanowczo i zdecydowanie bronić swoich interesów narodowych na Oceanie Światowym, a obecność wystarczającej siły morskiej gwarantuje ich zabezpieczenie i ochronę”.
Doktryna morska Federacji Rosyjskiej wprowadzona 31 lipca 2022 roku

Ma to pozwolić „sprawować kontrolę nad bezpieczeństwem funkcjonowania transportu morskiego w tym regionie". W strefie Morza Śródziemnego priorytetem ma być wzmocnienie partnerstwa z Syrią w oparciu o centrum logistyczne w porcie Tartus, które zapewni „stałą rosyjską obecność morską na Morzu Śródziemnym". W dokumencie zawarto również zapowiedź usprawnienia i wzmocnienia zgrupowania sił Floty Czarnomorskiej na Krymie i na wybrzeżu Kraju Krasnodarskiego.

Fot. kremlin.ru

Głównymi wyzwaniami i zagrożeniami dla bezpieczeństwa narodowego i zrównoważonego rozwoju Federacji Rosyjskiej ma być jednak według nowej doktryny „strategiczny kurs USA na dominację na Oceanie Światowym i jego globalny wpływ na rozwój procesów międzynarodowych, w tym związanych z wykorzystaniem morskich dróg transportowych oraz zasobów energetycznych Oceanu Światowego".

Innymi wyzwaniami i zagrożeniami dla bezpieczeństwa narodowego Rosji mają być również:

  • dążenie Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników do ograniczenia dostępu Rosji do zasobów morskich i transportu morskiego;
  • wzrost liczby ćwiczeń prowadzonych przez państwa NATO i sojuszników na wodach mórz przylegających do terytorium Federacji Rosyjskiej;
  • „roszczenia terytorialne wielu państw" dotyczące rosyjskich terytoriów przybrzeżnych i wyspiarskich (bez wskazania jednak o co chodzi);
  • naciski gospodarcze, polityczne, międzynarodowe, informacyjne i militarne na Rosję w celu jej zdyskredytowania i ograniczenia działalności morskiej;
  • „znaczne uzależnienie" Rosji od transportu morskiego i eksploatacji systemów rurociągów podmorskich;
  • stan i skład rosyjskiej floty badawczej, które „są niezgodne z nowoczesnymi wymogami i skalą zadań";
  • sankcje międzynarodowe wobec przedsiębiorstw stoczniowych oraz spółek naftowych i gazowych;
  • wysiłki szeregu państw podjęte w celu osłabienia kontroli Federacji Rosyjskiej nad Północną Drogą Morską;
  • wzrost skali międzynarodowego terroryzmu i piractwa;
  • nielegalny transport drogą morską broni, substancji odurzających, chemicznych, radioaktywnych.

Komu zagraża doktryna morska Federacji Rosyjskiej?

Nowa doktryna morska, po raz kolejny udowodniła, że putinowska Rosja wykorzysta każdą okazję, by wprowadzać destabilizację w innych państwach i zaostrzać sytuację międzynarodową. Świadczy o tym chociażby zapowiedź rozszerzenia działalności Federacji Rosyjskiej na norweskim archipelagu Svalbard, w szczególności ma wyspie Spitsbergen, gdzie Rosjanie prowadzą wydobycie węgla i wysyłają swoje jednostki rybackie.

Rosja chce również mieć wpływ na Cieśniny Bałtyckie wymieniając je jako strategiczny obszar zainteresowania. Nie wiadomo zresztą jak na razie, co to w ogóle oznacza. Ani doktryna, ani zresztą sam Putin w swoim okolicznościowym przemówieniu nie wymienił bowiem w tym przypadku całego Morza Bałtyckiego (tak jak w przypadku Morza Czarnego), ale tylko wskazał miejsce, do którego Rosjanie nie mają żadnego prawa – poza prawem swobodnego przepływu. Może to być też sygnał pogodzenia się z tym, że po wejściu Szwecji i Finlandii do NATO Bałtyk stanie się wewnętrznym morzem Paktu i Flota Bałtycka nie będzie miała możliwości prowadzenia na nim żadnych operacji (poza wysyłaniem zanurzonych okrętów podwodnych).

Rosjanie zapowiadają też tworzenie baz morskich (punktów materiałowo-technicznego zabezpieczenia Wojennomorskowa Fłota) na Morzu Śródziemnym, na obszarze Pacyfiku oraz w państwach azjatyckich. Liczą więc prawdopodobnie na to, że uda im się na tyle skorumpować jakiś rząd lub zdestabilizować sytuację, że ktoś zgodzi się wpuścić na swoje terytorium rosyjskich żołnierzy.

Nowa doktryna była też kolejnym potwierdzeniem tego, że głównym obszarem działań Wojennomorskowa Fłota będzie rejon arktyczny. Rosjanom nie wystarcza jednak samo posiadanie dwunastomilowego pasa wód terytorialnych i dwustumilowego pasa wyłącznej, morskiej strefy ekonomicznej. Chcą mieć możliwość działania jeszcze dalej i już to zapowiedzieli we właśnie zatwierdzonym dokumencie. To właśnie ten obszar ma być bowiem dla Rosji „strategiczną bazą surowcową".

Fot. mil.ru

Wprowadzono nawet nazwę „szelfu kontynentalnego Federacji Rosyjskiej", który ma się według nich rozciągać „poza dwustumilową wyłączną strefą ekonomiczną w basenie arktycznym, w obrębie granic określonych w zaleceniach Komisji ds. Granic Szelfu Kontynentalnego, zgodnie z art. 76 Konwencji Narodów Zjednoczonych o prawie morza". W rzeczywistości takich konkretnych zaleceń jak na razie nie ma.

Przypomnijmy, że roszczenia zgłoszone do Komisji ds. Granic Szelfu Kontynentalnego w 2001 roku przez Federację Rosyjską obejmowały pas Morza Barentsa o szerokości nawet 350 Mm, obszary Morza Arktycznego dochodzące w niektórych miejscach do Bieguna Północnego a nawet północną część Pacyfiku. Swoje kontrwnioski w tej sprawie złożyły jednak w 2002 r. Stany Zjednoczone, Norwegia, Dania, Kanada i Japonia wskazując, że żądane przez Rosjan tereny obejmują sporne części szelfu kontynentalnego. Dlatego wniosek Rosji został odrzucony.

Federacja Rosyjska złożyła go jednak ponownie w 2015 roku. Gdyby ONZ uznała te roszczenia za zasadne to Rosjanie uzyskaliby dostęp do ponad 5 miliardów ton ropy naftowej i gazu ziemnego, o wartości 30 bilionów dolarów. Jest to jednak mało prawdopodobne i dlatego Rosjanie od kilkunastu lat przygotowują się do zajęcia szelfu siłą. To właśnie dlatego m.in. odbudowują bazy arktyczne oraz rozstawiają wzdłuż brzegu baterie nabrzeżne systemu Bastion, z rakietami „Oniks" o zasięgu ponad 500 km, pomimo że nie grozi im żaden desant od strony Bieguna Północnego. Chodzi po prostu o terroryzowanie określonego akwenu, co już próbowano wprowadzić na Morzu Czarnym.

Siłowej aneksji szelfu ma służyć również rozwój Północnej Drogi Morskiej (SMP), która ma stać się całorocznym szlakiem transportowym – „konkurencyjnym na rynku światowym". W tym celu zapowiedziano w doktrynie prowadzenie działań mających zwiększyć bezpieczeństwo pływania na SMP, poprzez m.in.: rozwój monitoringu i prognozowania meteorologicznego, systemów łączności i pozycjonowania, infrastruktury oznakowania torów wodnych i szlaków, itp.

Zgodnie z ideami doktryny, sąsiadujące z Północną Drogą Morską wody Oceanu Arktycznego zostały uznawane są za strefy ważne dla zabezpieczenia interesów narodowych Federacji Rosyjskiej.

Czym rzeczywiście jest nowa doktryna morska Rosji?

Nowa doktryna morska Federacji Rosyjskiej jest tak naprawdę jedynie dokumentem propagandowym. Wyznaczone tam cele są dla obecnej Rosji niemożliwe do zrealizowania, a ocena własnej sytuacji (w tym stanu Wojennomorskowa Fłota) jest całkowicie nietrafiona. Już samo to, że założono rozwój zaplecza stoczniowego do budowy lotniskowców, świadczy o tym, że Putin nie zdaje sobie sprawy, w jakim stanie jest jego morski przemysł zbrojeniowy - izolowany od całego świata oraz marynarka wojenna, która przecież musi określić wymagania i nadzorować realizowane prace.

A przecież Rosja już od kilkunastu lat nie jest w stanie zbudować okrętów klasy niszczyciel oraz śmigłowcowiec. Ma nawet problemy z budową fregat. Rosyjski przemysł i Wojennomorski Fłot nie są również w stanie modernizować starszych jednostek pływających, a wprowadzane rozwiązania są nieefektywne, czego dowodem może być chociażby zatopienie krążownika „Moskwa" przez Ukraińców, pozbawionych przecież właściwie sił okrętowych.

Fot. mil.ru

W przypadku Arktyki władze na Kremlu całkowicie ignorują fakt, że wszystkie państwa arktyczne znajdują się obecnie w antyrosyjskim obozie, wprowadzającym sankcje za napaść zbrojną na Ukrainę. Żadne z niech nie zgodzi się więc na jakiekolwiek ustępstwa wobec Rosji, wiedząc z czym to jest związane i czemu to może służyć.

Czytaj też

Tak samo nierealne wydają się być plany budowy przez Federację Rosyjską baz a terenie Azji oraz nad Morzem Śródziemnym. Większość krajów zdaje sobie bowiem sprawę, jakie konsekwencje wiążą się z wpuszczeniem rosyjskiego wojska na własne terytorium i jak trudno będzie im potem realizować własną politykę wewnętrzną i zagraniczną.

Najważniejszym problemem w urzeczywistnieniu wprowadzonej właśnie doktryny będzie jednak izolacja Federacji Rosyjskiej oraz związane z tym ograniczenia finansowe i technologiczne. Już to zresztą widać po zrywanych kontraktach zbrojeniowych, kiedy potencjalni klienci zorientowali się, jak nieskuteczne są rosyjskie systemy uzbrojenia w starciu z rozwiązaniami proponowanymi przez producentów z krajów zachodnich. I nawet znaczne obniżenie ceny może nie wystarczyć w zdobywaniu potencjalnych zamówień tym bardziej, że Rosja utraciła dostęp do najnowszych zagranicznych technologii i będzie mogła zaoferować tylko to, co sama opracuje.

A jak takie, własne rozwiązania działają można się przekonać po wrakach na polach Ukrainy oraz na dnie Morza Czarnego.

Komentarze (3)

  1. gdyby.

    Nasza doktryna jaka jest ? Morska np? Albo ogólnie ? Pewnie obronna - czemu więc okupowalismy 20 lat część Afganistanu? Papier co innego praktyka co innego.

    1. Chyżwar

      Guzik ci do tego, po co byliśmy w Afganistanie. Martw się o rosyjską doktrynę morską. Sami zrobili się tak, że na Bałtyku nie mają już czego szukać.

    2. Mścibor

      Jak to guzik nam do tego? Za moje podatki okupują kraj i nie mogę dowiedzieć się w czyim interesie? Powiedz wprost, że w interesie USA a ten nie jest zbieżny z naszym. Może jest jest ale taki jaki łączy pijawkę z krową w stawie.

    3. Valdore

      @gdyby, przecież wasza rosyjska doktryna morska polega na zatapianiu własnej froty i posyłania marynarzy na ckm-y wroga.

  2. GB

    Co do fregat 22350 to Admirał Gorszkow I Admirał Kasatonow weszły do służby z ukraińskimi turbinami gazowymi. Kolejny Admirał Gołowko miał mieć turbiny produkcji rosyjskiej i wejść do służby pod koniec tego roku. Cytat (tłumaczenie) z runetu: "Tymczasem „Admirał Gołowko” nie brał udziału w próbach morskich. Dlaczego to jest ważne ? Bo zainstalowano na nim „pierwszą elektrownię domową”… A raczej to już druga… pierwsza została jakoś cudownie zrujnowana, więc druga została później ochrzczona ponownie w pierwszą i… cisza. I czy to ważne. Bo jeśli nigdy nie byliśmy w stanie stworzyć działającej elektrowni dla fregaty, to w zasadzie nie może być innych statków. Bo bez silników żaden statek się nie ruszy.". Więc o ile to prawda to Rosja nie jest wstanie budować nawet niewielkich w sumie fregat.

    1. gdyby.

      Moziwe. Z tym że ukraińskie turbiny to tak naprawdę turbiny ZSRR.

    2. Valdore

      @gdyby i popatzr Rosja nie ejst w stanie ich produkować, a Turbiny sa ukrainskei

    3. Chyżwar

      @gdyby. Mało ważne. ZSSR poszedł się "bać". Razem z nim poszły się dla rusków "bać" wspomniane turbiny. Kompozyt do produkcji nadbudówek stealth także mają bardzo fajny. Nowo budowana korweta klasy "kniaź pożarski" sfajczyła się w Petersburgu tak szybciutko jakby we wspomnianym kompozycie była nitroceluloza.

  3. Chyżwar

    Faktycznie mordor potrafi zaskoczyć. Kiedy zobaczyłem na zdjęciu trzy nowe "lotniskowce" stojące koło putina kiedy podpisywał kwity, muszę przyznać, że w tempie "ekspresowym" przybywa orkowych "okrętów".