Reklama
  • WIADOMOŚCI
  • ANALIZA

Czy Artykuł 5 gwarantuje realną obronę członków NATO?

Od momentu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę Artykuł 5 Traktatu Północnoatlantyckiego odmieniany jest przez wszystkie przypadki. Jak dokładnie interpretować jego zapisy? Czy jest gwarantem naszego bezpieczeństwa?

Spowity dymem po strzelaniu czołg podstawowy AMX Leclerc podczas ćwiczeń międzynarodowego kontyngentu NATO eFP w Estonii w 2017 roku.
Spowity dymem po strzelaniu czołg podstawowy AMX Leclerc podczas ćwiczeń międzynarodowego kontyngentu NATO eFP w Estonii w 2017 roku.
Autor. LCpl Craig Williams / Ministry of Defence / OGL v1.0

Jak dokładnie brzmi Artykuł 5 Traktatu Północnoatlantyckiego? Czy jego zapisy gwarantują pomoc wszystkich członków zaatakowanemu sojusznikowi? Czy za brak pomocy grozi jakakolwiek kara? Czy możliwe jest wyrzucenie z NATO? Aby odpowiedzieć na powyższe pytania, w pierwszej kolejności musimy dokładnie przyjrzeć się samemu artykułowi.

Reklama

Jak brzmi dokładnie Art. 5?

Oto jak dokładnie wygląda treść Art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego:

„Zgodnie z artykułem 5 Traktatu Północnoatlantyckiego, strony zgadzają się, że zbrojna napaść na jedną lub kilka z nich w Europie lub Ameryce Północnej będzie uznana za napaść przeciwko wszystkim państwom członkowskim. W takim przypadku każde państwo, w ramach prawa do indywidualnej lub zbiorowej samoobrony, uznanego na mocy artykułu 51 Karty Narodów Zjednoczonych, udzieli pomocy napadniętemu państwu, podejmując niezwłocznie działania, jakie uzna za konieczne, w tym użycie siły zbrojnej, w celu przywrócenia i utrzymania bezpieczeństwa obszaru północnoatlantyckiego. O każdej takiej napaści i podjętych środkach zostaje powiadomiona Rada Bezpieczeństwa ONZ, a środki te zostaną zaniechane, gdy Rada podejmie działania konieczne do przywrócenia międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa” – wskazuje Traktat Północnoatlantycki (zwany również Traktatem Waszyngtońskim) z 1949 roku.

Art. 5 i spełnienie jego warunków

Patrząc na oryginalny (angielski) zapis artykułu, napotykamy tam na zwrot, który może budzić pewne wątpliwości, dając prawo do sporej dowolności w interpretacji. Przede wszystkim chodzi tu o zwrot „such action as it deems necessary”, który należy tłumaczyć jako: „podjąć działania, które (państwo) uzna za konieczne”.

Czy oznacza to, że poszczególne państwa członkowskie mogą stwierdzić, że pomogą zaatakowanemu członkowi NATO wyłącznie poprzez drobną pomoc (np. przekazanie kamizelek kuloodpornych czy palet z butelkami wody pitnej) i to spowoduje, że de facto spełnią swój obowiązek w kontekście artykułu 5? Odpowiedzi na to pytanie udzielił nam ekspert ds. prawa międzynarodowego dr Mateusz Piątkowski (Uniwersytet Łódzki), który podkreślił, że Art. 5 jest prawnie wiążącym zobowiązaniem państw-stron Traktatu Północnoatlantyckiego, co oznacza, że jego naruszenie stanowi podstawę odpowiedzialności międzynarodowej państwa-naruszyciela.

Reklama

„Trzeba zwrócić uwagę na Konwencję wiedeńską o prawie traktatów z 1969 roku, zwłaszcza art. 31, który stanowi o interpretacji w dobrej wierze, w „świetle przedmiotu i celu traktatu”. Są zróżnicowane poglądy na to, czy uruchomienie art. 5 NATO skutkuje automatycznie decyzją o współuczestnictwie w konflikcie zbrojnym i natychmiastowym wejściem do wojny – tak radykalna decyzja może być jednak obwarowana dodatkowymi wymogami wewnętrznymi (np. automatyczne uczestnictwo w wojnie jest problematyczne w świetle Konstytucji USA, która stanowi o wyłącznych uprawnieniach Kongresu w tej mierze – art. 8(1)) – co też wpłynęło na taką treść art. 5 w toku negocjacji” – powiedział nam dr Piątkowski, dodając swoją interpretację ws. wspomnianej przez nas „drobnej pomocy”.

„Dostawa butelek to skrajność w drugą stronę – dla mnie takie działanie nie będzie stanowiło wykonania traktatu w dobrej wierze, jednak NATO ma wyraźny cel defensywny, nastawiając się na wszelkie działania dopuszczalne dla jego osiągnięcia. To jest właśnie „cel i przedmiot traktatu”. Konkludując – dostawa butelek czy innej pomocy humanitarnej będzie naruszeniem zobowiązań wynikających z Paktu Północnoatlantyckiego” – potwierdził ekspert.

Artykuł 5 i kara za brak pomocy?

Mając świadomość istniejących zapisów, powstaje pytanie o to, czy NATO jakkolwiek może sankcjonować niewystarczającą pomoc danego państwa członkowskiego? Co z wyrzuceniem lub zawieszeniem w prawach członka?

Jak wskazuje prof. Aurel Sari z Exeter, kwestia wyrzucenia z Sojuszu Północnoatlantyckiego nie jest rzeczą prostą. Jak twierdzi prof. Sari, Traktat Północnoatlantycki, w odróżnieniu od Karty Narodów Zjednoczonych (art. 5 i 6), Statutu Rady Europy (art. 8) czy Traktatu o Unii Europejskiej (art. 7), nie przewiduje zawieszenia praw państwa członkowskiego czy wykluczenia go z NATO.

Co ciekawe, temat zawieszenia lub nawet wyrzucenia z NATO, który ostatnio powrócił do debaty publicznej w związku z groźbami Donalda Trumpa względem Hiszpanii([article:1066668]) nie jest czymś zupełnie nowym. Przykład stanowi tu Turcja w 2019 roku i jej działania w Syrii, a także rok 2016 i zakup przez Ankarę rosyjskich systemów obrony powietrznej S-400.

„Kwestia tzw. Rogue members w NATO toczy się już od jakiegoś czasu. O ile jest klauzula wystąpienia z Paktu (art. 13), to nie ma postanowienia o wydaleniu członka. Wtedy do zastosowania byłyby ogólne zasady prawa traktatów – art. 60 ust. 2 Konwencji wiedeńskiej o prawie traktatów, który stanowi o „istotnym naruszeniu traktatu wielostronnego” – co może prowadzić do wygaśnięcia traktatów w stosunkach pomiędzy „rogue member” a resztą NATO” – podsumował dr Mateusz Piątkowski, zaznaczając, że nie jest to równoznaczne z upadkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego, choć taka ewentualność może się pojawić.

Reklama
WIDEO: Trumpolog: blokada Ormuzu się nie uda | Premier Tusk w Korei Płd | Defence24Week #156
Reklama