Reklama
  • ANALIZA
  • WIADOMOŚCI

Czy Amerykanie dokonają interwencji na Kubie?

Operacja Epic Fury zeszła z czołówek portali informacyjnych. W Islamabadzie toczą się negocjacje pokojowe. Tymczasem amerykańskie media zaczynają spekulować o kolejnej interwencji na Karaibach. Tym razem na celowniku administracji Donalda Trumpa znalazła się Kuba. Czy dojdzie niebawem do próby obalenia kubańskich komunistów?

Zdjęcie podglądowe: gen. armii Szojgu z wizytą na Kubie, fot. mil.ru
Zdjęcie podglądowe: gen. armii Szojgu z wizytą na Kubie, fot. mil.ru

Przeprowadzona na początku stycznia 2026 r. operacja Absolute Resolve stanowiła pewną cezurę w działaniach administracji Trumpa. Trwająca zaledwie kilka godzin operacja specjalna zakończyła się pełnym sukcesem. Komandosi Delta Force pojmali oskarżanego o wspieranie narkobiznesu przywódcę Wenezueli Nicolasa Maduro i wywieźli go na oczach całego świata na pokład okrętu desantowego USS Iwo Jima. Po krótkim pobycie w amerykańskiej bazie Guantanamo na Kubie Maduro wraz z żoną przetransportowany został do budynku sądu federalnego w Nowym Jorku. Czy taki los może czekać kubańskich komunistów? Od kilku dni media w USA coraz intensywniej zastanawiają się nad możliwym przebiegiem tego typu operacji. Przecieki medialne sugerują, że rozpoczęło się planowanie działań wojskowych.

Reklama

Kubańskie drony

Fala spekulacji dotycząca możliwej amerykańskiej operacji na Karaibach nasiliła się po ujawnieniu przez portal Axios informacji wywiadowczych dotyczących 300 dronów, które władze kubańskie miały zakupić od Iranu i Rosji. Według cytowanego przez Axios informatora amerykańskie raporty wywiadowcze sugerują, iż Kubańczycy rozważają wykorzystanie pozyskanych dronów w celu zaatakowania bazy Guantanamo na Kubie. W zasięgu dronów mogłaby się znaleźć również Floryda (miasto Key West położone jest zaledwie 90 mil na północ od Hawany). Informacje te wydają się stwarzać dogodny pretekst do zwiększenia presji dyplomatycznej, ale też tworzenia planów ewentualnościowych, których celem jest neutralizacja tego hipotetycznego zagrożenia.

Minister spraw zagranicznych Kuby Bruno Rodriguez stwierdził, iż USA tworzą pretekst dla możliwej agresji militarnej. Zaznaczył także, że Kuba gotowa jest do stawienia oporu. Prezydent Kuby Miguel Diaz-Canel zapewnił z kolei, że jego kraj nie stanowi dla nikogo zagrożenia i nie zamierza nikogo atakować. Przestrzegł też, że ewentualna amerykańska interwencja doprowadzi do rzezi na wyspie i będzie miała nieprzewidywalne konsekwencje dla całego regionu.

Napięcia na linii USA – Kuba zaostrzyły się po aresztowaniu przez Amerykanów Nicolasa Maduro. Stany Zjednoczone przejęły de facto kontrolę nad eksportem wenezuelskiej ropy, od której Kuba była uzależniona. Pod koniec 2025 roku licząca 10 milionów mieszkańców Kuba otrzymywała z Wenezueli około 35 tys. baryłek ropy dziennie, czyli 60-70% dostaw. Blokada dostaw tego surowca doprowadziła do pogłębienia się kryzysu energetycznego, którego przejawem są nawet 20-godzinne przerwy w dostawach prądu w niektórych dzielnicach Hawany. Presja ekonomiczna zbiegła się z aluzjami Donalda Trumpa na temat przejęcia Kuby i obalenia sprawujących tam władzę od 1959 roku komunistów.

Castro oskarżony

Historycy szacują, że od czasów przejęcia władzy przez Fidela Castro w 1959 roku komunistyczny reżim pozbawił życia ponad 15 tys. Kubańczyków, a blisko 100 tys. wtrącił do więzień i obozów. Pascal Fontaine, współautor „Czarnej Księgi Komunizmu” uważa, że w samych latach 60. XX wieku rozstrzelanych zostało od 7 do 10 tys. osób. Z biegiem czasu represje zelżały, a władza przeszła w ręce Raula Castro – młodszego brata dyktatora, który do 2021 sprawował funkcję pierwszego sekretarza Komunistycznej Partii Kuby.

20 maja 2026 r. 94-letni dziś Raul Castro postawiony został przez prokuraturę federalną w Miami w stan oskarżenia. Byłemu przywódcy Kuby zarzuca się udział w spisku mającym na celu zabicie amerykańskich obywateli. Zarzuty dotyczą zestrzelenia dwóch samolotów Cessna Skymaster z czterema osobami na pokładzie. Incydent wydarzył się w 1996 roku – strona kubańska uważała, że samoloty należące do organizacji humanitarnej Brothers to the Rescue naruszyły przestrzeń powietrzną Kuby. W odpowiedzi kubański MiG-29 zestrzelił obie cywilne maszyny.

Warto pamiętać, że operację w Wenezueli poprzedziło oskarżenie Nicolasa Maduro o wspieranie narkobiznesu. Również dyktator Panamy Manuel Noriega przed amerykańską interwencją in 1989 roku został oskarżony o handel narkotykami, a następnie skazany na 40 lat więzienia. Znaczenie Raula Castro dziś jest już symboliczne, ale stanowi dogodny element delegitymizacji władz komunistycznych. 21 maja sekretarz stanu Marco Rubio zwrócił się w pięciominutowym, wygłoszonym po hiszpańsku przesłaniu wideo bezpośrednio do Kubańczyków, oferując nowe otwarcie w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi. Jak podkreślił, powodem wszelkich braków na Kubie są sprawujący władzę i kontrolujący gospodarkę komuniści. Oni też stanowią przeszkodę na drodze do wolności i poprawienia warunków życia Kubańczyków.

Reklama

Hawański łącznik

Gdy było już wiadomo, że Raul Castro zostanie oskarżony przez amerykańską prokuraturę, do Hawany udał się dyrektor CIA John Ratcliffe. Była to pierwsza tego typu wizyta od 1953 roku. Ratcliffe spotkał się z przedstawicielami władz kubańskich: Raulem Guillermo Rodríguezem Castro, wpływowym pułkownikiem kubańskiego MSW i zarazem wnukiem Raula Castro, ministrem spraw wewnętrznych Alvarezem Casasem oraz szefem kubańskiego wywiadu.

Oficjalnie dyskutowane były kwestie współpracy organów ścigania. Można przypuszczać, że tego typu spotkania są elementem gry dyplomatyczno-wywiadowczej mającej na celu doprowadzenie do zmiany władzy. CIA odgrywała istotną rolę w przygotowaniach do usunięcia od władzy Nicolasa Maduro, a Ratcliffe był jednym z pierwszych amerykańskich oficjeli, którzy pojawili się w Caracas po operacji Absolute Resolve.

W tym kontekście nie można zapominać, iż w styczniu doszło już do pierwszego starcia amerykańsko-kubańskiego. Podczas operacji w Wenezueli poległo 32 Kubańczyków. Część z nich stanowiła bezpośrednią ochronę Nicolasa Maduro i zginęła w walce z Delta Force.

Opcje wojskowe

Czy Stany Zjednoczone posuną się do bezpośredniej interwencji wojskowej na Kubie? Dziś nie widać oznak koncentracji sił wokół Kuby, chociaż CNN donosi o intensyfikacji operacji wywiadowczych. Warto pamiętać, że na Florydzie znajduje się największa baza Sił Powietrznych USA, czyli Eglin AFB. Kuba jest położona tak blisko, że nie jest konieczna długotrwała koncentracja sił morskich.

Siły kubańskie liczą około 50 tys. żołnierzy i 40 tys. rezerwistów. Formacje paramilitarne, podobnie jak np. w Wenezueli, są liczne na papierze, ale nie stanowią realnej siły. Wyposażenie jest w większości przestarzałe – brytyjski IISS szacuje, że sprawnych pozostaje osiem samolotów bojowych. Obronę przeciwlotniczą stanowią częściowo zmodernizowane systemy S-125. Operacje w Wenezueli i Iranie pokazały jednak, że nawet nowoczesne systemy przeciwlotnicze rosyjskiej produkcji nie stanowią dużego zagrożenia dla samolotów piątej generacji.

Ewentualna opcja militarna miałaby prawdopodobnie charakter zbliżony do działań USA w Wenezueli, z tą różnicą, że przywództwo kubańskie jest bardziej zdecentralizowane. Wydaje się jednak, że USA dążą do pokojowej zmiany władzy w Hawanie, oferując możliwość pomocy humanitarnej. Nie można wykluczyć, iż ewentualna interwencja realizowana byłaby jako połączenie presji militarnej, operacji specjalnych i misji humanitarnej, a USA starałyby się unikać bezpośredniego użycia siły.

Reklama

Zobacz również

WIDEO: No to lecimy - zobacz gdzie!
YouTube cover video
Reklama